Państwowe badania Pilicy. Wkrótce dostawy? [FOTO]

22 października 2020, 09:02
PSR-A PILICA-3
JO systemu Pilica / Fot. PGZ

Konsorcjum PGZ-PILICA finalizuje badania zdawczo-odbiorcze Przeciwlotniczego Sytemu Rakietowo-Artyleryjskiego (PSR-A) Pilica, przed dostawą pierwszego systemu do Sił Zbrojnych RP – poinformowała Polska Grupa Zbrojeniowa.

Realizowane aktualnie badania zdawczo-odbiorcze to jeden z ostatnich etapów sprawdzeń, przed którym staje PSR-A przed przekazaniem do Sił Zbrojnych RP. Podczas realizacji badań stanowisko bojowe odwiedził m.in. gen. bryg. Stefan Mordacz, Szef Zarządu Obrony Powietrznej i Przeciwrakietowej - Zastępca Inspektora Rodzajów Wojsk DG RSZ.

Współpraca wojska i przemysłu jest korzystna dla obu stron, czego przykładem są pozytywne wyniki badań zdawczo-odbiorczych PSR-A Pilica. Chcemy dobrze wykorzystać efekty testowanych rozwiązań i już wkrótce skonfigurować pozostałe systemy VSHORAD i SHORAD dla Sił Zbrojnych RP

Hubert Stępniewicz, członek zarządu PGZ S.A.

W ramach prowadzonych, rozszerzonych względem badań wstępnych, sprawdzeń zrealizowano m.in. strzelania rakietowe z użyciem rakiet Grom i Piorun, które potwierdziły poprawność integracji tych typów rakiet z systemem oraz możliwość rażenia celów powietrznych. 

Wykonawcą Przeciwlotniczego Systemu Rakietowo-Artyleryjskiego Pilica jest Konsorcjum PGZ-PILICA, które tworzą spółki Grupy PGZ: PGZ S.A., PIT-RADWAR S.A., PCO S.A. oraz Zakłady Mechaniczne Tarnów, w charakterze integratora systemu.

image
JO systemu Pilica / Fot. PGZ
image
Odpalenie pocisku z systemu Pilica / Fot. PGZ
image
Elementy Pilica / Fot. PGZ

W najbliższych latach do polskiej armii trafić ma sześć systemów Pilica. Pojedynczy system składa się z sześciu jednostek ogniowych wraz z ciągnikami artyleryjskimi, stanowiska dowodzenia, stacji radiolokacyjnej, 2 pojazdów transportowych oraz 2 pojazdów amunicyjnych. W skład każdej jednostki ogniowej systemu PSR-A Pilica wchodzą 2 armaty kalibru 23 mm oraz 2 wyrzutnie pocisków przeciwlotniczych GROM/PIORUN. Każdy z zestawów ma własną głowicę optoelektroniczną z kamerą termowizyjną oraz dalmierzem laserowym. Taka konfiguracja daje systemowi Pilica możliwość prowadzenia działań autonomicznych, ale również operowania w ramach zintegrowanej, wielowarstwowej obrony przeciwlotniczej jako systemu bardzo krótkiego zasięgu (VSHORAD).

Wcześniej pod koniec marca i przez pierwsze dwa tygodnie kwietnia br. prototyp Pilicy przechodził badania zakładowe.

MSz, PGZ

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 240
Reklama
New
piątek, 20 listopada 2020, 13:27

Moim zdaniem to pozytywna informacja. Optymalnym byłoby zamontowanie Pilicy na zmodernizowanych BWP w celu poprawienia mobilności w terenie i poprawie stabilnoci zestawu. Moznaby także pomyśleć o doposażeniu zestawu w PPK np Moskit.

Tani
sobota, 14 listopada 2020, 11:23

Cudze chwalicie,na ruskim blogu znalazlem info ze Ukraincy kupuja w Czechach Dany. Ale ilustracja tej wiadomosci byl filmik relamowy PGZ czyli WZR wojskowe zaklady remontowe o remoncie i modernizacji naszych Dan. Wg tego filmiku kat strzalu dziala to od -4 z77 stopni. Max zasieg strzalu ponad 25km. I pokazano proby kalibracji dziala czyli synchronizacji celownika z dzialem pocisk trafial w tarcze. Czyli mozna cos zrobic? Mozna. Mozna nawet zrewitalizowac stary po UW sprzet. Czyli Pilica i inne. Szkoda tylko ze takie filmiki puszczaja ruscy a nie my.

Zartownis
niedziela, 25 października 2020, 11:06

Ten zakup to marnotrastwo na skale 10,3 Sasina, tak jak napisala ania jedyne co jest tam cos warte to Gromy a tych za 700 mln zl mozna kupic duuzo wiecej i tez chlopaki ostrzeliwaliby sie z paki jak w przypadku tego ustrojstwa.

niedziela, 25 października 2020, 18:52

Ale w Pilicy chłopaki na pace ładują tylko amunicję, reszta jest zdalna. Wolałbym siedzieć w schronie pilnując czy działko 23 mm ma amunicję, niż siedzieć na widoku z Gromem na ramieniu

Eytu
piątek, 23 października 2020, 19:21

A co sądzicie o masywniejszym zestawie "System automatycznej armaty przeciwlotniczej kal. 35 mm A-35/ AG-35" innego producenta- program Noteć ? Dopracowany , niedopracowany ? 100 zestawów możnaby kupić ? S - 60 nie będzie wieczna .

nie rozumiem
piątek, 23 października 2020, 15:17

Mam pytanie: dlaczego jelcz przewozi armatkę z kołami na pace, zamiast ją holować? A jeśli nie ma jej holować, to po co armatce koła?

fajny wyrob
sobota, 14 listopada 2020, 09:59

Odpowiadając. Holowana - max 60km/h (drogi utwardzone. Holowana - prześwit 330mm, próg max 150mm, brodzenie itd. itd. itd. Na Jelczu 80km/h, pozostale parametry parametry trakcykne pojazdu. A skoro armata ma prowadzic dzialania rowniez bez pojazdu ... na ziemi ... to ciezko byloby bez kol, co ?

Tani
poniedziałek, 26 października 2020, 20:03

Na pace jest gotowa do uzycia od zaraz. Na holu trzeba ja uruchomic to trwa duzo dluzej. Ale mozna ja tez uzyc w obronie na pozycjach statycznych. To nie jest dzialko plot to jest dzialko uniwersalne. Nie musi byc Jelcz moze Star kazdy samochod terenowy bo ten zestaw nie jest ciezki. Uniwersalnosc to jego zaleta. Uwaga,to nie jest bron pokladowa pojazdu. To jest artyleria tylko nie naziemna a plot. A ze spokojnie niszczy cele naziemne to jej zaleta. Na zachodzie jej odp maja kaliber 20mm. Jeszcze raz zebyscie zrozumieli....to nie jest bron piechoty,pojazdow ani artylerii naziemnej. To fajna uniwersalna dwulufowa armata dwojakiego przeznaczenia zwalcza cele powietrzne i naziemne. Napewno nie podwodne. Dajcie jej spokoj bo w tej roli jest jednym z najlepszych w tej klasie zestawow.I do tego nie sowieckim tylko naszym. Ja sie go naprawde nie wstydze. Znacznie lepszy od rakiet bo rakieta plot celu naziemnego nie zniszczysz tym tak bez problemu.

G76
piątek, 23 października 2020, 23:15

Bo to Polska jest

Tani
piątek, 23 października 2020, 20:28

Po to by zapewnic opl kolumnie ciezarowek. Kiedy zostanie wykryty cel plandeka opada i .... . Tak robili wszyscy i robia . Kaliber 23 mozna polozyc na pace 35 musi byc wyspecjalizowany woz. A jak bedzie malo ciezarowek to na hol i amunicja na pake. Idealne rozwiazanie problemu opl bliskiego zasiegu.

ania
sobota, 24 października 2020, 11:50

2500 m to nawet nie bliski zasięg tego złomu - to zerowy zasięg, przy rosyjskim działku 30 mm na każdym śmigłowcu z zasięgiem 4000 m. Zamiast dziesiatek milionów na ten 60-cio letni kaliiber wystarczyło dać im do ręki po 2 pioruny, bo to jedyne efektory z tych zestawów, które cokolwiek mogą zdziałać.

Tani
niedziela, 25 października 2020, 04:40

Facet jakie 4km, 30 mm ma zasieg skutecznego ognia 1200m. Tak podaja rosjanie. To dzialko jest tez na mysliwcach Su. Co ma kaliber do lat? Chcesz 20mm? Facet ja go chce,ic do armii i wtedy napiszesz ze go nie chcesz i dostaniesz pioruny. Ja piorunow nie chce ja chce te dwie armaty23mm.

sobota, 24 października 2020, 19:10

To jest OPL bliskiego zasięgu (VSR).

AlS
piątek, 23 października 2020, 15:13

Trochę pofantazjuję. Jelcz 442 zamiast resorów parabolicznych dostaje zawieszenie hydropneumatyczne, umożliwiające precyzyjne wypoziomowanie wozu w czasie jazdy po w miarę równych drogach i terenie. To umożliwiłoby prowadzenie ognia w marszu. Przyrządy obserwacyjne i działko trafiają na obrotową wieżyczkę, podnoszoną za pomocą podnośnika hydraulicznego, co zapewniłoby ostrzał w azymucie 360 stopni. Z tą różnicą, że byłoby to działko 35 mm z systemu Noteć z amunicją programowalną, zamiast "kaczkobijów" 23 mm. Rakiety Piorun z obecnych wyrzutni wędrują do tub zimnego startu. Z masy pocisku i jego średnicy łatwo wyliczyć (pierwiastek kwadratowy z podwojonego iloczynu ciśnienia, pow. przekroju i długości skoku podzielonego przez masę), że zimny start w tubie mieszczącej tłok o skoku 1,5 metra i pod średnim ciśnieniem 30 bar dałby mu prędkość początkową około 75 m/s, czyli niemal 300 km/h. Urządzenia do zimnego startu bez problemu pomieszczą się na tak dużym samochodzie. Kompresor już tam jest, potrzebne są dodatkowe butle i zasilanie dla indukcyjnego podgrzewacza powietrza, zapobiegającego spadkowi ciśnienia przy rozprężaniu. Podgrzewacz to rura z materiału przenikalnego magnetycznie, wypełniona zwojami lub żebrami z ferromagnetyku, obudowana silnymi elektromagnesami, zasilanymi prądem o częstotliwości powyżej 50 kHz. Pole magnetyczne wywołuje przepływ prądów wirowych w ferromagnetyku i jego natychmiastowe podgrzanie - tak działają kuchenki indukcyjne, albo indukcyjne piece hutnicze. Powietrze styka się z gorącym uzwojeniem na dużej powierzchni, co zapobiega spadkowi temperatury, a więc i ciśnienia w tłoku, skutkiem rozprężania. System posiada czujnik temperatury, regulujący prąd elektromagnesów, w zależności od spadku temperatury w czasie rzeczywistym - jest spięty na krótko z czipem generatora częstotliwości, regulując czas martwy między impulsami. Nie wiem z czym nasi specjaliści mają tu problem i jeszcze nie wprowadzili takiego rozwiązania. Zimny start to nie tylko lepsze ukrycie wyrzutni rakiet, ale też parę kilometrów dodatkowego zasięgu i pułapu, z dwóch podstawowych powodów. Pierwszy - pocisk nie traci paliwa na starcie, kiedy przy zerowej prędkości silnik rakietowy jest najmniej wydajny. Drugi - przekrój dysz można zmodyfikować tak, aby były wydajniejsze przy większych prędkościach, bez potrzeby ich przystosowania do startu z prędkości zerowej. Analogią jest skrzynia biegów w samochodzie, a rakieta jednostopniowa jest jak samochód z jednym biegiem. W starcie gorącym, rakiety posiadają tylko trójkę - da się ruszyć, ale sporo energii idzie w poślizg sprzęgła, a później dla zapewnienia szybkości silnik pracuje na najwyższych obrotach. Start zimny to czwarty bieg - nie da się ruszyć, ale jeśli już się jedzie, obroty silnika są lepiej wykorzystywane, więc spalanie może być wolniejsze dla tej samej prędkości - zasięg się zwiększa. Zimny start jest jak dodatkowy stopień startowy rakiety, w przypadku Pioruna dałby mu zasięg około 10 km bez większych modyfikacji systemu. Taki system dawałby adekwatną ochronę przeciw bezzałogowcom, które posiadają efektory o skutecznym zasięgu do ok 10 km, jak np. rakiety MAM na ostatnio słynnym Bayaktar TB-2. Większa donośność pocisków z działa 35 mm, względem amunicji 23 mm, to dłuższy czas na reakcję. W przypadku ostrzelania formacji rakietami o szybkości okołodźwiękowej, każdy kilometr to 3 sekundy więcej czasu na reakcję, co w przypadku ataku saturacyjnego spoza zasięgu własnych rakiet może mieć decydujące znaczenie.

Eol
niedziela, 25 października 2020, 16:48

Bardzo dobry wpis... Pilice robicie modernizować, doposażyć itp., itd.. Tak powinniśmy działać przy narwii. Wielopoziomowa opl VSR + SR poruszajaca się z wojskiem... Dołożę roboty z "piorunami" blisko frontu i przy zgrupowaniach/ przeprawach roboty z 'piorunami jako "wartownicy"... taki mały s-f.

alkaprim
niedziela, 25 października 2020, 14:17

AlS-po przeczytaniu o zawieszeniu hydropneumatycznym podwozia ,oraz to,że to ma wpływ na strzelanie podczas jazdy-więcej już nie czytałem-bo wiem,że to głupoty.

ania
sobota, 24 października 2020, 12:17

Teoretycznie tak przy rakietach z naprowadzaniem komendowym, natomiast Grom/Piorun musi cały czas widzieć cel w dosyć wąskim kącie głowicy a zimny start odbywa się z pionowego kontenera, więc głowica nie widziałaby celu. Kilka lat temu zbudowano prototyp rakiety dwustopniowej którą dało by się implementować na istniejących zestawach Osa-AK, o wymaganym przez MON zasięgu 10 km. Po prezentacji, wysokiej klasy specjaliści z Inspektoratu Uzbrojenia jak zwykle zmienili wymagania na 12-15 km, więc cały program padł, bo wiązało by się to z rozpoczęciem prac od zera, na co monowcy pieniędzy już wydać nie chcieli... tak marnowano pieniądze na budowę Narwii...

Kek
piątek, 23 października 2020, 14:11

Pamiętajmy do czego Pilica służy. Głównie do ochraniania celów stałych takich jak lotniska czy bazy. Do pola walki to my mamy Poprady

alkaprim
sobota, 24 października 2020, 15:02

Pilica do ochrony baz czy lotniska?-przed czym-przed gołębiami lub chińskimi latawcami?

asdf
piątek, 23 października 2020, 20:24

pokaz jak te poprady radza sobie z amunicja krazaca

Rob
piątek, 23 października 2020, 13:45

Czy ktoś realnie wie co dała wprowadzona opto elektronika, czy tylko pitolenie o jelczech?

ania
sobota, 24 października 2020, 22:58

Dała zastrzyk gotówki dla Zakłady Mechaniczne Tarnów, żeby mieli na czym zarobić, bo 60-cio letnie działko, z komicznym zasięgiem, jest obecnie niszczone przez każdy śmigłowiec pola walki zanim cokolwiek wleci w jego zasięg, a dwa gromy są jedynym uzbrojeniem tego zestawu.

marian
niedziela, 25 października 2020, 19:07

Rozumiem, że śmigłowiec lecąc dość nisko nad ziemią widzi z 4 kilometrów te 6 zestawów, odróżnia je od postawionych dodatkowo 12 atrap, i jednym guzikiem niszczy wszystko z pełną skutecznością. Ja wiem, że śmigłowiec słychać z kilometrów, ale w naszych warunkach zanim uzyska się kontakt wzrokowy to jest on zazwyczaj już mniej niż kilometr od nas.(chyba że działka i radary przeciwlotnicze postawić na wieżach jak w czasie II wojny)

Dd
piątek, 23 października 2020, 13:17

Amerykanie, Rosjanie i Chińczycy testują pociski hipersoniczne oraz działa laserowe a my testujemy przestarzałe działka 23mm (o małej skuteczności), obudowane nową elektroniką. Dlaczego choćby nie 30 czy 35..... Oj jesteśmy daleko w tyle....

mOObilny
środa, 11 listopada 2020, 16:12

doprawdy ChRL może nas zaatakować!

Lechu
piątek, 23 października 2020, 12:52

Pewnie będzie chitem eksportowym w krajach afryki. Ten sam poziom co odmalowane Teciaki. Brawo.

dywersant
piątek, 23 października 2020, 12:35

Pilica schowana w krzakach, zwłaszcza w terenie górzystym etc. ma szansę przetrwania na polu walki i skutecznego zwalczania np. śmigłowców. Na otwartym terenie przy masowym użyciu BSP do zwiadu, amunicji krążącej, oraz zwiadzie satelitarnym dobry cel ćwiczebny dla przeciwnika. Można sobie prześledzić jak to wygląda obecnie a Karabachu.

piątek, 23 października 2020, 15:21

Dywersant napisz co mamy w górach ważnego dla bytu państwa i narodu? Zapomniales,że Karabach jest na Kaukazie

szkoda gadać
piątek, 23 października 2020, 12:29

To jest po prostu stara postsowiecka armata plot. na pace jelcza. Całe superhiper rozwiązanie.

bailly
piątek, 23 października 2020, 15:55

....tylko armata i siedzisko dla operatora :), ... a cala optoelektronika jest nowa

mc.
piątek, 23 października 2020, 15:19

Z tej postsowieckiej pozostał tylko kaliber luf. Urządzenie bardzo proste ale wyposażone w dodatkowy system celowania i rakiety p-lot. Może jechać na skrzyni, ale jeśli będzie taka potrzeba może stać ukryte "w krzakach". Niski poziom rażenia - śmigłowce, drony, nisko nadlatujące samoloty. Tego typu celów nie da się ogarnąć "dużymi zestawami"

Bursztyn
piątek, 23 października 2020, 14:14

Wz67 CACKO Z ZSSR

Marek1
piątek, 23 października 2020, 12:23

Plan wyprodukowania 6x6 starych armat 23mm(holowanych/wożonych na pace) na których zamontowano jako taką optoelektronikę i po 2 wyrzutnie rakiet klasy MANPADS - oto "oszałamiający rozmach" monowskich planistów w modernizacji będącej w agonalnym stanie polskiej obr. powietrznej.

Bursztyn
piątek, 23 października 2020, 11:22

746 mln ln za 36 armatki i 60 Ciężarowek

LMed
piątek, 23 października 2020, 15:14

Nie ma litości dla państwa biednego?

Pol
piątek, 23 października 2020, 05:18

Jednym słowem świat idzie w min wojnę z mini dronami.czyli czas masowej produkcji mini konstrukcji do zwalczania tego rodzaju systemów czyli rój jeszcze mniejszych drontów lub amunicji programowalnej i na dodatek sterowanej czyli precyzyjnej..powiedzmy dronowe pole minowe też było by ciekawostką. Jeszcze takiego systemu niema. Proste dużo radarów mikro i średnich mimy kopiemy w piach a w minach amunicja pr... lub mini drony kamikadze takie ustrojstwo to już problem do wykrycia.

Grredo nie
piątek, 23 października 2020, 01:34

Jak oni chcą cokolwiek eksportować, gdy zamówienia dla WP są rozkładane na lata? To powinny być zestawy armat takich jak Tryton na ORP Kaszub. Dwa typy amunicji, programowanie i do tego dłuższy zasięg.

Rafał
piątek, 23 października 2020, 00:29

To coś powinno być zintegrowane z samoobieżnym podwoziem kołowyn (Rosomak) i gąsienicowym (wóz dowodzenia krabów byłby dobrą opcją). Takie systemy muszą być w pełni mobilne, aby szybko zmieniać miejsce położenia. Na obecnym teatrze wojny nie ma czasu na przetaczanie tego na jelcza i z powrotem. Z drugiej strony lepsze to niż nic.

Wiem co piszę
czwartek, 22 października 2020, 23:52

Sztuka dla sztuki. System choć posiada nowoczesne rozwiązania, to jest niepraktyczny na polu walki no i ma za mały zasięg. Tuptamy dalej w miejscu.

Vege
czwartek, 22 października 2020, 23:44

Ja rozumiem optyka, automatyka, ale jest a/ag-35 z pitradwar - system automatyczny i z szansą na amunicje programowolną...

Marek1
piątek, 23 października 2020, 12:27

Niestety, najprawdopodobniej z zakupioną 25 lat temu licencją na prod. KDA-35mm nadal się realnie NIC nie dzieje. Ot, wszyscy wiedzą, ze takowy system artyleryjski istnieje w paru prototypowych okazach i może zostać KIEDYŚ tam wykorzystany.

Paweł P.
piątek, 23 października 2020, 11:14

to będzie wersja PRO. Inne podwozie, w sensie platforma. Cięższe napewno. Pilica ma być szybka i zwinna, przeciera szlaki...

db+
piątek, 23 października 2020, 12:38

Pilica ma być systemem stacjonarnym do bezpośredniej obrony baz lotniczych.

Tani
sobota, 24 października 2020, 08:37

Nigdy w zyciu bedzie jezdzila na pace razem z piechota miedzy ciezarowkami. Dobrych kilkanascie lat temu robili probna mobilizacje mojej brygady nasz batalion dostal eskorte 2 stary 266 z zu -23 na pace. To jest to i ja to chce . 35 wsadzcie sobie gdzies gdzie chcecie. To dzialko jest super. Zreszta koncepcja jest hitlerowska . Niemcy dzialka 20mm wstawiali wszedzie na pociagi i samochody na ople muly. Takie polgasienicowe ciezarowki. Nasze mieszcza sie bez problemu na pace i zasuwaja tak jak cala kolumna.

Opel
piątek, 23 października 2020, 15:08

Z takim zasięgiem??????

Paweł P.
piątek, 23 października 2020, 14:19

stacjonarnie, będzie tam gdzie stać będzie...

Dudley
piątek, 23 października 2020, 14:17

A przed czym te bazy Pilica ma chronić, wyjaśnij proszę? Przed jakimi środkami napadu powietrznego jest w stanie ochronić broniony teren, a może jest wstanie zniszczyć amunicję artyleryjską?

xXx
niedziela, 25 października 2020, 00:56

Pilica będzie elementem systemu plot. Elementem będą też Patrioty i ewentualnie Narew (ciekawe kiedy?). Proponuje zapoznać się z pojęciem tzw. sieciocentryczności. Może wówczas coś się rozjaśni. Przez moment zastanów się co się może stać jak obca rakieta jakimś cudem pojawia się trzy kilometry od Ciebie i przeszła wszystkie piętra obrony, bo np. nie mógł jej przechwycić żaden efektor, bo akurat były tak rozmieszczone, że rakieta wroga była poza ich zasięgiem. Niemożliwe?. Wówczas jak uratuje Ci Twój kuper, to będziesz znał odpowiedź na pytanie: po co Ci ta Pilica i do czego służy?

Mayewski_ETM
czwartek, 22 października 2020, 23:27

Tylko niech tym sprzetem nie strzelaja nad morzem bo jeszcze przypadkowo straca jakich cel w Szwecji lub Danii!!!

Hanys
czwartek, 22 października 2020, 21:43

Ja bym sie tak nie śmiał z tej pilicy, bo jest to na pewno dużo lepszy zestaw do niszczenia helikopterów, niż to czym dysponują Amerykanie czyli Johnem Rambo uzbrojonym w łuk i strzałę ;) No a pilica może też fartownie jakiegoś drona trafić, do czego wojsko USA nie ma zdolności ;) Może amerykance kupią, kto wie przy dobrym marketingu i trzeba im też przekazać technologię i jakiś offset zaproponować ;)

gegroza
czwartek, 22 października 2020, 21:24

obiektywnie mówiąc te armaty mają po prostu za mały zasięg ognia.Rakiety są wystrzeliwane przynajmniej z 8 - 10 km. To jest największa wada tego ustrojstwa. Nie wierzę, ze będzie się mogło nawet same obronić. Wybór armaty 23 mm jest grzechem pierworodnym :(

ryba
piątek, 23 października 2020, 00:11

mylisz sie i to bardzo 23 mm to mały nabój czyli lżejszy i możesz go zabrać wiecej ,dalej kazdy pocisk raczej sie zbliża do chronionego celu niż oddala oraz to że statki powietrzne atakuja cele z odległości nie wiekszej niż kilka kilometrów ,tak że cały system sprawdzi sie jako ostateczna linia obrony ,jednak optował bym za skumulowaniem całości jako jeen obiekt możliwy do mocowania na samochodzie jak i postawieniu na ziemi i wpieciu w system ochrony.

gegroza
piątek, 23 października 2020, 20:53

Tak - widać to w Karabachu. Rakiety wystrzeliwane są spoza zasięgu ZU- 23 więc jak mamy tym coś strącić ? Mały kaliber ma mały zasięg - to fizyka.

czwartek, 22 października 2020, 22:45

Wybrali taki kaliber, bo mają taką amunicją i było taniej. Źe bez sensu, to inna sprawa

StZg
czwartek, 22 października 2020, 21:10

To są jakieś jaja albo ja czegoś nie ogarniam. Ten system ma własne koła i stoi na pace samochodu, który też ma koła. Czy to jest po to żeby się dłużej i mocniej bujało po strzale. Przecież to będzie strzelać gdzie zechce, a nie tam gdzie się wyceluje. Albo powinnien być ciągniony i opuszczany na ziemię albo bez tych kółek.

fajny wyrob
sobota, 14 listopada 2020, 10:08

Takowy system stabilizacji jest.

Eytu
sobota, 24 października 2020, 08:49

RZeczywiście brakuje stablilizacji Jelcza. Powinni dokonsruować z przodu i z tyłu Jelcza po 2 łapy i wtedy ten zestaw może stać sztywno na tej pace ( nie na kołach) . A mniejsze wibracje będzie stabilizować układ pneumatyczny. albo zrobić wersję całkiem na sztywno - czyli do paki przymocować 2 łapy z tyłu i wysuwaną nogę na początku paki , aby była niezależna od układu pneumatycznego. Wtedy dużo energii pocisku nie będzie marnowane na odrzut .

Tani
piątek, 6 listopada 2020, 08:53

Jakie chlopie lapy? Podpory wymaga haubica nie armata. Bo podwozie haubicy przyjmuje energie wystrzalu a w armacie oporopowrotnik. To strzela jak karabin maszynowy. Rece i nogi opadaja od takich ekspertow. Zapamietaj chlopak armata nie potrzebuje nic haubica tak potrzebuje mocnego podwozia. Sa filmiki na yt wejdz i zobaczysz jak strzela armata jak haubica

Eytu
sobota, 24 października 2020, 21:06

Ps. Zauważyłem dwie podpory pod Jelczem na drugim zdjęciu , więc moj wczesniejszy komentarz jest niesłuszny.

Jan z Krakowa
piątek, 23 października 2020, 12:58

Nie znasz tej konstrukcji. On nie musi stać na kołach (jak zwykle w podobnych konstrukcjach, jeszcze w II. w.). Jest specjalna podstawa, na której stoi, więc nic się nie buja. Jest stabilny.

Marg
czwartek, 22 października 2020, 22:46

Nie. System jest statyczny, porównaj go sobie do niemieckiej 88 xD

piątek, 23 października 2020, 11:25

88 byyl skuteczny od bombowca po czołg...to coś...to chyba na Isis jest dobre

Pytajnik
czwartek, 22 października 2020, 21:09

Nie lepiej i taniej dostosować do systemu PILICA działo OSU-35K, oczywiście po niewielkiej modyfikacji?

Fanklub Daviena
piątek, 23 października 2020, 11:00

Nie, to inna klasa. 23mm to największe co możesz dać na pickupa czy małą ciężarówkę i strzelać bez rozkładanych podpór. I nadaje się do wsparcia np. drogowych posterunków kontrolnych czy wartowni. Na Ukrainie 23mm z powodzeniem sprawdzały się do osłony odwrotu pod zmasowanym atakiem snajperskim. 35mm jest za duże i zakosztowne. To inna, też potrzebna klasa sprzętu.

Tani
wtorek, 27 października 2020, 11:13

Na pick upa nie ma szans na tym tylko DSzk 14,7mm nic wiekszego. Zu-23 wsadzic mozna na stara266 na mniejsze nie ma szansy. Powtorze ,to fajne dzialko bardzo przydatne jedno z Najlepszych w swojej klasie. Zachodnie analogi maja 20mm. Nie lubicie go bo ma sowiecki rodowod. Ale jest nasze produkowane w Tarnowie i bardzo potrzebne na najnizszym szczeblu. Jego zadna rakieta nie da sie zastapic. Bo jak pisalem wielokrotnie opl nie ma zestrzeliwac samoloty przeciwnika,ma ograniczac ich mozliwosci dzialania, Dokladnie jak nad Serbia , Gdzie licha opl zamknela NATO loty ponizej 5km. I to jest jej bezdyskusyjny sukces,

Bob
piątek, 23 października 2020, 15:32

Ale to ma byc system stacjonarny do obrony baz lotniczych przeciez

Eytu
czwartek, 22 października 2020, 21:01

CZy nie można zrobić do tego zestawu działka sterowanie automatyczne ? Operator na monitorze z kamery wskazuje cel , program graficzny rozróżnia cel od tła, śledzi go kilka sekund , porównuje z odległością do celu z dalmierza laserowego - autonomicznego - w stosunku do luf, wylicza w komputerze w przestrzeni 3 D prostą estymację gdzie cel się znajdzie ( w założeniu że kontynuuje lot po prostej) w czasie gdy wystrzelony będzie pocisk lecący w kierunku celu, wstawia poprawkę na wiatr i steruje tymi lufami dwoma bardzo precyzyjnymi siłownikami - poziom i pion ?

Extern
piątek, 23 października 2020, 11:01

Dokładnie tak właśnie Pilica może działać jak opisałeś, z tym jednak zastrzeżeniem że nie jest to system automatyczny w tym rozumieniu że sam podejmuje decyzję o zniszczeniu celu. O tym czy cel ma zostać zniszczony dalej decyduje człowiek. Natomiast system po autoryzacji zniszczenia celu wydanej przez operatora, już sam decyduje kiedy ogień będzie otwarty na jaki azymut i elewację. Oczywiście jest też możliwość ręcznego prowadzenia ognia ze stanowiska dowodzenia np. w trybie półautomatycznym, gdy system jedynie podpowiada człowiekowi w które miejsce w niebie trzeba strzelać aby trafić cel a działka z kilku stanowisk strzelają krzyżowym ogniem w to właśnie miejsce w niebie. Co więcej, rezerwowo np. w przypadku utraty łączności ze stanowiskiem, można podbiec do konkretnego stanowiska, usiąść na tym obśmiewanym krzesełku i samemu strzelać na wyczucie.

xdx
piątek, 23 października 2020, 04:09

Pilica to max polskich możliwości - niestety. Automatyczne p-lot są robione np mantis

Eytu
piątek, 23 października 2020, 15:31

Niezły ten Mantis. Szczególnie mądrze pomyślane zestrojenie dwóch działek strzelających krzyżowo.

ryba
piątek, 23 października 2020, 00:13

30 mm już tak maja tu jak narazie szkoda kasy bo inne systemy leża i kwiczą.

msh
czwartek, 22 października 2020, 23:06

Przecież tak to mniej więcej działa..

padalec
czwartek, 22 października 2020, 20:58

Po tym co ostatnio pokazały drony w Karabachu , radykalnie zmieniłem zdanie o systemie Pilica , w rozumieniu że będzie to stacjonarny ELEMENT systemu , bo jako samodzielna jednostka jest nic nie wiele warta . Zapewni osłonę "poważnym" systemom przed różnego rodzaju drobnicą , sama a drugiej strony potrzebuje np. Narwi na wyższych pułapach .

Ojciec Sukcesu
piątek, 23 października 2020, 13:33

Pełna zgoda. Karbach zmienia punkt widzenia ;-) Mam nadzieję, że izraelskie radary wyłapują wszelkie drony.

PRACA DLA POLAKÓW STOP EKSPORTOWI ZATRUDNIENIA
czwartek, 22 października 2020, 20:29

Dobre i to jaka kolwiek inwestycja w parasol antydostępowy przed środkami napadu powietrznego jest czymś pozytywnym -------- mając na uwadze przebieg konflikótw obecnie toczonych(ARMENIA-AZERBEJDZAN/ SYRA/LIBAN ITD) szczelna OPL jest kluczowym systemem obrony kraju --------- CZEKAMY NA NASTĘPCE SZYŁEK - OS może coś opartego na podwoziu Kraba/UMPG-ANDERSA/JELCZA PLUS 35MM ZINTEGROWANE Z PIORUNEM-2 NA WIERZY LOARY ??????

mm
czwartek, 22 października 2020, 19:44

Proponuję jeszcze tego Jelcza na wagon kolejowy usadowić... to będzie nasz Miś

Stary Grzyb
czwartek, 22 października 2020, 19:40

Dwulufowa, ciągniona armatka 23 mm wsparta dwoma pociskami Grom/Piorun na pace ciężarówki, na dodatek nie mająca możliwości ani prowadzenia okrężnego nadzoru bliskiej przestrzeni powietrznej, ani ognia okrężnego; o braku amunicji programowalnej w tym kalibrze nie wspominając. Na ogół usiłuję się nie czepiać, ale na widok tej konstrukcji naprawdę nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać? Przecież na tym tle "Biała" jest maszyną z "Wojen Gwiezdnych", a Toyota Hilux z DSzK na pace i dwoma gostkami z manpadsami w załodze wiele od tego sprzętu nie odstępuje (na dodatek z takich gostków trudniej oczyścić teren). Czy to, że przeszliśmy od "urakietowienia" Loary do czegoś podobnego to jeszcze jest katastrofalna głupota, czy jednak już celowy sabotaż?

Extern
piątek, 23 października 2020, 11:13

Paradoksalnie opracowanie takiej sieciocentrycznej, sześciostanowiskowej Pilicy, której stanowiska można dosyć dowolnie rozstawiać w przestrzeni a które mogą strzelać jednocześnie synchronicznie do jednego celu lub kilku celów w tym samym czasie. Z centralnym punktem dowodzenia obroną, z rezerwowym wozem obserwacyjno celowniczym z radarem Soła który przecież można ustawić w dowolnym miejscu. Jest BARDZIEJ SKOMPLIKOWANE niż opracowanie pojedynczego pojazdu z działkiem i radarem.

Troll z Polszy
piątek, 23 października 2020, 16:13

Daj spokój większość tutaj w Pilicy widzi tylko "za małe lufy" nie dostrzegając że Pilica to przede wszystkim otwarte sieciocentryczne C2

asdf
piątek, 23 października 2020, 20:29

poprosze o prezentacje jak to sieciocentryczne srodowisko radzi sobie z zagrozeniami jak np Warmate z WB Electronics, zazwyczaj producenci chwala sie tym umieszczajac filmy na stronach tu cicho sza, cesarz nadal przekonany ze ma szaty.

Leo
czwartek, 22 października 2020, 19:20

Do zwalczania bezzałogowców jak znalazł.

Opel
piątek, 23 października 2020, 15:13

Z taką amunicją?????? Chcesz walić do latawców????

biały
czwartek, 22 października 2020, 19:16

a kiedy w końcu ogarną i zrobią taki zestaw z 35 mm działkiem ?? już niby wszystko jest

Koko
czwartek, 22 października 2020, 19:09

Witam głównie osoby z komentarzami które są to ludzie krytykująca wszystko nie doceniają wysiłku wielu pracowników dla których była praca w Tarnowie czy produkt jest zły czy dobry nie nam jest to oceniać. Pcaownik ZM TARNÓW.

xdx
piątek, 23 października 2020, 04:35

Wysiłku ? LoL to następnym razem użyjcie sztaplarki do „ postawienia „ tego złomu na pace. Piszesz jakbyście coś przełomowego wymyślili lol to może następnym razem używajcie głów zamiast „ siły „ może wyjdzie coś co może używać armia .

msh
czwartek, 22 października 2020, 23:12

Pracowników ZM Tarnów stać na więcej. Tak jak innych 'konsorcjantów'. A ten 'produkt' przeciwlotniczopodobny trzeba było uciąć kiedy był na to czas. Wpompowane w to środku niewspółmierne do efektu końcowego.

Maciek
czwartek, 22 października 2020, 18:51

Mam wielką, chociaż wiem, że raczej niespełnialną nadzieję, że geniusz odpowiedzialny za wydanie kasy na tego bękarta obrony przeciwlotniczej odpowie kiedyś przed sądem za niegospodarność.

dziadek mróz
czwartek, 22 października 2020, 18:50

Armata ZSRR 23 mm dla LWP ??? - ta, to chyba zdobyta na talibach, w Afganistanie przez naszych misjonarzy.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 22 października 2020, 18:49

Pilice zamówić na terenówkach, coś ze 100 sztuk. 9 Os padło w wojnie ormiańsko-azerskiej na dzień dobry, a mają większy zasięg niż Pilica. Dorzucić do tego automat do stawiania zasłony dymnej. Flary. Zasięg będzie tutaj piętą Achillesa w starciu z dronami.

Extern
piątek, 23 października 2020, 15:40

Mały zasięg nie będzie przeszkadzał Pilicy w walce z dronami, bo po prostu drony same do niego przylecą. W końcu to jest system ostatniej szansy, który osłania konkretny obiekt który drony będą chciały zniszczyć. Coś jak Phalanx na okrętach.

Marek1
piątek, 23 października 2020, 12:41

Kolego, systemy rozpoznania celu OSY po prostu SŁABO widzą BSP klasy BT 2, a już prawe w ogóle nie widzą termolokacyjnie tych o napędzie elektrycznym.

marian
czwartek, 22 października 2020, 22:46

Zasięg pewnie i mają większy, ale nie jesteś pewny, że nie stały tam już ze 20 lat. Można stracić czujność. Nie bez powodu od nich zaczęli.

wojtas
czwartek, 22 października 2020, 18:48

W 1939 roku taki sprzęt zrobiłby furorę.Przypominam mamy 2020 rok.

marian
czwartek, 22 października 2020, 22:51

Na najnowszych leopardach wciąż montują mg-42, tyle że mu nabój zmienili na natowski. Oczywiście Leopard 2a7 też zrobiłby furorę w 1939 roku.

Marek1
piątek, 23 października 2020, 12:45

NIE mg-42, ale MG3. Faktem jest, że konstrukcja jest zmieniona tylko w zakresie nowych materiałów. Po prostu NIE ma PO CO zmieniać czegoś co doskonale realizuje swoje zadania od 80 lat. Rekiny np. w zasadzie NIE ewoluują od ponad 300 mln lat - osiągnęły poziom drapieżnika szczytowego i NIC już zmieniać nie trzeba.

marian
piątek, 23 października 2020, 14:36

Tyle że nazwa MG3 nic nie mówi o historii tej broni. No i sam przyznałeś, że zbyt wiele zmieniane tam nie było.

wiarus
czwartek, 22 października 2020, 18:16

Jestem pod wrażeniem - serio. Siedemdziesiąt dwa wozy mają trafić w "najbliższych latach". Zakładając, że utrzymane będzie dotychczasowe tempo wdrożenia, to optymistycznie /zakładam 10 lat/ wielkość produkcji wyniesie 7,2 "woza" rocznie, czyli około 0,6 miesięcznie. SZOK !!! Szczególnie w kraju, który tak naprawdę nie posiada sensownej obrony przeciwlotniczej. Wolniej potrafią chyba chyba tylko w Sudanie, lub Kongo.

Tani
niedziela, 25 października 2020, 05:00

Zapisz sie do armii to zmienisz zdanie.

Ktoś
czwartek, 22 października 2020, 21:33

Właśnie mnie to też zastanawia. Bo nawet bardzo optymistycznie dajmy 2 wozy na miesiąc. Oznacza to kompletnie niewydajną manufakturę. Przecież to jest montowanie z gotowych elementów czegoś co nie ma raczej jakichś długich przerw technologicznych. Więc na co idzie tyle czasu? Na zamówienie elementów za granicą rozumiem, że może będzie trzeba poczekać. Ale mimo to czas produkcji wydaje się bardzo powolny i nieefektywny.

LMed
piątek, 23 października 2020, 15:18

A co? Dłubią sobie spokojnie i już.

Patry
czwartek, 22 października 2020, 17:47

widać jakie zdolności produkcyjne posiada nasz przemysł ... skutecznie demontowany przez cały okres IIIRP albo raczej PRL bis i to przez w zasadzie wszystkie rządzące opcje polityczne - dostawy kilku sztuk średnio zaawansowanego uzbrojenia rozłożona na lata ... pytanie do fachowców : czy proces badań zdawczo-odbiorczych w sumie prostego uzbrojenia musi być tak długotrwały i czy w innych krajach też tak to wygląda ... czy to nasza działalność nie mająca wiele wspólnego ze wzmacnianiem naszych zdolności obronnych

Extern
piątek, 23 października 2020, 15:58

Za mała seria została zamówiona żeby opłacało się robić jakąś lepsiejszą linię technologiczną. Dla 6ciu zestawów (i więcej prawie na pewno nie będzie) to będzie wręcz ręczna rzemieślnicza dłubanina. I w sumie czy to dzieje się u nas, czy np. w Chinach nie ma większego znaczenia, bo wszędzie działają podobne zasady w produkcji.

Sternik
czwartek, 22 października 2020, 17:35

Może sie nada do walki z morderczym koronawirusem? Słyszałem, ze cała nasza armia ma z nim walczyć. Wszyscy z sąsiadami też byśmy wzięli udział w tej batalii tylko nikt nie wie gdzie tego moderczego wirusa znaleźć. W nasze wsi (55 tyś ludzi) nikt nie słyszał o żadnych chorych czy zabitych przez Covida. Może wy coś wiecie? Może w Warszawie?

COVID-19
czwartek, 22 października 2020, 20:15

Zapraszam do szpitala w Zgierzu itp. Rozrywki nie zabraknie. A jaka różnorodność objawów. Brać wybierać. Niebieskich worków też jest pod dostatkiem.

kmdr
czwartek, 22 października 2020, 17:20

I tak się unowocześnia popularną i skuteczna broń.Powinna powstać jeszcze wersja z amunicja programowalną do niszczenia dronów. To jest wersja holowana brakuje jeszcze wersji "jednolitej".Czas powrócić do programu Sopel/Stalagmit.

Marek1
piątek, 23 października 2020, 12:47

NIE MA amunicji 23mm klasy airburst.

Logistyk
czwartek, 22 października 2020, 21:12

Systemu uzbrojenia OSU-35K już jest opracowany i będzie produkowany dla Kormoranów. Jak znalazł do twojej propozycji.

kmdr
piątek, 23 października 2020, 00:23

Jakiś odpowiednik serbskiego Pasars-16 ,trakcja kołowa trochę to będzie drogie.A Sopel/Stalagmit tańszy i lżejszy.Co pasuje ma okręt no można na upartego dać na koła ,a na gąsienicach Loara 2. Pilica do ochrony wybrzeża i lotnisk i zgrupowania wojsk. Ale potrzebne jest coś do osłony kolumn z możliwością ostrzału 360 stopni.Można jednocześnie zastąpić Hibneryty tych starszych wersji.Stary są modernizowane, te pod zabudowy specjalne można by było za jednym zamachem.Były plany wersji kontenerowej.Załatwiamy jedna sprawę ,a można by było załatwić trzy w kosztach do przyjęcia. A wybieranie pojazdu pod te OSU-35K ,integracja to tak mi się widzi jakieś 10 lat.Może wznowienie pójdzie szybciej bo projekt się już odleżał.

[sic!]
czwartek, 22 października 2020, 17:14

Izraelskich radarów coś nie pokazali.

Opel
czwartek, 22 października 2020, 16:21

Ręce opadają. XXI wiek....widać że zaczynają królować drony. Trwa epoka rakiet o dowolnym zasięgu.....testowana jest broń energetyczna i laserową.....u nas króluje nieśmiertelna sowiecka konstrukcja 23mm i rakietki o zasięgu 6km za gigantyczne pieniądze....gdzie my jesteśmy? Przecież to jakieś kuriozum.

Kotwica
czwartek, 22 października 2020, 21:21

Ale za to jaki MIŚ!!

kordian
czwartek, 22 października 2020, 20:07

Widać że temat ci jest obcy. Pilica do zastosowań OPL bardzo krótkiego zasięgu idealnie się nadaje. Po pierwsze jest tani , po drugie każdą rakietę można strącić ale lecącego naboju już nie.

Dudley
piątek, 23 października 2020, 14:13

Widać że tobie temat nie jest obcy, to napisz co takiego lata w zasięgu 2000m co dało by się tym zestrzelić? Małego drona tym nie trafisz, bo nie ma amunicji programowalnej w tak małym kalibrze, równie dobrze możesz próbować trafić z KMu. Większe są poza zasięgiem, amunicja krążąca nawet duża ( Harop ) może atakować ze strefy nie chronionej. Gromem, małego drona też nie zestrzelisz bo za mały ślad termiczny. Tak jak ktoś tu napisał ta armata jest dobra tylko na na Pickupa, i robienia wałów jak powyżej.

Marek1
piątek, 23 października 2020, 12:48

Określenie "idealny" jest w tym kontekście BARDZO nieuprawnione.

Andrzej
czwartek, 22 października 2020, 16:14

Przecież te armaty mają tak dojechane mechaniczne systemy sterowania ze w nic nie trafią. Ile można tego modernizować, postawić na nowoczesną armatę i obudować resztą z Pilicy. Która oprócz armat jest naprawę świetna. Celowniki prima, ale armata do muzeum.

Extern
piątek, 23 października 2020, 16:02

Sporo racji, świetna i bardzo droga elektronika, przemyślana koncepcja, trochę za słabe efektory.

Victor
czwartek, 22 października 2020, 16:05

Czy ten biedny żołnierz dalej musi się kręcić wraz z lufami na krzesełku? Może 77 modernizacja doprowadzi wreszcie do zdalnego sterowania. Jak PGZ nie wie jak to zrobić to niech zatrudni kilku specjalistów od gier komputerowych. A 78 modernizacja da wreszcie możliwość kierowania zestawem z miejsca gdzie deszcz nie pada na głowę.

Extern
piątek, 23 października 2020, 16:12

Krzesełko z korbkami zostało zostawione jedynie jako rozwiązanie awaryjne. Człowiek sterujący pracą tych 6ciu stanowisk całej baterii siedzi sobie bezpiecznie kilkaset metrów dalej od efektorów w ogrzewanej pancernej kabinie Żubra.

marian
czwartek, 22 października 2020, 21:11

Oczywiście że kręci korbką. Ta cała optoelektronika to tylko taka ozdoba dla zmylenia przeciwnika, a te rakiety to tak na prawdę tylko sylwestrowe fajerwerki.

Hejka onuce
czwartek, 22 października 2020, 16:03

Świetna wiadomość. Tylko żeby więcej tego zamówili i integrowali z innymi piętrami.

realizm
czwartek, 22 października 2020, 15:54

I jak zwykle seria komentarzy: a po co, a grupa rekonstrukcyjna, a Zimbabwe, a na furmankę to zainstalować itede itepe. Takie rytualne godowe pieśni wiecznych malkontentów z przekonania lub z zadaniowania. Ja zaś bardzo się cieszę, że polska armia otrzyma 36 jednostek ogniowych tej dobrej, nowoczesnej broni najniższego piętra opl. Pozyskanych przy jej budowie kompetencji zakładom PGZ-PILICA już nikt nie odbierze i w razie zagrożenia "W" będzie można szybciutko doprodukować więcej. Na ruskie drony, śmigłowce czy samoloty szturmowe - jak znalazł. I stąd może to komentatorskie wzmożenie i ruchawka.

xxx
piątek, 23 października 2020, 04:45

Z realizmem twój komentarz niestety nie ma nic wspólnego. Produkowanie przez wiele lat kilku systemów które są już obecnie przestarzałe komu niby maja służyć ? Chyba tylko przeciwnikowi . Bo armia potrzebuje nowoczesnego sprzętu , a nie zabawek z przed 100 lat .

lol
czwartek, 22 października 2020, 22:04

Nie tylko na ruskie a kazde smiglowce, drony czy samoloty szturmowe. A stekacze to zapewen smarki z podstawowki liceum nic nie rozumiejace, takie ktorych wiedza na temat wojska i sprzetu wojskowego pochodzi z filmow i gier i to glownie sci-fi. Dla takich polmozgow jak cos nie jest Gwiazda Smierci z Gwiezdnych Wojen to jest szajs i po co to, a na co, itp bzdety... Szkoda na takie buractwo czasu chlopie

żartowniś
czwartek, 22 października 2020, 21:15

"będzie można szybciutko doprodukować więcej. " Żartujesz? produkcja całości za kilka lat.

Extern
piątek, 23 października 2020, 16:15

Prawdopodobnie drugiej serii dokładnie w takiej samej konfiguracji już raczej nie będzie, więc po co do takiej małoseryjnej produkcji budować jakąś rozbudowaną linię technologiczną.

Wojciech
czwartek, 22 października 2020, 15:41

Polecam archiwalne zdjęcia z 2 wojny światowej - działek przeciwlotniczych 2cm FlaK 38 na pace ciężarówki Opel Blitz. Można by pomylić z tym naszym wynalazkiem gdyby nie to że Niemcy zazwyczaj stosowali bardziej zaawansowaną, czterolufową wersję...

Maćko
czwartek, 22 października 2020, 14:45

Opcjonalna trakcja konna - jeżeli strzelanie odbywa się na obszarach Natura 2000

Dr House
czwartek, 22 października 2020, 14:43

Skoro Pilica jeździ na Jelczach i jest to niby super nowoczesny system to można również na tym Jelczu posadowić wierzę czołgową i będziemy mieć sprawę czołgu załatwioną...ha.

niedowiarek
czwartek, 22 października 2020, 21:37

Nie wierzę, ze się da posadowić wieżę

ryba
czwartek, 22 października 2020, 17:22

nie ma sie co śmiac tylko używa sie tego co jest pod reka ,pilica sie przyda z gromami i lufowo na ostatnia linie obrony ,choć mam nadzieje ze ktos pomysli o opracowanie wierzy dla takiego systemu ,obsługiwanej jystikiem elektrycznie zasilana i szybkoobrotowa postaw i zapomnij

czwartek, 22 października 2020, 17:14

Izraelskich radarów coś nie pokazali.

LMed
czwartek, 22 października 2020, 14:40

Faktycznie wygląda to na dobrze utrzymany eksponat.

Jan z Krakowa
czwartek, 22 października 2020, 16:29

Ta opinia jest niemerytoryczna. Jedynie może kaliber działek jest za mały. W miarę rozwijania produkcji pojawią się ulepszenia, zmieni się pojazd. Rakiety i sterowanie jest bardzo dobre. Gdy kupuje się potrzebny sprzęt za granicą to trole jęczą, gdy zaczyna się coś sensownego robić w kraju to też niedobrze. Taka jest rola troli, dziwnie często zgodna z opiniami gw.

Dron
czwartek, 22 października 2020, 14:31

Ludzie pancerne autka naziemne to przeszłość.teraz drony i amunicja inteligentna niszczy wszystko co się rusza na ziemi.najlepiej widać to w nagorno karabachu

marian
czwartek, 22 października 2020, 18:35

Proszę wziąć poprawkę, że cała Armenia to powierzchnia jednego naszego województwa, a teren konfliktu to powierzchnia kilku małych powiatów.

JSM
czwartek, 22 października 2020, 17:30

Nagorno Karabach to po rosyjsku. Po polsku mówimy Górski Karabach.

Dany
czwartek, 22 października 2020, 14:26

I w ten sposób staliśmy się militarną potęgą...

...
czwartek, 22 października 2020, 17:49

Wyprowadź się do bezpiecznego kraju

Muminek
czwartek, 22 października 2020, 14:17

Nie pali się ... do przyszłorocznej imprezy na Narodowym jest jeszcze sporo czasu ...

Wojciech B
czwartek, 22 października 2020, 13:58

Z ciekawości sprawdziłem. 4 lata temu (12 WRZEŚNIA 2016) na Konfliktach pisali że Pilica jest na ostatniej prostej :-) Wtedy jeszcze była spięta z Sołą.

whit
czwartek, 22 października 2020, 13:51

Designed in Mogadiszu in 1924.

X
czwartek, 22 października 2020, 13:50

Na jednym z MSPO, żołnierz z obsługi (ekspozycja WL) takich armat, twierdził że po oddaniu ok 100 wystrzałów muszą demontować lufę i wrzucać ją do brytwanny z olejem w celu schłodzenia. Caly ten "system" był tam pokazany. Ciekawe czy w Pilicy jest tak samo, bo jeśli tak to chyba mamy problem. Zastanawia mnie też stabilność/celność takiego działa posadowionego na ciężarówce.

marian
czwartek, 22 października 2020, 20:59

Rozumiem że czołgową wierzę też Pan przed strzałem na ziemie kładzie.

Kanonier
czwartek, 22 października 2020, 19:21

Bredzil. Kiedy on te 100 sztuk strzelał ? Na cala baterie chyba! 20-30 sztuk na dzialo mamy zwykle. A on tu bajki o 100...

weffewefw
czwartek, 22 października 2020, 15:25

celność jest żadna

czwartek, 22 października 2020, 13:47

Ale dno...700 mln złoty już lepiej było dorzucić tą pulę do bielików by miały opcje przenoszenia uzbrojenia +2,5 mld z VIP samolotów i 5 mld złoty z czołgów wychodzi 48 bielików do walki w linii za F16 i F35...polska armia to dno godne karabachu,Syrii i Ukrainy czyli umacnianie biedy w regionie by pozbyć się dużej liczby swoich obywateli w celu zasilenia gospodarek innych krajów

rysiek
czwartek, 22 października 2020, 22:59

Widać znasz się jak świnia na niebie. Te twoje bieliki to łatwy łup zarówno dla dobrej rosyjskiej OPL jak i starych suczek bo nawet one sobie z takim pseudo samolotem bez problemu poradzą. Innymi słowy chcesz wywalić pieniądze w błoto. Spróbuj gokartem pościgać się w formule 1. Będziesz miał podobne szanse do pilotów tych bielików.

Polish blues
czwartek, 22 października 2020, 13:42

Aż żal patrzeć na to "cudeńko". Doskonały przykład do czego prowadzi myślenie w stylu "nieważne jakie, ważne by było polskie..."

Łukasz
czwartek, 22 października 2020, 13:41

Maksimum kosztów, minimum efektów - typowe dla MON. Odwrotnie niż w Rosji. Priorytet: finansowanie związków zawodowych w zakładach i prezesów.

czwartek, 22 października 2020, 16:18

W Rosji jest maksimum kosztów minimum efektów.

Jacek90144
czwartek, 22 października 2020, 15:53

Daj spokój to bardzo dobra broń do niszczenia mi-17 z bombami beczkowymi.

czwartek, 22 października 2020, 15:27

Jesli chodzi o to to myślę że my jako armia Polska nigdy nie dorownamy w uzbrojeniu i w technologii wojskowej takiej potędze jaką jest Rosja atak krutko mówiąc i siejac propagande w mediach że niby mamy armię tak nowoczesną jak niemiecka Francja czy Anglia włoską to jak te armie są wyekwipowane i uzbrojone poprostu nosza armia nigdy nie dorówna armią zachodnim po pierwsze niemamy takiego budrzetu jak te kraje i jesteśmy słabi ekonomicznie i przestać siać propagandę że mamy tak potężną armię bo to jest śmieszne

Dratini
czwartek, 22 października 2020, 19:56

Bez przesady, mamy nie dużo mniejszą gospodarkę niż Turcja

Wojciech B
czwartek, 22 października 2020, 13:35

Te 6 zestawów to czego ma bronić? Bo do osłony jednej dywizji będzie za mało a gdzie Petrochemoa, Gazoport, Wiejska?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 22 października 2020, 18:16

Pilica ma bronić bazy, a nie żadne dywizje.

Arado
czwartek, 22 października 2020, 13:19

Przekazac Armenczykom pare sztuk, niech sprawdza czy nadaja sie na drony Azerow.

ABC
czwartek, 22 października 2020, 20:05

To byłoby to. Może pokombinować z amunicją "śrutową na kaczki", inteligentną przeciw dronom, rozcalaną. Nie możemy latać w kosmos to chociaż wymyślmy niszczyciele roji dronów też moglibyśmy zarobić. Dołożyć elektronikę "ogłuszającą drony" reszta "chmura śrutu" . Zbyt by się znalazł. Tylko przyjaciołom nie sprzedawać pierwszych egzemplaży. Jeżeli to na uzbrojenie a nie do badań. Na początek puścić parę dronów i niech Pilica wali do skutku. Jak nnie to wymyśleć jak to poprawić.

Jakub
czwartek, 22 października 2020, 13:18

Żal i skutek jak się patrzy na tę improwizacje. Już się szykujemy do kolejnego powstania i wojny partyzanckiej?

Jakub
czwartek, 22 października 2020, 13:18

Żal i smutek jak się patrzy na tę improwizację. Już się szykujemy do powstania i wojny partyzanckiej?

Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 22 października 2020, 17:01

Myślałem, że widzę sprzęt zaprojektowany do wojny obronnej 1939. Ze względu na wybuch wojny realizacja opóźniona, ale w końcu mamy - hurrrra.

Marek
czwartek, 22 października 2020, 13:17

Dobrze choć, że w międzyczasie zintegrowano AG-35 z Pilicą, która wyjąwszy 23 mm jest całkiem ok.

asdf
czwartek, 22 października 2020, 18:13

nie, nie jest wersja dziala 35mm KDA A na ktora posiadamy licencje ma za malą szybkostrzelnosc jak na przeciwlotnicza bron jednolufowa (jezeli ma byc tym razem skuteczna) tylko programowalne pociski zrobilyby dopiero z tego uzteczna bron plot chyba ze chodzi tylko o to zeby "cuś bylo" jak te 23mm w Pilicy.

Vege
piątek, 23 października 2020, 00:03

Z tego co pamiętam to KDA przy zasilaniu obustronnym ma wyższą szybkostrzelność praktyczną od zsu 23... No na 100% jest drożej

Troll z Polszy
czwartek, 22 października 2020, 16:30

Błąd metody, nie patrz na Pilicę jako na 2x23mm tylko popatrz jako C2. C2 które jest otwarte ( radary krajowe i zagraniczne, integracja z "obcym efektorem czyli "35"), obsługuje w trybie automatycznym wybór najlepszego efektora ( 23 lub Grom/Piorun ) i potrafi "zassać" dane z systemu nadrzędnego. I na dodatek każdy sensor jest efektorem jednocześnie. A sam system nie powstał do ganiania po polach tylko statycznej obrony ( patrz pewna sławna rafineria )

slabug
czwartek, 22 października 2020, 13:16

Ale, podobnie jak większość kontraktów zbrojeniowych, realizowanych dla SZ RP przez polski przemysł, jest ten program opóźniony o ponad 2 lata i droższy o ponad 200 mln zł, w stosunku do kontraktu wyjściowego. Jak zwykle, SZ RP, utrzymują polski przemysł i dotują go aby tylko utrzymał się na powierzchni, nie dając nic w zamian. Tak było przy programie Głuszec (7 lat opóźnienia), Leo A4PL (prawie 2 lata opóźnienia i ponad 1.5 mld zł więcej niż na wyjściowym kontrakcie).... SZ powinny dostawać sprzet z najwyższej półki i w terminie, a ani jednego ani drugiego polski przemysł nie jest w stanie zapewnić...

Zdrowia for all
czwartek, 22 października 2020, 18:52

Drogi kolego w programie Głuszec odsyłam również do ITWL po dane dotyczące terminowości i zakresu prac po stronie tego kooperanta (dla MON /teoretycznie/to dostawca kontraktowy jak każdy inny). Kiedy już w/w dane przetrawisz /zakładam biegłość w temacie/ proszę o publiczną analizę. Myślę że ewentualne korekty do w/w posta nie będą konieczne. Jak to mówią "jaki koń jest każdy widzi". Szerokości kolego /spojrzenia/.

W3-pl
czwartek, 22 października 2020, 17:35

Kto to polewa tyle wody? Leo2a4 pl zawieszono w 2008, fundusze przekierowali na samoloty szkolne, Bez ofseta, dostarczone "terminowo" I znurzeni trenowaniem na "sucho" przy pustych kontenerach patriot...ruszyli dziko w pilicy. !!

Werter
czwartek, 22 października 2020, 16:25

Trudno wbić sobie do łba że aby można było zmodernizowac Leo to trzeba je było najpierw doprowadzić do stanu uzywalnosci? To trudne dla Ciebie? Przecież wiadomo było że MON nie ma bladego pojęcia w jakim stanie technicznym są te czołgi i kontrakt wzrośnie o sumy konieczne na naprawy.Doczytaj a potem płacz na forum.

czwartek, 22 października 2020, 16:19

Napisz lepiej ile się traci na finansowanie

Victor
czwartek, 22 października 2020, 16:01

Jest, jeżeli partnerem nie będą państwowe molochy tylko firmy prywatne. Państwowy wie, że nie może zginąć niezależnie od tego jak drogo i co będzie produkował. Kormoran budowany przez prywatną stocznię był ukończony w terminie. Nie doszło też do żadnego przekroczenia kosztów. Sprzęt dostarczany przez WB podobnie. Ale to przecież nie PGZ...

Mateusz
czwartek, 22 października 2020, 13:15

Jak widać to sprzęt świetny do walk w mieście, na krótkie dystanse, w Afryce - bo tam ciężko o czołgi... wielki minus - nie jest to wstanie się zmieścić na pace toyoty hilux.. wtedy by też wojskom specjalnym wepchnięto..

KrzysiekS
czwartek, 22 października 2020, 13:10

Byłem przeciwny PILICY ale może nie jest aż tragicznie ostatecznie MESCO produkuje 4 rodzaje amunicji 23 mm 1. przeciwpancerno-zapalająco-smugowym BZT 2.Naboje ślepe 3.podkalibrowym z rdzeniem przeciwpancernym stabilizowanym obrotowo ze smugaczem APDS-T 4. TEN CHYBA NAJCIEKAWSZY podkalibrowym z rdzeniem fragmentującym ze smugaczem FAPDS-T. Efekt rażenia pociskiem FAPDS-T jest kombinacją efektu uderzeniowego i odłamkowego.

asdf
czwartek, 22 października 2020, 18:16

przyszlosc to 57mm i pociski programowane, HSW posiada licencje na produkcje S60 i powinno ja w koncu wykorzystac, 35ka zdazyla sie zestarzec zanim weszla na uzbrojenie wojsk RP (cwierc wieku nie starczylo).

Edek
czwartek, 22 października 2020, 16:28

Nie dociera że to armatka o zasięgu dobrym w IIWS a Nie w XXI wieku? Słaba amunicja. Czym się chwalić? Nie ma tutaj mowy o amunicji programowalnej. Żałosna szybkostrzelność i celność. Nie dociera do lba? Szkoda że jeszcze się nie napinasz z zachwytu bo MON kupił luki a jakaś nasza firma robi 5 rodzajów strzał. Skuteczność taka sama.

tut
czwartek, 22 października 2020, 13:09

Ja tam się z tego rozwiązania nie śmieję. Rozumiem że mamy w d. licencje, ze mamy tony amunicji 23mm, że mniejszy efektor to mniejsze problemy. Ale przydała by się armata 35mm z amunicją programowalną... Choć tyle, albo aż tyle.

Tani
czwartek, 29 października 2020, 08:13

Po co ci przyjacielu 35mm jak masz rakiety? 35mm jest bez sensu bo po co rakieta.? Pomysl sobie logicznie. Pilaca i Piorun maja sens bo armata zwalcza bliski zasieg a rakieta sredni. Na Geparda dasz Pioruna? Bedziesz dublowal system? Wg mnie system ma sie uzupelniac a nie dublowac bo jaki to sens. Jeszcze raz bo nie rozumiecie,35mm nie posadowicie na pace bo jest za duzy gabarytowo i ciezki. Musicie miec wyspecjalizowany pojazd najlepiej czolg. Czyli gepard lub tunguska. Z amunicja programowalna daj sobie siana jak ustawisz zapalnik podczas strzelania? Ile toto bedzie kosztowalo jak ta elektronike przechowac 35 lat aby dzialala.

edkum
czwartek, 22 października 2020, 17:32

Ale my już od dawna mamy licencję na armatę 35 mm od Oerlikona bo takowa została zakupiona kiedy jeszcze myśleliśmy o budowaniu Loary. Problem jest tego typu, że MESKO nie potrafi budować amunicji tego kalibru, więc żeby zrobić dobrze związkom jesteśmy poniekąd skazani na 23 mm.

Gg
czwartek, 22 października 2020, 12:50

Przecież mamy przetestowaną armatę 35mm z amunicją programowalną. W sam raz do uzupełnienia zestawu. Wbrew sceptykom uważam, że jako obrona przed dronami i amunicją krążącą ten system będzie ok. Trzeba go jak najszybciej wprowadzić do linii a potem zrobić wersję na podwoziu borsuka, albo rosomaka

Ewa
czwartek, 22 października 2020, 16:29

Tak tak. Już widzę jak po wydaniu milionów na to badziewie wywala kolejne nacfokupienie armat 35mm. Te zestawy przez najbliższe 20 lat prezentowane będą jako najlepszy nacswiecie sprzęt.

Maniek
czwartek, 22 października 2020, 12:43

Zakup w ilości sześciu kpl. I nie wiadomo czy się cieszyć, że na szczęście tego archaizmu tylko tyle, czy płakać że niczego innego na razie nie kupią.

qaz
czwartek, 22 października 2020, 12:37

Pilica to takie koło ratunkowe rzucone zakładom zbrojeniowym żeby nie padły, bo wartość bojowa jest znikoma.

Kustosz
czwartek, 22 października 2020, 12:16

Rozwijamy grupy rekonstrukcyjne?

Bursztyn
czwartek, 22 października 2020, 14:42

23 ka Potęga RP PIS

Gnom
czwartek, 22 października 2020, 19:25

Zobacz na Strykery OP.

marian
czwartek, 22 października 2020, 13:55

Rozumiem, że Leopard 2 to też grupa rekonstrukcyjna, bo przecież montuje się tam "mg-42", tylko w trochę w nowszej wersji?

Tomasz34
czwartek, 22 października 2020, 13:32

Jeśłi chodzi o dolne piętro PLOT, Pilica to tylko jeden z jej typów, obok Popradów i ręcznych wyrzutni Grom/Piorun. Jest też szykowany następca Szyłek i Białych, czyli SONA. Można Pilicą sterować zdalnie i za pomocą operatora który siedzi bezpośrednio na zestawie. Pilica posiada też pociski GROM/Piorun. Co ci tu nie pasuje?

ewfefew
czwartek, 22 października 2020, 15:28

kiedyś była LOARA-była- i się zbyła

Gnom
czwartek, 22 października 2020, 13:04

Nie chciałbyś byś w samolocie lub śmigłowcu w strefie rażenia tego wg Ciebie "zabytku".

inzynier
piątek, 23 października 2020, 13:34

no właśnie, tylko czy według pana pilot jest idiotą czy samobójcą? Po co ma wlatywać w zasięg rażenia tego zabytku, jak można go skasować z dystansu?

On
czwartek, 22 października 2020, 16:00

Właśnie,sprawdź sobie na jakim pułapie operują np drony w karabachu

Gron
sobota, 24 października 2020, 21:47

Niektóre w zasięgu inne nie. Po to obrona jest warstwowa a drony różnej klasy.

Frantz
czwartek, 22 października 2020, 12:09

I oto MON znalazł sposób by NIE było w WP przez następne 20 lat żadnego współczesnego systemu plot. Testowanie w Wicku Pilicy na Jelczu dowodzi, że stan zacofania będzie w WP za wszelką cenę podtrzymywany i pogłębiany. Wymagania dla Sony zostały tak skonstruowane, by ż a d e n na świecie system ich nigdy nie spełnił. A przecież wszyscy t o znamy od lat! Dlatego nieliczna, prymitywna, słaba ogniowo Pilica będzie nie tylko priorytetem MON, ale wyłącznym, jedynym i podstawowym środkiem udawanej obrony plot. Plany wycofania Szyłek i Białych są już przygotowane, a wtedy "pomostowo" zostaną wprowadzone Police na Jelczach. Następcy Białych oczywiście MON nie przewiduje. Więc osłabianie zdolności WP w tym poprzez redukcję obrony plot posuwa się w MON jak widać planowo i efektywnie. Przypomnę, że w przyszłym roku, jak zawsze w MON bez następcy, zostaną wycofane systemy rakietowe KUB, a na rok 2022 są nadal oficjalnie nie zdementowane czy odwołane plany wycofania - również bez następcy - systemów plot OSA. I proszę mi nie pisać o pracach nad efektorami OS, bo podkreślam nadal oficjalnie plany wycofania OS obowiązują! Jak MON oficjalnie odwoła wycofanie OS, to w t e d y zobaczymy.

Ciekawski
czwartek, 22 października 2020, 13:56

A jak MON oficjalnie nie odwoła wycofania, ale zarazem nie wycofa Os z linii, to co wtedy będziesz pisał? Będziesz opierał się na stanie faktycznym, którego może nie będziesz nawet znał, czy będziesz pisał o stanie papierowym?

Tomasz34
czwartek, 22 października 2020, 13:35

I dlatego MON rozpisał postępowanie na SONĘ żeby żaden podmiot ich nie spełnił? Pokrętne myślenie. Poprady jakoś wchodzą na uzbrojenie WP, podobnie przytoczone powyżej Pilice. Nikt niczego nie wycofa bez następcy.

Frantz
czwartek, 22 października 2020, 18:51

Zacznę od tyłu. Bez następcy wycofano juz Komara, ppk na Mi24, MON wycofał się z modernizacji radarów na Bryzach oraz remontu napędów Orkanow, nie uzbrojono Ślązaka w składowane w magazynach od lat rakiety przeciwokrętowe. Dalej: to nie rząd PIS przygotował i przypilnowal opracowania Pilic czy Popradow. Po drugie - akurat rzad PiS przez ostatnie 6 lat niczego poza AW101 nie kupił w oparciu o własne postępowanie. Pomijam np. holowniki zamiast Miecznikow czy Czapli! Istotnej broni - ż a d n e j (bo MSBS Grot to żart)! To MON za rządu PIS wymyslił opancerzoną wersję Mustanga, która na 4 lata zablokowała zakup pospolitego następcy "Tarpana". Również PiS wymyślił dołożenie na kabinie Baobaba całkowicie zbędnego mu modułu ZSMU 127 o wadze 250kg, które o co najmniej rok wydłuży i opóźni dokończenie tego systemu. Ciekawe, c o wymyślą aby dołożyć potem? Podobnie szalone wymagania dla chyba aż 160 Kryli, by były zdolne do przerzutu lotniczego jakbyśmy planowali masowe desanty czy wręcz inwazję, zamiast albo kupić np. 12 czy 24 szt ekspedycyjnych 105mm lub wręcz wynajmować takie działa od innych. Kryl za to utracił skutecznie - oryginalnie zakładaną zdolność do automatyzacji ładowania. Pomysł MON by stricte bojowe Rosomaki-S nie miały nawet symbolicznego uzbrojenia obronnego w postaci choćby ZSMU127 z Tarnowa, gdy MON zażądał tego ZSMU dla niebojowego de facto ustawiacza min Baobab? I najnowsze wymaganie MON by w dobie elektroniki rozwijającej się z roku na rok, systemy WRE do zakłócania wrogich radarów dostarczono za.. 8, choć nawet dopuszczono 9 lat!!!? Dlatego uważam, po długiej serii kompletnie chybionych decyzji MON, że niespójność znanych na dziś wymagań co do Sony, wraz z ich mnogością, oraz fakt próbnych strzelań z Pilicy na Jelczu dowodzi, że MON już dziś szykuje się na kolejne rozwiązanie "pomostowe", czyli g ł ó w n e i de facto zasadnicze, nie oczekując wcale żadnej Sony. I identycznie będzie z Ottokarem. Czyli ciężkim, kosztownym, nielicznym, trudnym do pozyskania i drogim w utrzymaniu gasienicowym niszczycielem czołgów. Wokół wszyscy mają setki lekko opancerzonych 4x4 "pegazów", a nasz MON, jak nikt na świecie oczekuje wysoce wyspecjalizowanych, nowoczesnych podwozi gąsienicowych wyposażonych do tego w rakiety o zasięgu wykluczającym konieczność opancerzenia??? A zamiast kupować opracowany już system Noteć 35mm, z gruntu dużo skuteczniejszy niż 23mm, MON zaczyna ćwiczyć strzelanie z paki Jelcza?? Więc, kto tu zatem pokrętnie myśli? O ile myśli. Ja czy.. MON??

Opel
czwartek, 22 października 2020, 16:32

Tak tak. Ale brednie.

Sidematic
czwartek, 22 października 2020, 13:23

Instrukcje przychodzą z ambasady od Rudej. Nie może być tak, że wasal ma lepszy sprzęt niż Senior.

Stefan
czwartek, 22 października 2020, 12:06

...jak widzę tę drewnianą rączkę do noszenia lufy, to od razu mam dobry humor. Ciekawe, ile wytrzyma taka rączka na świeżym powietrzu... o programowalną amunicję nawet nie pytam...

Sternik
czwartek, 22 października 2020, 13:26

Drewniana rączka wykonana z dobrego drewna w odpowiedni sposób wytrzyma nawet 1000 lat. Problem w tym, ze ta NA PEWNO nie jest wykonana ani z dobrego drewna ani w odpowiedni sposób. Znam drewniane jachty mające ponad 100 lat i ciągle w dobrej kondycji a jachty są tysiące razy bardziej narażone na obciążenia wynikające z warunków pogodowych i obciążeń mechanicznych.

Paweł P.
czwartek, 22 października 2020, 12:01

Szkoda, że Wieluń nie miał takiej baterii z Pilicy.

Sidematic
czwartek, 22 października 2020, 13:28

Przeciwko bombowcom nurkującym nie na wiele by się zdała. Tyle, że może by ich mniej wróciło do domu.

Dawo
czwartek, 22 października 2020, 11:55

Śmiech na sali, jak się na ten system patrzy. Aż dziw bierze, że nie stał się hitem eksportowym.

wefewffew
czwartek, 22 października 2020, 15:29

no, nawet państewka nie chcą kupić

Tomasz34
czwartek, 22 października 2020, 13:36

Pancyr się stał, ale jak lecą w jego stronę pociski to chowa się do schornu. A Pilica ma nowoczesne pociski Piorun lub Grom i można nią sterować zdalnie. Jedynie do kalibru 23mm można mieć zastrzeżenia.

Wojciech
czwartek, 22 października 2020, 13:30

Wcale nie taki śmiech na sali. Stosunkowo tani system do obrony bezpośredniej przed BSL czy śmigłowcami. Tyle że musi być uzupełniony przez systemy o wiekszym zasięgu bo śmigłowce mogą już atakować spoza jego zasięgu. Podobnie większe BSL.

Gnom
czwartek, 22 października 2020, 13:05

Nie mów hop, możesz sie zdziwić.

Tom
czwartek, 22 października 2020, 12:53

Austro-Węgry kiedys o niego pytaly ale temat ucichł

kaktus
czwartek, 22 października 2020, 11:47

Lepsza na drony Pilica niż drogi Pancyr

Dudley
czwartek, 22 października 2020, 13:02

To zakupiono system do ochrony przed dronami klasy mikro, bo na większe to zasięgu nie starcza. Nie jest też w stanie obronić się przed amunicją krążącą typu Harop.

Krzys
czwartek, 22 października 2020, 11:45

Dobrze że zbliża się to do końca. Szkoda że autor nie napisał jak długo trwał ten cały proces.

Gust
czwartek, 22 października 2020, 13:31

O Pilicy słyszymy od wielu lat. Ja byłem święciew przekonany że już dawno jest na wyposażeniu.

Zawisza_Zielony
czwartek, 22 października 2020, 11:44

Czy całość jest "zdalnie sterowana" czy operator nadal siedzi na "armacie". Czy czas reakcji ogniowej jest równie szybki jak kiedyś miała Loara.

Pilica nie jest zła, ale teraz trzeba nam Noteci
czwartek, 22 października 2020, 18:59

Jest! To kompletnie zautomatyzowany, sieciocentryczny system zdolny do w pełni bezobsługowej akcji, mogący prowadzić ogień w oparciu o dane z własnej głowicy, lub z wozu dowodzenia, lub dane pozyskane z nadrzędnych systemów pola walki. Sterowanie z miejsca, lub całkowicie zdalne, bezobsługowe spoza stanowiska bojowego. To absolutnie współczesny system plot z jedyną wadą w postaci kalibru bez szansy na amunicję programowalną.

Tani
poniedziałek, 26 października 2020, 04:48

Po to ma dwie lufy zeby nie programowac. Czyli celnosc zastapiona intensywnoscia. Programowalna amunicja jest droga. 23mm strzela prostymi pestkami trafi to po ptoku.

Bobek
czwartek, 22 października 2020, 12:24

i jedno i drugie - może siedzieć "w armacie" ale może też całkowicie zdalnie

kj1981
czwartek, 22 października 2020, 12:17

W Pilicy jest możliwość zarówno pracy zdalnej, jak i z operatorem "na armacie". Opcjonalna obsługa załogowa to był wymóg wojska, a nie pomysł producenta zestawu.

JSM
czwartek, 22 października 2020, 13:32

Dobry wymóg bo na wojnie różnie bywa. Może być tak, że nie będzie łączności a może być i tak że szczebel nadrzędny przestanie istnieć. I co wtedy?

Adams57
czwartek, 22 października 2020, 11:42

Dobrze, że Pilica ma szansę wejść do służby. Z drugiej strony, gdy widzę działko na skrzyni ciężarówki, to mam duże wątpliwości. W końcu mamy XXI wiek o można oczekiwać czegoś więcej od projektantów Pilicy.

kmdr
czwartek, 22 października 2020, 17:32

To daje elastyczność.Tu akurat bym się nie czepiał.

rezerwa 77r.
czwartek, 22 października 2020, 12:01

bardzo dobrze , operator siedzi na siedzisku , lepiej że na skrzyni aniżeli ciągana , szkoda tylko LOARY

Herr Wolf
czwartek, 22 października 2020, 11:41

Lata 60-te...

lex
czwartek, 22 października 2020, 11:34

Dobra na Drony,kaliber 23mm jest idealny i tani

kowalski
czwartek, 22 października 2020, 13:12

Ani tanio ani skutecznie. Dla skuteczności brak: , 1. automatycznego, indywidualnego samonaprowadzania luf na dość szybkie i małe cele (szczególnie am. krążąca w ostatniej fazie) a'la phalanx; 2. brak amunicji programowalnej i tu się raczej nic nie poprawi ze względu na mały kaliber. 3. wystarczającego zasięgu działek - doświadczenia z Libii, Syrii i Karabachu wskazują na pożądane ok. 7km a będzie z czasem pewnie i dalej. Piorun też nie dosięgnie a 2 szt. na wyrzutni to przy coraz bardziej masowym użyciu dronów i tak o wiele za mało. 4. Prawdopodobnie mało skuteczny system naprowadzania /wykrywania optymalizowany bynajmniej nie pod małe drony z dość "chłodnym" napędem elektrycznym. Krótko : pilica raczej nie trafi a jak trafi np. piorunem to cena tej rakiety może być zbliżona (w niektórych przypadkach nawet wyższa) do ceny niektórych małych dronów.

Etam
czwartek, 22 października 2020, 19:08

Bzdury. Ma automatyczne naprowadzanie, każda jednostka ma własną głowicę optoelektroniczną, która jest czasem lepsza niż radar. Zasięg luf 2km wystarczający do dalekiej osłony obiektów stacjonarnych, od których będą przecież oddalone. Piorun to najskuteczniejszy obecnie pocisk tej klasy na świecie. I nie prawdopodobnie, ale na pewno niewiele wiesz nt. Pilicy, bo się... nie chciało poczytać? A stosując twój "tendencyjny" sposób myślenia to jeszcze nikt, niczego, nigdy, nie wymyślił na elektryczne, "zimne" drony, więc ten zarzut jest kompletnie chybiony. Krótko: gdy nie wiesz - nie pisz!

comet
czwartek, 22 października 2020, 12:49

Na drony? Tu potrzebna jest PROGRAMOWALNA amunicja odłamkowa.

kmdr
czwartek, 22 października 2020, 17:41

Tak i trzeba opracować taką 23 mm.I w tedy będzie można ja sprzedawać.Pakiety modernizacyjne zrobić w formie "zrób to sam"abo modernizacja w naszych zakładach.Ile krajów użytkuje 23 mm?

Juras
czwartek, 22 października 2020, 12:47

...i trzeba trafić z odległości kilku kilometrów.

Jan
czwartek, 22 października 2020, 12:40

Co robią drony ludziom widać doskonale na nagraniach udostępnionych przez Azerbejdżan. Tyle, że Pilica na to raczej nie poradzi. Jedyna nadzieja, że nie będziemy walczyć z Turkami, czy Azerami, którzy masowo wykorzystują drony, tylko z Rosjanami, którzy akurat w drony nie wierzą...

Extern
piątek, 23 października 2020, 18:07

A dlaczego Pilica nie poradzi na drony? Przecież to dwanaście rozproszonych luf, automatycznie naprowadzanych na wykryty radarem, optyką lub podczerwienią cel. Poszczególne stanowiska mają zazębiające się strefy ostrzału więc mogą do jednego celu jednocześnie strzelać krzyżowym ogniem chroniąc się wzajemnie. To również 12 gotowych do startu rakiet Piorun o zasięgu 6,5 kilometra które to rakiety mają głowicę specjalnie optymalizowaną pod namierzanie dronów, nawet tych zimniejszych elektrycznych. Według mnie obezwładnienie rozproszonej baterii Pilicy będzie znacznie większym wyzwaniem dla przeciwnika niż zniszczenie np. takiego jednego Pancyra który może jednocześnie prowadzić ogień tylko do jednego celu i ma na jednej pace wszystkie lufy, rakiety, optykę i radar. Jedna rakieta i po Pancyrze. A walka z Pilicą to jak próba walki z ośmiornicą.

Gar
czwartek, 22 października 2020, 15:55

Poczekaj jak prawdopodobnie zmieni się nastawienie W FR do dronów właśnie po tych filmikach z Karabachu. Myśle że już ruszają odpowiednie programy. Nie będzie to pewno zmiana doktryny ale napewno ilość dronów wzrośnie znacznie.

kj1981
czwartek, 22 października 2020, 12:18

Nie jest dobry na drony, bo one są najczęściej małe, a bez amunicji programowalnej (której Pilica nie ma) jest bardzo ciężko trafić w takie obiekty.

Extern
piątek, 23 października 2020, 18:18

Pilica nie koniecznie musi mieć amunicji programowalną bo te 12 luf gdy strzela to z takim rozbryzgiem że wyrzucają z siebie jakby chmurę śrutu z którego coś w cel powinno trafić. Na tej samej zasadzie na ptactwo poluje się ze strzelby a nie ze sztucera.

marian
czwartek, 22 października 2020, 13:57

Ale drony są chyba i małe, i średnie, i duże. Najwyżej będą strzelać śrutem ;)

kj1981
piątek, 23 października 2020, 11:27

Tylko że te duże, w które Pilica mogłaby łatwo trafić, latają zbyt wysoko dla tego zestawu.

Extern
piątek, 23 października 2020, 18:14

Pilica to głównie system ostatniej szansy, który ma zestrzelić dron lub bombę szybującą gdy ta już atakuje obiekt który Pilica osłania więc problem małego zasięgu w sumie realnie nie istnieje. A o to aby nosiciele pocisków się do obszaru chronionego nie zbliżali powinien zadbać system wyższego piętra.

marian
piątek, 23 października 2020, 14:43

Tylko że Pilica, ma niby osłaniać lotniska, lotniska raczej nie są przy linii frontu. Mały dron może mieć problem przelecieć kilkaset kilometrów (to nie Armenia i teren walk wielkości kilku powiatów).

ursus
czwartek, 22 października 2020, 12:11

36 jednostek ogniowych w zestawach tanie raczej nie będzie, więc to wygląda na rozwiązanie bardzo nieefektywne kosztowo.

riba
czwartek, 22 października 2020, 13:42

Tak jakby do "ochrony ;)" 6 obiektów, np lotnisk.

Gnom
czwartek, 22 października 2020, 13:06

Taniej od jankesów - ale dla jankesów a nie dla nas. moje podatki powinny zostać w kraju - tam gdzie mogą.

Marek
czwartek, 22 października 2020, 15:03

Można by je było wydać efektywniej. Na przykład na 35 mm, który już jest z Pilicą zintegrowany i ma ABM.

ursus
czwartek, 22 października 2020, 18:59

Skoro istnieje już coś takiego jak Poprad, to ja bym to widział bardziej jako system rozszerzający zdolności Borsuków i Rosomaków w zakresie zwalczania celów powietrznych, a nie jako dedykowane lufy.

Tweets Defence24