Kontrakt na „Ratownika” anulowany. Jest decyzja MON

24 kwietnia 2020, 14:45
pelv19_Zdjrzut1
Wizualizacje okrętu „Ratownik”. Ilustracja MMC

Inspektorat Uzbrojenia anulował kontrakt na budowę dla Marynarki Wojennej okrętu ratowniczego „Ratownik”. Oficjalnym powodem tej decyzji może być przedłużający się proces realizacji oraz deklarowany przez Wykonawcę wzrost kosztów umowy.

Okręt „Ratownik” miał być budowany na podstawie umowy podpisanej 28 grudnia 2017 r. Zadanie miało realizować konsorcjum w składzie PGZ S.A. (jako lider), PGZ Stocznia Wojenna, Stocznia Remontowa Nauta oraz Ośrodek Badawczo Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej. Okręt miał powstać w oparciu o projekt wykonany przez polską firmę projektową MMC Ship Design & Marine Consulting Sp z o.o. Początkowo planowano zakończenie budowy okrętu 30 listopada 2022 roku.

W lutym 2020 roku przedstawiciel stoczni PGZ Stocznia Wojenna informował, że: "Zakończyliśmy prace projektowe wraz z naszym podwykonawcą. Czekamy na końcowe zatwierdzenie dokumentacji projektowej. Były pewne problemy na początku postępowania z naszej strony, ale od czerwca 2018 r. praca ruszyła pełna parą z biurem projektowym MMC. Od września 2019 roku rozpoczął się proces zatwierdzania tej dokumentacji przez przedstawicieli Sił Zbrojnych RP". 

Ostatecznie program „Ratownik” został wstrzymany w kwietniu br. Według Inspektoratu Uzbrojenia nie było bowiem możliwości zaakceptowania ze względów formalno-prawnych propozycji aneksu w zakresie zmiany terminu oraz wartości umowy, złożonej przez Wykonawcę.

„W związku z przedłużającym się procesem realizacji i zadeklarowanym przez Wykonawcę wzrostem kosztów umowy na zaprojektowanie i budowę okrętu ratowniczego Ratownik Inspektorat Uzbrojenia odstąpił od realizacji kontraktu. Przedstawiona przez realizujące zamówienie konsorcjum, złożone z Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. oraz PGZ Stoczni Wojennej Sp. z o.o., Stoczni Remontowej „Nauta” S.A. i Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Centrum Techniki Morskiej S.A., propozycja aneksu w zakresie zmiany terminu oraz wartości umowy ze względów formalno-prawnych nie mogły zostać zaakceptowane”.

mjr Krzysztof Płatek - Rzecznik prasowy Inspektoratu Uzbrojenia

Anulowanie umowy nie oznacza według Inspektoratu Uzbrojenia definitywnego anulowania programu „Ratownik”. Postępowanie może zostać bowiem wznowione po zakończeniu analiz „w zakresie możliwości finansowych zabezpieczenia bieżących i przyszłych potrzeb Sił Zbrojnych RP”. 

„Mając na uwadze obecną sytuację w kraju i na świecie oraz jej możliwy wpływ na budżet resortu obrony narodowej aktualnie prowadzone są analizy w zakresie możliwości finansowych zabezpieczenia bieżących i przyszłych potrzeb Sił Zbrojnych RP. Wyniki pozwolą na wskazanie ponownego terminu uruchomienia postępowania, którego celem będzie pozyskanie okrętu ratowniczego. Dokładamy starań, aby uruchomienie postępowania było jak najszybciej możliwe. Ministerstwo Obrony Narodowej niezmiennie stoi na stanowisku, że w proces budowy nowego okrętu ratowniczego powinny zostać zaangażowane polskie podmioty przemysłowe i badawczo-naukowe posiadające wiedzę i doświadczenia w zakresie budowy platformy i integracji systemów okrętowych”.

mjr Krzysztof Płatek - Rzecznik prasowy Inspektoratu Uzbrojenia

Przypomnijmy, że zgodnie z informacjami ujawnionymi przez Polską Grupę Zbrojeniową w czasie MSPO w Kielcach w 2018 r. nowy okręt ratowniczy miał mieć długość 95 m, szerokość maksymalną 18,8 m, zanurzenie 5 m, prędkość maksymalną 16 w i wyporność około 6000 ton.

Miała to być jednostka pływająca przeznaczona do zabezpieczenia ratowniczego działań Marynarki Wojennej poprzez wykonywanie takich zadań jak np.:

  • Udzielanie pomocy i ratowanie załóg uszkodzonych okrętów podwodnych;
  • Prowadzenie prac podwodnych na różnych głębokościach, w tym możliwość prowadzenia nurkowań saturowanych;
  • Poszukiwanie i wydobywanie zatopionej techniki wojskowej;
  • Gaszenie pożarów jednostek pływających;
  • Wykonywanie zabiegów dezaktywacji i dezynfekcji w przypadku użycia broni masowego rażenia;

Dla realizacji tych zadań „Ratownik” miał być wyposażony m.in. w:

  • Kompleks nurkowy do prowadzenia prac na dużych głębokościach (nurkowania saturowane) oraz leczniczej dekompresji uratowanych członków załóg okrętów podwodnych;
  • System obserwacji podwodnej;
  • Bezzałogowe pojazdy podwodne;
  • Urządzenie dźwigowe o dużej nośności i operacyjności;
  • Systemy gaśnicze do zwalczania pożarów;
  • Systemy dezaktywacji i dezynfekcji;
  • Lądowisko dla śmigłowców;
  • Kompleks medyczny.
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 104
Reklama
Paweł P.
piątek, 22 maja 2020, 14:10

Ratownik powraca. I dobrze!!!

wojtek
sobota, 2 maja 2020, 10:16

755 mln złotych przekazane PGZ Stocznia Wojenna S.A. na zaprojektowanie i zbudowanie okrętu ratowniczego to mało? Stawiam w takim razie pytanie co się stało z pieniędzmi, które zgodnie z informacją ówczesnego wiceministra ON p. Bartosza Kownackiego zostały przekazane z budżetu państwa na ten cel. Na konferencji prasowej poświęconej tej sprawie zapewniano, że kasy starczy nawet na dwa takie okręty!

mstasiak
piątek, 1 maja 2020, 18:06

tyle pracy biura projektowego, PRS poszło do szuflady. szkoda.

Obserwator
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 15:31

Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać.Jeśli nadal MON stoi na stanowisku,iż zamówienia na budowę okrętów"czytaj pomocniczych stateczków"należy lokować w benadziejnych polskich stoczniach produkujacych długo i drogo tylko dlatego że są polskie to,to jest problem psychiatryczny.

Cynik
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 15:16

Politycy nie chcą odbudowy naszego przemysłu stoczniowego... Brak słów. Nasza marynarka wojenna umiera.

Jan
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 13:22

A SW dokończyła już Artemisa dla Szwecji? Coś mi się przypomina, że termin przekazania upłynął już wiele miesięcy temu...

Bosmanz Pucka
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 12:47

To byl kontrakt STULECIA za740 mln pln Kaska na PIS

CAN
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 12:46

Na okręt który był zaprojektowany w Polsce i miał być zbudowany przez Polskie stocznie nie ma pieniędzy. Ale na Javeliny (gdzie nic nie jest robione w Polsce) pieniądze są. A do tematu Javelinów to kupujemy je mimo że may nie gorsze Spike produkowane/składane w Polsce.

Roman
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 16:03

Van a ty chcesz się zbroić czy przelewać z pustego w próżne, o przepraszam z wątpliwej jakości/ceny w opóźnienia lub anulowanie kontraktu? Bo jeśli chodzi ci w linii prostej o ślepe finansowanie bardzo wątpliwej zbrojeniówki ze związkami zawodowymi i ponadnormatywną administracją to napisz wprost a nie wciskaj wywodów o polskości...

Jan
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 13:18

Spróbuj z Ratownika czołg ustrzelić. Spróbuj ustrzelić cokolwiek. Skąd wiesz, że zamiast tego okrętu będą akurat Javeliny, a może nowe Raki???

Kościuszko
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 11:25

Poproszę teraz o opinię wszystkich tych którzy buńczucznie prostowali o naszych możliwościach stoczniowych kontekście budowy okrętów podwodnych, jednostek nawodnych itd.

Kreska
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 12:18

Oczywiście, że nie masz racji.. po prostu, niektóre tematy kosztują więcej.. szczególnie jak zwiększa się wymagania co chwilę.. to samo zrobiono z PZL-230 F Skorpion.. to zmieniono masę uzbrojenia.. to prędkość zwiększono do 1000 km.. Tak zaorano wiele dobrych projektów.. Ratownik w kontekście opisanym przez "Dla Ojczyzny" jest bardzo potrzebny.. ale dla mnie najważniejsze jest uratowanie Bałtyku !!! Iperyt zamieni go w Morze Martwe Bis !!! Takie okręty powinny powstać i kasa powinna płynąć również od Skandynawów od wszystkich Państw Bałtyckich.. A my usuniemy go z Bałtyku (Iperyt) i zutylizujemy w specjalnych spalarniach na koszt Wszystkich 9 Państw.. OK 8-miu bo 9-te się nie dorzuci.. Popatrz na Kormorany jak szybko powstają.. a więc można.. dla Szwedów Okręt wywiadowczy etc.. duże okręty specjalistyczne.. my umiemy.. to robić.. TO TYLKO WOLA POLITYCZNA JEST PROBLEMEM !!!

Kościuszko
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 12:53

Kreska co ty piszesz??? Sądzisz że ten okręt wydobywały stary iperyt z dna Bałtyku??? Litości. Ponadto piszesz o rzeczach droższych... Czyli co ten oo który chcą niektórzy komentatorzy budować ma być droższy czy tańszy? Ponadto zobacz jaka spółka projektowała tego ratownika, cywilna czy wojskowa? Bardzo ładnie to ujołeś "takie okręty powinny powstać", tylko jest jeden problem to nie klocki lego tu trzeba knows how i umiejętności planowania.

Kreska
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 14:05

No widzisz.. tu właśnie pokazuję, że nie brak technologii, lecz brak kasy na daną technologię jest problemem.. a połączenie dodatkowej możliwości utylizacji IPERYTU, KTÓRY NIEODWRACALNIE ZNISZCZY NAM MORZE jest dla mnie priorytetem.. to może niech kolejne kormorany wybudują z możliwością utylizacji tej bomby chemicznej..

Kościuszko
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 15:01

No tak ale twój post raczej klasyfikuje się na stronę Greenpeace. Sądzisz że mw ma wydobywać z dna iperyt i go utylizować??? Byłeś kiedyś w wojsku??? Napiszesz, że oczywiście tak, choć nie widać. Jeśli twoim zdaniem taki okręt ma być wykorzystany do takich celów to gratulacje... A poza tym odnosiłem się także do tego że my nie jesteśmy w stanie wybudować okrętu podwodnego i tutaj kłania się kontekst technologi. Iperyt to utylizuje my od 40 lat i to nie jest żadną technologia. A mówiąc o twoich beczkach - takie rzeczy robią firmy WYDOBYWCZE. Np. taki petrobaltić mógłby się tym zająć bo mają ludzi i sprzęt a nie marynarka wojenną.

Pro Patria
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 09:41

Cztery takie okręty potrzebne są i to bardzo.. na wczoraj tylko wyposażyłbym je w sonar do wykrywania różnych zjawisk tj. OP :) i delikatnie uzbroił działko Tryton 35mm oraz na burtach w Pilicę 2x23mm i 2xPiorun.. pokład przystosować do wraz z hangarem dla AW-101z lekkimi torpedami.. I MAMY - małym kosztem - super okręty do unieszkodliwiania różnych zagrożeń - przede wszystkim IPERYTU z dna BAŁTYKU i innego syfu !!! Ratowania ludzi z tonących jednostek !!! Zabezpieczania naszych podwodnych rurociągów gazowych i innych !!! A wisienką na torcie - wykrywanie i zwalczanie OP - Lokalizacja 1 Gdynia - 1 Ustka 1 - Kołobrzeg - 1 Świnoujście Oczywiście trzeba dostosować te mniejsze porty - rozbudować je.. głównie USTKA powinna zyskać port wraz z PORTEM CARGO na duże statki RO-PAX, czy RO-RO w tym dla rozładunku nawet czołgów na plaży zachodniej niedaleko poligonu morskiego/rakietowego etc.. i blisko na poligon drawski.. to samo Kołobrzeg.. I jaki piękny plan by połączyć działania różnych Ministerstw.. i jaki impuls dla gospodarki w czasie kryzysu..

Ktoś
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 18:03

Małym kosztem? Sonar do wykrywania okrętów podwodnych to nie jest mały koszt. Skoro tryton to po co pilica, która w zasadzie robiłaby to samo, tylko gorzej? Piorun to żadna obrona tak naprawdę. AW101 to drogi śmigłowiec, zakup większej ich ilości, aby mogły stanowić wyposażenie okrętów to marnotrawienie pieniędzy. Zresztą tak uzbrojony okręt będzie narażony na każdy możliwy atak, więc i tak nie wyśle się go samodzielnie nigdzie. Sam ratownik ma zaś wyporność 6000t. Tyle co spora fregata. Uzbrojenie, które Ty zaproponowałeś można zmieścić na kutrze, albo patrolowcu kilka/ kilkanaście razy mniejszym i tańszym w eksploatacji. Okręt tak wyspecjalizowany jak ratownik niech będzie tylko ratowniczy. A bojowo kupmy coś, co faktycznie służy do walki. Albo patrolowce z możliwością dodania modułu ratowniczego, jeśli nie stać nas na specjalizację, ale liczmy się z tym, że takie rozwiązanie da niższe zdolności niż dedykowany okręt ratowniczy.

Kosciuszko
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 15:15

A opisz no tylko jak ty byś chciał takim statkiem ten iperyt z tego dna Bałtyku neutralizować, mi jak nie potrafię znaleźć odpowiedzi w twoim poście. Że co mają do niego z tej Pilicy nawalać czy tym sonarem lokalizować???

Kreska
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 10:44

Faktycznie drogi by tak nie ucierpiały w trakcie przerzutu.. a Iperyt to syf.. i bardzo nieodległe wystąpienie niebezpieczeństwa dla całego Bałtyku.. nawet nie wykąpiesz się w takim syfie.. To i NATO i EU powinny dorzucić kasy by usuwać to zagrożenie z Bałtyku.. to ostatni dzwonek.. beczki już puszczają..

Roman
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 15:18

Zdajesz sobie sprawę z tego że ten iperyt zalega na dnie i silne sztormy nie są go w stanie stamtąd ruszyć. I napisz coś o tych drogach, jaki one mają związek z tym iperytem, nie potrafię połączyć tych wątków.

tagore
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 08:53

Bez sensu, powodem wystarczającym do wykonania tego okrętu powinna być budowa rurociągu z morza Północnego. A co do kasy nasi gazownicy mają ewidentny interes w dostępie do takich możliwości mogą się dorzucić.

As
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 07:24

Bo niby kogo na morzu ratować jak już nic nie pływa. Od malowania do remontu, czy złomowania wystarczy nowy holownik. Słusznie.

Artur
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 00:29

Za każdym razem gdy kasowany jest tak zaawansowany projekt oznacza to wyrzucenie w błoto milionów złotych juz wydanych na badania wstępne i wykonanie dokumentacji projektowej. Te pieniądze zostaną bezpowrotnie zmarnowane. Zmarnowana zostanie także praca ludzi i wiedza technologiczna zespołów projektowych, które juz uzyskały wysoki stopień kompetencji w bardzo specjalistycznych zagadnieniach związanych z realizacją projektu. Zespoły inżynierów zostaną rozproszone , ludzie rozejdą sie do innych prac a skumulowane w zespole kompetencje i wiedza ulegną rozproszeniu i szybkiej dewaluacji. To jest marnotrawstwo naszych ciężko wypracowanych podatków. To nie jedyny program kasowany w ostatnim czasie przez inspektorat uzbrojenia. Widać wyraźnie ze dążenie do uzyskania chwilowych oszczędności w budżecie odbywa sie kosztem niszczenia potencjału naukowego i technologicznego. Słowa odpowiednie do nazwania tego procederu niestety uniemożliwiłyby opublikowanie tego komentarza.

dim
niedziela, 26 kwietnia 2020, 14:55

Czytam w tych Waszych opiniach jedno pomieszanie z poplątaniem. Chodzi o okręt RATOWNICZY. Czyli o taki, który służy bezpieczeństwu wszystkich, pływających po morzu. Czyli także małym jednostkom, które przekręciły się dnem do góry, ale ludzi można z nich jeszcze uratować. Także pożarom i zatonięciom promów pasażerskich, gdy jednostka ta może współpracować jednocześnie z wieloma naraz śmigłowcami i jednocześnie specjalnie przystosowana jest do natychmiastowego ratowania życia. Zamiast śmigłowce odstawiać miałyby ofiary wypadków gdzieś na odległe lotniska przy szpitalach. Plus cała masa innych zadań, czysto specjalistycznych, ale bardzo potrzebnych. I to kompletnie nie ma znaczenia, czy mamy przy tym krążowniki z pociskami manewrującymi, czy może tylko holowniki, trałowce, patrolowce i statki szkolne.

-CB-
niedziela, 26 kwietnia 2020, 20:30

Ty znowu trochę wyolbrzymiasz w drugą stronę. Generalnie ratownictwem zajmuje się u nas MSPiR, a MW wspiera ją tylko w zakresie lotnictwa. Natomiast przy dużych katastrofach, po pierwsze musiałby wystąpić naprawdę duży zbieg okoliczności, żeby taki Ratownik był akurat w pobliżu, a po drugie takie występują zazwyczaj w ekstremalnych warunkach pogodowych i wtedy nikt nie zaryzykuje lądowania na rozbujanym okręcie.

dim
niedziela, 26 kwietnia 2020, 23:35

Do uwag @Mar'a dorzucę, że akcja ratunkowa z zatonięć typowo trwa od kilku do kilkunastu godzin, ale w przypadku pożarów zwykle po kilka dni. 10 godzin to 160 mil przebytych, ale liczy się także, że już w trakcie pokonywania tej trasy śmigłowce mają do Ratownika krótszą drogę, czyli szybciej wracają do ewakuacji kolejnych osób. I właśnie to co napisaliście łącznie obaj - przy wzburzonym morzu śmigłowce nie zaryzykują lądowania na zwykłym statku, a operacje opuszczania na pokład wyciągarkami też są wtedy bardzo trudne i niebezpieczne, nie służąc ciężko poszkodowanym pacjentom. Gdy na Ratowniku mogłyby szybko lądować i startować znów, jeden po drugim. Plus ratowanie ludzi ze statków wywróconych (co małym jednostkom zdarza się nieraz, np. po przesunięciu ładunku. Ludzie pozostają w środku, w bańce powietrznej, ale zwykły nurek nie dostanie się tam, potrzeba bardzo wyspecjalizowanego ratownictwa i szybko, szybko, szybko... M.in. polscy rybacy tonęli tak niegdyś na "ptaszkach" (seria travlerów), stukali w dno statku żywi członkowie załogi, a koledzy z innych jednostek słyszeli to, a nie mieli jak im pomóc. Wszystko to się na morzu po prostu wydarza.

Mar
niedziela, 26 kwietnia 2020, 21:15

Pracuje na podobnych i hilling systemy pozwalają na dużo 4 m swelu no problem i przy większym realizuje się winch opearations Nasze marwoje by och. Jęli jakby zobaczyli co potrafią UT desain Klaven ale marzenia w Gdyni się nie spełnia Taki statek w DP3,stoi jak wryty przy 4 m fali 1.5 od nogi platformy nie wspomnę o ice breaking Class thor vidar bolder Norwedzy wraz z remontowa potrafią robić takie bryki ze by ci oko zbielalo

dim
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 00:03

@Mar - A ciekawe czym PGNiG planuje pracować na swych norweskich działkach ?

dim
niedziela, 26 kwietnia 2020, 14:38

"...może zostać bowiem wznowione po zakończeniu analiz..." - A "analizowanie" skończy się w MON dopiero kolejnego 1-go września. 1939bis.

Rozjemca
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 09:31

Taaa, wojskowi mistrzowie analizy, wojownicy od papierowych koncepcji u nas zawsze najlepsi. Fajne byłyby te przedwojenne Jastrzębie, Sumy, Wilki czy10TP, gdyby nie skończyły jako pokaz możliwości projektowo-konstruktorskich jedynie. Potem pozostaje już tylko się po niewczasie wzruszać jaka to piękna katastrofa była i czego to byśmy nie mieli gdyby.. W efekcie teraz nawet tak użyteczny i budżetowy projekt jak Ratownik normalnie przejść nie może.

Gras
niedziela, 26 kwietnia 2020, 13:51

A taki był by ładny. A i robić miał by co bo na nowe okręty w MW się nie zanosi.

Luk
niedziela, 26 kwietnia 2020, 13:16

Anulowanie umowy nie oznacza według Inspektoratu Uzbrojenia definitywnego anulowania programu „Ratownik”. Postępowanie może zostać bowiem wznowione po zakończeniu analiz „w zakresie możliwości finansowych zabezpieczenia bieżących i przyszłych potrzeb Sił Zbrojnych RP”. Czyli w 2017 roku kiedy podpisywano umowę nie prowadzono analiz? Analizy, strategie, uzgodnienia, konsultacje, programy i zmiany programów. Tego już nie da już się słuchać i czytać. My to nawet byśmy nie potrafili podnieść bandery, gdyby ktoś nam podarował gotowy okręt, bez opracowania analiz i strategii.

Antex
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 04:35

Analizy z 2017 r stały się nieaktualne. Koszty koronawirusa ... do przewidzenia to nie było. Lepiej nie rozpoczyna, niż prowadzić budowę w stylu Gawrona.

Jehowa
niedziela, 26 kwietnia 2020, 10:45

Ho ho hoooooo..................coś czuję, że za oszczędzone piniążki bedą szwedzkie używane OP.

Prof. Gazmajster
niedziela, 26 kwietnia 2020, 10:44

Zostawić kompanię reprezentacyjną MW. Reszta łącznie ze stanowiskami oficerskimi, statkami w departamencie MW MON i innymi synekurami dla znajomych do KASACJI. Rolę ochrony wybrzeża przejmie coś na kształt dawnego WOP, a prepersi z łukami i kuszami się efektywnie dołożą. Oszczędności na MW przeznaczyć np. na "Boje Jubileuszowe" w portach , które odegrają przepływającym statkom "Morze, nasze morze". Tyle w temacie. PS Nie lepiej ogłosić , że na pływadła "pinindzy ni ma i nie bedzie". Po prostu.

Rozjemca
niedziela, 26 kwietnia 2020, 10:40

Swoją drogą taki Ratownik MW nie uratuje. Nawet jednak ten projekt skasowali, co źle wróży innym programom, bo widać, że jest prikaz aby oszczędzać teraz kasę gdzie się da

dim
niedziela, 26 kwietnia 2020, 14:43

MW nie uratuje, choćby ponieważ nie ma już żadnej MW. Ratować mógł mienie i ludzi na morzu. Zwłaszcza, że wyposażony w lądowisko i współpracując z wieloma naraz śmigłowcami, tuż przy miejscu np. płonącego czy tonącego promu. Mam nadzieję, że luksusowe "odrzutowce pogotowia ratunkowego" też diabli wezmą. Przecież ich użyteczność byłaby przynajmniej stukrotnie niższa, niż "Ratownika".

zaq
niedziela, 26 kwietnia 2020, 07:21

Gdyby ten okręt był budowany w USA na pewno nie doszłoby do anulowania umowy. A swoją droga i tak nie mamy praktycznie żadnej marynarki wojennej to kogo by ratował ten okręt.

Antex
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 04:37

Spróbuj sobie wyobrazić że cywilów też mógłby ratować ...

Roman
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 11:35

Mógłby i gdyby to najczęściej używane słowa w naszym żargonie. Staszewski już o tym śpiewał. A od czego jest twoim zdaniem SAR? Piszesz o sytuacji o której nie masz chyba pojęcia, myślisz że wojskowy okręt ot tak sobie wypłynie bo ktoś zrobił kabinę? Nie na to są potrzebne porozumienia międzyresortowe których nie ma. Więc po co takie oksymorony wypisywać???

Gvalch'ca
niedziela, 26 kwietnia 2020, 14:50

Holować też praktycznie nie ma czego, ale holowniki dzielnie budujemy

Taki pomysł
niedziela, 26 kwietnia 2020, 18:04

Trump chciał ostatnio odkupić od Danii Grenlandię. To my moglibyśmy wyrzucić na Bornholmie desant z holowanych lublinów. Bo lubliny chyba jeszcze mamy, nie?

Antex
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 04:38

Lubliny mamy jeszcze w na tyle dobrym stanie że nie muszą być holowane.

dim
niedziela, 26 kwietnia 2020, 14:45

Ludzi na morzu.

Andrettoni
sobota, 25 kwietnia 2020, 23:44

Nie popieram rozbudowy naszej floty metodą zagranicznych zakupów. Uważam, że produkty narodowe oraz zagraniczne powinny być wyliczane z uwzględnieniem roli wpływów z podatków - firma, która płaci podatki w Polsce (również kontrahenci i pracownicy) jest lepsza niż ten sam zakup za granicą. Pytanie czy powinniśmy wydawać pieniądze na nowe skomplikowane projekty, które są trudne do realizacji, czy zamówić kilka stosunkowo prostych patrolowców. Moim zdaniem powinniśmy się kierować zasadą stopniowego doskonalenia jak najtańszymi w produkcji i eksploatacji programami zamiast wielkimi skokami technologicznymi, które są trudne lub wręcz niemożliwe. Na dzień dzisiejszy naszym wzorem jest USA i nasze założenia są takie jakbyśmy mogli z nimi konkurować lub im zaimponować. Otóż nie możemy. Nie zrobimy lepszych okrętów, czołgów ani samolotów. Róbmy najlepsze jakie umiemy. Najlepsze jakie umiemy, a nie jakie chcielibyśmy umieć. Lepiej zrobić 2 motorówki co roku niż projektować 10 lat okręt ze "Star Treka".

Orthodox
niedziela, 26 kwietnia 2020, 13:36

Okręt ratowniczy to nie jakaś kosmiczna technologia. Prywatne podmioty robią różne specjalistyczne jednostki na eksport.

drugi oficer
sobota, 25 kwietnia 2020, 23:34

ale istnieje jakiś w ogóle plan , wizja długoterminowa nt. polskiej MW? czy raczej gra toczy się na poziomie: z jednej strony doraźne akcyjki, chwyty wizerunkowe a z drugiej dbałość o własne oficerskie etaciki - byle na jakimś dotrwać do fajnej emeryturki ?

rjc5776
sobota, 25 kwietnia 2020, 15:59

NIECH MON zacznie myśleć o Marynarce Wojennej a nie o statkach byle co aby było . Zaczęli od badziewia jak Kormoran 2 następne to Ślązak czy holownik Bolko i teraz Ratownik takie statki dla Marynarki Wojennej nie są potrzebne . Co jest najważniejsze pierwszej potrzeby dla Marynarki Wojennej Fregaty rakietowe lub innego rodzaju nawet łodzie podwodne z rakietami manewrującymi . Budować zwykłe statki jak holowniki teraz nie są potrzebne , bo Marynarka Wojenna potrzebuje statków nowych i wojennych a nie byle co .

Geo
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 14:41

Kormoran, nie jest zły, bo może być wyjściowym kadłubem do modyfikacji na niewielką fregatę rakietową. dwa moduły po 16 lub 20 pocisków przed i za nadbudówką. Dołożyć radary, 2xPoprady w wer. morskiej i coś na wzór Phalanxa. Program na 6 sztuk przez 5-6 lat i do 2027 roku mamy mini kły do obrony wybrzeża i pokąsać można OK.

Ktoś
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 18:10

Niewielka fregata ma 3000t. Kormoran 800t. 32 "duże" wyrzutnie VLS (bo zakładam że o takie Ci chodzi) to ma np. FREMM. Coś około 6000t. To byłaby niewielka korweta. Jeśli już. Ale jeśli chcemy korwetę to mamy projekt Kaszuba, zdaje się z licencją na jeszcze jeden. I jeśli by go budować sensownie, to w tej cenie byłaby zapewne sensowna korweta. Albo dogadać się z Finlandią na wspólną produkcję korwet.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
niedziela, 26 kwietnia 2020, 03:13

Wiesz kiedy MON zacznie myśleć ? wtedy jak braknie miejsca w ostatnim rządowym samolocie za ocean !!!!

Pytajnik
sobota, 25 kwietnia 2020, 14:46

Nie wiem jak to jest z Nautą: padła w końcu, czy jeszcze nie.

Patriota
sobota, 25 kwietnia 2020, 14:34

Orka anulowana,Miecznik anulowany i Ratownik anulowany niech ten nieudolny MON przestanie się ośmieszać i anuluje całą Marynarkę Wojenną bo to wstyd żeby Polscy marynarze pływali takimi zabytkowymi wrakami jakie mają na stanie.

Max
niedziela, 26 kwietnia 2020, 15:46

Polscy marynarze i wojsko od wielu lat widzą co się działo w wojsku na ich oczach. Nie słyszałem jakiegokolwiek buntu z ich strony, ważne były wcześniejsze emerytury. 60 MLD rocznie wydaje Polska na przywileje służb, rolników, prokuratorów, górników. Ile za to można kupić okrętów podwodnych ?

Patriota
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 05:56

O przepraszam,był jeden admirał który powiedział publicznie prawdę że po raz kolejny marynarze się rozczarowali.To było przy okazji wycofania jednego Kobena a wybór Orki przesunięto i ten admirał za prawdę musiał pójść na emeryturę.I temu nikt więcej publicznie MONu nie będzie krytykował bo będzie musiał się rozstać ze służbą.U nas to już jak u ruskich,za krytykę władzy represje

Jano
niedziela, 26 kwietnia 2020, 10:14

W punkt. Niech anulują całą marynarkę

Ralf_S
sobota, 25 kwietnia 2020, 13:47

Czyli rządowa spółka mówi rządowi (przez MON), że chcą więcej kasy. Zamawiający z radością i ulgą uwala kontrakt i cieszy się z zaoszczędzonej kasy. Czytając między wierszami, poza brakiem kasy, który dla zorientowanych i neutralnych do aktualnego rządu jest tajemnicą Poliszynela, świadczy o kompletnym braku pomysłu MONu na PMW. Już nawet szkoda o tym pisać. Żal tylko marynarzy i naszych tradycji morskich. Józef Haller i Władysław Zakrzewski zaślubili Polskę z Morzem. Nasz rząd najchętniej wziąłby rozwód. I to z winy drugiej strony...

AMch
sobota, 25 kwietnia 2020, 17:22

Brak pomysłu to można było trepom z poprzedniej epoki zarzucać, tutaj jest armia NATO i to co się dzieje to prosty przykład sabotażu państwa. Brak odpowiednich służb osłonowych wychodzi.

Antyspisek
sobota, 25 kwietnia 2020, 23:13

A nie po prostu zwykła polska głupota?

konrad
sobota, 25 kwietnia 2020, 12:56

zamówcie w stoczni niemieckiej i nie kompromitujcie się, że to wzrost kosztów, planów itp. Po prostu nie ma forsy, wydało się na głupoty i niepotrzebne F 35, mając Eurofightera pod nosem i ze wszystkim włącznie z offsetem..

biko, biko
niedziela, 26 kwietnia 2020, 18:01

Dlaczego w niemieckiej stoczni ? Niech zamówią w polskiej, ale prywatnej. Wtedy okręt na pewno powstanie.

Rozczarowany
sobota, 25 kwietnia 2020, 12:24

Dużo frazesów o modernizacji a w rzeczywistości jak jest projekt i wszystko dograne to anulują projekty

Orthodox
sobota, 25 kwietnia 2020, 11:40

To jak to było? Dostali robotę, bo zaoferowali zaniżoną cenę i myśleli że jako państwowej spółce państwo dorzuci? A tu zonk!

Jabadabadu
sobota, 25 kwietnia 2020, 10:22

No to tooooopimy to co jeszcze zostało. Wyrazy współczucia dla marynarzy z resztek Marynarki Wojennej RP.

Je_op z Mazowsza
sobota, 25 kwietnia 2020, 09:04

Bo ten okręt musi wybudować fundacja i podarować MW. Nie ma innej drogi. Po za tym jest przecie złoto srebro z FON. 340kg złota i 2400 kg srebra. Poza tym taki LOTOS,PGNiG czy KGHM mogły y taką jednostkę ufundować - zwłaszcza,że poprawia ona bezpieczeństwo żeglugi.. Dlaczego nie?

sobota, 25 kwietnia 2020, 17:27

Bobik
sobota, 25 kwietnia 2020, 17:27

LOTOS, PGNIGE czy KGHM muszą finansować PFN i na nic innego obecnie kasy nie mają.

Rdo46
sobota, 25 kwietnia 2020, 07:49

Bardzo dobrze że takiego stateczka nie będzie . Bo to nie jest nam w Polsce potrzebne , dla Marynarki Wojennej potrzebne są nowe fregata rakietowa np FREEM lub coś podobnego. Potrzebne jest okręty podwodne nowe z rakietami manerwującymi . A nie wydać pięniądze na byle co na jakiś ratownik, bo to byle co nie ma uzbrojenia. W Mon są to ludzie bez wykształcenia chyba i nie myślą.Najlepszą decyzja była by wszystkim idjotów w MON wywalić na bruk . Ci którzy myślą aby budować dla Marynarki Wojennej byle co . Na pierwszej potrzeby są potrzebne OKRĘTY WOJENNE a nie stateczki cywilne które nic nie dają dla Polski.

Ktoś
sobota, 25 kwietnia 2020, 20:39

Generalnie i jednostki wsparcia i bojowe powinny iść niejako w pakiecie. Poza tym, czy się to podoba czy nie, to w Polsce Marynarka Wojenna jest odpowiedzialna za całe ratownictwo morskie. Więc potrzebuje jednostek ratowniczych. Ale problemem, jest brak jakiejkolwiek wizji i planu. Czy kupimy nowe okręty podwodne, czy nie. Jeśli tak, to ratownik jest potrzebny. Jak nie, to nie ma sensu przepłacać za zdolności ratowania okrętu podwodnego. Podobnie, nie ma pomysłu czy korwety, fregaty, czy tylko patrolowce. Już mniejsza co zostanie wybrane. Ale niech zostanie i będzie konsekwentnie realizowane. Niech ktoś ma odwagę podjąć jakieś decyzje, nawet trudne.

-CB-
niedziela, 26 kwietnia 2020, 14:21

Tu się mylisz. Za ratownictwo morskie jest odpowiedzialna MSPiR, a dodatkowo jest jeszcze np. PRO oraz holowniki portowe, które są również w ograniczonym zakresie przystosowane do takich zadań. MW wspiera te działania tylko w zakresie lotnictwa. Okręty ratownicze jakie posiada MW (w tym momencie OORP Piast, Lech, Zbyszko oraz Maćko) wykonują przede wszystkim różne prace podwodne na jej rzecz oraz zabezpieczają okręty podwodne.

MateuszS
sobota, 25 kwietnia 2020, 17:41

Czyli, chcesz mieć okręty podwodne, które w razie awarii będą trumną dla marynarzy. Chcąc mieć OP, fregaty trzeba mieć okręty ratownicze i holowiki. Fakt, że MON zamawia tylko okręty pomocnicze to inny temat.

Bobik
sobota, 25 kwietnia 2020, 17:29

Jak masz OP to musisz mieć ratownika w razie czego stanowi zabezpieczenie.

Orthodox
sobota, 25 kwietnia 2020, 14:45

Budujemy marynarkę od fundamentów. Lotniskowce będą na końcu.

Vigo
sobota, 25 kwietnia 2020, 14:45

to na wybory chodzić i mądrzej głosować - jedyna droga.

Gojan
sobota, 25 kwietnia 2020, 00:42

Ładny ten "Ratownik" w wizualizacji MMC :(

mstasiak
piątek, 1 maja 2020, 17:49

to nie tylko wizualizacja. to w pełni zatwierdzony przez PRS projekt techniczny.

Orthodox
sobota, 25 kwietnia 2020, 00:03

Jakby to dać ,,Remontowej" a nie PGZ, to już by pewnie pływał.

Nauta
sobota, 25 kwietnia 2020, 21:40

chyba kadłubem po dnie.

SZACH-MAT
piątek, 24 kwietnia 2020, 23:33

Widać Polska udławiła się kilkusekilometrowym dostępem do morza .,,, Półwysep Helski w pełni by wystarczył by aspiracje dzisiejszej Polski i jej decydentów zaspokajał dostęp do morza ale i tu nasuwają się refleksje czy Polska potrafiłaby zabezpieczyć dzisiejszą iluzją jaką jest MW i ten skrawek wybrzeża

MarekNast
piątek, 24 kwietnia 2020, 22:05

Po prostu zaczynaja sie problemy z kasa a na F35 i inne zakupy w USA kasa musi sie znalezc.

1kosmos2
piątek, 24 kwietnia 2020, 20:38

Pewnie budowa miała trwać 20 lat ,tak jak ORP Ślązaka .

chateaux
sobota, 25 kwietnia 2020, 01:39

Nie budowa 20 lat, lecz finansowanie. Budowa Ślązaka trwała 4,5 roku.

Gnom
piątek, 24 kwietnia 2020, 22:30

Pewnie z tego samego powodu. Ciągłych zmian decyzji MON co do wymagań i ciągłego przerywania finansowania.

slabug
piątek, 24 kwietnia 2020, 20:35

Zaczyna się tłąmszenie tych wykonawców, którzy są w stanie zrealziować dla MON podpisane umowy a ciągnie się za uszy tych, co mają silne związki. Na modernizację Leo 4PL dosypali ponad 1 mld zł, a tutaj szczypią się na może 100 mln (koszt okrętu z kontraktu 755 mln). Polskie procedury przetargowe, wielokrotne zmiany decyzji politycznych jak i nierzadko zmiany WWTT przez wojsko, powodują, że w tak mętnej wodzie radzą sobie najlepiej ci, którzy produkują wolno, drogo ale znają kogo trzeba.... Taki okręt dla MW jest niezbędny, ale lepiej nabijać kasę jankesom za Javeliny (chociaż produkujemy lepsze Spike). To jest sygnał, że niedługo żołnierze będą używali stare hełmy, menażki, maniorki i co tam jeszcze AMW z magazynów przywiezie....

Gnom
piątek, 24 kwietnia 2020, 22:33

A czy tu jak w LEO jest jakiś europejski koncern - nie! Zatem żaden zagraniczny rząd się nie upomni, a podobno polski rząd Morawieckiego jeszcze pochwali za oszczędności. W MON pracują ludzie inteligentni i nie szukają kłopotów z obcymi rządami za to potrafią unikać zarówno pracy jak i odpowiedzialności.

Jerzy
piątek, 24 kwietnia 2020, 20:30

Sens Ratownika polegać miał jak widać na wyciąganiu na powierzchnię naszych okrętów podwodnych, które nie chciałyby się wynurzyć. Ale ponieważ nie mamy już okrętów podwodnych, więc po co nam taki Ratownik? Logika!Projektowany ten Ratownik dość wielki, 6000 ton wyporności, to jak taki mały lotniskowiec. Fajnie się bawią w tym mon-ie: najpierw faza analityczno-koncepcyjna, "flotę naszą widzę potężną". A potem ciach - i nie ma. Więc znowu jest czas, aby zająć się jakąś inną fazą.

Z prawej flanki
niedziela, 26 kwietnia 2020, 12:09

Nie tylko. Posiadając taki okręt mieli byśmy dość unikatowe zdolności wśród państw NATO. Pozwalało by nam się to minimalnym kosztem podpinać pod każdą międzynarodową inicjatywę. Nawet bez kupowania używanych OP ze Szwecji, ten okręt zdecydowanie miał by co robić.

Krystian
poniedziałek, 27 kwietnia 2020, 17:39

Jakie unikatowe zdolności, chyba w porównaniu z marynarką wojenną republiki czeskiej. Takie okręty posiada każde natowskie państwo z dostępem do morza.

rozpłaszczony
sobota, 25 kwietnia 2020, 10:13

No ale przecież nabywamy starocie z Szwecji to co je będzie wyciągać w razie czego ? Brak myślenia i konsekwencji w MON / standard / chyba że także ten zakup / OP/ jest już nieaktualny .

razdwatri
piątek, 24 kwietnia 2020, 20:05

To w ramach wspierania polskiego przemysłu stoczniowego . Czekam na kolejne takie decyzje odnośnie innych programów realizowanych w kraju .

Dhl
sobota, 25 kwietnia 2020, 11:45

Cały pis

Sobiepan
piątek, 24 kwietnia 2020, 20:05

Wielka szkoda, takie są efekty przejadania pieniędzy w czasie hossy. Ciekawie czy projekt by się tak ślimaczył jak by go wygrała np. Remontowa?

chateaux
sobota, 25 kwietnia 2020, 01:40

Gdybyś czytał a nie zauważył, Remontowa była w składzie mającego go zbudować konsorcjum

MK
niedziela, 26 kwietnia 2020, 21:18

Remontowa nie była w składzie konsorcjum. "Zadanie miało realizować konsorcjum w składzie PGZ S.A. (jako lider), PGZ Stocznia Wojenna, Stocznia Remontowa Nauta oraz Ośrodek Badawczo Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej"

Box123
piątek, 24 kwietnia 2020, 23:29

A cos konkretniej? Jakiego przejadania pieniędzy? Poprzedni patologiczny rząd kosztował nas do dzisiaj ok 600mld zł i z każdym kolejnym rokiem jest to kolejne 40mld na odsetki od kredytów na te pierwsze, bo trzeba było je najpierw pożyczyć żeby potem moc je rozkradac i gdyby nie zmiana władzy to dziś bylibyśmy bankrutami ze 100mld deficytem i zerowymi perspektywami na cokolwiek, a modernizacji armii mógłbyś zapomnieć. Już nie mówiąc o tym co działo by się teraz... Bo nawet strach to sobie wyobrażać. Obecny rząd uratował, a defacto dał Polsce już ponad 150mld, a do wojska skierował przynajmniej ok 30mld więcej niż by do niego trafiły gdyby nie podejmowane w ostatnich latach działania. A jedynym z tych działań poza ograniczeniem różnorakich patologii było między innymi za stymulowanie wzrostu gospodarczego przez transfery społeczne, które nakrecily nam gospodarka i przyniosły miliardowe korzyści. Nie mówiąc już o tym, że gdyby nie wywindowanie konsumpcji, głównie dzięki wysmiewanemu 500+ prawdopodobnie ostatnie lata mielibysmy w Polsce kryzys gospodarczy, bo przypominam, że nasza patologiczna opozycja, jak tylko została oderwana od stołków zaczęła próbować wywołać załamanie gospodarcze, żeby móc wyprowadzić ludzi na ulicę i przejąć władze (rok 2016). W wyniku ich działań doszło do odcięcia dwóch z trzech filarów wzrostu gospodarczego czyli inwestycji zagranicznych (pod wpływem rozpetanej histerii oraz dzięki powiązaniom w lewicowych środowiskach finansowych, doszło do sztucznego zanizenia ratingów Polsce - co jak się okazało było bez zasadne ale na to potrzeba było czasu, żeby zagraniczni inwestorzy przekonali się, że cała narracja opozycji o dyktaturze i zagrozeniu demokracji była bujdą) oraz odcięcie inwestycji wewnętrznych, dzięki posiadaniu większości w samorządach. W efekcie z pozostała tylko wątła konsumpcja. Gdyby nie uruchomienie w tamtym czasie transferów społecznych, które pozwoliły nam przetrwać do obnazenia kłamstw opozycji z jednej strony, a z drugiej do wyborów samorządowych, które wymusiły obdlokowanie inwestycji (bo przecież trzeba poprzecinać wstęgi w świetle kamer) nie było by dziś niczego. Więc twój komentarz o przejadaniu czy marnotrawieniu środków przez obecny rząd jest lekko mówiąc nie na miejscu.

M
sobota, 25 kwietnia 2020, 15:30

Ty tak poważnie? Lewica rządzi światowymi rynkami finansowymi a inwestycje robią głównie samorządy?..

Dlugi
sobota, 25 kwietnia 2020, 15:17

Idiota

wiarus
piątek, 24 kwietnia 2020, 19:51

Dziwne. Nie jestem tu specjalistą, ale jest to chyba jedyny okręt, który można zastosować nie tylko w przypadku akcji ratowniczej, ale także monitorowania dna, np.: rurociągu.

-CB-
niedziela, 26 kwietnia 2020, 14:49

No nie przesadzaj... Mamy w tym momencie 2 okręty hydrograficzne, a niszczyciele min również mają sprzęt do monitorowania dna. Do zadań ratowniczych mamy 2 duże i 2 małe okręty ratownicze, a dodatkowo w strefach przybrzeżnych i portowych są do tego przystosowane holowniki. Choć rzeczywiście, większość nie jest już pierwszej młodości. Natomiast do pilnowania rurociągów itp. najbardziej by się przydały okręty oraz śmigłowce ZOP z prawdziwego zdarzenia oraz samoloty patrolowe (też lepiej wyposażone niż to co mamy obecnie).

Tedi
piątek, 24 kwietnia 2020, 18:36

No i się zaczyna ciecie projektów zakupu wyposażenie dla wojska. Za pewne podwyżki dla żołnierzy także zostaną wstrzymane.

Orthodox
sobota, 25 kwietnia 2020, 00:05

To nie cięcia, tylko zwykła niegospodarność!

Bob
piątek, 24 kwietnia 2020, 18:22

A ile miał kosztować? Z bramownicą?

devlin0
piątek, 24 kwietnia 2020, 17:58

jak zwykle...a stocznie padna

sobota, 25 kwietnia 2020, 10:36

Ale za to ratujemy Szweckie stocznie ....

pytajnik
piątek, 24 kwietnia 2020, 17:20

Dlaczego mnie to nie dziwi?

Tweets Defence24