Reklama
  • KOMENTARZ
  • PILNE
  • POLECANE
  • WAŻNE
  • WIADOMOŚCI

„Wolna Francja”. Nowy gigant dla francuskiej marynarki wojennej

Francja realizuje program nowego lotniskowca „France Libre”, który ma wejść do służby w 2038 roku. Jednostka będzie największym okrętem wojennym zbudowanym w Europie i jednym z najważniejszych projektów mających utrzymać zdolności militarne Paryża oraz tę słynną autonomię strategiczną.

Autor. X/Twitter

Francja rozpoczęła realizację programu nowego lotniskowca nowej generacji, który zastąpi obecny Charles de Gaulle. Nowa jednostka, France Libre, będzie miała około 310 metrów długości i wyporność sięgającą 78–80 tysięcy ton, co czyni ją największym okrętem wojennym w historii Europy. Wejście do służby planowane jest na 2038 rok, a próby morskie mają rozpocząć się około 2036 roku (wstępnie wejście do służby zapowiadano na 2035 rok).

Koszt programu szacowany jest oficjalnie na około 10–10,2 mld euro, choć w analizach pojawiają się wartości sięgające nawet 15 mld euro. Pierwotnie miał kosztować 7 mld euro. Projekt zaangażuje około 800 firm i da prawie 14 000 miejsc pracy, z czego około 80% przypada na małe i średnie przedsiębiorstwa. Jednocześnie około 90% wydatków pozostaje we francuskim przemyśle, co ponownie pokazuje, że jest to program budujący nie tylko zdolności wojskowe, ale także przemysłowe, bezpośrednio dla samej Francji.

Jednym z kluczowych elementów jest napęd. Okręt będzie wyposażony w dwa reaktory jądrowe K22, rozwijane przez TechnicAtome, o mocy większej niż obecne systemy stosowane na Charles de Gaulle. Większa dostępność energii pozwoli na obsługę bardziej zaawansowanych systemów – w tym elektromagnetycznych katapult, nowoczesnych radarów, systemów walki elektronicznej oraz przyszłych technologii, które będą pojawiały się w kolejnych dekadach; w tym oczywiście rozwijane przez Macrona AI.

Nowy lotniskowiec zostanie wyposażony w systemy EMALS i AAG, które zwiększą tempo operacji lotniczych oraz poprawią efektywność i bezpieczeństwo startów i lądowań. Pokład lotniczy o powierzchni ponad 17 tys. m² pozwoli na prowadzenie działań w warunkach wysokiej intensywności, co – według francuskich wojskowych – stanowi różnicę względem obecnego francuskiego lotniskowca.

Grupa lotnicza ma obejmować około 40 statków powietrznych, w tym 30–36 myśliwców Rafale M, samoloty wczesnego ostrzegania E-2D Advanced Hawkeye, śmigłowce oraz systemy bezzałogowe. W dalszej perspektywie zakłada się integrację przyszłego myśliwca nowej generacji w ramach programu FCAS, choć jego realizacja pozostaje niepewna ze względu na napięcia między Francją a Niemcami. W tym tygodniu kolejne spotkanie Merz – Macron w tej sprawie.

Duże znaczenie ma również zdolność prowadzenia operacji w warunkach zagrożenia ze strony nowoczesnych systemów przeciwlotniczych i przeciwrakietowych. Projekt zakłada rozwój bardziej zaawansowanej obrony, opartej na pociskach z rodziny Aster oraz zwiększenie odporności na ataki z wykorzystaniem dronów. W praktyce oznacza to dostosowanie jednostki do realiów współczesnego pola walki (Iran i Ukraina), w którym dominują zagrożenia powietrzne i rakietowe.

Program „France Libre” ma również wymiar strategiczny/międzynarodowy. Francja pozostaje jedynym państwem Unii Europejskiej posiadającym broń jądrową oraz jednym z nielicznych krajów zdolnych do demonstracji siły na dużą skalę. Nowy lotniskowiec ma utrzymać te zdolności w perspektywie kolejnych dekad, szczególnie w kontekście rosnącej rywalizacji oraz ograniczeń większości europejskich marynarek wojennych.

Oczywiście, po raz kolejny, ten projekt wpisuje się w szerszą debatę o autonomii strategicznej Europy, z dominującą rolą Francji. W sytuacji, gdy Stany Zjednoczone coraz bardziej oczekują od europejskich sojuszników większej odpowiedzialności za własne bezpieczeństwo, Paryż rozwija zdolności, które pozwalają jej działać niezależnie od wsparcia zewnętrznego.

W praktyce oznacza to, że France Libre nie jest jedynie następcą Charles de Gaulle, a elementem strategii utrzymania pozycji Francji jako jednego z nielicznych państw zdolnych do prowadzenia operacji wojskowych na globalną skalę. W połączeniu z wieloma bazami zagranicznymi oraz dość pragmatyczną polityką można się spodziewać, że Francja chce dalej rywalizować o miano mocarstwa.

Czas odliczać do wodowania!

Zobacz również

WIDEO: F-35 vs. JAK-130 | Fregata tonie | Kuwejt strąca F-15 - Defence24Week #151
Reklama