"Gringo" próbowali obalić władze w Wenezueli? [KOMENTARZ]

8 maja 2020, 08:35
1080px-Caracas,_Canciller_Ricardo_Patiño_participó_en_los_actos_de_conmemoración_de_la_muerte_de_Hugo_Chávez_(12960720885)
Czołgi należące do sił zbrojnych Wenezueli, fot. Cancillería del Ecuador , licencja CC BY-SA 2.0, commons.wikimedia.org

Przysłowiowy „Gang Olsena” czy może raczej sprawna operacja wenezuelskiej bezpieki - takie pytanie rodzi się z obserwacji nieudanej próby przeniknięcia do Wenezueli grupy najemników, w tym byłych komandosów US Army, a zatrudnionych przez prywatną firmę wojskową z Florydy. Tak czy inaczej władze w Caracas tryumfują medialnie, a największymi poszkodowanymi w wojnie informacyjnej stają się Stany Zjednoczone oraz wenezuelska opozycja polityczna.

Jeśli ktoś myślał, że dramatyczne historie o najemnikach, obalających rządy lub przynajmniej dążących do tego, zakończyły się niejako wraz z symbolicznym zatrzymaniem w 1995 r. francuskiego kondotiera Boba Denarda na Komorach, to znajdował się w wielkim błędzie. Albowiem władze Wenezueli poinformowały, że udało im się rozbić spisek, który miał skutkować usunięciem obecnie rządzących w Caracas. Oficjalnie, a raczej propagandowo, jego tropy wiodły do Stanów Zjednoczonych, Kolumbii, a w epicentrum miały znajdować się amerykańskie służby specjalne, wenezuelska opozycja i finansujący ją miliarderzy oraz jedna, mało znana dotychczas prywatna firma wojskowa (PMC).

Przy czym, jak przystało na standardy XXI w., najwięcej zmagań toczy się obecnie w przestrzeni informacyjnej. Zaś „najemnik-organizator” całego przedsięwzięcia nie stroni od publikacji swoich komentarzy, w których bierze odpowiedzialność za działania. A dziennikarze publikują raz po raz nowe fakty odnośnie przygotowania akcji i jej uczestników. Tym bardziej trzeba zachować należytą ostrożność w ocenie sprawy nieudanego zamachu stanu w Wenezueli i co najwyżej spróbować dostrzec najbardziej prawdopodobne hipotezy, z czym tak naprawdę mieliśmy do czynienia w ostatnich dniach lub raczej tygodniach.

Wielki majowy "sukces" wojska i policji z Wenezueli - ujęto dywersantów

Wracając do sedna, świat obiegły informacje, że wojsku wenezuelskiemu i jego służbom udało się rozbić spisek, ukierunkowany na obalenie władz. Cała akcja miała odbyć się za pomocą specjalnego komanda liczącego do ok. 300 najemników, zwerbowanych i szkolonych w sąsiedniej Kolumbii. Z czego ok. 60 z nich miało próbować przeniknąć do Wenezueli drogą morską z Karaibów 3-4 maja, używających do tego szybkich łodzi motorowych. Pierwsza bitwa z wojskiem wenezuelskim (oraz formacjami kontrterrorystycznymi FAES należącymi do policji) miała mieć miejsce w niedzielę przed zmrokiem na plaży niedaleko miasta portowego La Guaira. Aresztowanych miało zostać dwóch najemników, a Wenezuelczykom udało się zabić kolejnych ośmiu. Kolejny etap to poniedziałkowe zatrzymania w rejonie wioski Chuao, gdzie pojmano ośmiu najemników, w tym dwóch obywateli Stanów Zjednoczonych.

image
Funkcjonariusz SEBIN, fot. George Miquilena - praca własna, licencja CC0, commons.wikimedia.org

Ich zadanie w samej Wenezueli miało być proste – wywołanie jak największego chaosu w państwie i dzięki temu osłabienie władz przed ich ostatecznym obaleniem. Strona wenezuelska mówi obecnie o serii ataków terrorystycznych, a także potencjalnych próbach selektywnej eliminacji kluczowych polityków, etc. Przy czym, także nowe wersje planowanych wydarzeń w Wenezueli pojawiają się w ostatnim czasie. Według wywiadu, z jednym z pojmanych Amerykanów, miało dojść również do ataku na największy port lotniczy w kraju, a nawet wykorzystanie go do przerzutu pojmanego prezydenta Maduro do Stanów Zjednoczonych.

Należy być ostrożnym szczególnie z tym drugim scenariuszem, gdyż tego rodzaju operacja jest już ewidentnie raczej konstruktem propagandowym, niż czymś realnym do realizacji. Wymagałoby ono bowiem znacznej i szeroko zakrojonej penetracji najbliższego środowiska oraz ochrony prezydenta Maduro. A wspomniana najpierw seria ataków jest najbardziej prawdopodobna, gdyż jest zbliżona do rzeczywistości spotykanej w innych tego rodzaju operacjach. Gdzie, wewnętrzna destabilizacja sytuacji w kraju, wywołana stymulowanymi napięciami społecznymi i przemocą może przerodzić się w proces obalenia władz. 

Ex-"Zielone Berety" w rękach wenezuelskich wojskowych

Co najważniejsze, w skład rozbitego komanda mieli, tak jak zostało już wspomniane, wchodzić obywatele Stanów Zjednoczonych. Żeby było jeszcze bardziej dramatycznie mają to być byli komandosi elitarnych Sił Operacji Specjalnych (SOF). Doprecyzowując, mowa jest o byłych operatorach jednostek tzw. Zielonych Beretów, tj. US Army Special Forces. Jest to kluczowa informacja, gdyż ma łączyć bezpośrednio spiskowców ze Stanami Zjednoczonymi, szczególnie w kontekście poszukiwania finansowania przedsięwzięcia. Jak również wkomponowuje się w specyfikę szkolenia Zielonych Beretów w zakresie asystowania siłom lokalnym, działań na zapleczu przeciwnika oraz dywersji i sabotażu. Oba czynniki – tj. państwowy, odnoszący się do narodowości i konkretnej formacji SOF, z której wywodzili się zatrzymani Amerykanie, trzeba uznać za wręcz idealnie komponujący się z potrzebami narracji rządu wenezuelskiego w Caracas.

Według opisu przygotowania operacji, opublikowanego przez „The Washington Post” (6 maja 2020, Faiola, DeYoung, Herrero) w epicentrum operacji pojawia się prywatna firma zarządzająca ryzykiem, ale należąca do szeroko pojmowanej kategorii prywatnych firm wojskowych/bezpieczeństwa (PMC/PSC). Podawana jest nawet nazwa, założonej w 2018 r., wywodzącej się z amerykańskiej Florydy firmy Silvercorp USA. Jako ciekawostkę, można przy niej potraktować fakt, że w zamieszczonym na oficjalnej stronie internetowej filmie prezentującym możliwości działania, w pierwszych sekundach Silvercorp USA pokazuje przebitki właśnie z zamieszek w Wenezueli.

Koszt obalenia władz w Caracas był negocjowany

Co do oferowanych kwot, to są one różne, choć według źródeł wspomnianych dziennikarzy amerykańskiego pisma pierwsza wpłata obejmowała ok. 50 tys. dolarów, później miała ona być zwiększona do 1,5 mln dolarów. Ostatecznie, w sumie zakończona sukcesem operacja najemników miała kosztować od 212,9 do 500 milionów dolarów. Kontaktem z najemnikami miał być wenezuelski działacz opozycyjny J.J. Rendón, który odpowiadał za przekazywanie informacji, jak również negocjowanie z przedstawicielami prywatnej firmy wojskowej. Co więcej, pierwotnie oferta firmy zakładała, aż 800 gotowych do działania najemników lecz ich liczba potem mała.

image
Fot. Cancillería del Ecuador - flickr, licencja CC BY-SA 2.0, commons.wikimedia.org

W tym kontekście, przede wszystkim medialnie, kluczowa staje się w tym wszystkim postać właściciela Silvercorp USA Jordana Goudreau. Urodzonego w Kanadzie (miał tam służyć m.in. w siłach zbrojnych), a obecnie już obywatela Stanów Zjednoczonych, gdzie zaciągnął się i służył, jako operator w US Special Forces (najpewniej 10th Special Forces Group w Niemczech). To właśnie on miał wziąć odpowiedzialność za operację w Wenezueli, a także wskazać, że zatrzymane osoby należały do zadaniowanego przez niego komanda.

Jak zaznaczył ich celem miało stać się wyzwolenie Wenezueli spod obecnego reżimu w ramach ambitnych działań. Jednocześnie, zaznaczając, że obecna akcja zakończona niepowodzeniem nie będzie kontynuowana, a celem numer jeden stało się obecnie uwolnienie zatrzymanych przez wenezuelskie służby podwładnych. W filmiku udostępnionym na mediach społecznościowych J. Goudreau miał wystąpić także wspólnie z Javierem Nieto Quintero, reprezentującym „wenezuelskich bojowników”. Aczkolwiek, ten ostatni zaznaczył przy tym, że jego walka jest kontynuowana.

Aresztowania, aresztowania i jeszcze raz aresztowania 

Jeśli chodzi o wspomnianych zatrzymanych w Wenezueli podwładnych Goudreau, to oficjalnie, w przestrzeni medialnej, pojawiają się przede wszystkim dwa nazwiska – tj. Denman Luke oraz Berry Airan. Reszta, oceniana na grupę 13 osób, została pojmana i pokazana w wenezuelskiej telewizji. Zaś, generalnie władze wenezuelskie pochwaliły się zatrzymaniem 114 osób, które miały mieć coś wspólnego z całą operacją. Lecz zapewniają, że szukają kolejnych ponad 90 i zapewne nie będzie to koniec. Zaś ostatecznie, śledczy "powiążą" sprawę z szeregiem politycznych oponentów Maduro. W końcu nic tak nie sprzyja czystkom prowadzonym przez władze, jak nieudany zamach stanu.

image
Styczniowe protesty w Wenezueli, 2019 r. Fot. VOA , domena publiczna, commons.wikimedia.org

Trzeba przy tym zauważyć, że rodzina jednego z Amerykanów, dokładniej brat L. Denmana, Mark, miał wystąpić do administracji prezydenta Donalda Trumpa o uratowanie ich. Albowiem niebezpieczeństwo jest w ich przypadku spore, szczególnie, że domniemana próba obalenia władzy Nicolása Maduro zapewne będzie wiązała się z wyciągnięciem przez stronę wenezuelską najmocniejszych konsekwencji prawnych wobec oskarżonych. Sygnalizując efekt zastraszenia innych. Szczególnie, mając przede wszystkim na uwadze jej obecny, globalny wydźwięk medialny i całość działań propagandowych, które pojawiły się wewnątrz Wenezueli. Na razie przedstawiciele władz w Caracas podkreślają, że zatrzymanym nic się nie dzieje i są dobrze traktowani. Władze w Caracas zaznaczyły również, że będą wnioskować o wydanie im Jordana Goudreau w związku z całą sprawą.

Sieć zależności regionalnych 

Jak można było przypuszczać, oficjele wenezuelscy od razu podkreślili, iż najemnicy wykonywali rozkazy płynące z Waszyngtonu, Bogoty i wspieranej przez nich opozycji. Zaś cała operacja miała mieć kryptonim Gedeón (lub enfrentamiento en El Junquito). Łącząc się z aktywnością chociażby gen. Clivera Alcalá, który według władz Wenezueli ma trenować bojówki w Kolumbii. Sam generał, był związany z władzami w Caracas, ale ostatecznie uciekł i obecnie szykuje się do wkroczenia do Wenezueli. Jednakże, DEA uważa, że jego polityczna krucjata w tajnych bazach na terytorium Kolumbii może wiązać się z bardziej przyziemnym handlem narkotykami.

image
Prezydenci Rosji i Wenezueli, fot. en.kremlin.ru

Trzeba zaznaczyć, że administracja Donalda Trumpa już teraz miała stanowczo zaprzeczyć, że Stany Zjednoczone były odpowiedzialne za takie działania dywersyjno-sabotażowe względem Wenezueli. Co więcej, zauważa się, że również amerykańskie władze, a raczej śledczy z agencji federalnych, mieli podjąć się wyjaśnienia wszystkich wątków aktywności Silvercorp USA, zarówno w kontekście Wenezueli, jak i Kolumbii. Chodzić ma nie tylko o przedsięwzięcie militarne bez zgody ze strony Departamentu Stanu, kluczowej w przypadku podobnych akcji PMC (wspomnianych prywatnych firm wojskowych) operujących z amerykańskiego terytorium, ale również o przemyt broni i wyposażenia wojskowego. Gdzieś w tym wszystkim, co typowe dla regionu, istnieją również wątki narkotykowe m.in. w kontekście wspomnianego wenezuelskiego zbuntowanego generała Alcalá.

Obecne wydarzenia w Wenezueli wpisują się oczywiście w obecną spiralę polityczno-dyplomatycznej rywalizacji obu państw. Eskalującej wraz z zaostrzeniem kursu strony amerykańskiej w okresie prezydentury Donalda Trumpa. Czego symbolem było wskazanie przez Amerykanów decydentów wenezuelskich, jako przedstawicieli wprost kartelu narkotykowego. Zaś za głowę samego prezydenta N. Maduro wyznaczono przecież nagrodę w wysokości 15 milionów dolarów, a sam wenezuelski polityk ozdobił przy tym amerykański „list gończy”.

Waszyngton poszedł jeszcze dalej i wspólnie, w ramach grupy ponad 50 państw, uznaje właśnie lidera opozycji wenezuelskiej – Juana Guaido – za prawdziwego przywódcę, tego południowoamerykańskiego państwa. Trzeba również pamiętać, że Stany Zjednoczone prowadzą szeroko zakrojoną operację anty-narkotykową w regionie (z użyciem okrętów i samolotów US Navy, statków powietrznych US Air Force oraz jednostek US Coast Guard). Nie zmienia to jednak faktu, że wątpliwym jest, iż Stany Zjednoczone podjęłyby się współpracy przy obecnie omawianej operacji. Patrząc przez pryzmat jej słabego zaplecza technicznego, liczebności formacji, braków w rozpoznaniu SIGINT, ..., itd. Ewidentnie, nie wysyła się okrętów wojennych i sił powietrznych w rejon, gdzie później za obalenie władz ma odpowiadać grupka najemników. Nawet jeśli porówna się to z katastrofalną operacją CIA w Zatoce Świń w 1961 r.

Wezmę każdą pracę - czyli rynek prywatnych firm wojskowych po 9/11

Efektem zamachów z 9/11 i późniejszej globalnej wojny z terrorem stało się wyszkolenie licznych grup komandosów, paramilitarnych formacji służb specjalnych oraz żyjących z nimi w pewnej symbiozie prywatnych firm wojskowych (szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę przechodzenie byłych operatorów i funkcjonariuszy do sektora prywatnego). Lecz te ostatnie, prezentują oczywiście wysoce zróżnicowany poziom w zakresie świadczonych usług, a przede wszystkim profesjonalizmu. Obławiając się przez lata na kontraktach opartych na obecności w różnych strefach konfliktów zbrojnych - Irak, Afganistan, etc. Przy czym coraz częściej muszą już szukać nowych źródeł finansowania, rywalizując ze sobą na otwartym rynku.

image
Wenezuelscy operatorzy jednostki kontrterrorystycznej, fot. De Catia TVe, licencja CC BY 3.0, commons.wikimedia.org

Dlatego trudno przypuszczać, że amerykański wywiad (CIA) lub Pentagon, Biały Dom, etc. podjęłyby decyzję o użyciu w tak newralgicznym miejscu, jakim jest obecnie Wenezuela, niesprawdzonej do końca PMC. Oferta obalenia władz zapewne istniałaby, ale jej koszt i przede wszystkim zakres byłby zdefiniowany o wiele bardziej profesjonalnie. Mając przy tym na uwadze olbrzymie doświadczenia z operacji paramilitarnych (udanych i nieudanych) z okresu zimnej wojny oraz okresu post-zimnowojennego strony amerykańskiej. Dlatego, należy znacząco sceptycznie podchodzić do pomysłu organizacji przez oficjalne czynniki amerykańskie. 

Trzeba też spojrzeć, że na swojej stronie internetowej Silvercorp USA oferował nader zróżnicowaną gamę usług, od ochrony VIP, ochrony wydarzeń masowych, zapobiegania strzelaninom w obiektach szkolnych, po doradztwo w rejonach kryzysów. Pytanie na ile, taki rozstrzał był zbieżny z możliwościami logistycznymi, a na ile był wyrazem chęci znalezienia jakiegokolwiek zadania.

Dwa podejścia do ... "katastrofy"

Co więcej, Silvercorp USA był zapewne technicznie i operacyjnie nieprzygotowany do skomplikowanej operacji dywersyjnej w Wenezueli. Według amerykańskich dziennikarzy, pomiędzy szefem kontraktorów a opozycjonistami, finansującymi operację, dochodzić miało do sporów co do finalnej wielkości sił zebranych przez firmę. Miało być planowo nawet 800 najemników-dywersantów, a jak wspomniano później ta liczba była redukowana. Przy czym, pamiętajmy, że część potentatów rynku PMC pewnie nie widziałaby żadnego problemu ze zgromadzeniem odpowiednich sił, transportu morskiego, a nawet wsparcia ogniowego z powietrza. Ich brak, oznaczać może, że amatorskie podejście było odczuwalne od samego początku i pytaniem otwartym pozostaje, komu zależało na kontynuowaniu całego przedsięwzięcia do obecnego finału.

Co więcej, wiele z wypływających w sprawie wątków operacyjnych budzi wręcz śmieszność. Szczególnie, że potencjalna próba infiltracji Wenezueli z Karaibów miała być podjęta już wcześniej, na początku tego roku (marzec). Ale wówczas miało dojść do awarii jednostki pływającej. A przed nią, w Kolumbii doszło również do zajęcia jednego ze składów uzbrojenia, który potencjalnie miał być powiązany z przedsięwzięciem. Ówczesne wpadki nie zatrzymały jednak operacji, a przecież śmiało można domniemywać, że wenezuelskie służby śledzą podobne incydenty i są w stanie wyciągnąć z nich odpowiednie wnioski. 

W dodatku, da się usłyszeć, że szef zaangażowanej PMC raczej nie utrzymywał reżimu kontrwywiadowczego. Kluczowego (obok zaplecza wywiadowczego, logistycznego i ludzkiego), gdy chodzi o infiltrację państwa takiego, jak współczesna Wenezuela. Przecieki o próbach obalenia władz w Caracas miały trafiać od szefa firmy do jego kolegów. Dziś wspominają oni o tym fakcie na łamach prasy i wskazują, że wówczas nie chcieli mieć z tym nic wspólnego.

W dodatku, według „The Washington Post”, odbywały się także liczne spotkania z opozycjonistami, zapewne później omawiane w szerszym gronie. Wprost sprzyjającym ulokowaniu w kręgu konspiratorów osobowego źródła wenezuelskich służb (np. SEBIN - Servicio Bolivariano de Inteligencia). Trzeba pamiętać, że akurat wenezuelskie służby muszą być od dłuższego czasu postawione w stan najwyższej gotowości i przede wszystkim naturalnym jest dla nich wieloletnie infiltrowanie środowisk opozycyjnych. Podobnie czyniły, i to z wielkimi sukcesami operacyjnymi, chociażby służby kubańskie (DGI) w okresie zimnej wojny. A przecież od pewnego czasu Kubańczycy, Rosjanie, być może również Chińczycy szkolą samych Wenezuelczyków. Nie wspominając już, o jakże prawdopodobnej „bratniej pomocy” wywiadowczej, od zaprzyjaźnionych z Wenezuelą państw w rodzaju Rosji (HUMINT czy też SIGINT).

Celowa głupota i nieprzygotowanie?

Oczywiście można uznać, że całe przedsięwzięcie było podyktowane fantazją członków komanda, a także idealistycznemu podejściu do świata części opozycji wenezuelskiej i biznesmenów widzących zyski z wenezuelskiej ropy. I tylko zbiegiem okoliczności zakończyło się niczym kolejna część z serii duńskich komedii z „Gangiem Olsena” w roli głównej.

Lecz zdecydowanie bardziej rysuje się obraz sprawnie poprowadzonej kombinacji operacyjnej wenezuelskich służb, zapewne wspieranych przez zagranicznych doradców. Wybór małej firmy z olbrzymiego rynku PMC, medialność zatrzymania i wręcz gotowy scenariusz oskarżeń wobec Stanów Zjednoczonych, Kolumbii i lidera opozycji wenezuelskiej Juana Guaido to tropy mogące świadczyć, że cała operacja była rozpisana już wcześniej na poszczególne akty.

Co więcej, jest wręcz idealnym elementem dla propagandy władz w Caracas względem własnych obywateli („nieudolni Gringo chcieli wywołać chaos”), jak i wspólnoty międzynarodowej. Oczywiście, osłabiając przy tym inne, zdecydowanie bardziej lub wprost profesjonalne działania wywiadowcze na kierunku Wenezueli. Obecny chaos można bowiem wykorzystać do aresztowań przez służby kontrwywiadowcze, zarówno powiązanych ze spiskiem, jak i jedynie niejako przypiętych do niego (o czym już świadczą wspomniane komunikaty o setkach zatrzymań).

Przypominając wszystkim również o katastrofie operacji CIA w kubańskiej Zatoce Świń z 1961 r., będącej gigantycznym obciążeniem wizerunkowym dla amerykańskich służb nie tylko w regionie. Nie można również zapomnieć o pewnych wręcz targach wokół dwóch byłych komandosów, które będą elementem relacji z Waszyngtonem. Najwięcej zyskał więc reżim Maduro i to niskim kosztem. Chciałoby się zaryzykować stwierdzenie "is fecit, cui prodest" (ten uczynił, czyja korzyść). 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 171
Reklama
Pedro alwarez
wtorek, 12 maja 2020, 22:03

Juz dawno radzilem Maduro zeby jazgotem zabił GŁÓD w,kraju

sża
środa, 13 maja 2020, 11:02

Problem w tym, że Maduro cieszy się poparciem większości społeczeństwa, bo przez lata pieniądze przeznaczał na cele socjalne, w tym budownictwo dla ubogich. Problemy zaczęły się dopiero po spadku cen ropy i amerykańskich sankcjach.

Davien
piątek, 15 maja 2020, 22:29

Maduro tak "cieszy się" poparciem społeczeństwa, że te społeczeństwo ucieka z Wenezueli jak tylko i kiedy może wiec nie zmyslaj panei sża

gnago
środa, 24 czerwca 2020, 17:42

eeee a czemu uciekają z demokratycznej i cieszącej się poparciem wielkiego USA Polski. Zdradzę ci, drogi chłopcze, że z tych samych powodów

wert
środa, 13 maja 2020, 14:16

Problemy zaczęły się z wprowadzeniem komuny wenezuelskiej. Jakie poparcie kiedy masowe protesty tłumi wojsko. Na tej zasadzie powiedz że Polacy też popierali bieruta i jaruzela. Jakoś dziwnie kryzysy naftowe przewracają autorytaryzmy a wzmacniają państwa demokratyczne. Moduro ma poparcie oparte na bacie, wagnerowcach i kubańczykach. Samych lekarzy kubańskich pracuje i chwali komunę pod nadzorem ich bezpieki skromne 30 tys. Płaci im Hawana na konto ale wyciągnąć z niego jakiś peso mogą dopiero po grzecznym powrocie na Kubę. Borsalino ujawnił że w Brazyli było ich 8.3tyś i za każdego Hawana kasowała 3600dol samemu lekarzowi wypłacając 15-25%

AJW
niedziela, 24 maja 2020, 10:54

Panie Wert - popatrz jaka ta komuna kubańska silna. Nie dość, że jak ość w gardle stoi u wybrzeży niezwyciężonej ameryki, to jeszcze bruździ jej, lekarzami, w obaleniu legalnego prezydenta. A co by to było gdyby zamiast lekarzy Kuba wysłała do Wenezueli dywizję wojska.? Druga Zatoka Swiń ?????

mobilny
czwartek, 14 maja 2020, 06:54

Wenezuelczykiem jesteś czy gdzieś przeczytałeś a może ktoś ci powiedział? Pewnie CIA puściło parę? Nie dziwi Davien wie lepiej niż Putin czy Xi Jingping i o Pentagonie nawet nie wspomnę. Ogromnie cieszy mnie zainteresowanie wenezuelczykami. Proszę o równie wielkie w przypadku palestynczykow czy innych biednych narodów np. Afrykańskich a gdzie o i w USA brak i cisza

wert
piątek, 15 maja 2020, 00:26

wujek Google - Lekarz na sprzedaż. Rozumiem, że to przykre dla Twojej wizji świata ale cieszy mnie odkrywanie hipokrytów. Palestyńczyków, Kurdów mi szkoda i życzę im aby mieli swoje niezawisłe ojczyzny. Wenezuelczykom również

tagore
środa, 13 maja 2020, 12:36

Problemy zaczęły się znacznie wcześniej już za czasów Czaweza. Socjalistyczna metoda rozwijania gospodarki i likwidacji ubóstwa społeczeństwa oparta na widzimisię stopniowo wyniszczyła ją i zbawcy narodu przeszli na metody nakazowo rozdzielcze .Jak widać z pełnym sukcesem ,ceny ropy po prostu ich dobiły. Przykład Kuby pokazuje jak długo i na jakich zasadach "naród" popiera Rządzących.

Jan z Krakowa
niedziela, 10 maja 2020, 19:29

Niestety, ale czytając niektore komentarze widać, że rosyjska propaganda weszła już zupełnie w buty propagandy radzieckiej, ktora pisała o niemieckich rewizjonistach w Poznaniu 56, CIA w Czechosłowacji, agresji USA w Wietnamie (podczas gdy to Wietnam Płn. i -- obóz postępu--napadł od zewnątrz i od wewnątrz na Wietnam PLD). Szkoda Wenezuelczyków -- może ONZ coś z tą dyktaturą Maduro powinien coś zrobić albo Unia Europejska ? Oczywiście palcem nie kiwną. Jeżeli chodzi o nas (Polskę, Czechy, Słowację, itd.) to od roku 1990, mniej więcej, nie musimy finansować kosztów tego -- eksportu rewolucji--: Wietnamu, Kuby, Angoli, Mozambiku, Nikaragui, Korei Pln., olimpiady w Moskwie, itp. itd.

ja
poniedziałek, 11 maja 2020, 00:52

a z dyktrara Arabii Saudyjskiej czy Singapuru?

Hmmm
wtorek, 12 maja 2020, 13:45

Tylko że tamtejsze dyktatury cieszą się poparciem ludzi bo żyje im się dobrze a nie na granicy ubóstwa, jak Wenezueli. Niby szczegół a jak istotny.

mobilny
czwartek, 14 maja 2020, 06:49

Z historii.....USA wspieralo rządy terroru Batisty na Kubie wtedy kiedy nikt o Castro nie słyszał i co Ulżyło ci?

Ech
wtorek, 12 maja 2020, 17:32

CHiny tez sie cieza wsparciem ludnosci. Iranczycy tez (poptrz na placz po generle SUlejmanim) A ekonomia coz. Np za Kadafiego ludzie lepiej zyli czy po obaleniu? Z Haiti gdzie byla dyktra prawicowa ludzie uciekali z glody do Kuby na dyatre komunstczna. Roznie moze byc. W retoryce (powieszchownej) USa - nalezy walczyc z dyktaturami ale jednak o Arabii Saudyjskiej zapomoinaja. Moze z powodu kasy jak mowisz.

Ech
niedziela, 10 maja 2020, 11:43

Sama nazwa "GRINGO" wziela sie z tego ze w jakims zamachu stanu na demokratczny rzad brali udzial ameyknie (maja zielne mundury) (ang Grin) a slowo "wynocha" lub "wracac do domu" oznaczalo po angielsku "GO" - powstalo wiec synonim GRINGO. Najpierw ameryka lacinska i polduniwa potem na caly swiat symbol tego ze ludzie chc by ameryknie wracali do domu i nie wtracali sie do ich krajow. GRINGO

prawdziwy Gringo z AŁ
sobota, 18 lipca 2020, 03:49

Panowie Ech i Gnago, uważacie sie za intelektualistów i wszystko wiedzących. Niestety nie wiecie o czym mówicie i co piszecie. Do wyjaśnienia znaczenia jakiegokolwiek słowa nie wystarczy internet, ani prezydent Rosji, czy tez inne służby na polecenie których wypisujecie te bzdury. Słowo 'gringo" w krajach latynoamerykańskich pojawiło sie dużo wcześniej nie wojna meksykańska podczas której zostało spopularyzowane. A już znacznie wcześniej nie podana przez Pana nieuka "green, go home!". Etymologia słowa wywodzi sie z hiszpańskiego griego które z biegiem lat zostało zniekształcone i brzmi dzisiaj "gringo" - oznaczając zarówno w j. hiszpankim jak i portugalskim obcokrajowców. W przeciwieństwie do bzdur które kazano wam powielać w ramach wspólnego frontu krajów uciskających i ich poddanych podległych Rosji, ja wolę przyjąć powszechnie znanym językoznawcom genezę powstania tego słowa, ponieważ legendy nalezą obalać faktami. Słowo gringo pojawia się po raz pierwszy w Diccionario Castellano opublikowanym przez P. Esteban de Torreros y Pando w .... ? 1787 roku. Znany XVIII-wieczny etymolog kastylijski Joan Corominas opisuje to jako "variante" wersje kastylijskiego słowa "griego" czyli "grecki". jako, że język ten był przedziwny dla większości mieszkańców Ameryki Łacińskiej, zwrot ten był początkowo używany w stosunku do języka obcego niezrozumiałego w koloniach hiszpańskich na tym kontynencie, dosłownie określało "niezrozumiałym mowę". Słowo Gringo pierwotnie więc oznaczało niezrozumiały obcy język a później zostało przyjęte jako określenie osób nim sie posługujących. Tyle o genezie słowa. A teraz prywatnie. Nie wystarczy walić swoimi ruskimi łapkami w klawiaturę tak szybko jak myszka przebiera nogami uciekając przed kotem, trzeba tez wiedzieć co sie tymi łapkami wypisuje. Nie można być też specjalistą od wszystkiego. Wiec zachęcam... do szkoły, uczyć się ruskie trolle. Trochę samokrytyki i wiedzy nie zaszkodziło jeszcze nikomu.

Davien
piątek, 15 maja 2020, 22:32

I znowu zmyslamy:)) Gringo panei ech to określenie cudzoziemca i osoby nei mówiacej po hiszpańsku w krajach Am. łacińskeij i Płd. więc ruska propagandę sobie daruj:)

gnago
środa, 24 czerwca 2020, 17:44

Ci ruscy z ich propagandą opanowali cały świat . To uściślę interwencja w Meksyku

spoko
czwartek, 14 maja 2020, 15:35

Ech zalosna kremlowska propaganda

Mieciu
środa, 13 maja 2020, 00:31

zielony to GREEN, zanim cos napiszesz poszukaj w sieci, gringo to stare slowo , powstale gdzies w okresie wojny o Texas

gnago
środa, 24 czerwca 2020, 17:45

I tu masz rację w czasie interwencji meksykańskich. A jak zgrabnie uporali się w Texasie z hipotekami posiadłości

tagore
niedziela, 10 maja 2020, 11:10

Śmieszna prowokacja ,ale teraz można lege artis ładowac do więzień przeciwników. W Wenezueli jest ok 25 tyś kubańskich żołnierzy i bajki o obaleniu Maduro przez taka ekipę to ściema. Co nie zmienia faktu ,że życie ludzi w tym komunistycznym kolejnym raju to szczególny dar losu. Maduro upadnie gdy zabraknie mu pieniędzy na utrzymanie kubańskich oddziałów i służby bezpieczeństwa. Zawsze znajdą się ludzie ,którzy za dodatkowy talon na chleb będą chwalić władzę i gnębić sąsiadów.

Anty-Che
poniedziałek, 11 maja 2020, 09:22

Lub za 500 plus

CheMobile
czwartek, 14 maja 2020, 06:50

Nie lepiej kraść i twierdzić że na nic nie ma nic sie nie opłaca. Unio daj!

Johann
niedziela, 10 maja 2020, 08:43

Forowicze - proponuje zobaczyć western z 1962r. Jeronimo . A zrozumiecie Amerykanów 200 lat temu I dziś . Czy nastąpiła jakaś różnica ? A - wsprzęcie o tym bym zapomniał....filozofia jest taka sama .

Fanklub Daviena
niedziela, 10 maja 2020, 12:53

Mentalność Amerykanów dobrze odzwierciedla idol ich kultury, John Wayne. Zacytujmy go: "I don't feel we did wrong in taking this great country away from them. There were great numbers of people who needed new land, and the Indians were selfishly trying to keep it for themselves.“ - "Nie odczuwam, że zrobiliśmy coś złego zabierając im ten wielki kraj. Było bardzo dużo ludzi, którzy potrzebowali nowej ziemi a Indianie egoistycznie usiłowali zatrzymać ją dla siebie"... Zamieńmy w cytacie ziemię na ropę i będzie aktualne! :)

Gringo
sobota, 18 lipca 2020, 04:13

Ilu znasz Amerykanów, którzy powtórzyli te słowa przy tobie twierdząc, że zgadzają sie z p. Marion Michael Morrison? Ja znam kilku i nigdy tego przy mnie tego nie powiedzieli. Myślisz, że wszyscy tak myślą? Czy odważyłbyś sie powiedzieć, że Polacy mentalnie utożsamiają sie z PiSem ponieważ Duda wygrał wybory prezydenckie? Pomysł zaczym będziesz klasyfikował cały naród. Może to ty jesteś tym złym, który patrzy z pogardą na innych .... Rosjaninie?

H2O
poniedziałek, 11 maja 2020, 16:50

He he. Rosja w Afganistanie, Czeczeni, Gruzji, na Krymie? Jakiś ładny cytat np. z tow. Putina? Np. ten gdy do zgromadzonej w studiu tv tłumnie młodzieży rosyjskiej z uśmiechem stwierdza, że na Krymie nie było rosyjskich żołnierzy, a mundury i broń można kupić w każdym sklepie? Przy czym amerykanski aktor to tylko aktor, niezależnie jakie ma poglądy, za to prezydent tej jakże "pokojowej" Rosji to czy to nie idealna mentalność Rosjanina??

ppp
wtorek, 12 maja 2020, 15:07

Ze względów historycznych wschodnia i południowa część dzisiejszej Ukrainy nie powinne należeć do tego państwa . Jeżeli wspiera się decyzje bolszewików a szczególnie Trockiego , Lenina i Stalina to takie twierdzenie o przynależności tych terytoriów do Ukrainy można uznać za słuszne . W Rosji i na Ukrainie mieszkają w większości Rusini , którzy stanowili kiedyś jedno państwo , którego stolicę przeniósł jednak kiedyś Wielki Książę z Kijowa na tereny dzisiejszej Rosji . O późniejszym kataklizmie mongolskim i tatarskim , który objął szczególnie tą część Rusi i sam Kijów można samemu wiele znaleźć . O więziach Wielkiego Księstwa Litewskiego , Wielkiego Księstwa Moskiewskiego , Jagiellonów i Rurykowiczów też wiele jest napisane , a że mocno ciągnęło ziemie litewsko-ruskie do Księstwa Moskiewskiego i wzajemnie , południową część Litwy w ramach Rzeczpospolitej przypisano Koronie gdyż liczono na większy udział wojsk polskich w obronie tych ziem przed zakusami Imperium Osmańskiego ale również Księstwa Moskiewskiego . Jednak w XVII w za czasów Wazów z Warszawy inaczej zaczęto widzieć te ziemie i nikt nie miał ochoty wyasygnować większych funduszy na obronę południowych granic a raczej zaczęto widzieć te terytoria jako obszar mający przynosić zyski w tym również na drodze handlu niewolniczą ludnością ruską z Chanatem Krymskim czy Imperium Otomańskim . U nas nikt nie myślał o ochronie tych granic coś na podobieństwo takie jak Linii Biełgorodzkiej czy Linii Izjumskiej gdyż raczej szukano tam pieniędzy na inne cele i wojny , a do tego nie konieczne przynoszące Rzeczpospolitej korzyści . Trzeba powiedzieć jasno , iż polityka Wazów oraz bandytyzm i samowola naszych wojsk ( Lisowczycy to mały tylko wycinek wydarzeń z początku XVII w. ) doprowadziły do upadku Rzeczpospolitej i jej części Korony (Polski jako kontynuatorki ) jak również i Wielkiego Księstwa Litewskiego .

tagore
środa, 13 maja 2020, 12:44

Za czasów Wazów pojawili się wrogowie na zachodniej granicy,a szlachta z korony była w ogromnej wiekszości tylko dzierżawcami na zie ziemiach ruskich magnatów. Wieszość szlachty województw wschodnich to szlachta ruska. A już tekst o handlu niewolnikami to niezła ściema, jedyny taki okres to casy hetmanatu gdy w niewolę by zapłacic Tatarom "wojsko zaporoskie" sprzedawało w niewolę ludność katolicką i grekokatolicką.

gnago
środa, 13 maja 2020, 11:54

no cóż historycy, niektórzy wysnuli wniosek ze utracone grody Czerwieńskie nie znajdowały się koło Chełma, a koło dzisiejszego Żytomierza. Zachapane w chwili słabości popielidów i pierwszych piastów. A o skali problemów stanowili Wazowie z ich polityką religijną, a dokładniej olewanie prawa i układów. A szczegółem i ciekawostką była bitwa pod Hodowem . Stoczona przez wojska zaciężne od dekady bez żołdu. A ziemie woj ruskiego były ważne: raz ze względu zbiory a drugie ze względu na bydło rzeźne pędzone do Wrocławia i Frankfurtu. Kuupa forsy. Posesjonat z wioską z Mazur przenosił się pod dzikie pola i po kilku latach jak udało się bez napadu miał dochody kilkunastokrotne. bardzo fajnie to wyłożył dr Przybył w swoich filmikach polecam

tagore
środa, 13 maja 2020, 12:52

Posesjonat z jedną wioską z Mazur był najwyżej dzierżawcą u Ruskiego Kniazia i faktycznie mógł zarobić ,tylko tak jakoś wypadało ,że ryzyko było wysokie na ogół co ok 20 lat wioski szły z dymem w czasie najazdów. Wydatki Korony na obronę województw ruskich przewyższały często dochody podatkowe z tego regionu.

gnago
środa, 24 czerwca 2020, 17:49

Sprawdź proszę płatników podatku. Jak i okres wolnizny dla osadników w you występuje pewien pan Przybył.... doucz się . Zakumaj skąd taka durna nazwa Wołyń i co z tymi trzebionymi bykami robiono

Jerzy
poniedziałek, 11 maja 2020, 10:29

Czy to był najazd białego człowieka z Europy na ich ziemie . A może bandytyzm ?

Racja
poniedziałek, 11 maja 2020, 17:19

Po prawdzie to oczywisty i ewidetny kolonialny bandytyzm. Lecz wtedy, to co dziś nazywamy bandytyzmem, było normą społeczną, podobnie jak niewolnictwo, samosądy, itp. Poza tym ich Konstytucja jest figę warta, bo mówi o wolności i równości etc tymczasem Indian zamknięto w gettach nazywanych rezerwatami, a co gorsza kompletnie pomija wolę i wybory tychże rdzennych mieszkancow kontynentu.

wert
środa, 13 maja 2020, 14:20

Prostackie dość jest przykładanie dzisiejszej miary do zdarzeń tak odległych dzisiejszemu pojmowaniu

Orthodox
sobota, 9 maja 2020, 12:42

Plagiat Erdogana.

Tylko GRU
piątek, 8 maja 2020, 23:22

Oj tam CIA odrazu. Nie zdziwiłbym się jeśli tą firmę w USA wynajeli agenci GRU (może jakiś nielegal), dzieki czemu mieli info o całej operacji które sprzedali do Wenezueli. Jeśli tak było to majstersztyk bo to za pieniądze opozycji. Jeśli to robota CIA to mogli by się wstydzić takiego chalupnictwa. Sa lepsze metody umieszczania agentury i dywersantow. Na moje z tą akcją jest cos nie tak.

Niuniu
piątek, 8 maja 2020, 17:46

To nie pierwsza nieudana próba militarnego powstania czy też zamachu w Wenezueli. Wystarczy przypomnieć sobie filmy z ataku dronów podczas defilady w stolicy Wenezueli na prezydenta Maduro. I nic nie zmieni faktu, że te próby trwają nadal i są spektakularnie nieskuteczne. A powód jest prosty. Opozycja ma kasę ale Maduro ma za sobą narów Wenezueli. I tyle a może aż tyle.

Davien
niedziela, 10 maja 2020, 02:08

Niuniu, jak wierzysz w t zę ktos wysłął te drony jako próbe zamachu na Maduro.... A naród Wenezueli to od maduro i jego"raju" ucieka jak najdalej moze.

wert
sobota, 9 maja 2020, 15:44

i potrzebował wojska na ulicach żeby miłość ludu potwierdzić. My tez 50 lat"popieraliśmy" komune. Rozum to dobra rzecz

yaro
środa, 13 maja 2020, 06:49

Co za głupoty piszesz, obejrzyj sobie relacje jak Guaidao chciałnzrobić pucz, zobacz sobie 100 tyś ludzi poszło pod parlament bronić prezydenta i kraju. Otrzeźwiej Wenezuelczycy nienawidzą USA i cokolwiek by się działo staną za prezydentam i legalnym rządem.

Davien
piątek, 15 maja 2020, 22:37

Yarus, a na jakim rosyjskim CGI to widziałes:)) Bo Guaido trollu wzywał do metod pokojowych a to wy wysłaliscie tam najemników od Wagnera i Specnazowców a nei USA:)

Xd
niedziela, 10 maja 2020, 07:10

No popatrz wszyscy plują na tzw komunę czyli socjalizm a jak przyszło co do czego to ile osób wyciąga łapy do rzadu o pieniądze jest upragniony kapitalizm to sobie radźcie a jak nie to ....

Fanklub Daviena
niedziela, 10 maja 2020, 12:56

I dotknąłeś sedna sprawy. Dlaczego w Finlandii nie udało się wprowadzić komunizmu? Bo jak w PRL była reforma rolna, to chłopi z radością zajęli ziemię z parcelacji. Tymczasem Finowie jej nie tknęli, mówiąc, że kradzionego nie biorą. I tak pomysł wprowadzenia komunizmu w Finlandii upadł... :)

Davien
środa, 13 maja 2020, 00:15

Pomysł wprowadzenia komunizmu w Finlandii upadł jak Finowie skopali rosjanom tyłki w wojnei zimowej i wieziony w teczce"ludowy rząd" Kuusinena musiał sie zadowolic dacza pod Moskwa:)

Zabawny jesteś
poniedziałek, 11 maja 2020, 17:27

A w twojej tak uwielbianej Rosji dlaczego reforma się udała? Bo reformatorzy mieli miliony Mosinów z bagnetami. No i przypomnijmy, "wieli głód" na Ukrainie, czyli kolejny "sukces" komunizmu w Rosji, w postaci milionów zagłodzonych na śmierć Ukraińców. Bardzo komunistyczny "sukces", zgodzisz się Funku, że obok milionów zamęczonych w gułagach, to te miliony zagłodzonych Ukraińców to najpełniejsze ilustracje komunistycznych sukcesów Rosji? Na pewno potwierdzisz, prawda?

gnago
środa, 24 czerwca 2020, 17:51

Bagnety ? Pomoc ochotników chińskich, gazy bojowe na nie rozumiejącej dziejowej konieczności masy ludowe. Efektem były wspaniałe puste poligony dla niemieckich przyjaciół

Orthodox
niedziela, 10 maja 2020, 20:08

Bo Finowie w czasie wojny zimowej pokazali Sowietom jakie ci mają na to szanse.

wert
niedziela, 10 maja 2020, 19:43

taa. sedno sprawy. a kiedy to w Finlandii komuniści robili reformę/parcelację rolna? Czego was tam w Sojuzie uczą?

Blob
sobota, 9 maja 2020, 00:33

Buhaha. Naród który doprowadził do ubóstwa. Jak napisano to po prostu prowokacja i tyle.

PiotrEl
piątek, 8 maja 2020, 17:06

Jak widzę co niektórzy na forum nie wierzą w udział USA we wtopie pod nazwą "Inwazja w Zatoce Świn"!!! Napiszcie koledzy jakie szkoły kończyliście?

sobota, 9 maja 2020, 05:43

Jak widzę co niektórzy na forum nie wierzą

asd
piątek, 8 maja 2020, 17:01

Cóż Wenezuelczycy muszą walczyć i bronić się wszelkimi metodami przed czyhającym nad nimi niebezpieczeństwem.

easyrider
piątek, 8 maja 2020, 16:57

No cóż albo gra się na ostro i wprowadza do gry prawdziwe kanonierki albo robi się powtórkę z desantu w Zatoce Świń.

Wawiak
sobota, 9 maja 2020, 10:45

Albo kreuje się sztucznie "wroga z zewnątrz".

poluz
piątek, 8 maja 2020, 16:01

Gdzieżby piewcy "wolności i demokracji" mogli by cos takiego zrobić, to do nich nie jest podobne, te zamordowane miliony kludzi na świecie przez tych "demokratów" przeczą jednak ich "demokratycznym" działaniom. Polska tez nisosła " wolnośc i demokracje" dla Iraku, Afganistanu, Mali, Ukrainy, wstyd.

Demokrata
sobota, 9 maja 2020, 22:39

Ciekawe więc dlaczego kraje które pozbyły się niedemokratycznych rządców są w lepszym stanie niż wasze ukochane totalitarne dziury typu Wenezuela czy Syria. Interwencji w imię wolności i demokracji przeprowadzono stanowczo za mało i dlatego ten świat teraz wygląda tak jak wygląda. Skoro należysz do elementu antydemokratycznego to bardzo proszę, kiedy minie epidemia zapakuj się i wyjedź z naszej Polski do jednego z tych krajów które tak bardzo ci się podobają.

ja
niedziela, 10 maja 2020, 11:48

Chiny?

Olo
piątek, 8 maja 2020, 15:19

Ależ panie Raubo, jaki pan dowcipny. Trzeba było od razu napisać że to operacja sfingowana przez Wenezuelę a tych "Amerykanów" to ichni IRS nawet nie zna. Dwa zdania i by pan załatwił cały temat a tak musiał pan się nakombinować aby spłycić fakt jak to piewca światowej demokracji obala cudzy rząd.

Blob
sobota, 9 maja 2020, 00:36

Jakby USA chciały siłą obalić Maduro to dawno by go nie było. To nie dyletancka Rosja.

##
sobota, 9 maja 2020, 12:17

Jak by Amerykanie zrobili inwazje na Wenezuele to by miały drugi Wietnam a tego na pewno chcą uniknąć już Irak i Afganistan okupują i drogo to ich kosztuje

Blob
niedziela, 10 maja 2020, 10:14

Jak pokazuje przykład Porto Rico to Wenezuela sama chciałaby być stanem USA. Tylko Ruscy muszą siłą przekonywać własnych obywateli że Ci chcą wrócić do ojczyzny.

Davien
niedziela, 10 maja 2020, 02:10

Jaki drugi Wietnam?? Trwałoby to parę dni maks i po Maduro i jego juncie nei zostałoby nawet sladu:) Tyle ze USa to nei bandyci z Rosji i tyle. A co do Iraku i Afganistanu to nikt ich ni okupuje wiec skończ kłamac trollu.

Franc
niedziela, 10 maja 2020, 16:44

USA to ofermy, które tylko na swoich filmach obalają rządy za pomocą komandosów. Francuzi to mistrzowie w obalaniu rządów - wystarczą im 3 dni, 2 śmigłowce i 20 komandosów. Obalają regularnie nieprzychylne im rządy w Afryce i Ameryce południowej. Davien ty jesteś amerykańska propaganda. USA i ROSJA stosują terror i przemoc tam gdzie nie jest potrzebna co tylko zwiększa opór wszystkich stron. Francuzi robią chirurgiczne cięcia i nie mają problemów z opornymi.

tagore
wtorek, 12 maja 2020, 07:43

Francuskie chirurgiczne cięcie skończyło się w Afryce zachodniej utratą przez nich kontroli nad rynkiem kakao i ewakuacją Francuzów z krytycznego obszaru. A kontrolę nad kopalniami uranu po wycofaniu kontyngentu USA ledwo utrzymują, ciekawe jak długo jeszcze.

wert
niedziela, 10 maja 2020, 19:55

to dlaczego się nie udało w Libii?. bo to nie jakieś Malii czy Burkina Faso?

Fanklub Daviena
niedziela, 10 maja 2020, 13:02

Ależ Davienku kłamiesz. USA NIE MA SZANS ZAJĄĆ WENEZUELI. Po Iraku USA zmądrzało i ma w doktrynie i regulaminach ile musi być wojsk okupacyjnych na liczbę ludności. Teren Wenezueli jest doskonały do walk partyzanckich i Wenezuela jest nieźle do takiej walki uzbrojona a ludność USA nienawidzi (dlatego nie udały się "kolorowe rewolucje"). USA NIE MA TYLE WOJSKA BY PODBIĆ WENEZUELĘ I DOKĄD NIE PRZYWRÓCĄ SŁUŻBY POBOROWEJ MIEĆ NIE BĘDZIE! Wszyscy o tym wiedzą, z USA na czele! :)

Davien
środa, 13 maja 2020, 00:22

Funku jak by chcieli to by zajęli bez najmniejszego problemu i to w parę dnia ludnośc tylko by wiwatowała na ich cześć zę pozbyli sie tego bandziora maduro i jego kliki:) Ludnośc Wenezueli to albo uciekła jak mogli albo neinawidza maduro z całych sił a ten trzyma sie jedynie na wojsku wiec snij dalej:)

...
niedziela, 10 maja 2020, 11:49

No z Afganstanu spadaja w koncu po 10 latach. Okupuja pewnie czesc. Irak to samo ale narazie jeszcze nie spadaja

Pawel
piątek, 8 maja 2020, 14:57

To moze Kadaffi albo Assad tez sie sami probowlai obalic tylko "przypadkowo" im wyszlo?no bo przeciez jak mozna podejrzewac "arsenal demokracji"?A co do "gangu Olsena"-moze Castro tez sam siebie otruc kilkadziesiat razy przez ostatnie 40 lat? Naprawde to nie jest zadna analiza tylko wybielanie i propaganda.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 8 maja 2020, 17:41

Castro się otruł kilkadziesiąt razy ? dobra ta trucizna skoro takiego wieku dożył. pewnie starych jaj się nażarł i tyle, zresztą jak by mieli truć go to bym im się nie dziwił za Dallas powód mieli dobry. A Kadafiego tak kochali rodacy ze go zatłukli z tej miłości, Assada też kochali tylko że mu ISIS pomogło stołek zachować zresztą on wypuszczając z wiezień popaprańców stworzył ta organizacje.

gnago
środa, 24 czerwca 2020, 17:54

Znaczy rodacy go zatłukli czy najemnicy arabskojęzyczni. Powszechnie uznawana za prawdziwa jest ta druga wersja. Arabusy nie przepadają za berberami

Fred
piątek, 8 maja 2020, 14:48

ceny ropy chyba nie są łaskawe dla Wenezueli i ich przyjaciół z Rosji

fifi
piątek, 8 maja 2020, 16:08

Co ma piernik do wiatraka?Jestes w stanie wydukać cokolwiek na temat?Pytanie retoryczne :).

JAW
piątek, 8 maja 2020, 15:02

A dla ropy texas i łupków - ceny są łaskawsze - już płacono po - uwaga - minus 30 dolarów. Pomimo to zwyciężymy jak na Kubie, Wietnamie, Korei a ostatnio w Afganistanie.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 8 maja 2020, 17:43

Cena ropy jest idealna i mam nadzieje ze się tak utrzyma kilka lat !!!

Mikroszkop
piątek, 8 maja 2020, 22:33

Nie utrzyma się ponieważ w obecnej sytuacji ktoś za chwilę wyleci z interesu i podaż ropy spadnie a co za tym idzie cena ropy się dopasuje, a kiedy gospodarka znowu ruszy pełną parą okaże się że podaż jest za mała i cena poszybuje w górę co spowoduje kolejny kryzys.

wert
sobota, 9 maja 2020, 15:48

Ropa łupkowa miała być nieopłacalna przy 100 potem 80 potem 40 teraz 20 a ciągle jest na rynku. Cud?

Fanklub Daviena
sobota, 9 maja 2020, 12:39

Nie ktoś, tylko łupkarze z USA! :)

Davien
niedziela, 10 maja 2020, 02:13

No popatrz a w USA cena juz po 24 usd za baryłkę, a w Rosji dalej dołuje:)

Tomek
piątek, 8 maja 2020, 16:20

Akurat w przypadku łupków w każdej chwili można zaprzestać wydobycia (kopania). W przypadku Rosji jest to bardzo kosztowne i może być szkodliwe dla złoża. Dlatego pojawiła się tu niedawno informacja o spalaniu przez Rosjan ropy w przypadku zapełnienia magazynów. Zarówno USA jaki Rosja są w innym miejscu z innymi problemami

wert
sobota, 9 maja 2020, 15:51

pomijając drobny szczegół że Syberia rozmarza i cała sowiecka infrastruktura też. Wiwat globalne ocieplenie

piątek, 8 maja 2020, 21:50

Ty masz pojęcie wydobyciu z łupków i jego kosztach.

Davien
piątek, 8 maja 2020, 15:35

Istotnie w Korei próbowaliscie ale was USA pogoniło z powrotem, z Afganistanu tez wzwiewaliscie w podskokach, podobnie jak z Kuby, jedynie w wietnamie odniesliscie polityczne zwycięstwo. A co do ceny ropy to w USA przekroczyła 21 usd za baryłke, a Ural dalej jednocyfrowa cena jak was Saudowie powoli wykańczaja:)

ciężki jest los trolla
piątek, 8 maja 2020, 16:37

Pomijając już resztę tego bełkotu, którego komentowanie byłoby stratą czasu: portal "nafta pl" notowania ropy w USD za baryłkę z dn. 07.05.2020: Brent 29,46 , Wti 23,55, Ural 22,55. Tak więc trollu kłamstwo ma zawsze krótkie nóżki.

wert
sobota, 9 maja 2020, 15:53

czyli Urals poniżej kosztów. 40 to na zero w budżecie bodajże. Będzie się działo?

CdM
piątek, 8 maja 2020, 15:19

Na szczęście ropa to promil pekabu USA, a niskie ceny ropy szkodzą co prawda nafciarzom, ale za to poprawiają pozycję działów gospodarki konsumujących paliwa. Sytuacja jakby nie było zgoła inna niż Rosji a zwłaszcza Wenezueli.

ppp
piątek, 8 maja 2020, 17:37

Tylko cały świat w tym i USA nie kupuje produktów made in USA tylko made in China . Gospodarka USA stoi na papierze a to może szybko runąć . Dzisiaj potęgą przgospodarczą , przemysłową i technologiczną są Chiny . Stanom Zjednoczonym pozostaje tylko kilka dziedzin w których mają jeszcze przewagę - to np. silniki lotnicze . Chiny przy swym potencjale i ogromie w tej chwili wyszkolonych i doświadczonych w końcu złamią i ten prymat . Centra biznesowe i centra zaządznia bankowością szybko mogą zmienić siedzibę a dolar może szybko utracić swoją rangę - i to może szybciej nastąpić niż nam się wydaje . W , której dziedzinie przemysłu i towarów konsumpcyjnych gospodarka USA ma to znaczeni jak kiedyś dla świata. Siła militarna i przez to polityczna bez zaplecza produkcyjnego w końcu upadnie . Świat nie ma ochoty przepłacać za tzw. kultowe towary , potrzebuje towarów o podobnych , identycznych lub lepszych walorach zw dobrej cenie i nawet bez metki " renomowanej " marki . To daje gospodarka chińska i do tego w wielu dziedzinach staje się monopolistą w produkcji z cenami odpowiednio ustalonymi do pozycji . USA , Unia Europejska nie jest w stanie dotrzymać już kroku postępowi technologicznemu w Chinach . Wydarzenia ostatnich tygodni wyraźnie unaoczniły znane już fakty Towary z markami z USA nie kupuje się za ich walory adekwatne do ceny ale ze względu na snobistyczne podejście do nich kupujących . Wyroby z Chin często prezentują wyższy poziom techniczny i często już dzisiaj jakościowy przy znacznie niższych cenach .

Skąd to bierzesz
poniedziałek, 11 maja 2020, 17:56

Wyroby z Chin dobrej jakości? Produkcja IPhone w Chinach ma poniżej 22% akceptacji jakościowej Aple'a. Same procesory "made in China" mają od rzuty pnad 90%!! Reszta ponad 75 % "Iphone'a" idzie bez znaku firmowego bo to złom. Moja firma, w branży automotive, odrzuca od 35% do nawet prawie 85% dostaw części z Chin. Bo to są tragiczne buble!! Audi np. bierze od nas podzespoły tylko na częściach z dostaw niemieckich, żadnych mechanicznych części z Chin nie wolno nam użyć. Dalej, Chiny już mają już kolosalne problemy. Japonia dopłaca firmom wycofującym się z Chin, niemal w całej Europie podniosły się głosy, o konieczności powrotu przemysłu do Europy. Nie wiesz tego, że takie banialuki wypisujesz? Australia ogranicza chińskim firmom dostęp do swojego rynku, a obrażone Chiny zapowiedziały retorsje. Europejskie banki ograniczają transakcje z Chinami. Chłopie, czytasz jakąś prasę fachową? WĄTPIĘ.

Orthodox
niedziela, 10 maja 2020, 14:21

Wydarzenia ostatnich miesięcy dadzą dużo do myślenia nt. Chin jako fabryki świata.

wert
sobota, 9 maja 2020, 15:58

Rok ubiegły to zmniejszenie importu z Chin o 60 mld. Zakłady USA są przenoszone do Wietnamu, Meksyku i perę innych miejsc. Chiny na równi pochyłej. Kto ma większy problem ten co sprzedał papiery dłużne czy ten co kupił? Wystarczy że w ramach odszkodowań za pandemię umorzą część papierów. Tak po prostu.

tak pytam
piątek, 8 maja 2020, 14:44

Czyżby rzeczona operacja specjalna USA miała przejść do historii, jako Zatoka Świń - BIS ?!?

Ha ha ha
poniedziałek, 11 maja 2020, 18:02

Zatoka Świn przy tym "czymś" to był cud i majstersztyk. A to wyklucza jakikolwiek udział USA. Już sam pomysł próby obalenia reżimu siłą 80 ludzi, "cuchnie" pomysłem Maduro. A stwierdzenie, że taki idiotyzm mógby powstać w USA, świadczy o całkowitym oderwaniu od rzeczywistości autora "takich" komentarzy.

Orthodox
niedziela, 10 maja 2020, 15:06

W życiu! Maduro zastosował sprawdzony trik Erdogana.

Stek bredni Maduro
poniedziałek, 11 maja 2020, 18:05

To oczywiste. I tylko ostatni mitoman mógłby pomyśleć inaczej. 80 "komandosów" mialoby się porwać na całe, postawione wc9 stan gotowości państwo reżimowe?? To tak, jak z tym "atakiem" stojacego statku pasażerskiego na wenezuelski patrolowiec!!

Karkoszka
sobota, 9 maja 2020, 23:29

Historia ma to do siebie, że się powtarza i że nigdy nikogo niczego nie nauczyła. Zatoka Świń bis.

odpowiadam
piątek, 8 maja 2020, 16:40

Wszystko wskazuje na to, że tak, I płacz panei trolli nic nie pomoże.

Davien
piątek, 8 maja 2020, 15:37

Ładnie tak kłamac? Ani Zatoka Świń ani ta komedia to nei operacje specjalne USA ale jak widac łykasz wszysko jak pelikan szprotki:)

xd
piątek, 8 maja 2020, 16:13

do zadymy na kubie to sami amerykanie się przyznali dziecko ogarnij się, rozumiem lojalność poddaństwo ale jakieś granice są, przecierpię "te łopatki su57" bo ich nie widziałem ani nie służyłem na stacjach radarowych, ale przechodzisz już prezesa "nikt nam nie wmówi że czarne jest czarne..."

gnago
piątek, 8 maja 2020, 14:41

no rozumiem propaganda reżimu. A blokada wenezuelskich kont i złota w USA i GB to tez oddolna nie skoordynowana robota szeregowych banksterów? Sankcje na przewóz leków i innych wyrobów, to też robota ciemnych sił nie mających nic z marionetkami NWO w USA. TAk i mamy do czynienia z sondą /rozpoznanie bojem. A gostków po naliczeniu kar za nielegalne przekroczenie granicy, posiadanie broni palnej zwolnić do domu za wynagrodzeniem za każdego 10 milionów tego co najcenniejsze w USA dziś rolek papieru toaletowego

W smoki też wierzycie?
piątek, 8 maja 2020, 14:33

Jeśli ktoś naprawdę myśli że USA wysłała do obalenia Maduro 50 żołnierzy bez wsparcia i z lekkim uzbrojeniem to chyba uwierzy we wszystko.

Fanklub Daviena
piątek, 8 maja 2020, 17:16

Oczywiście, że wierzymy: w regionie było największe zgrupowanie US Navy i wojsk USA od czasu Inwazji na Panamę! Ci najemnicy wg zeznań mieli zająć lotnisko, na którym wylądowałoby drugi rzut w postaci wojska USA. I po to najemnicy, bo jak akcja nie wypali, tak jak teraz, to USA będzie się wypierać. 50 wyszkolonych osób jest do opanowania lotniska równie dobre jak 500: jak nie uda się element zaskoczenia lub na czas przybędzie wsparcie, to i 500 nie pomoże. Sowiecka inwazja na Afganistan zaczęła się od akcji 54 specnazowców, którzy zabili prezydenta Amina i opanowali lotnisko. A fanboje USA twierdzą, że Amerykanie są lepiej wyszkoleni, więc 50 to aż za dużo! :)

Fanklub Fanklubika
wtorek, 12 maja 2020, 13:53

Że ty fanku wierzysz to mnie wcale nie dziwi ty zawsze wierzysz narrację anty USA natomiast nigdy w narracji anty Rosyjską, i to niezależnie od tematu co dość średnio świadczy o twojej inteligencji bo zwyczajnie świata nie jest Czarno biały a ty już na stałe masz zakodowane że każde działanie USA jest źle i odwrotnie jeśli chodzi o Rosję więc czy dyskusja z tobą ma sens?

Blob
sobota, 9 maja 2020, 00:45

Ruskie uwierzą we wszystko, np. że Chiny to ich sojusznik ... Oczywiście że to akcja Maduro, którego inaczej za chwilę rozniesliby "wdzięczni" obywatele.

Davien
piątek, 8 maja 2020, 21:27

Funku, róznica jest taka że tych 54 ze Specnazu wylądowało tam jako sojusznicy o czym zamordowali Amina i jego cała rodzinę więc juz skończ wymyslac coraz bardziej poronione teorie spiskowe:) A jakby USA chciało sie pozbyc Maduro to nie wysyłaliby kilku podstarzałych PMC ale trochę inne oddziały:))

janusz
niedziela, 10 maja 2020, 12:43

Davien nie pisz glupot ,USA nie stac na kolejna wojne oni maja bardzo duzy problem z CHinami ,dziwie sie ze ty wszystko wiedzacy nie wiesz ,w kazdej chwili moze dojsc do konfrontacji na morzy poludnowo chinskim .

Davien
środa, 13 maja 2020, 00:29

Janusz USA w tej chwili jakby chciało to bez problemu by zajęło Wenezuelę ale po co?? A z Chinami nei maja problemu, bo ani Chiny ani USA nei ma zamiaru zaczynac wojenki: USA bo im sie nei chce i nei opłaca a Chiny bo doskonale wiedza że to byłby ich koniec.

Fanklub Daviena
sobota, 9 maja 2020, 08:58

Ale gdzie tam Ruskim równać się do Amerykanów? Taki Rambo, też nie młodzieniec, kamieniem strącał zwykły helikopter a z łuku rozwalał sowiecką maszynę szturmową! 50 specjalsów z USA to aż za dość! I też wylądowali tam jako sojusznicy: czyż Bush i następcy nie zapewniali Irakijczyków, Libijczyków, Syryjczyków, że są ich przyjaciółmi i przyszli ich wyzwalać spod tyranii? :)

Davien
niedziela, 10 maja 2020, 02:20

Funku Syryjczyków o przyjazni to zapewniali Rosjanie, podobnie jak Afgańczyków a potem ich masowo mordowali, w Libii też teraz szaleja rosyjscy bandyci i najemnicy od Wagnera wspierając Haftara a USa jakos tam w ogóle nei ma:) Masz cos jeszcze do dodania?

niedziela, 10 maja 2020, 12:44

Davien nie Rosja rozwala [napada ] na inne kraje tylko to twoje USA .

czwartek, 14 maja 2020, 14:39

Usa napadło Gruzję i Ukrainę?

qwert
sobota, 9 maja 2020, 08:40

Jankesom powinno wystarczyć 10 najemników, przecież przybyli by jako wybawcy narodu

Gość
piątek, 8 maja 2020, 13:50

Szkoda tylko ludzi w tym kraju. Ropy mnóstwo. Mogli być na poziomie życia Norwegów. Tak ten reżim nic im dobrego nie dał. Sama bieda...

AJW
piątek, 8 maja 2020, 14:19

Gość - poprzedni pod wodzą USA i przy mnóstwie ropy tak dużo temu narodowi dał, że woleli wybrać obecnego prezydenta i jego reżim. Chyba, że Putin im go wybrał , podobnie jak Trampa dla USA.

Orm Bywaly
piątek, 8 maja 2020, 23:07

czyli wedlug ciebie Chavez byl poplecznikiem USA,,,niezle

Davien
piątek, 8 maja 2020, 15:38

Wow, doprawdy?? To USA wg ciebei wybrało Chaveza? A Maduro nikt nie wybrał ale Chavez go na nie namascił jak w dyktaturach a potem Maduro fałszował kazde wybory.

Fanklub Daviena
piątek, 8 maja 2020, 17:29

Najbardziej demokratyczne wybory były na Ukrainie. Agentka CIA Victoria Nuland w słynnej rozmowie telefonicznej ("F... the EU!") zdradziła kto wygra wybory zanim zostały ogłoszone i zanim Jaceniuk dowiedział się, że będzie kandydował! W porównaniu z tym Wenezuela to wzór demokracji i praworządności! :)

Davien
środa, 13 maja 2020, 00:31

Funku były o wiele bardziej demokratyczne od wyborów w Rosji gdzie wasz Putin uzyskał 120% głosów:))

pasuje jak ulał
czwartek, 14 maja 2020, 09:17

Jest takie przysłowie: i@iotów nie sieją oni sami się rodzą.

wolny człowiek
piątek, 8 maja 2020, 17:23

USA nie wybrało Chaveza, USA go podstępnie zamordowało. W latach 2010-2011 wykryto choroby nowotworowe u prezydentów państw latynoamerykańskich: Brazylii: Luisa Inacio Luli da Silvy i Dilmy Rousseff (zmiana kadencji), Argentyny: Krystyny Kirchner, Paragwaju: Fernando Lugo, Wenezueli; Hugo Chaveza. Nie jestem pewien, czy to pełna lista. Oczywiście wszyscy mieli lewicowe poglądy. Prawicowych prezydentów nowotwory nie tykały. Zresztą poza tymi latami nie tykały masowo żadnych, być może z wyłączeniem sporadycznych przypadków, które od czasu do czasu mogą zdarzyć się wszędzie i niezależnie od poglądów. A Maduro ludzie wybrali, bo Chavez go namaścił (inna sprawa, czy to był najszczęśliwszy wybór). A potem to już według Amerykanów tylko fałszował (ostatecznie nie każdego może wybrać Putin, jak Trampa).

CdM
piątek, 8 maja 2020, 15:22

Chyba nie sprawdziłeś kto był poprzednikiem obecnego prezydenta. Co do wyborów, to były one całkowitą farsą, nieporównywalną nawet z Rosją.

wolny człowiek
poniedziałek, 11 maja 2020, 09:58

A co Pan wie o wyborach w Rosji? I skąd? Z telewizji? Poza tym, od wczoraj uprzejmie prosi się "polaków-patriotów" o niewypowiadanie się w sprawach wyborów w jakimkolwiek kraju. Dla purystów językowych: Polak pisze się z dużej, patriota z małej ale bez cudzysłowiu, a "polak-patriota" z małej i w cudzysłowie.

Davien
piątek, 8 maja 2020, 13:31

No patrzcie, miłujący pokój usrael robi takie rzeczy? Każdy zdrowo myślący wiedział, że to akcja USA, podobnie jak majdan na Ukrainie i wiele innych 'spontanicznych' rewolucji

bender
piątek, 8 maja 2020, 15:30

To nie jest żadne "zdrowe myślenie" tylko sowiecka propaganda panie uzurpator.

marcin
piątek, 8 maja 2020, 14:23

Znowu jakiś troll podszywa się pod prawdziwego Daviena

niffve
piątek, 8 maja 2020, 13:24

ostatnie zdanie chyba mówi wszystko, zgadzam się z nim w 100%. Akcja dęta, śmierdzi na kilometr, propagandówką.

Gdzie jest dno
piątek, 8 maja 2020, 13:04

No to teraz jak opisać to ci się stało aby wybielić organizatora i zdjąć z niego odpowiedzialność. I jakoś się udało a ciemny lud to kupi i przyklaśnie

bender
piątek, 8 maja 2020, 15:42

Amerykańskie interwencje to mogłeś obserwować w Granadzie w 1983, Panamie w 1989 czy w Iraku w 1990 i 2003. Amatorszczyzna typu Zatoka Świń AD 1961 oznacza albo brak zaangażowania amerykańskiej administracji, albo, nie daj Bóg, że administracja Trumpa jest tak samo mądra i skuteczna jak nasza Dobra Zmiana.

Fanklub Daviena
sobota, 9 maja 2020, 21:33

Ale Irak 2003 to też była amerykańska amatorszczyzna, która szybkie taktyczne zwycięstwo zamieniła w geostrategiczną klęskę USA. Jak w swojej książce napisał gen. R. S. Sanchez (sprawdź kto to, to będziesz wiedział, że wie o czym pisze) USA, za wyjątkiem nafciarzy z firm powiązanych z administracją, gotowych natychmiast rabować ropę, miały ZERO, powtarzam ZERO pojęcia i planów co robić po zajęciu Iraku. Buszmen junior tylko "miał pomysła": "znajdźcie jakiś Irakijczyków, którzy nas lubią i przekażcie im władzę" (ale bez kasy, nawet na wypłaty, wojska, policji, sądów, prądu, wody, kanalizacji, gazu, instytucji państwowych, infrastruktury, działających firm i przedsiębiorstw). Reszta jest historią: USA w Iraku i Afganistanie praktycznie przesr...ły wszystko to co ugrały po upadku Sowietów... :)

Davien
piątek, 15 maja 2020, 22:46

No popatrz trollu ale USA nie atakowało Iraku by zrobic z niego kolejna RFSR jak Rosja to robi ale by pozbyc się ludobójcy i mordercy Husseina. Zrobili to i sie wycofali dopóki nie okazało sie ze z wspieranej przez Rosjan partii BAAS powstało ISIS:))

bender
poniedziałek, 11 maja 2020, 21:29

Oczywiście o wiele łatwiej jest, rosyjskim sposobem, przywieść własnych "patriotów", następnie narzucić dyktaturę, sfingować wybory i poddać niepokornych oddziaływaniu grawitacji. Wyhodowanie demokracji jest o wiele trudniejsze. Mówię o "hodowaniu" nie narzucaniu, bo wbrew temu co się tu czasem roi w komentarzach, demokracji nie da się narzucić. Trzeba jej chcieć. Ale jak się chce, to amerykańska pomoc techniczna w budowaniu demokracji potrafi być bardzo przydatna. Wiedziałeś, że m.in. pomogli nam wprowadzić powiaty?

Orthodox
niedziela, 10 maja 2020, 15:01

Stanów przez to szlag nie trafi, ale takie pyrrusowe zwycięstwa legły u podstaw upadku Sojuzu. Następnym zapalnikiem będzie Czeczenia w momencie braku kasy dla kolaborantów.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 11 maja 2020, 13:56

Nieprawdopodobne złudzenia fanboja USA... Czeczeńcy widzą jaki "dobrobyt" jest u tych, co się od Rosji odłączyli (Gruzja, Ukraina) i pamiętają, że "w Niepoległej Iczkerii" prąd, woda, gaz, telefony, kanalizacja działały tylko do dnia wyjścia Rosjan i na drugi dzień były rozkradzione i zniszczone a na każdym głównym skrzyżowaniu stał "komendant polowy" i pobierał haracze od kierowców. Nawet antyrosyjskie BBC w swoim reportażu przyznało, że miażdżąca większość Czeczenów nie chce słyszeć o "Niepodległej Iczkerii". Dodatkowo gdzie by mogli wyjechać na czeczeńskich paszportach? Chyba tylko do Arabii Saudyjskiej... :)

Orthodox
wtorek, 12 maja 2020, 15:31

Ta miażdżąca większość Czeczenów , przy braku bata ze strony kacyków opłacanych przez Moskwę, rzuci się wam do gardła kolejny raz.

HeHe
wtorek, 12 maja 2020, 17:59

Nie wiem kogo masz na myśli pisząc "wam" ale jeżeli ruskich to zmartwię cię. Byłem W Groznym i okolicach w 2018 roku i w odbudowę tego miasta oraz innych które widziałem Moskwa wpompowała gigantyczne pieniądze a Czeczeni wydają się doceniać zmiany jakie zaszły w tym kraju po wygranej przez wojska federalne wojnie z lat 1999-2000 (chyba że w rozmowie ze mną kłamali). Zresztą ok. 60% Czeczenów którzy w pierwszej wojnie walczyło przeciw Rosji, w drugiej wojnie walczyło przeciw brodatym opętańcom "kalifatu".

piątek, 8 maja 2020, 16:51

Raczej to drugie, bo chyba nikt poza davienem nie udaje że w zatoce świń to CIA nie maczała paluszków.

CdM
piątek, 8 maja 2020, 15:24

Jestem całkowicie pewien że USA byłyby w stanie zorganizować tam jakiś zbrojny przewrót, i dobrze by było; ale jestem również całkiem pewien, że nie byłaby to tak groteskowa akcja.

sff
piątek, 8 maja 2020, 15:23

bo najciężej jest pisać prawdę, łgarstwa zawsze lepiej wskakują na papier. Zwłaszcza za sutą wierszówkę.

yaro
piątek, 8 maja 2020, 12:43

Jakie gringo Wenezuela twierdzi coś z goła innego, gringo to byli ale jako wypełnienie operacji, a przewodził ktoś inny ---- "Najemnicy, zatrzymani za próbę wtargnięcia do Wenezueli, mieli wziąć pod kontrolę lotnisko i dostarczyć na nie prezydenta kraju Nicolasa Maduro, żeby następnie wywieźć go do USA. Takie zeznania złożył zatrzymany za udział w operacji obywatel Stanów Zjednoczonych Luke Alexander Denman. Mieliśmy przedostać się do Wenezueli, pojechać do Caracas i opanować lotnisko… trzeba było zapewnić lądowanie samolotów i wywóz prezydenta Maduro do USA – powiedział Denman na wideo, które pokazano na antenie kanału „Venezolana de Televisión” w środę." Denman miał otrzymać „wytyczne dotyczące wzięcia pod kontrolę lotniska tak, aby bezpiecznie dostarczyć Maduro do samolotu”. „Miałem dostać od 50 000 do 100 000 dolarów” – powiedział zatrzymany. Jak zeznał, przed rozpoczęciem operacji desantu na terytorium Wenezueli zajmował się szkoleniem najemników w Kolumbii. „Były trzy nieduże grupy. W sumie 60-70 osób” – powiedział Denman, który razem z dwoma innymi obywatelami USA, biorącymi udział w planowaniu i realizacji operacji, pracował na rzecz prywatnej amerykańskiej spółki Silvercorp.

Żarcik
poniedziałek, 11 maja 2020, 18:54

No, ja mu wierzę. Wierzę, że trzy śmieszne grupki opanują lotnisko pełne uzbrojonych po zęby zwolenników Maduro. Jestem pewien, że każdy taki spec, taki komandos podejmie się takiej operacji opanowania lotniska w 3 minuty!! Przecież to takie.. oczywiste!

bender
piątek, 8 maja 2020, 15:22

W Washington Post i Bellingcat jest sporo informacji. Na razie Goudreau wygląda na naciągacza. Zwłaszcza Bellingcat znalazł ciekawe nieścisłości łącznie z tym, że prezentowana przez Goudreau umowa jest kalką dostępnej w sieci umowy MasterClass .

mobilny
piątek, 8 maja 2020, 12:41

....zaraz będzie że prowokacja taki fake news a fakty są tanie że akcje takie miały już miejsce w historii więc wiemy że nic nie wiemy i wszystko zostaje w sferze wiary....

bender
piątek, 8 maja 2020, 14:55

Jest dużo niejasności ale Goudreau chętnie spowiada się mediom, więc coś tam już wiemy. Całość wygląda na brawurowy skok na kasę. Zaskakuje poziom infiltracji intrygi przez służby Maduro.

Piotr
piątek, 8 maja 2020, 12:17

Nie ma Przewrotu bez udziału CIA

bender
piątek, 8 maja 2020, 14:52

Czyli skoro nie było przewrotu, to nie było zaangażowania CIA.

qwert
sobota, 9 maja 2020, 08:48

Była próba przewrotu,więc i zaangażowanie CIA

bender
poniedziałek, 11 maja 2020, 21:36

Nie, jeśli próba przewrotu, to tylko próba zaangażowania CIA.

Eryk
poniedziałek, 11 maja 2020, 18:30

Na razie, to Maduro twierdzi, że była próba obalenia go. Siłami... wzmocnionego plutonu?? Naprawdę wierzysz, że jest rok 1961??

Hmmm
piątek, 8 maja 2020, 11:32

Wenezuela śpi na ropie a gospodarczo to kraj trzeciego świata, i to dzięki nieudolności władzy, która zarządzania gospodarką uczyła się chyba z czerwonej książeczki. No cóż podziwiam cierpliwość tamtejszej ludności że jeszcze nie ponieśli tego kacyka na bagnetach. Co do rzekomego spisku to gdyby USA naprawdę chciała obalić Maduto to by to zrobiła, tylko widocznie ma teraz inne priorytety.

sża
piątek, 8 maja 2020, 15:50

Za obecną biedą w Wenezueli stoją sankcje USA, oraz polityka socjalna władz, które w czasach prosperity za mało inwestowało, a za dużo rozdawało biednym np. budownictwo socjalne, aby każdy miał swój dom.

No tak!
poniedziałek, 11 maja 2020, 18:36

To zupełnie jak w Rosji!! Przecież za wszystko włącznie z gułagami, głodem, i powszechną korupcją w rządzie Rosji stoi USA. No i plus te gigantyczne inwestycje Putina w ten ogromny socjal narodowy, jak służba zdrowia, ubezpieczenia społeczne, obniżka podatków, tamtejsze "500+", odbudowa zniszczonego przez wrogów Rosji Krymu, etc, prawda?

Mikroszkop
piątek, 8 maja 2020, 22:42

Za obecną biedą w Wenezueli stoi permanentny kryzys ciągnący się od lat 80-tych ubiegłego wieku, z ukoronowaniem w postaci reform zaleconych przez MFW a kończących się obaleniem prezydenta i wybraniem na tą funkcję gościa który właśnie odsiadywał wyrok. Przekleństwem Wenezueli jest ropa.

piątek, 8 maja 2020, 16:54

Poza sankcjami to reszta coś mi przypomina, a wam?

Orthodox
niedziela, 10 maja 2020, 19:52

U nas mieszkanie plus spaliło na panewce.

gnago
piątek, 8 maja 2020, 14:45

Nie cierpliwośc a rozum i wiedzę ci najwidoczniej nie dostępną

Davien
piątek, 8 maja 2020, 15:41

Trollu, ludzie to z Wenezueli uciekaja jak tylko mogą, juz ponad 4 miliony uciekło do sąsiednich krajów ale jak widac dalej bronisz tego satrapy i marionetki Putina.

gnago
wtorek, 12 maja 2020, 12:37

Oj Virguś, infantylnie merdasz skutek z przyczyną. Z Polski kupa ludzi ucieka do krajów UE z powodów politycznych ? Czy zwyczajnie szuka szczęścia? Ale to zrozumiesz jak zaczniesz żyć za własne pieniądze. Bo nawet z LM centa nie dostajesz.

ppp
sobota, 9 maja 2020, 06:43

Oczywiście Brazylię wykluczam bo tam obowiązuje inny język jak w Wenezueli . Chile jest zbyt daleko .....

ppp
sobota, 9 maja 2020, 06:39

Do raju w sąsiednich państewkach ? Gdzie tam jest raj dobrobytu dla przeciętnego obywatela . Może jakieś szersze rozwinięcie tematu w tym kierunku .

Raj wenezuelski?
poniedziałek, 11 maja 2020, 18:37

Czyżbys nie wiedział, że Wenezuela musi importować obecnie nawet papier toaletowy?

Davien
niedziela, 10 maja 2020, 02:27

W porównaiu z Wenezuela to jest raj,juzponad 4 milony uciekło głównei do Kolumbii i dalej

WL.
piątek, 8 maja 2020, 11:22

Ortograficznie El gringo próbował lub (Los) gringos próbowali

JW
piątek, 8 maja 2020, 11:01

Hej! Czy prozachodni i proamerykańscy komentatorzy już płaczą. Jak Putin odcina się od grupy Wagnera - to nieprawda - bo daje jej broń i bazy oraz nie sądzi ich i nie wsadza do koloni karnej tylko wysyła do Libii rozwalonej bombami NATO . Jak Tramp odcina się od swoich prywatnych komandosów udostępniając im broń /podobno zdobytą nielegalnie/ oraz bazy na terytorium USA i wyznaczając milionową nagrodę za porwanie legalnej głowy obcego państwa oraz rozwala to maleńkie państewko sankcjami - to jesteście - zachwyceni. Obrzydliwość.

Orm Bywaly
piątek, 8 maja 2020, 23:22

I Ci prywatni komandosi Trumpa w liczbie dwoch powtorze dwoch wraz z 298 innymi , stanowiacymi zbieranine z calej okolicy mieli obalic rzad w Wenezueli to cos malo Trump ma tych komandosow (bylych w dodatku) wystarczylo na dowodztwo jednej z 6 grup

Fanklub Daviena
sobota, 9 maja 2020, 10:56

Wg USA to powinien wystarczyć 1. Wszak wg USA naród wenezuelski tylko czeka na wodza, by chwycić za broń, obalić Maduro i oddać kraj amerykańskim korporacjom jak przez Chavezem, gdy Wenezuela, okupowana przez USA, była najbiedniejszym po Haiti, krajem obu Ameryk, z zawiścią patrzącym na dobrobyt na Kubie... :) I tak jak napisałem: 50 najemników to w sam raz na opanowanie lotniska, by wylądował drugi rzut - regularnych komandosów USA i rozpoczęła się normalna inwazja. Nie wmówisz nam, że "przypadkowo" w pobliżu zebrała się największa koncentracja US Navy i wojsk USA od czasów Inwazji w Panamie? Sowiecka inwazja na Afganistan rozpoczęła się od 54 specnazowców: 30 uderzyło na pałac prezydenta a 24 opanowało lotnisko, gdzie zaraz wylądowały Ił-76 z drugim rzutem.

Davien
środa, 13 maja 2020, 00:41

No i jak widac Maduro pzrestał byc wygodny dla Putina ze ten chciał powtórzyć Afganistan, a tu mu nie wyszło:)

Davien
piątek, 8 maja 2020, 15:42

Wow to teraz udajesz JW, w pzrerwach od podszywania się pode mnie??

bender
piątek, 8 maja 2020, 14:51

Pomogę skoro rozumiesz różnicy. Jordan Goudreau, właściciel takiego Rutkowski Patrol z Florydy czyli Silvercorp zaczyna mieć kłopoty, w tym pierwsze zarzuty za przemyt ludzi i broni. Ale pewnie sprawa będzie większa. A czy taki Jewgienij Prigożin, właściciel Grupy Wagnera będzie miał kłopoty za szmuglowanie ludzi i sprzętu do Libii? Kłopoty Goudreau świadczą, że nie miał poparcia administracji, brak kłopotów Prigozina świadczy, że takie poparcie ma.

gnago
piątek, 8 maja 2020, 14:44

Zwyczajne wypranie mózgów propagandą , przecież oni liczą dziś w obronie Polski baterie patriotów i eskadry F 35 . Chciałbym być ich pracodawcą płaciłbym obietnicami wypłaty. A oni byliby szczęśliwi że, tak dużo zarabiają

piątek, 8 maja 2020, 14:32

Czy ty jestes powazny? Rozumie ze Polska przeplaca za czasami niepotrzebny sprzet, ale powaznie cos takiego zorganizowane przez USA? Nawet Putin by sie usmial!

Tweets Defence24