- WIADOMOŚCI
Rosyjskie media relacjonują sceny spod TK. Zacharowa uderza w Sikorskiego
Autor. Council.gov.ru / CC BY 4.0 / Wikimedia Commons
W piątek, 30 października, rzeczniczka rosyjskiego MSZ, Maria Zacharowa, uderzyła na Telegramie w Radosława Sikorskiego. Odniosła się do scen, jakie odegrały się przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego, odwołując się do jednej z wcześniejszych wypowiedzi ministra. Sytuację z TK relacjonowały także rosyjskie media.
Sikorski o Ławrowie
W piątek, 30 października, przed spotkaniem ministrów spraw zagranicznych G20 w Atlancie, reprezentujący Polskę Radosław Sikorski krytycznie odniósł się do obecności Siergieja Ławrowa w USA – wcześniej takie obiekcje zgłaszali również politycy amerykańscy.
„Jest to rzecz dla nas niekomfortowa (…). My byśmy chcieli, żeby Rosja zaczęła się zachowywać jak członek klubów, do których należy, w których obowiązują pewne reguły. Jak się jest członkiem klubu, to trzeba się zachowywać jak dżentelmen, a niektórzy niestety nie potrafią” – powiedział Radosław Sikorski.
Zacharowa uderza w Sikorskiego w sprawie G20
Na słowa Sikorskiego szybko zareagowała Maria Zacharowa, rzeczniczka rosyjskiego MSZ, która już wcześniej wchodziła w spory z polskim ministrem. Tuż po godzinie 16:00 napisała na swoim Telegramie następującą treść, przeinaczającą nieco wypowiedź Sikorskiego (z „rzeczy niekomfortowej” zrobiła się „niezręczna chwila”):
„Media: „Szef polskiego MSZ Sikorski nazwał udział Siergieja Ławrowa w spotkaniu ministrów spraw zagranicznych państw G20 w USA »niezręczną chwilą«”.
I mówi to szef MSZ kraju, który nie należy do G20 i zajmuje na tym spotkaniu cudze krzesło – miejsce Republiki Południowej Afryki. Trudno przypomnieć sobie bardziej niezręczną chwilę nawet w historii samego Sikorskiego.”
Zauważmy, że Maria Zacharowa świadomie posługuje się w tym miejscu dość poważną manipulacją. Polska, rzeczywiście, została zaproszona na spotkanie G20 z inicjatywy amerykańskiej (co nie podoba się Rosji), a Południowa Afryka jest stałym członkiem G20, jednak administracja Donalda Trumpa zdecydowała się na niezaproszenie tego kraju na tegoroczne wydarzenie.
Nie można jednak powiedzieć, że Polska zajmuje miejsce Południowej Afryki. RPA nadal pozostaje członkiem G20, a jej niezaproszenie wynika ze sporów dyplomatycznych z Waszyngtonem. Polska została zaproszona jako gość – co prawdopodobnie miałoby miejsce niezależnie od obecności Południowej Afryki na wydarzeniu. Różnica w przekazie jest więc istotna.
Warto również zwrócić uwagę na siłę obu gospodarek. Według prognoz MFW, nominalny PKB Polski w 2026 roku to 1,13 bln dolarów, a RPA zaledwie 480 mld – to 2,35 razy więcej na korzyść Polski. RPA jest członkiem G20 nie przez wzgląd na siłę swojej gospodarki, ale przede wszystkim przez wzgląd na swoją rolę polityczną i gospodarczą w Afryce oraz znaczenie dla reprezentacji kontynentu na arenie międzynarodowej.
Rosyjskie media i Zacharowa o TK
Kilka godzin później doszło do szokujących scen pod Trybunałem Konstytucyjnym, w wyniku których Prezydent RP, Karol Nawrocki, musiał zrezygnować z wizyty w Senegalu i wrócić do Polski w celu obrony obowiązującego w kraju porządku prawnego. Fakt ten nie umknął uwadze Rosji – w tym Marii Zacharowej – która próbuje wykorzystać tę sytuację dla własnych celów politycznych.
„Wygląda na to, że do wieczora w Polsce nadeszła „niezręczna chwila”, panie Sikorski, o której mówił pan rano w Atlancie?” – ironizowała Zacharowa na Telegramie, załączając do swojej wypowiedzi relację Władimira Sołowjowa, kremlowskiego propagandzisty.
Później dodała jeszcze jeden wpis, w którym załączyła kilka zdjęć ze spotkania w Atlancie. Napisała:
„Przyjęcie z okazji spotkania ministrów państw G20 amerykańska prezydencja zorganizowała w oceanarium w Atlancie. Ze słowem powitalnym wystąpił sekretarz stanu Marco Rubio. A następnie rozpoczęły się te właśnie rozmowy na stojąco, które wywołały niesamowite poruszenie wśród fotografów. P.S. Nie widziałam Sikorskiego. Pewnie jest zajęty.”
Sceny spod Trybunału Konstytucyjnego relacjonowały nie tylko najbardziej oczywiste tuby propagandowe Kremla (jak wspominany wyżej Władimir Sołowjow), ale również RIA Nowosti, Lenta, TASS czy Kommiersant. Wszystkie przedstawiały sceny spod TK jako próbę zamachu stanu, używając tego i innych określeń.



