Reklama

Dziwna „wojna” Turcji i Rosji [OPINIA]

26 lutego 2020, 09:27
Su24M
Rosyjski bombowiec Su-24M. Taka maszyna została użyta do ataku, w którym mieli zginąć tureccy żołnierze. Fot. mil.ru.

Choć rośnie liczba tureckich żołnierzy zabitych w Syrii i Libii to brak jakiejkolwiek realnej reakcji Turcji. Armia syryjska kontynuuje swoją ofensywę mimo gróźb tureckich, a Ankara ogranicza się do materialnego wsparcia syryjskich dżihadystów. Jednocześnie wznowione zostały wspólne patrole turecko-rosyjskie w Syrii Północno-Wschodniej, gdzie Turcja kontynuuje również swoje naloty.

W niedzielę 23 lutego Libijska Armia Narodowa (LNA) poinformowała, że w wyniku jej działań zabitych zostało 16 żołnierzy tureckich oraz ponad 100 opłacanych przez Turcję syryjskich dżihadystów. Część spośród wspomnianych tureckich żołnierzy została zabita w wyniku zbombardowania tureckiego statku przemycającego broń dla milicji wiernych rządowi Saradźa (GNA). Dzień wcześniej do strat własnych w Libii przyznał się turecki prezydent Recep Tayyip Erdogan, nie precyzując jednak o jaką liczbę zabitych chodzi. Jednocześnie stwierdził, że Turcja w odwecie zabiła „prawie setkę” żołnierzy LNA. Wiarygodność tej informacji budzi jednak głębokie wątpliwości, podobnie zresztą jak deklaracje Erdogana dotyczące odwetów dokonanych na armii syryjskiej (SAA) w odpowiedzi na rosnącą liczbę żołnierzy tureckich zabitych w wyniku operacji SAA i Rosji w Idlibie. Nic bowiem nie potwierdza, iż rzeczywiście doszło do jakiegokolwiek odwetu Turcji czy to w Syrii, czy w Libii, a jedyne potwierdzone ofiary tureckich bombardowań to żołnierze Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF).

W poniedziałek 24 lutego w wyniku nalotów w rejonie miejscowości Kansafra w prowincji Idlib w Syrii zginęło ok. 10 żołnierzy tureckich, co spowodowało wzrost strat tureckich w Idlibie od 3 lutego do co najmniej 26 zabitych. Nie do końca przy tym wiadomo czy bombardowanie przeprowadziło lotnictwo syryjskie, czy też rosyjskie, a Turcja nie odniosła się, póki co do tego incydentu. Przy poprzednich tego typu zdarzeniach, tj. m.in. 3 lutego gdy zginęło 8 żołnierzy tureckich i 10 lutego gdy śmierć poniosło kolejnych 5, Erdogan ogłaszał krwawy odwet (odpowiednio zabicie 30-35 i 100 żołnierzy syryjskich) i żądał wstrzymania syryjskiej ofensywy w Idlibie oraz wycofania się na pozycje sprzed jej rozpoczęcia, grożąc w przeciwnym razie turecką interwencją militarną. Po pierwszym incydencie (3 lutego) turecki prezydent zasugerował również, że format astański (czyli uzgodnienia w trójkącie Turcja-Rosja-Iran w sprawie Syrii) jest martwy. Zawieszone zostały również wspólne patrole w Syrii Północno-Wschodniej.

Problem w tym, że podobnie jak w Libii również w Idlibie brak jakiegokolwiek potwierdzenia dokonania przez Turcję nalotów na pozycje SAA. W tym czasie Turcja dokonywała bombardowań i ostrzału artyleryjskiego, ale nie w Idlibie tylko w rejonie Tel Rifaat, Tel Tamer oraz Tel Abyad, czyli w ramach operacji przeciwko zdominowanym przez Kurdów Syryjskim Siłom Demokratycznym (SDF). Tak było również po incydencie z 24 lutego – następnego dnia w wyniku nalotów w rejonie Tel Rifaat zginęło 6 żołnierzy SDF, w tym dwóch wysokich stopniem dowódców.

Straty tureckie w Idlibie oraz deklaracje Turcji dotyczące odwetu skłoniły część komentatorów do wysuwania tezy, że toczy się już wojna proxy między Turcją a Rosją w Syrii. Nic bardziej mylnego. Erdogan szybko wycofał się z tezy o „śmierci formatu astańskiego” i przeprowadził szereg rozmów telefonicznych z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem. Nie doszło też do żadnego odwetu tureckiego, choć 14 lutego dwa śmigłowce syryjskie zostały zestrzelone.

Dokonali tego jednak prawdopodobnie protureccy dżihadyści przy użyciu MANPADów, a nie wojsko tureckie. Nie ma też żadnego dowodu na to, że doszło do jakiejkolwiek bezpośredniej konfrontacji zbrojnej między siłami syryjsko-rosyjskimi i tureckimi, a ofiary tureckie spowodowane były tym, że na drodze ofensywy SAA znalazły się tureckie punkty obserwacyjne i nacierający nie uznali za konieczne, podjęcie środków ostrożności by ostrzał spowodował straty jedynie w odniesieniu do dżihadystów. Warto przy tym nadmienić, że spośród 11 oficjalnych punktów obserwacyjnych, jakie Turcja ustanowiła w Idlibie na podstawie porozumień astańskich w 2018 r., aż 7 jest już całkowicie otoczonych przez SAA (mówiąc precyzyjniej – front przesunął się w taki sposób, że znalazły się one na terenach, na których przywrócona została kontrola Damaszku). Turcja ustanowiła też 17 nieoficjalnych punktów obserwacyjnych, spośród których 6 również jest już na terenach kontrolowanych przez SAA. Faktycznie punkty te są więc sparaliżowane, ale SAA nie zaatakowała żadnego z nich, co raczej by nastąpiło gdyby zapowiadany odwet Turcji miał wymiar realny, a nie PR-owy.

O tym, że sugestie dotyczące konfrontacji rosyjsko-tureckiej w Syrii są całkowicie nieuzasadnione, świadczą też inne fakty. M.in. to, że turecka przestrzeń powietrzna pozostaje otwarta dla rosyjskich samolotów wojskowych. Co jeszcze ważniejsze, 24 lutego, a więc tego samego dnia, w którym w nalocie syryjsko-rosyjskim zginęło 10 żołnierzy tureckich, wznowione zostały patrole rosyjsko-tureckie w Syrii Płn.-Wsch. (tego dnia odbył się patrol w rejonie Kobane). Patrole te są efektem porozumienia Erdogan-Putin zawartego w końcu października, po inwazji tureckiej na Syrię Płn.-Wsch. i zdobyciu pasa ziem między Tel Abyad i Sere Kanye. Jednym z warunków wstrzymania walk było uruchomienie wspólnych turecko-rosyjskich patroli. W praktyce patrole tureckie są po prostu eskortowane przez Rosjan i atakowane przez miejscową ludność cywilną.

Turcji jednak bardzo zależy na kontynuowaniu tych patroli, a porozumienie z Rosjanami w kwestii kurdyjskiej jest dla niej zdecydowanie ważniejsze niż Idlib. Dlatego właśnie Rosja uruchomiła w lutym pozorowane działania w odniesieniu do kwestii kurdyjskiej. Pojawiły się przecieki, że zamierza doprowadzić do porozumienia miedzy Asadem i SDF, co byłoby bardzo groźne dla tureckich interesów w Syrii. Użycie tej karty okazało się bardzo skuteczne i oczywiście żadnego przełomu na linii Damaszek-Kurdowie nie ma.

Realne działania Turcji ograniczone są zatem do zwiększenia dostaw broni i sprzętu bojowego dla wspieranych przez nią dżihadystów (w tym związanej z Al Kaidą Hayat Tahrir asz-Szam). Rosja to toleruje, gdyż zdaje sobie sprawę, ze i tak Erdogan znalazł się pod ścianą i ma bardzo małe pole manewru. Rosnące straty osobowe stawiają go w kłopotliwym położeniu, a nie poparte faktami deklaracje o odwecie mogą, po jakimś czasie przestać być skutecznym PR-em. A to oznaczać będzie zmasowaną krytykę ze strony opozycji w Turcji, spadek poparcia, a także problemy z dżihadystami, których turecki prezydent potrzebuje do walki z Kurdami oraz LNA. Pewnym rozwiązaniem dla Erdogana jest przykrywanie tureckiej kompromitacji w Idlibie kolejnymi atakami na Kurdów syryjskich. Jak wskazały badania opinii publicznej, przytłaczająca większość Turków popiera agresję turecką przeciwko Syrii Płn.-Wsch.

Dostawy broni oraz raz po raz ogłaszane nowe konwoje tureckie wjeżdżające do Syrii nie są też w stanie powstrzymać syryjskiej ofensywy rządowej, która odnosi sukces za sukcesem. Tureckie groźby interwencji i deklaracje rzekomego odwetu po incydencie 3 lutego nie powstrzymały syryjskich sił rządowych przed przejęciem kontroli nad strategicznym miastem Saraqib zaledwie 3 dni później. Wkrótce potem dżihadyści podjęli próbę kontrofensywy na południowy-zachód od Aleppo, która jednak zakończyła się dla nich kompletną katastrofą, a SAA przeszło do kontruderzenia. W kolejnych dniach pod kontrolą Damaszku znalazły się znaczne tereny na zachód od miasta Aleppo, a także odzyskana została pełna kontrola nad autostradą łączącą Aleppo z Homs i Damaszkiem. Na uwagę zasługuje fakt, że w chwili przejęcia kontroli nad tą autostradą znajdowały się na niej blokady tureckie i Turcja zapowiadała, że ich nie usunie. Tyle że kilka dni później syryjskie władze podały, że autostrada jest już przejezdna. Tureckie blokady po cichu zniknęły.

19 lutego Erdogan zapowiedział, że „turecka ofensywa w Idlibie może się rozpocząć w każdej chwili”. I rzeczywiście rozpoczęła się ofensywa, tyle że znów rosyjsko-syryjska. Tym razem w rejonie Jabal az-Zawiya w południowej części prowincji Idlib. To właśnie w jej trakcie w poniedziałek zginęło kolejnych 10 tureckich żołnierzy. Po 3 dniach działań w tym rejonie postępy SAA są znaczne i według niektórych doniesień 25 lutego obrona dżihadystów w tym rejonie całkowicie się załamała. Zdobycie wzniesień w rejonie Jebel az-Zawiya pozwoli siłom rządowym na kontynuowanie marszu na północ w celu stopniowego przejęcia kontroli nad całą autostradą Aleppo-Saraqib-Latakia. Co prawda w tym samym czasie dżihadyści odzyskali kontrolę nad ważnym miasteczkiem Nayrab, położonym w pobliżu Saraqib, ale może to się dla nich okazać pyrrusowym zwycięstwem, gdyż w bitwie stracili aż 150 osób. Wątpliwe jest zatem, by zdołali zrealizować główny cel tego kontruderzenia, czyli odzyskanie Saraqibu, którego strategiczne znaczenie wynika z tego, iż łączą się tu autostrady Aleppo-Latakia i Aleppo-Damaszek.

Wszystko wskazuje na to, że ofensywa w Idlibie będzie kontynuowana aż do pełnego przejęcia kontroli nad tymi terenami przez syryjskie siły rządowe. Tureckie kontrdziałania będą przy tym na tyle ograniczone (a częściowo pozorowane), że nie przeszkodzą postępom SAA. Erdogan ma obecnie dwa priorytety i Idlib do nich nie należy. Jednym jest kwestia kurdyjska, a drugim Trypolis. I Turcja liczy na wsparcie Rosji w tym zakresie w zamian za nie podejmowanie przez Turcję realnych działań w Idlibie. Problem jednak w tym, że Erdogan musi również utrzymać wrażenie siły tureckiej armii, a straty własne pozostające bez realnej reakcji temu nie służą.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 90
Reklama
andys
piątek, 6 marca 2020, 22:05

Jednak wolę tę "dziwna wojnę" niż ta z 1939.

krzys
piątek, 28 lutego 2020, 10:05

Panie Witoldzie, chyba nieco się tam pozmieniało w tej "dziwnej wojnie". Syryjczycy nieco przetrzebili Turków, Turcja w odwecie zintensyfikowała ostrzał, też chyba lotniska Hmeimim. W zasadzie chyba mamy już do czynienia z aktywnym wejściem Turcji w walki o Idlib.

Fanklub Daviena
czwartek, 27 lutego 2020, 22:26

Robi się co raz dziwniej: do Idlib Rosja wysłała swój najnowszy samolot rozpoznawczy: Tu-214R. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby na mapkach pokazujących przeloty na podstawie transponderów, nie okazało się, że przeleciał tam przez... turecki obszar powietrzny! :)

maciek
czwartek, 27 lutego 2020, 18:19

Saraqib odbity dziś przez islamistów spieranych przez Turcje. Jednocześnie na południu duże postępy wojsk Asada. Zobaczymy co przyniosą kolejne dni. Cała sytuacja opisana w artykule pokazuje, mentalność rządzących w RU i TR. Jednym słowem dzicz, żadnych zasad. Teraz jesteśmy kumplami za godzinę sobie podkładamy nogę a za chwile znowu pijemy wódkę razem :)

Dan
czwartek, 27 lutego 2020, 21:21

To się nazywa polityka zagraniczna. Tam nie ma moralności, tam są tylko interesy. I nie jest to żadna nowość, tak wygląda, wyglądała i będzie wyglądać. Czas był przywyknąć.

bv
czwartek, 27 lutego 2020, 13:16

Turecki reżim od początku konfliktu destabilizuje Syrię.Turcja wspierała wszystkie bandy łącznie z tzw.państwem islamskim z którym mieli granice i relacje handlowe. Celem Turcji było dokonanie ludobójstwa na syryjskich kurdach rękami islamistów,drugi powód działania Turcji w Syrii to osmańskie marzenia satrapy Erdogana o nowe potędze. Turcja pełniła i pełni role HUBa gdzie islamiści z całego świata przyjezdzali do Stambułu i przez granice turecką dostawali się do Syrii.O tym dobrze wiedziało NATO i USA które mają własne nie głupie wywiady.Ale USA i NATO nigdy nie skrytykowało działań Turcji bo dla USA interesy Izraela są najważniejsze nawet jakby Syrią mieli rządzić Al kaida i inni islamiści.

Skskdkdk
czwartek, 27 lutego 2020, 09:32

Jak zwykle, kraikom wydaje się że kremlowi na nich zależy- a tymczasem kreml nimi pogrywa na swoją korzysc. I tak od 200-300 lat ale dla kraików liczą się zyski krótkoterminowe a nie konsekwencje dekadowe

Fanklub Daviena
czwartek, 27 lutego 2020, 22:27

Jakie to oburzające, że Rosja postępuje jak... USA czy Wielka Brytania! :)

Olo
poniedziałek, 2 marca 2020, 11:46

niektórzy są chyba ślepi z założenia i tego nie zauważają! A mocarstwa postępują identycznie, aczkolwiek jedni w gumofilcach lub butach do krykieta a inni w białych rękawiczkach. Zawsze najważniejszy jest własny interes, sojusznicy są traktowani przedmiotowo...

Nostromo
czwartek, 27 lutego 2020, 09:30

Patrząc na mapę działań bojowych w prowincji Idlib sytuacja jest "ciekawa". Od kilku dni wojska rządowe likwidują występ zajęty przez bojówki islamistyczne na południu prowincji. Tymczasem w rejonie miasta Saraqib bojówki islamistyczne przeszły do kontrofensywy i zdołały odbić miasto Sarmin oraz (!) przeciąć autostradę m5 na północ od miasta Saraqib. Czy sukcesy bojówek terrorystycznych wynikają ze wsparcia przez armię turecką czy też bardziej z faktu, że siły syryjskie zostały skoncentrowane na południu prowincji Idlib - tego nie wiadomo. Czy celem armii syryjskiej jest dojście do linii autostrady m4, nawet kosztem strat terytorialnych gdzie indziej? W powietrzu cały czas operuje lotnictwo FR. Z kolei Erdogan znowu ponowił ultimatum względem Damaszku twierdząc, że jest gospodarzem a nie gościem w Idlibie.

Darek S.
czwartek, 27 lutego 2020, 04:41

Turcja dogadała się z ruskimi.

inhe
czwartek, 27 lutego 2020, 01:45

Z militarnego punktu widzenia turecka armia bez problemu pokonałaby syryjską wraz z tym śmiesznym kontyngencikiem sowietów.

Taa
czwartek, 27 lutego 2020, 16:27

Tak bez problemu to grube nadużycie.

czwartek, 27 lutego 2020, 12:19

Na chwilę obecną Rusek zgrywa twardziela i nie chce iść na ustępstwa względem Turcji. Tyle że Turcja coraz mocniej wchodzi do gry (w nocy odbito Saragib i to super ważne skrzyżowanie autostrad, którego przejęcie przez asadowców autor artykułu określił takim wielkim sukcesem). Jeszcze chwila i Erdogan faktycznie zacznie wypierać wojska reżimu z Idlibu. I widać już dzisiaj, że faktycznie armia turecka nie będzie miała z tym większego problemu. Dla jasności zestrzelą ze dwa samoloty, by pokazać Ruskowi, że żarty się skończyły.

racja
piątek, 28 lutego 2020, 23:12

33 zabitych Turków w jednym nalocie. Faktycznie-żarty się skończyły.

gosc
środa, 26 lutego 2020, 20:38

turcja wspiera islamistow.

SamJo 20 !
środa, 26 lutego 2020, 20:38

Wy nie wiecie co się dzieje , no to kto ma wiedzieć ?!?!?!?

W3-pl
środa, 26 lutego 2020, 19:42

dziwna wojna...po 11 - tej tego samego 26 lutego przechodzi w ...dziwny kontraatak

Antzet70
środa, 26 lutego 2020, 20:45

No nie wiadomo jaki jest plan turecki,militarnie bez wuja Sama bez szans.Powinni negocjować z Rosjanami.

W3-pl
środa, 26 lutego 2020, 22:47

Azji podobno nie przeszkadza wojowanie I negocjowanie. Rosjanie robili tak ; NIET Net to nie nasi w Donbasie, a tera plotki, via AFP , o tureckiej robocie przy ostatnim mi-17

Sidematic
środa, 26 lutego 2020, 17:58

Erdogan jak dla mnie jest niedouczonym bucem. Gdyby znał historię Turcji to by wiedział, że bez USA nie ma szans, musi się nadstawić Rosji. Już carat próbował zająć cieśniny a Stalin był tego bliski po II WŚ i Turcja błagała o pomoc Amerykanów.

Niuniu
środa, 26 lutego 2020, 16:52

Tomasz33 - co zgodnie z Twoją logiką robią polscy żołnierze w Kosowie, Iraku czy Afganistanie? A nad Syrią jeszcze niedawno latały polskie 4-y F16 niby tylko w celach zwiadowczych. I pewnie latały by do dziś gdyby nie zabrakło do nich części zamiennych i gdyby nie zostały zużyte ostatnie rezerwowe silniki.

Davien
czwartek, 27 lutego 2020, 01:50

Niuniu, no ładna teleportacja, z Kuwejtu i lotów nad Irakiem do Syrii:)) Eh wiesz ty chociaż co piszesz:) A bajek o braku czesci nawet komentowac nie ma sensu.

krzys
środa, 26 lutego 2020, 21:46

Tomasz33, latały i nad Syrią, nasi tylko się zarzekali, że misji bojowych nie robiły. Niuniu, to chyba nie kwestia czesci była przy ich wycofaniu. Ta decyzja o ich wycofaniu była podjęta chyba wnet po naszych spięciach z Izraelem, chodziło o pewną pamiętną ustawę. Czy to była wyłącznie zbieżność w czasie, tego nie wiem.

Dziadzio
środa, 26 lutego 2020, 20:55

Powaznie lataly? Kiedy, gdzie, ktore? Pewnie byly tak bardzo stelath...

Tomasz33
środa, 26 lutego 2020, 20:18

Polscy lotnicy latali nad Irakiem nie Syrią, i nad terenami kontrolowanymi przez państwo islamskie. Wykonywali misje zwiadowcze. I nie zabrakło żadnych części. W Kosowie pełnią misię NATO KFOR, w Afganistanie pełnili misję stabilizacyjną, podobnie jak wiele innych państw.

julia
piątek, 28 lutego 2020, 12:33

w Afganistanie --- najechaliśmy Afganistan, rządzony przez ruch zwany talibami. Talibowie byli wspierani przez całość społeczeństwa afgańskiego o czym wspomina nawet Karzaj czy śp. Masud. Co do misji stabilizacyjnej... po owocach ich poznacie. Będą talibowie będzie stabilizacja .... tylko po co ta wojna i nasz w niej udział

Ech
środa, 26 lutego 2020, 14:53

30 zabitych Tureckich zolnierzy w zamian za 1 samoot (i pilot) rosyjski 4 lata temu. Mozna uznac ze rachunki wyrownane?

Dryter
czwartek, 27 lutego 2020, 11:31

Raczej nie bo życie ludzkie dziś jest mało warte. A za taki samolot to nie jeden by zameczek sobie wybudował.

Analityk inż. MAZUR
środa, 26 lutego 2020, 12:40

Mają problem z konwojowaną ropoą z pól naftowych, jedni Erdogan chce dla siebie, a Rosja spierająca innych kupiła ją dla siebie. Zabawa trwa bo Rosja chce odebrać Turcjii prymat w tym regionie, licza kasę i wychodzi im że mogą co nieco poświęcić w tym celu. Ale na regularną wojnę iść nie chcą, to są tzw. przepychanki, jednak to duże pieniądze, i wygrana osłabi przeciwnika. Turcja jest pod presją, a popsuła sobie stosunki z USA. A więc, bo od A więc zdania się nie zaczyna, po co to było Turcji, pamiętajcie tą wykładnię może się przydać w RP.

Ehe
środa, 26 lutego 2020, 14:23

Przeciez USA chcialo obalic obecna wladze w Turcji. Gdzie zbiegl glowny general puczu?! No? Do USA!

Davien
czwartek, 27 lutego 2020, 01:52

A ten dalej te bajki powtarza:) Dziecko, ten cały"pucz" to ustawka Erdogana by sie rozprawić z opozycja ale rozumiem ze wg ciebie setki sędziów i urzędników ganiało biednego Recepa z RPG?:)

Marek
piątek, 28 lutego 2020, 11:36

Z RPG sędziowie nie latali. Ale posiadali narzędzia niebezpieczne w postaci młotków sędziowskich. Tym też można ubić.

Voodoo
środa, 26 lutego 2020, 14:11

Turcja nie ma żadnego prymatu w tym regionie....o tym że wejście Rosji do gry w 2015r powywraca cały plan Pentagonu i Saudów pisałem w poście po analizie Red. Repetowicza w tymże roku. Stara rosyjska dyplomacja znowu pokazała jak "gra się w szachy" a nie załatwia tymczasowe koniunkturalne interesy (Pentagon) . Erdogan jest w kropce i Kurdowie są w kropce....(jak wedle polskiego przyslowia GDZIE SIĘ NIE OBROCISZ DU.. ZAWSZE Z TYLU)....bez Kremla niestety nikt tam nawet nie beknie. Informacje medialne o tym co robi Turcja czy US ma się nijak do dynamicznego rozwoju sytuacji w Syrii...zaraz 3/4 Syrii będzie pod kontrolą Assada i przyjdzie kolej na Kurdów i wyproszenie nielegalnych US Army ( albo któraś z frakcji kurdyjskich zrobi im drugi Wietnam)... po tym Kreml zapewnie zajmie się Izraelem i Wzgórza Gołan zrobią strefą buforową i Izrael nawet nie ma możliwości zaprotestowania ....jakaś tam ALFA IV ciągle pływa po śródziemnym i nikt nie może jej znaleźć ( pewnie siedzą na dnie i jedzą "ogurcy")

Ziemowit
środa, 26 lutego 2020, 22:46

A od kiedy to Izrael jest takim wielkim sojusznikiem USA? Bo z tego co wiem Rosja ma bardzo ciepłe stosunki z tym krajem już nie mówiąc że wielu emigrantów w Izraelu to ludzie rosyjskojezyczni. Zresztą tak jak na Cyprze np czy w Grecji. I kiedy to Izrael miał jakieś to źle stosunki z Rosją bo nie przypominam sobie takiej sytuacji. To, że ktoś oficjalnie jest z kimś w sojuszu nic kompletnie nie znaczy bo jutro sojusze się mogą zmienić jeśli sytuacja tego będzie wymagała. Polska powinna także być na to gotowa.

Davien
środa, 26 lutego 2020, 16:24

Voodoo niezle sie usmiałem:) Po pierwsze nieudane okrety podwodne klasy Alfa dawno wycofano, po drugie Rosja jak sie zapedziła nad Golan to dostała jedno ostrzeżenie i od tamtej pory ich tam niet:) A po M Śródziemnym to pływaja sobie okrety VI Floty i do tego izraelskie Delfiny z pociskami SLCM w wyrzutniach:)

FgT
czwartek, 27 lutego 2020, 10:04

Davienku nie z SLCM a z Sayyad-1 ha ha ha ! Napisz nam coś o tych pociskach, please :)))))

Voodoo
środa, 26 lutego 2020, 22:51

Aaaa jeszcze coś.....gdzieś tam jeszcze pływa "ruski" Kilo NG"....a to akurat jest zgryz dla całego NATO...stary KILO jest najbardziej cichym konwecjonalnym op NATO (nasz ORZEŁ....bardziej cichym jest Gothland ale Szwecja nie jest w NATO) ....żaden Uboot klasy 209/212 nie jest dla niego przeciwnikiem co udowodniły testy U34 vs. ORZEŁ w 2008r ( nota bene nasz ORZEŁ to sól w oku stoczni francuskich) ....reasumując.... co może izraelski Dolhpin przeciwko Kilo NG???.....tylko uciec

Davien
czwartek, 27 lutego 2020, 01:57

No padłem ze śmiechu:)) A Dolphin nie musi uciekac przed 636 tylo mu spokojnie w razie czego posle torpedę i tyle widzieli Warszawianke. Natomiast to co Gotand robił tez niemiecki 207 a to troche starszy okret. Natomiast U-34 wszedł do słuzby dopiero w 2007r wiec jakie testy z ORP Orzeł? Voodoo, naucz sie chociaz zmyslac:)

Voodoo
czwartek, 27 lutego 2020, 22:47

Od zmyslania na tym forum jest tylko jeden forumowicz....zgadnij kto?... Manewry z Orłem były w 2008r... czytasz wogole uważnie....radzę się zapoznać z wypowiedziami .kmdr por. Andrzej Ogrodnika to może się czegoś dowiesz

Davien
sobota, 29 lutego 2020, 20:16

Dla twojej wiedzy kmdr. Andrzej Ogrodnik pływał na ORP Orzeł do 2006r.

Voodoo
środa, 26 lutego 2020, 20:54

Alfa IV jeszcze pływa....jak klucz Flankerow zbliżał się do Wzgórz to stado F15/16 czmychneło z podkulonym ogonem do baz nie pamiętam abyś wtedy się uśmiał....nie zrozumiałeś postu wogole...to co napisałem w sprawie dalszych działań Rosji to...TEZA!!!...tak jak 5 lat temu po wejściu Rosjan do Syrii ( jak na razie tezy były słuszne)... masz czas to sobie znajdziesz w archiwum D24

Mike 51
czwartek, 27 lutego 2020, 11:20

Nie przesadzaj z tymi Flankierami, do czego sa zdolne pokazaly szwedzkie Gripeny. Rozwalaly ich w treningach, nawet 1 :3. No i w Twoje sensacje ze F 15 !!! i F 16 uciekaly do bazy, tp moze wierzyc tylko ktos taki jak Ty. F 15 rozörawil by sie sam nawet z 3 Flankierow na duzych odleglosciach. Moze tylko w walce na bliskie odleglosci ,czy w walce manewrowej rosyjskie samoloty ,mialy by cien nadziei na odniesienie sukcesu.

Voodoo
czwartek, 27 lutego 2020, 23:00

Nie widzę tu żadnej przesady sprawa ucieczki przed Flankera wywołała nawet mały kryzys rządowy gazeta "Haaretz".....Porównanie chińskiej kopii Flankera do jego wersji E to jak F16A do wersji V...Flanker G nie wspominam bo to inny kompletnie inna bajka...F15/16 nie mają czym do Flankerow strzelać. Izraelskie Efy nie są uzbrojone w Meteory...a 120-tki to może tylko coś zrobić jak Flanker Bedzie leciał po prostej...tak to ja wymanewruje w każdej sytuacji

Davien
sobota, 29 lutego 2020, 20:19

Voodoo dawno sie tak nie usmiałem:) Własnie chinskei manewry pokazały żałosna jakość R-77 (R-77-1 ma jedynie zwiekszony zasieg balistyczny do 110km) nawet w starciu z AIM-120A/B a co dopiero mówic o wersji C:) Więc jak co to te twoje Fankery by zwiewały na pełnej mocy silników:)

Davien
czwartek, 27 lutego 2020, 01:58

Ostatnia Alfa panie voodoo poszła na złom 30 lat temu więc jak nie masz zielonego pojecia o temacie... A o do Golan to akurat rosyjskie maszyny stamtad znikneły a Izrael lata sobie jak chce, ostatnio nawet wg Rosjan posłał stamtad kilka rakiet na Damaszek:0

Voodoo
czwartek, 27 lutego 2020, 23:04

Latają regularnie w ostatnim okresie ostatnio 22.02..Defense News. . staraj się czytać prasę ogolnoswiatową a nie tylko Wiki

dlskfdsfil
środa, 26 lutego 2020, 14:06

Erdogan rzeczywiście się zamotał.

Paweł
środa, 26 lutego 2020, 12:38

Rosja "grzeje" atmosferę "wspierając" obie strony. Gdyby nie Rosja dawno konflikt by się zakończył.

jestemktoryjestem
czwartek, 27 lutego 2020, 10:56

Kiedy klika Trumpa przestanie dokonywać ludobójstwa w Jemienie i opuszczą te państwo? Kiedy reżimy US, GB i Saudi A. odpowiedzą za zbrodnie przeciwko ludzkości? Dlatego zablokowali powstanie ONZetowskiej komisji do ds. ludobójstwa w Jemienie!

jestemktoryjestem
czwartek, 27 lutego 2020, 10:56

Gdyby bandyci z USA, AS i Kataru nie dokonywaliby zbrodni w Syrii (przy okazji uzbrajając terrorystów islamistycznych), to już dawno byłby tam pokój.

Fanklub Daviena
środa, 26 lutego 2020, 16:38

Ale pitolisz: przed oczami masz błyskotliwą politykę Putina w Syrii - wspieranych przez USA Kurdów w Syrii zwalcza rękami Turcji a islamską dzicz rękami Syryjczyków. Nie uważasz tego za błyskotliwe? Bo ja tak! I Kurdowie wiedzą, że TYLKO Putin może powstrzymać Turcję a Turcja sponsorująca islamską dzicz wie, że TYLKO Putin może powstrzymać Asada, więc to Putin w Syrii rozdaje karty. Moim zdaniem to błyskotliwe!

Ziemowit
środa, 26 lutego 2020, 22:55

Putin jest taki błyskotliwy że stracił Ukrainę. Stracił, bo wcześniej była w praktyce w jego strefie wplywow i jeszcze dał się ograć na sankcjach. Niedocenianie siły USA jest głupotą. I wcale nie jestem jakimś zwolennikiem jankesów. Podchodzę do tego realistycznie tak samo jak do potęgi Chin. Zobaczymy co Rosja na tym zyska faktycznie. Bo na razie zyskała niewiele a płacić za zużyty sprzęt i wypłaty dla najemników musi. W Libii na razie ugrali jeszcze mniej bo Haftar ma innych protektorow, a Assad też woli Iran niż Rosję. Ja bym był daleki od hurraoptymizmu. A najbardziej mi szkoda zwykłych ludzi których oczywiście opisujesz jako dzicz. Mocarstwa zrobiły sobie wojnę proksy i zniszczyły piękny i całkiem zamożny kraj wyjeżdżając miliony ludzi z ich domów. Zniszczyły całe miasta. Nie wiem jakim trzeba być człowiekiem żeby zachwycać się kimś który do tego się przyczynił.

Fanklub Daviena
czwartek, 27 lutego 2020, 22:33

Wg obliczeń amerykańskich wojna w Syrii kosztuje Rosję tyle co nic - ok. 35 mln USD miesięcznie i wg amerykańskich wyliczeń mogą to ciągnąć w nieskończoność, bo jest to zbliżone do kosztów utrzymywania takich sił w Rosji i organizowania ćwiczeń na poligonach a zrzucanie "głupich" bomb z zapasów z Zimnej Wojny jest nawet tańsze niż ich utylizacja. Przecież Rosja tam operuje siłami lotniczymi tylko ok. 30 maszyn a najemnicy walczą na podstawie kontraktów z syryjskim rządem - 40% kasy z odbitych szybów naftowych... :)

Voodoo
środa, 26 lutego 2020, 23:55

A kiedy to Putin przyczynił się do rozkładu Syrii???...daty i wydarzenia poproszę...w 2015r .....po wielu prośbach Assada zrzucił swój kontynent...który zrobił Blitzkrieg wszystkim co nie było SAA....Syria przed Arabską Wiosną był najbardziej tolerancyjnym arabskim krajem (byłem 3x)...z biblią mogłeś chodzić w ręku po centrum Damaszku.....zrób to w Rijadzie ( kara chlosty w najlepszym przypadku 3 lata w saudyjskim "pierdlu " )....ooo w Dubaju....(4 lata "pierdla" )

Voodoo
środa, 26 lutego 2020, 14:24

Gdyby nie Rosja to ISIS miałby terytorium sięgające Jordanie Liban kawałek Iraku i Turcji....nie mówiąc o całej Syrii ,sympatia rządów i ludzi tam jest większa jak naszych polityków do administracji Trumpa.

ehe
środa, 26 lutego 2020, 14:24

DOkladnie nawet by sie nie zaczol. gdyby ROsja nie stworzyla i nie wpsierala ISIS i terrorystow z ktorymi obecnie walczy assad w lataki

jestemktoryjestem
czwartek, 27 lutego 2020, 10:59

Pod koniec 2003 roku dziennikarze "US News & World Report" przygotowali obszerną analizę zatytułowaną The Saudi Connection. Osoby pracujące nad tym tekstem zgłębiły tysiące stron protokołów sądowych, raportów amerykańskich i zagranicznych agencji wywiadowczych, a także innych dokumentów. Dziennikarze przeprowadzili też rozmowy z dziesiątkami urzędników państwowych oraz ekspertów zajmujących się Bliskim Wschodem i tematyką terroryzmu. Oto część wniosków, do jakich udało się dojść: "Dowody są niepodważalne: Arabia Saudyjska, wieloletni sojusznik Stanów Zjednoczonych i światowy lider, jeśli chodzi o wydobycie ropy naftowej, jakimś cudem stała się, jak ujął to ważny urzędnik Departamentu Skarbu, "epicentrum" finansowania działań terrorystycznych (...).

Davien
piątek, 28 lutego 2020, 17:08

Biorac pod uwage że ISIS powstało w 2006r ....

fff
środa, 26 lutego 2020, 13:46

Tak. Rosja rozpoczęła konflikt w Iraku, Afganistanie, Syrii, Libii. I wszędzie zapanowała demokracja liberalna, pokój i szczęście.

Danisz
środa, 26 lutego 2020, 16:15

a co ma piernik do wiatraka? - jeszcze Wietnam wspomnij i wpleć kilka propagandowych zdań o tym, że atak NATO na Afganistan to nie skutek 11/9 tylko chodziło o ropę... Fakty są takie, że w Tunezji, Maroku czy Egipcie czyli tam gdzie Kreml się nie mieszał, skończyło się na ustąpieniu lub ograniczeniu władzy, a zwykli ludzie dostali niewiele, ale jednak zrobili krok w stronę wolności i dobrobytu. Natomiast tu gdzie Moskwa od lat miesza, czyli w Syrii i Libii ciągle trwa krwawa wojna domowa i miliony uchodźców próbują tarować życie, a kraje są zrujnowane. Zakłamana propaganda nie zakryje faktów kolego trollu

Voodoo
środa, 26 lutego 2020, 21:22

Zaklamany troll to Twój koronny argument rozumiem nawet Davien nie używa tego typu argumentów. To idźmy za faktami...ARABSKA WIOSNA popierana gorąco przez US administrację...Egipt....sytuacja niestabilna bojówki islamskie 4 rządy po kolei.....Tunezja...3 rządy po kolei 4-5 zamachów w roku przez bojówki islamskie....Libia..jakaś masakra 3 rządy i kompletny rozkład państwa ( ale wieze wiertnicze właścicieli francuskich pracują pelna parą).. . Bahrajn....ooo tu już nie będzie ARABSKIEJ WIOSNY i Pentagon dał zielone światło Arabii do "rozstrzelania" demonstracji kilkunastu tyś ludzi.....Syria....Assad nie chciał Arabskiej "rury" z ropą do Europy to masz Arabską Wiosnę.... ale tu już tak łatwo nie poszło....Irak.. no to modelowy przykład wprowadzania demokracji a'la US...bałagan już 20 lat....

Ciekawy
piątek, 28 lutego 2020, 11:46

Do tego co napisał Danisz dodam tylko, że arabska wiosna jakby jej nie oceniał, to akurat nie Amerykanie, tylko Francuzi. USA ruszyło się dopiero na ich prośbę. Coś więc tam w Moskwie dobrze się wam towarzyszu pokręciło.

Danisz
czwartek, 27 lutego 2020, 10:37

ty naprawdę wierzysz, że za każdym niekorzystnym dla kremlowskich oligarchów wydarzeniem na świecie stoją Amerykanie? czy tylko każą wam tak pisać? fakty są takie, że za Arabską Wiosną stoi bieda, korupcja i nepotyzm autorytarnych rządów, a nie żaden spisek CIA. podobnie z resztą było ze zmianami w Boliwii, Gruzji, na Ukrainie czy z całym rozpadem Związku Sowieckiego, który wasi mocodawcy każą wam przedstawiać jako największą katastrofę geopolityczną XX wieku... Piszesz o tym, że w Egipcie czy Tunezji doszło do zmian władzy, a nawet do zamachów terrorystycznych - tylko czego to dowodzi? We Francji czy Niemczech też tak jest, ale czy to oznacza że NRD było lepsze bo był spokój i stabilność władzy?? skorumpowana oligarchia rządząca waszym krajem wmawia wam, że demokracja to anarchia i musi się skończyć tak jak I RP, Republika Weimarska albo Południowy Wietnam, ale fakty historyczne są takie, że demokracja choć ma swoje liczne wady, to jest najlepszym znanym modelem rządów dla zwykłych ludzi - społeczeństwa krajów Arabskich doskonale to wiedzą i stąd próba zmian która skończyła się w różnych miejscach z różnym skutkiem. Gdyby wierzyć w twoje brednie o jakiejś rurze której niby nie chciał Assad, to by go wyeliminowano tak sprawnie jak Kaddafiego, prawda jest natomiast taka, że na nieszczęście dla Arabów to nie był rok 1989 i cały Zachód z Obamą na czele miał na tę Wiosnę wywalone - poza odstrzeleniem znienawidzonego terrorysty z Libii czy wymuszeniem oddania broni chemicznej w Syrii nie podjął żadnych realnych działań. Co innego Moskwa która wspiera bronią i najemnikami każdego dyktatora w każdej części świata - czy to Syria czy Wenezuela zawsze torturuje ktoś z grupy Wagnera. Sowiecka metoda destabilizowania innych państw przez wspieranie najbardziej radykalnych ugrupowań i krwawych satrapów, za czasów KGB-isty na carskim tronie urosła do miana oficjalnej doktryny państwa i stąd nieszczęście milionów Syryjczyków którzy muszą uciekać przez nie mającym prawie żadnego poparcia krwawym Assadem.

vit
czwartek, 27 lutego 2020, 10:06

100/100

Davien
czwartek, 27 lutego 2020, 02:03

To obalamy mity voodoo: Arabska Wiosna to spontaniczny zryw mieszkańców tych panstw i akurat obalił w większości prozachodnich dyktatorkw więc jak ktos to inspirował to Rosja. W Egipcie po pierwszym zamachu stanu Sisiego dostali embargo od USA, Libia to Francja a obecnie Rosja tam miesza wysyłajac Wagnerowców, w Syrii to działania Asada doprowadziły do wojny domowej Z Iraku wojska USA wyszły w 2011r został tylko kontyngent szkolacy Irakijczyków i do walki z tworem prorosyjskeij partii BAAS czyli ISIS. USa sie do Arabskiej Wiosny nigdzie nie mieszało, za to jak widac Rosja...

T 72
środa, 26 lutego 2020, 13:40

Tak tylko z jakim skutkiem

Danisz
środa, 26 lutego 2020, 16:16

pewnie takim jak w Tunezji

borz
środa, 26 lutego 2020, 12:27

Erdogan nie może sobie pozwolić na oddanie SAA i Rosji Idlibstanu bo to postawi go w roli wiarołomcy w oczach wojska i społeczeństwa oraz złamie jego uprzednie obietnice. Aktualnie ma spory problem w postaci tureckich posterunków obserwacyjnych, które znalazły się 30 kilometrów za linią frontu. W razie, gdyby ofensywa turecka miała ruszyć, Ci żołnierze zginą. Wygląda to tak, jakby niezdecydowanie i lawirowanie Stambułu w ostatnich tygodniach zaszło za daleko i teraz nie bardzo wiadomo, co robić dalej. Rebelianci wykrwawiają się coraz bardziej, sięgają po żelazne, zaprawione w boju jednostki takie jak Islamska Partia Turkiestanu czy instruktorów z Malhama Tactical i jeżeli Turcja odwróci się do nich plecami, to będzie miała problem nie tylko z Kurdami ale i z gniewem zdradzonych stronnictw w Idlibie.

Komentator
środa, 26 lutego 2020, 17:52

Niby dlaczego? USA pozwoliło sobie na wydanie Kurdów na rzeź, to dlaczego Turcja ma bronić rebeliantów do upadłego? A miało być tak pięknie. Turcja miała zmiażdżyć Assada, przetrzepać skórę Putinowi, tureckie F16 miały rządzić na syryjskim niebie, a Putin miał siedzieć cicho, bo F-35 grzały już podobno silniki by bombardować Moskwę. Tak przynajmniej twierdził pewien znany bajarz.

Rafff
środa, 26 lutego 2020, 14:02

Erdoganowi zależy głównie na zniszczeniu Kurdów (tak jak Hitlerowi na zniszczeniu Żydów). Reszta nie jest aż tak ważna dla niego.

Janusz
środa, 26 lutego 2020, 12:11

Kto nie rozumie Polityki ten nie powinien pisać a to co się tam i nie tylko tam jest działaniem Polityki która tak naprawdę toczy się za zamkniętymi drzwiami podobnie z sankcjami na Rosję i innych wprowadza się je jednak handel idzie tylko że po cichu jednak najlepiej o tym wie Davien .poczekam co on na to .

tyu
środa, 26 lutego 2020, 12:51

Źle napisałeś (a sam paradoksalnie zarzucasz komuś ze źle pisze - och ironio). Sankcje na Rosję dotyczą niektórych, a nie wszystkich rzeczy. I tymi produktami/towarami/usługami których sankcje nie dotyczą można jak najbardziej handlować i jest to legalne. Żadnego handlu po cichu nie ma. Widać to na tysiącach przykładów, ale przywołam tylko jeden a konkretny - Nord Stream 2. Byłby dokończony już w grudniu zeszłego roku, a nie jest. Bo sankcje. Ale już do Moskwy na wycieczkę na przykład pojechać można i dać turystyce Rosyjskiej zarobić, bo to nie jest objęte sankcjami. Rozumiesz? Każdy kraj może współpracować z Rosją tam, gdzie nie było wcześniej uzgodnione, że nie współpracujemy.

zyg
środa, 26 lutego 2020, 14:40

Odn turystyki, Rosję wg ich własnych danych w 2019r odwiedziło 5 mln turystów z zagranicy (większość z ChRL), czyli m.w. tyle samo jak liczba zagranicznych turystów w Krakowie, natomiast Polskę 20 mln.

rozsądny
środa, 26 lutego 2020, 21:59

No i po co kolega perfidnie kłamie? wg unwto za 2016, 2017, 2018 liczba turystów przybyłych do Rosji to odpowiednio 22,281; 24,390; 24,551mln; jakoś nie wierzę, że w 2019 to jest 5x mniej ale pewnie jestem człowiekiem "małej wiary" w przeciwieństwie do kolegi, który wierzy w to co chce... :-)

tak to już jest
piątek, 28 lutego 2020, 23:23

Ale dla niego to działanie "normalne", ma obsesję na punkcie Rosji. Przeżywa jakąś potężną traumę-widocznie Rosjanie bardzo go skrzywdzili albo co gorsze "wykorzystali".

Fakt
środa, 26 lutego 2020, 14:26

Dodajmy np Niemcy których eksport do Rosji spadł i kilkadziesiąt miliardów rocznie przez sankcje.

Strażnik Teksasu
środa, 26 lutego 2020, 11:39

Jaka wojna?! Normalne działanie na korzyść swoich krajów i wpływów! Niestety rząd warszawski tego nie kuma..

Kiks
środa, 26 lutego 2020, 15:22

Erdogan? Pokaż te korzyści Turcji i jak im pogorszyło się.

Strażnik Teksasu
środa, 26 lutego 2020, 20:22

1 likwidacja kurdów 2 tania ropa 3 osłabiony kraj- przeciwnik

sadsfhgfhgfg
środa, 26 lutego 2020, 14:08

Wojna, nie jest normalnym działaniem na korzyść swoich krajów i wpływów. Normalnym działaniem są inwestycje w infrastrukturę, szkolnictwo, medycynę, itd.

Strażnik Teksasu
środa, 26 lutego 2020, 20:23

Powiedz to Trampowi!!!

Sidematic
środa, 26 lutego 2020, 18:00

Co ty sadsfhgfhgfg dziecko jakieś jesteś? Inwestycje w infrastrukturę, szkolnictwo, medycynę, itd to polityka wewnętrzna a wojna to polityka zewnętrzna. Choć czasem się przenikają.

Tomasz33
środa, 26 lutego 2020, 13:19

A co ma do tego Polska i polski rząd? Polska pilnuje własnego podwórka, w przeciwieństwie do Rosji. Turcja jest sąsiadem Syrii, Rosja nie.

łot
środa, 26 lutego 2020, 16:55

Rosja została tam zaproszona przez legalny rzad, a Turcja okupuje ten teren niezgodnie z prawem międzynarodowym. Zreszta jakie to ma znaczenie kto jest czyim sasiadem. USA nie ma na bliskim wschodzie sasiadow ani w europie i co z tego?!

Tomasz33
środa, 26 lutego 2020, 19:14

Syria to państwo upadłe, więc Turcja jako jej sąsiad podjęła się jakiegoś rodzaju próby reakcji na to że tam trwa wojna, są uchodźcy itd., a że jest to nie bardzo legalne to inna kwestia. Rosja została tam zaproszona, ale nikt jej nie zmuszał, mogła odmówić, ale Putin woli popierać podobnych sobie watażków, w tym przypadku Baszara Al Asada i robić na tym swoją politykę, Rosja nic z tego nie ma.

Davien
czwartek, 27 lutego 2020, 02:10

Tomasz akurat Turcja władowała się z kopytami do Syrii atakując głównie tych co walczyli z ISIS czyli SDFprzy okazji działań uwalniając setki byych dzihadystów z ISIS a teraz wspiera organizacje terrorystyczne w Idlib i innych islamistów, No bez przesady, ale to ze Asad leje islamistów to dobrze, zle ze nie patrza kogo bombarduja i obrywa sie cywilom. A ze obie strony siebie warte to pokazuje 900tyś uchodzców przed 'wyzwolicielami" z SAA

Kamil81
środa, 26 lutego 2020, 20:57

Ktoś 17 września 39 też uznał, że Polska to państwo upadłe i trzeba wspomóc uciśnionych mieszkańców...

Davien
czwartek, 27 lutego 2020, 02:11

Kamil, polecam zapoznać się z Paktem Ribbentrop-Mołotow zanim znowu się pan skompromituje.

Tomasz33
środa, 26 lutego 2020, 21:36

Polscy żołnierze walczyli wtedy do 6 października. Więc powiedzieć że Rosja zrobiła błąd to mało powiedziane.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama