Reklama
  • WIADOMOŚCI

USA rozszerza parasol nuklearny na Japonię

Waszyngton po raz kolejny potwierdził, że obrona Japonii obejmuje pełen zakres amerykańskich zdolności, w tym broń nuklearną. W Azji Wschodniej przekaz ten skierowany jest przede wszystkim do Chin, Korei Północnej i Rosji.

Amerykański strategiczny bombowiec B-2 Spirit pobiera paliwo z samolotu tankowania powietrznego KC-10 Extender.
Autor. Senior Airman Keith James / U.S. Air Force

Spotkanie w tej sprawie odbyło się 8–9 czerwca 2026 r. i uczestniczyli w nim przedstawiciele Departamentu Stanu USA, Departamentu Obrony, Dowództwa Strategicznego USA, Dowództwa Indo-Pacyfiku, Sił USA w Japonii oraz japońskich urzędników ds. obrony i polityki zagranicznej. Format ma znaczenie, ponieważ rozszerzone odstraszanie to nie tylko polityczna obietnica. Wymaga planowania wojskowego, ćwiczeń, procedur i stałego zapewniania wiarygodności.

Reklama

Najważniejszym tematem są Chiny. USA i Japonia omawiały szybki i nieprzejrzysty rozwój arsenału nuklearnego Pekinu, który staje się jednym z centralnych problemów bezpieczeństwa w regionie Indo-Pacyfiku. Chiny rozbudowują siły nuklearne, a jednocześnie rozwijają rakiety, potencjał morski i narzędzia nacisku wokół Tajwanu i Morza Wschodniochińskiego. Japonia odczuwa to bezpośrednio.

Drugim zagadnieniem była Korea Północna. Waszyngton i Tokio odrzuciły rosyjski argument, że program nuklearny Pjongjangu należy traktować jako sprawę zamkniętą. Ponownie poparły całkowitą denuklearyzację Korei Północnej, nawet jeśli w praktyce cel ten staje się coraz trudniejszy do osiągnięcia. Japonia zachęcała także USA do prowadzenia rozmów na temat stabilności strategicznej z Chinami i Rosją. Jest to ważne, ponieważ Tokio chce silnego amerykańskiego odstraszania, ale jednocześnie większej przejrzystości, dialogu w sprawie kontroli zbrojeń i obniżenia ryzyka nuklearnego.

Japonia jednoznacznie sprzeciwia się niekontrolowanemu wyścigowi zbrojeń w swoim regionie. Część wojskowa spotkania obejmowała ćwiczenia na mapie oraz wizytę w Yokosuce, gdzie delegacje obserwowały niszczyciel JS Kirishima. Dla Japonii wniosek jest jasny i bardzo istotny – w czasie gdy jej własne wydatki na obronę przyspieszają, amerykański parasol nuklearny pozostaje kluczowy.

Dla Stanów Zjednoczonych Japonia staje się nie tylko chronionym sojusznikiem, ale także istotnym partnerem w zarządzaniu zagrożeniami nuklearnymi, rakietowymi i konwencjonalnymi w regionie Indo-Pacyfiku.

Reklama

Japonia od lat wychodzi z powojennego pacyfizmu – rekordowe wydatki na obronę (powyżej 2% PKB), zakup rakiet Tomahawk, rozwój własnych zdolności uderzeniowych i pogłębiona współpraca z USA, Australią i Wielką Brytanią (AUKUS+). Jednocześnie Tokio słusznie naciska na dialog i kontrolę zbrojeń. To rozsądne podejście: silne odstraszanie zmniejsza ryzyko wojny, ale brak kanałów komunikacji zwiększa ryzyko nieporozumień i eskalacji.

Największym zagrożeniem dla stabilności jest i będzie status wiarygodności i zdolności Stanów Zjednoczonych w regionie. Jeśli Pekin uwierzy, że USA zawahają się w obronie Japonii (np. w scenariuszu wokół Tajwanu lub Wysp Senkaku), to otwiera drzwi do niebezpiecznej kalkulacji. Dlatego takie regularne, konkretne dialogi z udziałem Dowództwa Strategicznego USA są ważne – pokazują, że „parasol” to nie puste słowa, tylko realne planowanie i integracja sił.

Reklama
WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!
YouTube cover video
Reklama