- ANALIZA
- WIADOMOŚCI
- DEFENCE PREMIUM
Droga obronność, jeszcze droższa wojna. Koszty wojny część II
Autor. Ukrainian State Emergency Service
Wojna rzadko kończy się tam, gdzie kończy się ostrzał. Wojna ma swoją najbardziej oczywistą cenę: czołgi, rakiety, żołnierzy i miliardy wydawane na obronność. To jednak dopiero pierwsza pozycja na rachunku. Jej rozliczenie szybko opuszcza pole bitwy i trafia do budżetu, przedsiębiorstw, gospodarstw domowych oraz na rynki energii. Znacznie większe koszty często pojawiają się poza budżetem – w zniszczonym kapitale, utraconej produkcji, emigracji, demografii, długu, inwestycjach, których nie podjęto, oraz cenach energii płaconych przez gospodarki oddalone o tysiące kilometrów od frontu.
Z tego materiału dowiesz się:
- Dlaczego rzeczywisty koszt wojny leży daleko poza oficjalnym budżetem obronnym,
- Jak konflikty w Ukrainie, Izraelu i Iranie na różne sposoby uderzają w gospodarki,
- Dlaczego skuteczna polityka odstraszania wygląda dla krytyków jak brak sukcesu,
- Jakie kluczowe pytania musi zadać sobie Polska przed zakupem nowego uzbrojenia.
To druga część analizy generała Fałkowskiego. Z częścią pierwszą można zapoznać się tutaj.
Ukraina, Izrael i Iran pokazują trzy różne sposoby, w jakie wojna może uderzać w gospodarkę. Dla Polski lekcje te są szczególnie istotne. Pytanie o to, ile kosztuje bezpieczeństwo, ma sens tylko wtedy, gdy zestawimy je z kosztem jego braku. Wojna ma swoją cenę, jednak faktura jest wystawiana przed nią, w jej trakcie i długo po wszystkim.
Ukraina, czyli wojenny szok systemowy
Ukraina pokazuje, jak bardzo fiskalny koszt wojny różni się od jej rzeczywistego kosztu gospodarczego. Inwazja z 2022 r. oznaczała nie tylko gwałtowny wzrost wydatków obronnych, lecz także zniszczenie infrastruktury, zakładów pracy i mieszkań, przerwanie działalności firm oraz utratę ludności.
