Hipersoniczny pocisk pod B-52. Producent silników w rękach zbrojeniowego giganta

21 grudnia 2020, 15:32
Test ARRW
Fot. US Air Force
Reklama

Koncer Lockheed Martin poinformował o przeprowadzeniu szóstego lotu testowego samolotu B-52H z podwieszonym badawczym pociskiem hipersonicznym AGM-183A ARRW (ang. Air Launched Rapid Response Weapon). Tym razem maszyna znalazła się na pułapie 50 tys. stóp (15 tys. metrów) w celu sprawdzenia wpływu ekstremalnych warunków na takiej wysokości zarówno na pocisk jak i nosiciela. Jednocześnie Lockheed Martin stał się realnym właścicielem producenta używanych w ARRW silników hipersonicznych.  

Loty odbywają się z makietą odpowiadającą gabarytom i rozkładem masy realnemu pociskowi ARRW, ale wyposażoną w szerokie spektrum przyrządów pomiarowych, sprawdzających zarówno otaczające środowisko jak i drgania i obciążenia w obrębie pocisku i nosiciela. W sobotę 19 grudnia samolot B-52H osiągnął najwyższy dotąd pułap z tego typu ładunkiem. Wcześniejsze testy miały miejsce 23 i 29 października. We wszystkich wykorzystywane są samoloty z 412. Skrzydło Doświadczalne USAF stacjonującego w kalifornijskiej bazie Edwards.

Próby odbywają się w ramach programu Air-launched Rapid Response Weapon, na realizację którego koncern Lockheed Martin Missiles and Fire Control otrzymał 480 mln USD. Obejmują one m.in. pozyskiwanie danych dotyczących oporu aerodynamicznego, wpływu wibracji podczas lotu czy weryfikację integracji tego nowego systemu uzbrojenia z samolotem-nosicielem oraz poprawność danych telemetrycznych. Wszystko to jest niezbędne aby przejść do kolejnej fazy którą będzie odpalenie prototypu ARRW.

Konstrukcja samego pocisku nie jest jawna, ale prawdopodobnie bazuje na rozwiązaniach uzyskanych w realizowanym wspólnie z agencją DARPA programie demonstratora Tactical Boost Glide oraz eksperymentalnego pocisku hipersonicznego Boeing X-51A WaveRider wyposażonego w silnik strumieniowy SJY61 Pratt&Whitney Rocketdyne. AGM-183A ARRW będzie przenosić głowicę konwencjonalną z prędkością przekraczającą Mach 5 na dystansie ponad 1600 km (1000 mil). Oczywiście efektywny zasięg zwiększony będzie o zasięg nosiciela tej broni.

Silnik rakietowy na paliwo stałe do przyspieszacza rakietowego, który wyniesie AGM-183A na odpowiedni pułap jak też napęd główny pocisku zaprojektowała spółka Aerojet Rocketdyne, która niebawem stanie się własnością koncernu Lockheed Martin. 21 grudnia ogłoszono osiągnięcie porozumienia w sprawie kupna za 4,4 mld dolarów akcji Aerojet Rocketdyne. Do finalizacji transakcji niezbędne jest jeszcze zatwierdzenie przez odpowiednie instytucje państwowe, dlatego zostanie sfinalizowana ostatecznie w drugiej połowie 2021 roku. Celem tej fuzji, jak podaje Bloomberg, jest nie tylko wejście w posiadanie rozwiązań związanych z bronią hiepersoniczną ale też zwiększenie możliwości w zakresie silników rakietowych, co wzmocni pozycję Lockheeda Martina w walce o rządowe kontrakty ze SpaceX czy Blue Origin.

Reklama
Reklama

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 42
Reklama
mgr inż. S.O.
wtorek, 22 grudnia 2020, 15:25

Im silniejsze USA, tym pewniejszy Pokój na Ziemi !

Jues
wtorek, 22 grudnia 2020, 18:03

I we Wszechświecie

Hanys
wtorek, 22 grudnia 2020, 14:37

Rosja posiada manewrujące pociski hipersoniczne, to USA też. Tyle że Rosja ma je rzeczywiście, a USA w symulacjach komputerowych lub w roli podwieszanych makiet jak na zdjęciu ;)

I dobrze!
wtorek, 22 grudnia 2020, 10:06

W tym tempie, to max za rok będzie latał. Do tego Amerykanie prowadzą k i l k a swoich projektów równolegle, więc niedługo - w skali tak skomplikowanych projektów - będą mieć gotowych nie jeden czy dwa, ale właśnie kilka systemów hipersonicznych.

Jaxa
wtorek, 22 grudnia 2020, 02:23

Zabawne, że Ruscy tak bardzo chcieli wywołać ten wyścig zbrojeń, a teraz zdziwko i żal.

Jogur
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 22:29

Ruskie pociski hiperdonicxne osiągają predkosc juz 8 Macha a tu w USA dopiero pracuje sie nad pociskami o prędkości 5 Macha

He he
wtorek, 22 grudnia 2020, 10:06

Który niby jest taki szybki? Ha ha. Żaden.

Davien
wtorek, 22 grudnia 2020, 08:32

Jogur i dlatego pewnie X-43 juz lata temu osiągał 9,6Ma:)) A rekord predkosci i długosci lotu silnikowego ciagle należą do X-51A Waverider?:))

wwww
wtorek, 22 grudnia 2020, 01:42

Ruskie pociski "hipersoniczne" to zwykłe pociski o napędzie rakietowym i nie ma żadnej rewolucji, muszą przenosić paliwo i utleniacz i są ogromne - każda rakieta wystrzelona w kosmos jest hipersoniczna. Pociski z napędem strumieniowym gdzie jest tylko paliwo a utleniacz jest z powietrza - z atmosfery, to to sa prawdziwe pociski hipersoniczne wnoszące realnie coś nowego i pozwalającego na znaczne zmniejszenie rozmiarów takiego pocisku z powodu braku w nim utleniacza do paliwa.

ww
wtorek, 22 grudnia 2020, 18:42

no i co dalej ?

ROTFL
wtorek, 22 grudnia 2020, 00:32

One osiagaja 8 machów tylko po akrobacji a'la SU51 (dziobek w dol i gaz do dechy). Mierzone sila uderzenia o ziemie

Naturalny gęsty.
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 22:58

Kto ci powiedział że ruskie osiągąją 8 Ma???

czytelnik D24
wtorek, 22 grudnia 2020, 13:01

Oficer prowadzący.

fsa
wtorek, 22 grudnia 2020, 12:36

A skąd wiesz, że nie kiedy testy to potwierdzają ?

Gnom
wtorek, 22 grudnia 2020, 11:32

Zapewne cytuje oficjalne testy Cyrkona, tam było 8 Ma.

Wicher
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 21:45

Jeszcze spokojnie z 10 lat za nim pociski hipersoniczne będą używane bojowo.

Gar
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 21:20

Tu jest przekazana bardzo negatywna informacja i to nie to że może Amerykanie nie mają jeszcze pocisku hipersonicznego bo bardzo szybko go będą mieli. Negatyw to kolejne przejęcie firmy która coś opracowała własnego w najnowocześniejszych technologiach wojskowych przez LM. Brakuje tylko połączenia z Raytheonem i w zasadzie będą mieli tak silną pozycję ze zniszczą każdego konkurenta ... jak tylko zechcą.

Fak sejk
wtorek, 22 grudnia 2020, 12:19

Przecież po to się rozkręca małe firmy, żeby je potem sprzedać za grube siano.

Pan Sołtys
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 19:31

Dziwnym trafem bardzo podobny do Kindżała. A pamiętam jak się tu wszyscy spinali, że Kindżał pociskiem hipersonicznym nie jest, bo kształt ma nie taki.

poniedziałek, 21 grudnia 2020, 21:59

Nie wiem nad czym się tak podniecać, nieważne jak wygląda ważne czym jest napędzane z tego co czytałem to Rosja pracuje nad nowym napędem który można zastosować do włóczni

poniedziałek, 21 grudnia 2020, 20:03

Dziwnym trafem nie podobny zupełnie do Kindżała.

Pan Sołtys
wtorek, 22 grudnia 2020, 17:33

Widzisz te zdjęcie z podwieszoną makietą? Usterzenie ma trochę inne.

trzymacz
wtorek, 22 grudnia 2020, 19:20

Bo silikon nie trzyma.

John
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 17:56

"Loty odbywają się z makietą odpowiadającą gabarytom i rozkładem masy realnemu pociskowi ARRW, " --- i to jest z tego artykułu najważniejsza informacja. Wiemy już, że USA jest w tunelu gdzie gdzie wyjścia z niego jeszcze nie widać. Teraz dopiero wychodzi na jaw jaka przepaść dzieli USA w tej technologii od Rosji i Chin.

Davien
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 18:50

Istotnie, USA ma i silnik scramjet, i miało latające pociski hipersoniczne jak X-51 a w Rosji musicie jako Cyrkona pokazywac przemalowanego X-51 Waverider.

John
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 21:24

W Rosji latają pociski hipersoniczne a USA na starym bombowcu przewozi makiety i sprawdza jak zaburzają powietrzy przy skrzydle.

Whiro
wtorek, 22 grudnia 2020, 14:32

Jeszcze niedawno USA latało w kosmos na rosyjskich silnikach. Dziś robią ich kilka, rakiet mają od groma i technologie przy której rosyjsko sojuz został w erze kamienia łupanego. Poczekaj chwile...

John
wtorek, 22 grudnia 2020, 16:12

Nie mają żadnej technologii bo właśnie w Rosji przetestowany najmocniejszy silnik rakietowy jaki zbudowano na świecie, coś jeszcze ?

Davien
piątek, 25 grudnia 2020, 18:04

Przy SLS SRB ten wasz RD-171 to słaba zabawka:)

wwwwww
wtorek, 22 grudnia 2020, 21:20

"Najsilniejszy" silnik rakietowy to amerykański F1 zaprojektowany już w latach 60 ubiegłego wieku, ruski RD170 i jego odmiany w wersji najsilniejszej to tak naprawdę 4 spiete silniki rakietowe z tylko niektórymi elementami wspólnymi. W ZSRR nie rozwiązano problemu zbudowania tak gigantycznej komory spalana jaka posiada F1. Poza tym mówienie że w Rosji zbudowano ten silnik to nadużycie, bo Rosja wtedy nie istniała tylko ZSRR i na sukcesy tego kraju pracowały wszystkie nacje tam zamieszkujące : Ukraincy, Estończycy, Białorusini, Litwini, Czeczeni, Azerowie i jeszcze pewnie kilkaset innych nacji...

Davien
wtorek, 22 grudnia 2020, 08:35

W Rosji ciagle nie wiedzą ile ich Awangard waży i jakie ma rozmiary a c do Cyrkona to ciagle mamy pokazywany X-51A Waverider. Natomiast w USA taki X-43 przekroczył Ma9, załogowe samoloty hipersoniczne latały juz sobie bez przeszkód

FR technologiczne imperium
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 17:28

Zabawne że Chińskie i Amerykańskie pociski hipersoniczne mają dość specyficzny kształt a Rosyjski Kidżał wygląda jak zwykła rakieta, albo Rosjanie są genialni albo coś z tym ich projektem jest nie tak.

Ecco
wtorek, 22 grudnia 2020, 10:02

Bo to jest zwykły pocisk. Końcowy stopień rakiety balistycznej. Natomiast zachodnie czy chińskie pociski są nowymi, nowoczesnymi konstrukcjami. A rosyjskie? No cóż....

No tak
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 19:32

Specyficzny kształt - ruskiego Kindżała właśnie.

taka prawda
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 18:43

A co widziałeś z samego Kindżał ? Obudowę do pocisku i tyle, amerykańskie to są makiety i tyle maja z hipersoniką co nic bo makiet nie lata ...

Davien
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 18:52

A co ma wspólnego Kinżał czyli ALBM?? Bo USA ma o wiele bardziej zaawansowane projekty niz prosta przeróbka Iskandera M o osiagach gorszych od GAM-87 Skybolt spzred 60-ciu lat:)

Postrzelony
wtorek, 22 grudnia 2020, 17:35

Tak, wszystko mają, TR-3B aurora o napędzie elektrograwitacyjnym i w ogóle wszystko mają. Nawet makietę kidżała pod B-52 mają.

taka prawda
wtorek, 22 grudnia 2020, 12:37

To czemu ten pocisk wygląda jak Kindżał ?

Davien
wtorek, 22 grudnia 2020, 18:22

A czemu Kinżał wyglada jak ATACMS, Iskander, Oka i kilka innych pocisków balistycznych krótkiego zasięgu?:))

Więzień i tak i nie
wtorek, 22 grudnia 2020, 10:47

Widać na zdjęciu. Makieta, to wszystko. Jeśli mają, jak twierdzisz scramjet, to czemu to nie lata? Spuść z tonu Davienku bo się ośmieszasz.

AlS
wtorek, 22 grudnia 2020, 10:21

Daj już spokój z tym porównywaniem do Skybolta, bo to zupełnie inne rodzaje broni. Skybolt był pociskiem balistycznym o stromej trajektorii parabolicznej, z apogeum w kosmosie na wysokości 500 km. Kindżał/Iskander są pociskami o spłaszczonej trajektorii parabolicznej tzw. quasi-balistycznej, z apogeum na wysokości 50 km - 10 razy niżej. Jedyna rzecz która łączy Kindżała z Skyboltem jest to, że obydwa są ALBM's. Jedynym analogicznym pociskiem w arsenale USA jest AGM-140 ATACMS. Natomiast odpowiednikiem odpalanym z samolotu, który także używał płytkiej trajektorii balistycznej był przeciwlotniczy Phoenix.

Davien
wtorek, 22 grudnia 2020, 18:20

AiS i Kinzał i Skybolt są jak piszesz ALBM-ami dlatego je porównywałem:) Iskander to SRBM a Kinżał to jego przeróbka Analogicznymi do iskandera Pociskami były Lance/Lance 2, . Phoenix panei AiS jest pociskiem p-p i nie jest żadnym porónaniem do ALBM-ów.

Tweets Defence24