Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24

Zuzany na Ukrainie. Słowackie haubice dostarczone

Fot. Jaro Nad/Twitter

Ministerstwo obrony Słowacji poinformowało w sobotę, że pierwsze z zamówionych przez Ukrainę samobieżnych haubic Zuzana 2 dotarły do odbiorcy. Zdaniem ministra obrony Jaroslava Nad'a dzięki transakcji Słowacja dołączyła do państw o najbardziej widocznym wsparciu dla Ukrainy.

Cztery z ośmiu zamówionych na Słowacji samobieżnych haubic Zuzana 2 z działem o kalibrze 155 mm odebrano od państwowej spółki Konsztrukta Defence, poprzez którą Słowacja zobowiązała się dostarczyć Ukrainie uzgodnione uzbrojenie.

Minister obrony Jaroslav Nad' podkreślił, że dzięki tej transakcji Słowacja znalazła się w gronie państw, których pomoc jest najbardziej odczuwalna dla Ukrainy.

"Dialog z naszymi ukraińskimi partnerami jest regularny, intensywny i prowadzony w taki sposób, aby nasza pomoc dla Ukrainy była jak najbardziej skuteczna, bezpośrednia i w ostatecznym rachunku ratująca życie. Bo to jest nasz główny cel - pomóc uratować jak najwięcej istnień ludzkich i pomóc naszym ukraińskim przyjaciołom zatrzymać ten nieuzasadniony i masowy rozlew krwi" – stwierdził Nad'.

Czytaj też

Pod koniec maja słowacki minister obrony Jaroslav Naď informował, że ukraińscy żołnierze szkolą się na samobieżnej armatohaubicy Zuzana 2.

Czytaj też

Zakup przez rząd ukraiński haubic Zuzana 2 byłby jest z największych sukcesów eksportowych słowackiego przemysłu zbrojeniowego od 30 lat. Do niedawna jedynie Grecja zakupiła 12 egzemplarzy starszej wersji AHS Zuzana w liczbie 12 sztuk. Zostały one potem bezpłatnie przekazane cypryjskiej gwardii narodowej. W roku 2020 Siły Zbrojne Ukrainy miały zakupić 26 samobieżnych armatohaubic Dana M2 wraz z amunicją. Pierwotnie miały one stanowić pomost do wprowadzenia ukraińskiej konstrukcji tego typu, ale w kalibrze natowskim 155mm pod nazwą Bogdana. Została ona oparta na podwoziu samochodu ciężarowego KrAZ-6322 i posiada zdolności rażenia celu na dystansie do 40 km przy zastosowaniu standardowej amunicji oraz 50-60 km w przypadku użycia pocisków z gazogeneratorem. Dziś na Ukrainie używane są zarówno standardowe, jak i zmodernizowane Dany.

Czytaj też

Zuzana 2 to zmodernizowana wersja słowackiej kołowej armatohaubicy samobieżnej Zuzana (która z kolei stanowi modernizację czechosłowackiego systemu DANA vz. 77) zaprojektowana i produkowana przez słowacką spółkę KONŠTRUKTA-DEFENCE. W porównaniu do poprzedniej wersji Zuzana 2 posiada nową, dłuższą lufę o długości 52 kalibrów (wcześniej 45 kalibrów), co pozwoliło zwiększyć donośność do 41 km. Została też wyposażona w nową opancerzoną kabinę. Dodatkowo wieża dysponuje pełnym obrotem w zakresie 360 stopni (wcześniej tylko 60 stopni), a dzięki automatyzacji liczba członków załogi została zmniejszona z 4 do 3. Haubica posiada automat ładowania, a także możliwość prowadzenia ognia w trybie MRSI (Multi Round Simultaneous Impact), czyli zaplanowania ognia tak, by kilka pocisków uderzyło w jednym momencie.

Dostarczenie Zuzan 2 jest wprowadzeniem do ukraińskiej armii kolejnego systemu artyleryjskiego 155 mm po M109 (najprawdopodobniej w różnych wersjach), CAESARach, AHS Krab, M777, FH-70 i Panzerhaubitze 2000. Dochodzą do tego systemy w kalibrach postsowieckich, czyli 122 mm i 152 mm - zarówno znane wcześniej Ukraińcom, jak Goździk czy D-30, jak i nowo wprowadzone Dany, z których zresztą wywodzą się haubice Zuzana. Większość dostarczanych armatohaubic to te ciągnione, o znacznie mniejszej mobilności względem systemów samobieżnych, ale - jak widać - na Ukrainę stopniowo trafiają także te ostatnie. Coraz większa liczba systemów w kalibrze NATO, pozwala na wysyłanie kolejnych transz amunicji artyleryjskiej od krajów wykorzystujących 155 mm armatohaubice i nie tylko uzupełnić zapasy, ale także zwiększyć donośność ostrzału o kilka, czasem nawet kilkanaście kilometrów.

Źródło:
PAP
/ Defence24

Komentarze (3)

  1. easyrider

    Kołowe działa samobieżne trzeba odłożyć na bok. Może wystarczające są tam, gdzie jesteśmy w stanie zapewnić całkowitą osłonę powietrzną i nie dopuścić by przeciwnik mógł rozmieścić swoje jednostki artyleryjskie, tak by te mogły razić nasze. Gąsienicowy wóz wjedzie tam, gdzie kołowy nie da rady. Wojna na Ukrainie pokazała wyraźnie jak istotne jest szybkie przemieszczenie pododdziału po wykonaniu strzelania, by uniknąć ognia kontrbateryjnego. Te Dany, które jeszcze mamy powinniśmy wraz z całą amunicją przekazać Ukrainie. I tak musimy wyzbyć się kalibru 152 mm. Oczywiście warto by coś ugrać na tym. Sojusznicy wiedząc, że to ich odciąża mogliby nam za to kasy albo sprzętu dostarczyć. Niekoniecznie artyleryjskiego. Nie mówimy oczywiście o Niemcach, bo ci już udowodnili swój kompletny brak wiarygodności.

    1. kapusta

      Armatohaubice na podwoziu kołowym są znacznie tańsze w produkcji i eksploatacji niż te na podwoziu gąsienicowym. Po wtóre są znacznie bardziej mobilne i to zarówno jeśli chodzi o transport lotniczy, jak i drogowy, a infrastrukturę w Polsce to mamy naprawdę na przyzwoitym poziomie. Odpowiedzą na zagrożenie ogniem kontr bateryjnym jest natomiast mobilność i przewaga zasięgu, a nie przewaga w powietrzu, o czym najlepiej świadczą działania armii ukraińskiej. A jedyne co musimy ugrać przekazując sprzęt i ammo Ukraińcom to ich zwycięstwo nad Moskalami, a sprzęt powinniśmy kupować w ramach przetargów i zgodnie z wieloletnim PMT, a nie brać to co inni chcą dać nam bo im akurat zbywa.

  2. ciekawy1

    Naszym i Ukrainy priorytetem powinno być szybkie wzmocnienie bazy wytwórczej amunicji natowskiej na terenie Polski

    1. easyrider

      Sowieckie kalibry też warto robić. Dużo odbiorców na świecie. Póki jest klient, to dobrze mieć to w ofercie. W lepszej jakości niż ruskie i za dobrą cenę.

  3. KPS1

    Fajne te Zuzany, u nas też można by pomyśleć o licencji na nie.

    1. Valdore

      A po kiego nam działa gorsze od Kraba??

    2. bubab1983

      A Dlaczego gorsza od Kraba? Uzasadnij Davienku, bom ciekaw.

    3. easyrider

      Fajne jeśli ktoś skleja modele. My mamy dobry wóz i jego trzeba udoskonalać. Nie trzeba mieszać.