Miecznik to praca rozwojowa

2 lipca 2021, 08:14
Slazak_Cislak
Fot: J. Ćiślak/Defence24.pl
Reklama

Pozyskanie pierwszej fregaty Miecznik będzie realizowane w formule pracy rozwojowej, a liderem programu budowy okrętów będzie Polska Grupa Zbrojeniowa. PGZ przygotowała koncepcję przeprowadzenia projektu w taki sposób, aby spełnić wymagania Sił Zbrojnych RP i jednocześnie zapewnić terminową realizację programu zgodnie z harmonogramem.

Przyjęty tryb realizacji programu Miecznik w tzw. formule „1+2” wynika z dotychczasowych doświadczeń związanych z realizacją programów morskich. Podjęta przez Ministerstwo Obrony Narodowej decyzja oznacza, że formalnie w planach jest podpisanie umowy na realizację pracy rozwojowej oraz dostawy dwóch jednostek seryjnych. Jak podkreślają przedstawiciele PGZ, taka formuła wynika ze złożoności programu i ma umożliwić lepszą współpracę na linii Siły Zbrojne RP-Wykonawca.

Aktualnie w ramach Miecznika planowana jest budowa trzech nowoczesnych fregat, które powstaną siłami polskiego przemysłu obronnego. Kilka dni temu rozszerzono konsorcjum, składające się z będącej liderem Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. i jej spółki PGZ Stocznia Wojenna sp. z o.o., bo – do konsorcjum dołączyła prywatna spółka z Gdańska, tj. Remontowa Shipbuilding S.A. W realizację programu będą też zaangażowane inne spółki PGZ, takie jak m.in. OBR CTM. Oprócz tego ma zostać wykorzystana pomoc podmiotu zagranicznego. PGZ prowadzi obecnie rozmowy z czterema podmiotami zagranicznymi, które wyraziły chęć udziału w projekcie i które dotyczą pięciu możliwych do wykorzystania platform okrętowych. To właśnie w oparciu o jedną z nich ma zostać zbudowany MIECZNIK. Z konsorcjum będą współpracować również inni liczni podwykonawcy, w tym producenci poszczególnych systemów uzbrojenia i wyposażenia, z których znaczna część to polskie firmy z szeroko rozumianej branży morskiej i obronnej.

- Chcemy by budowa okrętów odbyła się w krajowych stoczniach, nie tylko należących do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, ale także prywatnych. Sukcesem zakończyła się podobna współpraca stoczni prywatnych z PGZ w trakcie budowy niszczycieli min. Oczywiście, skala wyzwania przy budowie fregaty jest dużo większa i stawia odpowiednio większe wymagania, ale wierzę, że nasz przemysł jest zdolny do wypracowania modelu współpracy, zadowalającego dla wszystkich stron. Ten projekt to olbrzymia szansa, przed którą stoi cały polski przemysł, bo zdolność budowy, serwisowania i modernizacji okrętów pozwoli nam na dołączenie do światowej czołówki w tej dziedzinie – powiedział w marcowym wywiadzie dla Defence24.pl minister obrony narodowej, Mariusz Błaszczak.

Mimo tego że Miecznik powstanie w oparciu o istniejący projekt okrętu, to biorąc pod uwagę potrzebę zintegrowania z nim wybranych sensorów, uzbrojenia, systemów łączności, dowodzenia i skonfigurowania napędu, cała praca będzie przedsięwzięciem złożonym i wymagającym, zwłaszcza na wstępnym etapie, szczególnie istotnych prac projektowych. To właśnie z uwagi na tą złożoność, wynikającą z zakładanych parametrów nowych jednostek pływających, a przede wszystkim potrzeby zainstalowania na okręcie Zintegrowanego Systemu Walki o określonej konfiguracji, MON zdecydował się na tryb realizacji programu w postaci pracy rozwojowej (PR).

Podstawę formalną jej rozpoczęcia stanowią: zatwierdzony „Wniosek w sprawie pozyskania sprzętu wojskowego dla Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej” i ujęcie jej we właściwych centralnych planach rzeczowych (CPR). Ten warunek został już spełniony, bo wniosek w sprawie pozyskania Miecznika został podpisany przez szefa MON, a program jest w Planie Modernizacji Technicznej, będącym Centralnym Planem Rzeczowym. Podstawę merytoryczną rozpoczęcia PR stanowią zdefiniowane przez wojsko Wstępne Założenia Taktyczno-Techniczne (WZTT).

Negocjowana z IU umowa zakłada realizację projektu w trzech etapach:

  • Określenie Założeń do Projektowania (OZP), w ramach których opracowywany jest Projekt Koncepcyjny (PK) - na bazie OZP w dalszej kolejności powstanie Projekt Wstępny rozpatrywanego SpW; 
  • Projektowania i Rozwoju, w ramach którego opracowany zostanie prototyp SpW wraz z Projektem Technicznym. W ramach tego etapu realizowane będą również Badania Kwalifikacyjne prototypu; 
  • dostawa 2 seryjnych jednostek.

Zamawiający ocenił, że dostosowanie konfiguracji obecnie dostępnych projektów jednostek do polskich oczekiwań najlepiej przeprowadzić w ramach trybu pracy rozwojowej opisanego w Decyzji MON nr 141. W ramach pracy rozwojowej będzie można bowiem dokonywać licznych przeglądów krytycznych projektu w trakcie budowy pierwszego okrętu, tak aby jego realizacja była cały czas pod kontrolą nie tylko pod względem zdolności, ale i kosztów oraz harmonogramu. To przełoży się na większą elastyczność realizacji programu, także w przypadku ewentualnych zmian założeń. Przyjęta koncepcja jest wynikiem m.in. analizy doświadczeń z wcześniejszych projektów okrętowych.

Większa elastyczność i dostosowanie się do wyboru klienta dotyczyć mają przede wszystkim kwestii konfiguracji zintegrowanego systemu walki. Obecnie bowiem nie ma jednostki klasy fregata skonfigurowanej tak, aby spełnić wszystkie wymagania Zamawiającego. To standardowa praktyka, uwzględniana w większości programów tego typu w Europie i na świecie. Państwa-użytkownicy z reguły dostosowują istniejące projekty okrętów (i konfiguracji systemów walki) do własnych wymagań i uwzględniają także zastosowanie systemów pochodzących od dostawców krajowych, dzięki czemu ich konfiguracja różni się od bazowej proponowanej przez partnerów zagranicznych. W przypadku Miecznika właśnie takie dostosowanie odbędzie się w ramach pracy rozwojowej.

Fot: J. Ćiślak/Defence24.pl
Fot: J. Ćiślak/Defence24.pl

Nie oznacza to, że budowa seryjnych jednostek musi rozpocząć się po zakończeniu budowy prototypu, ponieważ nie wszystkie elementy platformy okrętu będą pracą rozwojową i np. kadłuby oraz pewne elementy wyposażenia mogą być prefabrykowane wcześniej celem przyśpieszenia dostaw oraz obniżenia kosztów.

Pomimo przyjętej formuły pracy rozwojowej projekt zakłada budowę trzech okrętów typu Miecznik wraz z kompletnym Zintegrowanym Systemem Walki, zapasem środków bojowych oraz pakietem logistycznym. To powinno przełożyć się na ograniczenie ryzyka tego przedsięwzięcia. Przy jego planowaniu uwzględniono między innymi doświadczenia programu korwety typu Gawron, który od początku zapewniał jedynie częściowe finansowanie jednego okrętu, co doprowadziło do oddania jednego okrętu w wersji patrolowej zamiast planowanych siedmiu wielozadaniowych korwet.

Głównym zadaniem jest stworzenie w Polsce okrętu dla Marynarki Wojennej, który będzie w stanie sprostać dzisiejszym i przyszłym wymaganiom nowoczesnego pola walki. Mieczniki zwiększą zdolności tego rodzaju sił zbrojnych poprzez m.in. swoją wielozadaniowość, uniwersalność i dużą siłę rażenia – mówił minister Mariusz Błaszczak

Rolę integratora Zintegrowanego Systemu Walki w ramach Miecznika przyjmie Polska Grupa Zbrojeniowa, ściśle współpracująca z partnerem zagranicznym dostarczającym ZSW oraz poszczególne elementy uzbrojenia i wyposażenia, natomiast w odniesieniu do samej platformy morskiej integratorem będzie PGZ Stocznia Wojenna. Zgodnie z koncepcją PGZ nie chodzi jednak o budowę całkiem nowego systemu zarządzania walką (ang. CMS), ale dostosowanie dostępnego na rynku rozwiązania do polskich wymogów, w tym integrację wskazanych przez Zamawiającego systemów walki, częściowo także polskiej produkcji.

Poprzeczkę stawiamy wysoko, ale na miarę naszych kompetencji. Liczymy przede wszystkim na duży udział spółek PGZ w projektowaniu tzw. Zintegrowanego Systemu Walki oraz integracji fizycznej i logicznej poszczególnych podsystemów. Oprócz tego zakładamy wykorzystanie naszych kompetencji w dziedzinie radiolokacji. (…) Liczymy również, że dostarczymy pewne elementy uzbrojenia okrętu, w tym np. armaty Tryton ze zdolnością użycia amunicji programowalnej. Powiem więcej – chcemy, by do elementów uzbrojenia i wyposażenia okrętu pewne komponenty dostarczane były przez polski przemysł – mówił niedawno w rozmowie z Defence24.pl Cezary Cierzan, dyrektor Biura Projektów Morskich Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A.

W celu przygotowania infrastruktury produkcyjnej i zaplecza na czas późniejszej eksploatacji Mieczników, PGZ Stocznia Wojenna zaplanowała szereg inwestycji. Pozwolą one skrócić czas potrzebny na budowę okrętów, a także obniżą ryzyka techniczne, zwiększając także ogólny potencjał tego przedsiębiorstwa, co można będzie wykorzystać również przy innych programach modernizacyjnych Marynarki Wojennej. Inwestycje takie są naturalnym elementem realizacji dużych programów okrętowych, czego przykładami są liczne tego typu projekty w stoczniach zagranicznych czy też budowa specjalnej hali do budowy ze stali amagnetycznej niszczycieli min proj. 258 i w dalszej przeszłości dwóch hal na terenie ówczesnej Stoczni Marynarki Wojennej pod program budowy serii trałowców proj. 207. Hale te były później wielokrotnie wykorzystywane w projektach na rzecz MW RP, m.in. przy budowie patrolowca ORP Ślązak czy modernizacji okrętów rakietowych typu Orkan.

ORP Gen. K. Pułaski i ORP Gen. T. Kościuszko. Fot. M. Dura
ORP Gen. K. Pułaski i ORP Gen. T. Kościuszko. Fot. M. Dura

Planowane inwestycje, tj. m.in. relokacja doku pływającego, nowa hala wyposażeniowa, nowa hala montażu końcowego okrętów, modernizacja obecnie istniejących budynków, a także inwestycje w środki transportu poziomego i pionowego oraz oprogramowanie i maszyny, mają być finansowane z czterech zasadniczych źródeł. Będą to środki pochodzące z kompaktyzacji terenów PGZ SW, z Zarządu Portu Morskiego Gdynia (w zakresie relokacji doku, co jest powiązane z budową nowej obrotnicy w Porcie Gdynia), z offsetu z innych projektów modernizacyjnych SZ RP, a także ze środków przeznaczonych na program Miecznik.

Obecnie w rywalizacji o kontrakt na prace przy Mieczniku pozostało czterech zagranicznych partnerów z pięcioma propozycjami. Tylu dopełniło wszystkich niezbędnych formalności. Wybór partnera, który zaproponuje najkorzystniejsze rozwiązania będzie jednak dokonywany w dwóch etapach. Obecnie trwają rozmowy, które mają na celu wybór oczekiwanej przez Zamawiającego liczby propozycji, które będą poddawane analizie w pierwszej fazie programu, czyli na etapie OZP. Dopiero potem wyłoniony zostanie ostateczny projekt i partner.

Artykuł przygotowany we współpracy z PGZ S.A.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 166
Reklama
ezzar
wtorek, 27 lipca 2021, 16:40

pompowanie kasy na PGZ gdzie pewnikiem jest historia slązaka .. błędem było nie zakupienie australijskich Adelajd jako pomostu ... zdrada stanu szubienica dla tych co przegrają kolejną wojnę

rekin
piątek, 16 lipca 2021, 12:51

Może by trzeba było uprościć sprawę i zamontować na obecnym Mieczniku - Ślązaku, 2 wyrzutnie rakiet NSM (ale morską odmianę tego co mamy na wybrzeżu, ze stabilizacją), wyrzutnię bomb głębinowych, coś podobnego co jest na ORP Kaszub, dla samoobrony przed torpedami, oraz jakieś 2 wyrzutnie rakiet przeciwlotniczych, p.rakietowych i p.dronowych, ale o zasięgu minimum 100 km. Na morzu działo o zasięgu 5 czy 10 km to jest nic.

Andrzej
wtorek, 13 lipca 2021, 11:10

Sprawy wyglądają tak: 1. Analizy i przetarg. 2. Zakup jakiegoś systemu. 3. Moja okres gwarancji na zakup. 4. Analizy i przetarg na instalacje tego co zostało zakupione przed 2 latami. 5. Przetarg na obsługę pogwarancyjna tego co miało być, a nie jest już na gwarancji. Miś! I co nam zrobicie ?

tw0sw0rds
środa, 7 lipca 2021, 08:43

Nie lepiej kupić w US bez żadnego trybu?

(L)fan
czwartek, 15 lipca 2021, 13:14

hahaha wszystko "z półki" cudowny sarkazm

Odyn SB
wtorek, 6 lipca 2021, 14:45

O matko, znów wraca temat, jakby do tej pory nic się niestało. Dlaczego nikt nie wyciąga wniosków? 1. Gdzie jest kontrwywiad? Chyba słabo zabezpiecza prace koncepcyjne i projektowe skoro nic się z tego nie może wykluć. 2. Dlaczego nie szukamy rynków zbytu, żeby móc podjąć produkcję seryjną, a nie robić pojedyncze sztuki, chyba, że 3 szt. to ma być seria... taka małoformatowa :)? 3. Rząd jeśli nie wspiera to niech nie przeszkadza. Mają fachowców, którzy są w stanie obronić ekonomię tego projektu, dlaczego nie korzystają z tego zasobu, patrz pkt.1. Konkluzja albo odpowiedni ludzie się tym zajmą, albo za 3-4 lata znów będziemy czytać podobny artykuł i bić pianę, że znów coś nie zgrało w IU, czy PGZ, czy innej chimerze.

say69mat
piątek, 9 lipca 2021, 04:36

To proste, nadzór służb sprawia, że prace projektowe są na takim stopniu utajnienia, że sami projektanci nie wiedzą co czynią. Stąd kwestia rynków zbytu jest kwestią marginalną, ponieważ koliduje z priorytetem utajnienia projektu. Po drugie, jeżeli nasz kraj zamawiający projekt za pośrednictwem zagranicznego partnera projektu, staje się rynkiem zbytu. W jaki to sposób ma wykreować nowe rynki zbytu??? Zapewniając ntp. Czechom, Słowakom, San Eskobar, Węgrom oraz Burkina Faso dostęp do morza??? Nawet poprzez leasing naszych portów morskich potencjalnym klientom na okręty wojenne budowane przez nasz przemysł stoczniowy???

Greedo
wtorek, 6 lipca 2021, 09:55

Jestem załamany. Chcę silnej armii i marynarki a nie zabawy urzędników. Dobrą konfigurację dla sprawdzonej , istniejącej Fregaty można wybrać w siedem dni. A u nas znowu kombinacje i szukanie białych słoni. Nawet na D24 był artykuł ile Włosi zapłacili za swoje uzbrojone FREMM. Poszukajcie i zdziwcie się jak mało.

wtorek, 6 lipca 2021, 16:06

6 mld euro za 10 wielozadaniowych fregat, po cenach z 2013 roku to mało? To 650 mln euro za fregatę po cenach dzisiejszych, przy czym ich uzbrojenie przeciwlotnicze jest symboliczne. Amerykańska wersja AAW tych fregat ma realnie kosztować 1,23 mld USD za sztukę, źródło Defense News, na podstawie analizy Congressional Budget Office. Jak mawiał klasyk, ja pana ostrzegam, to nie są tanie rzeczy.

Davien
czwartek, 8 lipca 2021, 18:30

Constellationy to 1,28 mld usd za pierwszy i 850-900mln usd za kolejne za okret z najnowszymi systemami radarowymi i uzbrojenia na poziomie niszczyciela rakietowego.

k230
wtorek, 6 lipca 2021, 14:46

Łącze się w bólu. Do kosztów pozyskania okrętów tej klasy u nas należy doliczyć modernizację stoczni MW która nie ma tak rozwiniętej infrastruktury jak stocznie Włoskie. Do tego dochodzą liczne prace rozwojowe dotyczące adaptacji krajowych rozwiązań z dziedziny łączności, radiolokacji i uzbrojenia. To będzie praca długą i problemowa dot.sprzęgnięcia tego wszystkiego w dobrze funkcjonujące centrum zarządzania walką dla tego okrętu. Może się okazać że prototyp nie zadowoli użytkownika i powstanie druga wersja fregaty z tej puli +2 seryjnych jak miało to miejsce w przypadku niszczycieli min.

k230
poniedziałek, 5 lipca 2021, 09:05

Jestem sceptycznie nastawiony do budowy tak drogiej jednostki dla MW w sytuacji w której nie mamy parasola obrony przeciw lotniczej na terytorium RP to naraża nie tylko nasze wojska operacyjne i obiekty o znacz.militarnym, przemysłowym ale też porty. Wiem polska potrzebuje sił morskich. Ale najpierw trzeba zapewnić im bezpieczeństwo bazowania. Analogicznie jest w siłach powietrznych, nie długo zagoszczą u nas F35 ale nie mamy ich jak chronić w momencie odtwarzania gotowości bojowej.

RAF
czwartek, 22 lipca 2021, 18:30

Te okręty mają mieć zainstalowaną silną obronę przeciwlotniczą, a więc będą mogły bronić nie tylko siebie, ale także inne jednostki i porty.

antzet70
środa, 28 lipca 2021, 02:19

czyli jaka obrone plot beda mialy bo bez silosowych wyrzutni czyli zwiekszeniu sily ognia opl,to kazde inne rozwiazanie bedzie mialo problem z obrona wlasna na wspolczesnym polu walki.

axa
poniedziałek, 5 lipca 2021, 20:07

Niby do czego potrzebujemy sił morskich? A w szczególności do czego są nam potrzebne tak duże okręty jak fregaty? Żeby uciekły do Anglii jak nasze niszczyciele w 39?

AlS
wtorek, 6 lipca 2021, 15:02

Nasze „zobowiązania wobec NATO” wypełniamy, utrzymując największe siły lądowe w tej części Europy i wydając na obronność 2% PKB. Kraje morskie utrzymują swoje marynarki wojenne do ochrony własnych interesów, a nie „wypełniania zobowiązań sojuszniczych”. Holendrzy mają swoje Antyle Holenderskie, Francuzi i Brytyjczycy sporo terytoriów zamorskich, Duńczycy Grenlandię i własną potężną flotę handlową. My jesteśmy krajem śródlądowym, z dostępem do zamkniętego akwenu i nie mamy żadnych interesów zamorskich w byłych koloniach i terytoriach podległych. Marynarka wojenna jest nam potrzebna wyłącznie w czasie pokoju- do ochrony granic morskich i żeglugi na Bałtyku, oraz egzekwowania suwerenności nad naszymi wodami. Do tego wystarczą uzbrojone patrolowce, idealne są Orkany, których uzbrojenie wymusza nawet na większych okrętach wojennych subordynację, bowiem użycie RB-15 grozi eskalacją incydentu powyżej progu wojny. W czasie wojny jednostki pływające nie odegrają żadnej roli, liczył się będzie jedynie komponent lądowy MW - baterie rakietowe, lotnictwo i obrona wybrzeża. Tak mały akwen, jak przyległe do Polski wody, można w całości zabezpieczyć przed penetracją przez OP za pomocą systemu zakotwiczonych boi sonarowych i hydroakustycznych. Śmigłowce i samoloty znacznie szybciej zareagują na wykryte zagrożenie niż najszybszy okręt. Oczywiście, fregaty, a nawet niszczyciele warto mieć, bowiem podkreślają prestiż państwa. Ale na to jest czas po zrealizowaniu innych, znacznie bardziej palących potrzeb polskich Sił Zbrojnych. Nowoczesna flota, bez silnego lotnictwa, w tym bezzałogowego, sił lądowych - pancernych, zmechanizowanych i rakietowych, nas nie obroni.

oskarm
poniedziałek, 12 lipca 2021, 12:39

@AlS a jakie terytoria zamorskie mają Niemcy? W zeszłym roku 42/41% importu/eksportu Polski odbywało się drogową morską. Co raz więcej inwestujemy na morzu (nie tylko Bałtyckim). Orkany nie mają systemów ZOP. Jakie zasięgi mają pasywne boje? Ile będziesz ich potrzebować by zabezpieczyć akwen? Jakieś środki będziesz musiał zabezpieczyć do ich utrzymania? Na wojnę obroną musisz patrzeć szarzej niż tylko obrona granicy/terytorium Polski. W niej akurat okręty będą miały sporą rolę.

AlS
piątek, 16 lipca 2021, 19:28

Do ochrony szlaków w czasie pokoju służą okręty patrolowe, w rodzaju Ślązaka. Niemcy mają gospodarkę 10 razy większą od naszej i dostęp do półotwartego akwenu Morza Północnego. Jak różnica się zmniejszy do 5-krotności, możemy kupić nawet oceaniczne niszczyciele. Orkany nie muszą mieć systemów ZOP, bo nie do tego służą. Gdyby była taka potrzeba, nawet one mogłyby holować pławy sonarowe i służyć za bazy dla robotów podwodnych. Ale już świeci się światełko w tunelu- kupione będą Abramsy. Jeszcze tylko Narew, parę dywizjonów Regina i odpowiedniki Himarsa w rozsądnych ilościach, drugi etap Wisły - a możemy kupować fregaty.

oskarm
poniedziałek, 19 lipca 2021, 15:14

@AIS - mało wiesz o tym co się dzieje na morzach. W rejonach zagrożonych do ochrony szlaków w czasie pokoju służą głownie fregaty. patrolowce służą głównie w obszarach niezagrożonych potencjalnym oddziaływaniem przeciwnika. Nawet do zwalczania piractwa floty posiadające patrolowce, wolą wysyłać fregaty lub okręty desantowe. Niemcy mają gospodarkę tylko 6,5x większa od polskiej (po oficjalnym kursie wymiany) lub 3x większą jeśli uwzględnić parytet siły nabywczej.

jasio
poniedziałek, 5 lipca 2021, 21:40

Do wypełnienia naszych zobowiązań w ramach NATO . Raczej nie będą walczyć na Bałtyku

jasio
poniedziałek, 5 lipca 2021, 21:37

Do wypełnienia naszych zobowiązań w ramach NATO Te okręty nie będą walczyc na Bałtyku .

oskarm
środa, 7 lipca 2021, 16:00

@jasio - jak najbardziej jak będzie taka potrzeba to te okręty będą walczyć na Bałtyku. Wszechmocności A2/AD to bajki...

jasio.
czwartek, 8 lipca 2021, 13:58

po prostu nie czytasz co od czasu do czasu wypsnie się decydentom z NATO W pełnoskalowej wojnie są skazane na Bałtyku na zagładę . Taka sama sytuacja jest z F-35 .Żeby przeżyć i odpowiedzieć na atak muszą w czasie wojny korzystać z sojuszniczych lotnisk

oskarm
poniedziałek, 12 lipca 2021, 12:41

@jasio - I dlatego Brytyjczycy i Holendrzy ćwiczą desanty na Bałtyku a Gen. Hodges mówił o konieczności posiadania na nim okrętów z silna OPL?

k230
poniedziałek, 5 lipca 2021, 21:31

A co do fregat to nie bardzo je widzę na Bałtyku ich rolę mogłyby spełniać bardziej wyspecjalizowane, mniejsze i szybsze jednostki; kutry rakietowe, śmigłowce ZOP no i przede wszystkim okręty podwodne. A nawet lotnictwo morskie wyspecjalizowane do niszczenia celi na morzu w połączeniu z walka radioelektroniczną.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 6 lipca 2021, 14:29

Kutry rakietowe ani inne malutkie wyspecjalizowane jednostki nie mają tutaj żadnych szans. Dlatego każde normalne państwo leżące nad Bałtykiem od dawna już ich nie chce i stawia na większe okręty. Finowie co prawda pozostawiają w linii Haminy, bo są stosunkowo nowe, ale bardziej wartościowe uzbrojenie zastępują tańszym. To, które zdemontują zostanie zainstalowane na fińskich okrętach wielkości fregaty. Potrzeby posiadania okrętów podwodnych i śmigłowców ZOP nie neguję. Choć w ostatnim przypadku jest tak, że zarówno Niemcy jak i Francuzi posiadają uzbrojenie, które odpalone spod wody potrafi zdjąć takiego ptaszka. Przypuszczam więc, że Rosjanie takie uzbrojenie prędzej czy później w także opracują.

k230
wtorek, 6 lipca 2021, 15:03

Trafna uwaga ale uważam że tylko tak małe jednostki mogą śmiało operować na Bałtyku w oparciu chociażby o porty rybackie których trochę mamy. Co do uzbrojenia to podzieliłbym je na kutry rakietowe i zop w oparciu o jedną konstrukcje modułowo uzbrajaną mogącą jednocześnie dostarczać danych do baterii NSM, wykrycie i podświetlanie celu. Wcale nie muszą zabierać dużo pocisków wyst. 4. A co do smiglaków to musiałby współpracować z kutrami ZOP w celu tropienia i zwalczania op przeciwnika. Tak jak robią to śmigłowce pokładowe fregat.

oskarm
poniedziałek, 12 lipca 2021, 22:13

@k230 - te małe kutry i śmigłowce będą wymagały stałej osłony lotniczej. W rejonie operacji jesteś w stanie utrzymywać 1/3-1/4 posiadanych myśliwców. Te małe jednostki dużo przy złej pogodzie utracą zdolności operacyjne. Nawet z eskortą myśliwską przed częścią środków ataku z powietrza się nie obronią, więc będziesz musiał obstawić wybrzeże co najmniej kilkoma zestawami Patriotów. Wszystko to wygeneruje koszty kilkukrotnie wyższe niż fregaty.

Davien
czwartek, 8 lipca 2021, 18:34

Jest tylko jeden potezny problem: smigłowce pokładowe nei musza lecieć pół godziny do wykrytego OP jak nasze poronione hybrydy AW-101 ZOP/SAR( a i to zakładam że nei bedą akurat w wwersji SaR) małe jednostki maja tez jedna zasadnicza wadę: są bezbronne jak wpadna na cos większego od awionetki.

k230
poniedziałek, 5 lipca 2021, 21:19

Potrzebne są chociażby do tego aby ścigać naruszenia wód terytorialnych i stref ekonomicznych, nielegalny połów przemyt. Nie do wszystkiego można odrazu strzelać i zastąpić. A co w przypadku uprowadzenia np.promu wyślesz tam policyjną motorówkę. W Polsce mamy dyżury bojowe które mają nie dopuścić do naruszenia terytorium a takie sytuacje mają czasami miejsce, dzieje się to poniżej progu wojny.

trzcinq
poniedziałek, 5 lipca 2021, 20:59

Nie zdążą uciec ale akcja Pekin 2 pewna w przypadku F-35 ale rację ma że nie posiadamy OPL

say69mat
wtorek, 6 lipca 2021, 08:14

Fregaty są rewelacyjnymi platformami zarówno opl jak i opr. Kluczową zmienną są systemy detekcji i uzbrojenie. Jeżeli na platformie Sa'ar6 zintegrowano Baraki8 oraz C+dome. To tego typu kompilacja okrętowych systemów shorad i mrad, powinna być punktem odniesienia dla naszych fregat. Jeżeli myślimy o integracji sytemu CAMM/CAMM ER to należy również przemyśleć integrację efektorów ESSM oraz SM2. Tak, aby uzyskać w efekcie zdolność platformy okrętowej do obrony wrażliwej infrastruktury dyslokowanej na wybrzeżu oraz ntp. wspierania lądowego systemu AEGIS w Redzikowie.

kanały gazów wylotowych
niedziela, 18 lipca 2021, 10:05

Start na zimno i na gorąco to dwie rożne konstrukcje nie da się o tym mysleć przy okazji, chyba że na odwrót o CAMM przy SM2.

Kamienny
wtorek, 6 lipca 2021, 02:02

Potrzebujemy fregat aby posiadać platformy morskie zdolne do przenoszenia broni o zasięgach zakazanych dla broni bazowania lądowego.

say69mat
poniedziałek, 5 lipca 2021, 07:25

@defence24: Miecznik to praca rozwojowa ... Hmmm ... casus dla NiK??? Miecz ... i ... NiK czyli kondycja naszego przemysłu zbrojeniowego ;))) Tak, na poważnie, czy przeprowadzono jakikolwiek profesjonalny audyt spartolonego programu naszego przemysłu zbrojeniowego???

Łukasz
niedziela, 4 lipca 2021, 20:55

Przede wszystkim ten projekt ze strony MON i PGZ to wielka naiwność. Spodziewam się wycofywania stoczni zagranicznych z tego projektu. To dla nich żaden biznes. Nikt za darmo nie dzieli się swoim know-how, aby stworzyć dla siebie konkurencję. Poza tym ,,projekt rozwojowy" renomowanym stoczniom zajmuje kilka-kilkanaście lat i mld euro. Ile to zajmie PGZ?

rezerwa 77r.
niedziela, 4 lipca 2021, 19:38

najgorsze jest ciągła zmiana decyzji , oraz tzw. prace analityczno-koncepcyjne trwające latami

KrzysiekS
niedziela, 4 lipca 2021, 19:28

Dobrze przestańmy się kłócić niech wybudują dla MW te 3 fregaty ale nich je zobaczę nie tylko obietnice. Niedawno słyszałem o co najmniej 2 wielkich programach już do podpisania i.....

Baba Jaga
poniedziałek, 5 lipca 2021, 13:15

Jasne, gdy my tu przestaniemy się kłócić na forum, podamy sobie rączki, to wtedy oni wybudują :)

Dramat
niedziela, 4 lipca 2021, 18:25

Czekajcie czyli w ciągu jednego roku nie jesteśmy w stanie zbudować okrętu wojennego wszystko zaczynamy znów od zmodernizowania hal. Znów się skończy jak najdroższy okręt ever. Bravo Błaszczak za twojej kadencji holowniki 2 wprowadza.... Niech Polska zrezygnuje z MW i zacznie hodować łososie i stawić wiatraki bo one będą bardziej przetaczały wszystkich niż nasz potencjał militarno-obronno morski.

Darek
niedziela, 4 lipca 2021, 20:35

Za to za Klicha i Siemioniaka same niszczyciele wcielano do PMW…

No jo
niedziela, 4 lipca 2021, 14:26

Dla mnie to są obiecanki cacanki a głupiemu radość jeśli chodzi o budowę nowych okrętów. Przerażający jest fakt że na skutek chyba korupcji i niekompetencji mamy jeśli chodzi o długość wybrzeża o wiele słabszą flotę niż ta w 1939 roku. Teraz mamy w służbie stare okręty nawodne i chyba jeden stary podwodny. Jaka "sanacja" była to jednak starała się modernizować flotę wojenną biednego kraju jakim była Polska a teraz niby bogaty kraj a na nic go nie stać i to nie tylko jeśli chodzi o marynarkę wojenną.

JacekK
niedziela, 4 lipca 2021, 10:39

Wydajemy fundusze na obronę w sposób, który nie zapewni nam bezpieczeństwa. Dotyczy to fregat, F-35, czołgów. Ponosząc ogromne koszty budujemy armię według standardów z lat 70tych. Armię wymagającą baz, lotnisk, linii zaopatrzenia, magazynów, czyli takiej, której działania mogą być sparaliżowane już pierwszego dnia wojny. Do tego dojdą, choćby i w niewielkiej skali uderzenia na centra polityczne i gospodarcze. Wszystko to przy realnym zagrożeniu użycia taktycznej broni jądrowej. To zmusi nas do podpisania pokoju na warunkach naszych wrogów.

Max
niedziela, 4 lipca 2021, 16:13

Scenariusz jest taki. Kiedy Chińczycy zaatakują Tajwan, na drugi dzień, albo w tym samym czasie Rosjanie wyprowadzą uderzenie konwencjonalne na Ukrainę, Polskę i kraje bałtyckie. Będzie to potężne i szybkie uderzenie, trwające nie dłużej niż 3 dni. Następnie Zachodowi zostanie zaproponowany pokój na rosyjskich warunkach pod groźbą wojny atomowej i zdziesiątkowania nielicznych oddziałów amerykańskich, w otoczonych bazach na terenie Europy Centralnej i Wschodniej. Ponieważ USA będzie zajęte Chinami, a bez USA Europa Zachodnia może co najwyżej wyrazić swoje zaniepokojenie, wszyscy w Berlinie, Paryżu, Waszyngtonie i Londynie odetchną z ulga i się na to zgodzą.

A.J. from San Diego
wtorek, 6 lipca 2021, 14:25

So strong Taiwan is in Central Europe's interest. So, WHY all the "crying" that U.S. is turning towards Asia and "leaving us behind." Russian won't move against Central Europe without prior agreement with Germany. There won't be any agreement from Germany with U.S troops on its soil. China is being held in check by U.S troops in Japan and in a way in South Korea. There won't be any agreement between China and Russia regarding military aggression in Asia and Europe. Problem solved. So, Central Europe should calm down. It should concentrate on its vaccination drive and economic recovery

CdM
poniedziałek, 5 lipca 2021, 13:42

Dla Rosji aktualnie lepsza Polska w UE - jątrząca, rozbijająca, kwestionująca, ideologicznie w niemal każdej kwestii bliska Rosji, niż Polska poza UE, czy nawet podbita i pod moskiewskim protektoratem. Bo to nie Polska jest głównym przeciwnikiem Rosji.

Arkady
poniedziałek, 5 lipca 2021, 13:03

Tylko po co Rosji Polska? Ani zasobow ani kasy ani niczego. A wieczny klopot z partyzantka itd

gnago
poniedziałek, 5 lipca 2021, 10:14

TYLKO po CO skoro taki stan mamy obecnie, jaki prorokujesz po tej twojej wojnie . No chyba że wrzaski i pohukiwanie politykierów bierzesz za fakt

Edmund
niedziela, 4 lipca 2021, 16:01

Niestety JacekK, zgdzam się z Tobą w 100%. To jest wyjątkowo nieefektywne wydawanie, niemałych przecież środków, będących w naszej dyspozycji, zgodnie z doktryną ich użycia, tak jak piszesz z lat 70tych ubiegłego wieku. Dlatego uważam, że problem z modernizacją nie jest natury finansowej, ale mentalnej i biurokratycznej. Sparaliżować strukturę obronną Polski obecnie jest niezmiernie łatwo, wprost jest to dziecinne proste. I nie zmieniają tego zakupy F-35 czy modernizacja czołgów. Tzw. logistyka i własna produkcja, w obecnych warunkach, przestanie istnieć w pierwszych minutach konfliktu. Wcale tak nie musi być.

xXx
poniedziałek, 5 lipca 2021, 08:21

Co do logistyki to racja, ale produkcja własna jest bez znaczenia podczas współczesnej wojny, która trwa góra 2 tygodnie - nim rząd wypełni papierkową robotę na zamówienie, to już będzie po sprawie. Współczesna wojnę zaczyna się i kończy ze stanem początkowym (minus poniesione straty) - ciężko nawet o mobilizację w takim czasie.

satzujinken
piątek, 9 lipca 2021, 14:53

hmmm. którą wojnę, w Syrii, W Afganistanie, W Kolumbii, w Meksyku ... :) :) :)

Edmund
poniedziałek, 5 lipca 2021, 12:44

Za to w Polskim Wojsku 50 % stanu osobowego to logistycy, którzy w czasie wojny nie będą mieli co robić, bo scentralizowana logistyka w pierwszych minutach zostanie zniszczona. To kwestia zaledwie kilkunastu, góra kilkudziesięciu tanich rakiet. Jeden bardzo wysoki dowódca Polski wypowiadał się, że chciałby całą logistykę dla wojska umieścić w 1 obiekcie (!). Czyli do 3 takich rakiet na taki obiekt likwiduje całą Polska logistykę. Jeden Iskander może przenosić głowicę do 720 kg. 1 taka rakieta wystarczy na cały obiekt. Drogi będą nieprzejezdne, transport lotniczy niemożliwy, ale doktryna z lat 70tych ubiegłego wieku obowiązuje. Oni tam w Wojsku Polskim mają iluzję, że będą w godzinie W ,,rozwijać logistykę". Zanim się obejrzą, będzie już po.

rezerwa 77r.
niedziela, 4 lipca 2021, 10:26

budowa GAWRONA miała doprowadzić , do wykazania że stocznie MW należy sprzedać pracodawcom herr TUSKA

Tudor
czwartek, 8 lipca 2021, 23:16

Rezerwa? Chyba gwardyjska!

Manolo
niedziela, 4 lipca 2021, 22:41

Za to teraz będziemy pompować kasę w struktury PGZ. Remontowa tylko na doczepkę, żeby miał kto dokończyć robotę

gnago
sobota, 3 lipca 2021, 19:45

Nie rozumiem przecież dzisiejsza flota wojenna Polski jest nierównie większa liczebnie od jednostek floty handlowej pod polską banderą. Zatem samobieżne miny morskie/drony zajmujące pozycje na Bałtyku i okolicach w ilości kilkunastu tysięcy sztuk. No może kilka trałowców i dozorowców strefy ekonomicznej . Na brzegu baterie rakiet ziemia woda trzy razy liczniejsze niż dziś. Z rakietami naddźwiękowymi- tych mi jakoś brakuje w uzbrojeniu. No i w powietrzu kilkadziesiąt śmigłowców samolotów lotnictwa morskiego

Olo
niedziela, 4 lipca 2021, 12:46

Tak tak. Brednie.

NAVY
sobota, 3 lipca 2021, 19:25

Ciekawe czy im starczy pięćdziesiąt lat na zbudowanie fregat !?

Nikki
sobota, 3 lipca 2021, 16:42

To tak wygląda , przynajmniej w części dużej , jakby Rosjanin od Putina organizował nasz przemysł zbrojeniowy ... Aby nic nie mogło zadziałać tak jak powinno i w takim czasie jak.powunno .

W3-pl
niedziela, 4 lipca 2021, 11:48

A taki od moskiewskiej kasy nie siedzi, w TV, w prezydentach I premierach?! Autor daje na tacy, jak to "finansowano" program gawron!!

ito
sobota, 3 lipca 2021, 13:31

"Nie oznacza to, że budowa seryjnych jednostek musi rozpocząć się po zakończeniu budowy prototypu"- brzmi jak przepis na piękna katastrofę- na razie mają zamiar COŚ wprowadzić i COŚ (nie bardzo wiadomo co) zintegrować- okręty się będą budowały, a w tym czasie "się" będzie to COŚ wybierało... w przypadku Gawrona skończyło się na erzatzu- dlaczego tym razem miałoby być inaczej? A gdyby tak zrobić jak doświadczeni producenci i budować według UKOŃCZONEGO i dopracowanego projektu? Tak, żeby poprawki na seryjnych okrętach były względem prototypu jedynie kosmetyką?

vfvv
poniedziałek, 5 lipca 2021, 06:13

Po co prototypy, skoro to miał być sprawdzony , wdrożony projekt , który pływa?

W3-pl
niedziela, 4 lipca 2021, 11:55

Oj ta Joj, kangury przesuwali na Anzac harpuny Tu I tam, ostatnio skierowali wszystkie Dwa "niemce" do przrabiania przez znienaeidzony przez wielu, Tu ,....LM (Canada)

Olo
niedziela, 4 lipca 2021, 18:33

Co? Tworki otwarte? Jestes na przepustce?

W3-pl
poniedziałek, 5 lipca 2021, 11:40

Wiesz co? Niemcy potworzyli projekt Anzac klienteli na antypodach. Ci zachcieli na fregaty rakiety harpoon...w innym "kosmetycznie" miejscu. Wiesz co o tym? Czy tylko wstawki kilkuwyrazowe znasz

Asd
sobota, 3 lipca 2021, 13:06

PGZ jeszcze żadnego projektu nie ukończyło w zakladanym terminie i bez przekroczenia budżetu. A formuła 1+2 to powtorka z Gawrona vel Slazaka.

Z prawej flanki
sobota, 3 lipca 2021, 12:22

No to po mieczniku. Jedyną nadzieją było to, że Anglicy dając kredyt, wezmą program za mordę. Ale widać nasi się zorientowali że w takiej formule nie da się nic przekręcić, więc teraz chcą "pracy rozwojowej" i Gawrona 2.0

rezerwa 77r.
sobota, 3 lipca 2021, 11:45

ORKANY PROSZĄ O SILNIKI

KrzysiekS
sobota, 3 lipca 2021, 13:22

rezerwa 77r. Chyba już ci pisałem taniej i lepiej wybudować nowe kadłuby z nowymi silnikami a resztę przenieść na nie. Potniesz kadłuby i całe okablowanie a potem łącz to i módl się żeby działało to czysta głupota.

Antoni
poniedziałek, 5 lipca 2021, 21:52

Nie masz bladego pojęcia Krzysiu o budownictwie okrętowym. Wymiana silników spalinowych na nowe na stosunkowo prostych jednostkach jak najbardziej ma sens i wcale nie musi być koszmarnie droga, trzeba tylko chcieć!

biały
sobota, 3 lipca 2021, 16:11

tak tylko wybuduj w Polsce szybko nowe kadłuby , zaraz zaczną się koncepcje dialogi założenia i cyrk kilkanaście lat potrwa

rezerwa 77r.
niedziela, 4 lipca 2021, 10:21

celna diagnoza , jak wiadomo to jednak okręty po modernizacji , program ŻEGLAREK ,PRZY KTÓRYM PRZEKRĘCONO SETKI mln. KILKU SIEDZI

Opel
niedziela, 4 lipca 2021, 18:34

Chyba siedzi na plaży. Taki macie przekaz dnia w MON?

rezerwa 77r.
niedziela, 4 lipca 2021, 19:33

ODSZUKAJ ART.

Davien
niedziela, 4 lipca 2021, 09:00

Rakiety z Groma ma dostać Ślazak.

z Prawej Flanki
wtorek, 6 lipca 2021, 01:43

do dawien;ja bym te RBS-y przeniósł na Błyskawicę[świeżo po remoncie] i mamy niszczyciel rakietowy!!!!staruszka da jeszcze radę lepiej niż te fregaty!!!

Chyżwar dawniej Marek
niedziela, 4 lipca 2021, 13:10

Dołóż mu jeszcze OPL, bo bez niego nigdzie tych rakiet nie dowiezie.

Davien
niedziela, 4 lipca 2021, 19:40

A to pytaj sie MW, bo decyzja o RBS-15 z Groma to własnei od nich.

Edek
niedziela, 4 lipca 2021, 18:35

Opl juz ma. R Gromy na stanie w bocianich gniazdach.

weds
sobota, 3 lipca 2021, 12:30

no i?

inżynier zbrojmistrz
sobota, 3 lipca 2021, 09:13

Skoro głównym "koordynatorem" będzie PGZ (który nie ma pojecia o budowie okrętów) a "integratorem" będzie SMW (która 20 lat budowała Gawrona), to sukces jest murowany. Min.ON się ośmiesza.Jedynym integratorem w Polsce może być Remontowa, bo inaczej efekt "promu Brudzińskiego" gwarantowany.

oskarm
sobota, 3 lipca 2021, 16:25

@inżynier zbrojmistrz - przy takim finansowaniu, każda stocznia budowałaby Gawrona 20 lat. "Beznakładowa kontynuacja budowy" to mogła być tylko polityczny bełkot Klicha. Polecam artykuł: Cała prawda o "GAWRONIE" kontradm. w st. spocz. dr Zbigniew Badeński był w tym czasie szefem Sztabu Marynarki Wojennej.

rezerwa 77r.
niedziela, 4 lipca 2021, 10:24

KLICH i nie tylko on mieli bardzo ,, ciekawe pomysły "

Chyżwar dawniej Marek
niedziela, 4 lipca 2021, 09:27

Nie do końca. Prywatna stocznia zadarłaby finansującego do sądu.

Davien
niedziela, 4 lipca 2021, 09:02

Nie tylko Klich tak "budował" Gawrona ale wszyscy po kolei az skończyło się na korwecie patrolowej z zestawem sensorów dla korwety wielozadaniowej. Choc teraz maja go dozbrajać.

rezerwa 77r.
niedziela, 4 lipca 2021, 19:35

zaczął MILLER , zakończył budowę PiS 18 lat ,koszt całkowity 1,46mld

Davien
czwartek, 8 lipca 2021, 18:39

teraz zobacz ile kosztuje korweta patrolowa , do tego z kompletem sensorów dla korwety wielozadaniowej.

Tja
wtorek, 6 lipca 2021, 14:07

Czyli 300 milionów Euro - cena adekwatna do wykonanego okrętu. Takie są ceny okrętów i w PLN brzmi to strasznie dużo a wcale nie jest.

jasio
sobota, 3 lipca 2021, 06:48

Jak już kuźwa zrobili jeden na platformie niemieckiej to może nich go uzbroją i zrobią jeszcze dwa Mamy uwierzy że im się uda jak zaczną od zera z nową platformą To absurd ?

RP
sobota, 3 lipca 2021, 19:06

Platforma niemiecka tak jak i ta obywatelska do niczego sie nie nadaje. Jaki współcześnie budowany okręt pełno morski bez hangaru na śmigłowiec? Ale to już bylo dziwne jak taką platformę wybrał rząd niejakiego europosła Milera, a potem rząd niejakiego króla europy Tuska kontynuawał budowę bez nakładowo. Ten okręt to ni pies ni wydra. Na pełno morskie eskapady trochę mu trudno bedzie ze śmigłowcem na odkrytym pokładzie a wroli kutra na bałtyku trochę za duży.

Davien
niedziela, 4 lipca 2021, 09:04

To tak na szybkiego : Arleigh Burke pierwszej serii, take K130 maja jedynie dwa drony VTOL a nie normalny smiglowiec.

Chyżwar dawniej Marek
niedziela, 4 lipca 2021, 13:15

Tak na szybko. K-130 to u Niemców okręty drugorzędne, bo mają fregaty.

Tja
wtorek, 6 lipca 2021, 14:14

Zgadza się, ale tylko jeżeli K130 pełnia służbę na Bałtyku, ponieważ np. na M. Śródziemnym już hangar by się przydał, co sami Niemcy(DM) często powtarzają. Ogólnie to zawsze lepiej mieć hangar niż nie, ale nie jest to jakaś konieczność na Bałtyku.

Davien
czwartek, 8 lipca 2021, 18:41

K130maja hangar ale jedynie dla dwóch bezzałogowców. Na nich chyba nawet zwykłe śmigłowce nei moga stacjonowac.

Davien
niedziela, 4 lipca 2021, 19:41

A co to ma do rzeczy odnośnie postu RP???

oskarm
sobota, 3 lipca 2021, 16:28

@jasio - tylko ta platforma jest za mała by pomieścić systemy potrzebne na współczesnym polu walki (szczególnie na tak wymagającym i nasyconym środkami ataku powietrznego akwenie jak Bałtyk).

Jasio
niedziela, 4 lipca 2021, 11:19

Wy macie manie wielkości tylko pieniędzy nie macie więc może najpierw dochrapmy się podstawowego uzbrojenia i przestańcie bujać w obłokach

Jasio
niedziela, 4 lipca 2021, 11:16

Wy macie manie wielkości tylko pieniędzy nie macie . Tak najlepiej jakby okręt był dwa razy większy i uzbrojony po zęby tylko na to nie stać większości krajów europejskich Duńczycy, Szwedzi czy Włosi montują tylko podstawowe uzbrojenie . Ba czasami nie stać na to Amerykanów

Edek
niedziela, 4 lipca 2021, 18:39

Jasne. Tylko jakos te zachodnie okrety uzbrojone sa po zeby. Reszty twoich bredni nie warto komentować.

jasio
niedziela, 4 lipca 2021, 19:06

Nic nie wiesz wiesz o zachodnich okrętach i ich uzbrojeniu Duńczycy maja zaspawane silosy dla rakiet pionowego startu , Szwedów było stać by korwety Visby uzbroić tylko w połowie a Amerykanów nie stać na pociski do najnowocześniejszej morskiej armaty

oskarm
czwartek, 8 lipca 2021, 10:03

@jasio - jakoś nie widziałem spawów na duńskich Mk-41, dlatego takie teksty wspaniale świadczą o twojej wiarygodności. No cóż okazało się, że Visby ma za mało miejsca by być w pełni wielozadaniową korwetą i trzeba ją powiększyć by dodać systemy OPL.

czwartek, 8 lipca 2021, 14:02

to lepiej patrz Visby został tak uzbrojony jak jest z powodów finansowych

oskarm
poniedziałek, 12 lipca 2021, 11:27

Zarówno z powodów finansowych jak i z przestrzennych.

Davien
czwartek, 8 lipca 2021, 18:42

Nie ichtamnietku, zwyczajnie nie mieszczą sie tam wszystkie systemy, albo OPL albo pociski pokr:)).

Chyżwar dawniej Marek
niedziela, 4 lipca 2021, 09:29

Zaraz ci będą pisali o izraelskiej korekcie.

Davien
czwartek, 8 lipca 2021, 18:43

Chyba korwecie:) Ale Sa'ar 6 sa tak przeładowane uzbrojeniem że.... Ciekawe co by było jakby to Sa'ar 6 dostał C-802 jak INS Hanit.

ryba
sobota, 3 lipca 2021, 11:35

powinni dorobic ze dwa i wymienić te stare orkany !!

Xcy
sobota, 3 lipca 2021, 00:26

To już nie ma rozsądniejszych sposobów marnowania pieniędzy? I co nam da fregata? Żeby miało co wypływać do Londynu jak Rosja zaatakuje? Jak w 39....

Jasio
sobota, 3 lipca 2021, 18:31

Wiesz czym są zobowiązania ? One nie są potrzebne nam tylko NATO . Oczywiście nikt nie naciska ale ile można się migać . Masz gazowce musisz je chronić Tu też się migany . Prawdopodobnie jak 1939 nie będą walczyć na Bałtyku

Xcy
niedziela, 4 lipca 2021, 02:50

Nie czaruj się ze tu chodzi o coś więcej niz wyprowadzenie kasy z budżetu. Myślę że NATO wolało by żebyśmy zaczęli wydawać środki na realnie działające cele, bez upychania po kieszeniach. Polecam zapoznać się z opinią Pana Andrew Michty, który między wierszami przyznaje co myślą amerykanie o tym jak wydajemy środki i gdzie. Skandalem jest ze mamy podobny budżet do Turcji i Izraela, a zdolnosci jakie?

edda
sobota, 3 lipca 2021, 12:33

przestań życ historią i wyjdź z domu, zobaczysz ze mamy XXI wiek.....poczytaj tez o możliwościach współczesnych okrętów.

Box123
niedziela, 4 lipca 2021, 00:36

Ale nie za cenę opl, czołgów i samolotów. Za 40 mld można kupić 80 samolotów f35. Cala nasza flota nie będzie miała nawet 1 / 100 ich wartości bojowej. A my kupimy 32 samoloty które w razie W nic nie zrobią bo będzie ich po prostu za mało, nie będziemy mieli opl, kupimy 20 himramsow (chociaż koszt kolejnych 140 to tylko 10mld) które poprostu zostaną zmiecione w ciągu 10 minut. A teraz jeszcze może się okaże że zamiast transferu technologi i rozwoju własnej konstrukcji we współpracy z Korea kupimy 240 (żeby przypadkiem nie zastąpić wszystkich sowieckich konstrukcji) używanych abramsow z półki i nawet czołgów nie będziemy mieli swoich. Mija 5 rok błaszczaka i nie pozyskaliśmy w tym czasie żadnej, powtórze - żadnej, licencji na rozwój czegokolwiek. Powinniśmy już mieć podpisane kontrakty na narew i wilka i myśleć nad kontraktem na homara - jak nie z USA to z kimś innym. A mija 5 lat i nie mamy nic poza przypadkowymi f35 i teraz dronami z Turcji w mikroskopijnych ilościach. Błaszczak nawet nie potrafił kupić dronow z wb elektronic zeby dac im impuls do dalszego rozwoju. Nawet nie zrealizował opcji na amunicję krążącą ktorą chciał kupić Macierewicz.

sobota, 3 lipca 2021, 19:51

Nie które rzeczy są niezmienne . Rozumiesz?

Edda
niedziela, 4 lipca 2021, 12:49

Nieprawda. Wszystko jest zmienne. Kazda rzecz. Tkwienie mentalne e historii to glupota. Tego w szkole nie nauczyli???

Czy aby na pewno
niedziela, 4 lipca 2021, 23:28

Historia Vitae magistra est. Jak ktoś o tym zapomina to slabo kończy

ryba
sobota, 3 lipca 2021, 11:37

OPL w tamtym regionie sie przyda , to samo z rakietami przeciwokrętowymi jak i rażacymi cele naziemne.Ełk i okolica bedąca w planach pierwszego uderzenia bea spokojniejsze.

ryba
piątek, 2 lipca 2021, 23:29

ale ruskich sie nasało na nazym forum , po co wiec im tyle korwet i fregat na Bałtyku ?

Stryjek
piątek, 2 lipca 2021, 22:51

Pierwszy okręt (ten prototyp) będzie za jakieś 10 lat następne po jakiś 5 latach. O ile ogarną to co im zaproponuje ten tajemniczy partner zagraniczny .Mam wrażenie że tam nikt nie ma pojęcia z czym to się je .Projekt, kto je zaprojektuje ? Czy komponenty wykorzystane w tych okrętach będą wybrane z istniejących na rynku czy budowane specjalnie dla tego projektu . Chodzi mi o radar,napęd ,itp . Jest powiedziane że będą wykorzystywane Polskie komponenty . Czyli jakie ? Radary , napęd ,system uzbrojenia ? Czy w naszym kraju ktoś to produkuje czy od zera mają się zająć jakieś instytucje? Jak od zera to lat na badania potrzeba i górę kasy . Chyba że na licencji tajemniczego partnera . Projekt, technologia i uzbrojenie .Tylko dlaczego PGZ ma być głównym wykonawcą? Znając życie będzie obsuwa i nie będzie winnych patrz (łeopard 2PL).Co z uzbrojeniem ,kto i w co uzbroi te okręty .Na koniec czy dla 3 okrętów opłaca się wydawać kupę kasy na niesprawdzone rozwiązania . Można się bawić w takie projekty ,ale to trzeba mieć górę kasy do spalenia w ognisku . Bo od tego się zaczyna jak ktoś chce się zająć budową zabawek dla dużych chłopców, i nigdy tego nie robił.

Zatroskany
piątek, 2 lipca 2021, 22:03

Co za bzdura!! Jaka praca rozwojowa? Jakie PGZ ma kompetencje w systemach zarządzania walką? Zerowe!! Armaty Tryton na fregatach? Stare Oerlikony KDA zapakowane w przyciężkie blachy? Jakie są specyficzne warunki zamawiającego (MW RP) wobec sprawdzonych renomowanych projektów czołowych firm, które by uzasadniały tą formę zamówienia? To żart. Jedyny jasny punkt to to, że uniemożliwi to wykonanie tych niepotrzebnych siłom zbrojnych okrętów.

Rah Warsz
sobota, 3 lipca 2021, 12:36

Zatroskanym, te "zacofane stare Oerlikony KDA" z dwustronnym zasilaniem i opracowaną 35 mm programowalną to całkiem przyzwoita i prosta broń i na lekkie nawodne cele zwalczane np. amunicją podkalibrową i na zagrożenie RAM, drony gdzie użyje się właśnie opracowanej polskiej amunicji programowalnej https://www.defence24.pl/polski-system-artyleryjski-kalibru-35-mm--potencjal-konfiguracyjny-analiza. Co do tego, że KDA jest cięższa około 50% od nowej rewolwerowej KDG stosowanej np. w zestawie Millennium, to zgoda ale tu będzie posadowiona na dużym okręcie i kilkadziesiąt kg nie robi takiej różnicy jak np. na nośniku lądowym. Owszem tradycyjna KDA działająca na zasadzie odrzutu zamka ma mniejszą szybkostrzelność 550 v 1000 pocisków/min. w wersji rewolwerowej. Jednak dzięki większej masie, niższej szybkostrzelności i konstrukcji (bez bębna) starsza armata ma swoje zalety. Mniejsza szybkostrzelność powoduje zmniejszenie zużycia lufy i przyłożenie się do większej skuteczności systemów naprowadzania i celowania, większa masa systemu powoduje teoretycznie wyższą celność, zamek zamiast bębna powoduje krótszy czas otwarcia ognia podczas zmiany amunicji z jednego magazynu (np. podkalibrowe) na drugą (np. pociski programowane). Co do "obudowy z blach" dla OSU 35 to chodzi o nadanie systemowi cech stealth i pytanie czy aby obudowa Millennium jest lżejsza? Poza tym są prowadzone prace nad lżejszą wersją OSU 258, wyżej wkleiłem artykuł. Krótko mówiąc, Oerlikon KDA 35 a w związku z tym czy to OSU 35 czy OSU 258 i ich odpowiedniki lądowe z pozostałymi elementami systemu są bardzo potrzebnym i do tego własnym rozwiązaniem C-RAM, które wyprzedza wszystko co posiada FR w swoich arsenałach w tym zakresie.

SAS
piątek, 2 lipca 2021, 23:03

Człowieku, czy tobie się wydaje, że PGZ będzie produkowała systemy zarządzania walką? PGZ zrobi kadłub, może jakieś podzespoły mechaniczne, a resztę zapewni partner zagraniczny.

Lol
sobota, 3 lipca 2021, 12:24

Tak samo jak w gawronie. Przypomniec ci jak się to skończyło gdy integratorem był PPO?

Chyżwar dawniej Marek
niedziela, 4 lipca 2021, 09:36

Jako rzekł kiedyś publicznie były premier "taka motorówką nie była potrzebna". Dlatego właśnie z Gawronem było tak, jak było.

novy
piątek, 2 lipca 2021, 21:42

Panowie i Panie ja uwazam ze fregaty przy naszych mozliwosciach finansowych sa nam potrzebne ja czyrak na du.ie. a moze zrobic tak jak izrael https://pl.wikipedia.org/wiki/Korwety_rakietowe_typu_Sa%E2%80%99ar_6 chociaz osobiscie uwazam ze dla PL powinny byc 3 lub 4 okrety podwodne + kilka okretow rakietowych+ 4 /5 dywizjonow NSM + oczywiscie cos z opl i cos zeby nsm mialy mozliwosc razenia ponad 50 km

Ruski stek bzdur
sobota, 3 lipca 2021, 00:00

Jestes nowy,jak sie troche douczysz ,bedziesz wiedzial..chyba ze jestes ruskim trolem,wtedy nic nie zrozumiesz:)

Niszczyciel Poeta.
piątek, 2 lipca 2021, 23:02

Kolego Novy, z całym szacunkiem ale widać, że jesteś nowy. Obawiam się, że w naszym przypadku do skutecznej obrony 800 km wybrzeża niezbędne są te 3 fregaty, wszystko to co wymieniłeś i jeszcze lista nie będzie zamknięta. Miej tego świadomość. Poza tym nie mam zielonego pojęcia skąd to przekonanie, że jesteśmy jakimś biednym krajem skoro wydajemy na armię praktycznie tyle co Turcja a przed pandemią roczny budżet państwa to około 400 mld przychodów i wydatków oraz stosunkowo małe zadłużenie wewnętrzne w porównaniu z naszymi hiper-europejskimi partnerami jak Włochy czy Hiszpania. Jestem jednak świadomy, że mamy głęboko zakorzeniony syndrom niewolnika i na siłę robimy z siebie dziadów na miarę bananowej republiki. Przynajmniej na takim forum jak to. Czas chyba aby stare pokolenie wymarło ale śmiem również twierdzić, że oddanie tych 3 fregat do MW jest zupełnie realne zanim zdechnę. Zaraz pewnie odezwą się obrońcy nędzy narodowej, której tak wogóle to nie widać ale z całą pewnością udowodnią mi na jakim to padole łez funkcjonujemy oraz pouczą, że broń Boże abyśmy się za takie ambitne projekty łapali bo hamu to nie wolno a już napewno nie jest potrzebne. Pozdrawiam was i błogosławię ;)

Roman
sobota, 3 lipca 2021, 09:52

Jeżeli dojdzie do wojny po Bałtyku nic nie będzie pływało. Wszystkie okręty można będzie zniszczyć z brzegu lub z powietrza.Rozproszone na lądzie rakiety ,artylerię dalekiego zasięgu lub samoloty trudno jest wyeliminować z walki.Koszty utrzymania floty są olbrzymie.Koszty w porównaniu z efektem użycia słabe.

oskarm
sobota, 3 lipca 2021, 16:35

@Roman - I dlatego wszyscy na Bałtyku inwestują także w okręty? Na pewno się nie znają! A może jednak tak samo jak lądowa OPL nie wyeliminowała lotnictwa, a ppk czołgów, tak samo jest z okrętami?

Niszczyciel Poeta.
sobota, 3 lipca 2021, 16:07

Drogi Roman, to powiedz to FR bo jak się okazuje nasz potencjalny przeciwnik buduje właśnie 3 fregaty na Obwód Kaliningradzki, ma tam kilka korwet i wogóle całkiem sporą marynarkę. A tak przy okazji na akwenie o wiele bardziej przewidywalnym i rozpoznanym jak Morze Kaspijskie (praktycznie jezioro) utrzymuje 2 fregaty i co najmniej 2 korwety Najwidoczniej nie mają świadomości tego co mówisz i może warto objawić im tę prawdę ;) Mam skromne pojęcie o tej branży i myślę, że wszystko co tu piszemy wcale nie jest takie proste ;)

Davien
niedziela, 4 lipca 2021, 09:07

Na Bałtyku maja nawet niszczyciel rakietowy do tego chyba 2 fregaty i 6 korwet oraz 2( niedługo) Kilo.

Hiszpańska Inkwizycja
piątek, 2 lipca 2021, 20:49

To jest naprawdę jakiś sen szaleńca. Mamy jakieś pojedyncze sztuki sprzętu, który od biedy spełnia wymogi pola walki XXI wieku, a aspiracje i plany jak mocarstwo światowe. Nie wiem kto jest głupszy - politycy, czy społeczeństwo.

oskarm
sobota, 3 lipca 2021, 16:40

@Hiszpańska Inkwizycja - snem szaleńca jest odpuszczenie sobie bezpieczeństwa państwa na morzu, gdy wartość importu i eksportu droga morską wzrosła do 42 i 41%, gdy cała realna dywersyfikacja dostaw surowców względem Rosji jest możliwa tylko morzem, w przygotowaniu są potężne inwestycje w energetykę morską, gdy polskie koncerny inwestują mają coraz większe udziały w wydobyciu surowców na Morzu Północnym...

Bestia
piątek, 2 lipca 2021, 20:27

No ale nie czarujmy się bo tylko Remontowa Shipbuilding S.A. ma odpowiednie doświadczenie i system zarządzania. To ta stocznia powinna zostać liderem tego przedsięwzięcia ponieważ reszta wymienionych firm to w zakresie innowacyjności i zarządzania jest jeszcze w głębokim komunizmie

Mike F15
piątek, 2 lipca 2021, 19:29

Przecierz Miecznik to nie fregata. Nie mydlcie ludziom oczu. Amerykanski onret obrony wybrzeza jes lepiej uzbrojony niz nasza fregata Miecznik. To nie jest nawet kuter rakietowy. To jes nic!!!!.

rydwan!!!
piątek, 2 lipca 2021, 23:39

niby tak ale jaki przeciwnik takie uzbrojenie !!!

ale jaja
sobota, 3 lipca 2021, 08:32

Czeska MW.

SZELESZCZĄCY w TRZCINOWISKU
piątek, 2 lipca 2021, 19:17

Obywatelu Polski ...jeśli nie możesz robić rzeczy wielkich rób małe rzeczy w wielki sposób

biały
piątek, 2 lipca 2021, 19:02

praca rozwojowa to sposób do jak najkorzystniejszego wyciągnięcia pieniędzy i bardzo duże możliwości iż wykonawcy podzespołów walcząc o kontrakt odpalą jakieś łapówki , ewentualnie przeciwnicy budowy odpalą łapówki , jakby gamonie w MON nie mogli usiąść zobaczyć co jest dostępne na rynku i poprosić o interesującą ich jednostkę , praca rozwojowa kilka lub kilkanaście lat zmarnowanych

were
piątek, 2 lipca 2021, 18:43

czyli zamiast kupic gotowce bedzie znowu klapa, iczekanie na jeden okret 10 lat. zenada

hehe
piątek, 2 lipca 2021, 18:29

zaraz ,hola a faza analityczno koncepcyjna? Tak być nie może. Wszystko musi być zgodnie z polską biurokracją i nabrać mocy urzędowej

A
piątek, 2 lipca 2021, 18:05

Miecznik to marnowanie pieniędzy.

nick
piątek, 2 lipca 2021, 18:32

Miecznik w razie konfliktu zbrojnego będzie bronił sam siebie a w czasach pokoju służył do zadawania szyku w zagranicznych portach ,gdzie będzie przypływał z kurtuazyjną wizytą

patriota
piątek, 2 lipca 2021, 17:54

No, wreszcie konkret :) Panu Redaktorowi dziękuję, gdyż taki artykuł ucina wszelkie plotki. Będzie jednak długo i chaotycznie, tak jak w stoczniach indyjskich. Będzie tak jak w Pakistanie, gdzie ze wsparciem partnera zagranicznego zbudowano fregaty Type 22P "Zulfiquar". Podobnie wyglądać będą polskie "Mieczniki". To chyba odpowiednie porównanie.

maruda
piątek, 2 lipca 2021, 19:45

Niestety, masz chłopie rację. W bitwie pod Oliwą wygraliśmy, bo Szwedzi dali d..y. Co będzie teraz? Wiedzą to znów Szwedzi, no i Rosjanie. Masz rację, znowu będzie tak: Polacy, nic się nie stało... nie stanie? Impotetnej polityce nic nie stanie... na przeszkodzie! Howgh!

tut
piątek, 2 lipca 2021, 17:44

A wiemy do czego będziemy tych okrętów używać? Czy budujemy aby wrzucić kasę w błoto?

Navy
piątek, 2 lipca 2021, 17:37

Jeśli jest tak jak autor pisze to powinien to być tryb pozyskania: zakup z dostosowaniem zgodnie z dec. 141 a nie praca badawczo rozwojowa. Polega to na dostosowaniu wybranego projektu do wymagań MW.

Razparuk
piątek, 2 lipca 2021, 16:27

Dramat.

Ruski stek bzdur
sobota, 3 lipca 2021, 00:05

Mega nas to cieszy,ruskich boli.. i dobrze ..:)

Davien
piątek, 2 lipca 2021, 16:14

Proponuję przerobić BWP-1 na samobieżną ubikację lub pojazd do obsługi pasieki. Po zaspawaniu wżerów w pancerzu pszczoły do środka nie wlecą i przy pomocy lamp rentgenowskich żołnierze będą mogli sprawdzić czy jest miód w ulach. W wersji sanitarnej można w środku zrobić ubikację z otworem w podłodze (można zakupić sedesy od PKP). Żołnierze w czasie prowadzenia działań wojennych będą mogli zadzwonić po taki "sanitarny" BWP, wejdą, załatwią się i będą mogli walczyć dalej.

Davien
piątek, 2 lipca 2021, 17:36

A ja proponuje by moja kiepska kopia dalej robiła z siebei....:) będzie więcej smiechu.

Zator
piątek, 2 lipca 2021, 14:08

Polecam koreański chamsuri 211 52 mln usd za Kadłub Korea na już 6 gotowe I w pełni uzbrojone Polecam targi Madex 2020

Boczek
piątek, 2 lipca 2021, 16:46

Ale to nie projekt dotyczący wymiany Orkanów.

krwawyPomidor
piątek, 2 lipca 2021, 16:16

Mam przeczucie że każdy z okrętów będzie kosztował tyle co amerykański lotniskowiec np.R.Regan

trzcinq
piątek, 2 lipca 2021, 15:24

Uparli się na swoje stocznie (może i dobrze) ale plan 1 plus 2 to znaczy nic innego jak opóźnienie programu. Chamsuri 211 jak najbardziej niestety MON gdzieś to przeoczył

Davien
piątek, 2 lipca 2021, 17:44

A po kiego nam mała patrolówka uzbrojona w działo , 2km i wrzutnie niekeirowanych rakeit 130mm???

Ppp
piątek, 2 lipca 2021, 13:53

1+2, praca rozwojowa - to dmuchanie balona, który nigdy nie zostanie napełniony. Oznacza to, że MW nie ma żadnej koncepcji, w przedmiocie potrzeb, czy tez użycia okrętu. Powielanie błędów Gawrona/Ślązaka. Nie zdziwiłbym się gdyby powstała fregata patrolowa. W przypadku polskiej MW lepiej kupić licencję, a o pracach rozwojowych pomyśleć, gdy bedzie na to czas.

Michał
piątek, 2 lipca 2021, 13:52

Czy ktoś wie coś działkami 35 mm dla Kormoranów?

trzcinq
piątek, 2 lipca 2021, 13:42

1 + 2 to nic innego jak plan na opóźnienie programu

rezerwa 77r.
piątek, 2 lipca 2021, 13:39

już od początku budowa GAWRONA ,była traktowana PO macoszemu , dobrze że PiS dokończył ,jednak koszt był ogromny 1,46 mld.

Witek
piątek, 2 lipca 2021, 17:07

PiS wszystko wykończy a nie dokonczy

Piotr
piątek, 2 lipca 2021, 19:02

Mnie nie obchodzi jakie kto ma preferencje wyborcze to jego sprawa, ale od ponad 30 lat brak jest wizji rozwoju WP, decyzje są podejmowane opieszale,przetargi to już temat rzeka, zmiana władzy to inna koncepcja,tak nie można robić, zrobiono tyle ile było możliwe, budżet też nie jest z gumy.

Ryszard 56
piątek, 2 lipca 2021, 11:32

jeżeli to bedą Fregaty tak uzbrojone jak Hiszpańskie F-100 to ok ,a jak bieda to wydane tylko pieniądze ,czemu Slązak jest nie dozbrojony?? ta sama platforma co Saar6

Boczek
piątek, 2 lipca 2021, 12:19

Po raz 972 - jest niedozbrojony, bo czeka na decyzje w sprawie Miecznika.

piątek, 2 lipca 2021, 12:08

@Ryszard 56 Slązak i Sa'ar 6 to zupełnie inne okręty.

Nieznajomy
piątek, 2 lipca 2021, 12:45

Konstrukcję Sa'ar 6 oparto na projekcie MEKO A-100 czyli tym samym co Ślązaka/Gawrona, więc określenie że to ta sama platforma jest uzasadnione. Pytanie ile różni się konstrukcja Ślązaka/Gawrona oraz Sa'ar 6 od oryginału?

R
piątek, 2 lipca 2021, 13:30

Porownaj zdjecia.

butlonos krzykliwy
piątek, 2 lipca 2021, 10:52

Mam nadzieję że zestawy Wróbel II są już dla Miecznika zamówione :)))

Tweets Defence24