Legislacja

Siemoniak: strategia jest opóźniona. Uwzględnia nowe zagrożenia, potrzebne są realne kroki [WYWIAD]

Tomasz Siemoniak. Fot. Platforma Obywatelska/flickr/CC BY SA 2.0.
Tomasz Siemoniak. Fot. Platforma Obywatelska/flickr/CC BY SA 2.0.

Defence24.pl rozmawia z Tomaszem Siemoniakiem, posłem Koalicji Obywatelskiej, członkiem Sejmowej Komisji Obrony Narodowej i byłym ministrem obrony w rządzie PO-PSL na temat podpisanej właśnie przez prezydenta nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego.

Maciej Szopa: Jakie nowości pojawiły się w nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego?

Tomasz Siemoniak, poseł KO, członek Sejmowej Komisji Obrony Narodowej i były szef MON w rządzie PO-PSL: Bez specjalnego zaskoczenia przyjąłem jej treść. Dziwne tylko, że zapowiadana była do końca ubiegłego roku, a spóźniła się wiele miesięcy. Można było się w związku z tym spodziewać, że trwają jakieś wytężone prace i pojawią się oryginalne pomysły czy spostrzeżenia. Tymczasem to co zobaczyliśmy to jest taka sama strategia, jaką moglibyśmy w dużych fragmentach zobaczyć 5, 10 czy 15 lat temu. Nie jest to w zasadzie wada, bo tak naprawdę jest to strategia kontynuacji kolejnych polskich rządów i prezydentów.

Co z kolei mnie rozczarowuje to fakt, że jest to dokument skonstruowany na urzędniczej zasadzie „dla każdego coś dobrego”. Ja np. byłem ciekaw jak będzie potraktowana współpraca obronna w ramach UE. Okazuje się, że jest uwzględniona i jest PESCO. Więc ta lekcja została tu jakoś odrobiona.

Trudno jednak wyczytać, jakie są priorytety rządu i prezydenta bo jest tam dosłownie wszystko. Jak chce się przeczytać dobrze o NATO i UE to to jest, są wyszczególnione podstawowe kierunki rozwoju Sił Zbrojnych na zasadach, które nie zaskakują - choć autorzy nie odnoszą się do pięciu lat zaniechań, problemów, zwrotów. Moim zdaniem za mało jest o polskim przemyśle obronnym, a to jest ciemna karta ostatnich lat. Te zmiany zarządów, areszty czy w końcu duże zagraniczne kontrakty pomijające polski przemysł.

Podsumowując jest to słuszny dokument, nie budzący specjalnych kontrowersji. Jest i patriotyzm i chrześcijaństwo i Centralny Port Komunikacyjny. A więc jakieś ślady twórcze. Ale trzeba pamiętać, że jest to dokument opóźniony, to jest ta dziura po Macierewiczu. 

Czy dokument uwzględnia zmiany w sytuacji międzynarodowej?

Uwzględnia nowe zagrożenia. Mocniej niż w poprzedniej strategii mówi się o zagrożeniu rosyjskim i to jest podobne do tego, jak NATO zaczęło postrzegać tą sytuację. Dostrzeżony jest konflikt chińsko-amerykański. Zagrożenia pandemiczne. Stosunkowo mało oryginalny jest fragment dotyczący cyberzagrożeń. 

W nowej strategii dużo mówi się o mobilizacji społeczeństwa i obronie totalnej. To trochę inny kierunek niż dotychczas?

Ja uważam to za publicystykę. To jest takie pisanie, że całościowo trzeba podchodzić, że całe społeczeństwo itp. To nic nie znaczy. To można ładnie powiedzieć w wywiadzie albo zapisać w takim dokumencie jak ten. A potrzebne są konkrety. Konkretem jest tu np. to, że już w 2024 roku ma być 2,5 proc. PKB na obronność. Ale cóż z tego jeśli w każdym roku kilkaset milionów a czasem miliard złotych jest przenoszonych na inne cele – MSWiA, śmigłowce LPR, budowę dróg czy samoloty dla VIP-ów? Równie dobrze można i 5 proc. zapisać a potem przepisywać na tej samej zasadzie. Jeżeli w kwestiach obrony totalnej nie mówi się o jakimś konkrecie to nic to nie oznacza. Dziś liczą się konkretne zdolności sprzętowe, kadrowe i przygotowanie całej gospodarki. O tym jest tam stosunkowo mało. Ja ten dokument przyjmuję jako hasło polityczne.

W Strategii dużą wagę przykłada się do narodowych zdolności rozpoznania satelitarnego i za pomocą dronów…

To dobrze wygląda na papierze: satelity, samoloty rozpoznawcze, drony… ale to mi przypomina różne zapowiedzi Antoniego Macierewicza o tym, że do 2030 roku będziemy „samowystarczalni” jeśli chodzi o obronność. Jaka świadomość sytuacyjna, kiedy nie mamy własnych satelitów, nie mamy całego systemu. To wszystko działa w ramach NATO. My jesteśmy częścią tego i powinniśmy to rozwijać. A hasło narodowej świadomości sytuacyjnej dobrze wygląda, ale nie wiadomo co się za tym kryje.

Gdyby napisano, że do danego roku będziemy mieli własne satelity, które na 1000 km będą mogły widzieć wszystko od polskiej granicy, to to jest konkret. Natomiast ogólne hasło… Podobnie jak to, że rząd chce promować nauki ścisłe. Znów: to też jest dobre,  ale uważam, że wadą tego dokumentu jest jego bardzo ogólny charakter. Chciałbym wierzyć, że ktoś postawi na narodową świadomość sytuacyjną, ale obawiam się że za tym zapisem nie pójdą jakieś dalsze kroki. Świadomość sytuacyjna ma też sens jeśli ma się też zdolność do reagowania a nie tylko samą świadomość. 

Dokument porusza też kwestię Marynarki Wojennej…

Ona zawsze była traktowana przez tą ekipę po macoszemu. Nawet było widać spory na ten temat między Ministerstwem Obrony Narodowej a Biurem Bezpieczeństwa Narodowego. W tym ostatnim przygotowano strategię bezpieczeństwa morskiego. Macierewicz zapowiadał okręty podwodne „za moment”, w 2017 roku i widzimy co  z tego wyszło. Na szczęście jest kontynuowany program niszczycieli min Kormoran II.

Ale jeśli chodzi o marynarkę to unieważniony przetarg na śmigłowce, z których duża część miała być morska, bardzo mocno w nią uderzył. To praktycznie do dziś nie zostało wyrównane. Marynarka najwyraźniej nie leży obecnej ekipie rządzącej. Oczywiście mówi się, że wszystkie kolejne rządy są winne obecnej sytuacji, ale my przynajmniej zaczęliśmy coś robić.

Porozumieliśmy się z polską prywatną stocznią – Remontową Shipbuilding. I polska prywatna stocznia zbudowała polski niszczyciel min, pierwszy okręt od lat 90. Była też decyzja o dokończeniu Gawrona jako Ślązaka. Dobrze się pisze o Nordstreamie, Baltic Pipe, czy dywersyfikacji dostaw, ale obecnie nie ma nawet koncepcji wykorzystania Marynarki Wojennej, która została wyrzucona poza nawias w najnowszym Planie Modernizacji Technicznej. 

Dziękuje za rozmowę.

Komentarze (21)

  1. Dar 12

    Myślę że jest pan godny w kwestii modernizacji SZ RP zabierać głos . Byliście przy władzy 8 lat zrobiliście niewiele i jeszcze chcieliście sprzedać zbrojeniówkię był pan najgorszym ministrem obrony od 1918 roku

    1. Użytkownik

      siemoniak ty przygłupie jak cie słucham to mi sie chce s.....ć. gdzie byłeś jak byłeś min.obrony, chyba spałeś w jakiejś kantynie napreuty.

  2. Marek

    Dla szanownego pana największym zagrożeniem bezpieczeństwa narodowego byli Polacy, którzy nie lubią jak tak zwani emigranci rabują im sklepy. Pokazał pan to podczas ostatnich organizowanych przez siebie warsztatów Bucierz. Dlatego i za parę innych spraw panu dziękujemy.

    1. Użytkownik

      Konkretnie, miejsce i czas tych rabunków? Największe zagrożenie dla Polski to nieuki

  3. takich specjalistów to tylko w defense

    kierowca ale spec.45 tys. tablic Mendelejewa to super zakup.

    1. On

      Ty dalej e to wierzysz, już dawno się okazało że było tylko kilkadziesiąt. Sam Antoni się przyznał że podał taką liczbę żeby zaszokowac ludzi

  4. Tytan

    Trzaskowski - po co budować lotniska w Polsce, jak są w Berlinie. Siemoniak - po co skladać zamówienia na nowy sprzęt w polskich oraz amerykańskich firmach - jak taniej możemy uzyskać kilkudziesięcioletnie rupiecie z Niemiec, Francji czy Włoch. To, że będą nadawać się na złom lub w najlepszym razie do regeneracji i w sumie wyjdzie to drożej niż za nowy - to nikogo nie obchodzi, bo przecież liczy się tylko prowizja, a od polskiej zbrojeniówki jej raczej nie uświadczysz.

  5. Wojciech

    Budżet MON w 2009 wynosił 23mld , w 2019 to jest prawie dwa razy więcej 45mld. Wiec krytykowanie Siemoniaka jest po prostu bez sensu. Wystarczy spojrzeć co kupił obecny MON przez 5 lat a co kupiła poprzednia ekipa...

    1. zbrozło

      Tyle samo czyli wielkie GGGGG...

    2. Analityk

      W ciągu 5 lat ekipa Pana Siemoniaka kupiła nowego sprzętu za 12 mld złotych. W ciągu pięciu lat obecna ekipa kupiła sprzęt za 51 mld złotych. Te liczby pewnie Pana Siemoniaka bardzo bolą, i stąd ta krytyka.

    3. K.

      Siemoniak rządził MON-em dwa lata nie pięć .

  6. Franz

    Nie ma co, wypowiedz pana Siemionaka to sama esencja wiedzy i troski o Polske i obronnosc kraju. Niestety choc pamiec ludzka jest krotka to jednak w internecie nic nie ginie. Mozna sprawdzic dokonania pana Siemioniaka i reszty w sprawie ogolnej strategi, zakupow sprzetu i zlecen dla polskiego przemyslu. Ten pan powinien siedziec. cichutko. Juz te Carakale wystarczylyby zeby sie nieco opamietal i wreszcie zniknal z przestrzeni medialnej.

    1. Antytroll

      Siedzieć za Leopardy2A5? Kormorany? M-346? Zgodę na zakup podwozia koreańskiego do Kraba po 9 szansach na polskie? Franz, masz coś z głową alboś agentura.

    2. Franz

      Tylko bez spoufalania sie. Obelgi prosze do swoich pobratymcow z Gazety Wyborczej. Po drugie: Carakale. Prosze zajzec do Wikipedii i dokladnie przeczytac co i jak pan Siemioniak ten kontrakt probowal za wszelka cene zrealizowac. Na temat Leopardow nie wspominalem to jest osobny rozdzial i temat. Dokladnie tak jak podwozia do Kraba. Na temat zastopowania budowy Slazaka takze dosc jasno przedstawiona jest rola w tym skandalu i pana Tuska i oczywiscie pana Siemioniaka. Prosze porownac wielkosc kontraktu na Carakale do ceny kontraktu na podwozia. Przed komentowaniem dobrze byloby przeczytac uwaznie i postarac sie zrozumiec.

    3. Misio

      Każdy kto nie uwielbia Siemoniaka to na pewno agent. Tak samo z wyborami, jeśli nie wygrywa ich PO to znaczy że nie były demokratyczne. I wszystko jasne.

  7. czarnyopal

    Ten pan to mógłby się przynajmniej nie wypowiadać publicznie na temat obronności.

    1. A

      A dlaczego skoro był jednym z najlepszych MON?

    2. Qwrt

      Dobre żarty, się uśmiałem.

    3. Polak

      A co takiego dobrego zeobił ?

  8. wiarus

    Panie Siemioniak, a co pan i pana koledzy realnie zrobili i czym się wykazali, w praktyce? Krytykuje pan, że to ogólny dokument dla wszystkich? Taki ma być. Mentalność MON wymaga określenia kierunku marszu i podania tempa. Inaczej wykona "w tył zwrot", jak za pana czasów.

    1. Poczytaj Wiarus sobie

      Leopardy 2A5, M-346, Kormorany - od tego można zacząć....

    2. K.

      Master , drugi NDR , kolejne Rosomaki i nowa umowa licencyjna , kolejne Leo 2 , Kormoran 2 , nowe radary , Nowa Fabryka Broni i MSBS , reaktywacja zakładów Jelcza , przygotowanie Raka i Kraba ( zakup nowych podwozi ) , rozbudowa Wojsk Specjalnych , JASSM , mogę tak jeszcze wymieniać . Przy nowych zakupach najczęściej korzystał nasz przemysł . Jaki jest obecnie transfer technologii ? Wymień proszę nowe programy wieloletnie jakie ruszyły przez ostatnie 5 lat w zbrojeniówce ? Podpisali umowy z HSW na gotowe produkty i co dalej ?

    3. rydwan

      Mastery ( były lepsze rozwiazania, Rosomaki hmm nigdy nikomu żadnego nie sprzedamy a wszystko co przy nich zrobimy udostepniamy finom za free ( mimo że dobry były chyba lepsze i bardziej otwarte opcje) przygotowanie raka i kraba zaczeło sie po aneksji krymu ( czyli kupa w majtach ).Przy zakupach korzystał przemysł hmm a niby jak w malowaniu czy tam skrecaniu gotowych elementów ? moge tak wyliczac cały dzień i pół nocy a wkrecenie nas w Caracala to był wał na skale europejska .

  9. Obrigado

    Dlaczego za tego mądrali zabierano środki z budżetu MON??!!

    1. ryba

      Ja sie zgode Siemoniak ma wiele racji szkoda tylko że sam nic w tym temacie nie robił i Gawron vel Ślązak budował sie 15 lat !!!!!!!!! To co mówi to tak jak by własna historie opowiadał .

    2. Anty

      Leopardy, M-346, Kormorany i inne.

  10. Kuba

    Odnośnie tytułu: - Co Panu, Panie Siemoniak nie pozwoliło stworzyć SBN wcześniej, lepiej i wykonać realne kroki ? Wy drodzy Panowie i Panie z poprzedniej ekipy jesteście tak skompromitowani, że każda następna ekipa będzie o niebo lepsza, nawet gdy nie zrobi absolutnie NIC.

    1. wert

      Jak to nie stworzyli SBN. Wspólnie z bredzisławem ogłosili że przez 20 lat nic nam nie grozi. A za pół roku zaczęła się Ukraina. Totalny dyletant dobry na szofera nie ministra

    2. rydwan

      lepiej tego nie można ująć .

    3. fifi

      Jesteś jednym z POPiSujacych się tu Ukraińców?

  11. Name

    niewiarygodna persona

    1. fifi

      Z POPiS-u :)...

  12. Bobek

    Pan który razem z innym "psychiatrą" prawie nas rozbroił, teraz ocenia co jest dobre dla naszej obronności a co nie. Ta ocena to z punktu widzenia Moskwy czy Brukseli? Bo na pewno nie Warszawy.

    1. ryba

      no akurat tu bym sie Brukselą nie podpierał raczej coś bliższego ciału ,Bruksela ma swoje bardziej liberalne podejście .

  13. anakonda

    Panie Śiemoniak wspólczesna marynarka nie jest nam potrzebna silna ale wystarczajaca na odparcie kazdego ataku i obrone rury która mamy zbudować ,jednym z czynników ziałajacych w strukturach marynarki powinny byc NSMy którym cele moga wskazywać np wykrywacze min .Planowanie dalekomorskich podrózy to zwykła fanaberia a przeznaczanie wiecej niz 10 śmigłowców dla marynarki to zakrawa na rozrzutność ( kto to utrzyma ,juz nasze jastrzebie ledwo zipią ) oczywiscie prócz smigieł pokładowych .

    1. Antytroll

      Dalekomorskie podróże są częścią zobowiązania NATO, na Morzu Śródziemnym częścią europejskiej solidarności a można jeszcze ew. inne związane z Trójmorzem itp. Typowe myślenie zweżąjące i grawitujące do upadku.

    2. MI6

      Rury bronić taa a jeśli te gazowce płynące do Świnoujścia jakiś niezidentyfikowany okręt zechce zatrzymać na północnym Atlantyku to co? Amerykanie mają go chronić?

    3. anakonda

      owszem w ramach nato możemy np OP wysłać a na dziś kormorana albo gawrona ,w pierwszej kolejności musimy zadbac o własne potrzeby udostepniajac środki którymi dysponujemy a nie robic zakupy aby dysponować środkamu które bedziemy mogli udostepniać majac z tego mały pożytek .

  14. Jerema

    Ci, którzy nic nie robili, krytykują tych, którzy nic nie robią...

    1. Komentator

      Ci co krytykują tych co jednak dużo zrobili to sam gn...

    2. m

      PiS rękoma Macierewicza, a szczególnie Błaszczaka "coś robi". Na Defence24 można znaleźć konkretne przykłady. Wojsko nie powinno mieć żadnych uprzedzeń politycznych - żąda dobrego sprzętu i go dostaje, w miarę możliwości budżetu państowego. Dotąd jednak nie ma realistycznych koncepcji obronnych kraju, koniecznej przebudowy struktur wojskowych - wciąż marzenia o wsparciu sojuszniczym ;-) Jak długo jeszcze będziemy utrzymywać zbędne struktury administracyjne szczególnie samorządowe ? Nieefektywna i rozdęta administracja pozera więcej środków niż 500+, a pozostawia obywateli samym sobie w trudnych sytuacjach. Wystarczy, że potrzebujesz pilnie wizyty u lekarza specjalisty, żeby się okazało jak w praktyce wygląda "bezpłatna służba zdrowia". Tymczasem bizantyjski styl szczególnie samorządowców, ale i rządowych urzędników przyprawia o zawrót głowy.

    3. wert

      Pierwsze do kasacji powiaty. 49 powiatów to max. Z województw takie opolskie to tylko ukłon bez wzajemności do zachodniego sąsiada. Gmin połowa, najlepiej jeszcze mniej. Gmina gdzie największym pracodawcą jest urząd szkoła i ośrodek zdrowia to kpina i towarzystwo wzajemnej adoracji .

  15. m

    Siemoniak nie ma żadnych kwalifikacji, żeby wypowiadać się na termat wojska: nie posiada kierunkwoego wykształcenia, nie odbył słuzby wojskowej, ani nie ukończył studiów o kierunku chociażby pokrewnym obronności. Dokładnie taka sama sytuacja jest w przypadku innych "specjalistów" rządu: System Powiadamiania Ratunkowego 112 w praktyce tworzyła kobieta, która nie posiada żadnej przeszłości ze służb ratowniczych, policyjnych, wojska czy zarządzania kryzysowego - nie udało się jej nawet zdobyć uprawnien ratownika medycznego, a jej kolega nadzorujący obecnie już nieistniejący, drugi ośrodek szkolenia pracowników 112 był poprzednio kierownikiem sprzątaczek w urzędzie wojewódzkim (jego oryginalne pomysły na "procedury" obsługi zgłoszeń dotąd są przedmiotem kpin w komendach Policji ;-) np. przesłuchiwanie zgłaszajaceog przez operatora na okoliczność przyczyn zaistnienia wykroczenia ściganego na wniosek osoby pokrzywdzonej ...... Nic dziwnego, że na codzień 112 to klasyczna zawalidroga dla "służb". Takim samym specjalistą był Siemoniak - jego poprzednik na funkcji szefa MON był analitykiem, a zatem merytorycznie był gotowy do zajmowania się wojskiem.

    1. wert

      Siemoniak z szofera tuska awansował na dyrektora TVP

  16. dawo

    Akurat Siemoniak, coś tam robił. Nie umywa się to do propagandowych zakupów PiSu.

    1. Bobek

      To znaczy co robił? Kupował tablice Mendelejewa, to prawda. Coś poza tym? Bo zasadniczo to kasę MON zwracał do budżetu państwa.

    2. Viggen

      Ewentualnie trzymał Leo za Wisłą lub klaskał technologii stealth w SU 57 :)

    3. Kuba

      Robił, robił - dbał, jak zresztą cała reszta, żeby o nich w niemieckich i francuskich gazetach dobrze napisali.

  17. Logistyk

    "Chciałbym wierzyć, że ktoś postawi na narodową świadomość sytuacyjną, " niestety w KTO nie zastosowano nawet BMSa by świadomość sytuacyjna załogi była wysoka, a co niektórym marzy się narodowa świadomość sytuacyjna.

    1. rydwan

      bo to takie nasze kupą mości panowie ,a potem - jak my w kupie to kto nas ruszy?

  18. Davien

    Ja tam wolę 0.5% PKB na obronę a resztę na drogi i szpitale. Wojsko powinno być prywatną instytucją podobnie jak firmy ochroniarskie bo w obecnej postaci to działa jak studia bez dna. Można pompować miliardy w modernizację a i tak jest mentalna Etiopia.

    1. fdlskfldsfksdj

      Długo nad tym myślałeś?

    2. m

      Tam gdzie Polacy cokolwiek robią zawsze jest mentalna Etiopia. W II wojnę światową Polacy weszli od razu skłóceni, a stan ten trwał aż do końca, kiedy po raz kolejny zostali wystawieni przez sojuszników do wiatru. Nawet dramat utraty własnego państwa w starciu z dwoma ludobójczymi reżimami nie był otrzeźwieniem - dlatego nikt nie traktuje nas dziś poważnie. Tylko Rosjanie, bo chociaż wiedzą wszystko o naszych słabościach, to jednak rozumieją jaki potencjał tkwi tutaj w Polsce w sensie politycnzym, kulturowym, wojskowym - jesteśmy ich nauralnym przeciwnikiem w rywalizacji o hegemonię w Europie Środkowo-Wschodniej. Tyle tylko, że 30 lat od 1989 roku rządzili tayc, co nawet bali się pomyśleć o prawdziwej polityce tak międzynarodowej, jak i wewnętrznej. Skutkiem jest m.in. przemysł zbrojeniowy, któy wisi na transakcjach z rządem RP - gdyby nie one to najdalej po roku od prywatyzacji wszystkie te fabryki upadłyby, albo zostały zdegradowane do montowni ..... Przykłady przecież są. A co się tyczy dróg .... w interesie Polski, także tym wojskowym, jest przeniesienie transportu na szlaki kolejowe, najlepiej także rzeczne. "Drogi" generują koszty, a rozjeżdżają również TIRy zza wschodniej granicy co przez lata skutecznie unikały płacenia winiet ;-) Przestańmy w końcu duawać USA czy RFN: nie jesteśmy nimi, bo nie zadbaliśmy o stworzenie i utrwalenie właśnych źródęł dobrobytu. Tylko Polacy mogą się wygłupiać, budując "system antyterrorstyczny" na bazie policji, która wielokrotnie skompromitowała się w potyczkach ze zwykłymi bandytami, a od lat są formacje przygotowane do takich akurat zadań perfekcyjnie w oparciu o "know how" czołowych pod względem merytorycznym partnerów zagranicznych.

    3. lkoaoigjoi

      Dlaczego napisałeś myślałeś? Jeszcze ktoś uwierzy, że myśli.

  19. w

    odezwał sie "madry i szybko działajacy"

  20. Perla Lubelska

    A sam tez nic nie potrafi

  21. Dred

    Duża część śmigłowców miała być morska... Hahaha ciekawe która? Dalej nie sprawdził czy jest wersja morska???