Indonezja przyspiesza budowę pływającego "czołgu"

1 kwietnia 2020, 12:19
tank_boat_172501_big
Obecna wizualizacja X18, fot. PT Lundin Industry Invest (North Sea Boats)

Swoisty pływający "czołg" dla sił zbrojnych ma powstać w Indonezji. W tym celu ministerstwo obrony w Dżakarcie podpisało 11 marca umowę z firmami, które będą odpowiadały za rozwój całej konstrukcji i przygotowanie jej do produkcji. Ma ona umożliwić szybkie działania w trudnych warunkach przybrzeżnych oraz śródlądowych, oferując zdolności desantowe i wsparcie ogniowe dla walczących na lądzie.

Na wstępie należy zaznaczyć, że terytorium Indonezji jest rozrzucone na grupie ponad 18 tys. wysp, stąd też wręcz niezbędne jest dysponowanie znacznymi zdolnościami patrolowymi, pozwalającymi na operowanie na rozległych akwenach przybrzeżnych i śródlądowych. Wobec tego, władze w Dżakarcie oraz tamtejsze firmy od lat rozwijają szereg jednostek patrolowych, pozwalających na zwalczanie piractwa, nielegalnych połowów ryb czy też walkę z organizacjami terrorystycznymi (np. Dżama’a Islamijja, Jamaah Ansharut Daulah, tzw. Państwo Islamskie).

Obecnie miał przyspieszyć program rozwoju silnie uzbrojonej jednostki wsparcia ogniowego, osadzonej na katamaranie i wyposażonej w wieżę z armatą szybkostrzelną lub 105 mm, a więc o uzbrojeniu zbliżonym do bojowego wozu piechoty lub czołgu. Taka jednostka byłaby przeznaczona oczywiście, w pierwszej kolejności, dla odbiorców z Indonezji, ale docelowo również spoza tego państwa. Szczególnie, że już powstałe konstrukcje indonezyjskie są dobrze odbierane np. w Rosji. Co więcej, już styczniu tego roku prasa indonezyjska informowała, że Rosja pozyskała jedną jednostkę od PT Lundin Industry Invest o podobnych walorach. Dla odbiorcy rosyjskiego kluczowe mają być zdolności do prowadzenia działań na bardzo płytkich wodach czy wręcz zabagnionych akwenach.

Jak poinformowano, ministerstwo obrony Indonezji podpisało 11 marca stosowną umowę na rozwój konstrukcji, która wcześniej była opracowywana przede wszystkim siłami tamtejszego prywatnego przemysłu. Teraz mają przyspieszyć ostatnie prace badawczo-rozwojowe, tak aby przejść do produkcji i sprzedaży poprzez większe zaangażowanie ze strony ministerstwa obrony Indonezji.

Umowa zakłada przede wszystkim, że tamtejsza firma PT Pindad ma stać się wiodącym integratorem wśród innych zaangażowanych podmiotów. Będzie również decydować o finalnym uzbrojeniu nowego silnie opancerzonego, szybkiego katamaranu dla tamtejszych sił zbrojnych. Cały projekt jest rozwijany w oparciu o prywatno-publiczne konsorcjum.

Trzeba zauważyć, że kadłub oraz strukturę jednostki pod względem instalacji napędu, elektryki, wykorzystując przy tym istniejącą platformę X18 Tank Boat, ma dostarczyć wspomniana już wcześniej indonezyjska PT Lundin Industry Invest (North Sea Boats). To ona oprócz rozwojowej konstrukcji X18 Tank Boat „ANTASENA”, ofercie ma także inne katamarany patrolowe X38 i X22. Niezbędną łączność i komunikację dla nowej jednostki ma przedstawić PT Len Industri. Zaś, PT Hariff Daya Tunggal ma odpowiadać za system zarządzania walką (BMS).

Całość projektu jest określana jako tzw. Tank Boat (łódź-czołg), „ANTASENA”. Pomysł nowej jednostki wsparcia pojawił się jeszcze w latach 2011-2014, a w 2014 r. na targach obronnych w Dżakarcie pokazany został już pomysł FSV (Fire Support Vessel), który de facto wyznaczył kierunek. Indonezyjskie ministerstwo obrony jeszcze na początku zeszłego roku zamówiło, w celu przeprowadzenia testów, jeden prototyp Tank Boat. Jak widać po marcowej umowie, władze w Dżakarcie widzą w nim znaczące wzmocnienie swoich zdolności militarnych.

Jeśli całość finalnie oprze się na konstrukcji PT Lundin Industry Invest, to będziemy mieli do czynienia z budową 18 metrowej jednostki, o 6,6 metrowym kadłubie, zdolnej do operowania na płytkich wodach, przy możliwości zanurzenia zaledwie do jednego metra. Miała ona powstać w oparciu o kompozytowe tworzywa sztuczne wzmocnione włóknem węglowym.

Jednostki tego typu mają być napędzane parą silników MAN V8 o mocy 1,200hp, a manewrowość mają umożliwić pędniki MJP450. Planuje się, że jednostka ma osiągać do 40 węzłów prędkości i dysponować 6000 litrowym zbiornikiem paliwa, pozwalającym na prowadzenie długich patroli i operacji. Katamaran ma dysponować możliwością transportowania i osadzania na wodzie łodzi półsztywnej (RIB).

Silnie opancerzone katamarany mają być odpowiedzią na wymagania indonezyjskich sił zbrojnych w zakresie działań rzecznych (brown-water navy) oraz przybrzeżnych. Jednostki mają umożliwiać transport żołnierzy oraz zapewniać im wsparcie bliskie i dalekie wsparcie ogniowe. W sumie, nowe bojowe katamarany mają być obsługiwane przez czteroosobową-sześcioosobową załogę, a także zabierać do 20-40 wyekwipowanych żołnierzy desantu.

Na etapie jeszcze konstrukcji w obrębie PT Lundin Industry Invest, jako uzbrojenie rozważana była przede wszystkim armata 105 mm, będąca pochodną współpracy z belgijskim CMI Defence/John Cockerill. Co więcej, zakładano, że zastosowana armata ma potencjalnie dysponować możliwością odpalania pocisków przeciwpancernych Cockerill Falarick 105 GLATGM. Rozważane było również osadzenie 30 mm armaty szybkostrzelnej, na wieży Cockerill Protected Weapon Station Gen 2. Jednostka ma również dysponować miejscem na system Bofors LEMUR Remote Weapons System (karabin 7,62 mm i 30 mm działko). Przy czym decydujący głos w integracji finalnego uzbrojenia ma należeć w konsorcjum, jak zastrzeżono do firmy PT Pindad. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 16
Reklama
ito
piątek, 3 kwietnia 2020, 10:42

Panom kangoorkowi i leonowi zawodowcowi bardzo polecam kursy czytania ze zrozumieniem- w artykule bardzo wyraźnie jest napisane, do czego zamierzają tych okrętów używać. Ciekawy jest wątek rosyjski- za czasów ZSRR podobne mikromonitory/kutry artyleryjskie wyposażone z armaty rodem z czołgów sami produkowali na potrzeby flotyllo rzecznych- czyżby kolejne poletko utracone po rozpadzie? Natomiast z punktu widzenia technicznego interesuje mnie jak zamierzają sobie poradzić na 18-tonowej łodzi z odrzutem 105-tki (Skandynawowie na sporo większych jednostkach zaprojektowali AMOSy, czyli 120 mm-trowe co prawda, ale moździerze) do tego tak wysoko umieszczonej, i czy ktoś sprawdził oddziaływanie tego pięknego hamulca wylotowego na własny okręt (oczywiście da się uformować strumień gazów odbitych tak, żeby w każdym położeniu armaty omijał własną jednostkę, tylko co wtedy pozostanie z jego skuteczności?)? Wiem, czepiam się, ale ograniczenie kąta użycia działa do powiedzmy 20 stopni od osi okrętu w każdą stronę ze względu na stateczność i oddziaływanie hamulca wylotowego cokolwiek kasowałoby sens całego projektu.

ito
piątek, 3 kwietnia 2020, 12:43

Poprawka, katamaran 18 m długi, 6,6 m szeroki, o tonażu jakoś na szybko nic nie znalazłem, ale skoro przy czteroosobowej załodze ma przewozić 20- osobowy pluton to pewnie ma ze 40-50 ton. To już bardziej gra ze 105 mm haubicą, choć ciągle do stabilnego strzelania maławo.

Davien
wtorek, 7 kwietnia 2020, 03:29

Tez ciekawe, bo rosyjskie monitory jak np Slepak były sporo większe. Choc są dzisiaj działa 105-125mm z obnizonym odrzutem których mozna uzywać nawet na KTO rozmiarów Rosomaka czy np 125-ka ze Sprut-SD A na X 18 ma byc 105-ka Cockerilla czyli pewnie ze zredukowanym odrzutem, ale wyporności nie podaja Na lądzie moze byc uzywane na pojazdach od 17500kg, ale na wodzie.... Masa wiezy to ok 4 ton, działa to 1750kg( dane dla Cockerill CT 3105) czyli dizała na tym czyms.

michalspajder
środa, 1 kwietnia 2020, 22:57

@Davien,oddaje hold:-))) I nie jest to zaden primaaprilisowy zart;-))) Z 5 komentarzy, ktore tutaj do tej pory sa zamieszczone jako jedyny sprawdziles. Tez na poczatku myslalem, ze to jakies jaja, ale odwiedzilem strone PT Pindad tak samo jak zaraz potem PT Lundin. Przyjemne zaskoczenie, bo to dobrze, ze taki kraj rozwija wlasny przemysl zbrojeniowy. Wiem, juz wczesniej byla wspolpraca z CASA chociazby przy CN235, ale widze, ze buduja takze okrety, a te male to nawet samodzielnie. Ich panstwowy przemysl zbrojeniowy w przeciwienstwie do polskiego radzi sobie dobrze, a nawet bardzo dobrze. Heh, warto bylo sprawdzic:-)

bms
środa, 1 kwietnia 2020, 20:12

Może ktoś bardziej bystry ode mnie wyjaśni mi, co oznacza użyte w artykule sformułowanie: "18 metrowej jednostki, o 6,6 metrowym kadłubie"?

ito
piątek, 3 kwietnia 2020, 12:38

A dokładnie X18- 18 m długa, 6,6 m szeroka, 1 m zanurzenia.

ito
piątek, 3 kwietnia 2020, 10:44

Bo chyba nie 18- to metrowej na 6,6 tonowym kadłubie

Leon zawodowiec
środa, 1 kwietnia 2020, 19:50

Australia im trochę odskoczyla w uzbrojeniu, a teraz kryzys w Indonezji i nie czym nadrobić

Kangorek
środa, 1 kwietnia 2020, 19:48

Australii tym chyba nie za atakują,,?

Bosmanz Pucka
środa, 1 kwietnia 2020, 17:38

Plexiglass i pływa

Orthodox
środa, 1 kwietnia 2020, 16:58

Toto na zdjęciu, to nie żadna wizualizacja, tylko efekt pracy kółka modelarskiego.

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 21:53

orthodox wejdz na stronę firmy to dośc szybko go znajdziesz w projektach wojskowych:)

Orthodox
czwartek, 2 kwietnia 2020, 02:13

Co nie zmienia faktu, że to na zdjęciu, to model.

Ai
środa, 1 kwietnia 2020, 14:38

Ha..ha..ha...zapomnieliście dodać że będzie posiadać napęd niezależne od powietrza i możliwość zanużenaia się do 15 metrów na płytkich akwenach.

Skitarii
środa, 1 kwietnia 2020, 14:36

I to jest panowie materiał na Prima Aprilisowy joke! Że my takie na Zalew Wiślany kupujemy... nie że jakieś Burki.

Davien
środa, 1 kwietnia 2020, 15:25

No nie bardzo bo to istniejący projekt, wytarczy sprawdzic u żródła czyli PT Lundin:)

Tweets Defence24