Tajwańczycy lądują na autostradach

2 czerwca 2019, 11:11
Tajwański F-16, fot. wikipedia
Tajwański F-16. Fot. wikipedia.com

Trzy podstawowe typy myśliwców lotnictwa wojskowego Tajwanu i samoloty wczesnego ostrzegania lądowały i startowały z sekcji autostrady numer jeden. Szkolenia miało na celu przećwiczenie rozśrodkowania na wypadek ataku Chińskiej Republiki Ludowej.

Ćwiczenia te, przeprowadzone pod koniec maja były elementem dorocznych pięciodniowych ćwiczeń Han Kuang, największych i najważniejszych dla sił zbrojnych Tajwanu. Co warte podkreślenia Tajwańczycy regularnie jednak stosunkowo rzadko trenują operowanie z odcinków autostradowych. Ostatnio miało to miejsce w 2014 roku, wcześniej w 2011, 2007 i 2004 roku.

Lądowania i starty przeprowadzały wszystkie typy tajwańskich samolotów bojowych: F-16V (obecnie trwa proces modernizacji 144 tajwańskich F-16A/B do tego zaawansowanego standardu, maszyna tej wersji po raz pierwszy lądowała na autostradzie), Mirage 2000 i krajowej produkcji IDC F-CK-1 Ching-kuo. Zaraz za nimi lądował samolot wczesnego ostrzegania E-2K. wydarzenie oglądali licznie zgromadzeni miłośnicy lotnictwa.

Aby umożliwić lądowania i starty autostrada została przygotowana przez personel naziemny, który musiał się upewnić, że nie ma ryzyka zassania przez silniki niepożądanych obiektów. Jak się okazuje operowanie F-16 – i to najnowszej wersji - po rozśrodkowaniu jest jednak możliwe. Może to napawać optymizmem w Polsce, która sama jest dużym użytkownikiem F-16, a dla której rozśrodkowanie lotnictwa w razie konfliktu także wydaje się kluczowe.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 26
Reklama
bmc3i
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 16:10

Tajwanskie F16 ląduja na nich standardowo juz od lat. Tylko w polskich mediach, jak dol-e to tylko Gripeny. Zas Amerykanie przez lata startowali i ladowali na pustynnych lotniskach w Iraku, przy ktorych nasze lotniska to sterylne stoły operacyjne.

mobilny
środa, 5 czerwca 2019, 21:41

Nieprawda. Chodzi o to że Gripen jest stworzony na DOL-e bo taka była m.in. koncepcja tworzenia tej maszyny. I tyle. Nikt nie twierdzi że F-16 jest nie dla DOL. DOL w naszym przypadku to podstawa. Lotniska to cele nr.1< ich nie będzie już po pierwszych godzinach konfliktu. Zróbmy DOLe wzorem Szwecji i tyle. P.S. Jakie starty z lotnisk Iraku? WTF

Lońka Szymański
sobota, 27 czerwca 2020, 23:15

Panno Mobilny... proszę uprzejmie o wypowiedzu wnoszące merytorycznie coś do dyskusji a nie klikanie w klwiaturę oparte na wróżeniu z fusów i autofantazjach. I proszę nie używać wulgaryzmów typu: "WTF" bo to świadczy o niskiej umiejętności posługiwania się językiem.

Davien
czwartek, 6 czerwca 2019, 16:50

Panie mobilny, lotnisk zdolnych do przyjecia F-16 i działania z nich tej maszyny mamy kilkadziesiat wiec jak sobie wyobrażasz ich zniszczenie i czym?? A co do DOL-i to wszystkie polskie DOL-e są doskonale znane FR wiec powodzenia :) A co do iraku to startuja z nich i lądują masowo F-16 armii Irackiej, F-16 latają w izraelu Egipcie wiec jak zwykle...

Fanklub Daviena
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 12:53

Biorąc pod uwagę ilość chińskich rakiet i pocisków wymierzonych w Taiwan to DOLe tajwańskiego lotnictwa też nie ocalą. Taiwan to być może jedyne państwo, gdzie F-35B ma sens.

Jasio
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 09:19

A Polska ma 38 milionów mieszkańców,ma Rosję za sąsiada i ma 48 F-16 z czego zdolna do lotu jest może połowa.Brawo MY

mobilny
środa, 5 czerwca 2019, 21:41

40% dokładnie :-)

Davien
czwartek, 6 czerwca 2019, 16:51

To może podasz w końcu jakis dokument potwierdzający twoje słowa czy jak zwykle zero?

Lord Godar
niedziela, 2 czerwca 2019, 23:17

Cytat : "Aby umożliwić lądowania i starty autostrada została przygotowana przez personel naziemny, który musiał się upewnić, że nie ma ryzyka zassania przez silniki niepożądanych obiektów. Jak się okazuje operowanie F-16 – i to najnowszej wersji - po rozśrodkowaniu jest jednak możliwe. Może to napawać optymizmem w Polsce, która sama jest dużym użytkownikiem F-16, a dla której rozśrodkowanie lotnictwa w razie konfliktu także wydaje się kluczowe." Tylko czy ktoś u nas jest w stanie podjąć stosowną decyzję i przećwiczyć manewr startów/lądowania na DOL przez nasze F-16 ? No i czy sprzętowo jesteśmy na to przygotowani ?

22
niedziela, 2 czerwca 2019, 19:50

A nasi dzielni dowódcy byli łaskawi zaplanować alternatywne miejsca obsługi samolotów bojowych w razie zniszczenia lotnisk?

Plebs
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 13:09

Pewnie w kujawsko-pomorskim pod Koronowem był awaryjny pas ale go zniszczyli i zrobili zwykłą droge

Danisz
niedziela, 2 czerwca 2019, 18:19

"Może to napawać optymizmem w Polsce, która sama jest dużym użytkownikiem F-16, a dla której rozśrodkowanie lotnictwa w razie konfliktu także wydaje się kluczowe." - ciekawe skąd taki wniosek? Bo przecież nigdy nie przeprowadzono takich prób w naszym kraju, ani nie przystosowano do tego celu ani jednego odcinka autostrady czy drogi ekspresowej...

Lońka Szymański
sobota, 27 czerwca 2020, 23:25

... pewnie jest mowa o czasach kiedy Polska posiadała pokaźną flotę samolotów MiG-21 oraz w mniejszej ilości MiG-23 i wtedy to dokonywano lądowań na D.O.L. Wbrew pozorom manewr lądowania na tego typu odcinkach nie jest łatwy i wymaga od pilota doświadczenia.Nadmieniam doświadczenia którego nie da się wypracować w pełni na symuatorze.

Gnom
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 09:45

U nas nastąpi takie "rozśrodkowanie" jak floty w 1939 - odlecą do Niemiec, jak ona odpłyneła do Angli. Wazniejsze będzie ich przetrwanie niz działanie w obronie kraju. Podobnie jak w 1939 z niszczycielami, tak i tera warto sie zastanowić co naprawde jest potrzebne do obrony RP. Według mnie najważniejsi są rozsądni władcy - tylko którzy to? Od ponad 300 lat nie widac, szukaja tylko "wielkiego brata".

Lońka Szymański
sobota, 27 czerwca 2020, 23:32

Władca - owszem jest potrzebny , najlepiej rozsądny i roztropny. Jesteśmy Polakami i wiemy jak to widać przez ostatnie 70 lat. Jednaże władca sam w sobie nie zapewni nam obrony naszej przestrzeni powietrznej. Jak mówi przysłowie: "Vis pacem , para bellum" { Chcesz pokoju, gotuj się do wojny}. Władca na tronie prezydenckim musi konytnuować politykę poprzednika i mieć w tej materi przygotowanie naukowe to znaczy kierunkowe studia i tak dalej. Jego następca także. Polityka podobnie jak wojsko posiada nieozdowny element jakim jest połączenie dwóch składników: wykształcenia i doświadczenia. Władca sam nie wystarczy bo musi mieć koło siebie grupę kompetentychwojskowych których celem nadrzędnym jest dobro Rzeczpospolitej a nie bujanie w obłokach jak kierowca autobusu po amfetaminie. Potrzeba na każdym stanowisku ludzi kompetentych i rzeczowych, obojętnie czy będzie to wojsko, rząd czy redakcja Gazety. Patrząc na realia Rzeczpospolitej roku 2020 widzę, że ludzi takich jest nie wielu.

kdncs
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 01:33

są przystosowane, natomiast rzeczywiście nigdy w PL nie prowadzono takich ćwiczeń

Lucjan 3
niedziela, 2 czerwca 2019, 14:31

Dlatego powinniśmy zakupić F35 w wersji B.

Danisz
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 15:22

Artykuł mówi, że samoloty o normalnym sposobie startu i lądowania (w tym takie których używa polskie lotnictwo) bez problemu mogą to robić z improwizowanych pasów startowych, a Ty na tej podstawie wywnioskowałeś, że należy inwestować w maszyny STOVL? - podziel się z nami, jak to wydedukowałeś?

Lucjan 3
wtorek, 4 czerwca 2019, 12:25

Już spokojnie i dokładnie tłumaczę. Słyszałeś może żeby nasze F16 takie coś ćwiczyły? Zapewne nie. Powiem więcej, i nie usłyszysz, bo takich ćwiczeń nie będzie w dającej się przewidzieć przyszłości. Czemu nie będzie, bo to za trudne do zorganizowania w warunkach polskich, procedury, papierki, strach, że coś się nie uda i wtedy ktoś straci stanowisko… Skoro takich ćwiczeń nie będzie, nie będzie też wyznaczonych odcinków dróg na których w razie „W” można wylądować, zatankować, dozbroić się... Uwaga, teraz wniosek: skoro to takie „trudne” (u nas), to znacznie prościej jest się już teraz do tego przygotować. W razie konfliktu i konieczności improwizowania znacznie łatwiej będzie wylądować samolotem pionowego lądowania i wystartować (tak wiem, start nie jest pionowy ale znacznie skrócony) na jakiejkolwiek drodze, nawet parkingu. Ewentualne ćwiczenia także znacznie prościej i bezpieczniej będzie można wykonać. Teraz, skoro kupujemy F35, to już raczej nie problem zamówić je w wersji B… Oczywiście już nie wspominam jakie obiekty zostaną zaatakowane przez wroga w pierwszej fazie konfliktu… Popatrz co kupuje Wielka Brytania czy Japonia… Mam nadzieję, że wytłumaczyłem to wystarczająco prosto i logicznie.

maddog
wtorek, 4 czerwca 2019, 18:22

Jest tylko jedno "ale". My nie kupiliśmy, ani nie kupujemy F35. Na razie to tylko medialna burza, nic więcej.

Lucjan 3
środa, 5 czerwca 2019, 10:36

Wydaje się, że kupimy i raczej w wersji A.

Lońka Szymański
sobota, 27 czerwca 2020, 23:34

"Wydaje się, że kupimy i raczej w wersji A." Słowo "wydaje się" nie jest tożsame z faktem czy decyzją. TO jest tylko gdybanie.

Cezar
niedziela, 2 czerwca 2019, 13:43

Rozbawiło mnie to ostatnie zdanie artykułu :) Tajwan ma 23,5 mln mieszkańców, budżet na armię w wysokości niecałych 11mld dolarów a posiada 144 maszyny F16. My jesteśmy Trzecim Światem w porównaniu do Tajwanu.

Lord Godar
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 11:56

Tajwan to wyspa , potrzebują lotnictwa i okrętów aby nie dopuścić do desantu .

Cezar
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 20:31

Nie ma znaczenia czy wyspa. Chodzi mi o efektywność wydawania budżetu mniejszego niż nasz MON. Lotnictwo i marynarka tanie nie są.

Lord Godar
środa, 5 czerwca 2019, 14:37

No ale czy w kwestii efektywności wykorzystania środków finansowych coś się u nas zmieniło od 20 lat ? Poprzedni MON nie wydawał kasy i zwracał niewykorzystane środki do centralnego budżetu , a obecny mimo chwalenia się to część środków wydaje na cele nie związane z MON-em ...

Tweets Defence24