- KOMENTARZ
- OPINIA
- WIADOMOŚCI
Nawet 30 tys. Kolejni żołnierze z Korei Północnej trafią do Rosji
Autor. Uwe Brodrecht - Nordkorea 2015, CC BY-SA 2.0, commons.wikimedia.org
Ukraina ostrzega, że kolejny kontyngent wojskowych północnokoreańskich jest szykowany do przerzucenia do Rosji. Co więcej, Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna ma nadal być gotowa do wsparcia materiałowo-sprzętowego rosyjskiej agresji na Ukrainę, tym samym zwiększając chociażby zagrożenie masowym ostrzałem rakietowym celów.
Według ukraińskiego prezydenta, Rosja poprosiła Koreańską Republikę Ludowo-Demokratyczną (Korea Północna) o kolejną transzę wsparcia militarnego. W skład nowej pomocy wojskowej ma wejść nie tylko kontyngent ok. 30 tys. dodatkowych żołnierzy, ale także systemy rakietowe. Tego rodzaju doniesienia pojawiły się w kontekście wizyty ministra spraw zagranicznych KRLD Choe Son-hui w Moskwie. Spotkał się on tam zarówno z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, jak i ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem. Według Ukrainy, od czerwca widoczne były przygotowania do kolejnego rozmieszczenia wojsk północnokoreańskich w obwodzie woroneskim.
Wspólny szlak bojowy od Kurska
Oczywiście dotychczas największą uwagę koncentrowano na działaniach sił z KRLD w obwodzie kurskim, gdzie wspólnie z Rosjanami przeciwdziałały operacji zaczepnej strony ukraińskiej. W kwietniu 2025 r. władze KRLD oficjalnie przyznały się do udziału w walkach po stronie rosyjskiej. Szacowano, że w pierwszym rzucie mogło być wysłanych ok. 14 tys. wojskowych, ale w toku walk okazało się niezbędne dyslokowanie uzupełnień. Północnokoreańscy żołnierze w pierwszej fazie walk najprawdopodobniej ponieśli znaczne straty z racji niedoborów sprzętowych, słabości w wyszkoleniu względem nowoczesnego pola walki i niskiej interoperacyjności z wojskami rosyjskimi. Jednakże w późniejszych walkach wojskowi z KRLD mieli już prezentować lepszą postawę, szczególnie w kontekście morale oraz zdolności do funkcjonowania w trudnych warunkach terenowych.
Co więcej, propaganda KRLD oficjalnie grała kwestią tej interwencji, pozycjonując przekazy odnoszące się m.in. do witania weteranów misji, ale też podkreślania martyrologii związanej z zabitymi w walkach w Rosji żołnierzami. Trzeba również podkreślić, że KRLD może dostarczać wsparcie dla wojsk rosyjskich nie tylko za pomocą jednostek stricte bojowych. Mowa bowiem o możliwości rekrutacji żołnierzy do formacji typowo rosyjskich, lecz także – a być może przede wszystkim – jeśli chodzi o aktywność sił wsparcia i jednostek tyłowych, mogących odciążać Rosjan i pozwalać im na większe zaangażowanie sił oraz środków na froncie. Największy znak zapytania pojawia się, z racji specyfiki tych zasobów, jeśli chodzi o współpracę rosyjsko-północnokoreańską w domenie cyber. Należy zauważyć, że KRLD miała swoje sukcesy, jeśli chodzi o wykorzystanie państwowych zasobów in operacjach wymierzonych w cele państwowe i niepaństwowe właśnie w domenie cyber. Jeszcze innym wątkiem, który należy zasygnalizować jest kooperacja w zakresie aktywności szpiegowskiej, w tym jeśli chodzi o tajne operacje mające na celu unikanie ograniczeń międzynarodowych oraz systemów sankcyjnych. Współcześnie i KRLD, i Rosja muszą bowiem uciekać oraz unikać zachodnich działań wymierzonych w ich przestrzeń finansową oraz pozyskiwanie najnowszych technologii.
Zobacz też

Pomoc materiałowo-sprzętowa
Dodać należy do tego obecność amunicji i systemów uzbrojenia, które wyprodukowane zostały w KRLD i zostały wysłane do Rosji. Ich jakość była kwestionowana, w tym również przez materiały samych rosyjskich wojskowych pojawiające się w Internecie. Jednakże w przypadku obecnej fazy konfliktu, która ma charakter industrialny, pomoc ze strony KRLD nie może być jedynie deprecjonowana. Szczególnie, że w zamian za udział w walkach po stronie Rosji, reżim północnokoreański miał uzyskać znaczne wsparcie materiałowo-sprzętowe, pozwalające mu na pewne procesy modernizacyjne. Trzeba również podkreślić, że jego kompleks przemysłowy pozostaje obecnie poza zasięgiem jakiegokolwiek oddziaływania ukraińskiego (dywersja, sabotaż czy uderzenia dronowo-rakietowe). Możliwe jest więc sięganie po jego moce produkcyjne w przyszłości jako cenne uzupełnienie dla Rosji. W tym ostatnim przypadku najwięcej uwagi przywiązuje się do północnokoreańskich zdolności w obrębie produkcji pocisków rakietowych, szczególnie tych balistycznych. To ich pojawienie się w Rosji może oznaczać, że rosyjscy dowódcy będą mogli zwiększać nasycenie uderzeniami saturacyjnymi na obiekty na Ukrainie. Wiedząc, że obecnie systemy obrony przeciwrakietowej coraz częściej są poddane presji ze strony braku odpowiedniej liczby interceptorów, co jest wynikiem synergii działań wojennych na Bliskim Wschodzie i właśnie na Ukrainie.
Północnokoreańskie lessons learned
Zauważa się również, że dla KRLD bardzo cenne może być samo uczestnictwo w walkach ich żołnierzy, którzy z racji charakteru reżimu nie mieli okazji stykać się ze współczesnymi realiami frontowymi. Zaś obecnie ci, którzy przeżyli mogą przenosić obserwacje związane z technologią pola walki, ale też rozwiązaniami taktycznymi do własnych sił zbrojnych. Te ostatnie stanowią ważne ogniwo w strukturze państwowości północnokoreańskiej z racji masowości oraz ulokowania w specyficznych relacjach na styku wódz-partia-wojsko (aczkolwiek Kim Dzong Un dochodząc do władzy symbolicznie uderzył w pozycję kluczowych dowódców). Nie da się również ukryć, że część wojskowych jest traktowana jako narzędzie do pozyskiwania cennych środków finansowych dla KRLD, wcześniej podobne zasady pojawiały się np. w przypadku wysyłania pracowników północnokoreańskich do sektorów cywilnych w różnych państwach świata.
Prezydent Ukrainy miał podkreślić, że zbliżenie i aktywność polityczno-wojskowa Rosji oraz KRLD to współcześnie zagrożenie nie tylko dla jednego państwa, ale również dla państw azjatyckich. I niezależnie od typowych przekazów propagandowych kierowanych przez Ukrainę w warunkach wojennych, jest w tym prawda. Wspomniane procesy modernizacyjne w obrębie KRLD i ich sił zbrojnych muszą przede wszystkim być powodem do pewnych obaw dla Republiki Korei (Korea Południowa) oraz Japonii i USA. Swego rodzaju miks doświadczeń rosyjsko-ukraińskich może doprowadzić do zmian specyfiki zagrożeń ze strony np. północnokoreańskich środków bojowych na czele z uderzeniami saturacyjnymi (rakietowo-dronowymi). Zaś współpraca z Rosją pozwala założyć, że część północnokoreańskich programów modernizacyjnych w ich najbardziej newralgicznych miejscach może zyskać zastrzyk nowych rozwiązań technologicznych. Nie zaskakują więc doniesienia, że chociażby wywiad południowokoreański mocno interesuje się wydarzeniami na Ukrainie.
Dwa państwa wzmacniają swoją pozycję
Dla KRLD ważny jest też wymiar polityczny wszechstronnego traktatu o partnerstwie strategicznym, który został podpisany przez liderów obu państw, pozwalając na wzmocnienie głosu północnokoreańskiego reżimu na arenie międzynarodowej. Sygnalizuje to, że to państwo może szukać ponownie czegoś w rodzaju ochrony w formacie blokowym z Rosją, ograniczając szanse na bycie pariasem, jak to miało miejsce po upadku rywalizacji zimnowojennej. Rosjanie mogą za to grać narracją, że w walkach bierze udział sojusznik, ale też podkreślając, że wojskowi z KRLD są niejako remedium na problemy w zakresie zdolności mobilizacyjno-rekrutacyjnych strony rosyjskiej. Przy czym należy brać pod uwagę nawet 30 tys. wojskowych z KRLD jako rozwiązania na obecne problemy strategiczne Rosji. Aczkolwiek w wymiarze taktyczno-operacyjnym ich atutem jest oczywiście to, że północnokoreańskie władze nie wysyłają na front anonimowych rekrutów skuszonych czynnikami finansowymi. Co więcej, wojskowi ci mogą działać od razu jako elementy bojowe zdolne do działania na linii frontu. Zakładając, że KRLD wprowadza w jakimś stopniu lessons learned z wcześniejszych dyslokacji wojsk.





