Reklama

Turcja pod naciskiem Rosji. Jakie konsekwencje? [OPINIA]

29 lutego 2020, 13:37
49099274202_ee6c962af8_c
Fot. Türk Silahlı Kuvvetleri/Flickr

Zabicie co najmniej 33 żołnierzy tureckich w Idlibie było upokorzeniem dla Turcji. Pokazało też jak bardzo, kraj ten potrzebuje wsparcia NATO. Nie wydaje się jednak, by doprowadziło to do zmiany tureckiej polityki zagranicznej i zerwania sojuszu z Rosją. Nie odwróci też losów ofensywy w Idlibie.

Do eskalacji doszło w czwartek 27 lutego gdy w walkach syryjskich sił rządowych (SAA) z dżihadystami w rejonie strategicznego miasta Sarakib w prowincji Idlib zginęło co najmniej 30 żołnierzy tureckich, wspierających kontrofensywę dżihadystów. Sarakib, położony na styku dwóch strategicznych autostrad M5 z Aleppo do Homs i Damaszku oraz M4 odchodzącej od M5 w tym miejscu i prowadzącej do Latakii, został raptem zdobyty przez SAA na początku lutego. W rezultacie tego sukcesu doszło do otwarcia komunikacji na autostradzie M5. Pozwoliło to też zabezpieczyć i wznowić ruch na międzynarodowym lotnisku w Aleppo. SAA rozpoczęła wówczas kolejny etap ofensywy w południowej części prowincji Idlib, którego strategicznym celem było przejęcie kontroli nad autostradą M4 poprzez opanowanie terenów położonych na południe od tego szlaku komunikacyjnego.

Nagła kontrofensywa w rejonie Sarakibu, w której uczestniczyły również oddziały Hayat Tahrir asz-Szam (HTS), czyli syryjskiej Al Kaidy, nie byłaby możliwa bez silnego wsparcia wojsk tureckich. Tuż przed rozpoczęciem tego ataku Turcja bezskutecznie próbowała wymusić na Rosji zgodę na otwarcie syryjskiej przestrzeni powietrznej dla tureckich samolotów. Brak wsparcia lotniczego jest głównym problemem dla tureckich działań w Idlibie i wykorzystanie coraz częściej zestrzeliwanych dronów tego nie rekompensuje. Odbicie Sarakibu miało być też dla Turcji sukcesem propagandowym. Pokazałoby z jednej strony, że Turcja jest zdeterminowana, by dalej wspierać dżihadystów w Idlibie, utrzymując w ten sposób ich lojalność, zachwianą bezczynnością Turcji w obliczu wcześniejszych sukcesów SAA. Z drugiej strony przysłoniłoby problem braku realnej odpowiedzi na zabicie przez SAA ponad 30 żołnierzy tureckich w wyniku wcześniejszych działań. SAA była jednak zdecydowana, by nie dopuścić do utraty Sarakibu, gdyż skomplikowało to plany dalszej ofensywy.

Istnieją sprzeczne informacje czy tureccy żołnierze pod Sarakibem zginęli w wyniku działań lotnictwa rosyjskiego, czy syryjskiego. Oficjalnie Turcja oskarżyła o to Syryjczyków, co jest dość zrozumiałe. Erdogan obawia się bowiem konfrontacji z Rosjanami, zwłaszcza że może być w niej osamotniony. Odwet w stosunku do sił syryjskich wydawał się natomiast znacznie łatwiejszy, zwłaszcza jeśli Rosjanie zapaliliby zielone światło dla ograniczonego uderzenia na pozycje SAA w celu zachowania przez Turcję twarzy. Choć oficjalne deklaracje przeczą temu, że doszło do takiego dealu między Putinem a Erdoganem, to nie można tego wykluczyć. Według nieoficjalnych informacji Rosjanie mieli zgodzić się na turecki ostrzał rakietowy syryjskiej bazy lotniczej Kuweires. Jednocześnie Rosjanie mieli zwiększyć dostawy broni i sprzętu wojskowego dla Damaszku, by zniwelować straty.

Zresztą informacje podane przez stronę turecką na temat zadanych Syryjczykom strat w odpowiedzi na incydent w Sarakibie, zwłaszcza o zabiciu ponad 300 żołnierzy syryjskich, są mało wiarygodne. Warto bowiem zwrócić uwagę na trzy fakty. Po pierwsze, Rosjanie nie dopuścili do wejścia w syryjską przestrzeń powietrzną tureckich samolotów czy śmigłowców, a według innych doniesień zestrzelili kilkanaście tureckich dronów. Wątpliwe jest zatem, by mogło dojść do precyzyjnego niszczenia obiektów militarnych SAA. Po drugie nie doszło do żadnego przesunięcia linii frontu na niekorzyść syryjskich sił rządowych, a przy takich stratach z całą pewnością zostałoby to wykorzystane do kolejnej kontrofensywy dżihadystów. Po trzecie konfrontacja na pełną skalę skłoniłaby również SAA do totalnej odpowiedzi. Tymczasem żaden z 11 całkowicie otoczonych przez SAA tureckich punktów obserwacyjnych nie stał się celem ataku sił syryjskich.

Turcja twierdzi, że atak na jej żołnierzy miał miejsce mimo przekazania Rosjanom informacji na temat ich rozmieszczenia. Moskwa jednak odparła ten zarzut, argumentując, że pozycje Turków pokrywały się z pozycjami Al Kaidy, która była uzasadnionym celem ataku SAA. Tuż po tym incydencie doszło jednak do rozmowy telefonicznej między Putinem a Erdoganem, po której ogłoszono, że 5 lub 6 marca odbędzie się spotkanie obu przywódców. Prawdopodobnie będzie ono miało miejsce w Moskwie, co jest bardzo wymowne. Jeszcze przed starciem pod Sarakibem Erdogan nalegał na spotkanie w Istambule, w którym miałyby uczestniczyć również Niemcy i Francja. Propozycja ta została jednak zdecydowanie odrzucona przez Kreml.

Erdogan znajduje się obecnie między młotem i kowadłem. Z jednej strony konfrontacja z Rosją byłaby niezwykle kosztowna dla Turcji (chyba że udałoby jej się wciągnąć w nią sojuszników z NATO), z drugiej jednak upokorzenie w Idlibie może spowodować spadek jego popularności w Turcji. I deklaracje o zadawaniu gigantycznych strat przeciwnikowi mogą nie wystarczyć jeśli nie będą ich potwierdzać fakty w postaci co najmniej zatrzymania ofensywy Assada, o ile nie przeprowadzenia skutecznej kontrofensywy. Najbliższe tygodnie pokażą, czy do tego dojdzie, choć nie wydaje się by, mogło to nastąpić wbrew stanowisku Moskwy. Pozostaje więc pytanie, czy Erdoganowi uda się przekonać Putina do ustępstw. Rosja bowiem wciąż szachuje Turcję kwestią kurdyjską. Ewentualna konfrontacja turecko-rosyjska niewątpliwie owocować będzie wsparciem przez Rosję SDF-u, co najprawdopodobniej będzie kosztować Turcję utratą kontroli nad Afrinem oraz terenami zdobytymi po 9 października 2019 r. Erdogan z całą pewnością jest świadom tego ryzyka, więc próbuje umacniać swoją pozycję negocjacyjną działaniami, których celem jest zdobycie wsparcia NATO dla tureckich działań w Idlibie.

Aby wymusić na NATO wsparcie, Turcja już w kilka godzin po ataku pod Sarakibem otworzyła granice z Grecją oraz Bułgarią, a tureckie służby specjalne MIT zaczęły zwozić autobusami migrantów. Premier Grecji w piątek oświadczył jednak, że Grecja jest przygotowana i zdeterminowana, by chronić swoją granicę przed nielegalnymi imigrantami. Według nieoficjalnych doniesień, które pojawiły się w sobotę, Grecja zamierza też zawetować jakąkolwiek rezolucję NATO wspierającą Turcję jeśli nie znajdzie się tam zobowiązanie Ankary do powstrzymania napływu nielegalnych imigrantów do Europy. Turcja zdobyła natomiast indywidualne wsparcie ze strony m.in. Niemiec czy USA niemniej, póki co jest ono ograniczone do rytualnego wręcz wsparcia politycznego. Oczywiście uruchomienie art. 5 nie wchodzi w grę, gdyż atak na siły tureckie nastąpił w rezultacie działań ofensywnych Turcji na terytorium innego kraju, a więc nie ma tu mowy o obronie członka sojuszu przed zbrojną napaścią.

Ponadto Turcja w Idlibie wspiera dżihadystów, w tym powszechnie uznawane za terrorystyczne oddziały Al Kaidy (HTS). Bez względu na stosowaną narrację trudno sobie wyobrazić by NATO mogło w takiej sytuacji udzielić jakiegokolwiek realnego wsparcia Turcji. Natomiast sugestie o wykorzystaniu przez Turcję systemów Patriot są raczej zabiegiem wzmacniającym pozycję negocjacyjną Erdogana przed spotkaniem z Putinem. Dziwić może też jakiekolwiek wsparcie działań Turcji przez NATO bez zażądania od niej wycofania się z działań wrogich wobec innych członków sojuszu, w tym przede wszystkim torpedowania projektu EastMed poprzez zawarcie nielegalnego układu z libijskim rządem Saradźa o wyłącznych strefach ekonomicznych we wschodniej części Morza Śródziemnego. Państwa europejskie powinny też uzależnić jakąkolwiek pomoc dla Turcji od zaprzestania ataków na Syrię Północno-Wschodnią i wycofania się z Afrinu oraz rejonu Sere Kanie – Tel Abyad. Niestety brak takich żądań obnaża słabość europejskiego przywództwa.

Trudno również spodziewać się by na forum ONZ doszło do jakichś realnych rozstrzygnięć, które mogłyby wpłynąć na sytuację w Idlibie. Jest to raczej starcie dwóch narracji, którego celem jest wyłącznie efekt propagandowy. Trudno też uwierzyć w to, że sekretarz generalny ONZ Antonio Gutteres poważnie traktuje swoje słowa o konieczności poszukiwania rozwiązania dyplomatycznego, podczas gdy dotychczasowe negocjacje w Genewie były totalną farsą. Z oczywistych względów nie uczestniczyła w nich bowiem rządząca w Idlibie Al Kaida. Ponadto Turcja zablokowała udział w niej Syryjskich Sił Demokratycznych. Takie negocjacje nie mają więc żadnego znaczenia. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 155
Reklama
Ekonomista
czwartek, 5 marca 2020, 09:23

Erdogan to islamista popierający Al-kaide , wdał się w wojnę z Syria a pośredni z Rosją , NATO I UE nie mają tym nic wspólnego , jeśli Syryjczycy wykopią Erdogana to ta nauczka mu się przyda, a jeśli Turcja chce być w NATO to niech sie utożsamia z interesami Państw NATO a nie kombinuje n a własną rękę. Szantażowanie Europy wpuszczeniem emigrantów to wręcz bezczelność. Trzeb wspomóc Grecję militarnie i zamknąć granice. A Turcję zostawić do dyspozycji Rosji. Polityka Erdogana jest nie do przyjęcia, nawarzył piwa niech je z godnością wypije , a może już czas na Polityka godnego 21 wieku a nie poplecznika mułłow? A Turcy niech się w końcu zdecydują po której stoją stronie

MAZU
środa, 4 marca 2020, 10:16

Turcja to państwo islamskie (98% Turków wyznaje islam). To co obserwujemy od co najmniej dekady to zaplanowana islamizacja Europy. Zaplanowana przez kogo? Kto ma w tym interes? Rosja, Izrael, USA? Nie. Sami mają ten sam problem. Zatem kto? Logika podpowiada, że radykalni mułłowie (nauczyciele i interpretatorzy praw religijnych i doktryny islamu). Są fanatyczni i mają ogromny wpływ na islamskich polityków, z których większość jest ich wychowankami. I co ciekawe, mogą LEALNIE działać w Europie, mają na to środki (skąd?) zaś wypadki deportacji szkodników są sporadyczne. Rozejrzyjmy się zatem po bliskim wschodzie. Pytanie, jaki kraj ma bardzo dużo pieniędzy (czyli wielkie wpływy), absolutną monarchię i prawo nakazujące obcinanie kończyn lub głowy za obrazę islamu? Coś wam świta? I jakie są relacje tego kraju z Turcją? Jakieś sugestie? M

Ruskij sołdat-FR
poniedziałek, 2 marca 2020, 17:08

Podobają mi się te ze zdjęcia tureckie M60. A kiedy my zmodernizujemy T-72M1 w podobny sposób (np.: PT-16) lub co najmniej do PT-91 Twardy a nie 1,95 mld na TVP i PR.

No co
wtorek, 3 marca 2020, 10:04

To są Izraelskie Merkawy geniuszu

lolek
wtorek, 3 marca 2020, 19:54

to jest M 60T ,,, SABRA II,, Izraelczycy im zmodernizowali

vvv
środa, 4 marca 2020, 01:28

nie. ta wersja to dzielo tureckiego przemyslu.

vvv
wtorek, 3 marca 2020, 19:51

tak tak...oraz markava mk M60-T ma ukrainski hard kill zwany iron vodka!

Kapitan Bomba
wtorek, 3 marca 2020, 15:22

O widzę kolega spec, pozdrawiam słowami kapitana bomby...pluff

Maćko
poniedziałek, 2 marca 2020, 10:23

Prawda jest taka, że Turcja jest w stanie swoim potencjałem zmieść armię syryjską razem z rosyjskim wojskiem tam stacjonującym oraz zablokować kolejne rosyjskie transporty. Brakuje im tylko zaawansowanej opl-otki, ale i bez tego sobie poradzą tylko z większymi stratami. Temat jest więc jeszcze nie rozstrzygnięty i nie skreślałbym tak szybko Turków. Pan Witold Repetowicz pisze ciekawe analizy, ale widać w nich ewidentnie antytureckie skrzywienie i trochę życzeniowe wnioski.

Cynik
poniedziałek, 2 marca 2020, 10:21

Wojnę w Syrii trzeba zakończyć jak najszybciej. Popieranie Turcji która wspiera organizacje terrorystyczne to hipokryzja Francji i Niemiec. Inaczej Europę zaleje kolejna fala emigrantów. Erdogan pokazał jakim jest Sułtanem bez wsparcia NATO. Bardzo obiektywny i ciekawy artykuł.

Gulden
poniedziałek, 2 marca 2020, 09:43

Tak ogólnie rzecz biorąc,obecnie,na własnych oczach,przekonujemy się jak będzie(jak wygląda)wojna przyszłości.To, co robią turcy,właśnie to pokazuje jak na dłoni.Wysyłają te drony bojowe,operatorzy siedzą w bezpiecznym miejscu(czyli strat w ludziach nie ma,opinia publiczna spokojna,bo gruz200, nie gości na wizji,w TV),i niszczą to co jeżdzi po ziemi.Czołgi,transportery,te mityczne Pancyry i siłę żywą przeciwnika.A to że zestrzelą jakiegoś drona?Cóż,szkoda.Poślemy nowego.I tak się bardziej opłaca,bo przeciwnik,poza zabitymi,ma jeszcze kłopot z rannymi,których trzeba opatrzyć,leczyć.Tylko czekać,aż masowo zacznie się produkować takie małe drony,które nadlecą chmarą,nad okopy,punkty,oporu,blokposty,czy gdzie tam siedzą żołnierze npla,i precyzyjnie będą likwidować kolesi.Strona przeciwna,która nie będzie w stanie zakłócić sterowania tymi dronami,łączności,zasilania...leży.I w sumie szans na obronę nie ma.

Maciek
niedziela, 1 marca 2020, 21:24

Najbardziej na tym bałaganie zyskują sowieci.

al2
niedziela, 1 marca 2020, 21:00

Czyj i jaki interes ma NATO i UE w kontynuowaniu wojny w Syrii?.Nawet pogodzenie się z faktem objęcia rządów nad całym terytorium państwa syryjskiego przez Asada (i de facto Rosję) by pozwoliło zakończyć niekończący się problem z tzw państwem islamskim i z migrantami.Turcja która akurat ma najgorsze z możliwych stosunki zarówno z UE jak i z NATO powinna zostać pozostawiona sama sobie ,bo popieranie agresji na inne państwo przez członka NATO to bardzo zły znak.Zaatakowali Syrię dla własnych interesów,więc niech sobie sami radzą.Jak ich Syryjczycy z pomocą Rosjan wykopią to problem Erdogana,którego rozliczą Turcy w wyborach.

Davien
niedziela, 1 marca 2020, 22:51

Właśnie turcja zaczeła oddawać Syrii i juz zestrzelili 2 Su-24 i natłukli sporo wojsk lądowych oraz ponownie zajmują tereny w Idlib, tak wiec o wykopaniu zapomnij, szybciej Turcja wykopie syrie z Idlib

komandor
niedziela, 1 marca 2020, 20:53

Erdogan wyjdzie na sojuszu z tym bandytą z kremla jak Zabłocki na mydle, już zresztą wychodzi...

Obserwator
niedziela, 1 marca 2020, 19:42

Turcy strącili dzisiaj dwa syryjskie samoloty i tylko dzisiaj SAA straciła kilkanaście czołgów i kilkanaście wiosek na południe od Idlib. Do tego wybuchła ponownie rebelia w południowej prowincji...

SamJo
niedziela, 1 marca 2020, 17:59

Na zdjęciu Merkawy , sprzedali je Turcji ? Moskwie czy Syrii ???

Davien
niedziela, 1 marca 2020, 22:52

Nie Merkavy ale M60 Sabra czyli izraelska moderka M60 dla Turcji z nową wieża.

rezerwa 79
niedziela, 1 marca 2020, 21:45

To zmodernizowane M60

Polityk
niedziela, 1 marca 2020, 17:24

Czy chociaż przez chwile zastanowiliśmy komu bijecie barwo? Te bojówki protureckie to nic innego jak przefarbowani dżihadyści z isis , którzy teraz musza z czegoś żyć to za kasę turecka walczą o życie z saa. Jeszcze kilka miesięcy temu obcinali głowy chrześcijanom a kobiety trzymali w klatkach na publicznym widoku jak zwierzęta. A teraz są super kumple Turcji i NATO bo walczą z Rosja ? Może dajmy im jeszcze broń i zaprośmy do domów do Europy? Naprawdę ogarnijcie się trochę. Dzisiaj Syria jutro będą krzewić islam w Europie tymi samymi metodami. Ja wiem ze nienawiść do Rosji to na tym forum jest religia ale litości , czasami pomyślcie chwile. W sieci jest pełno filmów jak ci sojusznicy z opaskami isis na mundurach traktują jeńców

Kabat
niedziela, 1 marca 2020, 15:34

Turcja to zakłamany kraj, jak choragiewka raz z NATO raz z Rosją. To samo co za 2wś. I przypomne że rok temu była przeciw pomocy Polsce na wschodniej flance w NATO.

Kraszan
niedziela, 1 marca 2020, 14:35

"Wątpliwe jest zatem, by mogło dojść do precyzyjnego niszczenia obiektów militarnych SAA." Turcy opublikowali materiały wideo z dronów, na których widać precyzyjne trafienia kilkudziesięciu pojazdów SAA, łącznie z Pantsyrem 1 z włączonym radarem. Dzisiaj SAA straciła jeden a być może dwa samoloty, potwierdzone jest zestrzelenie Su 24. Słabiutka ta analiza.

Eee
niedziela, 1 marca 2020, 19:05

Tak w libii zniszczyli tego pancyra. Ruskie pisały ze musieli swoje pancyry modyfikować bo nie wykrywały małych dronow. Film ten też pozostawia pod znakiem zapytania resztę tureckich filmów. Kiedy były zrobione i gdzie.

Davien
niedziela, 1 marca 2020, 22:53

Stratę Pancyra, Buk,a i całkiem sporej liczby wojsk i pojazddów potwierdziła też SAA. Podobnie jak dzisiejsze dwa zestrzelone su-24.

Marek1
niedziela, 1 marca 2020, 17:52

Materiały pokazane(większość) NIE mają cech, które w jednoznaczny sposób gwarantowałyby ich aktualność i faktycznie tureckie autorstwo. Natomiast potwierdzona została utrata(zestrzelenie) przez tureckie lotnictwo co najmniej kilkunastu BSP klasy MALE z posiadanych 25.

Mix
niedziela, 1 marca 2020, 15:13

Tylko że to nagranie pochodzi z Libii a nie Syrii.

niedziela, 1 marca 2020, 21:13

Na ten temat zdania są podzielone. Natomiast nawet jeśli pantsyr był z Libii to nie zmienia faktu że Turcja dysponuje możliwością eliminowania pantsyrów. Dzisiaj Turcy zestrzelili dwa Su 24 i rysowali serduszka na niebie F 16 w strefie zakazu lotów. Su 24 zestrzeliły F 16 z wyłączonym radarami z pomocą datalinkowanych danych z Awacsa. Straty sprzętowe SAA w lutym były najwyższe od początku konfliktu. Turcja ma przewagę eskalacyjną.

bc
niedziela, 1 marca 2020, 14:24

Zakiwał się Sułtan w tym swoim geopolitycznym balansowaniu, wysłał zielone ludziki bez osłony powietrznej(poza manpads strzelanymi pojedynczo na wiwat) za granice ale Syria to nie Ukraina a Rosja która szanuje wyłącznie siłę to nie Zachód. Syryjczycy podbili stawkę w drabinie eskalacji i zaatakowali turecką kompanie pociskiem balistycznym Toczka z 400kg głowicą w odpowiedzi Turcy za pomocą dronów i precyzyjnej amunicji zmasakrowali Syryjską dywizję włączane z jej dowództwem. Jednak NATO dla zachowania wiarygodności powinno wysłać patrioty ale tylko do obrony terytorium Turcji, UE z tego samego powodu powinna zablokować uchodźców na granicach.

x
niedziela, 1 marca 2020, 16:20

popieram w 100%

abc
niedziela, 1 marca 2020, 13:51

Rosja pozwala Turcji na "ograniczony odwet" na wojskach syryjskich, jednocześnie zapewnia tym ostatnim dostawy sprzętu pokrywające ewentualne straty. Dawno się tak nie uśmiałem (choć to nie jest temat do śmiechu). Żal mi Syryjczyków i coraz bardziej Turków. Ot co znaczy mieć Rosję za sojusznika.

realista
niedziela, 1 marca 2020, 13:02

Europa musi wzmonić siły graniczne Bułgarii i Grecji.

say69mat
niedziela, 1 marca 2020, 12:19

Taka ... ciekawostka: Chciałbym zwrócić uwagę na infantylizm fanklubu Erdogana i Assada. Uzgadniających limit i skalę działań ofensywnych w północnej Syrii ze stroną ... Rosyjską. Oraz na perfidną grę Putina, gdzie przyjął rolę arbitra i negocjatora w piaskownicy. Wyznaczającego limit ciosów zadawanych przez strony zaangażowane w konflikt militarny rozgrywający się na terytorium północnej Syrii. I ... jakimś cudem nikomu nie przeszkadza, że w efekcie tego typu polityki zarządzania konfliktem giną ludzie.

Olender
sobota, 29 lutego 2020, 21:24

Wydaje się że Erdogan jest niczym tonący który brzytwy się chwyta. Oby poszedł za daleko w swoim parciu do władzy, bo wszyscy stracą a nikt nie zyska

jupi jej
sobota, 29 lutego 2020, 19:36

Ja się już cieszyłem że pooglądam na youtube bombardowanie turków, kupiłem już kukurydze prażoną i piwo,a tu jak zwykle " koncjerta nie budzjet " Turcja jest tutaj agresorem i ta wojna i wszystkie związanenz tym konsekwencje są wyłącznie sprawą turków a nie NATO. Rosja ma wolną ręka.

Olo
niedziela, 1 marca 2020, 14:42

Niestety nie pooglądasz. Jakby do tego doszło Turcy zablokują dla Ruskich Bosfor I Rosjanie leżą logistycznie w Syrii. Dostawy powietrzne nie wyrobią, tym bardziej, że pod wpływem Amerykanów swoją przestrzeń najprawdopodobniej zamknie Irak. Rozumieją to, dlatego nie mogą iść na całego. Prawdopodobnie, żeby nie eskalować dlaej, skończy się tak, że Turcy dostaną jakąś część Syrii.

Chris
niedziela, 1 marca 2020, 11:40

A co tam robi Rosja? Syria to kraj słowiański?

k
niedziela, 1 marca 2020, 21:16

Tak jak na Krymie i w Donbasie broni swych obywateli. Wysłanych tam kilka tygodni wcześniej...

Mix
niedziela, 1 marca 2020, 15:15

Syria jest sojusznikiem Rosji więc....

kris
niedziela, 1 marca 2020, 13:28

Rosja odpowiedziała na zawołanie o pomoc od legalnego rządu syryjskiego nie zależnie za kogo uważasz Assada. Jedynym krajem przebywającym tam legalnie jest właśnie Rosja.Pytanie brzmi. Co tam robi Turcja i USA?

Davien
niedziela, 1 marca 2020, 22:56

A to nie wiesz ze Turcja i Rosja zawarły umowę o podziale Syrii??

Milutki
niedziela, 1 marca 2020, 09:59

Turcja jest takim "agresorem" że to do tego "agresora" uciekają uchodźcy z zaatakowanego kraju. Coś tu chyba nie gra z tym atakiem.

Marek1
niedziela, 1 marca 2020, 17:59

Ildibczycy uciekają od wojny, a nie od Asada. Zresztą większość z tych uciekinierów stanowią rodziny dżihadystów z HTS będących na żołdzie Ankary, więc pomykają oni do swych protektorów.

Milutki
wtorek, 3 marca 2020, 17:59

Ucieka prawie milion ludzi, gdyby to były tylko rodziny bojownikow to tych bojowników musiałoby być ok 100tys zakładając że rodziny wszystkich uciekają. To nie mozliwe

środa, 4 marca 2020, 14:29

Ci uchodźcy "Syryjscy" to w wiekszości pochodzą z Pakistanu, Afganistanu. Bangladeszu i Indii.

xxc
niedziela, 1 marca 2020, 15:58

Bo to najkrótsza droga do Europy a sama Turcja wcześniej stwierdziła że pomoże uchodźcom.

Milutki
wtorek, 3 marca 2020, 18:00

No właśnie pomoże , wkraczając do Idlibu też pomaga

Łot
niedziela, 1 marca 2020, 15:31

Bzdury. Uciekają tam gdzie nie ma wojny i gdzie mogą uciec. Do lepszych warunków. To że jakaś sześć uchodźców gdzie ucieknie nie teterminuje czy ktoś jest lub nie agresorem. W ogóle co to za logika.

Milutki
wtorek, 3 marca 2020, 18:02

Wpierw pojawili się uchodźcy, potem pojawiła się turecka interwencja w Idlib, jak widać wpierw była agresja a później turecka odpowiedź na agresję

trochę logiki, nie musi być nawet wiele
niedziela, 1 marca 2020, 13:25

Ludzie uciekają z linii walk a nie do Turków. Widziałeś kiedyś uchodźców kierujących się w kierunku frontu?

Milutki
środa, 4 marca 2020, 12:40

Ale linia walk jest od strony Asada a nie tureckiej, z linii walk bliżej im uciekać do Asada, a do Asada nie uciekają. Co logika podpowiada ?

Razparuk
niedziela, 1 marca 2020, 13:17

Gra jak najbardziej, obejrzyj dokładnie mapę..

Adam
sobota, 29 lutego 2020, 18:35

Strasznie prymitywny jest ten Erdogan. Gra na krótką metę ze wszystkimi naraz, na przemian błagając o pomoc, blefując lub strasząc odwetem...

S
sobota, 29 lutego 2020, 18:19

Gdyby Erdogan nie oddalił się od Zachodu i nie zbliżył do Rosji to dziś byłby w nieporównywalnie lepszej sytuacji. Rosyjskie Su-35 są znacznie gorsze od nowych wersji F-16 i F-18 (bo te mają i znacznie mniejsze RCS, i znacznie lepsze radary AESA od rosyjskich PESA, i znacznie lepsze rakiety AA). A dziś Turcja miałaby F-35, którymi pogoniłaby tą syryjsko-rosyjską armię aż do Damaszku. I nawet nie musiałaby angażować oddziałów naziemnych (co zawsze powoduje straty), same F-35 by wystarczyły.

Hanys
niedziela, 1 marca 2020, 08:26

Gdyby, gdyby. Gdyby Erdogan zaczął wojnę z Rosją, jego lotnictwo (które tylko w ulotkach propagandowych jest lepsze od Su-35) zostałoby szybko "skalibrowane" przez Rosję na lotniskach, Rosja nie musiałaby użyć nawet ani jednej głowicy jądrowej żeby szybko pokonać Turków. A NATO oczywiście nie kiwnie palcem, bo żaden kraj NATO nie chce wyparować z powodu tam jakiegoś Idlib i proturekich terrorystów :)

S
niedziela, 1 marca 2020, 17:54

LOL Kalibry to marna podróbka starych Tomahawków (marna, bo Tomahawki już 30 lat temu latały niżej i szybciej niż one). O użyciu broni atomowej przez Rosję nawet nie ma co mówić, to nie do pomyślenia. Zresztą za 10-20 lat Turcja będzie miała własną broń atomową.

pomz
niedziela, 1 marca 2020, 10:56

Tak samo zaden kraj NATO nie chce wyparowac z powodu jakiegos tam przesmyku Suwalskiego, Białegostoku itp itd?

Korek
niedziela, 1 marca 2020, 15:16

Niestety tak.

Ruskij sołdat-FR
niedziela, 1 marca 2020, 13:47

Racja, nikt nie rozumie, że Polska na Wschód od Wisły jest przeznaczona na zaoranie w konflikcie z Rosją - to zdrada stanu bo dotyczy 30% powierzchni Polski i 8 mln ludzi tam żyjących.

Ech
sobota, 29 lutego 2020, 17:54

swoja droga ONZ - np po zajeciu kanalu panamskiego przez usa, miedznardwy sad arbitrzowy onz nakazal wyplate odszkodwania dla Panamy przez USa w wyskosci nie pamietam ilus milardow dolarow . Kongres Usa powiedzial ze poprstu nie respetuje wyniku i juz. do dzis nie zaplacii. ONZ - tyko z nazwy jest sprawidiwe dla wsztskich. Tak samo zrszta NATO. jaki powod jest by wsierac atak NATO na Afganistan a atak ZSRR na ten kraj uwazac za napasc? zalezy czy chcemu patrzec na swiat sprawidiwie czy przez oczy propagandy ktorejsc ze stron. pozdrawiam

xcvxvzxcvcxb
poniedziałek, 2 marca 2020, 14:39

Terroryście mający siedzibę na terenie Afganistanu zaatakowali USA. W takim przypadku, jeśli kraj, który gości terrorystów, nie aresztuje ich i nie odetnie się do ataku jest traktowany jako agresor. Takie są zasady. Rosja nie była atakowana z Afganistanu, tylko po prostu chciała tam wprowadzić socjalizm, lub inne swoje interesy.

BUBA
niedziela, 1 marca 2020, 01:47

Turcy nie mogą sobie pozwolić na F-35 skoro F-16 ich zawiodły. W tureckim F-16 po namierzeniu samolotu Izraela nad Turcją zablokował się system uzbrojenia. Taka niespodzianka............................ ............................................................................................................................................................................ W czasie konfliktu Turcji z Izraelem F-35 Turcji by nawet nie wystartował dzięki ODINowi................... ............................................................................................................................................................................ Wiec do konfliktu z Izraelem lepszy jest Su-57 z własnej fabryki niż rozbrojony F-16 lub F-35 za pomocą software czy inna "Gwiazda Smierci" zbudowana i kontrolowana przez USA. Dlatego Egipt kupił MiGi i nie bazuje tylko na F-16. Zresztą najnowszych F-16 Block 52+ Egipt kupił tylko 20 i dalej wybrał MiGi-29M/M2. Ogólnie od 2015 nie kupują amerykańskich samolotów. Tą drogą idzie teraz Turcja............................ ........................................................................................................................................................................... W Polsce jedna prywatna amerykańska firma będzie w stanie sparaliżować lotnictwo bojowe, rozpoznanie, OPL średniego zasięgu i artylerie rakietową dalekiego zasięgu. byc moze nawet za pomoca jednego i tego samego polecenia. Magia IBCS..............................................................................................

Dadel
niedziela, 1 marca 2020, 20:26

Ok. W porządku. Powiedz mi teraz jaka jest alternatywa? Skoro USA moga w swoim sprzęcie miec software blokujacy, to co stoi na przeszkodzie by ruski sprzęt nie miał analogicznego rozwiązania? I czy w takim układzie, w naszej sytuacji geostrategicznej kupowanie od rosjan nie byłoby czystym debilizmem? To co nam zostaje? Niemiecki EF czy francuskie samolu

BUBA
poniedziałek, 2 marca 2020, 00:04

Nie w każdym sprzęcie. MEADS oferował pełna dostępność Polsce do software. .......................................................................................................................................................... "Przekładając to na sytuację w Polsce, my możemy zaoferować Siłom Zbrojnym RP system zarządzania walką MEADS, radar i pociski. Wprowadzanie ewentualnych zmian przez stronę polską będzie o tyle ułatwione, że nasz system ma otwartą architekturę. Jeżeli więc zapragniecie dostosować lub projektować jakieś dodatkowe zdolności, na przykład włączać w system polskie radary, to otwarta architektura MEADS na to pozwoli................................... .......................................................................................................................................................... I wtedy Polska będzie mogła decydować, jak ma być ukształtowany system przeciwlotniczy i przeciwrakietowy średniego zasięgu Wisła i jak on ma wykorzystywać zestaw MEADS. Jego zdolności pozwalają również na podłączenie do Wisły systemu przeciwlotniczego krótkiego zasięgu Narew.............................................................................................................. Jeżeli ktoś chciałby rozpocząć dyskusję nad stworzeniem takiego, sieciowego systemu obrony przeciwlotniczej bylibyśmy bardzo zadowoleni, gdybyśmy mogli wdrożyć takie rozwiązanie. Kluczowym czynnikiem, który może pomóc w stworzeniu podobnego systemu jest otwarta architektura MEADS. Daje ona możliwość integracji rakiet i sensorów, włączenia do tego systemu elementów zestawów Narew lub dowolnych innych elementów potrzebnych do stworzenia zintegrowanego systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej w Polsce. Przy zachowaniu całkowitej elastyczności."............................ ........................................................................................................................................................ Bez protezy IBCS z Patriotem możesz połączyć Jelcza lub puszkę polskiej farby khaki ale tylko z udziałem Ratheona......................................................................................................... ........................................................................................................................................................ IAI oferował fabrykę amunicji do LYNXa, pociski EXTRA i w przyszłości LORA o zasięgu 500km............................................................................................................................................ ........................................................................................................................................................ "Izraelczycy zaprezentowali projekt budowy kompletnej fabryki pocisków rakietowych EXTRA w Polsce, w ramach współpracy przemysłowej. Łącznie powierzchnia zakładu, obejmującego trzy niezależne strefy, miałaby sięgnąć miliona metrów kwadratowych. Izraelczycy założyli, że transfer technologii powinien odbywać się etapowo, równolegle z prowadzeniem szkoleń. Docelowo jednak w Polsce miałaby być realizowana pełna produkcja rakiet tego typu........................................................................................................... W razie potrzeby można by więc w oparciu o krajowy potencjał wyprodukować dodatkową partię rakiet i wyrzutni, już po zakończeniu realizacji pierwszego zamówienia na trzy dywizjonowe moduły ogniowe, jakie jest obecnie przedmiotem programu Homar. W kraju zostałyby też ustanowione zdolności do kompletnego wsparcia eksploatacji w cyklu życia w ramach zintegrowanego systemu wsparcia logistycznego (ILS) i modernizacji systemu. Ta sama linia produkcyjna mogłaby też zostać wykorzystana do produkcji pocisków Accular 122."................................................................................................................................... ......................................................................................................................................................... Warto obserwować Finlandię. To dzielny i waleczny naród, samodzielny nie pełzający na kolanach przez ostatnie 75 lat jak Polacy i to tylko dzięki sobie a nie sojusznikom................ ............................................................................................................................................................ W Finlandii wybiera się porządnie sprzęt a nie na zlecenie ambasady USA, oni nie liczą na Wielkiego Białego Ojca.................................................................................................................... ........................................................................................................................................................... Każda oferta mogąca rozwinąć polski przemysł obronny jest odrzucana przez PiS.............. ........................................................................................................................................................... I nie mówimy tu o rosyjskim uzbrojeniu......................................................................................

niedziela, 1 marca 2020, 13:52

Kolejne bajki o izraelskim samolocie nad Turcją? Really?

BUBA
poniedziałek, 2 marca 2020, 05:06

Wody terytorialne Turcji to Turcja czy Izrael?

Tommy
sobota, 29 lutego 2020, 22:51

Zapłacili, nie gadaj głupot

bender
sobota, 29 lutego 2020, 21:13

Celem ataku ZSRR na Afganistan było przejęcie kraju. Rozpoczęto od rozprawy z prezydentem. Powodem ataku USA na państwo Talibów w Afganistanie była wojna z terroryzmem zaczęta zniszczeniem wież WTC. Chodziło o wydanie Osamy ale i o wskrzeszenie upadłego państwa afgańskiego. Misja NATO miała charakter stabilizacyjny. Szkolono i wspierano lokalne siły bezpieczeństwa a CIMIC odbudowywał infrastrukturę.

qwert
niedziela, 1 marca 2020, 12:07

Bender co za bzdury opowiadasz? ZSRR na Afganistan nie napadło tylko weszło na oficjalną prośbę afgańskiego rządu (takie są fakty)

Davien
niedziela, 1 marca 2020, 19:57

Qwert, rozumiem że Amin jak go Specnaz mordował z cała rodziną to też ich do tego zaprosił? Ponad milion wymordowanych przez Rosjan Afganczyków tez zaprosiło Rosjan by to robili??

Bond
niedziela, 1 marca 2020, 13:49

Ciekawe, ówczesny prezydent Afdanistanu Amin zastrzelony w ramach sowieckiej operacji Sztorm-333, miałby chyba inne zdanie (takie są fakty).

Katon
niedziela, 1 marca 2020, 11:50

I ten Afganistan upadł przez Talibów, a celem USA w tej wojnie było unicestwienie tychże Talibów. Dzisiaj to właśnie z tymi Talibami którzy mieli być unicestwieni, Trump negocjuje warunki bezpiecznego wycofania amerykańskich wojsk. Co do wydania Osamy, miały z Afganistanem USA umowę o ekstradycji? Odbudowa kraju, to jakiś żart? Jedyne co "odbudowano" to nowe władze Afganistanu których władza kończy się na rogatkach Kabulu. Reszta to nowomowa, Hitler też wpadł do Polski z misją "stabilizacyjną", tylko AK i inne podziemne organizacje nie bardzo się chciały z tą "stabilizacją" pogodzić. ZSRR też nas "ustabilizował" na 45 lat.

bender
niedziela, 1 marca 2020, 14:59

Dobrym wskaźnikiem porównującym interwencje NATO i Sowietów są straty cywilne. W ciągu 10 lat sowieckiej interwencji zginęło około 2 mln osób. W ciągu niemal 20 lat interwencji USA i sojuszników około... 20 tys osób, z czego 3/4 to ofiary Talibów. O ile zestawienie ZSRR i III Rzeszy jest uzasadnione (zbrodnicza ideologia, cele i metody), to porównywanie totalitaryzmów z liberalnymi demokracjami jest kompletnie błędne. To powinno być zrozumiałe nawet dla kanapowych filozofów.

niedziela, 1 marca 2020, 16:34

Skąd masz takie informacje? 2mln ofiar, na twoim miejscu podał bym 20mln albo dla równego rachunku 100mln (tzn że w Iraku zginęło max 1000 osób?)

piotr34
niedziela, 1 marca 2020, 18:19

Naprawde nie chce sie tych danych sprawdzic?-te 2 miliony to sa oficjalne dane ktore sa dostepne na kazdej mozliwej stronie na temat tego konfliktu.

Nostrmo
sobota, 29 lutego 2020, 17:52

Na obecną chwilę to wygląda tak, że terroryści wspierani przez Turków odzyskują inicjatywę na południe od trasy m4 nie tracąc jej równocześnie w rejonie trasy m5. Jednak najbardziej niepokojące jest to, że tureckie drony (łatwiutki cel dla su35) latają sobie swobodnie nad Idlibem. W sytuacji bierności rosyjskiego lotnictwa ustało tempo natarcia armii syryjskiej. Putin jak zwykle: krok do przodu, dwa kroki w tył. Niepowodzenie próby odzyskania prowincji Idlib oznaczać będzie ostateczną utratę tej prowincji i brak perspektyw na zakończenie wojny domowej.

kg
niedziela, 1 marca 2020, 01:50

Patrząc gdzie Rosja była w 2000 i gdzie jest dzisiaj, to raczej dwa - trzy kroki do przodu, jeden krok w tył. Na wojnie nie odnosi się tylko sukcesów, szczególnie jeśli startuje się z pozycji bliskiej śmierci klinicznej (2000). A Zachód wojnę z Rosją prowadzi cały czas, a już na pewno od wystąpienia Putina na konferencji w Monachium w 2007. Osiągnięte przez Putina rezultaty uważam za wielkie, biorąc pod uwagę punkt startu. Uważam, że dla Putina najważniejsze jest zachowanie sojuszniczej Syrii, potem stosunki z Turcją (odciąganie jej od NATO), Idlib na samym końcu. Wojna Turcji z Syrią to ostateczność jeśli Turcy odniosą sukces to Rosja bedzie musiała interweniować, by uratować sojusznika i zachować twarz. A wojna z Turcją to skrajna ostateczność, bo nawet zwycięska będzie bardzo kosztowna. Idlib będzie syryjski dzisiaj, albo za następnym razem, albo nigdy i świat się nie zawali. Nawet Syria się nie zawali, choć dla niej to problem. Erdogan musi zachować twarz, ale bez wojny z Rosją, bo byłaby to wojna bardzo kosztowna i raczej przegrana, bo gdyby Rosja pozwoliłaby mu obalić Asada, to sama straciłaby twarz. Ponadto pozostawszy sam na sam z USA i NATO byłby skazany na koniec planów o Turcji jako suwerennym i silnym państwie, a moze i na śmierć. Już raz był blisko, i można mieć nadzieję że pamieta, kto go wówczas uratował. Poza tym wojna mogłaby przenieść się na terytorium Turcji, a ewentualne wmieszanie się NATO mogłoby doprowadzić do sytuacji o konsekwencjach nie do przewidzenia, do wojny jądrowej włącznie (z objęciem nią np. terytorium Polski). Tak więc dla wszystkich lepiej, żeby powstrzymać eskalację. Putin to wywiadowca, potrafi twardo analizować fakty. Problem w tym, że Erdogan zewnetrznie przynajmniej wygląda bardziej na emocjonalnego krzykacza, niż stratega.

Hipokryci daremnie ukryci
niedziela, 1 marca 2020, 11:59

W 2000r cała Syria rządzona przed Assada była rosyjskim dominium z ich bazami wojskowymi. Po 20 latach Syria jest rozbita i pogrążona w wojnie. Koniec wojny oznacza koniec rosyjskiej dominacji w Syrii, po wojnie będzie liczyła się tylko kasa na odbudowę kraju a tej Rosja nie ma i nie będzie miała. Chińczycy wbija się z miliardami dolarów i będą tam dzielić rządzić. To tego czasu rosyjska propaganda ma swoje pięć minut

kg
niedziela, 1 marca 2020, 16:04

W 2000 roku rząd rosyjski nie kontrolował w pełni większości swojego terytorium, pewnych części nie kontrolował w ogóle. Sytuacja podobna do syryjskiej panowała na połowie pólnocnego Kaukazu. Z tego powodu Syria nie mogła być w 2000 rosyjskim dominium, bo Rosja sama była na granicy rozpadu i nie mogła Syrii niczego gwarantować, ani niczego z Syrii czerpać. Co będzie po końcu wojny, zobaczymy jak się skończy. Po pierwsze i najważniejsze dla wszystkich (z Polską włącznie) - żeby problem nie eksplodował na cały Bliski Wschód, albo na cały swiat. Po drugie i zaraz po pierwszym - Turcja przez lata wspierała i wspiera nadal skrajnych islamistów, wkroczyła dwa razy do Syrii dla atakowania Kurdów i osłony islamistów, i jest tam do tej pory jako okupant, bo nikt mający do tego kompetencje wynikające z prawa miedzynarodowego jej nie zapraszał. Jeśli ktoś chce kibicować Turcji - jego wola. Ja jej nie kibicuję.

Sternik
sobota, 29 lutego 2020, 17:29

W tej chwili Turcja prowadzi regularną wojnę z Syrią. Nie tylko wspiera dżihadystów ale bombarduje cele daleko w głąb Syrii.

Philippe de Villiers
sobota, 29 lutego 2020, 17:08

Przecież to było oczywiste że Rosja pokaże Turcji jej miejsce w szeregu. To była tylko kwestia czasu.

Jdjd
sobota, 29 lutego 2020, 16:54

Militarnie turcja moze zmiesc sily rosyjskie w syrii bo proporcje sa 10 do 1. Chyba jednak turcy nie chca sami wchodzic do otwartej wojny z ruskimi.

bc
niedziela, 1 marca 2020, 14:31

Dokładnie kopią się po łydkach ale nie wyżej kontrolując drabinę eskalacji. Ale obrazki z tureckich dronów pokazywane w lokalnym CNN robią wrażenie...bez SHORAD technika naziemna jest niczym

Lala
sobota, 29 lutego 2020, 16:49

Turcja jest członkiem NATO jedynie na papierze. Nie powinni otrzymać żadnego wsparcia, a straszenie czlonków Sojuszu otwarciem swoich granic i umożliwienie przedostania się imigrantów do Europy jest dla mnie śmieszne. Wystarczy otworzyć ogień do pierwszego, który przekroczy granicę i problem praktycznie zażegnany.

Milutki
sobota, 29 lutego 2020, 20:17

Turcja jest pierwszorzednym państwem NATO obecnie zmagajacym się z problemem uchodźców, ma prawo domagać się pomocy od Europy, nie jest więzieniem dla Syryjczyków jeżeli chcą jechać dalej to pojadą

piotr34
niedziela, 1 marca 2020, 18:23

" jeżeli chcą jechać dalej to pojadą" A to niby na jakiej podstawie prawnej?Istnieje cos takiego jak nielegalne przekroczenie granicy i w normalnych czasach w takich sytuacjach sie strzela.

Marek
niedziela, 1 marca 2020, 10:45

Jeżeli my ich wpuścimy. Bo to nie Turcja, tylko Europa decyduje kogo ma wpuszczać do siebie przez swoje granice. Pozatem nikt nikomu nie kazał przyjeżdżać do Turcji jeśli o więzieniu mowa.

W3-pl
sobota, 29 lutego 2020, 16:38

Panie...Autor skoro "Trwałe przecięcie zdobytej w pierwszej fazie Operacji "Odkupienie" autostrady M5 oraz uchwyconego trzy tygodnie wcześniej miasta Saraqib stanowi największą klęskę dla Syryjskiej Armii Arabskiej"....to oznacza "ruszenie" linni frontu czy NIE? przynajmniej 27 - go lutego, po 14 -tej. PO polsku odbili ten Sarakib (czy jak mu tam)?? , ponadto wylicza Pann precyzyjnie 33 zabitych, ......a ile ofiar tego bombardowania dronami??? Pozostawiali i pouciekali. ? czy jak

pyza
sobota, 29 lutego 2020, 15:41

Postawa NATO wobec Erdogana przypomina postawę "mocarstw" wobec Hitlera w Monachium 1938. Szantażuje UE, eskalacja żądań, nie tylko wzgledem Syrii, Libii, ale też członka sojuszu Grecji. Histeria, jeśli nie dostaje tego, czego chce. Gdy Turcy zajmą jakieś greckie wyspy to też usłuszymy wyrazy solidarności z naszym sojusznikiem Turcją, czy tradycyne "zaniepokojenie"?

Milutki
sobota, 29 lutego 2020, 17:02

Do Turcji zmierza 1mln uchodźców z Syrii, problem jest realny, Turcja może żądać od państw UE pomocy w rozwiązaniu kryzysu, jeżeli UE nie chce pomagać to niech mierzy się z problemem

Rejtan
sobota, 29 lutego 2020, 22:44

Turcja atakując siły rządowe w Syrii sama przyczynia się do tworzenia fali uchodźców, czyli kalsycznie tworzy problem by potem żądać wsparcia przy jego rozwiązaniu. Przy czym tak naprawdę ani Turcji, ani Rosji nie zależy na zakończeniu konfliktu w Syrii. Do tego autor nie pisze nic o udziale Iranu oraz Izraela w tym starciu oraz o tle sunnicko-szyickim czy roli Arabii Saudyjskiej. A już poziom wewnętrzny rozgrywki Chiny-USA-Rosja na tym terenie....

Milutki
niedziela, 1 marca 2020, 10:06

Działania Turcji to reakcja na działania Asada ktory wkroczyl do Idlibu wywołując klęskę humanitarną. To Asad jest stroną atakującą

ZCXzCxzCxzc
poniedziałek, 2 marca 2020, 14:53

Nie można atakować swojego terytorium.

Milutki
czwartek, 5 marca 2020, 11:06

A czy można atakować swoich obywateli na których obronę przed terroryzmem się powołuje

piotr34
niedziela, 1 marca 2020, 18:24

NIe przypominam sobie aby to ten "zly" Assad rozpoczal wojne.

Davien
niedziela, 1 marca 2020, 23:04

Akurat on, w 2011r tak wyzywał się na cywilach ze mu sie spora część armii zbuntowała i od tego zaczęła się syryjska wojna domowa.

Mix
niedziela, 1 marca 2020, 15:27

Iidlibu to prowincja Turecka czy Syryjska??

prędzej czy później terroryści pójdą tam gdzie ich "miejsce"
niedziela, 1 marca 2020, 13:37

Ty to piszesz "na poważnie". Dobry wujek Erdogan dostarczający szerokim strumieniem terrorystom z Al-Nusra i innym bandytom broń, amunicję, ciężki sprzęt i armia turecka ostrzeliwująca SAA z haubic i bombardująca ją z dronów to "wybawiciele" narodu syryjskiego, co? Na szczęście to tylko kwestia czasy jak Syryjczycy pogonią go i to nie tylko z Idlib ale i całej północnej Syrii, może i długiego czasu tak z 2-3 lata ale to proces nieuchronny. A jak potem okrzepną to może i tak jak teraz Erdogan w Syrii ta i oni w Turcji wesprą "kurdyjski naród turecki" bronią, amunicją, artylerią i MANPADS.

Katon
niedziela, 1 marca 2020, 11:56

Ależ oczywiście że to Assad zaatakował. Zaatakował agresora który zajął jego kraj. Niedobry ten Assad. Gen. Kutrzeba też był nad Bzurą stroną atakującą, niedobry był ten Kutrzeba.

Milutki
niedziela, 1 marca 2020, 19:04

Ale Syryjczycy obecnie uciekają przed Asadem , nie Turcją

bender
niedziela, 1 marca 2020, 15:17

Znów niecelne porównanie, bo bardzo chcesz podkreślić kto tu jest dobry, a kto zły. Tymczasem konflikt w Syrii zaczął przypominać wojnę domową w Hiszpanii, a rola niesławnego nazistowskiego Legionu Kondor przypadła rosyjskiemu lotnictwu.

Wredniutki
sobota, 29 lutego 2020, 22:31

Dokładnie. Milion uchodźców zmierza do Turcji i niech się Turcja męczy z nimi, skoro to przez nich uciekają.

bender
sobota, 29 lutego 2020, 21:18

UE to również Polska.

mlas
sobota, 29 lutego 2020, 15:40

To pokazuje jakim politykiem jest Erdogan. Głupim.

biały
sobota, 29 lutego 2020, 20:11

raczej jakich głupich polityków mamy w Europie , Erdogan odcina sobie kawałki Syrii , prubuje odciąć część Grecji , szantazuje migrantami Europę , wspiera oddziały al-kaidy , kupuje zestawy s-400 , a Europa patrzy i udaje ze wszystko jest ok , ba jeszcze będzie pomagać Turcji ,

Sidematic
sobota, 29 lutego 2020, 17:11

Jak większość współczesnych polityków. Zauważcie które kraje mają najzręczniejszych polityków. Rosja, Chiny, Korea Północna...

Hunter
niedziela, 1 marca 2020, 09:14

Tak bo tam polityk odpowiada za swoje czyny a w naszej zachodniej cywilizacji nie, więc się nie staraja

Złota orda
sobota, 29 lutego 2020, 22:43

racja panie Sidematic,Rosja Chiny Korea Północna,czyli sami Azjaci...

Roman
sobota, 29 lutego 2020, 15:39

Informacje o stratach armii syryjskiej w kolejnych komunikatach tureckich są coraz bardziej multiplikowane. Prezydent Erdogan stwierdził, że żołnierze tureccy unieszkodliwili ponad 2100 żołnierzy syryjskich, zniszczyli 300 wojskowych pojazdów a także 7 składów z bronią chemiczną. Sam zaś przyznał, że w dotychczasowych walkach zginęło 36 żołnierzy tureckich. Jak widać bilans strat po obu stronach przedstawiany przez Turków wskazuje na "rzeź" armii syryjskiej. Te bombastyczne komunikaty tureckie przypominają cokolwiek treść komunikatów jakie wydawał ówczesny rzecznik rządowych sił ukraińskich w początkowej fazie operacji armii ukraińskiej w Donbasie, gdzie też mieli ginąć tysiące donbaskich separatystów przy nieznacznych stratach armii ukraińskiej.

szygalew
sobota, 29 lutego 2020, 17:04

W ogóle nie przypominają. Bzdury piszesz. A po za tym, obecnie syryjskich najemników ginie z pewnością bardzo dużo.

Olo
niedziela, 1 marca 2020, 08:53

syryjscy najemnicy walczą po stronie Turcji. Żołnierzy rządowych nie można nazwać najemnikami.

Milutki
sobota, 29 lutego 2020, 17:04

Ale filmy z strat armii Asada w ostatnich dwóch dniach są realne, to że zasadach się dodają w obliczu strat też

xxc
niedziela, 1 marca 2020, 16:06

I jesteś tam w stanie naliczyć 2000 ofiar?

Milutki
sobota, 29 lutego 2020, 21:36

*to że asadyści cofają w obliczu strat też

Smiechow
sobota, 29 lutego 2020, 15:24

Dziękuję Panu ,Panie Repetowicz. Tylko z uwagi na Pana obiektywne ,pozbawione prymitywnej jednostronnej propagandy artykuły i traktowanie z szacunkiem czytelnika zaglądam na portal Defence 24 .

Zbig gniew
sobota, 29 lutego 2020, 19:03

Krótki ale treściwy i celny komentarz, z którym w pełni się zgadzam.

Milutki
sobota, 29 lutego 2020, 15:16

Artykuł stał się nieaktualny w momencie jego pisania. Tureckie drony i artyleria regularnie bombardują siły Asada przy bierności Rosji, pojawiają się filmy z tego, m.in turecki dron zniszczył asadowskiego Pancyra w czasie pracy. Straty syryjskie są duże a ofensywa spowolniła, rebelianci odbijają kolejne tereny od asadystow. YPG (pod propagandową nazwą SDF) ma nikłą wartość bojową, nie ma takiego wsparcia militarnego które mogliby otrzymać aby wyprzeć turecką armię z Afrin i terenów zajętych od października 2019r, Rosjanie musieliby bezpośrednio walczyć z Turkami aby cokolwiek osiągnąć. YPG nie chce pokoju w Syrii , oni chcą podzielenia Syrii jako jedyna grupa zbrojna w tym kraju, dlatego YPG jest wyłączona z wszystkich negocjacji pokojowych a proces pokojowy będzie polegał na likwidacji YPG. Turcja nie może jako jedyna ponosić ciężaru uchodźców syryjskich , słusznie pozwala im przedostać się do Europy, Europa jeżeli chce to powstrzymać niech wspiera Turcję

piotr34
niedziela, 1 marca 2020, 18:27

W zyciu nie widzialem bardziej jednostronnego komentarza-czy ty aby nie piszesz z Ankary?Bo siejesz proturecka propagande ze az sie niedobrze robi.

gegroza
sobota, 29 lutego 2020, 20:35

Początek artykułu niezły ale potem to juz same bzdury. Turcja też chce podziału Syrii dlatego chroni Al kaidę. Jedynym, powtarzam jedynym sposobem na zakończenie exodusu jest zakończenie wojny. Chyba nikt nie wątpi ze Asad nie wygrywałby bez poparcia narodu. jakim cudem wspieranie Turcji w Syrii ma ograniczyć liczbę uchodźców ? Bo w samej Turcji unia dopłaca do utrzymania uchodźców. Skoro uciekają przed wojną to czemu zależy im na dotarciu do Niemiec, Szwecji, itp ? Niech zostaną w Turcji - tam wojny nie ma

Marek
niedziela, 1 marca 2020, 10:50

Po co mają zostawać? Turcja nie daje socjalu przecież.

Milutki
niedziela, 1 marca 2020, 10:12

Od początku wojny Asad posiadając regularną armię przegrywał z nieregularnych oddziałami rebeliantów, Iran spowolnił porażkę. Dopiero bezposredni udział armii rosyjskiej odwrócił losy wojny. To nie naród spowodował że Asad zaczął wygrywać.

Mix
niedziela, 1 marca 2020, 15:33

Po pierwsze to już ma początku stracił około połowy swoich wojsk w wyniku dezercji (finansowanej z tego samego źródła co cała rebelia). Po drugie cała reszta bandy to wyszkoleni najemnicy. Po trzecie wsparcie zewnątrz, chyba wszyscy pamiętają jak to "koalicja" bombardowały wojska syryjskie po czym ruszał ofensywa "rebeliantów".

Davien
niedziela, 1 marca 2020, 23:09

Mix, bez rosyjskich kłamstw proszę bo nie ejstes lepszy od milutkiego :) A Asadowi sie armia zbuntowała bo się znecał nad cywilami tak ze spora część wojsk nie wytrzymała tego.. A Koalicja panei Mix zaatakowała wojska Asada raz przez przypadek i dwa razy jak atakował SDF w tym drugim przypadku przeszkadzajac w walce z ISIS.

Eee
sobota, 29 lutego 2020, 19:59

Jakby Turcja nie wspierali al-kaidy, terrorystów to już dawno bylo po wojnie i nie było by żadnych uchodźców. Naważyli piwa to niech piją i nieliczny ze NATO Czu UE będzie wspierało terrorytow w imię twojej nienawiści do Rosji.

Kordian
sobota, 29 lutego 2020, 18:59

Chyba sobie żartujesz, Turasy same sobie nawazyly piwa, mogli już parę lat temu skutecznie pomoc zakończyć wojnę w Syrii a tak teraz wymyśli sobie jakiś pas bezpieczeństwa. Poza tym bezczelnie szantażują EU emigrantami, już wysepili 6 mld euro. Teraz mają problem i znowu próbują emigrantami nas szantażować. Nie mówię już o polityce tego kraju względem Grecji.

Milutki
sobota, 29 lutego 2020, 21:26

Gdyby Turcy kilka lat temu wkroczyli do Syrii to zostaliby oskarżeni o mieszanie się w wewnętrzne sprawy innego państwa i wywołanie kryzysu uchodzczego. Turcy mimo sympatii z jedną stroną konfliktu nie angażował i się mocno w Syrii, zaczęli gdy była to ostateczność, wrogie bojówki YPG/PKK zrobiły tam przyczółek a teraz kolejna milionowa fala uchodźców ucieka do Turcji bez szansy powrotu i bez politycznego procesu pokojowego

Orthodox
poniedziałek, 2 marca 2020, 15:04

Turczyn nie wkroczył do sąsiada w ostateczności, tylko w najbardziej sprzyjającej okoliczności. Nie wkroczył też jako obrońca kogokolwiek, tylko jako normalny najeźdźca.

Milutki
czwartek, 5 marca 2020, 11:09

Turcy wkroczyli do Syrii w ostateczności gdy już bojówki komunistyczne się tam zasiedliły i około 2 mln uchodźców było w Tutcji

Marek
niedziela, 1 marca 2020, 10:53

A przyglądałeś się tym "uchodźcom" na greckiej granicy? Jak nie, to się przyptrz. Lwia część tego towarzystwa nie ma z Syrią nic wspólnego.

DSA
sobota, 29 lutego 2020, 18:46

Te filmy były kręcone już od 14 lutego. Ten który pokazuje zniszczenie Pancyra nagrano w Libii. Zestaw jest na podwoziu MANa a nie Kamaza, a więc należy do Emiratów Arabskich i był używany przez siły Haftara. Ale podobno i tak jeden zestaw SAA utraciła (mimo, że nie ma filmu). Co do roli Kurdów zgoda. Natomiast używanie słowa rebelianci wobec HTS, które stanowi trzon tych sił, i innych dżihadystycznych ugrupowań walczących przy wsparciu Turcji to już naginanie rzeczywistości. W każdym razie warto wyjaśniać kim są owi rebelianci.

Milutki
sobota, 29 lutego 2020, 21:38

Ciekawe z tym MANem, faktem jest ze w ostatnich dwócj dniach asadysci tracą teren ktory wczesniej zdobyli

Davien
sobota, 29 lutego 2020, 21:26

HTS to akurat głównie al Nusra czyli terrorysci których Koalicja zwalczała od poczatku.

fifi
niedziela, 1 marca 2020, 18:43

Ale mają się nad wyraz dobrze.

DSA
niedziela, 1 marca 2020, 15:00

zwalczała tak, że dziś stanowią główną siłę w prowincji Idlib. Prawda jest taka, że poza eliminacją kilku dowódców w atakach dronów i kilkoma atakami na spotkania dowódców nie było walki z tymi ugrupowaniami takiej jak z ISIS.

Davien
niedziela, 1 marca 2020, 20:05

Panie DSA a od kiedy w Idlib działała Koalicja?? To przeciez tereny za które podobno odpowiadała Rosja i Asad. Dla pana wiedzy, Turcja częścia Koalicji nie była, w Idlib nie było tez zdaje sie SDF. A al Nusra przejeła władzę w Idlib w 2017r.

DSA
niedziela, 1 marca 2020, 23:35

Ale to przecież Pan twierdzi, że Koalicja zwalczała Al-Nusrę "od początku". Turcja dołączyła do Koalicji już w 2014 roku - tak dla Pana wiedzy. Assad utracił te tereny w 2012 i teraz próbuje z pomocą Rosji odzyskać.

Witold Repetowicz
sobota, 29 lutego 2020, 17:59

Pozdrawiam ambasadę turecka. Proszę jednak zmienić płytę bo ta propaganda jest prymitywna i komiczna.

hermanaryk
sobota, 29 lutego 2020, 23:01

Proszę się nie podszywać pod pana Repetowicza. Jest stronniczy, ale używa argumentów, a nie inwektyw. I proszę pozdrowić ambasadę rosyjską.

Milutki
sobota, 29 lutego 2020, 21:33

Panu nie przychodzi nawet do głowy że ktoś może się nie zgadzać z Panem z powodu pana błędnych tez. Niezgodę z Panem upatruje Pan w niecnych intencjach, sterowanych działaniach. To zahacza o paranoję

Kałboj
niedziela, 1 marca 2020, 14:04

To przyznaj, że Turcja walczy w Syrii ramię w ramię z obcinaczami głów z HTS. I to że są tam by zagrabić ziemię i mordować Kurdów. Śmiało czekam na prawdę!

Milutki
środa, 4 marca 2020, 00:11

Turcja nie morduje Kurdów, to jest mit. Turcja musi współpracować obecnie z różnymi bojownikami którzy akurat mają siłę i są w stanie obronić cywili

Ech
sobota, 29 lutego 2020, 17:49

kurdowie (ypg) to jak Polacy pod zaborami. setki lat bez wlasnego panstwa. skad w tobie chec do wspierania agresora przeciwko ludziom waczacym o wolnosc? Oczywscie jest to duzy narod i gdyby dostal prawdziwe wsparcie od kogokowiek (np rosji czy usa) w koncu by sie wyzwolil od Turkow. puki co tez domagaja sie jedynie autonomi w granicach syrii podnie jak w iraku. wiec tu tez chyba lekko poleciaes na nieprawdzie. pozdrwiam

Strzelec
niedziela, 1 marca 2020, 09:21

Dopóki jest ropa na terenach zamieszkałych przez Kurdów nie będę mieli swojego państwa

Mix
niedziela, 1 marca 2020, 01:50

No akurat jak Putin i Asad zagwarantowali Kurdom autonomię to ci ich olali i pobiegli do USA które mamiło ich pełną niepodległością. Jak to się skończyło to właśnie teraz wszyscy widzimy. Kurdowie są po prostu za głupi by przetrwać....

Milutki
sobota, 29 lutego 2020, 20:20

Kurdowie wolni są już teraz , nigdy nie domagali się swojego państwa i nigdy takiego nie mieli. Polacy byli pod zabrali bo Polska była zabrane, Kurdystanu nikt nie zabierał bo nigdy nic takiego nie istnialo

Orthodox
poniedziałek, 2 marca 2020, 15:23

Kurdowie są tak samo wolni, jak Polacy w Księstwie Warszawskim, Królestwie Polskim, czy za autonomii u Austriaków. Ukraińców i Białorusinów też nigdy nie było, więc nie mają prawa do własnego państwa?

Milutki
środa, 4 marca 2020, 12:36

Obroc sprawę inaczej, Turcy popełnili błąd że wcześniej i mocniej nie asymilowali Kurdow , wtedy by o Kurdystanie nikt nie musiał tak jak nim nie myśli o państwie mazowieckim Kujawskim czy jakimkolwiek innym

Wredniutki
niedziela, 1 marca 2020, 14:06

Domagają się swojego państwa od dziesiątek lat. Nie kłam.

Milutki
środa, 4 marca 2020, 12:37

Mała grupka nabuntowana przez państwa kolonialne,

Generał
sobota, 29 lutego 2020, 17:48

Pancyr to był tylko że w Libii.Tak wiec aż tak sie nie ciesz.

Philippe de Villiers
sobota, 29 lutego 2020, 17:21

Bajki opowiadasz. Na południowym teatrze walk dżihadyści i Turcy dostają łupnia. Na wschodnim w okolicy Sarakibu toczą się ciężkie walki gdzie obie strony mocno obrywają ale rosyjskie lotnictwo jest tam bardzo aktywne. Wpiszcie sobie: Syria Civil War Map

Milutki
sobota, 29 lutego 2020, 20:21

Nieaktualne

piotr34
niedziela, 1 marca 2020, 18:30

Aktualne

Sksksks
sobota, 29 lutego 2020, 15:10

Erdogan zaczyna kapować, że będzie musiał tańczyć tak jak moskwa zagra

biały
sobota, 29 lutego 2020, 20:13

żeby Rosja sie nie ździwiła , bo w razie konfliktu między tymi państwami to jeśłi rosjanie nie użyją głowic atomowych to Turcja może ich mocno poobijać

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama