Niemcy inwestują w Luftwaffe. Miliardy euro na nowe myśliwce

5 listopada 2020, 15:26
49022477648_c3dfcb667b_k
Fot. Bundeswehr/Francis Hildemann
Reklama

Komisja budżetowa niemieckiego parlamentu zgodziła się na wydanie do 5,5 mld euro na pozyskanie partii do 38 nowych myśliwców Eurofighter Typhoon.

Jak pisze Europaeische Sichercheit und Technik, wniosek obejmuje 26 maszyn jednomiejscowych i 7 szkolno-bojowych w ramach zamówienia podstawowego, pięć kolejnych standardowych Eurofighterów może zostać zakupionych w ramach opcji. Łącznie, zapewne wraz z pakietem wsparcia eksploatacji i wyposażeniem (w tym radarami AESA), zakup myśliwców w ramach projektu Kwadryga ma kosztować niemieckiego podatnika do 5,5 mld euro.

Zgoda komisji wydatków publicznych, wymagana niemieckim prawem dla każdego kontraktu o wartości powyżej 25 mln euro oznacza, że umowa będzie mogła zostać zawarta przez resort obrony. Jej podpisanie będzie więc dużym krokiem w kierunku modernizacji lotnictwa taktycznego sił Republiki Federalnej Niemiec. Dostawy, zgodnie z informacją resortu obrony, planowane są na lata 2025-2030.

Paradoksalnie jednak potrzeby Niemiec są znacznie szersze, a zakup nowej partii Eurofighterów jest łatwiejszym do realizacji (ze względów politycznych) elementem planów resortu obrony. Oprócz 33-38 myśliwców, zastępujących uznawane za mało perspektywiczne Eurofightery Tranche 1 (w przeciwieństwie do myśliwców 2 i 3 Transzy nie będą one modernizowane poprzez instalację radarów AESA), Berlin musi bowiem pozyskać następców dla starzejących się maszyn Tornado, pełniących m.in. istotną rolę w systemie odstraszania nuklearnego NATO Nuclear Sharing.

W pierwszej połowie roku minister obrony Niemiec Annegret Kramp-Karrenbauer ogłosiła, że starzejące się Tornada, wciąż pełniące w Luftwaffe ważną rolę, zostaną zastąpione częściowo przez maszyny amerykańskie (30 F/A-18 Super Hornetów i 15 E/A-18G Growlerów), a częściowo przez kolejną partię ok. 50 Eurofighterów. Te pierwsze miałyby przejąć od Tornad właśnie misję w systemie Nuclear Sharing, a także zadania przełamywania obrony powietrznej wykonywane dziś przez maszyny wersji ECR, te drugie natomiast zastąpić standardowe uderzeniowe Tornada IDS w działaniach konwencjonalnych.

Plany te, choć stanowiące w istocie kompromis, wywołały jednak duży sprzeciw na niemieckiej scenie politycznej. O ile należąca do partii CDU szefowa resortu obrony jest zdecydowaną zwolenniczką współpracy transatlantyckiej i udziału w programie Nuclear Sharing, co stara się podkreślać w zasadzie przy każdej okazji (mówiła o tym także w przededniu wyborów prezydenckich w USA), to nie można tego powiedzieć ani o współrządzącej z CDU/CSU socjaldemokratycznej partii SPD, ani o Zielonych, typowanych na koalicjanta chadeków po przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.

O ile zakup od własnego przemysłu myśliwców bez „kontrowersyjnej politycznie” zdolności odstraszania nuklearnego cieszy się w Niemczech szerokim poparciem, to nie wiadomo, czy resortowi obrony uda się zrealizować plany zakupu nowych maszyn w USA. Zatwierdzona właśnie przez Bundestag umowa na nowe Eurofightery, nawet po jej podpisaniu, będzie jedynie pierwszym krokiem w całościowym procesie modernizacji niemieckich sił powietrznych, niezbędnym do utrzymania zdolności uznawanych za istotne w ramach NATO. Z drugiej strony, trzeba odnotować, że realizacja tak dużych zakupów obronnych przez Niemcy, nawet w czasie pandemii, ma pewien pozytywny wpływ na wiarygodność sojuszniczą Berlina i świadczy o znaczeniu, jakie tamtejsi politycy przykładają do budowania zdolności w ramach NATO.

image
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 153
Reklama
Jabadabadu
poniedziałek, 9 listopada 2020, 12:15

Ludzie, przestańcie licytować i prześcigać się w wynurzeniach czy EF jest gorszy czy też może F35. Czy mamy COKOLWIEK? Tylko proszę, niech nikt nie mówi, że "mamy mieć" bo przypomina mi się stary skecz z lat 60-tych pt. "Sęk".

mOObilny
sobota, 7 listopada 2020, 19:25

Niemcy mają lotnictwo i przemysł a my mamy....Mamy 2020 rok. Wszystkie F-35 będą w 2030 roku i gotowość bojową osiągną swą. Wisły jak nie ma tak nie, Homara również. Pozbawieni OPL te wasze Ikary możecie sobie wsadzić bo to będzie operacja Pekin II w ich wykonaniu....a w USA wygrał Biden! Jedyny plus że może USAmani nie osiądą na stałe w Polsce co pozwoli zaoszczędzić trochę pieniędzy choć nie wierzę by realizacja ust 447 uległa zakończeniu....

plusik
wtorek, 10 listopada 2020, 11:36

Będziemy korzystać z lotnisk sojuszników a konkretnie Niemieckich a w tym przypadku inifikacja lotnictwa ma sens a skoro ma sens to Eurofighter Typhoon powinien zastąpić posowiecki skansen. Rosja Polski nie ma zamiaru atakować to nie w jej interesie niech was amerykanie nie straszą a my nie dajmy się na to złapać. Tak wiem ale lepiej późno niż wcale aale prawda jest taka że w razie takiej agresji nikt Polski bronić zdecydowanie nie będzie i dlatego Tylko Polska Armia jest gearantem naszej niepodległości a nie U.S Army oczywiście w ramach głębokiej współpracy z sojusznikami w ramach paktu OTAN. O ile np.BWP zbudujemy sami co jest słuszną koncepcją o tyle samolotu wielozadaniowego nie zbudujemy a zatemm w tej materii trzeba szukać za granicą ale to nie LM i jego F jest najlepszym rozwiązaniem a Europejskie maszyny w ramach głębszej współpracy która w przeciwieństwie do tej z USA da nam korzyści związane poza samą maszyną zwiększenie integracji choćby poprzez tzw. Offset. W USA wygrał Biden. Mrs. Pfu ambasadorka z botoksem na twarzy się ewakuuje. Jakie będzie stanowisko nowej ekipy na kapitolu czas pokaże ale za dobrze to nie wygląda. Jednym słowem na sojuszu z USA nie za dobrze wychodzimy i w tej materii nic się nie zmieni. Oby nie było gorzej ale czy może być jeszcze gorzej? Pozdrawiam

fiuuu..
sobota, 7 listopada 2020, 08:02

Inwestują w stare archaiczne eurofaitery z poprzedniego wieku.. -co to za modernizacja ? My natomiast będziemy im latać nad głowami w futurystycznych F 35 he..he...

Sailor
niedziela, 8 listopada 2020, 10:04

Jacy my? Czyżby Rosja planowała zakup F-35?

Alfret
sobota, 7 listopada 2020, 19:25

Do pierwszej usterki, ktora uziemi F-35... To samo czeka F-18. W teorii Eurofighter powinien byc bardziej niezawodny w serwisie, szczegolnie gdy maja go u siebie nie w USA. Polityka taka nie uziemia od razu calej floty samolotow w przypadku problemow technicznych czy potencjalnego embargo.

oPOortunista
niedziela, 8 listopada 2020, 14:13

Dobrze napisałeś...w teorii. W rzeczywistości, Typhoon jest samolotem mocno awaryjnym i bardzo drogim w utrzymaniu. To,że dużo ponad połowa niemieckich Eurofighterów stoi na kołkach z czegoś wynika.

Tani
czwartek, 19 listopada 2020, 11:12

No a po co ma latac. Tyle lataja aby piloci wyrobili norme i ani minuty dluzej. W rosji lata moze 100 samolotow lub mniej reszta stoi na ziemii. I do tego wiekszosc to sparki bo taniej ,nalot wyrabia dwoch a nie jeden. I tak jest wszedzie.

Nikodem
poniedziałek, 9 listopada 2020, 11:33

Wynika to z faktu oszczędności na serwisie i częściach zamiennych, a nie awaryjności maszyn. W przypadku polskich starzejących się 46 F-16 (dwa uległy kanibalizacji) do podjęcia działań operacyjnych od zaraz gotowych jest circa 15 maszyn, pozostałe są na rolkach w hangarach.

oPOortunista
wtorek, 10 listopada 2020, 12:03

Tak, oczywiście. Dane uzyskałeś zapewne z niemieckiego dziennika, bo polskie dane mówią o ok. 70% gotowości operacyjnej Jastrzębi. Może napisz Ile Typhoonów zostało skanibalizowanych za Odrą, bo tam liczby idą już w dziesiątki.

Adam
sobota, 7 listopada 2020, 16:49

F-35 jest gorszy od Eurofightera.

mobilnyPL
niedziela, 8 listopada 2020, 17:58

I tak i nie....jest dobry na misje albo gdy działa z zaplecza natomist dla nas biorąc pod uwagę położenie geograficzne, bliskość oraz możliwości potencjalnego przeciwnika. Koszta a także moment w którym znajdujemy się jeśli chodzi o modernizację naszej armii a co za tym idzie brak OPL to zakup F-35 JEST BŁĘDEM MON-u!!!!!!!!! Migi i Su powinny zastąpić dalsze F-16! I żadne bajania davienitufff spod znaku kopiuj wklej tego nie zmienią....

Davien
piątek, 13 listopada 2020, 11:06

Mobilku jak widzę dalej uprawiasz sabotaż na korzyść swojego pana Rosji:))

ktos
poniedziałek, 9 listopada 2020, 09:13

ooo a coz powinnismy wedlog stratega kupic? Bo jak bysmy kupili OPL to bys napisal po co obrona jak nie ma co bronic, przeciez nie mamy lotnictwa. Jakby kupili czolgi to po co czolgi bez OPL...

lubię D24
poniedziałek, 9 listopada 2020, 08:47

No zobacz ty. Izrael jakoś nic nie robi sobie ze swojego położenia geograficznego.

Antytroll
wtorek, 10 listopada 2020, 14:47

A kto ma mu zagrażać? Wskaż sąsiada

Th
niedziela, 8 listopada 2020, 10:29

Nie panie Adam... jest po prostu gorszy o całą generację w lotnictwie myśliwskim. Klasycznym tutaj przykładem jest wybór F-35A przez Danię. Opierając się na ocenach i zaleceniach zespołów oceniających, działających w ramach programu New Fighter Program, w maju 2016 roku, rząd duński ostatecznie zdecydował się wybrać samolot F-35A Joint Strike Fighter spośród trzech propozycji tzn. F-35, Eurofightera i F-18 Super Horneta. Duńczycy jednoznacznie wskazali na konstrukcję F-35A jako przewyższającą maszyny konkurentów w przetargu jak Eurofighter w dziedzinie efektywności bojowej, przeżywalności w toku wykonywania różnorodnych misji, wielozadaniowości oraz potencjału modernizacyjnego i rozwojowego. ZEA w 2013r. zrezygnowała z zakupu 60 sztuk Eurofighterów za 6 mld funtów które miały wejść na wyposażenie ich sił powietrznych w 2017r. Eurofightety pokonaly w przetargu w 2011r. samoloty F/A-18E/F i F-15E oraz Rafale. Zamiast tego od 2017r rozpoczęli rozmowy z LM i rządem USA w sprawie zakupu F-35.

Nikodem
niedziela, 8 listopada 2020, 12:01

F-35 to bubel, porażka amerykańskiego przemysłu lotniczego i jego kooperantów z programu JSF. Na stronie www.altair.com.pl jest zakładka pt. skrywane i jawne wady F-35, warto przeczytać ten artykuł na spokojnie, i zastanowić się nad relacjami kosztefekt. Sami Amerykanie uważają program JSF za porażkę finansową i technologiczną, a sugerowanie się tym, co dany kraj wybrał w danym przetargu publicznym to żadna pociecha. GB uczestnik programu JSF jak dotąd zamówiła 48 maszyn i powoli zaczyna się wykręcać z zakupem kolejnych, bo niby problemy finansowe czekają ich po wystąpieniu z UE itp. Także daj spokój z tym F-35.

Tani
czwartek, 19 listopada 2020, 11:26

Mnie to przypomina dawna walke o F-16. Mirage2000 byl o niebo lepszy,a Gripen to juz gwiazda smierci. Teraz znowu to samo. Gdzie sie podziali dawni milosnicy M2000 czy Gripena.? Moze sie ujawnia i napisza nam ze F-16to zlom i MON popelnil blad. Ludzie chce wam sie? Bedziemy miec latawiec ktorego swiat okoliczny bedzie nam zazdroscil i tyle w tym temacie. Jesli chcecie kupic samolot na kolejne 30 lat i ma to byc F-16 to mnie jest was szkoda. Kupcie sobie Poloneza Caro+++++ ale za wlasne pieniadze. Rzad kupil samoloty takie ze ich sie nie bedziemy wstydzili. Jak wam szkoda kasy to Niemcy maja na sprzedaz 33 Tajfuny serii1 ale po 2030r moze wam odstapia za 1euro. Bo sa na sprzedaz. GB lub UK sie nie martw zamowili ponad 120 tych letadel a poniewaz wydadza 20 mld funtow wiecej na zbrojenia w ciagu trzech lat to kupia ich wiecej bo maja pusty jeden lotniskowiec. Wlasnie premier oglosil koniec oszczednosci na zbrojenia i Royal Navy ma byc druga flota swiata. A UK ma miec po USA najwiekszy budzet wojskowy

Th
niedziela, 8 listopada 2020, 13:28

Zeznająca przed komisja Kongresu (HASC) 13 listopada 2019r., Elen Lord, podsekretarz obrony ds. zakupów i eksploatacji, podważyła słowa Behlera dyrektora prób państwowych DOT&E, który twierdził, że dotąd żadna wersja F-35 nie osiągnęła wymaganych minimów niezawodności i gotowości bojowej ze względu na usterki o których donosiły media. Oficjalne dane DoD całkowicie zaprzeczają doniesieniom zawartym w raporcie GAO z listpada 2019 roku dotyczących liczby usterek w tym tzw. I kategorii i wynikającej z nich niskiej gotowości floty JSF do wykonania zadań bojowych. Gotowość ta miała wynosić jedynie 27 proc., oficjalne dane DoD z czerwca 2020 roku, a dotyczące okresu do września poprzedniego roku wskazują natomiast, że współczynnik gotowości F-35A wyniósł prawie 62 proc., F-35B ponad 59 proc., a F-35C prawie 65 proc. Natomiast gotowość floty F-35 w jednostkach operacyjnych ma stale przekraczać 70 proc. F-35 przeszedł już szereg pomyślnych testów oceniajacych zdolności operacyjne konstrukcji (IOT&E z angielska Initial Operation Test & Evaluation) przez co została potwierdzona zdolność do wykonywania wszystkich założonych zadań. Testom zostały poddane wszystkie trzy wersje samolotu F-35 z finalną konfiguracja oprogramowania awioniki Block 3F. Takie testy to ponad 30 misji obejmujących m.in. takie aspekty działań operacyjnych jak: ofensywne i defensywne zwalczanie zagrożeń powietrznych (OCA i DCA), eliminacja naziemnych systemów obrony przeciwlotniczej (SEAD, DEAD) czy zwalczanie celów powierzchniowych z wykorzystaniem siecicentryczności w tym przetestowanym i będącym w rozwoju systemem IBCS o czym pisał Defence24.pl w osobnym artykule. To taki bubel, że zakupily go już 13 krajów w tym państwa dysponujące bogatym doświadczeniem w budowie zaawansowanych technologicznie samolotów bojowych (Wielka Brytania, Wlochy). Turcja pomimo wywalenia z programu JSF twardo obstaje za zakupem F-35 grożąc odwołaniem się nawet do międzynarodowych trybunałów arbitrażowych. Piloci tureccy szkolący się na F-35 nie widzą siebie w żadnym innym samolocie, a przede wszystkim proponowanym im przez Rosję Su-35. To taki bubel, że niektóre kraje użytkujace F-35 (Holandia, Belgia, Korea Pld, Japonia) chcą dokupić jeszcze F-35 po zapoznaniu się z jego możliwościami. ZEA jak pisałem prowadzi rozmowy od trzech lat z departamentem obrony w sprawie zgody na sprzedaż im F-35. Indonezja dołączyła niedawno do krajów pragnących pozyskać F-35 o czym donoszą media, rezygnując już prawdopodobnie ostatecznie z Su-35 który miała nabyć za olej palmowy, kawę i herbatę. Pewnie eksperci w tych krajach decydujący o zakupach sprzętu wojskowego nie wiedzą czym się kierują wybierając tego bubla. Dlaczego Japonia chce dołączyć do programu JSF jako partner poziomu 3? Odpowiedż jest prosta- zdobyć technologie. Włosi (wspólproducent Eurofightera) planują zakup dla swych sił zbrojnych (lotnictwa i marynarki wojennej) 90 F-35 dwóch wersji (60 A i 30 B). F-35A osiągnęły już gotowość operacyjną. W czerwcu 2020r. podpisano kontrakt na dostawę kolejnych 6 samolotów F-35 wraz z pakietem sprzętu obsługi naziemnej za kwotę 368 mln dolarów. Wielka Brytania ogranicza finansowanie uzbrojenia i oszczędności dotkną nie tylko lotnictwo panie Nikodem. W raporcie duńskich ekspertów to F-35 wymienia się jako samolot PRZEWYŻSZAJĄCY pod każdym niemal względem nad maszynami konkurentów w tym w najważniejszych dziedzinach jak efektywność bojowa, przeżywalność w toku wykonywania różnorodnych misji i wielozadaniowości. Oceniono poza tym, że samolot ten najlepiej przystosowany jest do zwalczania we wszystkich współczesnych i prognozowanych misjach lotnictwa większości celów powietrznych i naziemnych przy użyciu szerokiego wachlarza rakietowych środków rażenia. To są ekspertyzy specjalistów kolego, a nie kolesi z forum defence24.pl. Do podobnych wniosków z analiz dochodzą eksperci z całego świata w tym USA (choćby ostatnio RAND), Kanady czy Korei Płd i Japonii.

Nikodem
niedziela, 8 listopada 2020, 19:54

Raport kontrolerów GAO podważa pana wypowiedź powyżej. Amerykanie są mistrzami agresywnego marketingu to raz, słynną ze skutecznego lobbingu to dwa, a ponadto w tle mają miejsce różne polityczne, gospodarcze naciski na różne kraje przez Waszyngton. Nie zmienia to faktu, iż F-35 to bubel, którego trudno określić mianem myśliwca wielozadaniowego. Bubel jest bublem, jak błąd jest błędem.

lubię D24
poniedziałek, 9 listopada 2020, 08:49

A konkretniej który raport GAO? Poproszę numer raportu i datę publikacji.

Davien
poniedziałek, 9 listopada 2020, 00:10

Raport GAO został wałsnie rozniesiony w pył przez podsekretarza obrony Ellen Lord zeznajacą pod przysiega w Kongresie. Choc jak widać do ciebie i tak nic nie dociera:))

Th
niedziela, 8 listopada 2020, 23:46

9 grudnia ub. roku został ujawniony w Norwegii raport sporządzony przez Audytora Generalnego Norwegii (odpowiednik amerykańskiego GAO) na temat norweskich F-35A z maja 2019r. Raport ujawnił jeden z norweskich dzienników. Raport zawiera informację ile naprawdę kosztuje Norwegię zakup i eksploatacja F-35, a także ile pieniędzy pochłonie modernizacja kupionych F-35 do docelowej wersji Block 4, które będą miały wymienioną całą awionikę oprócz radaru. Najbardziej ciekawy jest fragment dotyczący usterek technicznych. Okazuje się że norweskie F-35 maja tylko jeden problem: jest nim spadochron hamujący który skraca dobieg po oblodzonych pasach! O innych usterkach norweski raport w ogóle nie wspomina czyli po prostu ich nie ma albo są tak błahe, że nie warto o nich wspominać w raporcie. W związku z powyższym nasuwa się pytanie o rzetelność raportu sporządzonego przez GAO albo przez Norwegów. Jeżeli raport norweski nie potwierdza usterek wychwyconych przez GAO w F-35 to proponuje jednak kolego nieco ochłonąć. Można oczywiście zarzucić, że to norweski raport jest niedokładny i może nawet celowo nie uwzględnił owych 800 usterek oprogramowania o jakich pisał raport GAO gdyby nie zeznająca w listopadzie 2019r. przed Komisją Kongresu (HASC) wspomniana podsekretarz obrony USA Ellen Lord która pod przysięgą stanowczo zaprzeczyła doniesieniom dyrektora prób państwowych (DOT&E) Roberta Behlera, że F-35 trapią liczne problemy przez co żadna wersja nie osiągneła minimum niezawodności i gotowości bojowej. Okazuje się wbrew temu co gadał Behler i piszą raporty GAO gotowość bojowa F-35 wzrosła w ciągu roku z 55% do 73%. Wszystko to ujawniła Lord pod przysięgą przed komisją HASC. Pozostaje wtedy zastanowić się tylko ile prawdy zawierają raporty DOT&E co do niezawodności F-35 i raporty GAO co do liczby usterek trapiących rzekomo samolot. Jeżeli raport GAO na który powołują się krytycy JSF jest mało rzetelny lub przesadza w ilości błędów do poprawy to pozostaje pytanie komu w USA zależy na celowej dezinformacji w sprawie programu samolotu F-35. Bo inaczej tego nie można nazwać. GAO nie jest wiarygodne i nie ma sensu się odnosić do tej instytucji jako źródła informacji o problemach F-35. Nie twierdzę, że program przebiega bezproblemowo bo żaden program dotyczący zaawansowanego uzbrojenia bezproblemowo nigdy nie przebiegał. Program JSF, rozpoczęty formalnie marcu 1996 roku, jest już w trzeciej fazie nazwanej programem nieustannego doskonalenia samolotu Continuous Capability Development and Delivery (C2D2). Faza pierwsza, czyli Concept Demonstration Phase (CDP), trwała w latach 1996–2001. Faza druga, czyli rozwój systemu, tj. System Development and Demonstration (SDD), w której wybrano projekt samolotu, a następnie trwał faktyczny rozwój F-35, zakończyła się oficjalnie w 2018 roku. Faza ta obejmowała intensywne testy operacyjne i ocenę Initial Operational Test and Evaluation (OTE) wszystkich trzech wersji F-35 w kilku aspektach, w tym przydatności, skuteczności, zdolności i przeżywalności. Koszt tego etapu wyniósł 59,8 mld USD, a jego zakończenie pozwoliło przejść już do ostatniego etapu polegającego na przeprowadzenie testów operacyjnych i oceny. Zakończenie jest planowane pod koniec 2021 roku. Pozytywna finalizacja ma dać zgodę do rozpoczęcia produkcji wielkoseryjnej Full-Rate Production (FRP). To wiekopomne wydarzenie będzie oznaczać całkowite uporanie się z wszystkimi poważniejszych problemami samolotu.

Nikodem
poniedziałek, 9 listopada 2020, 20:40

Kolego, to co tutaj wklejasz jest nie na temat. GAO jest odpowiednikiem polskiego NIK-u. Raporty tej instytucji są wiarygodne, bo tworzą je specjaliści o najwyższych kwalifikacjach zawodowych, a zarazem te raporty są wytyczną dla decydentów w USA. Także brniesz w nieznane kolego, co więcej podtrzymuje to co powiedziałem wcześniej, iż F-35 jest bublem w każdym calu z rzekomą niewidzialnością tej maszyny włącznie. Daleko mu do takich wspaniałych samolotów jak EF czy Rafale. Niestety.

Th
poniedziałek, 9 listopada 2020, 21:17

Kolego Nikodem.... Nie masz pojęcia o czym piszesz. Ostatni raport GAO który porusza sprawę usterek pochodzi z 29 kwietnia 2019 i nosi numer 19-341. Raport pisze dosłownie o 12 poważniejszych nieprawidłowościach kategorii pierwszej w F-35 koniecznych do usunięcia. Dzisiaj mamy 9 listopad 2020r. i z większością problemów stwierdzonych przez GAO albo już sobie poradzono i są nieaktualne albo trwają prace nad ich usunięciem. Generalnie problemy jakie występowały w programie dotyczyły przeważnie wersji B i C, których Polska nie kupuje.. Do końca zeszłego roku system dystrybucji części zamiennych a tym samym sprawność F-35 wszystkich wersji została znacznie poprawiona co akcentuje LM i Pentagon. Najnowsze dane Pentagonu ujawnione w listopadzie 2019r. przez podsekretarz obrony Ellen Lord wskazują, że gotowość bojowa F-35 wzrosła w ciągu roku do 73%. W wyszczególnieniu na poszczególne wersje to F-35A osiągnęła poziom 75% (wzrost z 66%), F-35B wynosi teraz 68% (wzrost z 44%) i F-35C to ponad 75%. Aktualizując raport GAO na dzień dzisiejszy: 1. ALIS - wprowadzenie zupełnie nowego systemu ODIN zastępującego ALIS do grudnia 2022r. ma całkowicie rozwiązać problem. Na początku roku 2019 wprowadzono dodatkowe narzędzie do zarządzania danymi suwerennymi dla zagranicznych użytkowników F-35, co pozwala im zarządzać aspektami danych przesyłanych do zespołu HPSI H-Hybrid Production Support Integration bez możliwości tzw. "szpiegowania". 2. Problem skoków ciśnienia w kabinie - rozwiązany. 3. Nadal trwają prace nad poprawą dystrybucji części zamiennych co już przyniosło pozytywne rezultaty i wyraźną poprawę co widać po gotowości bojowej poszczególnych wersji. 4. Problem z manewrowaniem z kątem natarcia powyżej 20 stopni (dotyczy wyłącznie wersji B i C) został rozwiązany w czwartym kwartale 2019r.po wgraniu łaty w oprogramowanie systemu kontroli lotu. 5. Lot z prędkością naddźwiękową, powyżej 1,2 Macha, powodujacy uszkodzenia i łuszczenie się specjalnej powłoki stealth w maszynach F-35B i C - rozwiązany już kilka lat temu. Problem z "farbą" na ogonie miał miejsce w wersjach B i C myśliwca F-35 w 2011 roku i wystąpił tylko raz w wersji B i raz w wersji C. Problem już dawno został usunięty poprzez wzmocnienie struktury powłoki płatowca w części ogonowej. Wprowadziono zmiany powłok na poziomych ogonach i belce ogonowej, które zwiększyly trwałość i rozwiązaly problem o czym wyraźnie wspomina wiceadmirał Mat Winter. 6. Problem pękania opony F-35C w czasie lądowania na pokładzie lotniskowca grożący uszkodzeniem przewodów hydraulicznych - rozwiązany przez wprowadzenie m.in. zmian w umiejscowieniu przewodów w F-35C - sprawa zamknięta. 7. i 8. Problem zielonej poświaty w wyświetlaczu hełmu Gen III i kamery termowizyjnej rozwiązany poprzez wprowadzenie technologii OLED. 9. Problem podczas lądowania w gorącym klimacie, starsze silniki F-35B mogą nie generować wystarczającego ciągu do pionowego lądowania pisze GAO. Dotyczy wyłącznie starszych silników F-35B pierwszych transzy produkcyjnych, zostaną z czasem wymienione przez P&W. 10. Problem akumulatorów w niskich temperaturach - rozwiązany przez wprowadzenie aktualizacji oprogramowania i systemu sterowania nagrzewnicą akumulatora. 11. Problem pracy radaru w trybie morskim - aktualizacja oprogramowania usunęła ten problem, pełne możliwości radaru w tym trybie wraz z wprowadzeniem wersji Block 4 w 2022r.. 12. Problem z interfejsem uzbrojenia - rozwiązany przez poprawienie oprogramowania i nie występuje w wersji Block 3F samolotu. Polska zakupiła najnowszą, dojrzałą już wersję samolotu F-35A Block 4 pozbawiona całkowicie problemów wieku dziecięcego.

Nikodem
wtorek, 10 listopada 2020, 05:11

Kolego F-35 jako samolot bojowy o wątpliwej reputacji targany jest do dziś szeregiem wad, które trudno uznać za problemy wieku dziecięcego, może jedynie w twojej wyobraźni. Do dziś nie rozwiązano 13 wad tzw. I kategorii (zagrażających bezpieczeństwu lotu), nadal istnieją 873 wady w oprogramowaniu sterującym, nie można też zniwelować wad związanych z konstrukcją i poszyciem płatowca. Jest to istotne z perspektywy 10-letniego opóźnienia programu JSF. Do tego wszystkiego dochodzą problemy z technologią stealth, bo okazuje się, że samoloty F-35 są widzialne dla radarów np. pasywnych Twlnvis firmy Hensoldt czy radaru AESA Captor-E z Eurofightera i zapewne innych. Polecam ci dość świeży artykuł "Wszystkie grzechy F-35" autorstwa pana Adama Maciejewskiego bodajże z lutego 2020 r. Specjalnie nie ma się co rozpisywać, gdyż F-35 jest bublem konstrukcyjnym i technologicznym, który wydrenował ogromne fundusze głównie amerykańskich podatników. Zaznaczę tylko, iż część problemów, które nadmieniłem nie rozwiązano do końca listopada 2019 r. vide raport DOT&E.

mobilnyPL
niedziela, 8 listopada 2020, 18:01

Ciekawie jak eksperci od 7bolesci ocenią przydatność posiadania tego cudu techniki patrząc przez pryzmat sytuacji SZ RP. Jej położenia, możliwości a co za tym idzie stania posiadania oraz potencjalnego przeciwnika jakim jest 3 siła na świecie. Co dobre dla nich niekoniecznie dobre dla nas jest!!!!!!!!!!!!!!!! I nie ważne kto co powie bo jak zauważyłeś są to spece z USA Japonii i Korei. Widzisz różnicę?

Th
poniedziałek, 9 listopada 2020, 00:14

Przy wyborze nowego samolotu w programie Harpia wystarczy tylko sięgnąć po doświadczenia tych państw, które w ostatnim czasie z powodzeniem zakończyły procedurę wyboru wielozadaniowych samolotów bojowych nowej generacji. Zaryzykować można twierdzenie, że rozstrzygnięty w połowie 2016 roku przetarg na wybór przyszłego samolotu bojowego duńskiego lotnictwa służyć powinien za wzór piszą eksperci z Fundacji im. Kazimierza Puławskiego, a przyjęte w jego trakcie rozwiązania instytucjonalne, formalne i funkcjonalne (tworzące zintegrowany system zakupu potrzebnej wojsku technologii) wykorzystane mogą być jako podstawa przedsięwzięć przetargowych w innych państwach europejskich, a przede wszystkim w Polsce. Co więcej, podstawowe założenia wykorzystania duńskiego lotnictwa bojowego zbliżone są do polskiej doktryny użycia sił powietrznych (współdziałanie z siłami sojuszniczymi, udział w wielonarodowych misjach powietrznych, strategiczne działania powietrzne, działania przeciwko siłom naziemnym i morskim przeciwnika, wywalczenie i utrzymanie przewagi w powietrzu). Jak już wspomniałem rząd duński opierajac się na ocenach i zaleceniach zespołów ekspertów, działających w ramach programu New Fighter Program, ostatecznie zdecydował się wybrać samolot F-35A Joint Strike Fighter spośród trzech propozycji tzn. F-35, Eurofightera i F-18 Super Hornet. W odniesieniu do poszczególnych kategorii oceny, o wyborze samolotu F-35A Joint Strike Fighter zadecydowały następujące przesłanki: W przypadku uwarunkowań o charakterze strategicznym, Duńczycy uznali, że konstrukcja koncernu Lockheed Martin w najbardziej elastyczny i skuteczny sposób pozwoli realizować zadania sił powietrznych wynikające ze strategii bezpieczeństwa państwa, zarówno w najbliższej przyszłości, jak również w perspektywie dekad. Możliwości rozwojowe tej nowoczesnej konstrukcji dają gwarancję dostosowania jej do wykonywania bojowych i niebojowych zadań w przyszłości, w obliczu ewolucji sztuki wojennej i zmieniającego się środowiska bezpieczeństwa Królestwa Danii. Podkreślano ponadto, że zakup samolotu F-35A wzmocni relacje transatlantyckie ze Stanami Zjednoczonymi, a ponadto pozwoli na rozwijanie współpracy w dziedzinie sił powietrznych z tymi państwami europejskimi NATO, które zamierzają wprowadzić w uzbrojenie ten sam typ samolotu (Holandia, Norwegia, Wielka Brytania, Włochy). W przypadku zaś uwarunkowań o charakterze militarnym, Duńczycy zdecydowanie i jednoznacznie wskazali na konstrukcję F-35A jako przewyższajacą konkurentów w dziedzinie możliwości i efektywności bojowej, przeżywalności w toku wykonywania różnorodnych misji w tym na obszarze silnie nasyconym środkami opl, wielozadaniowości oraz potencjału modernizacyjnego i rozwojowego. Samolot ten jest najlepiej ze wszystkich badanych maszyn w tym Eurofightera przystosowany do zwalczania większości celów powietrznych i naziemnych przy użyciu szerokiej gamy środków bojowych. Ważnym argumentem przemawiającym za wybranym typem samolotu jest również to, że został on skonstruowany w technologii stealth, dzięki czemu jest niewykrywalny przez większość systemów obrony przeciwlotniczej. Jak widać dla zespołu duńskich ekspertów zasiadających w komisji przetargowej wybór okazał się jednoznaczny - nie bawimy się w już w czwartą generację skoro możemy kupić samolot nowej, piątej generacji który zapewni w lotnictwie wojkowym zdecydowaną przewagę nad potencjalnym przeciwnikiem. Z takiego samego założenia wyszedł nasz MON rekomendując dla PSP wyłącznie samolot 5. generacji F-35 odżegnując się ostatecznie od dialogów technicznych i przetargu.

Herr Wolf
sobota, 7 listopada 2020, 16:16

Mówisz nad głowami a który z nich lata wyżej?

Rumak
sobota, 7 listopada 2020, 07:10

Obstawiam że te transzy 1 trafià do nas,o ile PIS nie będzie rządzić bo oni od Niemca nic nie wezmą, w sumie dużo lepsze od mig29 który też jest typowym myśliwcem

Z prawej flanki
niedziela, 8 listopada 2020, 16:17

Bzdura. Będą F35 za migi i SU, i przez kolejne 20 lat (aż F16 zaczną się sypać) nie kupimy dla SP kompletnie nic. No, może wyżebramy używane Herculesy.

K.
poniedziałek, 9 listopada 2020, 10:50

Patrząc na finanse masz pełną rację , nic więcej nie będzie kupione a F-16 zostaną zajechane bez MLU . W innej sytuacji F-35 powinny zastąpić Su a za Migi powinniśmy kupić inne maszyny . Używane EF z Niemiec lub Hiszpanii lub F-16 z Izraela bo nie ma co marzyć o nowych maszynach .

QVX
niedziela, 8 listopada 2020, 15:38

Po co płacić za złomowanie - niech Polska weźmie.

Herr Wolf
sobota, 7 listopada 2020, 16:16

Wg pewnego generała eskadra EF lata u nas już od 2016r.

Davien
poniedziałek, 9 listopada 2020, 00:12

Wow, to juz macie urojenia o EF-2000 w lotnictwie Rosji?:))

Dropik
piątek, 6 listopada 2020, 09:45

bardzo dobrze , że kupują cokolwiek. Trzeba wiedzieć , że w razie wojny to samoloty będą najszybszą formą pomocy jakiej się doczekamy od NATO.

myślenie nie równa się amnezji
piątek, 6 listopada 2020, 22:52

Ha ha, tak na poważnie?Niemcy przyjdą nam z pomocą tylko dlatego,że są w NATO?Zaryzykują pełno-skalowy konflikt i wysoce prawdopodobne zniszczenie w wojnie z krajem, z którym wcześniej jak i teraz świetnie się dogadują? Nie czytałeś choćby sondaży robionych dekadę temu dot. pomocy krajom Europy Wsch. w razie ataku Rosji? Mniej, niż 1/3 społeczeństwa naszego sojusznika zza Odry była za udzieleniem takowej pomocy i członkostwo w NATO dla niewielu miało znaczenie. Podejrzewam,że wśród Francuzów, Włochów,Anglików, etc. ten wskaźnik byłby jeszcze niższy.A zapewniam cię, politycy krajów zachodnich nie kierują się emocjami, honorem, itd. Tam wyłącznie liczy się głos obywateli i kolejna kadencja.Jedynymi, na których możemy dziś liczyć są Stany i to wiedzą wszyscy,ale i tak obawiam się,że nie w takiej formie,na jakiej w pełni by nam zależało. Europa nie kiwnęłaby palcem w obronie naszych granic, przed zagrożeniem ze wschodu, którego mam tylko nadzieję, na razie , realnie nie ma.

Dropik
poniedziałek, 9 listopada 2020, 14:11

Jak Niemcy nam nie pomogą to i USA nic nie zrobią. Zaopatrzenie i jednostki przypłyną do Europy i wyładują się w Hamburgu i Rotterdamie. Nie w Gdańsku i Szczecinie .

Z prawej flanki
niedziela, 8 listopada 2020, 12:35

Tak na poważnie, to niemcy są w Polsce zakotwiczeni, a nie ci mityczni Amerykanie. Niemcy mają interesy tutaj, a amerykanie na Pacyfiku. To Niemcy mają realne, zatwierdzone plany i wydzielone jednostki do ew interwencji w ramach 5 pkt traktatu NATO- Niemcy też nie mają możliwości wycofania się 6tys km na zachód.

Sailor
niedziela, 8 listopada 2020, 10:14

Tak przyjdą n am z pomocą bo są w NATO. Oczywiście pracownik Olgino nie potrafi ogarnąć, że można dotrzymywać zobowiązania sojusznicze. Poza tym pomogą nam choćby dlatego, że lepiej się bronić na czyimś terytorium niż na swoim, a Niemcy byli by następni w kolejce. Oni dobrze o tym wiedzą i wola mieć za sąsiada Polskę, która jest dla Niemiec jednym z największych partnerów handlowych niż agresywną i nieprzewidywalną wielką stacje benzynową z bronią atomową.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 6 listopada 2020, 21:08

Zależy z kim będzie ta wojna, bo jeśli nie będziemy dostatecznie europejscy i nowocześni ...???

Tani
piątek, 6 listopada 2020, 08:31

To pomoc przemyslowi,nic wiecej. Rzad ma kase to da kase ale nie USA.

Nikodem
piątek, 6 listopada 2020, 01:11

W ramach programu KWADRYGA Luftwaffe otrzyma 38 nowych samolotów Eurofighter Typhoon Tranche 3A, które zastąpią będące w linii 33 jednostki EF z Tranche1. Ponadto w ramach następcy/ów samolotu Panavia Tornado Luftwaffe uzyska kolejnych 55 nowych samolotów EF Tranche 3A, a także 30 nowych F/A-18 E/F Super Hornet, 15 nowych E/A-18 G Growler. Pomimo różnych kontrowersji politycznych, które pojawiły się nad Szprewą w związku z planami zakupu amerykańskich samolotów bojowych, to jednak przeważa stanowisko pozostania RFN w programie Nuclear Sharing, i utrwalania współpracy transatlantyckiej. Po wyborach parlamentarnych do Bundestagu, które odbędą się we wrześniu 2021 r. rządząca CDU/CSU utrzyma władzę, a ewentualnym koalicjantem mogą być sprawdzeni liberałowie z FDP, którzy w sondażach mają 7-8% poparcie społeczne lub ewentualnie Zieloni, choć jest to mało prawdopodobne. Natomiast faktem jest, iż RFN rozpoczyna kompleksową modernizacje Luftwaffe, jak wcześniej zmodernizowano Bundesmarine i wojska lądowe Heer. Powoli wyłania się na horyzoncie bardzo nowoczesna armia w Europie i na świecie. Niemcy jednak potrafią stanąć na wysokości zadania. Brawo.

Ja
piątek, 6 listopada 2020, 19:11

Nikodem: Polecam naprawde raport o Bundeswehrze z 2018, tam znajdziesz ciekawe informacje o tej "bardzo nowoczesniej armii", rowniez na defence24 bylo to tematyzowane

Aha
sobota, 7 listopada 2020, 14:24

Raport byl zainicjowany przez sama Bundeswehre i przychylne media, zeby po prawie 30 latach snu i traktowaniu po macoszemu, wreszcie zajac sie na powaznie armia. Nie zmienia to faktu, ze Bundeswehra to bardzo nowoczesna armia w przeciwienstwie do Wojska Polskiego, ktore w wiekszosci jest skansenem! Co do sprawnosci sprzetu itd., to moze raport na temat WP? Zdziwil bys sie jak kiepsko jest - duzo gorzej niz w Niemczech bylo. Niemcy zareagowli, dorzucili kasy i jeszcze dorzuca, sprawnosc, zaopatrzenie w czesci itp. sie poprawia. Budzet maja juz na poziomie Francji i UK a nie musza wydawac co roku kilku miliardow na utrzymanie "wojsk atomowych", a w nastepnych latach wyprzedza te dwa wymienione kraje znaczaco. Wracajac do sprawnosci w % popatrzec trzeba tak: Niemcy zamawiaja nowy sprzet/systemy a w Polsce analizy i duzo gadania. Naet jak ten sprzet nie ma, na ten moment, zapewnionej odpowiedniej ilosci czesci zamiennych, serwis sie ciagnie i sa jakies choroby wieku dzieciecego... to jest on na stanie i mozna szybko poprawic % sprzwnosc, w przeciwienstwie do polskiego skansenu, w ktorym sie tylko debatuje i zamawia homeopatyczne ilosci potrzebnego sprzetu, odmalowuje trupy ala BWP1, T72, zamawia "cuda techniki" jak np. Pilica za wielkie pieniadze czy pozoruje sie posiadanie Marynarki Wojennej tylko dla etatow. Okrety nie sa nawet skansenem, one sa zlomowiskiem i wstydem nawet dla krajow trzeciego swiata! Wiec prosze, nie cytujcie tutaj raportow, ktore mialy na celu wymusic na rzadzie i politykach w Niemczech wiecej pieniedzy dla Bundeswehry i dokladnie to sie stalo! Jak zaczna wydawac jeszcze wiecej, jeszcze bardziej sie zbroic to bedziecie pisac, ze zle, bo Niemcy sie zbroja na potege! Ogolnie, bardzo malo ludzi pojmuje to, ze Niemcy i Polska to calkiem inna liga i jakies bajki o silniejszym od Bundeswehry Wojsku Polskim tylko fantasta lub (nie napisze tutaj ze wzgledu na kulture osobista) nie wiem kto jeszcze moze w swiat puszczac. Niemiecka armia w stanie na dzis, dokladnie 07.11.2020 jest w takim stanie i ma tyle i taka ilosc sprzetu/systemow, ktory(e) dla Wojska Polskiego nie jest teraz i nigdy nie bedzie osiagalny! Jezeli Chyba, ze Polska zacznie wydawac 8-10% PKB na armie, ale to jest raczej kierunek Korea Pln. lub inne dyktatury opierajace sie na sile. W zadnym demokratycznym kraju nawet polowy tego sie nie wydaje, wiec zejdzmy na ziemie.

Nikodem
sobota, 7 listopada 2020, 11:18

Ja od wielu lat analizuje informacje szczegółowe o Bundeswehrze regularnie czytając m. in. prasę niemiecką. Nie mam najmniejszej wątpliwości, iż jest to już dziś jedna z najnowocześniejszych armii europejskich, pomimo różnych problemów, wpadek. Niestety nie jest to domeną tylko Niemiec, bo co można rzec o modernizacji WP nad Wisłą itp.

CdM
piątek, 6 listopada 2020, 10:42

Gwoli ścisłości, obecnie rządzi w Niemczech koalicja CDU/CSU+SPD.

Nikodem
piątek, 6 listopada 2020, 20:36

To prawda tzw. wielka koalicja. A czy ja powyżej napisałem inaczej?

andys
piątek, 6 listopada 2020, 01:07

Wydaje mi si, że w tym artylule o nowoczesnym lotnictwie ani razy nie wymieniono F-35 czy F-22? Ciekawe czy , wspomniany program modernizacji, przewiduje zakup amerykańskich samolotów?

Robert
piątek, 6 listopada 2020, 13:45

F-22 nie jest nowoczesny, od lat nie produkowany, nie znalazł nabywców zagranicznych, opracowano go w latach 80, to po co wspominać

Sailor
niedziela, 8 listopada 2020, 10:21

Czemu kłamiesz? Przecież F-22 nigdy nie był oferowany na sprzedaż, a wszystkim państwom, które wyraziły zainteresowanie tym samolotem odmówiono w tym Japonii i Australii, a F-22 jest nadal najlepszym samolotem na świecie w swojej klasie.

sobota, 7 listopada 2020, 08:48

Ten samolot czyli F-22 nigdy nie miałbyć na sprzedaż

czytelnik D24
piątek, 6 listopada 2020, 22:50

Nie znalazł czy nigdy nie był oferowany na sprzedaż?

zeus89
sobota, 7 listopada 2020, 18:00

Nabywców znalazł. Japonia go chciała kupić. Natomiast nigdy USA nie rozważało opcji by go sprzedawać.

gregorx
piątek, 6 listopada 2020, 13:13

F-22A w trakcie produkcji objęty był zakazem eksportu. Planów wznowienia produkcji nie ma (bo i nie miałoby to żadnego sensu), więc temat eksportu F-22A jest definitywnie zamknięty. Zakup F-35A (obok EF), był forsowany przez dowództwo niemieckiego lotnictwa, ale politycy uznali że nie będą wspierać bezpośredniego konkurenta na rynku międzynarodowym. SH tak wielkim zagrożeniem nie jest a jakiś samolot zintegrowany z amerykańskimi bombami atomowymi kupić musieli.

Xdx
piątek, 6 listopada 2020, 09:24

Nie, gdyż Niemcy razem z Francja robią program samolotu 6 generacji , wiec nikt nie będzie go blokował zakupami F35 . A do tego co potrzebują Niemcy wystarcza EF i F18

fldskfldsjf
piątek, 6 listopada 2020, 09:11

Napisali, że chcą kupić Growlery.

Polak z Polski
czwartek, 5 listopada 2020, 23:49

Nasi zakupili 32 F-35 i myśla, że to wystarczy. Niech popatrzą na malutką Finlandię ile i jakie samoloty się kupuje jeżeli chce się zachować niezależność.

Anty 50 C-cali przed 500+
piątek, 6 listopada 2020, 16:14

Malutka Finlandia to kraj neutralny, czyli nie w NATO, kupuje sobie co chce. Np. helikoptery wyzywane u nas na Forum od "plastikowych", bo nie wybrali takich z rodziny Super pum (czyli caracal). Jako "logicznego" kontynuatora, bo zaplecze, przeszkoleni ludzie itp

Herr Wolf
piątek, 6 listopada 2020, 10:40

Niczego nie kupili!!!

:))
piątek, 6 listopada 2020, 09:34

Nasi planują w oficjalnych dokumentach i wypowiedziach decydentów zakup nowej eskadry F 16 V. W okolicy 2030 r. powinniśmy mieć 2 eskadry F 35, 4 eskadry F16 co daje około 22 F35 w gotowości bojowej i 44 F 16 w gotowości bojowej zakładając gotowość operacyjną lotnictwa na poziomie 0,72 to jest zbliżoną do USA. Pominąłem w tej kalkulacji Mastery (16) ale dopóki nie mają zdolności bojowych to ich nie wliczam do zdolności operacyjnych.

Nikodem
sobota, 7 listopada 2020, 22:04

Zakup nowej eskadry F-16 V do 2030 r. jest nierealny ze względów finansowych. W ramach programu HARPIA wybraliśmy nowy myśliwiec F-35 w liczbie 32 jednostek, i tym samym fundusze na rozwój wojskowego lotnictwa RP zostały rozdysponowane. Także w 2030 r. winniśmy posiadać w linii 32 samoloty F-35 i 46 F-16. Natomiast jeżeli pojawiłyby się za kilka lat jakieś wolne pieniądze, to wówczas można podyskutować o pozyskaniu od Amerykanów ich F-16, ale raczej tych używanych, zakonserwowanych na pustyni w Arizonie. Oczywiście jak będą pieniądze, a przecież idą suche lata dla Polski i całego świata.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 6 listopada 2020, 21:11

Ilości adekwatna dla kraju Afrykańskiego a nie dla dużego kraju w centrum Europy który leży miedzy odwiecznymi przyjaciółmi.

Tomasz34
sobota, 7 listopada 2020, 10:40

Krajów afrykańskich to nie stać w żadnym wypadku na takie zakupy jak robi Polska. A Egipt to dostaje pomoc z USA.

dfvcx
czwartek, 5 listopada 2020, 22:44

Uwaga ! Niemcy zaczynają się zbroić. To źle dla Polski.

oPOortunista
niedziela, 8 listopada 2020, 14:28

Jasne,że źle. Ale naiwniacy myślący "PO europejsku" i nieznający reguł polityki, jak i historii, powiedzą ,że to i nasz "sukces".

rd
czwartek, 5 listopada 2020, 22:27

Eurofighter mimo że już stary to jego ostatnie wersje wciąż są lepsze od najnowszych komunistycznych wynalazków (Su-57, J-20).

2zdk
piątek, 6 listopada 2020, 18:12

Nie nazwałbym Eurofightera starym. To normalne że konstrukcje lotnicze rozwijane są latami a ostatnie wersje myśliwców z tymi pierwszymi mają niewiele wspólnego poza wyglądem płatowca. A Eurofighter transzy trzeciej jest nie tylko lepszy od wschodnich wynalazków ale generalnie jest światową czołówką ustępującą jedynie maszynom V generacji.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 6 listopada 2020, 21:13

Niczym nie ustępuje wynalazkom V generacji. Ma dobry IRST który niweluje stealth i ma lepsze rakiety niż amerykańskie odpowiedniki dla V generacji.

2zdk
sobota, 7 listopada 2020, 15:27

W sumie masz trochę racji. Może precyzyjniej ujmę to tak: Eurofighter tylko pod niektórymi względami ustępuje maszynom V generacji.

Davien
sobota, 7 listopada 2020, 09:42

Taak, jak te IRST "niweluje stealth" to się przekonali piloci EF-2000 kiedy byli w stanie namierzyć F-22 dopiero z 20km:)) A co do rakiet to IRIS-T jest gorszy nawet od AIM-9X o AIM-9X bl2 nie mówiąc a AIM-120D jest porównywalny z Meteorem. A to dzisiejsze rakiety:))

Tja
sobota, 7 listopada 2020, 14:31

Najnowsze AIM-9 dorownoja dopiero IRIS-T, poniewaz starsze byly zabytkiem w porownaniu z nim. AIM-120D to rozpaczliwa proba nawiazania do zasiegu Meteora, ale Meteor jest do samego konca w pelni manewrowy, w przeciwienstwie do AIM-120, ktory po polowie dystansu wypala sie i tylko kinetyka pozostaje a co za tym slabiutka manewrowosc! IRST jest teraz na calkiem innym poziomie i ciagle rozwijany, jako "bron" przeciwko stelth. Nie zmienia to faktu, ze zaden potencjalny przeciwnik Eurofighterow nie moze nawet stac obok Raptora czy F35 i bedzie namierzony z bardzo dalekiej odleglosci.

Davien
sobota, 7 listopada 2020, 23:27

No i znowu muszę prostować: AIM-9X juz w pierwszej wersji był lepszy od IRIS-T a AIM-9X bl II deklasuje IRIS-T całkowicie. AIM-120Djest w pełni porównywalny z Meteorem tyle ze dla Meteora zasieg operacyjny to podawany jest 100km i NEZ 60+km (dane z air force technology) . MBDA podaje zasięg całkowity na 150km dla AIM-120D to odpowiednio 160km i 70-100km Manewrowość AMRAM-a jest też b.dobra. IRST w EF-2000 jest sporo gorszy od tego co ma F-22/35 a podane dane pochodzą z wlk ćwiczebnych F-22 z EF-2000 i nei był to tranche-1. Obecnie dla F-22/35 powstaja nowe rodzaje rakiet p-p jak np AIM-260 zostawiajce daleko w tyle dzisiejsze pociski Na razie jedyna przewaga Meteora nad AIM-120 to większa prędkość lotu pocisku i najprawdopodobniej większy zasięg balistyczny US navy porównywało Meteora i AIM-120D jako pocisk dla F-18E i wygrał AMRAAM.

Tja
niedziela, 8 listopada 2020, 14:28

Wiekszosc rankingow na fachowych forach widzi to troche inaczej niz Ty. Poszperac w necie i mamy srednio tak: 1. IRIS-T (zawsze i w kazdym rankingu, wlaczajac amerykanskie fora), 2. ASRAAM(przewaznie), 3. AIM-9x i Python 5,. Meteor jest na razie tez absolutnie najlepszym(wedlug wszystkich), jezeli chodzi o BVR. Jak juz powstanie/bedzie jakis AIM-260 to wtedy bedziemy porownywac. F22 i F35 nie maja nic lepszego od IRIS-t i to jest fakt. Taki sam fakt, jak to, ze brytyjskie F35 z Meteorem sa lepsze od amerykanskich, co dla samych Amerykanow jest drzazga w oku. Ja nie chce sie ani upierac, ani klocic, ktore rakiety p-p sa lepsze a ktore gorsze, poniewaz wszystkie NATOwskie sa na szczescie o wiele lepsze od potencjalnych wrogow i to jest najwazniejsze. Zestawienie swoje opieram na informacjach z bardzo wielu fachowych forow i tyle.

ciekawy
poniedziałek, 9 listopada 2020, 08:50

Na jakich forach? Gier komputerowych?

Davien
poniedziałek, 9 listopada 2020, 00:18

Taak, ładne bajki, ale tylko bajki. Obecnie to AIM-9X jest najlepszym pociskie p-p bliskiego zasiegu, po nim jest ASRAAM, a dopiero na końcu IRIS-T. Meteor nie jest w niczym lepszy od AIM-120D nawet wg MBDA, a do AIM-260 to nawet się nie zbliża. I to jest fakt a nie twoje teorie:)

Pawlak
piątek, 6 listopada 2020, 10:46

Samolotu to platforms uzbrojenie. Nawet mig 21 po wyposazeniu w nowoczesne srodki detekcji i uzbrojenie moze byc zabojczy.

Herr Wolf
piątek, 6 listopada 2020, 10:41

Nie mówiąc o wszystkich amerykańskich wynalazkach..

Nikodem
piątek, 6 listopada 2020, 09:38

EF jest stary? Przecież amerykański F-22 Raptor, to samolot z 80 lat XX w., a jest najlepszą maszyną w USAF i jeszcze długo będzie.

Poison
czwartek, 5 listopada 2020, 21:09

A u nas nic nikt nie kupuje i nie kupi przez najbliższe 30 lat

Strusiu
czwartek, 5 listopada 2020, 20:53

Zdaje się ,że cena jednostkowa jest wyższa i to znacznie niż za F-35 .Ale może się mylę.

LOL
niedziela, 8 listopada 2020, 16:22

A jakie to ma znaczenie dla niemców? EF daje im niezależność, której nie mieli by przy zakupie F35. Dlatego EF zawsze będzie dla nich lepszym wyborem niż F35, choćby był 3 razy droższy.

R
piątek, 6 listopada 2020, 15:34

Pieniadze zostaja w Europie i to ma znaczenie a nie czy jest drozszy czy tanszy niz F-35.

el ninio
piątek, 6 listopada 2020, 14:31

Chyba koszta eksploatacji maja wiekszy wplyw na koszta calego programu niz cena zakupu

Davien
sobota, 7 listopada 2020, 09:43

Wg Austrii koszty za godż lotu EF-2000 to ok 70 tyś euro. Wiec tak, F-35 jest i tańszzy w zakupie i eksploatacji i sporo lepszy.

Nikodem
sobota, 7 listopada 2020, 22:19

F-35 pod żadnym względem nie jest lepszym samolotem bojowym od EF. Radar AESA CAPTOR-E używany przez EF wykrywa F-35 z odległości 60 km. F-35 to bardzo drogi bubel, jak mówią eksperci program JSF należał do najdroższych przedsięwzięć w sektorze lotnictwa wojskowego w USA z marnymi efektami. Nawet GB poza 48 zamówionymi F-35 B powoli wykręca się z dalszych zamówień, ponoć ze względów finansowych itp.

Davien
poniedziałek, 9 listopada 2020, 00:24

Radar AESA z EF-2000 nie był w stanie wykryć praktycznie F-22 co stwierdzili po ćwiczeniach piloci Bundeswehry,a tobie się marzy wykrywanie z 60km F-35?:)) Ale zakładajac że z tych 60km wykryjesz tego F-35 niech bedzie, to ten F-35 widzi ciebie z ponad 150km na APG-81, z ponad 100km na EOTS/DAS i może zatakowć na maksymlny dystans. A ten zncznie drozszy od F-35 Eurofighter jedyne co może to liczyc na zakładając ze w ogóle sie dowie że jest atakowany:)

Gnom
sobota, 7 listopada 2020, 14:40

A Niemczech, czy Wlk. Brytanii - Austria to niepełna eskadra, zatem nie mieszaj znów wybranymi liczbami. Pokaż owe koszty w krajach które eksploatują znacznie więcej maszyn.

Davien
sobota, 7 listopada 2020, 23:29

Gnomie skończ juz z tymi manipulacjami ale jak chcesz: W UK koszty zakupu i użytkowania EF-2000 są większe niż F-22 w USA, masz coś jeszcze do dodania?

Gnom
niedziela, 8 listopada 2020, 14:43

Owszem, czekam na odpowiedź z mojego pytania powyżej. Ciągłe skakanie z ocenianymi elementami tam gdzie ci wygodnie to właśnie manipulacja. Rzadko uprawisz tu coś innego. Nigdy nie odpowiedziałeś na niewygodne dla ciebie pytanie, zatem czas na twą odpowiedź w temacie. Najlepiej z uzasadnieniem dlaczego to Austria była przykładem kosztów.

Davien
poniedziałek, 9 listopada 2020, 00:26

Gnomie dostałes odpowiedż, dokładne dane masz w raporcie dl Foreigh Office, poszukaj sobie. A Austria podała dokładne koszty obsługi EF-2000 i koszty części zamiennych w pozwie sądowym przeciwko Airbusowi:)) Choc i tak tego nie zrozumiesz.

lol
piątek, 6 listopada 2020, 10:47

Nawet jesli tak by bylo to ta kasa zostanie w Niemczech, a nie zniknie za Atlantykiem, jak to u nas sie dzieje. W ten sposob pieniadze niemieckiego podatnika beda pracowac dla dobra calego kraju i na rozwoj technologiczny i utrzymanie zdolnosci produkcyjnych.

Herr Wolf
piątek, 6 listopada 2020, 10:46

Mylisz

zbych
czwartek, 5 listopada 2020, 19:55

NATO to propagandowa wydmuszka, liczą się tylko własne interesy (patrz Turcja). I tylko Polska zdaje się myśli inaczej. To taka nasza cecha narodowa

Dropik
piątek, 6 listopada 2020, 08:29

Wy bys chciał Układu Warszawskiego P

Marek
piątek, 6 listopada 2020, 07:29

A jaką widzisz alternatywę? Przywiślański kraj? Dziękuję ci serdecznie.

Grredo
piątek, 6 listopada 2020, 07:27

Obyś nie miał racji. Historia pojazała, że w polityce międzynarodowej papier jest ważny tylko wtedy gdy stoji za nim realna siła i pieniądze. Raz na dwa miesiące powinna być wysyłana wycieczka do Finlandii, Singapuru, czy Grecji po to by kopiować ich rozwiązania. Mamy bardzo dobry materiał na żołnierzy, mamy inżynierów i bardzo zdolnych mechaników, tylko decyzję o zakupach ważnych systemów uzbrojenia nue zapadają lub zawsze mają jaką ważną lukę np. Brak amunicji, brak rozpoznania, brak zdolności zwalczania czołgów. 90% problemów w modernizacji to brak decyzji lub złe decyzje, które skutkują drogim serwisem za granicą.

Wania
piątek, 6 listopada 2020, 06:43

Nie Polska też myśli o własnych interesach. Dlatego m.in . stacjonowanie wojsk USA w Polsce. To działa na wschód jak zimny prysznic każdego dnia. A przecież nam chodzi tylko o to, żeby nas znowu nie odwiedzili jak we wrześniu 1039 z Hitlerem.

xXx
sobota, 7 listopada 2020, 18:33

Wania z tym Hitlerem to przesadziłeś jakieś 900 lat, ale niech będzie. Polskim interesem jest i będzie własną armia wyposażona w sprzęt produkowany w Polsce i przez polskie firmy. Zarządzana przez kompetentnych ludzi. Jak widać poza własną armią reszta jest po prostu do dudy.

dim
piątek, 6 listopada 2020, 04:16

Mocno przesadzasz. Bez NATO, możliwości obronne Polski byłyby dziś zerowe, a jakiekolwiek odstraszanie agresji nieistniejące. A co powiesz o Bałtach ? Podałeś przykład Turcji, dla NATO faktycznie nie honor, inicjatywa dwóch konkretnych rządów, ale do Grecji przebazowano już więcej sił NATO - jak myślisz, po co ?

I tak sami umacniamy naszą biedę i zacofanie
piątek, 6 listopada 2020, 08:29

zbychowi zależy tylko na wyłuskaniu Polski z NATO i zastąpieniu NATO "Murzyńskością" i "robieniem Łaski". Ot taka anonimowa akcja innego państwa.

W3-pl
czwartek, 5 listopada 2020, 21:51

Jakie to bolesne, wydmuszka trwa od 1949 a na terenie dawnego cccp jak wojaczka w Czeczenii przygasa to rozpala Donbas - tam gdzie faszisty przegrali. O o ostatnio Karabach, na przedpolu ostatecznego celu Hitlera....czyli Baku

Kowalskiadam154
czwartek, 5 listopada 2020, 19:03

Po wyborach w Niemczech będzie rządzić zielonoczerwona koalicja SPD/Zieloni z komunistami na doczepke Reaktywują DDR pozbędą się wojsk USA a samoloty bez analogów będą kupować w Rosji Większość Niemców będzie zachwycona gdyż jak pokazują sondaże bliżej im dzisiaj do Moskwy i Pekinu niż transatlantyckiej współpracy

Herr Wolf
piątek, 6 listopada 2020, 07:01

Bo wielka gospodarka niemiecka by konkurować musi mieć tak jak chińska potrzebuje tanią energię!!!

bcvbnvncbvnbv
piątek, 6 listopada 2020, 09:14

Tania energia, jest z wiatru, słońca, atomu, a być może już niedługo z fuzji.

ja
sobota, 7 listopada 2020, 05:19

Tania?

Profesor Nadzwyczajny
piątek, 6 listopada 2020, 21:18

Jedynia tania energia to z ogniska i to opalanego śmieciami, ze słońca jest za darmo jeszcze, pewnie i to kiedyś opodatkują, ale tylko w dzień i po zakupie drogiej instalacji, reszta jest droga albo jest fantazją.

Czysta prawda
czwartek, 5 listopada 2020, 18:20

Tak wielu z nas śmiało się z niemieckiej armii, która rzeczywiście jest dziś daleko od tego czym była 2-3 dekady temu. Jak widać jednak, stać ich na to, by w krótkim czasie odbudować i rozbudować swoje siły o znaczne ilości bardzo dobrego uzbrojenia...bez drenażu budżetu. Na przyszłość uważajmy z tym śmiechem, bo nasze 32 F-35 plus coraz bardziej się starzejące F-16 ( o muzeum MiG-29 i Su-22 nie wypada pisać) , nie będą przeciwwagą dla Luftwaffe w żadnym wypadku.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 6 listopada 2020, 21:19

Nie będą, już nie są a przepaść się pogłębia.

Murf fanem Polski
piątek, 6 listopada 2020, 14:19

JEDYNYM powodem odbudowy Niemiec jest presja, jaką wywierał na nie Trump.

Derff
piątek, 6 listopada 2020, 07:31

Dlatego Narew musi być w 100 % operacyjnie niezależna od państw zewnętrznych. Może przesyłać dane, może z nich korzystać ale Polska potrzebuje jej na wczoraj i to z najlepszymi możliwymi do uzyskania na rynku pociskami. Z strarszych systemów poradzieckich też jie ma co rezygnować. Czymś trzeba te drony tanio strącać.

tępym być to sztuka
piątek, 6 listopada 2020, 07:29

Sądzisz, że pod butem amerykanów w Ramstein znowu zaczną od Wielunia, Gliwic i Westerplatte ?

Czysta prawda
piątek, 6 listopada 2020, 22:32

Wciąż mleko pod noskiem? Nie rozumiesz odwiecznych mechanizmów oddziaływania i geopolityki. Nie piszę o przeciwwadze sensu stricte, czyli o wprost, czynniku neutralizacji spodziewanego w bliskiej perspektywie zagrożenia,choć i tego nigdy żaden poważnie stąpający po ziemi polityk czy wojskowi nie wykluczają z założenia, jeśli chcą być poważni. Chodzi o projekcję siły , która tak wcześniej, jak i dziś, decyduje o status quo. Naprawdę sądzisz,że wzrost potęgi militarnej Niemiec do stanu np.: 3-4 : 1 na naszą niekorzyść wywoła jedynie radość wśród ludzi szczerze zatroskanych o polskie bezpieczeństwo? Zejdź na ziemię.Jeśli mamy mieć jakakolwiek siłę i znaczenie w tej części Europy, to obok rozwoju gospodarczego,musimy mieć także siły zbrojne,z którymi nasi sąsiedzi będą się liczyć i mocno brać je pod uwagę we wszelkich planach i ewentualnościach. To są podstawy, o których jak widać nie masz pojęcia...i wspomnianą przez siebie "sztukę" opanowałeś do perfekcji.

dim
niedziela, 8 listopada 2020, 07:21

Tylko Niemiec ? A popatrz na Ukrainę ? Sprzymierzeni moglibyśmy z nią być jak równy z równym, tymczasem wojskowe możliwości Ukrainy mogą nas już wkrótce dalece przerastać.

jarema
piątek, 6 listopada 2020, 01:13

Niemcy w XX wieku wywołały 2 wojny światowe, RFN po wojnie dostał wsparcie finansowe od USA, a Polska została przeorana przez dwóch panów z wąsami, by później przez ponad 40 była hamowana i blokowana, więc zastanów się skąd oni mają na to wszystko pieniądze i możliwości a co ma polska od początku XX wieku.

piątek, 6 listopada 2020, 10:38

GB czy Francja dostała jeszcze więcej pieniędzy na dodatek Niemcy stracili trzecią cześć swojego terytorium a mimo to potrafili się podnieść

xXx
sobota, 7 listopada 2020, 18:45

Potrafili się podnieść dzięki planowi Marshall'a i tylko dzięki temu. Przypominam, że pierwszą pomoc od Amerykanów Niemcy przejedli. No to ci się wkurzyli i postanowili po swojemu ustawić cały system bankowy na wzór amerykański po to aby kolejnej pomocy finansowej Niemcy nie zmarnowali. Dzięki temu i tylko dzięki pomocy Wuja Sama wyszli z dudy. My w tym czasie w ramach tzw. rekompensaty na wzór planu Marshalla wybudowaliśmy sobie pałac kultury jako dar od "bratniego" narodu radzieckiego.

andys
poniedziałek, 9 listopada 2020, 08:06

PKN został wybudowany prze Rosjan , od A do Z. My natomiast wybudowalismy sobie niezły przemysł lotniczy, produkowalismy na licencji a takze sami opracowalismy niezłą Iskre, a później Iryde. Produkowalismy śmigłowce, samoloty rolnicze i szybowce. Po 1990 produkujemy w tej dziedzinie mało. Otrzymalismy pomoc od UE, która pozwoliła nam rozwijać sie w tempie porównywalnym do PRL, płacac za to dodatkowo sprzedazą lub likwidacja naszych fabryk.

Davien
piątek, 13 listopada 2020, 11:22

Andys, produkowalismy to na co zgodził się ZSRS: Iskra wyłcznie dla Polski i n eksport poza UW, Iryda to taki Alpha Jet tylko jakieś 20 lat pózniej a prace nad nią trwły ponad 20 lat. Smigłowce wyłącznie na licencji ZSRS i z ich nakazem, nawet słynny Sokół powstał na zamówienie ZSRS jako nstępca Mi-4. W produkcji lekich maszyn cywilnych i rolniczych istotnie mieliśmy sukcesy

xXx
środa, 11 listopada 2020, 02:19

Co takiego? Przez ilu Rosjan, a ilu Polaków? Materiały też pewnie rosyjskie? No chyba te pokazywane w Kronikach Filmowych okraszonych niezłą propagandą. Niczym dzisiejsze super obiektywne programy typise. Spróbuj poszperać w tym temacie, to będziesz zaskoczony w jakim procencie Pkin był zbudowany przez Polaków. Ile polskich zakładów pracy pracowało na Pkin. Nie bazuj na Kronikach Filmowych. O jakich firmach piszesz? Co Polska miała przed 1989? To był jedna wielka bieda i zacofanie. Zresztą o to chodziło sowieckim kolonizatorom, a y doprowadzić do ruiny ten kraj. Co my takiego mieliśmy? Płyn Ludwik. Domieszce? Ile wymienisz takich produktów? 10-20? To wszystko. Przeczytaj co pisali fachowcy w po koniec lat 80-tych i na początku 90-tych o Irydzie. Ten samolot iż na starcie był porażką. Akurat ja jestem zwolennikiem aby jak najwięcej produkować w Polsce. Samoloty? A dlaczego nie. Wiem co to znaczy stanąć przed deską kreślarską (nie ma znaczenia czy przed deską czy w jakimś works'ie), bo myślenie i logika niezależna od narzędzia, ale co jak co, z Irydą w tamtym czasie nie mieliśmy żadnych szans. Żadnych. Ta konstrukcja była wadliwa na samym początku. I jakieś tam mrzonki, że z Irydy mogliśmy stworzyć samolot jakiejś tam generacji, to jest coś na wzór tworzenia alternatywnych historii w XX w. Była grupa zapaleńców, którzy coś zrobili i chwała im za to, ale Polska nie miała wówczas ani możliwości bo technicznie byliśmy na poziomie trzeciego świata ani kasy. Dlatego sprzedawaliśmy co mogliśmy, bo to był skansen. Dlaczego Polacy nie kupowali Polonezów, tylko Volkswageny? Przecież były polskie! Nie było nas stać na rozwój przemysłu, bo ważniejsza była 13. i 14. wypłata dla górników. Ważniejsza była dopłatą do gnojówki dla rolników niż zapłata dla ludzi wymyślających sensowne rzeczy. A to akurat dzięki Unii Polska pomału staje się nowoczesnym krajem. Tylko trzeba ludzi sensownych co potrafią zarządzać gospodarką a nie tych armatorów co nie wiedzą co robić. Zarządzać kryzysem związanym z Covidem, czy strajkiem kobiet. Jedynie co potrafią to uwalić kontrakt na Caracale (na 50 szt.) I w zamian kupić cztery helikoptery z wyposażeniem pożal się Boże. Rządzą już prawie 5 lat i co oni wymyślili? Wszystko jest kontynuowane co wymyśliła PO. A co takiego ta amatorka wymyśliła? Jak wcześniej napisałem uwalili Caracale. Rewelacja!!!

andys
piątek, 6 listopada 2020, 01:09

Kolego, obudziłeś sie jakieś 80 lat za późno!

W3-pl
czwartek, 5 listopada 2020, 22:07

Prawda to wychodzi niestety w krwi I pocie...wojny. w takim 1982 przeciw niedocenianym harierom przeciwnicy wystawili 10:1!!! mirage, z rakietami w przedniej sferze w kilometrach Dwa razy Tyle jak parametry aim-9L. Do tego piloci lubili te swoje skyhawki, renoma usNavy top gun I do tego Izraela AF...Wynik walk znany?!?!

Tomasz34
czwartek, 5 listopada 2020, 21:25

Czemu nie będą przeciwwagą? Ilościowo wypadać będzie to podobnie. A F-16 C/D block 52+ oraz F-35 nie będą gorsze od tandemu Eurofighter i F/A 18 Super Hornet. A polskie lotnictwo nie musi być przeciwwagą dla lotnictwa Niemiec, bo to sojusznik Polski z NATO i partner gospodarczy. Ciekawe czy Czesi i Słowacy martwią się że ich lotnictwo nie jest przeciwwagą dla polskiego? Pewnie nie, bo i czemu by mieli?

Aha
piątek, 6 listopada 2020, 11:09

Ilosciowo podobnie? 32 F35 i 48 F16 vs aktualnie141 Eurofighter + 88 Tornado a po nowych zamowieniach 180-190 Eurofighter + 45 SuperHornet/Growler !? Oczywiscie, ze Polska nie musi byc zadna przeciwwaga do Niemiec, poniewaz: 1. To najblizszy sojusznik Polski. 2.Najwazniejszy gospodarczo i egzystencjalnie kraj dla Polski. 3. Polska nie ma najmniejszych szans rownac do poteznego sasiada, ktory odgrywa calkiem inna role w EUropie i swiecie, i ktory dysponuje calkiem inna sila ekonomiczna i technologiczna. Mozna, a nawet powinnosi, miec odmienne zdanie na wiele tematownp. migracja, swiatopoglad, narzucanie przez EU jedynych slusznych wartosci itd., ale Polska i niemcy to gospodarczo prawie jeden organizm i oba kraje(Polska bardziej) sa od siebie w duzym stopniu zalezne. Najdziwniejszym zachowaniem Polski jest odmawianie Niemcom prawa kupowania i sposobu dostarczania gazu, ktory jest dla nich niezbedny do funkcjonowania. Polska staje po stronie USA, ktore chca EUropie wcisnac swoj gaz z lupkow, ktory w niemczech jest uwazany za zbrodnie ekologiczna, jest drozszy od rosyjskiego, mniej energetyczny, jego wydobycie dewastuje srodowisko a ilosc niewystarczajaca do zastapienia gazu z Rosji! Niech Polska sobie rzepke skrobie, kupuje gaz z USA, buduje swoj gazociag z Norwegii czy Danii dla tej skromnej ilosci przeplywowej/odbiorczej, ale niech zostawi w spokoju potezny Nordstream, ktory jest dla Niemiec o wiele wazniejszy niz dla Polski te wymienione, polskie projekty. Ogolnie to Polska powinna uprawiac realpolitik czyli polityke pragmatyczna a nie byc chlopcem na posylki USA i obrywac za to!

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 6 listopada 2020, 21:28

Mylisz się, prawdą jest to że gospodarczo powiązanie jest fundamentalne ale w kwestii obronności po za kolektywną obroną w NATO każdy kraj musi liczyć na siebie a jako taka równowaga jest niezbędna aby zachować suwerenność, co do gazu to Niemcy nie muszą kupować go od Rosji są też inne kierunki.

Tja
sobota, 7 listopada 2020, 14:41

Niemcy kupuja gaz z wielu kierunkow, w przeciwienstwie co sie w Polsce o tym pisze i mowi, ale z Rosji jest najszybciej, najtaniej i najpewniej! Obojetnie jak goraca sytuacja polityczna by byla, Rosja jeszcze nigdy nie nawalila z dostawami gazu czy ropy do Niemiec. jedyny wyjatek to jak zakrecili gazociag, bo Ukraincy podkradali gaz, ale o tym powiadomili Niemcow wczesniej.

Tomasz34
piątek, 6 listopada 2020, 21:05

Tornado zostaną wycofane. A Te 38 nowych Eurofighterów ma zastąpić wszystkie maszyny tego typu z Transzy 1, więc te liczby będą trochę inaczej wyglądać. Interesem Niemców jest wybudować sobie Nordstream, ale w interesie Polski jest go blokować(bo omija Polskę), chociaż jeszcze bardziej zależy na tym USA. Gaz z USA dla Polski jest tańszy niż rosyjski. Ponadto kupujemy gaz od sojusznika, a nie potencjalnego przeciwnika, przez co Polska nie finansuje rosyjskiego budżetu. Rosja kilkarazy używała gazu jako narzędzia nacisku na niektórych swoich sąsiadów np Ukrainę. WIęc jest to sprzedawca nieprzewidywalny. Polska nie jest niczyim chłopcem na posyłki, ale kraje silniejze gospodarczo mogą wywierać presję na inne kraje. A póki co to USA w Europie gwarantuje bezpieczeństwo, ale trzeba też wzmacniać własną armię.

Ja
piątek, 6 listopada 2020, 19:19

Hahahaha, tak, ten northstream ktory w pierwszej nitce wykorzystywany jest w 30%, wiec ciekawe po co drugi a Niemcy po to za to zaplacily by sie uzaleznic od Rosji, no supeer pomysl i bardzo "realpolitycznie"

Cat
czwartek, 5 listopada 2020, 18:19

Nie za tanio troszeczkę?

dropik
piątek, 6 listopada 2020, 08:32

Tanio nie jest, ale nie wiadomo, co kupią w tym worku.

Herr Wolf
piątek, 6 listopada 2020, 07:03

Ale kasa w większości pozostanie w kraju a nie odpłynie za ocean..

dszdsa
piątek, 6 listopada 2020, 14:38

Nie do końca. EF jest międzynarodowym samolotem.

As
czwartek, 5 listopada 2020, 17:42

Niemcy za mało wydają na obronę a i tak 10 razy więcej od nas zmieniają na nowe.

gregorx
piątek, 6 listopada 2020, 10:26

Bez przesady. Docelowo niemieckie lotnictwo będzie miało ok 190 samolotów bojowych, polskie 80. Liczę maszyny zakupione po 2000 roku.

Herr Wolf
piątek, 6 listopada 2020, 07:03

A ile powinna wydawać?!

M
piątek, 6 listopada 2020, 07:01

Jeśli budżet Polski to 1X A Niemiec 4X to nasze 2,3% ma mniejszą wagę niż ich 1,8%. Matematyka królowa nauk.

piątek, 6 listopada 2020, 04:46

U nich 1% z budżetu to i tak dużo więcej niż u nas 2%, bo i wielkość budżetów jest całkiem inna

Tomasz34
czwartek, 5 listopada 2020, 21:26

WIęc nie będzie problemem podanie tego co Niemcy ostatnio(według ciebie) kupili w ilościach 10 razy większych niż Polska?

Aha
piątek, 6 listopada 2020, 11:28

Prosze bardzo: 1. Okrety nawodne, kupili 4 fregaty, zamowili teraz nastepne 4(z opcja na 2 dodatkowe) i juz zajmuja sie planowaniem nastepnego zakupu czyli nastepcy F124, ktorych to planuja zakupic min. 6(projekt F127) ze wzgledu na BMD. Do tego po zakupieniu 5 korwet, zamowili 5 nastepnych, ktore sa wlasnie budowane a ptaszki cwierkaja, ze zamowia za chwile nastepne 5. O ile sie nie myle to Polska zakupila 0 (zero) okretow, wiec to jest chyba 10 razy wiecej niz 0 czyli nic!? W De zakonczyla sie dostawa 350 BWP Puma i planuje sie zakup nastepnych 200-350, chociaz dyskusja jest czy dalej Puma czy moze inny - patrz Lynx. Polska na razie tylko mowi cos o Borsuku, ale ani on gotowy, ani zadnego zamowienia nie ma. Niemcy kupuja od dwoch lat bardzo duze ilosci wszelakiej amunicji, z rakietami wlacznie, Polska sladowe ilosci a jak juz to jakies zabytki ala prymitywna ammo 23mm. Niemcy zakupili 53 duze samoloty transportowe, ze o 6 C-130 J nawet nie wspomne - Polska 0(zero). Niemcy zakupily 80 helikopterow NH-90 plus zamowily prawie 50 dla Marynarki(pierwsze juz dostarczono) a Polska?? O satelitach, rozpoznaniu, jednostka do cyber-war i innych takich nie rozmawiamy, poniewaz zdaje sie Polska nawet nie posiada chociazby jednej satelity? To by bylo tak na szybko czego 10 razy tyle, chociaz wiadomo, ze As przesadzil. Kilkakrotnie wiecej czy w ogole systemy, ktorych Polska nie posiada i moga byc co najwyzej w sferze marzen WP, jest o wiele wiecej. Pozdrawiam

Alfret
sobota, 7 listopada 2020, 19:49

PKB Niemiec jest 7,1 razy wieksze niz Polski. 4 razy to w kwesti PSN, ale Polska nie kupuje przeciez u siebie tylko importuje wysokie technologie, szczegolnie lotnicze. Dlatego uwazam, ze w kwestii importu technologii rozpatrywac nominacje w USD. Z drugiej strony EUR jest duzo silniejsze niz USD, byc moze z tego punktu widzenia zakup F18 jest jakos szczegolnie oplacalny, niektore F18 sa w wersji walki elektronicznej.

Tomasz34
sobota, 7 listopada 2020, 09:17

Warto też spojrzeć na historię i przypomnieć skąd w dużej mierze wzięło się bogactwo Niemiec. NIemcy miały kolonie zamorskie z których importowały surowce czy tanią siłę roboczą. Oprócz tego po wojnie miały Plan Marschalla który wydatnie pomógł im się odbudować. A komunizm panował tylko we wschodnich Niemczech. Czym był, to najlepiej wiedzą sami niemcy, a konkrtetnie jakie były koszty ich zjednoczenia. Ci ze wschodu dalej ponoszą konsekwencje tego systemu. O utracie przez Polskę różnego rodzaju naukowców nie wspomnę.

Aha
sobota, 7 listopada 2020, 12:03

Niemcy nigdy nie importowaly taniej sily z kolonii, zreszta mialy ich niewiele i bardzo pozno w stosunku do wielu krajow europejskich.Plan Marshalla jest absolutnie przeceniany, byl raczej potrzebny amerykanskim fabrykom, majacym ogromna nadprodukcje i jego wplyw na rozwoj niemiec jest polskim "mitem". Niemcy juz przed wojnami swiatowymi(duzo predzej) byly potega z odpowiednim poziomem nauki, technologi, produkcji itd. Koszt przejecia bylej NRD to, przeliczajac na aktualne pieniadze w danym momencie, 100 i wiecej razy tyle co Plan Marshalla, ktory byl zreszta wiekszy w przypadku freancji a podobnej wielkosci w przypadku Holandii, i Niemcy to musialy dzwignac same. Utrata naukowcow przez Polske, tja, powiem krotko, utrata dziesiatek tysiecy najwyzszej swiatowej klasy naukowcow przez Niemcy po wojnie("przejecie" ich przez USA i ZSRR) byla razcej sporo wieksza. To nie jest tak, ze IIWS a potem ten zly komunizm oddalily Polske w rozwoju od np. Niemiec, poniewaz juz przed IWS, jak i IIWS, Polska odstawala od takich Niemiec nawet bardziej niz za tego zlego komunizmu! najwiekszy rozwoj, skok cywilizacyjny, likwidacja analfabetyzmu, industrializacja i rozwoj gospodarki przypadl w Polsce wlasnie na lata tego zlego komunizmu i tego nikt normalny nie zaneguje! Polska zbliza sie caly czas malymi krokami do krajow najbardziej rozwinietych, ale potrzeba na to czasu, zeby je dogonic, plus wizji rozwoju i sporo szczescia.pomyslow,

Tomasz34
sobota, 7 listopada 2020, 20:57

Polska zawsze miała możliwości bo była wielkim krajem, szczególnie w XVII wieku. A do pokonania Polski potrzeba było 3 zaborców, 3 na 1. I ci sami zaborcy kiedy Polska odzyskiwałą niepodległość w 1918 roku zniszczyli większość fabryk i przemysłu na terenach odzyskanych. I trzeba było wszystko odbudowywać. Minęło 20 lat i kolejna wojna a potem 44 lata komunizmu. Trzeba patrzeć na historię bo w takich rzeczach jest to bardzo istotne. A kolonie zamorskie, plan Marschalla i brak komunizmu w RFN to niezaprzeczalne plusy które pomogły Niemcom się rozwinąć.

Tomasz34
sobota, 7 listopada 2020, 09:10

Polski satelita i własne rozpoznanie to już nie sfera marzeń a konkretne plany. Polska(siły zbrojne) chce wysłać w przestrzeń własnego satelitę do obrazowania optycznego. A jakie inne systemy mogą być według ciebie w sfrze marzeń Polski, jeśli wszystko zależy tylko od finansów?

Aha
sobota, 7 listopada 2020, 12:06

Plany... nie wizja.... chca wyslac.... mowimy o porownaniu a Niemcy nie maja planow, wizji itp., tylko realne satelity itd. W Polsce sa plany i analizy, tak to wyglada. Oczywiscie, ze sporo systemow jest w sferze marzen wlasnie z przyczyn finansowych, ale to wlasnie one powoduja, ze Niemcy moga sobie pozwolic na duzo wiecej, nawet przy sporo mniej jak 1,5% PKB na MON.

Tomasz34
sobota, 7 listopada 2020, 08:57

To miały być ostatnie zakupy, a nie na przestrzeni lat. Poza okręatami to nie są liczby 10 razy większe. A Niemcy wyraźnie inwestują w MW, kosztem innych rodzajów sił zbrojnych, szczególnie wojsk lądowych(a tu zkolei Polska robi sporo więcej) Wsytarczy wspomnieć o ich małej gotowości i sprawności o czym były artykuły(i debaty) w samych Niemczech.

Aha
sobota, 7 listopada 2020, 12:34

Po pierwsze: To nie ja napisalem, ze kupuja 10 razy tyle co Polska a napisal to As. Ja tylko znalazlem kilka rzeczy, ktore mniej-wiecej tej tezie odpowiadaja. Po drugie: Co znaczy ostatnie zakupy a nie na przestrzeni lat? na dzis, wczoraj czy w tym roku? tak sie nie da, poniewaz to nie wypad po spozywke do Biedry. Wyliczylem sysyemy zakupywane aktualnie przez Niemcy, wiec co w tym nie jest z "ostatnich zakupow"?? Wszystko rzeczy, ktore zamowiono i sa w trakcie wchodzenia na stan Bundeswehry, aktualnie zamowione i te, nad ktorymi zaczelo sie juz pracowac i za chwile beda zamowione(to tak jak np. Borsuk,chociaz ten na razie jest pojazdem HSW a wojsko/MON nic nie zamowil nawet), wiec tez nie bardzo wiem w czym rzecz. Po trzecie: Ta debata o sprawnosci to w Niemczech sie odbyla(w PL wielka tajemnica a % wyglada to jeszcze gorzej niz w DE), dorzucono sporo pieniedzy, zmieniono umowy (np. helikoptery NH90 serwisowal bedzie teraz RUAG, ktory odpowiadal do tej pory za CH53, a nie Airbus i sytuacja jest o wiele lepsza), zaopatrzenie w czesci sie poprawia(a to ono bylo najwiekszym problemem!), cofnieto kilka niefortunnych decyzji i czesc serwisu(proste naprawy, przeglady itp) trafilo z powrotem do Bundeswehry a nie z kazda pierdola do producenta na plac i trwalo to tygodnie - teraz blyskawicznie! Byly tez choroby wieku dzieciecego nowych systemow(to zjawisko w Polsce nie znane, poniewaz nic sie nie kupuje, ajak juz to bezproblemowe i proste systemy ala haubice samobiezne czy KTO Rosomak) i tutaj poprzez rozmowy(lacznie z grozbami zamawiania u innych) z producentami plus wiecej pieniedzy, ale i mijajacy czas, sytuacja sie mocno poprawila i poprawia. Nie wywoluj wiec wilka z lasu i miej tylko nadzieje(chociaz ja uwazam, ze powinno sie to tez tak zrobic jak w DE), ze nikt w Polsce takiech prawdziwych danych o stanie i sprawnosci polskiego "skansenu" nie upubliczni, bo grozi to zawalem! Po czwarte: Niemcy nie inwestuja tylko w MW, tej w PL najzwyczajniej nie ma - sa kutropodobne, muzealne objekty, zeby utrzymac etaty i sporo panow w ladnych, granatowych mundurach paradowac moglo. W lotnictwo inwestuja Niemcy sporo wiecej niz Polska, obojetnie czy samoloty bojowe czy helikoptery. W przypadku tych drugich to roznice sa porazajace i spelniaja kryterium Asa z 10 razy wiecej! Polska 4 helikoptery tu, 4 helikoptery tam i... Niemcy kilkadziesiat NH90, kilkadziesiat MH90, do tego planuje sie do 70 H145M, ze o przetarfu na STH czyli ciezki helikopter nie wspomne. Opozni sie chwile, bo rzad Bawarii i osiedlonego tam Airbus Helicopters, zablokowal zakup, gdyz zero pracy/serwisu dla Airbusa bylo! Cena to tylko szybka wymowka a na prawde nadworny dostawca sie pogniewal, pobiegl na skarge do politykow a ci sa w koalicji rzadzacej w DE i zadecydowano jak zadecydowano. Co sie odwlecze to nie uciecze i z lekkim opoznieniem kilkadziesiat ciezkich helikopterow bedzie zamowione. O samolotach transportowych nawet nie rozmawiamy - prawda? Tutaj znowu dysproporcja jak z Lizbony do Wladywostoku. Wojska ladowe powiadasz, ze Polska wiecej robi? Chyba w matrixie jakims zyjesz lub masz poczucie humoru(przepraszam za forme, ale inaczej nie moge), ze tak twierdzisz. Nie mam czasu czasu pisac, bo napisze sto zdan, ale mozna sobie w necie znalezc co Niemcy robia, modernizuja, zamawiaja a co Polska. O analizach nie mowimy tylko o konkretach!

Davien
sobota, 7 listopada 2020, 23:39

NO to tylko takie sprotownie w śmigłowcach: Niemcy nie zamówiły ani jednego MH-90, przetarg na STH własnei odwołano, H145M kupili 15 sztuk i maja zamówienie na 7 dalszych

Aha
niedziela, 8 listopada 2020, 23:01

Davien... jak zwal tak zwal. MH-90 to skrot myslowy/ulatwienie pisania i pierwotne nazewnictwo pokladowych NH-90 w DE i aktualne w ITA, ale jak wolisz to poprawiam i zamowili 18 NHI NATO Frigate Helikopters o lokalnej nazwie SeaLion. Moze byc tez NH-90 NFH czy nie iwem jak jeszcze, ale wiadomo, ze chodzi o pokladowa wersje NH90. Do tego 31 ASW helikopterow NH-90 Sea Tiger. STH zostal odwolany, ze wzgledow lobbystyczno-politycznych a opakowano to jako za drogie. Jest to jednak bardzo wazny projekt i dano sobie rok na nowe rozstrzygniecie. H145M jest niezawodny i ma ponad 90% gotowosc, dlatego do tych, ktore wymieniles 22, planuje sie nabyc ca. 60 dodatkowych. Potrzebne sa do nalotu godzin np. pilotow Tigerow, ktorych godzina lotu jest bardzo droga, ale dyskutuje sie wprowadzenie H145M jako dopelnienie Tigerow w roli PAH - takie nowoczesne BO105 PAH. Nie mozna linkow bezposrednio podawac, wiec np. na Flight Global, tytul "Germany lines up 60-unit H145M purchase" . Aha, zeby nie bylo to ostatnie z 82 zamowionych NH-90 bazowania ladowego tez dopiero sa dostarczane, wiec one tez do listy aktualnych i planowanych zakupow oczywiscie dodac trzeba.

Davien
piątek, 13 listopada 2020, 11:36

Sea Liony to tylko część z zamówionych przez Bundesmarine 30 N-90 NFH. H145 zamówili łącznie 22 sztuki i nic nie słychać o tych 60 a zamawiali je konkretnie pod specjalistyczne zamówienia. artykuł panie ah czytałem i jk na razie to tylko przypuszczenia, jak będzie to się zobaczy. Niemcy zamówiły łcznie 110 NH-90 z czego 80 w wersji TTH i 30 NFH A SeaLiony to przede wszystkim maszyny SAR Natomiast Sea Tigery czyli odmiana ASW Se Liona mają sie pojawić( o ile znowu nie zmieniąaplanów) w 2025r najwcześniej.

Tomasz34
sobota, 7 listopada 2020, 21:18

NIemcy to mają jednak otwartą drogę na Morze Północne i dalej na atlantyk, albo skrótem przez Kanał La manche, dlatego inwestują w MW. Polska też inwestuje w 2 dywizjony NDR z pociskami NSM, program Kormoran(1 zbudowany a w budowie), Ślązak jako okręt patrolowy(może go dozbroją, ale może też pełnić inne funkcje), holowniki co prawda nie mają żadnej wartości budowej ale są dostarczane bez przeszkód. Orkany póki co mają RBS-y, a OHP nie utraciły cąłkowicie możliwości używania urzbojenia rakietowego, co nie mzienia faktu że brakuje okrętów uderzeniowych. W kwestii samolotó transportowych to NIemcy mają 48 samolotów trancportowych(nie licząc VIPowskich i tankowców) a Polska 16 Cas , 5 Herculesów i 24 Bryzy. Poslkie samoloty oczywiście mają mniejszą pojemność , ale wystarczają na potrzeby WP. W kwestii wojsk lądowych to NIemcy docelowo mają mieć 350 PUM, Polska Borsuków(przy założeniu że zastąpią 1 do1 obecne BWP) ponad 1000. Niemcy Boxerów mają 272, Polska Rosomaków ponad 700. Czołgów Niemcy docelowo planują mieć po redukcji 225, Polska Leopardów ma około 250. Do tego dochodzą wspominane problemy w sprawności niemieckiego sprzętu. Sami niemcy to poruszali u siebie. Oczywiście możliwości finansowe mają dużo większe niż Polska, więc ewentualne duże ilości kupowanego sprzętu nie dziwią, szczególnie okrętów czy śmigłowców. Ale słynne lotnisko budowali przeszło 14 lat. Nieczego nie usprawiedliwiam, ale każdy kraj ma swojego "Ślązaka":)

Aha
niedziela, 8 listopada 2020, 23:43

Ja na prawde nie mam nic przeciwko WP, wiec przeciwnie. Denerwuje mnie jakim skansenem jest i na czym, czym i z czym ci biedni polscy zolnierze musza swoje zadania wypelniac, ale... podjalem sie napisania kilku przykladow w obronie Asa i mysle, ze musze cos sprostowac, z tego co napisales. Mozesz, za przeproszeniem, pisac o Orkanach itp. ale to nie jest zadna Marynarka Wojenna(chyba, ze rzeczna w Kongo) a tylko pozorowanie i nic nie warte plywajace cele bez jakiejkolwiek OPL, ktore nawet by nie wiedzialy w razie W, kto i kiedy je zatopil. OHPy, szczegolnie te w polskiej MW, maja wartosc zlomu i nic wiecej - przykro, ale tak to wyglada obiektywnie i bez "patriotycznych" okularow. 350 Pum to Niemcy w pierwszej transzy kupili, ale juz sa rozdysponowane pieniadze w budzecie na lata 2021-2028 na druga transze 218 Pum. Leopardow jest na stanie 244, ale do 2023 roku ma byc 328, ale sa glosy/plany z Herr, zeby ca. 400 osiagnac, ze wzgledu na coraz bardziej napieta sytuacje geopolityczna. Zreszta, niemieckie leopardy to "troche" inny poziom niz polskie Leo, ze o ruchomych celach o wartosci zlomu T72 i podrasowana wersja PT91, nawet nie wspomne. Rosomak to tez nie Boxer, ale pomijamy i idziemy dalej. Boxerow zamowiono w 1 transzy 272, teraz produkowana jest 2 transza czyli 131 sztuk. Wiadomo, ze bedzie w 2021 roku zamowione nastepne 120 sztuk, w tym 80 IFV w takiej samej konfiguracji jak Australia dla GebJgr. Docelowo bedzie w przyszlosci, podobnie jak w UK, jakies 800 do 1000 Boxerow, wszelakich wersji! Pamietaj, ze do zastapienia nimi jest ponad 900 Fuchsow, ktore sa na wyposazeniu Bundeswehry. Tak samo, nie zapominaj o Marderach, ktorych jest nadal 380 sztuk i 2/3 beda aktualnie modernizowane. Co do Borsuka i zastapienia wszystkich 1000 BWP1 to nikt w to nie wierzy, poniewaz nie jest to do udzwigniecia, chyba ze w 20 lat lub dluzej! Zreszta, na razie nikt Borsuka nie zamowil a on nawet nie przeszedl testow itd. Samoloty transportowe przemilcze, poniewaz porownywanie Bryzy do A400M lub nawet malutkiej i taniej CASA295 do Atlasa jest zartem. Co do lotniska BER-Brandenburg to budowano je chyba 4-5 lat, nie chce mi sie teraz szukac, a potem byly cyrki z odbiorem i biurokracja. nie zmienia to faktu, ze jest to wstyd i porazka wizerunkowa! Ogolnie to na koniec jeszcze raz: Nie chodzi mi o jakies pastwienie sie nad WP, ale nic dobrego nie wyniknie z zaklamywania rzeczywistosci i mowienia, jakie WP jest super a jaka np. Bundeswehra jest bee. Potem takie kwiatki wychodza, ze porownoje sie na sile Bryze z Atlasem, Orkany/OHP np. z Fregatami klasy F124, BWP1 z Puma (Borsuk to piesn przyszlosci i nic na razie nie wiadomo co dalej i co to w ogole bedzie za BWP), Leo z demobilu niemieckiego/PT91 i T72 z Leo A6 i A7, czy chwali sie projektem Kormoran, jak z drugiej strony realizuja projekt MKS180 a za chwile Zukunftsfregate F127! Zeby bylo lepiej to trzeba obiektywnie ocenic jak jest, stworzyc plan, ale z jakas wizja calosci i okresu w jakim chce sie dzialac. Nie zmieniac co chwile wszystkiego, pozorowac prace, poklepywac sie po ramieniu, analizowac 30 lat i opowiadac bajki na konferencjach. Sorki i pozdrawiam, w nadzieji, ze w koncu wlasnie tak bedzie i(chociazby malymi kroczkami) doczekamy sie prawdziwej modernizacji WP. takiej konkretnej, dlugoterminowej i z glowa.

Tweets Defence24