"NATO może zapłacić wysoką cenę za przedwczesne wycofanie z Afganistanu"

17 listopada 2020, 13:54
124573852_10158978095613454_2609545835623403978_o
Fot:Resolute Support Mission
Reklama

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg ostrzegł we wtorek, że cena za przedwczesne wycofanie wojsk Sojuszu z Afganistanu może być bardzo wysoka. Jego zdaniem może to doprowadzić do odrodzenia się Państwa Islamskiego (IS).

"Stoimy teraz w obliczu trudnej decyzji. Jesteśmy w Afganistanie od prawie 20 lat i żaden sojusznik NATO nie chce tam zostać dłużej niż to konieczne. Ale jednocześnie cena zbyt wczesnego lub nieskoordynowanego wyjścia może być bardzo wysoka" - podkreślił w oświadczeniu Norweg.

Jak dodał, przedwczesne wycofanie wojsk wiąże się z ryzykiem, że Afganistan ponownie stanie się "platformą międzynarodowych terrorystów do planowania i organizacji ataków na nasze kraje". Jego zdaniem będzie to też szansa dla IS, by "odbudować w Afganistanie terrorystyczny kalifat, który (organizacja ta) straciła w Syrii i Iraku".

Stoltenberg odniósł się w ten sposób do informacji przekazanej przez przedstawicieli Pentagonu amerykańskim mediom o planach wycofania z Afganistanu ok. 2 tys. amerykańskich żołnierzy w styczniu przyszłego roku. Oznaczałoby to, że w kraju pozostanie ok. 2,5 tys. żołnierzy USA.

Do sprawy odniosła się też wtorek niemiecka minister obrony Annegret Kramp-Karrenbauer, która podkreśliła, że NATO wspólnie z USA zgodziły się, że wycofanie wojsk może nastąpić tylko pod warunkiem, że zostaną spełnione warunki zawarte w traktacie pokojowym.

"Trwające negocjacje pokojowe w Afganistanie nie przyniosły jeszcze rezultatów, jakich sobie życzymy" - dodała.

Styczniowa redukcja sił USA byłaby już kolejną od czasu podpisania porozumienia między USA i talibami w lutym br. W chwili podpisywania umowy w Afganistanie znajdowało się ponad 13 tys. żołnierzy USA.

Porozumienie przewiduje wycofanie wszystkich wojsk do końca kwietnia 2021 r., choć prezydent USA Donald Trump pierwotnie planował zakończyć proces do końca obecnego roku. We wrześniu rozpoczęły się negocjacje pokojowe między afgańskim rządem i talibami, jednak proces utknął w impasie, a działania wojenne nie ustały.

Przed zbyt wczesnym wyjściem sił amerykańskich z Afganistanu Trumpa przestrzegali też jego partyjni sojusznicy w Senacie, wskazując na nieprzestrzeganie przez talibów warunków porozumienia oraz ryzyko, że kraj ponownie stanie się schronieniem dla terrorystów.

Reklama
Reklama

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Reklama
Andrettoni
środa, 18 listopada 2020, 08:21

Po co tam weszli? W Afganistanie należało użyć jedynie małych oddziałów sił specjalnych ze wsparciem lotnictwa. Zamiast tego stworzono bazy, które były łatwym celem. Wiadomo, że baza potrzebuje zaopatrzenia, a co trudnego w zaminowaniu dróg dojazdowych?

Wojmił
wtorek, 17 listopada 2020, 22:50

Była kiedyś taka książka: "Wielka Szachownica" Zbiga Brzezińskiego... Donald na pewno jej nie czytał, że mając pod kontrolą ten rejon szachuje się Rosję, Iran i Chiny jednocześnie...

No
środa, 18 listopada 2020, 13:50

Afganistanu nie mogą zaszachowac. Brzeziński miał urojenia

gnago
wtorek, 17 listopada 2020, 21:00

A NATO tam było jako sojusz? Czy świadomie przeoczenie że były tam państwa członkowie tego paktu "obronnego". Tj. USA i jego klienci. Co będzie ćpać potrzebujący Europejczyk czy Amerykanin, Co zrobić z niepotrzebnym Już Kosowem gł. centrum dystrybucji. Bo talibowie wprowadzą znów zakaz upraw maku i konopii. Znów demokratyzować

Marek
środa, 18 listopada 2020, 08:56

A nie było? Było łącznie z Niemcami, których trudno uznawać za amerykańskich klientów. Wsparcia lotniczego udzielili nawet tradycyjnie niechętni Amerykanom Francuzi.

PL
wtorek, 17 listopada 2020, 20:12

Wystarczy kilka dobrych rakiet wykierowac tam gdzie trzeba a sami Afganczycy będą chcieli zrobić u siebie spokoj. Tak to dziala nawet u nas a tam dopiero.. "Po co ześ sie odzywał" tera mamy problem" Tak samo bedzie i tak samo by bylo stosujac takie dzialanie po 11 XI 2001. A my zamiast inwestowac w rozwój. To na braku wojny rozwinely sie Chiny, ktore teraz zdobywaja zdolność do szerokiego oddzialywania.

pomz
wtorek, 17 listopada 2020, 17:27

Spokojnie. Swiat nie zostawi Afganistanu samego sobie. Wyjdzie NATO i USA, wejdą Rosjanie. Juz dostarczaja bron dla Afganskiej amii, już zaproponowali swą "pomoc" w walce z bandytyzmem. Rusy m widac chca zakonczyc stare sprawy, wyrównac rachunki...

easyrider
wtorek, 17 listopada 2020, 16:30

Ci ludzie naprawdę żyją w jakiejś innej czasoprzestrzeni. Póki co to płacimy wysoką stawkę za zniszczenie starych reżimów Kadaffiego czy Hussaina. To samo tyczy Afganistanu. Za iluzję kontroli sytuacji mamy miliony ich ludzi w swoich granicach. Jeśli jakiekolwiek działanie miałoby sens to całkowite zniszczenie ich krajów atomem. Oni naszymi przyjaciółmi nie staną się nigdy a my naszymi fałszywie pojmowanymi prawami człowieka pozwalamy im zasiedlać nasze ziemie.

No
środa, 18 listopada 2020, 13:51

Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę

Tweets Defence24