Reklama
Reklama
  • ANALIZA
  • WIADOMOŚCI

Jeźdźcy Czyngis-Chana z dronami, czyli parada w Ułan Bator

Oddział mongolskiej jazdy w strojach z czasów Czyngis-Chana
Oddział mongolskiej jazdy w strojach z czasów Czyngis-Chana
Autor. Kancelaria Prezydenta Mongolii / Domena publiczna

Parada wojskowa w Ułan Bator pokazała, że mongolskie wojsko powoli się zmienia. Odchodzi od sprzętu rosyjskiego, wybierając chińskie i własne rozwiązania.

Defilada wojskowa w Ułan Bator została przeprowadzona 10 lipca 2026 roku z kilku powodów. Oczywiście tego dnia obchodzony jest Dzień Flagi Narodowej, ale podkreślano również, że paradę zorganizowano z okazji rocznicy powstania pierwszego państwa mongolskiego, rocznicy powstania Imperium Mongolskiego, rocznicy odzyskania wolności i niepodległości narodowej oraz 105. rocznicy tzw. Rewolucji Ludowej.

Dodatkowo trzeba pamiętać, że Dzień Flagi Narodowej poprzedza święto Naadam, czyli organizowany od czasów Czyngis-chana festiwal sportowy, wpisany zresztą w 2010 roku na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO. I ta łączność z historią była również widoczna w czasie parady wojskowej.

Parada wojskowa z okazji Dnia Flagi Narodowej w Mongolii
Parada wojskowa z okazji Dnia Flagi Narodowej w Mongolii
Autor. Kancelaria Prezydenta Mongolii / Domena publiczna

Wzięło w niej udział 8500 żołnierzy i więcej koni niż sprzętu wojskowego. Obserwatorzy naliczyli bowiem tylko 90 sztuk różnego rodzaju techniki wojskowej, natomiast poza czambułem Mongołów ubranych w stroje z czasów Czyngis-chana, były jeszcze dwa oddziały jazdy w strojach z czasów Rewolucji oraz współczesnych. Co ciekawe, Mongołowie skupili się głównie na pojazdach kołowych, nie prezentując wykorzystywanych w ich armii pojazdów gąsienicowych, w tym czołgów, np. T-72 i bojowych wozów piechoty BWP-1.

Parada wojskowa z okazji Dnia Flagi Narodowej w Mongolii
Parada wojskowa z okazji Dnia Flagi Narodowej w Mongolii
Autor. Kancelaria Prezydenta Mongolii / Domena publiczna

Może to wynikać ze zmiany taktyki działania mongolskiej armii, która wydaje się skupiać obecnie głównie na wykorzystaniu szybkich i lekkich formacji lądowych do ochrony własnych granic oraz na działaniach ekspedycyjnych. Wszystko to ma być dodatkowo wspierane przez bezzałogowe statki powietrzne, w dużej części wyprodukowane we własnym przemyśle.

Być może takie podejście wynika z samego charakteru Mongolii – dużego powierzchniowo kraju z małym zaludnieniem oraz ze skromnje sieci dróg, sprzyjającej prowadzeniu obrony nawet skąpymi, za to bardzo mobilnymi siłami.

Lekko opancerzony pojazd wojskowy typu „Mazaalai”
Lekko opancerzony pojazd wojskowy typu „Mazaalai”
Autor. bmpd.livejournal.com/Domena publiczna

Pojazdy kołowe prezentowane na defiladzie w Ułan Bator

W przypadku działań ekspedycyjnych, na defiladzie w Ułan Bator zwracały uwagę przede wszystkim dwa rodzaje lekko opancerzonych pojazdów wojskowych typu „Mazaalai” i „Mazaalai-K” (wykorzystujących nazwę zagrożonego wyginięciem niedźwiedzia Gobi). Zostały one wyposażone w podwozie odporne na działania min MRAP (Mine Resistant Ambush Protected). Według Rosjan obie wersje Mazaalai są zabudowane na podwoziu rosyjskiej rodziny ciężarówek Ural-4320.

Lekko opancerzony pojazd wojskowy typu „Mazaalai-K”
Lekko opancerzony pojazd wojskowy typu „Mazaalai-K”
Autor. bmpd.livejournal.com/Domena publiczna

Gdyby tak rzeczywiście było, to i tak byłby to jedyny ślad rosyjskiej techniki wojskowej, widoczny na paradzie w Ułan Bator. Wszystkie nowe pojazdy wojskowe były bowiem tych śladów zupełnie pozbawione. Było to widoczne w wojskowych samochodach terenowych na podwoziu czterokołowym.

W Ułan Bator prezentowano aż cztery takie pojazdy, w tym dwa opracowane przez własny przemysł i trzy pozyskane z Chin. Mongolskim rozwiązaniem ma być samochód terenowy „Chono” (Wilk), który najprawdopodobniej został opracowany na bazie niemieckiego pojazdu Mercedes-Benz Wolf W461. Ma być on wykorzystywany do zadań transportowych, rozpoznawczych oraz jako mobilna platforma dla lekkich systemów przeciwlotniczych i dronów.

Samochód terenowy „Chono”, opracowany na bazie niemieckiego pojazdu Mercedes-Benz W461
Samochód terenowy „Chono”, opracowany na bazie niemieckiego pojazdu Mercedes-Benz W461
Autor. bmpd.livejournal.com/Domena publiczna
Chiński pojazd terenowy Dongfeng EQ2050, opracowany na bazie amerykańskiego pojazdu Hummer H1
Chiński pojazd terenowy Dongfeng EQ2050, opracowany na bazie amerykańskiego pojazdu Hummer H1
Autor. bmpd.livejournal.com/Domena publiczna

Uzupełnieniem własnych rozwiązań jest otrzymany najprawdopodobniej w ramach chińskiej pomocy wojskowo-technicznej, czterokołowy pojazd Dongfeng EQ2050. Chińczycy opracowali całą rodzinę takich SUV-ów, opierając się początkowo na konstrukcji amerykańskich pojazdów Hummer H1 (HMMWV). Są one wykorzystywane w chińskich siłach zbrojnych, ale również oferowane na eksport (do kilkunastu państw – w tym na Białoruś).

Mongolski buggy typu Hilentset
Mongolski buggy typu Hilentset
Autor. bmpd.livejournal.com/Domena publiczna

Jeszcze lżejszym rozwiązaniem do transportu żołnierzy na paradzie w Ułan Bator były pojazdy klasy buggy. Mongolskie siły zbrojne prezentowały aż trzy typy takich samochodów:

  • mongolskie typu Hilentset (Skorpion);
  • chińskie Desertcross produkowane przez chińską firmę AODES;
  • chiński UFORCE 1000 XL produkowany przez chińską firmę CFMOTO.
Chińskie pojazdy terenowe Desertcross
Chińskie pojazdy terenowe Desertcross
Autor. bmpd.livejournal.com/Domena publiczna
Chiński „buggy” typu UFORCE 1000 XL
Chiński „buggy” typu UFORCE 1000 XL
Autor. bmpd.livejournal.com/Domena publiczna

Drony bez Rosji

Mongolskie siły zbrojne w czasie parady zaprezentowały również drony i to dwóch rodzajów. Na chińskich pojazdach buggy przewożone były bowiem duże multikoptery bombowe, na Ukrainie oznaczane jako „Baba Jaga” (z charakterystycznymi śmigłami ciągnącymi i pchającymi). Ich wygląd oraz wcześniejsze informacje prasowe, jakie pokazały się w Mongolii, świadczą, że może to być wojskowa wersja drona DJI Agras T50 chińskiej firmy DJI.

Chiński „buggy” typu Desertcross z multikopterem Baba Jaga – prawdopodobnie chińskim klonem dronu DJI Agras T50
Chiński „buggy” typu Desertcross z multikopterem Baba Jaga – prawdopodobnie chińskim klonem dronu DJI Agras T50
Autor. bmpd.livejournal.com/Domena publiczna

Z kolei mongolskim rozwiązaniem ma być bezzałogowy minisamolot rozpoznawczy Yol2. Wielkość oraz konstrukcja tego bezzałogowca wskazują jednak, że może to być nie tylko system wykorzystywany do prowadzenia rozpoznania, ale również do wykonywania ataków kamikaze.

Bezzałogowy samolot rozpoznawczy YOL-2
Bezzałogowy samolot rozpoznawczy YOL-2
Autor. bmpd.livejournal.com/Domena publiczna

Mongolia stawia na drony

Znamienne jest to, że nie prezentowano w czasie defilady żadnych systemów bezzałogowych z Rosji. Tymczasem to właśnie Federacja Rosyjska próbowała się wcześniej pokazywać w Mongolii jako znawca tematu i narzucić swoje rozwiązanie. Przykładem mogą być ćwiczenia Selenga-2021 na poligonie, na którym Rosjanie „szkolili” Mongołów w wykorzystaniu dronów i ich zwalczaniu. Kupiono też od Rosji drony Zala, wykorzystywane do ochrony rozległych mongolskich granic.

Wojna na Ukrainie zmieniła to prorosyjskie podejście w Mongolii, która zaczęła szukać przede wszystkim własnych rozwiązań. Zwrócono się również o wsparcie technologiczne do innych krajów, jednak nie do Rosji. Przykładem może być zakład produkujący tureckie bezzałogowce Bayraktar, budowany od 2025 roku pod Ułan Bator.

Oddział mongolskiej jazdy w historycznych strojach
Oddział mongolskiej jazdy w historycznych strojach
Autor. Kancelaria Prezydenta Mongolii / Domena publiczna

Jednak Mongołom wcale nie chodzi jedynie o drony przeznaczone dla sił zbrojnych. W rozwój bezzałogowych statków powietrznych bardzo mocno zaangażowane jest również mongolskie Ministerstwo Rozwoju Cyfrowego, Innowacji i Komunikacji. To właśnie tam tworzy się otoczenie prawne dla powszechnego wykorzystania dronów oraz plany ich wprowadzenia do rolnictwa, ochrony środowiska i transportu. Mongolia korzysta przy tym z pomocy m.in. Korei Południowej, chcąc dla potrzeb rolnictwa produkować aż pięć typów dronów.

Według oficjalnego komunikatu, jaki opublikowano w grudniu 2024 roku, mają to być bezzałogowce „odpowiednie do warunków mongolskich. Będą to drony środowiskowe i rolnicze, a także drony przeznaczone do zdalnej edukacji i reagowania kryzysowego. Zamierzamy zintegrować południowokoreańskie know-how technologiczne i produkować drony o udźwigu 20-30 kg, zdolne do działania w temperaturach od -25 do -35 stopni Celsjusza”.

By przyspieszyć dronizację Mongolii, w 2024 roku zadecydowano o utworzeniu specjalnych poligonów do testowania dronów. Z kolei w styczniu 2025 roku w kraju tym zorganizowano pierwsze mistrzostwa dronów DroneCon 2025, w których zarejestrowano aż 500 uczestników. Organizatorami byli rząd Mongolii, Ministerstwo Obrony oraz sam prezydent Ukhnaagiin Khurelsukh, który przewodniczył ceremonii wręczenia nagród.

Zobacz również

Reklama

Polecane

czytaj więcej

Wojna na Ukrainie

Mogą Cię zainteresować