- WIADOMOŚCI
Ukraińskie wojsko w Afryce. Walczą z Rosją, w tle Al-Kaida
Autor. Magharebia / Wikimedia Commons / CC BY 2.0
W sobotę, 12 września, CNN potwierdziło obecność ukraińskich wojsk w Afryce – są między innymi w Mali, Sudanie czy w Libii. Część z nich to instruktorzy szkolący tuareskich rebeliantów z Frontu Wyzwolenia Azawadu (FLA) – inni dronami morskimi uderzają we „flotę cieni”. Celem Ukrainy są prorosyjskie reżimy i rosyjskie statki.
Ukraina w Afryce wspiera Tuaregów
W materiale opublikowanym przez CNN 12 września, potwierdzona została obecność ukraińskich wojsk w Afryce. Żołnierze Ukrainy znajdują się przede wszystkim w Mali, gdzie wspierają tuareski Front Wyzwolenia Azawadu, separatystyczną organizację zwalczającą prorosyjskie władze w kraju.
Na terenie Mali znajduje się aktualnie 15 ukraińskich operatorów i instruktorów dronów. Nie tylko szkolą oni Tuaregów (i żołnierzy z państw ościennych, jak Niger, Burkina Faso, czy położony nieco dalej Czad), ale prowadzą operacje rozpoznawcze z użyciem dronów, udzielając FLA niebagatelnego wsparcia operacyjnego i strategicznego.
Działania Ukrainy mają na celu osłabienie rosyjskich wpływów w regionie. W Mali rządzi aktualnie junta wojskowa Assimiego Goitiego, która nie tylko jawnie wspiera Rosję, ale i sama jest przez nią wspierana – w Mali (i nie tylko) aktywni są żołnierze rosyjskiego Korpusu Afrykańskiego, złożonego w dużej mierze z byłych członków Grupy Wagnera.
Ukraina i Al-Kaida? Kontrowersyjny związek
Działania Ukrainy na terenie Mali wielokrotnie budziły kontrowersje na Zachodzie, a Rosja wprost oskarżała Ukrainę o wspieranie terroryzmu. Chodzi o pośrednie współdziałanie Ukrainy z dżihadystami Al-Kaidy, również aktywnymi w regionie i walczącymi przeciwko juncie. Sprawa nie jest jednak tak banalna jak się na pierwszy rzut oka wydaje, a jej trywializowanie to jedno z narzędzi w rękach rosyjskiej propagandy.
Ukraina potwierdza wyłącznie współpracę z tuareskim Frontem Wyzwolenia Azawadu. To świeccy rebelianci, walczący przeciwko dyskryminującej ich prorosyjskiej juncie wojskowej Goitiego i to właśnie tych ludzi szkolą i wspierają ukraińscy żołnierze.
Rzecz jednak w tym, że FLA jawnie współpracuje z operującym w Mali odłamem Al-Kaidy, Grupą Wsparcia Islamu i Muzułmanów (JNIM). Wspólnie rozbili siły malijsko-rosyjskie w lipcu 2024 pod Tinzaouaten, w kwietniu 2026 zajęli Kidal, a w lipcu tego samego roku pod Anéfis po raz kolejny pokonali żołnierzy Mali i Rosji i czasowo zajęli miasto. Bez wsparcia ukraińskich dronów i danych wywiadowczych nie byłoby mowy o takich sukcesach.
Ukraińcy wypierają się jakichkolwiek kontaktów z Al-Kaidą, tłumacząc, że wspierają jedynie Tuaregów, a celem jest wyłącznie uderzenie w rosyjskie wpływy w Afryce – wszystko w myśl zasady „wróg mojego wroga jest moim przyjacielem”. Przynajmniej przez jakiś czas.
Z Libii uderzają we „flotę cieni", w Sudanie w RSF
Ukraińskie wojska są obecne również w Sudanie i w Libii. W przypadku Sudanu, już w 2023 roku ukraińskie wojska dokonywały skutecznych ataków dronowych na sudańskie RSF i rosyjskich najemników z Grupy Wagnera, która po śmierci Jewgienija Prigożyna została przemodelowana na Korpus Afrykański.
W Libii z kolei stale obecni są ukraińscy operatorzy dronów morskich. Ich celem są pływające po Morzu Śródziemnym statki rosyjskiej „floty cieni”. Specjaliści szkolą również lokalne siły.

