- WIADOMOŚCI
Iran boi się obywateli. Włączyli Internet by go ograniczyć
Decyzją rządu w Teheranie na początku stycznia zablokowano w kraju połączenia internetowe. Kilka dni temu ogłoszono, że mieszkańcy Iranu odzyskali dostęp do Internetu, ale jak raportują bliskowschodnie media to nieprawda i jest on restrykcyjnie ograniczany.
Autor. sina drakhshani/Unsplash
Choć pozornie wydaje się to niezwiązane z działaniami zbrojnymi, to ma ogromne znaczenie dla przyszłości Iranu. 8 stycznia 2026 roku władze Iranu zablokowały w całym kraju Internet. Powodem były społeczne protesty po upadku narodowej waluty – riala oraz wysokiej inflacji. Handel przestał się opłacać i ekonomiczny protest połączył się z opozycyjnym. Doszło do represji wymierzonych w Irańczyków. Donald Trump oskarżył nawet reżim w Iranie o zamordowanie 32 tysięcy demonstrantów. Nawet jeżeli te dane są przesadzone, to mowa o co najmniej kilku tysiącach zabitych. Blackout kontynuowano z powodu operacji „Epicka Furia” i rozsyłania materiałów przez wywiad USA i Izraela do użytkowników telefonii komórkowej w Iranie.
Projekt NetBlocks odnotował 26 maja, że w kraju z powrotem ruszył Internet. Rekordowy blackout, liczący 88 dni, skończył się. Przypomnijmy, że decyzja władz o wyłączeniu Internetu zrujnowała gospodarkę. Rzecznik Iranu ds. handlu i przemysłu Afszin Kolahi powiedział w kwietniu, że straty z zamknięcia sięgają 70-80 milionów dolarów dziennie. Z 90-milionowej populacji Iranu, 10 milionów pracuje w zawodach powiązanych z Internetem. Blackout był ciosem w branżę e-commerce nie tylko w Iranie, ale całym regionie. Detaliczny import-eksport przestał istnieć legalnie, zaczęła się tworzyć szara strefa.
Do Iranu zaczęto przemycać Starlinki, ale ich ceny przekraczały możliwości zubożałego społeczeństwa. Dodatkowo używanie Starlinków, a nawet VPN-ów, groziło w Iranie karą śmierci i oskarżeniem o szpiegostwo.
Jak raportowała wczoraj „Al-Dżazira” powrót Internetu nie jest jednak pełen. „Wolny dostęp Irańczyków do globalnego Internetu jest daleki od przywrócenia. Dostęp do milionów stron internetowych pozostaje zablokowany przez państwo, a prawie wszystkie globalne usługi i aplikacje, takie jak YouTube, Instagram, Telegram, WhatsApp, Facebook i Waze, są zamknięte i nie jest rozważane ich przywrócenie” – raportowała stacja. Irańczycy informują, że łącza internetowe są bardzo powolne.



WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!