Niemcy nie kupią na razie ciężkiego śmigłowca

29 września 2020, 11:35
Zrzut ekranu 2020-09-29 o 13.27.08
CH-53G / Fot. Pete Webber (CC BY-SA 2.0)
Reklama

Postępowanie w programie ciężkiego śmigłowca transportowego (Schwerer TransportHubschrauber - STH) zostało unieważnione – poinformowało w komunikacie ministerstwo obrony Niemiec. Oznacza to, że plan podpisania umowy na nowe maszyny, które miały zastąpić w Bundeswehrze służące obecnie CH-53GA i GS, w roku 2021 nie będzie mógł zostać zrealizowany.

Umowa na STH miała być zawarta najpóźniej w 2021 roku, a dostawy zostały zaplanowane na lata 2023-2031. W tym czasie całkowicie miały zostać wycofane CH-53GA/GS, którym w 2021 roku minie 50 lat służby w niemieckich siłach zbrojnych. Nowe maszyny miały przejąć od nich misje transportowe, ale również realizować zadania Combat-SAR i wsparcia działań wojsk specjalnych.

Niemcy dysponują obecnie flotą 79 CH-53 w wersjach G GA i GS. Maszyny te, pomimo przebytych zabiegów modernizacyjnych, są już stare i wyeksploatowane. Z tego powodu Berlin zaplanował zakup ich następcy za kwotę nawet do 6,5 mld USD

Spośród dwóch konkurentów w postępowaniu większymi zdolnościami do przenoszenia ładunku charakteryzuje się CH-53K King Stallion oferowany przez Lockheed Martina (a dokładnie wykupiony niedawno przez ten koncern Sikorsky) w kooperacji z Rheinmetallem. Te potężne i nowoczesne, choć jednocześnie bardzo kosztowne w zakupie maszyny miały zostać pozyskane w liczbie 44 sztuk. Z rozwiązaniem tym konkurował Boeing z Chinookiem w wersji o zwiększonym zasięgu oznaczonej H-47F ER (ang. Extended Range), który zaspokoiłby niemieckie potrzeby w przypadku zakupu 60 egzemplarzy. Obie firmy walczyły o kontrakt dotyczący dostaw śmigłowców i systemu szkolenia wraz z 30-40 letnim cyklem wsparcia cyklu eksploatacji, który realizowany miał być na zasadach zbliżonych do amerykańskich – to znaczy w oparciu o planowane zapotrzebowanie i środki.

Okazuje się jednak, że obie przedstawione oferty okazały się zbyt kosztowne, przy założeniu, że "miałyby spełnić warunki, jakie postawiły przed nimi niemieckie władze". Niemcy zamierzają realizować projekt STH ponownie i zachować ciągłość utrzymania zdolności. Resort obrony przyznał jednak, że planowane wcześniej zawarcie umowy w 2021 roku nie będzie możliwe, z uwagi na anulowanie właśnie wspomnianego postępowania. Z tego powodu planowany harmonogram dostaw raczej nie będzie mógł zostać zachowany, a pozostawanie CH-53GA/GS w służbie będzie nieco dłuższe niż przewidywano.

Co ciekawe w anulowanym przetargu brały udział wyłącznie konstrukcje amerykańskie, jako że przemysł europejski nie oferuje obecnie ciężkich śmigłowców transportowych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 17
Reklama
Bursztyn
środa, 30 września 2020, 11:39

Niemcy planują 6mld usd przeznaczyć na balistyke opl widząc kierunki konfliktów

Realista
wtorek, 29 września 2020, 22:59

Dziwne, że nie mają pieniędzy. A my mamy przecież: perkoza, kawkę, ślepowrona, zimorodka, kobuza oraz wiele innych programów masowych zakupów sprzętu wszelakiego, które już za chwileczkę zostaną zrealizowane, a sprzęt ten szerokim strumieniem napłynie do jednostek.

rED
wtorek, 29 września 2020, 20:42

Następną razą wezmą MI-26. I to będzie komplet wraz NS2

LMed
wtorek, 29 września 2020, 18:18

Powtórzą sobie przetarg i kupią na lepszych warunkach. Nie napalają się jak nie przymierzając my na Indyka F-35.

jurgen
wtorek, 29 września 2020, 17:42

Potencjalni dostawcy twierdzą, że oprócz trudnych do spełnienia wymagań Bundeswehry, powodujących potrzebę zmian w konstrukcji i wyposażenia śmigłowców, czynnikiem generującym koszty jest wymóg zaangażowania niemieckiego przemysłu w program. Zgodnie z nim konserwacja, serwisowanie, a także adaptacja i dalszy rozwój śmigłowca (całego systemu, a w szczególności głównych podzespołów) powinny odbywać się w Niemczech niezależnie od producenta, jeśli ten nie byłby na to gotowy lub nie był w stanie zrobić tego sam. Berlin chce bowiem zabezpieczyć się przed problemami (także politycznymi, podobnymi do tych z Nord Stream II) ze współpracą ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki.

EUropa
środa, 30 września 2020, 10:31

Dziekuje za wpis, dokladnie tak sie sprawy maja. Biorac jednak pod uwage to co jest/bylo wymagane od dostawcy to cena(przecieki sa o ponad 8 Mrd.) jest bardzo atrakcyjna. Koszt eksploatacji przez 30-40 lat to ponad 3x tyle co sama cena wiroplatow i jezeli amerykanskie firmy(ogolnie kazda firma w takim przypadku) maja zrezygnowac z tych pieniedzy i oddac caly serwis, modernizacje itd w rece niemieckich firm to logiczne jest, ze musza to "sobie odbic" w cenie! To sie nazywa offset i kosztuje zawsze do 2 x wiecej niz zakup off- the-shelf (z polki) i jest ogolnie stosowana praktyka. Po zlych doswiadczeniach z Airbusem i innymi projektami niemieccy politycy postanowili w przypadku STH(ciezkiego helikoptera transportowego) dokonac wlasnie zakupu "z polki", zeby byla to ogolniedostepna, dzialajaca maszyna, ktora nie bedzie stala na kolkach! Jak sie okazuje, lobbysci sa tak mocni, ze w rozpisanym konkursie byly juz calkiem inne wymagania i to podnioslo oczywiscie koszty. Na niektorych forach w DE mozna tez przeczytac, ze to moze byc dzialanie stricte polityczne/odwetowe za wtracanie sie administracj USA w budowe NS2 i tez szpilka w kampanie wyborcza D.Trumpa. Jeszcze raz, cena jak za to co ma byc jest calkiem OK a Niemcy tak na prawde stac na nia, szczegolnie, ze CH53G powinne byc wymienione natychmiast, ciezki heli jest priorytetem armii(i polityki, bo nie jest lethal weapon i mozna go humanitarnie wykorzystac!) a Niemcy zobowiazaly sie wzgledem NATO, ze wystawia min. 30 ciezkich helikopterow do dyspozycji sojuszu! Procedura przetargowa pozwala tez na korekte zalozonej ceny/kosztow i nie trzeba zaraz zarzucac calego projektu. Na dodatek, tutaj wypowiadali sie prawnicy w DE, nie ma zadnej podstawy prawnej, ktora uzasadnialaby takie dzialanie jakie podjeto. Firmy moga wejsc na droge sadowa i wygraja wszystko, ale na razie ich przedstawiciele wykluczaja taki scenariusz i chca rozmawiac dalej z Rzadem Niemiec i molochem BAAINBw! Zobaczymy co dalej, podobno do konca roku ma byc wiadomo co i jak.

Patryk
wtorek, 29 września 2020, 14:00

Takie bogate te Niemcy a dużej latającej taksówki nie kupią jaka szkoda.

wtorek, 29 września 2020, 16:06

Sa waznieksze wydatki jak ubogacenie kulturowe i walka z CO2 :))

Bursztyn
wtorek, 29 września 2020, 13:57

Wystarczy kupić nowe silniki GE te same które są rumaku oraz w v280 i FRUWA

rmarcin555
środa, 30 września 2020, 08:54

@Bursztyn. Masz racje. To jak wymiana silnika w golfie III. Kupujesz i wstawiasz co chcesz.

PEPE
wtorek, 29 września 2020, 15:47

Nie wystarczy, cały płatowiec, elektronika i systemy są zużyte i przestarzałe, gruntowna modernizacja nic nie da, należy je wymienić na całkowicie nową konstrukcje.

Gnom
wtorek, 29 września 2020, 21:35

Gruntowna modernizacja (kolejna) niemieckich CH-53 to była 10 lat temu. Teraz już nawet płatowce dogorywają, a program europejskiego ciężkiego śmigłowca nie wyszedł, między innymi dzięki sankcjom na Rosję i wejściu Chin w miejsce Europy.

Davien
środa, 30 września 2020, 09:00

A niby jaki to ciężki heli maja Rosjanie poza nienadajacym się zupełnei dla Niemców monstrum Mi-26??No ale może w końcu napiszesz cos o tej wspólnej pracy Airbusa i Rosjan:))

Gnom
środa, 30 września 2020, 19:59

Skoro nie wiesz to poszukaj. Kilka dobrych lat temu EDA zainicjowała taki program i nie był on tajemnicą. Ponieważ nikt poza Francja i RFN nie był nim zainteresowany to upadł. Ci co posiadali CH-47 skorzystali z okazji zwanej CH-47F. Ci co nie mieli dołaczyli do programu (Francja) lub rozpoczęli przetarg (RFN).

Davien
piątek, 2 października 2020, 14:25

Gnomie czyli jak zwykle zero konkretów, norma:)Ae oczywiscie mozesz podac nazwe tego programu EDA? I jakiej maszyny miał podobno dotyczyc? Bo Niemcy maja Ch-53 od 1966r i nigdy Chinook nie miał u nich duzych szans a swój przetarg rozpoczeli by zastapić własnei Ch-53. Tu Rosja/Airbus/Leonardo nie mają nic do zaoferowania wiec nie rozsmieszaj ludzi:)

Gnom
piątek, 2 października 2020, 21:57

O znaffffco wszechrzeczy (czyli niczego). Program europejskiego śmigłowca ciężkiego nie był tajemnicą. A to że nie potrafisz go znaleźć - no cóż? A od kiedy niemiaszki maja CH-53 i co z nim robili po drodze też wiele wiadomo. Leonardo montuje CH-47 więc nie miało w tym interesu. A Francja nie zakładała wielkich zakupów ciężkich maszyn. Dlatego w końcu program padł, bo Niemcy nie były w stanie uciągnąć go samemu ekonomicznie. Szukaj a nie wściekaj się. To jedna z niewielu pozytywnych cech w twoich postach - ryjesz i to ci się chwali.

Davien
poniedziałek, 5 października 2020, 09:27

Czyli jak zwykle nie potrafisz nic udowodnic. A teraz dalej: Ch-47 jest budowany na licencji przez Elicotteri Meridionali , Niemcy maja Ch-53 od 1966r i budowali je na licencji wiec po kiego im jakiś rosyjski 'wynalazek"?? Nigdy nie chcieli Ch-47 który pojawił sie dopiero teraz. A co do Eurpejskiego ciezkigo smigłowca to był taki program w którym udział brały Eurocopter i Boeing. Nigdy nie było mowy o żadnej współpracy z Rosją w tej dziedzinie.

Tweets Defence24