AUSA: Pociski Hipersoniczne US Army. Pierwsza bateria już w 2023 roku

16 października 2020, 11:08
OpFires
Fot. DARPA

Koncern Lockheed Martin wspólnie z agencją DARPA zaprezentował po raz pierwszy wizualizację pojazdu, który powstaje w ramach programu Operational Fires (OpFires) czyli systemu pocisków hipersonicznych dla US Army. Rozwiązanie ma być gotowe do testów w grudniu 2021 roku, a pierwsza bateria ma trafić na uzbrojenie amerykańskiej armii dwa lata później. Konstrukcja pocisku opera się na opracowanym dla US Air Force AGM-183A ARRW (Air-launched Rapid Response Weapon) z dodatkowym silnikiem startowym.

Podczas dorocznej konferencji Association of the U.S. Army (AUSA) po raz pierwszy zaprezentowano wizualizację wyrzutni pocisków hipersonicznych przeznaczoną dla wojsk lądowych. W ramach projektu Common-Hypersonic Glide Body (C-HGB) czyli wspólnego pocisku hipersonicznego dla różnych rodzajów sił zbrojnych powstał już obiekt, który osiąga prędkość od 6 do 8 większą od dźwięku i bardzo wysoką precyzję.

Jak powiedział podczas konferencji AUSA podsekretarz ds. US Army Ryan McCarthy „Pociski hipersoniczne trafiają w swoje cele z odchyleniem zaledwie 6 cali” – co oznacza około 15 cm. Natomiast Gen. Andrew J. Gebara, dyrektor ds. Planów strategicznych, programów i wymagań, Air Force Global Strike Command (AFGSC) w swoim wystąpieniu oświadczył, że pocisk hipersoniczny AGM-183A ARRW (Air-launched Rapid Response Weapon) powstający dla US Air Force „może przelecieć prawie 1000 mil w 10–12 minut”, co jest pierwszą oficjalną informacją na temat jego osiągów. Szybkie obliczenia pozwalają ustalić, że zasięg to około 1600 km a prędkość pomiędzy Mach 6,5 a Mach 8.

image
B-52 z pociskiem AGM-183A ARRW podczas testów w locie. Fot. US Ari Force

Ponieważ zarówno pocisk AGM-183A ARRW jak i rakieta hipersoniczna dla US Army projektuje i będzie produkować koncern Lockheed Martin, można przyjąć, że ich możliwości będą bardzo zbliżone. Przekonanie to umacnia opublikowana podczas konferencji AUSA wizualizacja pojazdu należącego do systemu Operational Fires (OpFires), którego pociski wyglądają dokładnie jak AGM-183A ARRW, jedynie wydłużona o dodatkowy silnik startowy.

Wizualizacja przedstawia pięcioosiowe podwozie pojazdu wysokiej mobilności Oshkosh HEMTT (Heavy Expanded Mobility Tactical Trucks) w wersji Palletized Load System z trzema kontenerami transportowo-startowymi pocisków hipersonicznych. Prawdopodobnie nie jest to wyrzutnia, ale pojazd amunicyjny do tego systemu, gdyż zgodnie z informacjami opublikowanymi przez DARPA i Lockheed Martin oraz wymaganiami US Army wyrzutnia ma przenosić dwa pociski i będzie mogła być transportowa samolotami C-130. Natomiast pojazdy amunicyjne mają korzystać z Palletized Load System.

Wyrzutnia OpFires ma wypełniać obecnie istniejącą lukę w możliwościach operacyjnych systemów rakietowych US Army. Aby przyspieszyć projekt, który ma doprowadzić do wprowadzenia pierwszej baterii do służby w 2023 roku, ale też dla zapewnienia interoperacyjności zastosowano wiele rozwiązań z systemu HIMARS oraz zapewniono pełną zgodność z systemem Advanced Field Artillery Tactical Data System (AFATDS) stosowanym przez US Army.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 107
Reklama
Bursztyn
niedziela, 18 października 2020, 12:27

AGM183 ma jedną wadę jest za szybki

KrzysiekS
sobota, 17 października 2020, 20:57

Czyli jako najlepszy sojusznik USA dostaniemy w pierwszej kolejności z góry dziękuję.

Simon
sobota, 17 października 2020, 17:37

Wystrzelony z Łotwy doleci do Moskwy w 4 minuty, podobnie jak odpalony z Tajwanu do Szanghaju. Z Estonii do Petersburga w 1 minutę. Robi wrażenie biorąc pod uwagę fakt, że w Rosji niemal cała licząca się elita jest skupiona w dwóch miastach.

Da
poniedziałek, 19 października 2020, 00:28

No a parę minut później USA zamieni się w radioaktywny parking i tyle z tego by mieli ;)

Davien
czwartek, 22 października 2020, 14:54

Taak, tyle ze USA ma coś co nazywa sie ABM a jak chcecie zaczynać wojnę jadrowa to nie zdziw się jak jezyk Rosyjski będzie słyszany jedynie w piekle.

niedziela, 25 października 2020, 07:53

A USA ma twoje AIM-120 z 1973 roku?

Whiro
poniedziałek, 19 października 2020, 11:36

Tu powiedziałeś prawdę o Rosji. Rosja jest tak chorym krajem że uważają że mają prawo do zniszczenia świata byle tylko chory rosyjski kraj i naród nie przegrał. Dlatego Rosję trzeba izolować i dążyć do jej upadku.

poniedziałek, 19 października 2020, 13:35

To prawda ogólna i w większym nawet stopniu dotyczy USA. W każdym razie proponuję brać ją pod uwagę przy dalszych analizach, także w przypadku prób rozmieszczenia tej broni w Polsce.

środa, 28 października 2020, 21:38

Nie żartuj. Rosjanie nigdy nie mieli najmniejszych skrupułów. Nie mieli ich nawet nawet wtedy, kiedy morzyli głodem i wyrzynali własny naród.

niedziela, 18 października 2020, 00:00

No i jeszcze kilka na Soczi...

x300
sobota, 17 października 2020, 16:33

prawda jest taka, że jeżeli wybuchnie wojna nuklearna to i tak WSZYSCY zginiemy

SimonTemplar
niedziela, 18 października 2020, 09:35

Dokładnie.

inż.
sobota, 17 października 2020, 12:26

Po wygranej Bidena rozpocznie się wojna domowa w USA. Bidena serial Yericho.

Wojtekus
sobota, 17 października 2020, 14:42

To raczej po przegranej Donalda rozpocznie sie wojna domowa. On juz otwarcie mowi o nie uznaniu wynikow przegranch wyborow. Do tego nalezy dodac ze za nim stoja uzbrojeni ulubiency.

chateaux
niedziela, 18 października 2020, 00:27

Nie mówi otwarcie tylko w zawoalowany sposób, odmawiając odpowiedzi, czy spokojnie przekaże władzę.

niedziela, 18 października 2020, 00:06

A kto stoi po drugiej stronie? Wystarczy, że będzie blisko w głosowaniu i Trump wygra, jak ostatnio. Kierunek polityki zewnętrznej jest ok, wewnętrznej na odwrót... Tyle, że podziały nigdzie indziej tak jak w stanach, nie łączą...

Marek1
niedziela, 18 października 2020, 10:23

System wyborczy w USA jest radykalnie inny od tego który my znamy. Poprzednie wybory Trump wygrał wyłącznie głosami elektorskimi, a NIE w głosowaniu powszechnym. Po podsumowaniu głosów zwykłych Amerykanów wyszło, ze na Trumpa głosowało MNIEJ ludzi niż na Clintonową.

sobota, 17 października 2020, 11:49

A Polin t72 uruchamia ...super

Fanklub Daviena
piątek, 16 października 2020, 21:10

Unikatowy fotomontaż przedstawiający amerykański bombowiec B52 z nie mającym analogów w świecie rosyjskim hipersonicznym pociskiem Kalibr podwieszonym pod skrzydłem. Bardzo by Amerykanie chcieli aby ta graficzna wizja ziściła się w rzeczywistości. Niestety, nie nastąpi to szybko. O ile w ogóle. Wprawdzie w bezpośrednich rozmowach telefonicznych prezydent Trump kilkakrotnie prosił prezydenta Putina o zakup tych pocisków, to nigdy nie uzyskał na to zgody. Co oznacza, że rosyjskie siły powietrzne i kosmiczne są jedynym i prawdziwym władcą przestworzy. Jedynym i prawdziwym dominatorem. A ten kto dominuje w przestworzach, ten wygrywa wojny.

Fanklub Bilionera
sobota, 17 października 2020, 16:33

Jesteś ... a już się bałem ze Ciebie nie będzie i kto nam wytłumaczy ten 'analogowy' świat ... a tak z ciekawości - nauczyłeś się już odróżniać biliony od miliardów - albo poznałeś podstawy angielskiego aby na przyszłość nie ośmieszać siebie i pracodawcy ??

Łukasz
piątek, 16 października 2020, 21:09

Czyli byli w stanie opracować nową broń w czasie 2 krotnie krótszym niż Polska rozpocząć i zakończyć ,,dialog techniczny", który i tak nie przynosi żadnych rezultatów.

KrzysiekS
piątek, 16 października 2020, 20:54

Czym różni się USA od Rosji. Prostą zasadą Rosja mówi co może wprowadzić na uzbrojenie (pytanie czy się jej uda) USA ma już opracowane tego typu uzbrojenie tylko im szkoda pieniędzy na wprowadzenie tego. Ale żeby nie było Rosja ma kupę pomysłów ciekawych tylko dlaczego USA o nich wie?

Jacek
sobota, 17 października 2020, 15:29

Dawno nie czytałem takiej propagandówki kowbojów. "dawno mają opracowane, tylko szkoda im pieniędzy" - tak, tak. Takie bajki to możesz w kongresie amerykańskim opowiadać gościu xD USA taki fenomen, a w gacie robią na samą myśl o Chinach. Zejdź na planetę.

Marek
niedziela, 18 października 2020, 16:17

Tak się składa, że w propagandówkach wszelkiej maści akurat ruscy kołchoźnicy są nie do pobicia.

KrzysiekS
niedziela, 18 października 2020, 11:08

Jacek oczywiście że propaganda z odrobina sarkazmu w sumie niewiele różni się od Rosyjskiej.

Hanys
piątek, 16 października 2020, 20:46

Kolejna amerykańska, propagandowa wizja artystyczna. No ale jakaś reakcja na rosyjskie latające pociski hipersoniczne być musi, trzeba przynajmniej propagandowo i częściowo załatać opóźnienie w stosunku do Rosjan ;) Jednak nabiorą się na to tylko najbardziej fanatyczne pelikany, łykające każdą amerykańską bzdurę ;)

Marek
niedziela, 18 października 2020, 12:36

Chciałbyś. Ale nic z tego. W 2023r. będą mogli spuścić nowe pociski prosto na rosyjskie łby. Z samolotów będą mogli to zrobić znacznie wcześniej.

Davien
sobota, 17 października 2020, 13:24

Na jakie rosyjskie latające pociski hipersoniczne?? Bo Awangard nie jest pociskiem ale szybujacą głowica hipersoniczną a Cyrkon to ciagle Yeti zamiast którego pokazujecie, nopopatrz amerykański X-51A Waverider po przemalowaniu:)

Nikt
sobota, 17 października 2020, 11:48

Ale C-HGB niedawno został wystrzelony

Niuniu
piątek, 16 października 2020, 20:13

Sierioża - przeczytaj jeszcze raz albo zaktualizuj automatycznego tłumacza. To artykuł o amerykańskiej broni której jeszcze nie ma. Pocisk rakietowy AGM-183A ARRW jeszcze nie istnieje. Próby w locie polegały na locie B 52 z tym czymś co dziś jest AGM-183A ARRW. Takie loty były 3 i B52 leciał z prędkością poniżej 900km/h. Oświadczenie o celności tej rakiety jest pozbawione sensu skoro jej jeszcze nie ma i nie zostało przeprowadzone próbne strzelanie tym pociskiem. To samo dotyczy faktycznej prędkości jaką może on osiągnąć. Wszystkie podawane cyfry to co najwyżej założenia projektowe. Ale wizualizacja świetna. Mam tylko pytanie: w kontenerze jest który ma być taki sam jak AGM-183A ARRW tylko dłuższy o silnik startowy. Jak amerykanie zamierzają wcisnąć 31 AGM-183A ARRW do jednego bombowca B1B skoro są wielkości rakiety z wizualizacji? Tyle tych rakiet to nawet do Rusłana się nie zmieści. Lockheed Martin chyba wciska kit amerykańskim kongresmenom z komisji obrony.

chateaux
sobota, 17 października 2020, 18:18

Oświadczenie o celności zawsze oparte jest na matematycznych wyliczeniach, a nie na przeprowadzonych testach. Chodzi o "Circular Error Probable" (CEP), czyli miarę celności. Jest to określony w metrach promień okręgu, wewnątrz którego zakończy swój lot 50% wycelowanych w środek okręgu pocisków rakietowych. Uważasz że do określenia tak zdefiniowanej celności, trzeba przeprowadzić 100 czy choćby 10 strzelań testowych, aby ustalić okręg wokół celu w którym upadnie przynajmniej 50% pocisków? Zapewniam Cię że nie.

Sierioża
piątek, 16 października 2020, 17:48

Wygląda na to, że Rosja wiedząc co się święci postanowiła zaprezentować-głównie swojemu społeczeństwu-rakiety którym daleko do finalnego produktu.

andys
sobota, 17 października 2020, 07:36

Moze i masz trochę racji, ale kto da głowe i zaryzykuje , że te rakiety działaja źle (daleko im do finalnego produktu)?

sobota, 17 października 2020, 12:25

I tak już ponad sto lat nikt nie ryzykuje, a ruski sprzęt dostaje bęcki na całym świecie..

Wicher
piątek, 16 października 2020, 17:22

Zwykle jak wojsko mówi że co będzie za 5 lat to jak nie ma wojny to będzie to za 15 lat

Noicze
piątek, 16 października 2020, 18:48

Zwykle jak wojsko mówi, że coś będzie za 5 lat, to znaczy że ma to już od 15 lat.. Przynajmniej w USiA..

Wicher
piątek, 16 października 2020, 19:00

Jeśli jest konkurencja, problem z USA jest taki że mają firmy w sumie prywatne. Ale one mają monopol w danym segmencie rynku i nie rywalizują z nikim. Wojskowości Amerykańska utknęła w latach 90 i stanęła w sumie. Zabrakło swowietów i nie mieli z kim się ścigać. Zwłaszcza zastój nastąpił w broni rakietowej

B72
piątek, 16 października 2020, 18:20

W Rosji tak , przyklad T14 czy Su57 . LM to firma prywatna a tam czas to pieniadz .

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 16 października 2020, 22:49

LM to spółka akcyjna a nie firma prywatna, w dodatku nie specjalnie wiadomo kto ma jakie udziały i czy przypadkiem rząd USA nie ma udziałów większościowych?

asddss
piątek, 16 października 2020, 22:47

"Firma prywatna" cos takiego nie istnieje,to bajka dla naiwnych polakow, LM jest scisle powiazany z rzadem USA ibez niego by nie przetrwal w takiej formie, podobnie jak ford boing amazon etc.

chateaux
sobota, 17 października 2020, 18:22

Czyli państwowa firma Lockheed Corporation wykupiła inną państwową firme Marietta Corporation, a państwowa firm Northop Corporation wykupiła państwową firmę Grumman Aerospace Corporation? To może i państwowy Boeing wykupił państwowy McDonnel-Douglas?

niedziela, 18 października 2020, 15:01

Przejęcie korporacji wymaga decyzji obu Zarządów, trzeba też mieć zgodę Urzędu Antymonopolowego. W spółkach giełdowych własność jest rozproszona, pakiet akcji w rękach prywatnych akcjonariuszy zazwyczaj nie daje prawa głosu. Większymi pakietami dysponują klienci instytucjonalni - fundusze inwestycyjne i banki. To oni mają głos na corocznym zgromadzeniu akcjonariuszy, AGM. Kto tam reprezentuje posiadaczy akcji? Najczęściej prezes zarządu, Chairman, czyli de facto pracownik tej instytucji. Zgromadzenie z kolei wybiera zarząd spółki - Board of Directors i jej prezesa. Nigdzie nie ma powiązania właściciel - decyzja. Błędne decyzje zarządu skutkują upadkiem firm, ale nie bankructwem ich zarządów. Oni sobie szybko znajdują nową pracę, bo obracają się w kręgu osób z managementu. Ten system jest podatny na oddziaływania polityczne i towarzysko-społeczne, nie ma nic wspólnego z czystym kapitalizmem, jaki sobie wyobrażacie w Polsce. Przejęcie korporacji następuje w wyniku zakulisowych rozgrywek, a nie na zasadach wolnej konkurencji. PS. Jestem informatykiem w dużej międzynarodowej korporacji bankowej.

chateaux
poniedziałek, 19 października 2020, 00:31

Pakiet akcji w społkach prywatnych akcjonariuszy jak najbardziej zawsze daje prawo głosu, chyba ze uprawnienia z akcji są statutowo lub emisyjnie ograniczone. Banki i fundusze inwestycyjne sa takimi samymi akcjonariuszami jak prywatni Kowalscy. Chyba że dysponują akcjami uprzywilejowanymi co do głosu lub co do dywidendy. Ale takimi akcjami moga dysponowac również prywatni Kowalscy.

poniedziałek, 19 października 2020, 18:23

Dyskusja jest bezcelowa przy takiej odporności na wiedzę. Ale pro publico bono, gdyby ktoś śledził wątek. W sp. akcyjnych tyle ma się głosów, ile procent akcji. Jeśli firma ma kapitalizację 100 mld USD, to nawet posiadając akcje za 100 mln dolarów ma się jedną tysięczną ogółu głosów. W przypadku Lockheeda największymi właścicielami akcji są grupy kapitałowe, a więc inne korporacje: State Street Corp, Capital World Investors, Vanguard Group, Black Rock Inc. Mają one głos, bo każda z nich posiada średnio 10% udziału w spółce i takie udziały dają realny wpływ na wybór BoD. Uprzywilejowanie wynika z ilości posiadanych akcji, a nie jakiś ograniczeń czy przywilejów emisyjnych. Prywatni "Kowalscy" mogą sobie co najwyżej pohandlować pakietami akcji po parę tysięcy baksów na NYSE. Chyba że są miliarderami.. Ale ci mają z reguły udziały w swoich korporacjach i nie muszą inwestować w top firmy z NYSE. Reszta - patrz poprzedni wpis.

Davien
czwartek, 22 października 2020, 14:57

A jaki ma to związek z tym ze LM jst PRYWATNĄ firmą? Bo chyba nie twierdzisz ze te korporacje są własnascią rzadu federalnego USA?

Jacek Jacek
sobota, 17 października 2020, 20:12

Korpo - pieniędzmi pozyskanymi nierynkowo (dzięki wysoko lokowanym powiązaniom), także tymi państwowymi (czyli społecznymi) włada w interesie wąskiej grupy jej przedstawicielstwo w zarządzie. Interes państwa czy faktycznego inwestora nie jest priorytetowy. To są struktury ponadpaństwowe. I silniejsze niż państwa.

chateaux
poniedziałek, 19 października 2020, 00:35

A Ziemia jest płaska. Każda korporacja kieruje sie celami określonymi w statucie, najczęściej zyskiem. Nie mają powodu, aby kierować się interesem państwa - chyba ze wprost jest to zapisane w statucie, jako akcie założycielskim, stanowiącym cel istnienia spółki. Państwo jedynie moze regulować działania spółki, przez ogólnie obowiązujące przepisy prawa, które nie mogą być jednak skierowane wprost do konkretnej spółki.

niedziela, 18 października 2020, 00:17

Dziwne, bo rząd USA potrafi ustawić korpo w rządku, jak chce. Cele LM nie pokrywają się z celami rządu? Cele LM są takie same jak rządu...;)))

chateaux
poniedziałek, 19 października 2020, 00:36

Posługując się powszechnie obowiązującymi przepisami prawa. Te same spółki jednak, mogą i pozywają państwo do sądu I często wygrywają. Zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 17 października 2020, 19:59

Tak jak Orlen wykupił albo ma wykupić Lotos obie to firmy "prywatne" bo to Spółki Akcyjne a akcje ich może kupić każdy obywatel mający odpowiednie pieniądze stając się tym samym współwłaścicielem.

Stary zgred
sobota, 17 października 2020, 21:16

A teraz Panie Brzęczeszykiewicz sprawdź kto jest właścicielem akcji LM - państwo czy prywatni inwestorzy.

chateaux
niedziela, 18 października 2020, 00:31

Co będziesz zlecał innym zadania. Uświadom wszystkich sam jakie podmioty są wlaścicielami akvji LockMartu.

Stary zgred
niedziela, 18 października 2020, 13:25

LM jest publiczną spółka akcyjną.tzn. akcjonariuszami spółki są prywatni inwestorzy. Lockheed Martin jest spółka prywatną notowaną na New York Stock Exchange.

chateaux
poniedziałek, 19 października 2020, 00:37

Brawo. Skąd więc wtręt o państwie w poprzednim poście?

Fanklub Daviena
piątek, 16 października 2020, 16:50

Znaczy się USA Nic nie ma, tylko wizualizację i nie przeprowadziły nawet testów.

Stary zgred
piątek, 16 października 2020, 17:01

"B-52 z pociskiem AGM-183A ARRW podczas testów w locie" no nie wiem czy nic nie ma.

Wojtekus
piątek, 16 października 2020, 16:47

Moze kryl bedzie do 2023 opracowany. Smutne jest stwierdzenie faktu ze inne kraje o wiele szybciej wdrazaja nowe rodzaje broni. Nie wiem Jak one to robia ale moze nalezy sie od nich czegos nauczyc? Czyli u nas w 2023 dopiero pojawia sie rakiety HIMARSy a u nich rakiety Hipersoniczne. Wiem, jestesmy w tyle i odrabiamy zaleglosci ale moze nalezalo by sie tym tez zainteresowac.

Mekenyk
piątek, 16 października 2020, 20:16

Tylko że te kraje USA , Rosja , Niemcy itd mają bardzo rozwinięty przemysł zbrojeniowy i mogą od zaraz przeznaczać miliardy dolarów na opracowanie nowoczesnej broni która mogą już produkować za 5-10 lat bo mają na to kasę , przemysł i inżynierów a my nie mamy takich możliwości więc musimy zadowolić się sprzętem w najlepszym wypadku o generacje starszą

Noicze
piątek, 16 października 2020, 18:52

Takie życie krajów 2 świata.. Coś wychodzi z produkcji to jest wciskane po promocji.. Np F-5,F-21 czy wspomniane Himars i mnóstwo innych przykładów. Serio tak było, jest i będzie co nie znaczy, że źle to..

Bursztyn
piątek, 16 października 2020, 16:46

B1B bomber zabiera 31 pocisków AGM183 TO JUZ POSTANOWIONE STARA FLOTA 13 BOMBOWCOW GOTIWA

No
piątek, 16 października 2020, 15:59

Zdjęcie już jest. Tylko rakiet brak

Davien
sobota, 17 października 2020, 08:56

No popatrz, a ostatnio taki jeden wisiał sobie pod B-52 podczas testów w locie:)

No
poniedziałek, 19 października 2020, 13:45

Ma chyba latać, nie wisieć? Latała?

Davien
czwartek, 22 października 2020, 14:59

A o to juz się zapytaj USAF choć szpionom z rosji nie odpowiadają:)

dykta nawet w USA się pali
sobota, 17 października 2020, 12:09

Ta makieta z "dykty"? Przecież spaliła się zaraz po sfilmowaniu jej w celach propagandowych.

Davien
czwartek, 22 października 2020, 14:59

Ale przecież nie mówimy o rosyjskim Awangardzie:))

Stary zgred
sobota, 17 października 2020, 13:26

US Air Force przeprowadziły 8 sierpnia już kolejną próbę w locie hipersonicznego pocisku powietrze-ziemia AGM-183A ARRW. Nosicielem uzbrojenia był bombowiec B -52H o nazwie Dragon’s Inferno, z 419. eskadry prób w locie. Podczas próby pocisk bez głowicy bojowej, nazwany Celeri Responsie (Instrumented Measurement Vehicle, IMV-2) przekazywał dane telemetryczne i GPS do naziemnych stacji zlokalizowanych na poligonie morskim Point Mugu w pobliżu wybrzeża Kalifornii. Jednocześnie przećwiczono koncepcje działania, które zostaną wdrożone podczas pierwszego lotu pocisku z napędem, który ma odbyć się jeszcze w tym roku. AGM-183A został opracowany na bazie demonstratora Tactical Boost Glide i przeszedł wcześniej pomyślnie dwie próby. Wojsko chce wprowadzić go do uzbrojenia już w przyszłym roku.

OptymistaPl
piątek, 16 października 2020, 15:24

Obyśmy mogli zakupić ten system w ramach Homara.... swoją drogą może dotychczasowy zakup tylko 20 wyrzutni Himars był podyktowany chęcią poczekania na nowszy system :)

andys
piątek, 16 października 2020, 14:53

" „Pociski hipersoniczne trafiają w swoje cele z odchyleniem zaledwie 6 cali” – co oznacza około 15 cm. " Prosze powiedzieć, jaki zwiazek ma technologia hipersoniczna z dokładnoscia trafienia? Przecież technologia hipersoniczna to sposób dostarczania pocisku z punktu A do punktu B, dokładnośc natomiast zależy , przede wszystkim, od informacji dostarczanej do mechanizmów korygujacych lot na końcowym jego etapie i jakości tych mechanizmów.

Jedi
sobota, 17 października 2020, 05:55

No właśnie taki, że ruskim brakuje precyzji trafienia.

Marek
piątek, 16 października 2020, 18:46

Może być związek bo duża prędkość może być okupiona słabą celnością. A tu tak nie jest.

B72
piątek, 16 października 2020, 18:22

rosyjski nie hipersoniczny iskander nie potrafil trafic w cel wielkosci Syrii i uderzyl w Iran , tak ,że te 6 cali robi wrazenie .

Kiks
piątek, 16 października 2020, 16:46

Ma taki związek, że przy tych prędkościach i obciążeniach minimalne odchylenie w trakcie może spowodować, że przestrzelisz dziesiątki kilometrów. Te 6 cali precyzji naprawdę robi wrażenie i świadczy jak szybko dokonywane są korekty lotu.

ludzik
piątek, 16 października 2020, 16:29

Takie ma przełożenie, że w przypadku broni hipersonicznej komputer musi duzo szybciej dokonywać obliczeń i trudniej jest dokonywać korekt toru lotu

chateaux
piątek, 16 października 2020, 16:28

To pociski autonomiczne, wiec żadna informacja z zewnątrz nie jest dostarczana w trakcie lotu. Trudno byłoby to zresztą zrobić, w sytuacji gdy podczas lotu pocisku w atmosferze otacza go chmura plazmy.

AlS
sobota, 17 października 2020, 13:30

Chmura plazmy nie "otacza". Powietrze zmienia się w plazmę tam, gdzie jest najbardziej sprężane falą uderzeniową. Fala uderzeniowa nie przylega do obiektu, tylko rozchodzi się na boki, kolejne jej czoła wytwarzają się sekwencyjnie wzdłuż długości obiektu. Największe ciśnienie jest przed stożkiem naddźwiękowym, kolejne czoła fal powstają w jego cieniu aerodynamicznym. Z tego powodu tył obiektu znajduje się w strefie niskiego ciśnienia gdzie nie ma dużej jonizacji, a umieszczona tam antena może zapewnić normalną komunikację. Pod warunkiem, że odbiornik znajduje się za obiektem. Tak właśnie komunikował się Space Shuttle, który utrzymywał cały czas komunikację z centrum kontroli za pośrednictwem sieci satelitów TDRSS.

chateaux
sobota, 17 października 2020, 18:29

Space Shuttle nigdy podczas startu nie leciał w gęstych warstwach atmosfery z taka prędkością, aby mogła wytworzyć się plazma. A gdy leciał z dużą już prędkością, leciał juz w tak rzadkich warwach atmosfery, że plazma nie miała szansy się wytworzyć. I przeciwnie - podczas lotu powrotnego, gdy zaczynał wchodzić w gęste warstwy atmosfery, łączność za każdym razem urywała się na kilka minut zanim wyhamowywany przez powietrze pojazd wyszedł z obłoku plazmy po znacznym spowolnieniu.

AlS
poniedziałek, 19 października 2020, 14:28

Masz znikomą wiedzę.Po wprowadzeniu systemu TDRSS prom nie miał "communications blackout". Dlatego kiedy rozbiła się Columbia, centrum kontroli dostało sygnał z czujnika o wzroście temperatury w czasie rzeczywistym. Prom uległ zniszczeniu właśnie kiedy przelatywał w chmurze plazmy.

Davien
czwartek, 22 października 2020, 15:14

Ale nei wiem czy zauwazyłeś ze system TDRS słuzył do łaczności z wahadłowcem jak ten był na orbicie a nei przedzierał się przez atmosferę podczas lądowania. Centrum kontroli nie dostało zadnych danych z czujnika :" This was recorded only on the Modular Auxiliary Data System, which is similar to a flight data recorder, and was not sent to ground controllers or shown to the crew" Prom uległ zniszczeniu na wysokosci kilkudziesięciu kilometrów(minute przed zniszczeneim był na wysokości 63km i leciał z predkoscią Ma19,5) a temperatura przedniej krawędzi skrzydeł wynosiła ok 1500-1600 stopni. Sam prom nie leciał w żadnej chmurze plazmy, co udowadnia wykonane niecałe 2 minuty wczesneij zdjecie na którym widac nie tylko prom ale i odpadające fragnenty uszkodzonego skrzydła. mam nadzieję ze troche poprawiłem pana wiedzę o tej tragedii.

Stokrotka
piątek, 16 października 2020, 16:59

Otóż jakiś czas temu na Defence była informacja, że przeprowadzono próby (USA) z pociskiem hipersonicznym z mozliwścią zmiany wyznaczonego celu, co oznacza możliwość komunikacji i korekcji toru lotu. Był testowany demonstrator technologii. Sama jestem cieakwa jak to się udało osiągnąć, bo wszyscy mają swiadomość obecnościj "kuli plazmowej" wokół pocisku w atmosferze ziemskiej.

Lld
piątek, 16 października 2020, 22:21

Moze pocisk holuje za soba cienka antene ktora w tunelu aerodynamicznym za pociskiem nie Jest otoczona plazma.

Ukulele
piątek, 16 października 2020, 20:57

Nie mam pewności pewnie może chodzić o to że plazma tworzy się przy większych prędkościach tzn powyżej powiedzmy 8 macha. Chyba czytałem o tym o czym Pani pisze. DARPA coś podobnego ogłosiła. Jeśli to jest prawda może chodzić o splątanie kwantowe lub po prostu mowa o prędkościach rzędu Iskandera gdzie plazma nie powstaje w takiej ilości

Wot
piątek, 16 października 2020, 20:42

Informacja dotrze, tyle że z opóźnieniem a nie w czasie rzeczywistym.

Jabadabadu
piątek, 16 października 2020, 20:42

Skoro wytwarza się bąbel plazmy (patrz: palnik plazmowy), aby przyśpieszyć lot statku powietrznego, to również posiada się możliwość techniczną nawiązania łączności i prowadzenia korespondencji POPRZEZ tę osłonę będącą równocześnie nośnikiem. Również informacji, nie tylko obiektu mechanicznego.

rED
piątek, 16 października 2020, 14:27

I po co to Rosji było? Dla krótkotrwałej przewagi?

Lld
piątek, 16 października 2020, 22:24

Rosjanie chcieli miec odstraszanie w postaci pewnej odpowiedzi na atak i zadania strat agresorowi. Nie musza miec przewagi nad USA bo nie zamierzaja ich atakowac.

Davien
sobota, 17 października 2020, 13:30

jakie niby odstraszanie?? Dla pocisków zdolnych zwalczać ICBM-y te Cyrkony i Awangardy sa wolnymi, dośc duzymi celami.

...
piątek, 16 października 2020, 17:27

bylo im robic ale tajnie. Zeby druga strona nie zaczela swego odpowiednika

FR technologiczne imperium
piątek, 16 października 2020, 14:08

Rosja rozpoczęli wyścig, którego w dłuższej perspektywie czasu nie są w stanie wygrać, nie ten budżet nie ta technologia.

Olo
piątek, 16 października 2020, 19:52

skoro Rosja upubliczniła info to znaczy że na deskach mają już coś lepszego...

Blob
sobota, 17 października 2020, 01:32

Skoro Rosja upubliczniła info to znaczy że są na deskach i musieli cos pokazać.

rED
piątek, 16 października 2020, 23:18

Na deskach to oni mają ponoć super lotniskowce. I co z tego?

Woźny
piątek, 16 października 2020, 22:16

Na deskach....jest Putin.

Ot chwila ulotna
piątek, 16 października 2020, 22:01

Fakt Na deskach w Rosji leży wiele programów. Ot taki Su 57, co prawda nie na tablicy kreślarskiej a na ziemi ale jednak lezy

Nickodem
piątek, 16 października 2020, 21:12

albo nie mają nic.

Lord
piątek, 16 października 2020, 20:05

Nie. To oznacza, że to co mają trzeba podzielić na 2 i nie ma perspektyw na coś lepszego. Dezinformacja. To potrafią.

colonel John
piątek, 16 października 2020, 13:58

Słabo, czyli znając ostatnie poślizgi w USA nie będzie to wcześniej niż w 2025 roku.

LMed
piątek, 16 października 2020, 13:46

No robią wrażenie i możliwości i tempo prac.

sdsadsadsadfdsafdsa
piątek, 16 października 2020, 13:23

Hmm, ktoś kogoś dogania, a może nawet przegania.

R
piątek, 16 października 2020, 13:17

Iskander/Kindzal made in US

Davien
piątek, 16 października 2020, 19:14

Iskander i Kinżał nie są hipersonikami ale pociskami balistycznymi, odpowiednio SRBM i ALBM, o ile wiesz w ogóle co to znaczy:) Ospowiednikeim dla Kinżała byłby GAM-87 Skybolt sprzed kilkudziesieciu lat i o znacznei lepszych osiagach, a dla Iskandera miała byc Lance 2

Ukulele
piątek, 16 października 2020, 20:50

Iskander to raczej byłby analogiem Pershinga I. Teraz to raczej nowy pocisk dla himarsa będzie odpowiednikiemm.

Davien
sobota, 17 października 2020, 13:35

Nie, Iskander to rozwojówka Oki o zasięgu do 500km. Pershing I to pocisk o zasięgu ponad 700km Odpowiednikeim Iskandera miała byc Lance 2 ale jej opracowanie wstrzymano w zwiazku z INF. PrSM to tez nie odpowiednik Iskandera bo to pocisk balistyczny do systemu HIMARS/MLRS. Jakby Rosjanie zbudowali dla Smiercza cos ala Iskander-M to wtedy tak.

Ukulele
poniedziałek, 19 października 2020, 15:56

osiągów.

Ukulele
poniedziałek, 19 października 2020, 15:55

Mam na myśli odpowiedniki w sensie możliwości. Pańskie słowa odnoszą się do kwestii doktrynalnych. Ja mówiłem o osiągach samych pocisków które są bardzo podobne.

Davien
czwartek, 22 października 2020, 15:24

Osiagi wcale nei są podobne. Pershing miał o połowe wiekszy zasieg, ponad 10x gorszy CEP od Iskandera. Podobnie PrSM nie będzie żadnym odpowiednikiem Iskandera ale pociskiem o znacznie większych mozliwosciach i lepszych osiagach.

6 cali
piątek, 16 października 2020, 13:15

I to jest jakość oraz przewaga technologiczna.

Tweets Defence24