Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

„Nie powinien ich zapraszać”. Sprzeciw rządu w sprawie RBN

Grzegorz Braun - zdjęcie poglądowe
Grzegorz Braun - zdjęcie poglądowe
Autor. © European Union / Wikimedia Commons

Prezydent Karol Nawrocki zaplanował na 3 listopada posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. W związku z omawianymi zagadnieniami, ma ono mieć charakter niejawny. Zaproszenie na posiedzenie otrzymały wszystkie kluby i koła poselskie, w tym Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna – nie podoba się to ministrowi Marcinowi Kierwińskiemu.

Reklama

Rada Bezpieczeństwa Narodowego wkrótce

W przyszłym tygodniu, 3 listopada, odbędzie się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, zwołane przez Prezydenta Karola Nawrockiego. Głównym tematem spotkania mają być kwestie związane ze stałą bazą USA w Polsce, acz ponadto omawiane mają być inne segmenty polskiego bezpieczeństwa. Z tego tytułu posiedzenie będzie miało charakter niejawny.

Oprócz Prezydenta Karola Nawrockiego, będącego jednocześnie przewodniczącym RBN, na spotkanie zaproszenie otrzymali premier Donald Tusk, marszałkowie Sejmu i Senatu, ministrowie (obrony, spraw zagranicznych oraz spraw wewnętrznych i administracji), koordynator służb specjalnych, szef BBN i szef Kancelarii Prezydenta.

Dodatkowo, zaproszenie otrzymali przedstawiciele wszystkich klubów i kół parlamentarnych – dotyczy to również Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Niechęć wobec obecności przedstawicieli tej partii wyrażał już wcześniej Włodzimierz Czarzasty, domagający się cofnięcia zaproszenia – wysłał nawet pismo do Prezydenta w tej sprawie. W czwartek, 29 października, na antenie Radia Zet swoje wątpliwości wyraził szef MSWiA, Marcin Kierwiński.

Reklama

Kierwiński nie chce Brauna

Minister spraw wewnętrznych i administracji, Marcin Kierwiński, również jest przeciwny obecności przedstawicieli Konfederacji Korony Polskiej podczas RBN. Na antenie Radia Zet stwierdził, że politycy skupieni wokół Grzegorza Brauna są „agentami wpływu tych ze wschodu”.

„Tak, czuję bardzo głęboki problem (…) Celowo, czy nie, czy przez swoją głupotę, ale są ewidentnie agentami wpływu tych ze wschodu. Uważam, że pan Prezydent nie powinien ich zapraszać” – stwierdził Kierwiński.

Dopytywany o to, co się stanie, jeśli jednak przedstawiciele KKP będą obecni podczas wydarzenia, ocenił, że rozmowa „będzie znacznie trudniejsza”.

„Pewnie rozmowa na tej Radzie będzie znacznie trudniejsza. Jeśli tylko będzie uczestniczył premier, to ja jako minister spraw wewnętrznych także będę, bo jestem członkiem tego rządu (….), ale rozmowa będzie znacznie trudniejsza” – powiedział.

Reklama

Dziennikarz próbował również dotrzeć do źródeł niechęci Marcina Kierwińskiego wobec przedstawicieli partii, która przecież cieszy się niemałą legitymacją demokratyczną w społeczeństwie. Polityk, pomimo piastowanego stanowiska, nie przedstawił żadnych dowodów na niebezpieczeństwo, jakie miałaby rodzić obecność przedstawicieli KKP. Zamiast tego powołał się na swoją spostrzegawczość.

„Przecież widzimy wypowiedzi polityków związanych z panem Braunem. Ja oceniam to, co dzieje się w przestrzeni publicznej w tym zakresie. W sytuacji, w której za naszą wschodnią granicą rozgrywa się wojna, jeśli są środowiska, które mają skłonności prowschodnie, prorosyjskie, to budzi to moje zastanowienie. Uważam, że to sprzeczne z polską racją stanu” – powiedział Kierwiński.

Reklama
Mogą Cię zainteresować
Najpopularniejsze
Najnowsze
Wojna na Ukrainie
Zobacz także
Reklama