Korea: F-35 wystartują z okrętów i przygodnych lotnisk?

3 sierpnia 2019, 13:07
F35B
Myśliwiec F-35B podczas wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Waszyngtonie. Fot. Tia Dufour/White House

Władze Republiki Korei rozważają zakup partii myśliwców piątej generacji w wersji skróconego startu i pionowego lądowania – F-35B. Takie maszyny mogłyby operować spoza baz lotniczych, jak również z pokładów okrętów.

Jak podaje Aviation Week, południowokoreańskie siły powietrzne rozważają zakup partii 20 myśliwców F-35B, czyli w wersji skróconego startu i pionowego lądowania. Seul zamówił jeszcze we wrześniu 2014 roku 40 myśliwców w najbardziej rozpowszechnionej, „standardowej” wersji F-35A, opracowanej dla sił powietrznych Stanów Zjednoczonych i większości klientów zagranicznych.

Koreańskie władze rozważają pozyskanie partii kolejnych 20 maszyn. Tym razem mogą jednak wybrać maszyny F-35B, choć żadne decyzje nie zapadły. Samoloty w wersji skróconego startu i pionowego lądowania mają nieco uboższy zestaw uzbrojenia, i niższe osiągi, na przykład jeśli chodzi o promień działania. Mogą jednak operować z pokładów okrętów, a także z „przygodnych” lotnisk, nawet gdyby stałe bazy zostały zniszczone np. w wyniku ataku rakietowego. Z punktu widzenia Republiki Korei przydatne mogą okazać się obie te zdolności.

Myśliwce F-35B zostały zamówione przez amerykański Korpus Piechoty Morskiej, a także Wielką Brytanię i Włochy. Na zakup F-35B zdecydowała się również Japonia, która pod koniec ubiegłego roku zaplanowała zamówienie łącznie 147 myśliwców nowej generacji, z czego 42 w wersji F-35B. Tokio zamierza rozmieścić te ostatnie na okrętach typu Izumo. Możliwe, że w podobny sposób swoją flotę F-35 będzie chciał ukształtować Seul.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 19
Reklama
Olo Gdynia
poniedziałek, 5 sierpnia 2019, 14:31

Ludzie zapomnieliscie o DOLACH, wykorzystywanie dróg krajowych jako pasy startowe. Polska kiedyś była pionierem w Układzie Warszawskim, miejmy nadzieję że nasi generałowie podtrzymują te umiejętności. Choć kilka takich punktów odwiedziłem i są zapuszczone.

Dd
sobota, 3 sierpnia 2019, 22:05

Polsce, której bazy lotnicze są w zasięgu różnych środków rażenia potencjalnego p-ka, też przydałyby się takie właśnie samoloty. Koreańczycy to rozumieją - u nas tak jakby nikt nie rozumiał, że tych kilka baz lotniczych wraz z mostami na Wiśle i inną kluczową infrastrukturą będą głównymi celami dla iskanderów, kalibrów i innych ptaszków made in rusia.

Steve
sobota, 3 sierpnia 2019, 17:01

Czy dla nas F-35 B (trzecia eskadra) nie byłby też dobrym rozwiązaniem?

MaG
poniedziałek, 5 sierpnia 2019, 14:06

Ty już o 3 eskadrze marzysz??? najpierw ma być 1 a po 2026 druga ale znając życie na jednej poprzestaniemy bo już będzie co pokazać na paradzie

Fanklub Daviena
sobota, 3 sierpnia 2019, 16:11

Kolejne davienowe fantazje. Biorąc pod uwagę wymogi serwisowe F-35B (np. jak jest zbyt gorąco, to odmawia startu - nie tylko z uwagi na spadek mocy silnika, ale też jak postoi na słońcu i paliwo w skrzydłach się nagrzeje, a musi być chłodne do chłodzenia awioniki, to też odmawia startu! Dlatego wymaga... klimatyzowanych hangarów!) jakoś nie widzę tych przygodnych lotnisk i okrętów. Wszędzie tam będzie zaplecze serwisowe i klimatyzowane hangary? Zobaczcie na Youtube jaki imponujący wózek z aparaturą elektroniczną i wyposażeniem technicznym jest potrzebny do F-35 aby w ciągu... 2 godzin wymienić na F-35... oponę (na A-10 wystarcza łyżka do opon, kompresor i 15 minut czasu dwóch krzepkich mechaników...). A bez tego to będzie można na krótko te F-35B rozlokować (nie wiem ile mogą stać pod chmurką bez serwisowania by mogły po tym wykonać lot) do jednorazowego lotu, bo po wylądowaniu nie będzie ich jak przygotować do kolejnego lotu, skoro w świetnie wyposażonych stałych bazach F-35 w USA przygotowanie ich do kolejnego lotu trwa 2 dni. Jak to więc zrobić w warunkach polowej dyslokacji? Jak może Seul zrobić "podobnie" jak Japończycy, jak Izumo są de facto małymi lotniskowcami (nawet chcą je przebudować do operowania normalnymi samolotami lotniskowcowymi tj. nie VSTOL) więc mają pełną infrastrukturę serwisową na nich. Powiedzmy, że Koreańczycy zechcą do tego użyć desantowców (wszystkich dwóch) klasy Dokdo. Ale takie pseudolotniskowce będą na rakiety przeciwnika działać jeszcze bardziej jak magnes nawet w porównaniu ze stałymi bazami lotniczymi. Przy czym lej powybuchowy na pasach startowych można załatać a dziury w pokładzie czy burcie desantowca bez rocznego remontu raczej nie...

GB
poniedziałek, 5 sierpnia 2019, 15:45

Tylko tak się składa że F-35B staje się coraz bardziej popularny. Sporo państw myśli o zakupie tej wersji F-35 lub ją już zakupiło: USA, Wielka Brytania, Włochy, Japonia, teraz Korea Południowa. Do tego Turcja budowała specjalnie okręt desantowy i chciała kupić do niego F-35B. Okręt nawet z kilkoma F-35B daje dużą projekcję siły ognia na znaczną odległość, daje daleką osłonę przeciwlotniczą, a do tego taki okręt nie idzie sam tylko w eskorcie innych okrętów, w tym plot. Taka Rosja na Dalekim Wschodzie nie ma podobnego zespołu okrętów. Chiny budują klasyczne lotniskowce, ale one będą operowały z niedorobionymi Su-33 i ich chińskimi klonami. Taki Su-33 nie ma najmniejszych szans z F-35B do tego nawet nie przenosi pocisków przeciwokrętowych.

Davien
poniedziałek, 5 sierpnia 2019, 19:13

Ostatnio cos się zmieniło. Chiny na najnowsze lotniskowce typu 002 i 003 chca posłać morska wersje J-31.

poniedziałek, 5 sierpnia 2019, 06:36

A kogo interesują archiwalne informacje o przegrzewaniu się paliwa z 2014r.?

Marcin
niedziela, 4 sierpnia 2019, 15:07

Podziemny hangar i klima niepotrzebna. Z resztą jaki problem instalować w dzisiejszych czasach klimatyzacje. Wg Ciebie trudniej zainstalować klime niż ryzykować zniszczenie jednym trafieniem pasa startowego. Hmm.

niedziela, 4 sierpnia 2019, 13:29

Ja bym stawiał bardziej na obronę przeciwlotniczą obecnych lotnisk bo nasze f-16 mogą się nie poderwać nawet do lotu.i kupił f 16 więcej bo i tak nie będziemy mieli dużych szans w obronieniu naszego kraju bez wsparcia Nato a to może potrwać więc trzeba mieć na tyle dużo siły aby nie chcieli nas zaatakować lub bronić się przynajmniej przez 7 dni

H
niedziela, 4 sierpnia 2019, 04:23

"...na A-10 wystarcza..." Pantsyr, tymczasem na f35 rozbudowana warstwowa opl nie daje gwarancji powodzenia.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 5 sierpnia 2019, 11:05

Uważasz że Pantsyr nie potrafi zwalczyć F-35 i to na maksymalnym zasięgu? A czemuż to? :)

GB
poniedziałek, 5 sierpnia 2019, 15:24

Gdyż go nie wykryje.

Davien
poniedziałek, 5 sierpnia 2019, 15:15

Funku, może dlatego ze na 20 km nie jest w stanie zaatakować B-1B lancer bo go prosty radar Pancyra zwyczajnie nie wykrywa-nie widzi nic o RCS mniejszym od 2m2 na 20km. A teraz porównaj to do RCS F-35 wynoszące srednio 0,0035mw. :)

Davien
poniedziałek, 5 sierpnia 2019, 00:37

Na A-10 Pancir nie wystarczy, Mavericki maja większy zasięg niz jego rakiety.

mosze
niedziela, 4 sierpnia 2019, 01:49

Paliwo w F35B służy do chłodzenia awioniki??? Interesujące...

Fanklub Daviena
poniedziałek, 5 sierpnia 2019, 11:19

To nie wiedziałeś tego? I nie tylko w F-35 (w F-22 również, ale z uwagi na większe wymiary, masę i mniej elektroniki na F-22 nie ma takiego dramatu, bo na F-35 jest dramatyczny problem z bilansem cieplnym). A może jeszcze nie wiesz, że w ramach "odchudzania" (przy projektowaniu przekroczono masę F-35 o 1/3!!!!) że paliwo w F-35 służy również jako... płyn hydrauliczny w instalacji hydraulicznej i to (też z uwagi na oszczędność masy) WYSOKOCIŚNIENIOWEJ (normalnie takiej się nie używa w samolotach), co powoduje swoją porcję problemów i usterek (płyn hydrauliczny powinien mieć przeciwne właściwości do paliwa: np. powinien maksymalnie źle odparowywać a paliwo odwrotnie...)? I żeby to wszystko działało, to F-35 musi być ZAWSZE "napompowany" paliwem i/lub azotem i co kilkanaście godzin na postoju trzeba sprawdzać czy ciśnienie nie spadło, bo jakby spadło, to potem są skomplikowane i długie procedury przywracania F-35 do używalności a próba startu bez tego grozi poważnymi awariami lub pożarem? :)

złośliwy
poniedziałek, 5 sierpnia 2019, 17:40

Jak tak można? Przecież wiadomo, że instalacje chłodzące powinny być oparte na spirytusie jak w MIG-25. Wtedy obsługa poradzi sobie z każdym samolotem przy pomocy lewarka i lejka. Jak by nie był skomplikowany....

bodzio
niedziela, 4 sierpnia 2019, 01:35

Gratuluję wiedzy, człowiek czasem z komentarzy może dowiedzieć się więcej niż z normalnych artykułów, pozdrawiam.

Tweets Defence24