Geopolityka

Libia: An-12 trafiony przez drona

Zdjęcie poglądowe. Fot. Marek Ślusarczyk (CC BY 3.0)
Zdjęcie poglądowe. Fot. Marek Ślusarczyk (CC BY 3.0)

Turecki bezzałogowiec z sił wspierających libijski Rząd Jedności Narodowej trafił pociskami samolot transportowy należący do sił Libijskiej Armii Narodowej (LNA) generała Chalify Haftara. Zdaniem wspieranego przez społeczność międzynarodową rządu trypolitańskiego maszyna przewoziła amunicję. Zdaniem LNA – leki do walki z COVID-19.

Trafiony samolot to najprawdopodobniej Antonow An-12BP (średni samolot transportowy, gabarytowy odpowiednik amerykańskiego C-130 Hercules). Maszyna wylądowała na lotnisku koło miasta Tarhuna na południe od Trypolisu, uważanym za centrum logistyczne do wsparcia sił atakujących stolicę Rządu Jedności Narodowej. Maszyna została trafiona zaraz potem, jeszcze na pasie.

Fakt ten potwierdziły obydwie strony konfliktu, nie ma jednak zgody co do ładunku jaki samolot przenosił. Zdaniem sił Haftara na pokładzie były leki zdobyte do walki z koronawirusem, który rozprzestrzenia się także w ogarniętej wojną Libii, Zdaniem Rządu Jedności Narodowej – amunicja

Los załogi i stan trafionego samolotu pozostaje na razie nieznany, podobnie jak nie wiadomo jakim pociskiem (pociskami?) został trafiony An-12. Użytym bezzałogowcem był raczej na pewno Bayraktar TB2, którego Turcja intensywnie używa w obronie Trypolisu i których co najmniej kilka zostało już utraconych w tym konflikcie. Ostatnie dwa spadły w ostatnich dniach: 30 marca i 4 kwietnia. Jednocześnie wiadomo, że systemy te zadają duże straty LNA, a Turcja ma nadzieję m.in. za ich pomocą zatrzymać ich ofensywę, podobnie jak udało jej się to w marcu w syryjskiej prowincji Idlib.

Komentarze