Reklama
  • ANALIZA
  • WIADOMOŚCI

Filipiny w amerykańskiej strategii w regionie Azji i Pacyfiku [ANALIZA]

Relacje Stanów Zjednoczonych z Filipinami datują się jeszcze od przełomu XIX i XX w., kiedy USA, wspomagając narodowe powstanie pod przywództwem Emilio Aguinaldo, zwrócone przeciwko Hiszpanii, same szybko obróciły się przeciwko Pierwszej Republice Filipin, przekształcając ją we własną kolonię. Zdając sobie sprawę z ich geostrategicznego położenia, zwłaszcza w obliczu ekspansjonistycznych planów Japonii, USA od lat trzydziestych XX w. budowały na Filipinach bazy wojskowe. Co prawda, nie uchroniło to Filipin przed inwazją japońską w 1941 r., ale w całej pełni ukazało ich znaczenie jako punktu kontrolującego szlaki handlowe graniczące z wodami Morza Południowochińskiego wraz z dostępem do punktów strategicznych między Azją Wschodnią a otwartymi wodami Pacyfiku.

Autor. Envato
Amerykańska kolonia Geostrategiczne znaczenie Filipin dla Stanów Zjednoczonych (1902-1946) Zimna wojna i strategia powstrzymywania komunizmu (1946-1991) Okres po zimnej wojnie - od separatyzmu na Mindanao po problem Chin (1992 – 2025) Bilateralna współpraca w 2026 r.

Uznanie filipińskiej niepodległości w 1946 r. zacieśniło tylko współpracę amerykańsko-filipińską w okresie zimnej wojny, włączając je w ramy strategii powstrzymywania (Containment Strategy) do pierwszej linii łańcucha wysp rozciągającej się od Japonii poprzez Tajwan aż po Borneo. Od czasu proklamowania przez USA Strategii Indo-Pacyfiku w 2022 r. której celem jest powstrzymywanie hegemonicznej polityki Chin, rola Filipin wyraźnie wzrosła — i to nie tylko w kontekście sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi i ich polityki w regionie Azji i Pacyfiku, ale również za sprawą antagonizmów filipińsko-chińskich, szczególnie roszczeń Pekinu wobec wód Morza Południowochińskiego.

Reklama

Amerykańska kolonia

Filipiny to olbrzymi archipelag liczący ponad 7,5 tys. wysp i zajmujący powierzchnię ponad 300 tys. km². Ten w 80% katolicki kraj był w latach 1565-1898 kolonią hiszpańską. Świadomość narodowa, jak i poczucie słabnącej potęgi hiszpańskiej, doprowadziły do wybuchu w latach 1896-1898 powstania narodowego pod przywództwem Emilio Aguinaldo, który w czerwcu 1898 r. obwieścił niepodległość Filipin, a 23 stycznia 1899 r. proklamował powstanie Pierwszej Republiki Filipin, zostając jej pierwszym prezydentem.

Młoda republika nie uzyskała uznania ze strony ówczesnych mocarstw, jednak niezaprzeczalnym był fakt powstania na Filipinach suwerennego rządu narodowego. Inspiracją dla filipińskich powstańców były Stany Zjednoczone i ich ideały demokracji i wolności. Amerykańsko-hiszpańska wojna o Kubę (kwiecień-sierpień 1898), stwarzała wielkie nadzieje dla Aguinaldo, który współpracował z USA, widząc w nich bliskiego sojusznika. Zdominowana wówczas przez mocarstwa imperialne polityka międzynarodowa oddziaływała też na Stany Zjednoczone, których potencjał predestynował je do osiągnięcia statusu mocarstwowego. Rozszerzały się również amerykańskie interesy.

Reklama

O ile Zachodnią Hemisferę tradycyjnie już traktowano jako amerykańską strefę wpływów (Doktryna Monroe), której nikt nie był w stanie zagrozić, o tyle umocnienie się na Pacyfiku miało wymiar geostrategiczny. Filipiny stanowiły ważną bazę zapewniającą dostęp do rynków azjatyckich, a przede wszystkim do Chin, wobec których od przełomu XIX i XX w. lansowano Politykę Otwartych Drzwi. Twarde realia kolidowały z amerykańskim idealizmem. Zawarty 10 grudnia 1898 r. między Stanami Zjednoczonymi a Hiszpanią Traktat Paryski oznaczał koniec imperium hiszpańskiego, pozbawiając go archipelagu Indii Zachodnich, Kuby i Portoryko, wyspy Guam na Pacyfiku oraz Filipin, które przekazano Stanom Zjednoczonym za sumę 20 mln dol. Kuba stała się amerykańskim protektoratem, co ostatecznie usankcjonowano tzw. Poprawką Platta w 1901 r. Wyspa Guam została oficjalnie anektowana i poddana dowództwu US Navy (do dziś ma status terytorium nieinkorporowanego), Portoryko otrzymało status nieinkorporowanego państwa stowarzyszonego z USA, a Filipiny natomiast przekształcono w amerykańską kolonię.

21 grudnia 1898 r. prezydent William McKinley (1897-1901) proklamował dyrektywę tzw. życzliwej asymilacji (Benevolent Assimilation), w myśl której Ameryka miała przybyć na Filipiny jako przyjaciel, a nie jako zdobywca. Obiecywała powołać „sprawiedliwy rząd” i szanować prawa Filipińczyków, dzięki czemu miała zyskać szacunek i sympatię. Życzliwej asymilacji towarzyszył idealistyczny ton „misji cywilizacyjnej”. W Manili odebrano to jednoznacznie, postanawiając stawić zbrojny opór. Trzyletni konflikt zbrojny w latach 1899-1902 zakończył się upadkiem Pierwszej Republiki (aczkolwiek walki partyzanckie kontynuowano do 1914 r.) i wprowadzeniem amerykańskich rządów kolonialnych. Zarząd nad Filipinami sprawowano za pośrednictwem Biura do spraw Wyspiarskich (Bureau of Insular Affairs).

Filipiny poddano „westernizacji” i modernizacji. Wdrożono amerykański system edukacji, wprowadzono system opieki zdrowotnej, przeprowadzono reformy prawne i gospodarcze oraz rozbudowano infrastrukturę kraju. Trudno oczywiście mówić tu o równopartnerstwie, ale bardziej o tworzeniu trwałych związków Filipin ze Stanami Zjednoczonymi. Ustawą Tydings-McDuffie z 1934 r. proklamowano dziesięcioletni okres przejściowy prowadzący do pełnej niepodległości, której termin nie mógł być dotrzymany ze względu na japońską okupację wysp filipińskich. Ostatecznie niepodległość proklamowano 4 lipca 1946 r.

Geostrategiczne znaczenie Filipin dla Stanów Zjednoczonych (1902-1946)

Przejęcie Filipin przez Stany Zjednoczone było wynikiem politycznych, strategicznych i gospodarczych kalkulacji. Działaniom tym przyświecały dwa cele: 1. Wejście na kontynent azjatycki, a w szczególności do Chin, gdzie obecność amerykańska zaznaczyła się udziałem 2,5-tysięcznego kontyngentu zbrojnego wspomagającego mocarstwa europejskie w tłumieniu wybuchłego w 1899 r. powstania bokserów; 2. Obawa przed potencjalną aneksją Filipin przez Niemcy bądź Japonię, co mogłoby pozostawić Amerykę bez punktu oparcia na zachodnim Pacyfiku. Jeszcze w latach 50. i 60. XIX w. modernizującą się Japonię postrzegano jako nowy element mogący stabilizować region.

Reklama

Jednak imperialne aspiracje Japonii, która pozyskała w 1895 r. Tajwan, a następnie rozciągnęła swe wpływy na Półwysep Koreański po wojnie z Rosją w 1905 r., przekształcając Koreę w protektorat, były postrzegane przez Waszyngton z dużą dozą niepokoju. Obawy te stały się jak najbardziej realne w latach 30. XX w., kiedy Tokio weszło na drogę budowy imperium, głosząc zarazem propagandowe hasło „Azja dla Azjatów”, które współgrało z proklamowaną w 1940 r. koncepcją stworzenia Wielkiej Strefy Wspólnego Dobrobytu Azji Wschodniej. Nie były to hasła chwytliwe na Filipinach, gdzie prasa, zwłaszcza konserwatywna, obracała swój gniew przeciwko narastającej imigracji japońskiej.

Wyparcie Stanów Zjednoczonych z Filipin miało kluczowe znaczenie w ekspansjonistycznych planach Japonii. Po pierwsze, znajdowały się tam zasoby naturalne, takie jak złoża rud żelaza, miedzi, manganu, chromu, złota i ołowiu, a także uprawy abaki, czyli konopi manilskich stosowanych do produkcji lin i sznurów, kopry wykorzystywanej do produkcji oleju kokosowego oraz trzciny cukrowej wykorzystywanej również do produkcji paliwa, po drugie, Filipiny gwarantowały pozyskanie znacznej siły roboczej, po trzecie, położenie Filipin blokowało Japonii dostęp do Holenderskich Indii Wschodnich (dzisiejszej Indonezji), gdzie znajdowały się bogate złoża ropy naftowej, a także kauczuku i ważnych minerałów, co miało pierwszorzędne znaczenie w związku z zastosowaniem z dniem 1 sierpnia 1941 r. przez USA embarga na dostawy ropy do Japonii, po czwarte, zajęcie Filipin przekształcało je w strefę buforową w odniesieniu do zdobytych terytoriów w Azji Południowowschodniej.

Jednocześnie Ameryka tworzyła swoją infrastrukturę wojskową na Filipinach, rozbudowując stare i tworząc nowe bazy wojskowe w latach 30. XX w. Szczególne znaczenie miała baza lotnicza Clark na wyspie Luzon, Stocznia Marynarki Wojennej Cavite (Sangley Point), gdzie mieściła się siedziba Floty Azjatyckiej, baza morska Subic Bay, kompleks umocnień broniących wejścia do Zatoki Manilskiej, Fort Mills na wyspie Corregidor, Fort Hughes na wyspie Cabalo, Fort Drum na wyspie El Fraile, Fort Frank na Carabao oraz położone nieopodal Manili lotnisko Nichols Field.

Słowa gen. MacArthura ewakuującego się do Australii w marcu 1942 r., „Ja tu wrócę” doczekały się spełnienia 20 października 1944 r. podczas lądowania wojsk amerykańskich na wyspie Leyte.

Reklama

Zimna wojna i strategia powstrzymywania komunizmu (1946-1991)

Niepodległe od 4 lipca 1946 r. Filipiny bynajmniej nie zamierzały zrywać związków ze Stanami Zjednoczonymi. W miejsce unicestwionego imperium japońskiego pojawiło się widmo rosnącej w siłę ideologii komunistycznej, znajdującej podatny grunt również w państwach azjatyckich. W Chinach w październiku 1949 r. władzę zdobyła Komunistyczna Partia Chin pod przywództwem Mao Zedonga, a rząd narodowy Chiang Kai-sheka ewakuował się na Tajwan, w Wietnamie ruch komunistyczny pod przywództwem Ho Chi Minha walczył z pragnącą odzyskać swe indochińskie kolonie Francją, na brytyjskich Malajach od 1948 r. trwały zmagania z komunistyczną partyzantką kierowaną przez Malajską Partię Komunistyczną, w 1950 r. Korea Północna rozpoczęła agresję przeciwko Korei Południowej, a na niepodległych już Filipinach w 1946 r. na wyspie Luzon wybuchła komunistyczna rebelia Hukbalahap.

To właśnie wówczas, w pierwszej fazie zimnej wojny, w Stanach Zjednoczonych, z inicjatywy Johna Fostera Dullesa, późniejszego sekretarza stanu, powstała koncepcja strategii łańcucha wysp, której celem było powstrzymanie Związku Sowieckiego i komunistycznych Chin poprzez otoczenie ich bazami morskimi na zachodnim Pacyfiku. Pierwszy łańcuch wysp rozciąga się od Wysp Kurylskich poprzez Wyspy Japońskie, archipelag wysp Riukyu, Tajwan, Filipiny (w szczególności wyspy Luzon i Palawan) oraz wyspę Borneo.

Jako niekwestionowany zwycięzca II wojny światowej, amerykańskie supermocarstwo umacniało swoją pozycję na Pacyfiku, gdzie niepodległe Filipiny zajmowały kluczową pozycję. Zaraz po wojnie rząd filipiński otrzymał pakiet pomocowy o wartości 800 mln dol., w ramach którego zawarto umowy handlowe ze Stanami Zjednoczonymi. W ślad za tym w 1947 r. oba rządy podpisały umowę o 99-letniej dzierżawie 23 obiektów wojskowych mających pełnić funkcję amerykańskich baz wojskowych, wśród których znalazły się baza wojsk lotniczych Clark, będąca miejscem stacjonowania głównie bombowców strategicznych, samolotów myśliwskich i floty transportowej, oraz kluczowa dla VII Floty Pacyfiku baza marynarki wojennej w Subic Bay. W 1966 r. okres dzierżawy skrócono do 25 lat, co oznaczało wygaśnięcie porozumienia w 1991 r., aczkolwiek uwarunkowano je możliwością przedłużenia.

Reklama

Spoiwem bilateralnych relacji był zawarty w 1951 r. Traktat o Wzajemnej Obronie (Mutual Defense Treaty) gwarantujący obopólną pomoc w przypadku agresji ze strony zewnętrznej. Turbulencje polityczne w Azji, a zwłaszcza wyparcie Francuzów z Wietnamu i podział kraju na komunistyczną północ i proamerykańskie południe, sprzyjały amerykańskim planom powołania do życia paktu zbiorowej obrony w Azji Południowowschodniej (Southeast Asia Treaty Organization, SEATO), który pomimo różnic organizacyjnych miał być odpowiednikiem NATO. W 1954 r. to właśnie Manila stała się miejscem podpisania aktu założycielskiego paktu SEATO. Stała obecność wojsk amerykańskich, jak i bliskie powiązania gospodarcze z USA, stwarzały u władz filipińskich potrzebę tworzenia wizerunku unikania całkowitej zależności od sojusznika, co miałoby konotacje kolonialne.

Objawiło się to w przypadku prezydenta Ferdinanda Marcosa (1965-1986), który z jednej strony poparł amerykańską interwencję w Wietnamie Południowym, dystansując się jednocześnie od wysłania kontyngentu wojsk filipińskich, i decydując się jedynie na symboliczne wsparcie poprzez wysłanie 2-tysięcznej grupy tzw. wsparcia cywilnego. On też doprowadził do renegocjacji porozumienia o dzierżawie amerykańskich baz wojskowych, skracając jej termin do 25 lat, proponując też reorientację pewnych aspektów polityki zagranicznej, występując jako orędownik powołania do życia Forum Azjatyckiego, w ramach którego problemy na kontynencie miałyby być rozwiązywane bez ingerencji z zewnątrz. Popierany bezwarunkowo przez USA prezydent Marcos dał się poznać jako zwolennik Stowarzyszenia Narodów Azji Południowowschodniej (ASEAN), którego Filipiny są członkiem-założycielem, ale jednocześnie prowadził politykę zbliżenia z Japonią i wykorzystał oficjalne dyplomatyczne uznanie Chińskiej Republiki Ludowej przez Stany Zjednoczone, nawiązując z ChRL stosunki dyplomatyczne w 1975 r.

Stopniowemu rozkładowi systemu sowieckiego i dwubiegunowego świata towarzyszyło zjawisko rosnącej fali demokratyzacji, które nie ominęło Filipin. Obalenie rządów Marcosa musiało rzutować na zmiany w polityce zagranicznej Filipin, w których władzę objęła Corazon C. Aquino. W 1991 r. filipiński Senat zagłosował przeciwko przedłużeniu terminu dzierżawy baz amerykańskich (opuszczono je w 1992 r.), co było pewnym zaskoczeniem dla Waszyngtonu, przy czym nie było to równoznaczne z odejściem od współpracy pomiędzy Republiką Filipin a Stanami Zjednoczonymi.

Okres po zimnej wojnie - od separatyzmu na Mindanao po problem Chin (1992 – 2025) oraz budowę obiektów w filipińskich bazach wojskowych.

O ile początkowo punktem przełomowym dla zwiększania amerykańskiej obecności na Filipinach było wykrystalizowanie się Doktryny Busha oraz prowadzonej przez USA wojny z międzynarodowym terroryzmem, do której akcesję szybko zgłosiły Filipiny, zwalczające separatyzm i islamski terroryzm (Abu Sayyaf) na wyspie Mindanao i wyspach Sulu, o tyle w tle widać już było narastający problem wokół Morza Południowochińskiego. Jest to problem o zupełnie innym, bo strategicznym wymiarze, i bezpośrednio dotyczy również Stanów Zjednoczonych, dążących do powstrzymania chińskiej ekspansji.

Komunistyczne władze Chin podtrzymały tę zasadę, zmieniając jedenaście do dziewięciu kresek, co i tak przekłada się na wysuwanie dalekosiężnych pretensji dotyczących również obszarów uważanych bądź administrowanych przez Filipiny (m.in. strefy ekonomiczne).

Reklama

Filipińska konfrontacja z Chinami na Morzu Południowochińskim toczy się praktycznie od 1995 r., kiedy Pekin zdecydował się na zajęcie rafy Mischief należącej do wysp Spratly, gdzie Chiny wzniosły bliżej nieokreślone konstrukcje mające rzekomo służyć za schronienie dla własnych statków rybackich. Dokładnie w tym czasie rząd Filipin zawarł porozumienia VFA ze Stanami Zjednoczonymi, realizując też wspólne ćwiczenia wojskowe. W 2012 r. ChRL zajęła położoną zaledwie 200 km od wyspy Luzon i aż 800 km od Hongkongu, rafę Scarborough, przy czym filipińskie próby przeciwdziałania zakończyły się fiaskiem. W konsekwencji prezydent Benigno Aquino po raz pierwszy wobec Morza Południowochińskiego użył nazwy Morze Zachodniofilipińskie (odnosząc nazwę do enklaw filipińskich), zgłaszając też sprawę do ONZ i Międzynarodowego Trybunału Arbitrażowego w Hadze. W ślad za tym doszło do podpisania wspomnianego wyżej w 2014 r. z USA porozumienia o wzmocnieniu współpracy. Kolejnym punktem konfrontacji są rafy Ayugin oraz Shan Bin.

Z amerykańskiej perspektywy chińskie wyzwania rzucane Filipinom, poprzez arbitralne decyzje odnośnie wysp na Morzu Południowochińskim, prowokacje i incydenty ze statkami filipińskimi, to w istocie zagrożenie dla Filipin nie jako państwa, ale przede wszystkim ogniwa w systemie bezpieczeństwa na Pacyfiku. Potwierdza to amerykańska strategia Indo-Pacyfiku z 2022 r., określająca Filipiny jako „niezastąpionego sojusznika” i kluczowego partnera w zakresie stabilności regionalnej, ale, co ważniejsze, akcentuje kwestie jej bezpieczeństwa i przeciwstawiania się naciskom zewnętrznym, co niedwuznacznie odnosi się do Morza Południowochińskiego. W konsekwencji już w początkach 2024 r. na Filipinach rozmieszczono amerykańskie pociski rakietowe dalekiego zasięgu typu Typhon, zdolne do osiągnięcia celów w Chinach kontynentalnych, a w lutym 2025 r. lotnictwo filipińskie i amerykańskie przeprowadziło wspólne patrole nad filipińską strefą Morza Południowochińskiego.

Bilateralna współpraca w 2026 r.

Niezależnie od podziałów politycznych w samych Stanach Zjednoczonych, zarówno Demokraci, jak i Republikanie, zachowują konsensus wobec polityki bezpieczeństwa w regionie Indo-Pacyfiku, deklarując pełne wsparcie dla Filipin.

„Filipiny są kluczowym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. Musimy zacieśnić naszą współpracę z partnerami w regionie, aby przeciwdziałać agresji Chin i pomóc zapewnić wolność, bezpieczeństwo i dobrobyt w regionie Indo-Pacyfiku” – to słowa wspólnego komunikatu republikańskiego senatora Billa Hagerty’ego ze stanu Tennessee oraz demokratycznego Tima Kaine’a z Wirginii, którzy jeszcze w 2024 r. zdołali przeforsować w Senacie ustawę o wzmocnionej odporności Filipin (Philippine Enhanced Resilience Act, PERA), która przyznała im 500 mln dol. rocznej pomocy wojskowej na okres pięciu lat, co razem stanowi kwotę 2,5 mld dol. (2026-2030). Przy czym ustawa PERA funkcjonuje w ramach uchwalonej 18 grudnia 2025 r. przez Kongres Stanów Zjednoczonych ustawy o autoryzacji wydatków na obronę narodową (National Defense Authorization Act, NDAA) zapewniającej 1,5 mld dol. wsparcia dla Filipin na rok fiskalny 2026.

Ustawa PERA precyzuje alokację funduszy na rozwój filipińskiej obrony wybrzeża, artylerii dalekiego zasięgu, obrony powietrznej oraz zdolności rozpoznawczych na morzu, natomiast NDAA zakłada również rozbudowę infrastruktury cywilnej i wojskowej w kontekście przygotowania Filipin na wypadek rozwoju kryzysów regionalnych. Do takich należy również kwestia Tajwanu, gdyż ewentualny wybuch konfliktu zbrojnego w Cieśninie Tajwańskiej miałby z całą pewnością daleko idące reperkusje dla Filipin, co potwierdza dokument Polityki Bezpieczeństwa Narodowego podpisany przez prezydenta Ferdinanda „Bongbonga” Marcosa. Dopełnieniem tych działań jest utworzenie w lutym 2026 r. przez Stany Zjednoczone na Filipinach sił rotacyjnych pod nazwą Army Rotational Force-Philippines.

Reklama
WIDEO: Polska broń atomowa? Wschód NATO potrzebuje bomby | Skaner
Reklama