Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Ławrow stanowczo na temat Polski. „Nic nie wnosi”

Siergiej Ławrow patrzy - zdjęcie poglądowe
Siergiej Ławrow patrzy - zdjęcie poglądowe
Autor. Kremlin.ru / Wikimedia Commons / CC BY 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/4.0/)

W piątek, 30 października, w trakcie spotkania ministrów spraw zagranicznych G20 w Atlancie, Siergiej Ławrow, szef rosyjskiego MSZ, skrytykował obecność Polski zarówno na trwającym spotkaniu, jak i na szczycie mającym mieć miejsce w grudniu na Florydzie.

Reklama

„Polska nic nie wnosi"

W trakcie spotkania ministrów spraw zagranicznych G20 w Atlancie, w piątek, 30 października, Siergiej Ławrow skrytykował obecność Polski – zarówno na trwającym spotkaniu, jak i na nadchodzącym szczycie G20 na Florydzie, który odbyć się ma w dniach 14–15.

„Polska nic nie wnosi do tego spotkania (…). Oczywiście jest to złamanie zasad dyplomacji, a szczególnie dyplomacji wielostronnej, w której członkowie stowarzyszeń takich jak G20 pracują na zasadzie konsensusu. Dotyczy to programu, a także zapraszania nowych uczestników” – mówił Siergiej Ławrow rosyjskim mediom.

Później szef moskalskiej dyplomacji łgać począł, jak to mu się zresztą często przytrafia. Amerykanie po prostu zaprosili polskiego ministra, a on wszedł i usiadł na krześle, które dla niego przeznaczono” – powiedział Ławrow.

Reklama

Krzesło dla polskiego ministra było mu jednak przeznaczone i stałoby tam niezależnie od tego, czy zaproszenie na spotkanie otrzymałby minister RPA, do czego Ławrow nawiązywał – mówiliśmy o tym wczoraj.

Szef rosyjskiego MSZ mógłby bystre swe oczy zwrócić i na fakt, że Radosław Sikorski (niezależnie od ocen personalnych) jest na rzeczonym spotkaniu gościem dużo milej widzianym przez wielu członków G20, niźli wszyscy kremlowscy dygnitarze wespół wzięci. To wiele mówi o jakości rosyjskiej dyplomacji.

Polska będzie w G20

Radosław Sikorski zauważył, że Polska została zaproszona przez Wielką Brytanię do przyszłorocznych prac G20, a także, że pracuje aktywnie nad otrzymaniem zaproszeń od Meksyku i Korei Południowej w latach kolejnych. „Nie spodziewam się entuzjazmu ze strony Rosji” – stwierdził, komentując nastawienie Kremla do polskiej aktywności dyplomatycznej.

Reklama

Pamiętajmy nade wszystko, że podgryzające Polskę komentarze Ławrowa to zaledwie cichuteńki trzmiel (nie mylić z bąkiem), przefruwający smętnie gdzieś w tle grzmiącej uwertury polskich sukcesów międzynarodowych i rosnącej pozycji w globalnej polityce, na którą Polska zasługuje od dawna. Póki co Polska zapraszana jest na spotkania G20 jedynie w charakterze gościa – ale jej pełnoprawne członkostwo jest w zasięgu ręki.

Reklama
Mogą Cię zainteresować
Najpopularniejsze
Najnowsze
Wojna na Ukrainie
Zobacz także
Reklama