Reklama
  • WIADOMOŚCI

Amerykanie mogli trafić w szkołę w Iranie przez nieaktualne dane wywiadowcze

Wstępne ustalenia amerykańskiego dochodzenia wskazują, że atak rakietowy przeprowadzony 28 lutego w południowym Iranie mógł przypadkowo trafić w szkołę podstawową. Powodem miały być nieaktualne dane wywiadowcze.

Odpalenie rakiety manewrującej Tomahawk z wyrzutni pionowego startu Mk41 na niszczycielu typu Arleigh Burke USS „Chafee”
Odpalenie rakiety manewrującej Tomahawk z wyrzutni pionowego startu Mk41 na niszczycielu typu Arleigh Burke USS „Chafee”
Autor. Sean Ianno/US Navy

Do zdarzenia doszło w mieście Minab, gdzie według irańskich mediów państwowych zginęło co najmniej 168 uczennic oraz 14 nauczycieli. Celem operacji miała być znajdująca się w pobliżu baza Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, jednak pojawiają się informacje, że w wyniku błędu pocisk uderzył w budynek szkoły Shajareh Tayyiba lub jego bezpośrednie otoczenie.

Reklama

Źródła zaznajomione z przebiegiem śledztwa twierdzą, że jednym z kluczowych powodów pomyłki mogło być wykorzystanie nieaktualnych danych wywiadowczych podczas planowania ataku. Amerykańskie dowództwo ustaliło współrzędne celu na podstawie informacji przekazanych przez Defense Intelligence Agency, które nie odzwierciedlały już rzeczywistej sytuacji w tym miejscu. Starsze zdjęcia satelitarne z 2013 roku wskazywały, że szkoła oraz baza IRGC znajdowały się w obrębie jednego kompleksu. Jednak późniejsze obrazy, wykonane w 2016 roku, pokazały istotne zmiany – teren szkoły został oddzielony od części wojskowej ogrodzeniem, a do placówki powstało osobne wejście. Z kolei zdjęcia z końca 2025 roku wskazywały, że obiekt funkcjonował normalnie jako szkoła, a na dziedzińcu przebywali uczniowie.

Jeżeli podczas planowania operacji nie uwzględniono tych zmian, mogło dojść do błędnej identyfikacji celu. W efekcie precyzyjny pocisk przeznaczony do uderzenia w obiekt wojskowy trafił w obszar cywilny znajdujący się bardzo blisko bazy.

Dodatkowe materiały, w tym nagrania wideo z okolicy oraz zdjęcia fragmentów pocisków udostępnione przez irańskie media, sugerują użycie pocisku manewrującego Tomahawk. Odnalezione elementy są zgodne z konstrukcją tych amerykańskich pocisków. Na nagraniu z pobliskiego placu budowy widać moment uderzenia w rejon bazy IRGC, a chwilę później nad kierunkiem, w którym znajduje się szkoła, pojawia się duża chmura dymu.

Prezydent Donald Trump powiedział, że nie ma wystarczających informacji na temat wstępnych ustaleń dochodzenia i nie odniósł się jednoznacznie do kwestii odpowiedzialności Stanów Zjednoczonych. Z kolei sekretarz obrony Pete Hegseth zapowiedział dokładne zbadanie sprawy, podkreślając, że amerykańskie wojsko stara się unikać ofiar cywilnych podczas prowadzenia operacji militarnych.

Reklama

Dochodzenie w sprawie ataku nadal trwa, a jego celem jest ustalenie dokładnych okoliczności zdarzenia oraz tego, czy rzeczywiście doszło do tragicznej pomyłki wynikającej z użycia nieaktualnych informacji wywiadowczych.

Zobacz również

WIDEO: F-35 vs. JAK-130 | Fregata tonie | Kuwejt strąca F-15 - Defence24Week #151
Reklama