Nowy system rekrutacji do Wojska Polskiego. Jest specjalny portal

2 września 2020, 14:07
DSC_0324
Fot. Maciej Szopa/Defence24

Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak ogłosił nowe zasady pozyskiwania kandydatów do wojska. Ma być łatwiej i przejrzyściej dla kandydatów, dzięki czemu zostanie ułatwiona rozbudowa liczebna Sił Zbrojnych RP.

Zobacz także
Reklama

Wojsko Polskie rozwija się liczebnie „z roku na rok” - powiedział minister. Przypomniał też, że o ile w 2015 roku Wojska Operacyjne liczyły 95 tys. żołnierzy, to obecnie jest ich już 108 tys. plus ponad 25 tys. żołnierzy Obrony Terytorialnej. Jak jednak ocenił, to "wciąż jeszcze zbyt mało żeby Wojsko Polskie było silne i mogło stać na straży bezpieczeństwa naszej ojczyzny”.

Błaszczak przypomniał, że w 2018 roku rozpoczęła się kampania „Zostań żołnierzem Rzeczpospolitej”, która ma ułatwić i zachęcić do wstępowania do służby wojskowej. „Zależy mi przede wszystkim na tym, żeby młodzi ludzie, którzy decydują się na to żeby służyć w Wojsku Polskim, nie byli zniechęcani przez długotrwały proces rekrutacji” – wyjaśniał.

Obecne nowe zasady rekrutacji to uproszczenie całego procesu. Minister przywołał historię kandydata do wojska z Będzina, który najpierw dwukrotnie musiał odwiedzać WKU w swoim mieście, potem trzy dni spędził w Krakowie żeby przejść badania lekarskie, a następnie dwa dni w Sosnowcu żeby przejść rozmowę z psychologiem.

„To wszystko zabierało czas i powodowało, że byli kandydaci, których ta skomplikowana procedura po prostu zniechęcała do przystąpienia do Wojska Polskiego” - tłumaczył Błaszczak. „Uruchamiamy, dziś już funkcjonuje, portal rekrutacyjny zostanzolnierzem.pl. Na nim każdy kto będzie chciał kandydować, będzie mógł to zrobić. Kandydat zarejestruje się na portalu, zostanie poinformowany gdzie i kiedy ma się zgłosić.” – opisywał nowy projekt.

Ponadto każdy kandydat będzie odbywał rozmowy kwalifikacyjne w miejscu maksymalnie zbliżonym do miejsca, z którego pochodzi. Rekrutację będą prowadziły nowe jednostki - wojskowe centra rekrutacyjne – organizowane doraźnie w miejscu, w którym będzie najbliżej do największej grupy kandydatów. W takim miejscu rekrutacyjnym w ciągu 1-2 dni odbędzie się rozmowa kwalifikacyjna, badanie lekarskie i rozmowa z psychologiem.

„A więc zmiana podejścia, filozofii polegająca na tym, że wszystkie te działania będą skoncentrowane w jednym miejscu” – podsumował minister.

Zintensyfikowane ma zostać także szkolenie podstawowe żołnierzy. Ma ono trwać zaledwie 28 dni, przy maksymalnym wykorzystaniu tego czasu. Zajęć ma być więcej i mają być organizowane także w soboty. Wszelkie przedmioty nie wymagające ćwiczeń praktycznych, takie jak np. na temat regulaminów wojskowych, mają być przyswajane przez kandydatów do służby zawodowej samodzielnie przy pomocy e-learningu.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 53
Reklama
Amx
niedziela, 6 września 2020, 22:51

Dobry krok Min ale to tylko jedna z wielu pilnych spraw do załatwienia na już. A Agencji Uzbrojenia nadal nie powołano z nowymi kadrami i uproszczonymi procedurami pozyskiwania/ eksploatacji sprzętu by zastąpić IU. Do tego dokończyć reformę systemu dowodzenia by był jak najbardziej przejrzysty i efektywny itd. itd.

??? wiec..
niedziela, 6 września 2020, 03:11

..a po co im te maski na twarzach ?

Kodziarz
sobota, 5 września 2020, 15:59

Czytam komentarze i jestem zachwycony , nic n nie grozi ilu mamy w Polsce Napoleonów Clausewitzów i Guderianów . Setki . Damy radę wszystkim

andys
piątek, 4 września 2020, 15:24

Pytanie do zorientowanych - czy zdjecie odzwierciedla sytuacje w MON, jeden mówi , pozostali sa zakneblowani?

Willgraf
sobota, 5 września 2020, 13:17

w 100% 99,99% nie tylko do dymisji ale do degradacji

tak to wygląda
czwartek, 3 września 2020, 16:23

Faza gromadzenia miesa

Stanisław
czwartek, 3 września 2020, 13:39

I wszyscy będą latać w stalowych hełmach bo tańsze i RPG+ kałach w dziurawych kombinezonach bo przecież żołnierze pokonają wroga liczebnością. Nie ma sensu zatrudniać ludzi i płacić im pensje skoro i tak nie ma się sprzętu który mieli by obsługiwać zawodowcy. Mięso armatnie można wyszkolić w 1 dzień wystarczy że IQ jest powyżej 50 i nie złapie kałacha na odwrót lub nie wypali z granatnika sobie pod nogi a i też w Polsce jest jakieś 3 mln sztuk broni ręcznej więc nie wszystkim było by co dać no chyba że robić to na wzór radziecki - 1 strzelba myśliwska na 2 poborowych i dawaj na na t-90.

Rob
czwartek, 5 listopada 2020, 21:42

Większość poborowych oleje wojsko polskie sikiem prostym bo nikt za darmo nie będzie dygał . ja w syfie byłem wszystko olewałem i mam spokój z ćwiczeniami

ursus
czwartek, 3 września 2020, 13:26

Przyjmujmy tych rekrutów od razu na stopień generała, bo to bez znaczenia przy tych zapóźnieniach sprzętąwych jakie mamy. Wojsko jest wojskiem gdy istnieje wiara w narodzie, że ono nas obroni - niestety z kim rozmawiam ten w tą zdolność nie wierzy. MON zajmuje się wszystkim dookoła, ale nie tym czym powinien - tj. wyraźnym usprawnianiem pozyskiwania odpowiedniej ilości sprzętu. Przypomina to kupowanie dostawczaków zamiast systemów rozpoznania i środków zwalczania przeciwnika, a do tego sytuacja zdaje się pogarszać.

Marek1
piątek, 11 września 2020, 11:35

Zdaje się ? Niestety to FAKT. Głównie dlatego, że świat nam nieubłaganie ucieka technologicznie, podczas gdy nasi decydenci(polityczni i wojskowi) nadal mentalnie tkwią w realiach ubiegłych wojen i pozyskują tylko to co da się wykorzystać propagandowo. Reszta, czyli innowacyjność, faktyczne możliwości/potencjał bojowy i traktowanie samej broni wyłącznie jako ELEMENTU całego systemu to już dla nich mało istotne pierdoły ...

xxxx
czwartek, 3 września 2020, 12:23

Stała służba dla wszystkich

czwartek, 3 września 2020, 14:57

Bierz i idź...ja wolę iść do pracy i kupić sobie karabin

BUBA
piątek, 4 września 2020, 14:42

W kazdej polskiej zagrodzie czolg w kazdym polski domu karabin.

Mieciu
sobota, 5 września 2020, 01:35

I samolot, kto nam zabroni

BUBA
sobota, 5 września 2020, 14:47

Nasz demokratycznie wybrany rzad

Sali
czwartek, 3 września 2020, 10:47

Witam, MON niech uprości awansowanie szeregowych ktozy sa juz 15 lat w wojsku i maja wiedzę. Tych co maja po 30 lat służby nich zwolnia bo i tak nic nie robią oprócz picia kawy.

Marek1
piątek, 11 września 2020, 11:37

Hmm, a jaki ma potencjał umysłowy facet, który od 15 lat jest szeregowcem ? No sorry, ale dla mnie raczej b. niewielki, a współczesna armia to już nie tylko latanie z kałachem po krzaczorach.

GRD
czwartek, 3 września 2020, 14:08

Picia kawy i trucia d..py młodszym służbą. Większość z tych "starych wyjadaczy" żyje zmierzchem LWP, latami 90 i czerwoną książeczką. Regulamin, tupanie i broń na pas. Do tego plan konspekt i strzelanie do samolotów z karabinka.

niedoszły oficer
czwartek, 3 września 2020, 10:36

Dalej komisje odrzucają za bilirubinę?

marian
czwartek, 3 września 2020, 13:26

Podobno od kilku miesięcy nie.

-CB-
środa, 2 września 2020, 22:31

Niedługo dojdzie do tego, że będą brali emerytów oraz z grupą inwalidzką, jak do ochrony. Tu trzeba zacząć od podstaw i przeznaczyć większe środki na budowę hal sportowych i basenów przy szkołach, wspieranie klubów uczniowskich oraz zacząć w końcu poważnie podchodzić do lekcji WF, bo w wielu szkołach jest fikcją. Tym właśnie najbardziej powinny być zainteresowane zarówno ministerstwo sportu, jak i ministerstwo obrony (a zapewne i MSWiA). Niestety u nas jak zwykle nikt nie myśli długofalowo, bo ważne jest tu i teraz...

Tak tak
czwartek, 3 września 2020, 08:11

Infrastruktura to jeden problem. Drugim dużo ważniejszym są pieniądze na prowadzenie zajęć sportowych w ramach klubów, stowarzyszeń, samorządowych ośrodków sportu. Oferta jest obecnie raczej marna. W dużych miastach jest znacznie lepiej. W średnich i małych miejscowościach dominuje piłka nożna rozgrywana w ramach PZPN, który doi kasę z klubów. Potem jest pustynia i długo nic. Lekcje w-f to przeważnie kpina, kluby uczniowskie to fasadowo istnieją i zaczynają coś robić przy okazji cyklicznych zawodów szkolnych. Dzieci i młodzież nie jest zainteresowana uprawianiem sportu to nie jest modne. Modne są FB, Instagramy, TikToki i inne "cudowne" rozrywki. Wydolność organizmów dzieci i młodzieży to tragedia. Obecnie najlepsze osiągane wyniki sportowe (w szkołach) są porównywalne z najsłabszymi z przed 15 lat. Do tego dochodzi jedzenie, które nie powinno być podawane ludziom czy zwierzętom. Pozbawione witamin i mikroelementów ale napakowane cukrem, tłuszczem i listą dodatków E (obecnie nawet mają ładniejsze nazwy by trudniej się było zorientować klientom) ale to nikogo nie interesuje. Większość chorób to wynik złego żywienia i braku ruchu. Do tego jeszcze mamy "służbę zdrowia" nastawioną na zysk, która nie leczy nie promuje profilaktyki zdrowia tylko sprzedaje leki nie likwidujące przyczyn ale łagodzące objawy.

Amx
niedziela, 6 września 2020, 22:44

100% racji

Darek
czwartek, 3 września 2020, 10:15

Co Cię obchodzi jak wolny czas spędzają dzieci? To nie są lata 70-te gdzie każdy grał na trzepaku, bo nie było nic innego. Nie każdy jest zainteresowany sportem tak jak nie każdy ma zainteresowania w kierunku nauk ścisłych czy humanistycznych. To co Wy obydwaj proponujecie to jest nachalna propaganda która właśnie bardziej zniechęci dzieci do sportu. Szkoła skutecznie potrafi do tego zniechęcić i obrzydzić. Sam to zresztą przechodziłem z tymi pożal się Boże nauczycielami od siedmiu boleści, i nie dziwię się tym dzieciom w ogóle. To co teraz się dzieje w polskich szkołach to tragedia pod względem różnorodności zajęć. Nikt nie powie takiemu dziecku jak należy wykonywać dane ćwiczenia czy grać, bo po co. Indywidualny rozwój ucznia i psychologiczne podejście do jednostki to nadal problem wuefistów w wielu szkołach na całym świecie, ale widać taka dyktatura takim jak Wam odpowiada. Czas spojrzeć trochę dalej niż ciągle rozpamiętywać swoje ,,bo kiedyś to było..". No było, ale to były czasy gdzie nie było żadnych rozrywek i wszystkich przymuszano.

rhhtrhtr
piątek, 4 września 2020, 13:50

popieram. ja dzieciak cwiczy np. 3 x 45 min w tygodniu a w domu nic- to mu ten wf g....o da- po maturze i tak robi co chce i miażdzyca narasta. poza tym ten naród jak mu coś nie jest potrzebne to to olewa. Patrz szczepionki na grypę- były droższe- wyszczepialność żadna- teraz są na 50% i B i nagle nie ma szczepionke. Żałosny naród

As
środa, 2 września 2020, 20:40

W sytuacji kiedy nie ma nowoczesnego sprzętu i fachowcy są niepotrzebni wystarczy mięso armatnie latające po lesie z kałaszem i mieszkające w namiotach.

środa, 2 września 2020, 22:07

Jak cała armia z czasów PRL

BUBA
czwartek, 3 września 2020, 10:55

Armia z czasów PRL była wyżej oceniana przez NATO niż obecna.......................................................... Jeszcze w latach 90 szkoliliśmy Amerykanów w walkach z OPL i lotnictwem. Teraz nie memy wiele im do zaproponowania. To szkoli się nas.........................................................................................................

BUBA
sobota, 5 września 2020, 14:49

Bo mielismy Wekiego Brata ktory nami rzadzil. A teraz rzadzimy sie sami i to wszystko. Bo chcesz Polske wykonczyc to daj im sie rzadzic.

Grymas
środa, 2 września 2020, 18:32

Wojsko z poboru, jedyne rozsądne rozwiązanie.

Kronos
czwartek, 3 września 2020, 10:16

To się zgłoś, a nie sam zmuszasz do tego innych.

Kli
środa, 2 września 2020, 18:30

Parodia wojskową komisja lekarska w 1 dzień i może jeszcze przez telefon tylko patrzeć jak lekarze wojskowi rzucą kwiatami a wtedy Pan od armaty bedzie orzekal

Marek1
piątek, 11 września 2020, 13:28

Czy ty choć czasem czytasz to co napiszesz ?

A1amo73
środa, 2 września 2020, 18:22

Od kiedy to sama liczba żołnierzy - a nie nowoczesny sprzęt, decyduje o sile wojska ?

Autor
środa, 2 września 2020, 21:46

Od zawsze

Zmechol
czwartek, 3 września 2020, 22:18

Od zawsze? Powiedz to Saddamowi, miał przewagę liczebną, ale nie skończył najlepiej...

A1amo73
czwartek, 3 września 2020, 13:14

Od zawsze, to było w czasach słusznie już minionych, gdzie liczyła się ilość, a nie jakość. Oczywiście, może sobie obecny minister podać liczbę docelową 150, czy nawet 200 tysięcy. Na papierze to groźnie wygląda, wiemy jednak, że papier a rzeczywistość z lekka się różni. Może najpierw należałoby sprawdzić to wszystko, czym wojsko dysponuje, nie tylko na stanach magazynowych, ale czy w ogóle większość tego sprzętu faktycznie działa i nadaje się by tego używać. Po takim sprawdzianie mogłoby się jednak okazać, że żołnierzy to mamy pod dostatkiem, natomiast sprzętu jakby mniej. Zwiększanie ilości żołnierza, bez powiększania w liczbach sprzętu, nie ma przecież sensu. Może najpierw kupujmy faktycznie sprzęt, dostarczajmy go systematycznie do wybranych jednostek, i w między czasie zwiększajmy stany osobowe - a nie odwrotnie.

marian
środa, 2 września 2020, 21:40

Ale nawet najnowocześniejszy sprzęt nie będzie walczył bez obsługi. Jeżeli nie pozwalają nam na dobry sprzęt, to chociaż miejmy obsługę do tego co jest. Nie jest Pan chyba tak naiwny i nie myśli, że brak nowoczesnego sprzętu w naszym wojsku to wina braku pieniędzy?

andys
środa, 2 września 2020, 18:05

"Obecne nowe zasady rekrutacji to uproszczenie całego procesu. Minister przywołał historię kandydata do wojska z Będzina, który najpierw dwukrotnie musiał odwiedzać WKU w swoim mieście, potem trzy dni spędził w Krakowie żeby przejść badania lekarskie, a następnie dwa dni w Sosnowcu żeby przejść rozmowę z psychologiem." A nie lepiej , zwyczajnie w swiecie, poprawic organizacje pracy w WKU i okolicach? W Polsce to niemozliwe, musi być nowe rozporzadzenie, nowa kampania itd.

Smk
środa, 2 września 2020, 17:08

Pięć dni jeżdżenia po okolicy rzeczywiście może zniechęcić do wstąpienia do wojska. To prawie jak selekcja do Wojsk Specjalnych. Szkolenie w domu to genialny pomysł, żeby zostać kapralem niedługo wystarczy przejść Call of Duty na średnim poziomie.

marian
środa, 2 września 2020, 19:46

Ale w wojsku też trzeba się trochę teorii nauczyć. Chyba lepiej niech to przyszły żołnierz zrobi w domu, niż w koszarach, gdzie trzeba go nakarmić, ubrać, umyć, wyspać, i żołd zapłacić. Co do selekcji do wojsk specjalnych, to tam przynajmniej wiesz czego się spodziewać, a tu jedziesz na badania przez ćwierć Polski ze stówą w kieszeni, i nagle musisz koczować na dworcu, bo ostatni pociąg uciekł, a następnego dnia taki śmierdzący musisz rozebrać się u lekarza. Owszem, dla chcącego to nie problem, ale to ludzie chcą do wojska, czy wojsko chce ludzi? Jak na razie to podobno to drugie.

marian
środa, 2 września 2020, 17:07

Tylko w takim razie proszę zlikwidować komisje kwalifikacyjne w powiatach. A jeżeli już mają być, to po co te centra rekrutacyjne. Jeżeli ktoś przejdzie kwalifikację w komisji powiatowej, to cała reszta rekrutacji to wręczenie karty powołania i odsiew w trakcie szkolenia w jednostce. Część zrezygnuje lub odpadnie już pierwszego dnia, więc nawet munduru nie zdąży zmarnować. Poza tym mundur i tak się oddaje, więc ewentualna strata tylko na butach i bieliźnie. Żadna rozmowa kwalifikacyjna, ani psycholog, nie zastąpi praktycznej selekcji.

BUBA
środa, 2 września 2020, 17:02

A co ci zolnierze dostana do reki - pudrowany zlom. USA staje sie niekompetentna - Wisla i Narew odplywa . Tacy to sa przyjaciele.

Marek1
piątek, 11 września 2020, 13:35

Ma się takich przyjaciół na jakich się zasługuje. tak jak w życiu ...

Wutrzy
środa, 2 września 2020, 16:49

To nic nie da, za chwile będą podejmowane kolejne i kolejne kroki aby zachęcić młodzież do wojska i też z skutku. Niestety ,jeśli chcemy mieć rezerwy To trzeba wrócić do poboru. Może w innej formule i w innym kształcie, ale nie ma innej drogi. Nasze rezerwy dramatycznie się kurczą!

Rezerwista 65 lat
niedziela, 20 września 2020, 17:27

Ja tam nadal chętnie mogę stanąć w obronie Ojczyzny tylko niech powiedzą które okólary mam zabrać. Te do czytania czy te do chodzenia? Ja zawsze chętnie oddam życie za Ojczyzne o ile mi zdrowie pozwoli.

i spadkowe TENDENCJE
poniedziałek, 7 września 2020, 08:33

NIE walcze za red- k-wo

Ill
czwartek, 3 września 2020, 10:17

Przeciwnie. Nigdy nie należy powtarzać tego błędu.

Arek
środa, 2 września 2020, 16:48

Wojsko jest samo sobie winne.Odrzucało ostatnie lata wszystkich chętnych z policji straży granicznej itd...bo ma obawy że odejdą i zbiorą profity na odejscie.A wystarczył jeden zapis że nabywa się dodatki i wypłaty emerytalne po przesłużeniu w wojsku minimum 10 lat i 25 lat w służbach...ale lepiej tworzyć mżonki że będzie 50tyś chętnych. DRUGA sprawa to problem jaki mają z brakiem kandydatów w policji...wojsku...straży granicznej.Brak gwarancji pracy w danej jednostce...okręgu.Młodzi ludzie się boją że zbiurokratyzowane i nepotyczne służby będą go rzucać z rodziną raz tu raz tam raz siam.Ludzie chcą stabilizacji a nie niepewności jutra.Teraz jakiś okres będzie ciut więcej chętnych bo Covid ale i tak tragedia w naborze powróci. Całe lata służby wybrzydzały w kandydatach chorymi testami psychologicznymi - znam wielu wysportowanych ludzi nawet z osiągnięciami i po studiach (wiodących uczelni nie fikcyjnych ) których po 2-3x odrzucano. CAłE LATA SŁUŻBY PRZEBIERAŁY JAK DZIAD W KIJACH paragrafy za najmniejsze dolegliwości typu trądzik...drobna wada wzroku itd. Teraz lament i robienie dobrej miny do złej gry za to w służbach pełno niedorajdów życiowych co się na jarmark nie nadają ziemniaki sprzedawać.KARMA POWRACA! I ostatnia największa bolączka służb nepotyz...w policji wojsku straży granicznej... brak jasnych ustandaryzowanych dróg awansu...wszystko zależy od widzimisie szefa nie zaangażowania...wyników na danym stanowisku.A skoro polega na widzimisie to i zależy od lizusostwa...znajomości itd.

Marek1
piątek, 11 września 2020, 13:39

Ależ Arku, w służbach mundurowych i niemundurowych ścieżka kariery i awansu jest obecnie b. jasna. 1. Rekomendacja kogoś z rodziny niezbędna do przyjęcia i startu(tzw. plecak). 2. Podczepienie się pod karierowicza starszego stopniem. 3. Przestrzeganie w związku z pkt. 2 zasady bierny, mierny, ale WIERNY.

rmarcin555
sobota, 5 września 2020, 18:02

@Arek. Jeżeli koleś nie przechodzi testów to czego oczekujesz? Jeżeli odrzucano go 2-3 razy to znaczy, że musiał być mocno skrzywiony.

czwartek, 3 września 2020, 11:28

Do wojska zawsze sz

środa, 2 września 2020, 21:40

Dokładnie tak to działa Dokładnie masz rację z autopsji funkcjonariusz stara się do spap zdaje testy sprawnościowe ,psychologa ,testy policyjne i

Tweets Defence24