Geopolityka

Monachium: USA i Unia Europejska potwierdzają nałożenie sankcji na Rosję w przypadku ataku na Ukrainę

Kamala Harris
Fot. whitehouse.gov

„Granice narodowe nie mogą być zmieniane przez użycie siły" – powiedziała wiceprezydent USA Kamala Harris na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. Podkreśliła, że jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę, Stany Zjednoczone wraz z sojusznikami nałożą na Moskwę ogromne i bezprecedensowe sankcje gospodarcze. W podobnym twardym tonie brzmiała wypowiedź reprezentującej Unię Europejską Ursuli von der Leyen, która stwierdziła - "UE i jej partnerzy transatlantyccy wypracowali solidny pakiet sankcji finansowych i gospodarczych." Natomiast sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg podkreślił, że - "Moskwa próbuje cofnąć historię i odtworzyć swoją strefę wpływów, ale wszyscy jesteśmy sojusznikami NATO, jesteśmy jednością i zawsze zrobimy to, co konieczne, aby chronić i bronić się nawzajem."

"Zaprosiłem Rosję i wszystkich sojuszników z NATO na spotkanie w formacie Rada NATO - Rosja" - powiedział Jens Stoletenberg – „Jesteśmy ciągle bardzo zaniepokojeni, ponieważ widzimy, że Rosjanie nadal się gromadzą przy granicy z Ukrainą, nadal się przygotowują. I nigdy w Europie od zakończenia zimnej wojny nie widzieliśmy tak dużej koncentracji wojsk gotowych do walki." Szef NATO potwierdził także "niezachwiane" zobowiązanie członków Sojuszu do wzajemnej ochrony. Ostrzegł przy tym Rosję, że jeśli będzie dążyła do "mniejszej obecności" NATO przy swoich granicach, sprawi paradoksalnie, że "będzie tam więcej NATO".

Kryzys ukraiński - raport specjalny Defence24.pl

Komunikat ten był zbieżny ze stanowiskiem Unii Europejskiej, które przedstawiła Ursula von der Leyen - UE i jej partnerzy transatlantyccy wypracowali solidny pakiet sankcji finansowych i gospodarczych, między innymi dotyczących energii i zaawansowanych technologii. Jeżeli Kreml rozpocznie wojnę, będzie się to wiązało z wysokimi kosztami i poważnymi konsekwencjami dla interesów gospodarczych Moskwy. Ryzykowne myślenie Kremla, zrodzone z mrocznej przeszłości, może kosztować Rosję jej dostatnią przyszłość." Zwróciła równocześnie uwagę na to, że istnieje szansa uniknięcia problemów – „Stoimy w obliczu rażącej próby przeredagowania przez Rosję zasad naszego systemu międzynarodowego. Ale wciąż mamy nadzieję, że zapanuje pokój i że dojdziemy do tego drogą dyplomatyczną."

Podsumowująca po spotkaniu z przedstawicielami UE i NATO wiceprezydent USA Kamala Harris również podkreśliła, że jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę, Stany Zjednoczone wraz z sojusznikami nałożą na Moskwę ogromne i bezprecedensowe sankcje gospodarcze. Dodała, że odpowiednie środki ekonomiczne są już przygotowane i będą wymierzone przede wszystkim w rosyjskie instytucje finansowe. Zwróciła też uwagę, że - „Suwerenność i integralność terytorialna wszystkich państw musi być respektowana. Granice państw nie powinny być zmieniane siłą"

Biden: Putin podjął decyzję o inwazji na Ukrainę - NA ŻYWO

„Chce powiedzieć dziś jasno, że zobowiązanie Ameryki do realizacji artykułu 5. jest wyryte w kamieniu. To zobowiązanie jest święte. Święte dla mnie, święte dla prezydenta Bidena, a także dla całego naszego narodu." – mówiła Kamala Harris, podkreślając, że nie są to puste słowa i już wzmacniana jest obecność wojsk USA w Europie. - „Podjęliśmy kroki, by wzmocnić nasze systemy odstraszania i zbiorowej obrony. Przerzuciliśmy dodatkowych 6 tys. amerykańskich żołnierzy do Rumunii, Polski i Niemiec. W stan wysokiej gotowości wprowadziliśmy dodatkowe 8,5 tys. żołnierzy w Stanach Zjednoczonych." Jednocześnie wiceprezydent USA zaznaczyła, że nie są to siły, które w jakikolwiek sposób miałyby brać udział w konflikcie ukraińskim.

Komentarze (3)

  1. Ech

    "zlodziej lapac zlodzieja" - krzczy zlodziej. Ten kto najbardziej atakuje innych

  2. Tani35

    Oni mają wlasny system rozliczeń mozecie im SWIFT wyłączyć. Stworzyli go razem z Chinami Indiami Brazylią i RPA czyli BRICS. Goscie doszli do muru bo Rosja nas nie potrzebuje i nic nie kupi. Oni mają Dekret o obowiazku 90% udzialu rosyjskiego w kazdym produkcie. Resztę sprowadzają z Chin Indii czy innych zaprzyjaznionych krajów. My gaz kupić musimy... A było tak dobrze...

  3. grzybek

    Jeśli wejdzie? Już wszedł. Ktoś kto zaklada że Putin dokona pełnoskalowej inwazji kolumnami pancernymi to... nie wiem co ja myślę. Po prostu będzie robił to co dotychczas - małymi grupami, ostrzałem wydzierał kawałki terenu. Krok po kroku, kawałek za kawałkiem, wzmagać napięcie, generować koszty po stronie Ukrainy. Po co mu tam wchodzić i narażać się na sankcje, partyzantke itd. Oficjalnie dalej tam go nie bedzie a praktycznie będzie rozbierał Ukrainę od środka. No chyba że Nato utworzy na Ukrainie własny obwód gdzieś pod białoruską granicą i bedzie miało swoich traktorzystów. To juz inna sprawa.