Geopolityka

Incydent na Morzu Południowochińskim. Chińskie jednostki użyły armatek wodnych przeciwko filipińskim łodziom

Filipińska fregata typu Jose Rizal  / Fot. Department of National Defense - Philippines/Facebook
Filipińska fregata typu Jose Rizal / Fot. Department of National Defense - Philippines/Facebook

Filipiny potępiły "w najostrzejszy sposób" działania trzech chińskich jednostek Straży Przybrzeżnej, które zablokowały i użyły armatek wodnych przeciwko dwóm okrętom zaopatrzeniowych filipińskiej marynarki wojennej na Morzu Południowochińskim - poinformował w czwartek szef dyplomacji Filipin Teodoro Locsin.

Jednostki filipińskie płynęły z zaopatrzeniem dla personelu wojskowego na atol Second Thomas Shoal zajęty przez Filipiny, który Chiny uważają za swoje terytorium.

Jak powiedział Locsin podczas incydentu, który wydarzył się 16 bm., nikt nie ucierpiał, ale filipińskie łodzie musiały zrezygnować z misji.

Locsin określił działania chińskich okrętów jako "nielegalne" i przypomniał, że okręty sił morskich są chronione na mocy postanowień układu o wzajemnej obronie między Filipinami Stanami Zjednoczonymi.

Szef dyplomacji poinformował, że przekazał ambasadzie Chin w Manili potępienie tych działań "w najostrzejszy możliwy sposób" a także wyrazy "oburzenia i protestu". Ostrzegł też - jak powiedział- że "brak powściągliwości (ze strony Chin) zagraża specjalnym stosunkom" między obu krajami.

Manila uważa atol Second Thomas Shoal, znajdujący się w odległości 195 km na południowy zachód od filipińskiego rejonu Palawan, za leżący wewnątrz swojej 200-milowej strefy ekonomicznej. Filipiny okupują ten atol od 1999 r. po celowym zatopieniu swojego okrętu na rafie koralowej.

Chiny uważają praktycznie cały akwen Morza Południowochińskiego za swoją strefę wpływów a atol za część swojego terytorium pomimo tego, że Trybunał Arbitrażowy w Hadze przyznał w 2016 r. ten atol Filipinom.

Źródło:
PAP

Komentarze (3)

  1. gosc

    armatki ,to popularna bron w polsce.

    1. Kmicic Andrew

      Co innego u was w rosji. u was popularny jest strzał ostrzegawczy w tył głowy.

  2. Ech

    Filipiny - kraj ktory ma nazwe na czesc imienia Krola Filopa.

    1. Monkey

      @Ech: To prawda, ale jednak to dumny naród, który powoli po latach, a w zasadzie dziesięcioleciach korupcji podnosi się z kolan szybciej niż my. Zobaczyłbyś Manilę w 2010 i porównał do 2019 to byś wiedział, o czym mówię. Prowincja też się rozwija, do tego obcokrajowcy tak z Europy, jak i z USA oraz Chin chętnie się osiedlają i rozwijają swoje biznesy. Nazwa to pokłosie czasów kolonialnych, ale przecież Grecja to także nie jest naturalna nazwa dla Hellady, a i my byliśmy kiedyś Krajem Przywiślańskim czy Litwa, Łotwa i Estonia Pribałtyką.

    2. Ech

      Niestety na Filipinach akurat nie bylem, wiec wierze Ci na slowo. Tam dalej rzadzi ten Durato? Z tego co pamietam on niezbyt lubil USa- staral sie jakby balansowac miedzy Chinami i USa. Troszke zadzwia dzialanie Chinczykow - jakby woleli zamiast przjazni jednak zdobyc te kilak wysp nawet sila. To racjonalne podejscie?

    3. Monkey

      @Ech: Prezydent nazywa się Rodrigo Duterte, niedługo mu sie kończy kadencja (w 2022 roku). Próbują go jego stronnicy promować na wiceprezydenta, bo dalej zachowa immunitet. Jest tak dlatego, że obecna opozycja jeśli wygra chce go pozwać do sądu, za jakieś kontrowersje (nie mam tutaj pełnej wiedzy, ale czuję, że chodzi o jego nie do końca zgodną z cywilizowanym prawem walkę z handlarzami, ale także użytkownikami narkotyków, gdzie ludzie ginęli zabici podczas osobistych porachunków). Co do Chin, chetnie jeżdżą na wakacje na Filipiny, chętnie inwestują, ale z drugiej strony chcą Wyspy Spratly i Scarborough Shoal odebrać Filipinom. Duterte niby nienawidzi ani Amerykanów, ani Chińczyków, ale stara się grać na dwóch fortepianach. Czy to racjonalne podejście? Nie jestem pewien. To inna cywilizacja, inny sposób myslenia.

  3. Kiks

    Żółci za chwilę wszędzie będą mieli "przyjaciół" ;)