Geopolityka

Syryjczycy odparli izraelski nalot?

Fot. Israeli Air Force
Fot. Israeli Air Force

Czternastu bojowników sił irańskich i sprzymierzonych z nimi milicji zginęło w nocy z poniedziałku na wtorek w atakach z powietrza w prowincji Daj az-Zaur na północnym wschodzie Syrii - informuje Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka. Z kolei inny nalot, na cele w prowincji Aleppo, miał według syryjskich władz zostać odparty przez tamtejszą obronę powietrzną.

Według organizacji dysponującej w Syrii własną siecią informatorów, naloty "zostały przeprowadzone w nocy przez izraelskie samoloty myśliwskie" i miały miejsce nad pustynią w regionie Al-Majadin oraz w rejonie miast Al-Salihijja i Al-Kawrijja w prowicji Daj az-Zaur. Prowincja ta rozciąga się od granicy z Irakiem na wschodzie, w głąb i na północ kraju.

Z kolei według syryjskiej agencji Sana tuż przed północą w poniedziałek 4 maja syryjskie baterie przeciwlotnicze przechwyciły izraelskie pociski skierowane na ośrodek badawczy w Aleppo na północy Syrii. Obrona przeciwlotnicza miała udaremnić tego dnia dwa izraelskie ataki z powietrza w rejonie położonego na północnym zachodzie kraju miasta Aleppo. Według Reutera to już drugi tego rodzaju atak w ciągu ostatnich kilku dni. Agencja zauważa przy tym, że podczas gdy uwaga świat skupiona jest na pandemii COVID-19, izraelskie ataki na cele w Syrii prowadzone są z dotychczasową regularnością.

Według państwowych mediów w Syrii Izraelczycy próbowali zbombardować w poniedziałek koszary zlokalizowane w mieście As-Safira w muhafazie Aleppo. Kilka godzin wcześniej - jak podała syryjska telewizja - zaatakowano też instytut badawczo-rozwojowy na przedmieściach Aleppo.

Izraelskie władze wojskowe nie zaprzeczają, że okresowo dokonują nalotów na cele, które uważają za bazy wojskowe Iranu próbującego umocnić swą obecność w regionie. Atakują też obiekty wykorzystywane przez związaną z Teheranem szyicką organizację Hezbollah z pobliskiego Libanu. "Jest to konieczne z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego Izraela" - podkreślają. Izrael nie jest stroną obecnego konfliktu w Syrii, ale uznaje za wrogi reżim Baszara el-Asada w Damaszku i wspierający go libański Hezbollah.

Izraelskie siły obrony nie komentowały poniedziałkowych doniesień mediów o atakach.

Według Reutera 4 maja doszło także ataków w pobliżu okupowanych przez Izrael Wzgórz Golan. Śmigłowce izraelskie miały ostrzelać bazę szkoleniową Hezbollahu zlokalizowaną w tej części Syrii.

Syryjskie media rządowe nie wspominają, że ataki były skierowane przeciwko bazom irańskim bądź wykorzystywanym przez Hezbollah - podaje Reuters. Agencja powołuje się na zachodnie źródła wywiadowcze, które utrzymują, że bazy istotnie wykorzystywane są przez irańską Gwardię Rewolucyjną a eksplozja w mieście Homs, odnotowana również w poniedziałek, była spowodowana nalotem izraelskich bombowców na skład amunicji w tym mieście.

Minister obrony Izraela Naftali Bennett oświadczył w ubiegłym tygodniu, że izraelskie lotnictwo zwiększy ataki na cele irańskie w Syrii, by uniemożliwić Teheranowi przekształcenie Syrii w bazę wypadową w atakach na Izrael.

Władze izraelskie dążą też do umocnienia swej jurysdykcji nad spornym obszarem Wzgórz Golan. Izrael zajął znaczną ich część podczas wojny sześciodniowej w 1967 roku, a następnie w 1981 roku inkorporował je administracyjnie do swego terytorium. Decyzja ta nie została nigdy zaaprobowana przez wspólnotę międzynarodową. ONZ uważa Wzgórza Golan za okupowane terytorium Syrii. Prezydent Donald Trump uznał je przed dwoma laty za integralną część Izraela. Wdzięczni Izraelczycy nazwali część łańcucha Wzgórzami Trumpa i w 2021 r. rozpoczną tam dużą akcję osiedleńczą.

PJ/PAP/Reuters/Sana

Źródło:
PAP

Jeśli jesteś przedstawicielem wybranych instytucji zajmujących się bezpieczeństwem Państwa przysługuje Ci 100% zniżki!
Aby uzyskać zniżkę załóż darmowe konto w serwisie Defence24.pl używając służbowego adresu e-mail. Po jego potwierdzeniu, jeśli przysługuje Tobie zniżka, uzyskasz dostęp do wszystkich treści na platformie bezpłatnie.