Narasta napięcie w syryjskim Idlibie - Turcja wysyła dodatkowych żołnierzy

9 lutego 2020, 13:20
Turkish_soldiers_conduct_patrol_on_outside_Manbij,_Syria
Fot. Türk Silahlı Kuvvetleri (VOA) - Voice of America, domena publiczna, commons.wikimedia.org

Turcja grozi władzom w Damaszku, które prowadzą właśnie operacje wojskową względem ostatnich bastionów struktur opozycyjnych w rejonach nadzorowanych właśnie przez stronę turecką. Jednocześnie, w ostatnich dniach do Syrii kierowane są zmasowane konwoje wojskowe sił zbrojnych Turcji. Część tureckich wojskowych już znajdujących się w tym państwie znalazła się na obszarze kontrolowanym przez formacje podległe rządowi w Damaszku. Relacje turecko-rosyjskie względem sytuacji w Syrii stanęły otwarcie pod dużym znakiem zapytania.

Władze tureckie, ustami ministra obrony kraju Hulusi Akara, zapewniają, że są zdeterminowane i podejmą wszelkie niezbędne działania, jeśli ich konwoje wojskowe byłyby potencjalnie blokowane przez wojsko syryjskie. Co więcej, wcześniej jeszcze ostrzej miał wypowiedzieć się turecki prezydent Recep Tayyip Erdoğan, który niejako wyznaczył ultimatum jednostkom wojskowym podlegającym władzom syryjskim odnośnie wycofania z obszarów pod tureckim nadzorem. Zdaniem Ankary Syryjczycy mają czas na odstąpienie od przejętych obszarów do końca lutego.

Cała sprawa dotyczy tureckich posterunków wojskowych w prowincji Idblib, do których zbliżyły się w ostatnim czasie jednostki podporządkowane władzom w Damaszku. Według Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka, aż osiem punktów kontrolowanych przez Turków mogło obecnie znaleźć się na obszarze przejętym przez Syryjczyków podległych Baszszarowi al-Asadowi. Chodzić ma dokładniej o tureckie posterunki w Al-Sarman, Tal al-Touqan, Ma’ar Hatat, Al-Ais. a także cztery zlokalizowane niedaleko strategicznego miasta Saraqeb.

Należy przypomnieć, że istnienie tego rodzaju posterunków obserwacyjnych jest efektem umowy pomiędzy Turcją, Rosją i Iranem, a więc kluczowymi państwami dla całego konfliktu zapoczątkowanego jeszcze w okresie tzw. Arabskiej Wiosny. Stąd też, począwszy od 2017 r. wojska tureckie mają zajmować tzw. strefę zdemilitaryzowaną na terytorium syryjskim, stanowiącą niejako enklawę dla części formacji walczących w wojnie domowej przeciwko Baszszarowi al-Asaodwi. Jej funkcjonowanie zostało de facto narzucone przez Ankarę i Moskwę, wspierające w konflikcie przeciwstawne frakcje.

Jednak, obecnie począwszy od grudnia zeszłego roku wojska syryjskie rozpoczęły działania w rejonie prowincji Idlib, odzyskując kontrolę nad częścią obszarów, gdzie stacjonują również tureccy żołnierze. W ostatnich dniach mowa jest o szczególnych walkach prowadzonych o kontrolę nad miastami Saraqeb i Binnish. Władze w Ankarze podjęły tym samym decyzję o wysłaniu do Syrii wsparcia w postaci kolejnych grup wojskowych oraz ciężkiego sprzętu (pojazdy opancerzone czołgi i ciężarówki). Wspomniane już Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka (SOHR) twierdzi, że do Syrii miało wjechać w niecały tydzień (wskazywany jest okres od 2-9 lutego bieżącego roku) 1240 tureckich pojazdów wojskowych, a prawie 5000 nowych tureckich żołnierzy trafiło na syryjskie terytorium.

Wojska wierne władzom w Damaszku nie poprzestają przy tym w rozszerzaniu swojej operacji bojowej i jak wskazuje SOHR mogą być coraz bliżej zdobycia kluczowych odcinków trasy „M5” (ok. 450 km autostrada jest uznawana za jedną z najważniejszych strategicznie arterii komunikacyjnych całej Syrii obok "M4", stopień jej kontroli jest częstokroć wskazywany jako element pomiaru efektywności militarnej danej strony walczącej w syryjskiej wojnie domowej). O postępach syryjskich wojsk rządowych ma świadczyć również informacja jednego z kanałów telewizyjnych (Al Mayadeen TV) o przemieszczaniu rodzin z Idlibu oraz Aleppo do Afrinu. W sumie mówi się również o przemieszczaniu niemal pół miliona ludzi w kierunku granicy z Turcją, w związku z ofensywą wojsk syryjskich.

Obecnie w odpowiedzi wojska tureckie rozlokowały się na nowych stanowiskach na lotnisku wojskowym Taftanaz, „Tala'ye Al Ba'ath” w Al-Mastouma oraz w tzw. dzielnicy wojskowej w pobliżu miasta Idlib. Cały czas pozostaje również otwartą kwestia rozwoju relacji turecko-rosyjskich. Władze w Damaszku nie będą otwarcie sprzeciwiały się Turcji bez wcześniejszego poparcia ze strony Moskwy, która co więcej zapewnia im znaczne wsparcie z powietrza i wielokrotnie uderzała na cele wojskowe oraz cywilne w rejonach kontrolowanych przez przeciwników prezydenta al-Asada. Tym samym, losy ofensywy w Idlibie są rozstrzygane w dwóch wymiarach - operacyjnej i taktycznej w rejonie walk oraz strategicznej, obejmującej wymiar relacji pomiędzy Ankarą-Moskwą oraz zapewne Teheranem. 

 JR

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 51
Reklama
robertpk
poniedziałek, 10 lutego 2020, 17:40

Pan Erdogan chyba już widzi, że dał ciała ? "Wielka Turcja" powoli zaczyna się ograniczać do stref z obozami dla uchodźców z pro-tureckich bojówek i ich rodzin wzdłuż tureckiej granicy. Pan Premier - pewnie będzie chciał odrobić "straty wizerunkowe" na kimś słabszym,...czyli Kurdach

Henryk
poniedziałek, 10 lutego 2020, 13:56

W tych zmaganiach nie ma dobrych i złych, obie strony są złe, kwestia tylko kto bardziej.Turcja sobie swawoli bo USA wyszło i moim zdaniem USA najwięcej odniesie korzyści z tego wyjścia, zostawiając sobie tylko poletko ze złożami ropy. Tutaj mamy w sumie ponad 5 stron konfliktu, to jest konflikt na lata, angażowania sił i środków.

Aquirre
poniedziałek, 10 lutego 2020, 13:24

Teoretycznie Rosja ma inicjatywę i sojuszników w regionie ale Turcja ma za to cieśniny.Zamknięcie tureckiej przestrzeni powietrznej i cieśnin to mógłby być mat.Mógłby być ale nie będzie bo Turcja zbyt zaplątała się w interesy z Putinem-atom,gaz,S-400 no i turystyka a to już Erdogan przećwiczył.Rosja ma lepsze karty w ręku.

Niuniu
poniedziałek, 10 lutego 2020, 12:30

Syryjska ofensywa w ostatnich dniach znacznie wyhamowała. Rebelianci przegrupowują się w celu kontrataku. Turcy grożą ale fizycznie nic nie robią. W tej enklawie podobno jest jeszcze 23 tysiące dobrze uzbrojonych i wyposażonych bojowników. Sytuacja jest więc płynna niemniej wyraźne sukcesy terytorialne osiągnięte przez w sumie niewielkie siły armii syryjskiej są zadziwiające. Wcześniej w tym rejonie miesiącami trwały walki o pojedyncze wioski lub wzgórza. Syryjskie pro rządowe media twierdzą, że ze strategicznej autostrady do Aleppo pod kontrolą terorystów pozostało tylko 20 km drogi. Ale nie jest to najważniejsze. Najważniejsze jest to, że Syryjskie wojska przecieły tę autostradę na terenach Idlibu i zajęł skrzyżowanie z drugą autostradą. Dzięki temu sparaliżowali praktycznie ruch kołowy w tym regionie. Tam praktycznie nie ma innych dróg nadających się do ruch samochodów ciężarowych.

bc
poniedziałek, 10 lutego 2020, 15:43

Do przecięcia została droga z Idib na północ do Turcji jeśli im się uda to pozamiatają.

Rafff
poniedziałek, 10 lutego 2020, 09:43

Turcja atakując brutalnie Kurdów, a potem poddając w wątpliwość konieczność obrony Państw Bałtyckich i Polski w wypadku ataku Rosji , i wreszcie kupując S400 sama pozbawiła się sojuszników. Teraz już jest równia pochyła.

Sarmata
niedziela, 9 lutego 2020, 19:01

Turcja u siebie walczy z PPK a w Syrii wspiera terrorystów. Taka podwójna moralność. Turcjo nie czyń drugiemu co tobie niemiłe.

Milutki
poniedziałek, 10 lutego 2020, 01:14

Turcja Uu siebie walczy z terrorystami PKK i w Syrii walczy z terrorystami odnogi PKK plus z reżimem który bombarduje własnych cywili i dąży do ich wysiedlenia i zaludnienia w trwałych uchodźców.

sża
poniedziałek, 10 lutego 2020, 15:25

Przetłumacz to na polski [możesz użyć translatora].

Milutki
środa, 12 lutego 2020, 10:23

dąży do ich wysiedlenia i *zamienienia w trwałych uchodźców. Piszę w locie i od serca, więc popełniał błędy

Tomek 19
niedziela, 9 lutego 2020, 21:44

Tak prawdopodobnie zapowiada się mat dla Turcji

Rhotax
niedziela, 9 lutego 2020, 18:54

"1240 pojazdów wojskowych wjechało "-- RP dałaby radę tyle sprzętu wysłać choćby do obrony Litwy ?

yuio
niedziela, 9 lutego 2020, 22:40

Rhotaxie a co to jest 1240 pojazdów wojskowych? Ledwie Brygada? W większości są to ciężarówki z zaopatrzeniem i sprzętem oraz transportujące piechotę. Co za problem wysłać gdziekolwiek brygadę? Osobna kwestia to czy musielibyśmy wysyłać ją akurat do obrony Litwy? Rozumiem, że chodzi Ci o ewentualny konflikt z FR ale w takim wypadku pierwszym celem sojuszu powinno być opanowanie obwodu Królewca, bo bez tego nie można obronić państw nadbałtyckich

rED
niedziela, 9 lutego 2020, 21:34

Ile ludności ma Turcja?

Sternik
niedziela, 9 lutego 2020, 16:40

Turcy to sobie mogą co najwyżej pomachać palcem w bucie. Jeden telefon z Kremla i wycofają się w 24 godziny. Pytanie w co gra Kreml pozwalając im się tam panoszyć. Przecież wiadomo, że Turcja (państwo należące do NATO) wspiera bojówki islamistyczne i robi interesy z ISIS. Może Rosja próbuje wywołać nową falę migrantów do EU? W każdym razie im gorzej w Syrii tym dla Rosji lepiej bo więcej ma do powiedzenia.

Davien
poniedziałek, 10 lutego 2020, 13:53

Sternik i po tym telefonie Putin usłyszy to co powiedział gen. Cambronne brytyjczykom: merde:)

DPS719
poniedziałek, 10 lutego 2020, 19:05

Jeśli Erdo Tak się zachowa , to wyjdzie na tym gorzej niż Cambronne, bo na " drodze do Canossy ", jaką musiał odbyć po zestrzeleniu przez TUAF rosyjskiego SU , się nie skończy ...

Davien
środa, 12 lutego 2020, 16:57

A co własciwie Rosja może zrobic?? Zaczna wojne z Turcją??

Serce jest zielone.
poniedziałek, 10 lutego 2020, 10:13

To ile Rosja możne, jest wypadkową tego, jaki status Syrii chce zachwiać po zakończeniu wojny. A chce mieć więcej niż kontrolę polityczną. Tylko że taką kontrole che mięć także Turcja i Iran. W warunkach zakończenia wojny (bo nie pokoju), znaczenie Rosji spadanie, bo znikną atrybuty polityczno-sojusznicze: czyli bomby. Ale proszę się nie troskać, Turcja i Iran (ścierając się) zagospodarują politycznie Syrię. I nie muszą nawet usuwać jej prezydenta...

Milutki
poniedziałek, 10 lutego 2020, 01:16

Interesy z ISIS na ISIS robią polnocnosyrykscy komunisci oraz USA ktore walkę z ISIS wykorzystywali jako pretekst do stacjonowania w Syrii

Davien
poniedziałek, 10 lutego 2020, 11:58

USA i Kurdowie panie Milutki zwalczali ISIS od poczatku wiec skończ te zmyslenia

Milutki
poniedziałek, 10 lutego 2020, 14:22

Komuniści walczyli m.in po to aby się wybuelic w oczach zachodu. USA natomiast walczylo głównie po to aby mieć pretekst stacjonowania w Syrii. Przed upadkiem ISIS

Davien
środa, 12 lutego 2020, 16:59

Milutki kłameisz tak ze nie daje sie tych bajek czytac:) A ISIS to własnei rozbili Kurdowie i USA a Turcja jak sam twierdziłes robiła z ISIS interesy:)

Milutki
czwartek, 13 lutego 2020, 11:50

Z ISIS interesy robił też Asad nimi tego że z nimi walczył. Robienie interesów nie jest ważne. YPG przegrywali z ISIS dopóki do walki nie wkroczyli USA i wykorzystało ISIS jako pretekst. YPG to tylko figuranci

Drt
środa, 12 lutego 2020, 08:51

100 /100

bc
poniedziałek, 10 lutego 2020, 00:58

Turcy najwidoczniej chcą odbudować imperium ale tanim kosztem. Rosja sprzedała Syrię(podobnie jak Libię) na szczycie G8 w Deauville(a to był jej sojusznik od lat 50 a na poważnie od kompromitacji jej techniki w dolinie Becka w 1982r.) dopiero po Ukrainie przerzuciła parę samolotów i zaczęła używać tej wojny(zasilanej przez szejków i górali) do swojej gry o gaz, jedwabny szlak i miejsce przy stole.

Are
niedziela, 9 lutego 2020, 23:23

Kto tu co ile może? Ile Putin może na tą wojnę wydać? Więcej zarobi gdy Idlib odstąpi Erdoganowi, niż Asadowi. Cała sztuka w tym, że może sprzedać nie raz, ale wiele razy (raz już Erdoganowi odstąpił za oddalenie się od zachodu), i to nie swoje. Natomiast kłopot w tym, że za to coraz bardziej musi się w Syrii angażować, coraz więcej ludzi i sprzętu wysyłać, a prawda jest taka, że to kosztuje, i to nie mało. A ropa i gaz tanieją.

yuio
niedziela, 9 lutego 2020, 22:43

Bardzo możliwe, FR prowadzi działania hybrydowe obliczone na rozbicie jedności państw Europy. Większość Europy nie zetknęła się w walce na przestrzeni ostatnich 150 lat z siłami rosyjskimi więc nie mają problemu z tym by się z nimi dogadywać, wierząc w siłę swoich interesów i brak skutków ubocznych

Fanklub Daviena
niedziela, 9 lutego 2020, 16:30

Jak Turcja złamała umowę: nie rozbroiła bojówkarzy, nie rozgraniczyła "demokratycznej opozycji" od islamskich terrorystów i nie powstrzymała ze "swojego" terenu ostrzału na Aleppo i inne tereny pod kontrolą Asada, to jak Turcja śmie powoływać się na jakieś ustalenia? Syria normalnieje i Turcja, Izrael i USA nic na to nie poradzą. 4 dni temu dzięki irańskim i irackim specjalistom i pociągnięciu sieci z Iranu i Iraku do Syrii, 75% terenów pod kontrolą Asada ma znowu prąd. Ludność chce Asada, ucieka z terenów zajmowanych przez wspieraną przez Zachód "demokratyczną opozycję" na tereny Asada a nie odwrotnie. Na nieopanowanych terenach walczą z Asadem głównie zagraniczni najemnicy i dżihadyści a nie Syryjczycy. Podobnie jest w Libii: Haftara popierają Libijczycy (obiecuje nacjonalizację ropy i przywrócenia państwa jak za Kadafiego) a "rząd uznawany przez społeczność międzynarodową" wspierają najemnicy i dżihadyści opłacani przez zachodnie koncerny naftowe, którym bezprawnie rozdał libijską ropę. :)

Davien
poniedziałek, 10 lutego 2020, 12:05

Oj funku, funku dawno się tak nie usmiałem:) Aleppo i Doume to twoja Rosja traktowała jako poligon bombowy i wymordowała 10x wiecej cywili niz zgineło przez wielotygodniowe walki w Rakce o kazdy dom. To z Turcja twoja Rosja zawarła umowę o podziale Syrii. USA nigdy z Asadem nie walczyło bo jakby było inaczej to dawno podzieliłby los Husseina a jak Asad traktuje cywili to było widac od 2011r kiedy mu się armia zbuntowała nie mogac znieść znęcania nad cywilami, poprzez ataki gazowe na cywili, masakry w Aleppo i Doumie itd Po stronie Haftara walcza tez głównie najemnicy z Rosji Egiptu czy ZEA ale o tym funku zapomniałes wspomniec:)

Nie no
poniedziałek, 10 lutego 2020, 15:30

Dewian wez choc ogranicz ilosc tych wymyslanych danych, albo niech one bede choc troche do lykniencia a nie takie totalne banialuki.

Davien
środa, 12 lutego 2020, 17:00

No i się zaczęło, Putin nałożył embargo na leki i cotraz wiecej jak widac mamy beznadziejnych przypadków jak niejaki @Nie no:)) A dla twojej wiedzy biedaku to oficjalne dane ONZ.

Do pana Fankluba Ambasadora
poniedziałek, 10 lutego 2020, 09:07

Dziękuję za to wyjaśnienie panie ambasadorze FR , cieszymy się że zawsze z takim zapałem broni pan dobrego imienia Rosji , niezależnie od tematu . Dzięki pana komentarzach już wiemy że sprzęt Rosyjski jest najlepszy a nawet jak nie jest to zachodni jest jeszcze gorszy . Dziękujemy też że pokazał pan że Rosja jest ciągle atakowana przez zachodnich podgrzewaczy co ma na celu zniszczyć powszechnym dobrobyt Rosjan .

Milutki
poniedziałek, 10 lutego 2020, 01:21

Skoro Syryjczycy tak bardzo chcą wracać do Zasada to co robią w ilości kilka milionów w Turcji , Jordanii i Europie? Was od początku mówił że nie wiąże go umowa Rosji z Turcją w sprawie Idlibu i ze nie bedzie jej przestrzegał, tak też był traktowany przez Syryjczyków chronionych w Idlibie.

Szyderca
poniedziałek, 10 lutego 2020, 13:45

Ilość "uchodźców syryjskich" w Turcji, licząc z tymi, co już przedarli się do UE, już chyba dawno przekroczyła ludność Syrii... Każdy Pakistańczyk, Bengalczyk czy Tadżyk, który chce za darmo, na koszt niemieckiego czy skandynawskiego podatnika mieszkanie, żarcie, opiekę zdrowotną i "money for nothing" "and your chicks for free" (wbrew ich woli również, jak Sylwester w Kolonii pokazał), szturmuje Turcję a potem UE podając się za "uchodźcę z Syrii", gdzie oczywiście "dokumenty zaginęły na wojnie", bo Pakistan, Bangladesz czy Tadżykistan mają status państw bezpiecznych, więc jak nie podadzą się za gejów, to azylu w UE nie dostaną... :-)))))))))))))))))))))

Milutki
środa, 12 lutego 2020, 10:26

Uchodźców syryjskich więcej niż Syryjczyków? To są domysly nie poparte faktami

inż.
poniedziałek, 10 lutego 2020, 10:55

To w większości salafici z rodzinami. Po powrocie czeka na nich kulka.

Milutki
poniedziałek, 10 lutego 2020, 20:18

Kilka milionów salafitow, trudno uwierzyć, a nawet jeżeli są to Asada musi uwzględnić ich prawa

Miszczu
poniedziałek, 10 lutego 2020, 10:24

Problem polega na tym, ze nawet jakby chcieli wracać, to nie bardzo mogą. Uchodźcy syryjscy w Turcji to karta przetargowa: a to można postraszyć UE ze się ich wypuści, a to popłakać, ze Assad taki straszny i wysiedla swoich obywateli. No i jeszcze kasa z Unii przecież płynie na ich utrzymanie, wiec Sułtana niewiele to kosztuje. No ale jakby im pozwolić wrócić na tereny zajęte przez rządowych i wole od terror... tzn. "bojowników za wolność i demokrację" to nagle Turcja nie ma za bardzo czym się targować. No i Turcji potrzebny jest Idlib jako miejsce, gdzie można w miarę bezpiecznie "składować" tych najbardziej radykalnych "rebeliantów" - jeszcze by chcieli wrócić do Turcji i tam zacząć krzewić "demokrację".

Milutki
poniedziałek, 10 lutego 2020, 20:17

Turcja nie trzyma na siłę Syryjczyków w Turcji , jeżeli chcą mogą wracać do Asada, ale oni nie chcą wracać. W Idlibie przebywa obecnie chyba dwa mln ludzi , nie da się uwierzyć że oni wszyscy są salafitami a nawet gdyby byli to Asad powinien uwzględnić prawa salafitow w Syrii, przecież to jego obywatele.

Tfz
niedziela, 9 lutego 2020, 17:17

100/100

michalspajder
niedziela, 9 lutego 2020, 14:54

Turcy powinni sie wycofac, Amerykanie i ich potencjalni alianci tez. Brzmi to raczej straszno niz smieszno, ale jedynymi obcokrajowcami przebywajacymi w Syrii legalnie sa Rosjanie... Dlaczego? Poniewaz sa tam na zaproszenie legalnego, chociaz zbrodniczego, ale jednak legalnego rzadu al-Assada. Gdyby Turcja i USA nie macily, ten konflikt juz by wygasal. A chyba nawet Iranczycy sa tam na zaproszenie rzadu Syrii, chociaz nie wiem, czy az tak oficjalnie jak Rosjanie.

Polish blues
poniedziałek, 10 lutego 2020, 13:04

Legalny ale zbrodniczy - to oksymoron

michalspajder
poniedziałek, 10 lutego 2020, 16:01

Ale to prawda.Ma uznanie miedzynarodowe,w tym ONZ.Tak jak Arabia Saudyjska,Iran,ChRL i wiele innych panstw.

GB
poniedziałek, 10 lutego 2020, 12:47

Jak nielegalny rząd Syrii ma być legalny? Rodzina Asadów objęła rządy w Syrii przez nielegalny zamach stanu. Teraz legalna opozycja obala nielegalny rząd Asada. To Rosja jest tam nielegalnie.

Sarmata
poniedziałek, 10 lutego 2020, 16:08

Powstanie USA te.ż jest nielegalne bo zbuntowali się przeciw swojemu władcy. Na dodatek USA ukradło ziemię prawowitym mieszkańcom i tych tubylców amerykanie wymordowali. USA wymordowało całą rasę.Dziesiątki milionów ludzi. To był chyba jedyny przypadek w historii gdy za skalp dziecka, kobiety, mężczyzny jakies państwo płaciło, skalp był dowodem zamordowania.

Davien
środa, 12 lutego 2020, 17:08

Oj Sarmata, Sarmata... Zbuntowało się nei USA dziecko ale 13 brytyjskich kolonii w Ameryce Płn i jakoś nie obalali władcy Angli ale zdobyli neipodległość. Wg tego co pisałes to akurat ZSRS/Rosja sa nielegalne bo obalili swojego władcę. A co do mordowania Indian to robili to wtedy wszyscy co mielikolonie w Ameryce, twoja Rosja też, najwiecej akurat wymordowała Hiszpania. Ale zamordowania przez Rosjan od 7 do 10 mln własnych obywateli z Ukrainy oprzez ich zagłodzenie na smierc to nie nie przebije.

michalspajder
poniedziałek, 10 lutego 2020, 14:46

To lecimy,na tapecie wspolczesne Chiny.Legalna dynastia cesarska z Mandzurii zostala obalona przez generala Shikai.Gdy ten zmarl,wladze zawlaszczyl Kuomintang,ktoremu to wydarla ja KPCh.Tak wiec to ChRL jest zbuntowana prowincja Tajwanu,czy odwrotnie?Idac twoja sciezka myslowa trzeba by znalezc jakiegos dalekiego potomka ktoregos z pociotkow cesarza Pu Yi,bo idac ta droga wniosek jest taki,ze jedyna legalna wladza jest dynastia Tsing.Ooo,patrz GB,zapomnialem o jednym szczegole.Oni sami obalili Mingow.Musze przyznac,ze sie niezle ubawilem czytajac twoj post:-))))

Smuteczek
niedziela, 9 lutego 2020, 15:38

Wycofac ze zawsze bedzie mozna. tu chodzi o to by swoja pozycje sprzedac mozliwie drogo wytargowujac od Rosji i Syrii kompensacje za ustepstwa. Wiadomo ze na dluzsza mete Turcja bedzie musiała ustapic, ale udajac ze nie widzi kompromisu probuje podbic stawke. Nic wiecej

Ehe
niedziela, 9 lutego 2020, 18:14

No nie nic wiecej bo to jest polityka i robienie interesow. W naszym kraju wyglada to tak ze interesow sie nie robi tylko inni robia intresy na nas.

sdf
poniedziałek, 10 lutego 2020, 01:00

Ale Polska nie ma zapędów imperialnych. Tak pisze Davien /Al-Jazeera. A on wie.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama