Reklama
  • WIADOMOŚCI

Stany Zjednoczone wysyłają żołnierzy do Nigerii

W poniedziałek, 16 lutego, 100 żołnierzy Stanów Zjednoczonych przybyło do Nigerii. Przyczyną obecności Amerykanów w zachodnioafrykańskim państwie są problemy Nigerii w zwalczaniu grup ekstremistycznych, które zagrażają bezpieczeństwu państwa i jego obywateli.

Fot. nationalguard.mil/California National Guard.
Zdjęcie podglądowe
Autor. Fot. nationalguard.mil/California National Guard.

Przybycie żołnierzy USA potwierdził w poniedziałek rzecznik Kwatery Głównej Obrony Nigerii – Samaila Uba. Amerykanie mają pomóc w szkoleniu tamtejszych żołnierzy oraz zapewnić im wsparcie techniczne. Dodatkową pomocą dla nigeryjskich służb bezpieczeństwa ma być wymiana informacji wywiadowczych – wszystko to w celu zwalczania ekstremistów na północy kraju.

Rzecznik wojskowy Samaila Uba podkreślił, że Amerykanie znajdują się w Nigerii jedynie w celach szkoleniowych i nie będą zaangażowani w bezpośrednie walki ani w działania operacyjne skierowane przeciwko ekstremistom. Rzecznik dodał że: „Siły nigeryjskie zachowają pełne dowodzenie” w walce z przestępcami. Wsparcie miało przybyć do północno-wschodniej części kraju, Bauchi.

Stany Zjednoczone, według wcześniejszych doniesień, nie poprzestaną na wysłaniu 100 żołnierzy – ich liczba ma wzrosnąć do około 200. Nigeryjskie wojsko poinformowało o prośbie swojego rządu skierowanej do USA. Wniosek rządu w Abudży dotyczący pomocy poprzedzony był zeszłorocznymi napięciami na linii z Waszyngtonem. Spór przybrał na sile, gdy prezydent Stanów Zjednoczonych zarzucił władzom Nigerii brak skutecznej ochrony chrześcijańskiej ludności tego państwa. W odpowiedzi, jak donosi Deutsche Welle, decydenci z Abudży oświadczyli, że ich „siły zbrojne prowadzą szeroko zakrojoną kampanię antyterrorystyczną przeciwko grupom atakującymNigeryjczyków wszystkich wyznań”. Wsparcie USA nastąpiło po złagodzeniu napięć między państwami.

Zachodnioafrykańskie państwo mierzy się z wieloma wyzwaniami, przez które ma problem ze sprawowaniem pełnej kontroli nad swoim terytorium. Nigeria już od dłuższego czasu prowadzi walkę z różnego typu ekstremistami oraz grupami przestępczymi. Ludność cywilną na północy nękają grupy islamskich dżihadystów, którzy powiązani są z tzw. Państwem Islamskim które prowadzi działalność również w tym regionie świata. W grę wchodzą również lokalne grupy zbrojne działające z pobudek ekonomicznych, a nie religijnych. W tle występuje również walka o zasoby i konflikty plemienne. „Bandyci” w celu pozyskania środków przeprowadzają porwania dla okupów oraz prowadzą nielegalne wydobycie surowców.

Lokalne grupy zbrojne zagrażają przede wszystkim bezpieczeństwu mieszkańców, a ich działalność ma sięgać coraz bardziej na południe. Do tej pory władze w Abudży prowadziły działania wymierzone przeciwko napastnikom, lecz nie były one w pełni skuteczne. W zeszły weekend miało dojść do kolejnego ataku ekstremistów na trzy wioski na północy kraju. W wyniku ataku uzbrojonych napastników na motocyklach miało zginąć co najmniej 46 osób. Największe straty ponieść mieli mieszkańcy wioski Konkoso, gdzie życie straciło przynajmniej 38 osób.

W odpowiedzi na te wydarzenia wcześniej cytowany rzecznik wojska, Samaila Uba, powiedział nigeryjskiej gazecie „Premium Times”: „Siły zbrojne Nigerii nadal w pełni angażują się w zwalczanie organizacji terrorystycznych, które zagrażają suwerenności kraju, bezpieczeństwu narodowemu i bezpieczeństwu jego obywateli”.

Jeszcze przed wysłaniem wspomnianych 100 żołnierzy rząd USA interweniował w tej sprawie. W grudniu ubiegłego roku amerykańskie siły powietrzne miały przeprowadzić naloty na bojowników powiązanych z tzw. Państwem Islamskim na terenie Nigerii. W styczniu Dowództwo Stanów Zjednoczonych w Afryce (USAFRICOM potwierdziło obecność niewielkiej grupy oficerów w tym kraju, których zadania były skoncentrowane na wsparciu wywiadowczym dla nigeryjskich sił zbrojnych.

Zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w kolejnym regionie świata pokazuje zdolności państwa oraz jego armii. Wysłanie doradców wojskowych, którzy nie będą zaangażowani militarnie, nie powinno być czynnikiem rozstrzygającym konflikt. Jednak pozostanie to znacznym wsparciem dla afrykańskiego państwa, które będzie mogło wdrażać niektóre nowoczesne rozwiązania wzorowane na najpotężniejszej obecnie armii.

Reklama
WIDEO: Polska broń atomowa? Wschód NATO potrzebuje bomby | Skaner
Reklama