Geopolityka
Tajwan w gotowości. Kolejne bezprecedensowe ćwiczenia Chin [OPINIA]
Chiny ustanowiły siedem stref zastrzeżonej przestrzeni powietrznej i wyraźnie zaktywizowały obecność marynarki wojennej w okolicach Tajwanu. Pekin szykuje ćwiczenia wojskowe na dużą skalę, a to budzi poważne obawy w Tajpej. Kolejny raz w ostatnim czasie.
Blisko 90 okrętów chińskiej marynarki wojennej znalazło się w rejonie wód terytorialnych Tajwanu oraz południowych wysp należących do Japonii – podaje Agencja Reutera, powołując się na wysokiego urzędnika ds. bezpieczeństwa Tajwanu. Pekin miał także zadecydować o utworzeniu siedmiu stref zastrzeżonej przestrzeni powietrznej. Strefy mające obowiązywać od poniedziałku 9 grudnia do środy 11 grudnia są zlokalizowane na wschód od prowincji Fujian i Zhejiang. O skali przedsięwzięcia świadczy też fakt, że chińskie manewry mają dotyczyć całego łańcucha wysp (od Japonii, przez Tajwan i Filipiny, aż po Borneo).
Kolejny raz w 2024 roku
W odpowiedzi tajwańskie wojsko poinformowało o rozpoczęciu „ćwiczeń gotowości bojowej w strategicznych lokalizacjach”. Tajwańskie okręty wojenne i straży przybrzeżnej mają monitorować działania chińskiej marynarki.
Czytaj też
Niepokój władz w Tajpej budzi wspomniana skala chińskiej operacji. Według tajwańskich urzędników ma być ona większa od ćwiczeń, które Pekin zorganizował już u wybrzeży Tajwanu w tym roku. Ćwiczenia o kryptonimie „Wspólny Miecz 2024-B” (Joint Sword 2024-B) miały miejsce zaledwie dwa miesiące temu. Wtedy też – jak mówił rzecznik chińskiego dowództwa teatru wschodniego - koncentrowały się one na sprawdzeniu „gotowości bojowej patrolu morsko-powietrznego i blokady kluczowych portów i obszarów”.
Pierwsza „część” manewrów odbyła się w maju. Wtedy to chińskie ministerstwo obrony poinformowało o rozpoczęciu kompleksowych ćwiczeń wojskowych wokół Republiki Chin. Jak pisaliśmy, „manewry Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej odbywały się na północy, południu i wschodzie Tajwanu, a także wokół wysp Kinmen, Matsu, Wuqiu i Dongyin”.
Cel chińskich manewrów
Obserwując działanie Chin nie sposób nie powiązać tego z ostatnią działalnością dyplomatyczną tajwańskiego prezydenta. Przypomnijmy, że kilka dni temu Lai Ching-te odbył wizytę na Hawaje, a także na Guam, czyli amerykańskim terytorium zależnym. To spotkało się z krytyką władz w Pekinie. Powodów, dla których Chiny po raz kolejny testują tajwańską cierpliwość jest jednak znacznie więcej, a tournee Lain Ching-te jest tylko pretekstem.
Manewry pełnią określone funkcje propagandowe, dotyczą też aspektu wojskowego i zbieranego przez chińską armię doświadczenia. Tajwan musi być w ciągłej gotowości, a to z perspektywy Chin jest niezwykle pożądana sytuacja.
„Trzeba zakładać scenariusz wykorzystania ChALW do drastycznego zwiększania kosztów obrony w przypadku Tajwanu, poprzez częste ćwiczenia wymagające odpowiedzi i mobilizacji strony tajwańskiej. Zauważmy, że w pierwszej kolejności jest to od dłuższego czasu obserwowane w przypadku narzucenia Tajwańczykom zwiększonej skali działań w powietrzu. Mniej liczebne tajwańskie siły powietrzne zużywają swoje samoloty bojowe i inne zasoby, gdyż muszą reagować częściej oraz na większą skalę. Nie mówiąc o testowaniu reakcji Tajwanu na zróżnicowane zagrożenia, co musi być wielkim urobkiem dla chińskiego wywiadu, a przede wszystkim analityków” - wyjaśniał w maju szef działu analiz Defence24 dr Jacek Raubo w tym tekście.
Monkey
Powoli chyba się szykują do inwazji na wyspę. Być może Xi stracił nadzieję na pokojowe „zjednoczenie”.
Przyszłość
Wojny nie będzie chyba że....Trump rozpocznie wijne handlowa. Wtedy nie będą mieli już nic do stracenia