- WIADOMOŚCI
Pomoc wojskowa dla Ukrainy to karta do gry. „Nie ma premii za altruizm”
Autor. Sejm / sejm.gov.pl
Polska powinna uzależniać pomoc wojskową dla Ukrainy od realizacji własnych celów strategicznych – powiedział Krzysztof Bosak w programie „Kulisy Siły” Defence24. Wicemarszałek Sejmu podkreślił, że wsparcie militarne nie może prowadzić do osłabienia zdolności obronnych Polski.
Pytany przez Michała Stelę, czy Konfederacja po ewentualnym wejściu do rządu utrzymałaby pomoc wojskową dla Ukrainy, Bosak nie opowiedział się za jej całkowitym zatrzymaniem.
– Pomoc na forum międzynarodowym jest instrumentem uprawiania polityki. Nie jest żadnym dogmatem. Jest po prostu instrumentem – powiedział.
Według wicemarszałka Sejmu polskie wsparcie powinno służyć m.in. ograniczaniu wpływów Rosji, powstrzymywaniu rosyjskiej ekspansji, budowaniu pozycji Polski w NATO oraz realizacji polskich celów politycznych wobec Ukrainy.
Zobacz też

Bosak zaznaczył jednak, że przekazywanie sprzętu wojskowego nie może odbywać się kosztem własnych zdolności obronnych.
– Jeżeli chcemy udzielić wsparcia zbrojeniowego, to nie wolno robić tego kosztem własnych zdolności obronnych. I nie wolno robić tego w takim tempie, że traci się argument do dalszej rozmowy – stwierdził.
Zdaniem polityka Polska zbyt szybko przekazała Ukrainie znaczną część dostępnego uzbrojenia, ograniczając w ten sposób własne możliwości prowadzenia dalszej polityki wobec Kijowa.
– Jak się wszystkie karty odda, to nie ma premii za altruizm. Po prostu traci się pozycję – powiedział Bosak.
Na pytanie Michała Steli, czy pomoc wojskową dla Ukrainy należy więc traktować jako „karty do gry”, wicemarszałek odpowiedział jednoznacznie: „Dokładnie tak”.
Bosak podkreślił jednocześnie, że jego ugrupowanie nie chce budować polityki wobec Ukrainy wyłącznie na negatywnych emocjach. Jak zaznaczył, celem powinna być długofalowa strategia zapewniająca Polsce bezpieczeństwo, wiarygodność sojuszniczą i realne instrumenty wpływu.

