Od Orki do granatników. Saab na MSPO

6 września 2017, 13:14
Wielorazowy granatnik Carl Gustaf w wersjach Mk3 i Mk4. Fot. M.Dura
Lekki przenośny zestaw przeciwpancerny NLAW. Fot. M.Dura
Model okrętu podwodnego A-26 w wersji przygotowanej do przenoszenia startujących pionowo rakiet manewrujących. Fot. M.Dura
Zintegrowany w jednolitym okrętowym systemie walki „Kill Chain” zestaw sensorów i efektorów). Fot. M.Dura
Trzy wersje granatników jednorazowego użytku AT4 . Fot. M.Dura
Model lotniczego zasobnika ostrzegania i ochrony ESTL. Fot. M.Dura
System GLSDB (Ground Launched Small Diameter Bomb) proponowany jako uzbrojenie dla polskich, mobilnych zestawów rakietowych Homar. Fot. M.Dura
Stanowisko wsparcia logistycznego dla statków powietrznych DAMF. Fot. M.Dura
Model lotniczej platformy patrolowej Swordfish MPA. Fot. M.Dura

Szwedzka grupa przemysłowa Saab prezentuje na Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego w Kielcach całą gamę rozwiązań, które już zostały lub mogą być wprowadzone do wszystkich Rodzajów Sił Zbrojnych RP.

Oferta „morska” Saab

Pomimo, że targi MSPO w Kielcach są często klasyfikowane jako wydarzenie nastawione przede wszystkim na potrzeby Wojsk Lądowych to najbardziej wyróżnianym i reklamowanym przez Saab „produktem” jest okręt podwodny A-26 z modelem w poszerzonej rzeczywistości. Wynika to prawdopodobnie z zapowiedzi Ministerstwa Obrony Narodowej, że do końca tego roku zostanie rozstrzygnięty przetarg na dostawę trzech okrętów podwodnych „Orka”, w którym szwedzka oferta jest również brana pod uwagę. To właśnie z tego powodu wersja okrętu A-26 – prezentowana w Kielcach była specjalnie przygotowana pod polskie wymagania, mając np. miejsce na rakiety manewrujące, znajdujące się w polskiej specyfikacji.

Model okrętu podwodnego A-26 w wersji przygotowanej do przenoszenia startujących pionowo rakiet manewrujących. Fot. M.Dura

Oferta dla Marynarki Wojennej jest jednak o wiele większa. Saab prezentuje bowiem również wyposażenie dla przyszłych Okrętów Obrony Wybrzeża „Miecznik”, a więc: rakiety przeciwokrętowe RBS-15 Mk3 z możliwością atakowania celów lądowych (które z powodzeniem zostały zintegrowane na polskich okrętach rakietowych typu Orkan) oraz system oznaczany jako „zabójczy łańcuch” („Kill Chain”).

Czytaj więcej: Najnowsze informacje i analizy z Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach

Jest to w pełni zintegrowany w jednolitym okrętowym systemie walki zestaw sensorów i efektorów. W najprostszej wersji składa się on ze szwedzkiego radaru obserwacyjnego, przekazującego przez szwedzki okrętowy system dowodzenia dane do szwedzkiego radaru kierowania uzbrojeniem, który naprowadza szwedzką armatę, strzelającą szwedzką amunicją precyzyjną i sterowaną ze szwedzkiej konsoli wielofunkcyjnej.

Zintegrowany w jednolitym okrętowym systemie walki „Kill Chain” zestaw sensorów i efektorów). Fot. M.Dura

W składzie systemu prezentowanego w Kielcach jest więcej elementów. Szwedzi połączyli bowiem w ramach okrętowego systemu8 walki i kierowania ogniem 9LV CMS sensory: radar kierowania ogniem artyleryjskim CEROS 200, System Walki Elektronicznej ESM/ELINT, system optoelektroniczny EOS500, trójwspółrzędny radar obserwacyjny Sea Giraffe oraz efektory: rakiety przeciwokrętowe RBS-15 Mk3, torpedy Trp45 i Trp62 oraz produkowaną przez firmę BAE Systems armatę Bofors Mk3 kalibru 57 mm. Co najważniejsze całość jest już w pełni zintegrowana i sprawdzona – m.in. na szwedzkich, zbudowanych w technice stealth, korwetach typu Visby.

Lista produktów „morskich” na stanowisku Saab obejmuje dodatkowo zdalnie sterowany pojazd podwodny Double Eagle (który został już wybrany i zakupiony przez Marynarkę Wojenną RP dla pierwszego niszczyciela min nowej generacji „Kornoran 2” (jako nośnik sonaru III generacji) oraz, autonomiczny system podwodny AUV 62. Ze względu na modułowość podsystemów misji może być on wykorzystywany np. jako system rozpoznawczy, poszukiwania min (z sonarem z syntetyczną aperturą SAS) lub jako symulator okrętu podwodnego (działający dla potrzeb nawodnych sił ZOP). Przy czym AUV 62 jest zbudowany na bazie torpedy a więc może być wypuszczany również z zanurzonych okrętów podwodnych (pozwalając im np. prowadzić rozpoznanie na wodach płytkich lub gdzie występuje duże zagrożenie minowe).

Oferta „lądowa” Saab

Równie bogata, choć mniejsza pod względem rozmiaru produktów jest propozycja dla Wojsk Lądowych i Wojsk Obrony Terytorialnej. Grupa Saab zwraca tu przede wszystkim uwagę na całą gamę przenośnego uzbrojenia przeciwpancernego:

  • Granatniki AT4, które w Kielcach są prezentowane w trzech wersjach. Jest to uzbrojenie „jednorazowe”, które po wystrzeleniu pocisku nie jest ponownie ładowane ale jest wyrzucane. Standardowo stosowany pocisk kumulacyjny może przebić pancerz o grubości do ponad 350 mm i ma zasięg do 400 m. Szwedzi proponują przede wszystkim odmianę AT4 CS, która została specjalnie opracowana do używania w pomieszczeniach zamkniętych. Z kolei model AT4 CS RS charakteryzuje się zwiększonym efektem popenetracyjnym przy zachowaniu przebijalności ponad 350 mm, ale przy zasięgu do 300 m. Wariant AT4 CS ER ma ten zasięg zwiększony do 600 m z możliwością penetracji pancerza o grubości ponad 400 mm;

Trzy wersje granatników jednorazowego użytku AT4 . Fot. M.Dura

  • Przenośny system przeciwpancerny NLAW (New Generation Light Anti Tank Weapon), przeznaczony do zwalczania ciężko opancerzonych pojazdów bojowych, w tym współczesnych czołgów podstawowych. Ma on zdolność przebijania pancerza o grubości przekraczającej 500 mm oraz rażenie górnych partii pojazdów, które z zasady są słabiej chronione. Jest to uzbrojenie pozwalające na zwalczanie celów do odległości 600 m (pojazdy ruchome) i 800 m (obiekty stacjonarne). NLAW jest więc czymś pośrednim pomiędzy lekkimi i tanimi granatnikami przeciwpancernymi klasy AT4, a cięższymi i kosztowniejszymi pociskami klasy Javelin, Spike lub TOW;

Lekki przenośny zestaw przeciwpancerny NLAW. Fot. M.Dura

  • wielorazowy granatnik Carl Gustaf w dwóch wersjach M3 i M4. Jest to uzbrojenie wielozadaniowe, dzięki różnorodnej amunicji, która pozwala zarówna na zwalczanie celów opancerzonych, jak i np. na niszczenie budynków i umocnień. Wersja Carl Gustaf M3 waży 10,7 kg. W modelu Carl Gustaf M4 zastosowano już technologie tytanowo kompozytowe co pozwoliło zmniejszyć wagę granatnika do mniej niż 7 kg. Dodatkowo poprawiono ergonomię, co według specjalistów Saab zmniejszy czas reakcji strzelca.

Wielorazowy granatnik Carl Gustaf w wersjach Mk3 i Mk4. Fot. M.Dura

Uzupełnieniem oferty dla piechoty jest laserowy system symulacji LSS GAMER, który w Polsce już został zaimplementowany i jest wykorzystany w Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych we Wrocławiu. W jego skład wchodzą przede wszystkim odbiorniki promieniowania laserowego zamontowane na mundurach, pojazdach i budynkach oraz nadajniki laserowe zamontowanych na broni. Saab prezentuje dodatkowo Moduły Zarządzania Ćwiczeń – ManPack 120 i ManPack 300, który są tak naprawdę przenośnymi komputerami połączonymi radiowo ze wszystkimi, wykorzystywanymi na poligonie, komponentami systemu.

Grupa Saab prezentuje również rozwiązanie oferowane jako uzbrojenie systemu HIMARS, a więc brane pod uwagę w polskim programie Homar. Jest to system GLSDB (Ground Launched Small Diameter Bomb), który opiera się na odmianie rakiety M26 systemu MLRS wynoszącej w powietrze nawet na odległość 150 km bomby kierowane SDB (Small Diameter Bomb) koncernu Boeing. Przy czym w każdym kontenerze systemu rakietowego MLRS może mieścić się do sześciu pocisków GLSDB (wymiennie ze standardowymi rakietami MLRS/GMLRS).

System GLSDB (Ground Launched Small Diameter Bomb) proponowany jako uzbrojenie dla polskich, mobilnych zestawów rakietowych Homar. Fot. M.Dura

Oferta „lotnicza” Saab

Dział „lotniczy” Saab był reprezentowany na MSPO w Kielcach przede wszystkim przez lotniczą platformę patrolową Swordfish MPA. Szwedzi wyraźnie w tym względzie są nakierowani na spełnienie wymagań morskiego samolotu patrolowego, który ma zostać pozyskany przez Siły Zbrojne RP w ramach programu rozpoznania morskiego oraz zwalczania okrętów podwodnych i nawodnych „Rybitwa”.

Swordfish bazuje na cywilnym samolocie Bombardier Global 6000, na którym zainstalowano między innymi radar dookólny z aktywną anteną ścianową AESA, system sonarowy oparty o sonoboje, system walki elektronicznej i samoobrony oraz optoelektroniczna głowica obserwacyjna. Uzbrojenie przeciwko okrętom podwodnym i nawodnym może być podwieszane na czterech, zewnętrznych pylonach.

Saab zaproponował również rozwiązania dla polskich samolotów wielozadaniowych MiG-29 i F-16. Są to przede wszystkim zasobniki zawierające środki ostrzegania i ochrony przed atakiem rakiet przeciwlotniczych. Za każdym razem głowice naprowadzające pocisków są mylone poprzez uwolnienie lub wystrzelenie dipoli zakłócających, flar i materiałów rozpraszających.

W Kielcach reklamowano dwa takie rozwiązania:

  • Zasobnik BOL z wyrzutnikiem dipoli i flar z niepirotechnicznym mechanizmem uwalniania ładunku zakłócającego. Zawiera on 160 pakietów takiego ładunku, co pozwala na dwuminutową emisję strumienia rozpraszającego. Szwedzi podkreślają, że ich oferta zawiera nowej generacji materiały zakłócające w podczerwieni natomiast sam ładunek zakłócający jest wyrzucany w taki sposób, by na ich założony schemat rozkładania nie wpływały gwałtowne manewry samolotu;
  • Zasobnik ESTL (z interfejsami, wymiarami i parametrami aerodynamicznymi pocisków „powietrze-powietrze” AIM-9 Sidewinder i AIM-120 AMRAAM), który pozwala na wykrywanie oraz blokowanie (radiolokacyjnie lub termicznie) systemów namierzania rakiet przeciwlotniczych. Przy czym zestaw nie tylko ostrzega przed włączeniem układów namierzania przez systemy przeciwlotnicze MAW (Missile Approach Warning), ale działając w trybie automatycznym może odpalić w razie zagrożenia flary lub dipole zakłócające. Szwedzi jako opcję proponują również w zasobniku ESTL system ostrzegania przed uzbrojeniem naprowadzanym laserowo.

Model lotniczego zasobnika ostrzegania i ochrony ESTL. Fot. M.Dura

Ciekawostką w ofercie Saab jest przenośne stanowisko wsparcia logistycznego dla statków powietrznych DAMF (Saab Deployable Aircraft Maintenance Facility), które składa się z przenośnego, polowego hangaru lotniczego FMH (First Line Maintenance Hangar), kontenera warsztatowo-magazynowego (Maintenance Container) oraz wielozakresowego systemu kamuflującego Barracuda. Cały zestaw jest prosty w utrzymaniu i łatwy do transportu.

Stanowisko wsparcia logistycznego dla statków powietrznych DAMF. Fot. M.Dura

Szwedzi podkreślają, że DAMF zapewnia mobilność jednostkom lotniczym i chroni je na polowych lotniskach poprzez skuteczny kamuflaż. Zestaw jest bardzo szybko rozwijany i spełnia normy środowiskowe NATO zapewniając działania nawet w trudnych warunkach klimatycznych.

Serwis Specjalny Defence24: MSPO 2017 - wiadomości i analizy z Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Reklama
Marek1
czwartek, 7 września 2017, 01:02

1. Dla programu Orka tylko A-26 z modułem rakietowym. 2. Dla pr. Homar jeśli juz wybrano Himars od LM, to koniecznie trzeba pozyskać w dużej liczbie syst. GLSDB jako niezbędne uzupełnienie efektorów od LM. 2. Koniecznie w końcu zakupić ze 2 tys. sztuk NLAW dla uzupełnienia możliwości ppk Spike-LR. Dla wzmocnienia siły ognia plutonu niezbędny jest zakup ok 500 szt. CG-mk3/4 z pełnym asortymentem amunicji. Kosztem ok 100 mln $ można w ciągu kilku m-cy skokowo zwiększyć wartość bojową WP, zamiast łudzić się, że kiedykolwiek PGZ będzie w stanie wyprodukować analogiczny sprzęt.

kronan
środa, 6 września 2017, 18:57

Orka.RBS,Gustawy,do tego Gripenów spora garść i można by negocjować spooory upust u Szwedów.Mi by się to bardzo podobało :-)

Qba
środa, 6 września 2017, 23:48

Uzależniłoby to nas od jednego dostawcy. Poza tym A26 ma kiepski AIP, a Gripen jest gorszy od Typhoona, Rafale i F-35.

Tweets Defence24