- WIADOMOŚCI
Czy Polska dołączy do nuklearnego programu NATO? Nieoficjalne doniesienia
Stany Zjednoczone rozmawiają na temat rozwoju zdolności nuklearnych w Europie. Zachodnie media wymieniają Polskę, jako jeden z krajów, w których mogą stacjonować amerykańskie bombowce strategiczne zdolne do przenoszenia broni jądrowej.
Autor. Zachary Rufus/USAF
Według informacji uzyskanych przez „Financial Times” Waszyngton prowadzi zakulisowe rozmowy na temat rozwoju zdolności nuklearnych USA w Europie. W gronie państw, które mogłyby gościć amerykańskie bombowce strategiczne, wymieniana jest m.in. Polska.
Jak czytamy, amerykańskie rozważania na ten temat miałyby wynikać z próby uspokojenia europejskich sojuszników z NATO, zaniepokojonych niedawno ujawnionymi planami władz USA, zakładającymi stopniowe wycofywanie z Europy broni konwencjonalnej oraz tysięcy żołnierzy.
Nuclear Sharing powiększone?
Obecnie w programie NATO Nuclear Sharing znajduje się pięć europejskich państw. Mowa tu o Belgii, Niemczech, Włoszech (dwie bazy), Niderlandach i Turcji. Obecność w programie sprawia, że państwa te mogą przechowywać na swoich terytoriach amerykańskie bomby jądrowe. Arsenał ten pozostaje pod kontrolą wojsk amerykańskich i to Waszyngton jest w posiadaniu specjalnych kodów, które umożliwiałyby ewentualne użycie tejże broni (retaining sole authorisation for their use). Ponadto wspomniana piątka dysponuje samolotami zdolnymi do przenoszenia broni jądrowej (DCA – dual-capable aircraft).
W tekście w gronie potencjalnych przyszłych członków powyższej grupy wymieniana jest Polska oraz inne kraje bałtyckie. Rzecznik polskiego rządu Adam Szłapka, zapytany podczas wtorkowej konferencji prasowej o tekst „Financial Times” i o to, czy polskie władze ubiegają się o członkostwo w grupie, stwierdził jedynie, że „MSZ i MON będą komunikować wtedy, kiedy (w tej sprawie – red.) będą miały coś do zakomunikowania”.
Do wiadomości „FT” na platformie X odnieśli się też eksperci: Robert Pszczel z Ośrodka Studiów Wschodnich oraz ekspert ds. odstraszania nuklearnego z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Artur Kacprzyk.
Very appropriate and meaningful 🇺🇸message to Moscow. Strong and credible deterrence, including its nuclear dimension, is by far the best form of changing the calculus of any adversary and preventing any foolish temptations.👇 https://t.co/QmGKrtNxPQ
— Robert Pszczel (@RobertPszczel) June 2, 2026
Very appropriate and meaningful 🇺🇸message to Moscow. Strong and credible deterrence, including its nuclear dimension, is by far the best form of changing the calculus of any adversary and preventing any foolish temptations.👇 https://t.co/QmGKrtNxPQ
— Robert Pszczel (@RobertPszczel) June 2, 2026
„Z ostatecznymi ocenami trzeba, rzecz jasna, poczekać na więcej szczegółów ws. rozmów nuklearnych w NATO i decyzje USA ws. obecności wojskowej w Europie, zwłaszcza w Polsce. Ale kierunek polityki to mniej wojsk w Europie i sojusznicy jako pierwsi do reagowania” – dodał w kolejnym wpisie Kacprzyk.

WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!