Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • ANALIZA

,,Czas niepewności". Fińska analiza zagrożeń do 2040 r.

Ćwiczenia brytyjsko-fińskiego ugrupowania pancerno-zmechanizowanego na manewrach Arrow 24.
Ćwiczenia brytyjsko-fińskiego ugrupowania pancerno-zmechanizowanego na manewrach Arrow 24. W szkoleniu wzięły udział m.in. załogi czołgów Leopard 2 oraz śmigłowców uderzeniowych AH-64 Apache.
Autor. Maavoimat / @maavoimat / X

Fińska Agencja Badań Obronnych opublikowała właśnie jeden z najważniejszych dokumentów strategicznych ostatnich lat: Raport „ERA OF UNREST: Finnish Future Operating Environment 2040”. To systematyczna, wielowarstwowa analiza środowiska operacyjnego, w jakim Finlandia będzie musiała działać w perspektywie najbliższych kilkunastu lat.

Nowy koncert mocarstw Scenariusze na przyszłość Polska? Rosnąca rola sojusznicza Czas niepewności i podziałów

Nowy koncert mocarstw

Dokument, będący kontynuacją Strategic Foresight Study 2044, opiera się na pięciu szerokich czynnikach zmian. Pierwszy to konkurencja wielkich mocarstw. W opinii autorów Stany Zjednoczone są w trakcie przemiany swojej roli na arenie międzynarodowej, odchodząc od wzoru „światowego szeryfa”. Ich wysiłek będzie przesuwany stopniowo na Indo-Pacyfik, nawet pomimo turbulencji na Bliskim Wschodzie, choć nie będą one miały zamiaru całkowicie opuścić Europy. Obecność amerykańska stanie się bardziej warunkowa i zależna od administracji w Waszyngtonie.

Reklama

Po drugiej stronie barykady zostały umiejscowione Chiny oraz Federacja Rosyjska. Pierwsze będą przede wszystkim dążyć do zdobycia przewagi w Arktyce, nawet kosztem Rosji, która w najgorszym dla Kremla scenariuszu może zostać sprowadzona do roli wasala Pekinu. Chiny będą się starać w dalszym ciągu uzależniać od siebie Europę i „wyciągać” spod kurateli Waszyngtonu.

Z kolei Moskwa, niezależnie od wyniku wojny na Ukrainie, będzie dążyć do odbudowy strefy wpływów i nie zrezygnuje ze swoich najważniejszych narzędzi – siły i strachu. Ponadto będzie starała się wykorzystywać swoje wszelkie zdolności do destabilizacji Europy – od obszaru dawnej Jugosławii po Arktykę.

Drugi czynnik to bezpośrednie zagrożenia z sąsiedztwa. Rosja pozostaje głównym determinantem bezpieczeństwa Finlandii. Rozbudowa Leningradzkiego Okręgu Wojskowego, hybrydowe działania poniżej progu wojny i gotowość do użycia siły militarnej tworzą permanentne tło. Trzeci filar to sojusze. NATO i UE dają Finlandii większą manewrowość, ale należy przy tym pamiętać o różnej percepcji zagrożeń poszczególnych sojuszników oraz zdolności amerykańskich w danym momencie.

Przedostatni obszar dotyczy rozwoju wojny kognitywnej i działań hybrydowych ze strony Federacji Rosyjskiej – i to niezależnie od tego, czy mowa o czasie wojny, czy pokoju. Rosja pozostaje zagrożeniem dla regionu.

Ostatnim i „najbardziej fińskim” elementem raportu jest jednak społeczeństwo i doktryna obrony totalnej. Autorzy podkreślają, że system oparty na powszechnym poborze i dużej rezerwie będzie działał tylko wtedy, gdy wola obrony i odporność psychologiczna obywateli nie ulegną erozji. Demografia, polaryzacja, imigracja i rosnąca rola globalnych korporacji to realne ryzyka. Dlatego tak ważne w opinii twórców dokumentu jest zachowanie sprawnie funkcjonującego narodu, który będzie odporny na wszelkie próby rozbicia jedności.

Scenariusze na przyszłość

Analiza przedstawia również dwa scenariusze, przed którymi stoją nie tylko Helsinki, ale cała Europa. Pierwszy to utrzymanie stanu niepewności strategicznej. USA w najbliższych latach będą przeobrażały swoją rolę na arenie międzynarodowej, a Rosja utrzyma agresywną politykę po potencjalnym zakończeniu wojny i wzmocni działania poniżej progu wojny przeciw Europie. Przy założeniu utrzymania wysokiej gotowości i zmobilizowania sojuszników uda się jednak w tym przypadku zapobiec gorącej wojnie.

Drugi scenariusz został nazwany po prostu „wojna w Europie”. To czarny scenariusz, w którym Rosja dokonuje ostatecznej aneksji Białorusi i uderza na państwa bałtyckie i Przesmyk Suwalski, a Chiny wspierają ją w działaniach w Arktyce. W tej wizji NATO, pomimo deklaracji wsparcia na podstawie art. 5, przychodzi z opóźnieniem, by wesprzeć swoich partnerów, co doprowadza do erozji Sojuszu i zmusza Finlandię do samodzielnej walki na swoim terytorium.

Reklama

„Rosja rozpoczyna ofensywę w krajach bałtyckich, koncentrując główny wysiłek na południowym brzegu Zatoki Fińskiej. Po zajęciu Narwy siły rosyjskie stwarzają zagrożenie dla Tallinna. Jednocześnie Rosja stara się ograniczyć swobodę działania NATO w Europie Północnej, atakując Polskę od południowej strony Kaliningradu oraz izolując Finlandię i kraje bałtyckie za pomocą uderzeń dalekiego zasięgu” – czytamy w jednym z fragmentów o potencjalnym początku wojny Rosji z NATO.

Środowisko do 2040 roku jest określane jako utrzymane w stanie ciągłej niepewności i gotowości na wszelkie kryzysy, destabilizację wewnętrzną i zewnętrzną, co będzie wymagało wielowarstwowego systemu obrony – od odstraszania po realne przygotowanie się do wojny, w której zaangażowane będą setki tysięcy żołnierzy.

Polska? Rosnąca rola sojusznicza

Finowie zwracają dużą uwagę na ścisłą współpracę regionalną z najbliższymi partnerami. „W miarę jak militarna rola Stanów Zjednoczonych w Europie słabła, Wielka Brytania, Francja, Niemcy i Polska zwiększyły swoją rolę w NATO. Większość państw Sojuszu podkreśla znaczenie obrony kolektywnej, ale mają różne poglądy na to, jak powinna być ona wdrażana i finansowana, co spowalnia rozwój zdolności odstraszania i obrony NATO”.

Autorzy dodają, że w perspektywie najbliższych lat i zapowiadanych inwestycji obronnych to właśnie Polska oraz Niemcy będą najważniejszymi partnerami w dziedzinie bezpieczeństwa dla Helsinek.

Czas niepewności i podziałów

Raport zwraca uwagę na fakt podziału świata na nowe strefy wpływów – oparte na historycznych i kulturowych powiązaniach, współpracy gospodarczej, położeniu geopolitycznym oraz zasobach. Oznacza to, że wiele państw, zwłaszcza mniejszych, po prostu znajdzie się w bloku któregoś z mocarstw. Obszary sporne, o które rywalizuje więcej niż jedno mocarstwo, będą szczególnie niestabilne i narażone na ciągłe próby oddziaływania.

Dla małego państwa kluczowe staje się pytanie, do której kategorii trafi. Ważnym warunkiem będą zmiany świata transatlantyckiego, wynikające przede wszystkim z reorientacji amerykańskiej strategii i postrzegania Europy jako konsumenta bezpieczeństwa. Gdyby ten wizerunek i bierność Europy utrwaliły się, to Sojusz mógłby formalnie przetrwać, ale stracić realną zdolność operacyjną, odstraszanie nuklearne i znaczenie umów bilateralnych. Europa musiałaby wtedy budować własne struktury, regionalne lub oparte na grupie największych państw, bądź wzmacniać rolę UE, lecz żadna z tych opcji nie rozwiązuje fundamentalnego problemu: skąd wziąć wystarczające zdolności i wspólną wolę ich użycia.

Ostatnim elementem, na który zwracają uwagę autorzy, jest złamanie tabu nuklearnego, zarówno przez mocarstwo, jak i aktora niepaństwowego. To mogłoby doprowadzić do upadku systemu traktatowego, wyścigu zbrojeń oraz wzrostu nieufności do konwencjonalnych rozwiązań. Broń jądrowa wróciłaby wtedy z roli narzędzia odstraszania do roli narzędzia wojny, co mogłoby skłonić zwłaszcza małe państwa do rozważenia jej pozyskania w imię integralności terytorialnej, a jednocześnie narazić sprawcę na międzynarodową izolację. Z wojskowego punktu widzenia zmieniłoby to dynamikę pola walki, zwiększając presję na decydentów i ograniczając czas na racjonalną ocenę konsekwencji.

Reklama

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować