Reklama
  • WIADOMOŚCI

Niemcy: Żelazna Kopuła zamiast samochodów

Czy Niemcy i Izrael będą współpracować przy produkcji elementów obrony przeciwlotniczej? Berlin może też wyrażać zainteresowanie pozyskaniem własnego systemu Żelaznej Kopuły.

Iron Dome / Fot. Amit Agronov / IDF (CC BY-SA 3.0)
Iron Dome / Fot. Amit Agronov / IDF (CC BY-SA 3.0)

Niemiecki koncern Volkswagen AG ma prowadzić zaawansowane rozmowy z firmą DND (Dynamic Nobel Defence), należącą do izraelskiego koncernu zbrojeniowego Rafael, w sprawie produkcji części systemu obrony powietrznej Iron Dome. Jak informuje „Financial Times”, w ramach współpracy miałoby dojść do przekształcenia jednej z fabryk VW (Osnabrück) w miejsce zajmujące się produkcją poszczególnych części dla owego systemu. Jak czytamy, chodzić ma o „nierakietowe komponenty” (VW wyklucza bezpośrednią produkcję broni), w tym ciężarówki czy generatory zasilania systemu. Produkcją pocisków Tamir (efektor systemu Iron Dome) ma, według planów Rafaela, zająć się inny zakład.

Z informacji, do których dotarł z kolei Defence Network, wynika, że jeśli do porozumienia dojdzie w najbliższych tygodniach, to produkcja w Niemczech może rozpocząć się już w przyszłym roku. Do finalizacji ewentualnej inwestycji potrzebna jest formalna akceptacja niemieckiego rządu. Według nieoficjalnych informacji strona niemiecka ma także przejawiać chęć zakupu izraelskiego systemu przeciwrakietowego dla własnych sił zbrojnych.

Reklama

KOMENTARZ:

Warto dodać tu kilka słów komentarza. Po pierwsze, Niemcy od dawna współpracują z izraelską zbrojeniówką. Przykładami są konsorcjum EuroSpike GmbH (z udziałem Diehl Defence, Rheinmetalla i Rafaela), produkujące na licencji system przeciwpancerny Spike, ale też konsorcjum EuroTrophy (KNDS i Rafael), które produkuje elementy, integruje oraz dostarcza do Europy aktywny system ochrony Trophy. Niemcy, jeszcze w 2023 roku, jako jedyne państwo w Europie zdecydowały się też na zakup systemu strategicznej obrony przeciwrakietowej Arrow 3. Obecnie jest to jedyny w państwach NATO nienależący do sił USA system, mogący zwalczać rakiety balistyczne poza atmosferą ziemską. Współpraca niemiecko-izraelska jest zatem wspierana na poziomie politycznym.

Po drugie, nie jest żadną tajemnicą, że niemiecki przemysł motoryzacyjny poszukuje zleceń, więc zaangażowanie linii produkcyjnej w produkcję kontenerów czy elementów wyrzutni może być jednym z wyjść w tej sytuacji. Po trzecie wreszcie, warto powiedzieć, czym obecnie jest Żelazna Kopuła. To przeciwrakietowy system krótkiego zasięgu, mogący zwalczać cele na dystansach do kilkunastu kilometrów. O ile pierwotnie powstał on z myślą o zwalczaniu prostych rakietowych pocisków artyleryjskich o zasięgu od 4 do 70 km, to od tego czasu był modernizowany. Do obiektów, które może zwalczać, dodano też bezzałogowce, klasyczne samoloty i różnego typu zaawansowane pociski rakietowe. 

Reklama

Ewentualne wprowadzenie Żelaznej Kopuły w Niemczech oczywiście nie przełoży się na pełne pokrycie terytorium, bo nie ma na to szans ze względu na geografię i koszty, ale może znacząco wzmocnić ochronę wojsk i wybranych, najważniejszych obiektów. W takim kontekście należy postrzegać system Iron Dome, który będzie niebawem – w jednej z modyfikacji jako MRIC, czyli Mid Range Intercept Capability – używany także przez US Marines. W dokumentach budżetowych US Marines koszt jednego pocisku to około 220 tys. dolarów – to o około połowę mniej niż rakieta Sidewinder, nie mówiąc już o innych, cięższych rakietach używanych do zwalczania celów powietrznych.

współpraca Jakub Palowski

WIDEO: F-35 vs. JAK-130 | Fregata tonie | Kuwejt strąca F-15 - Defence24Week #151
Reklama