Geopolityka

Błaszczak: państwa NATO rozumieją zagrożenie ze strony Rosji

Mariusz Błaszczak, fot. P. Tracz/KPRM
Mariusz Błaszczak, fot. P. Tracz/KPRM

Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak powiedział dziennikarzom w kwaterze głównej NATO w Brukseli, że wśród wszystkich państw Sojuszu jest zrozumienie co do zagrożeń ze strony Rosji.

W Brukseli w kwaterze głównej Sojuszu w środę i czwartek odbywa się spotkanie ministrów obrony państw NATO. Błaszczak przekazał, że rozmowy w Brukseli dotyczyły m.in. łamania przez Rosję traktatu o likwidacji pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu (INF).

Rozmawialiśmy na temat zagrożeń rosyjskich. Myślę, że możemy być usatysfakcjonowani tym, że jest zrozumienie wszystkich państw NATO odnośnie do tych zagrożeń, że te zagrożenia nie są lekceważone. To już jest bardzo duży sukces. To jest podstawa do tego, aby tym zagrożeniom przeciwdziałać

Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej RP

Dodał, że nie może w tej kwestii informować o szczegółach.

Źródło:
PAP

Komentarze (7)

  1. Artek

    Psychoza nienawiści a tak to wszyscy mogą ruskim naskoczyć a najlepiej to wczuwają się w sytuacje Niemcy którzy się układają z ruskimi bo wielki brat zza oceanu pada gospodarczo

    1. rene

      Tylko że te Niemcy zaczynają się stawać wrzodem na wiadomej części ciała dla NATO i USA. Czego dowodem jest blokowanie NS2 i możliwe karanie potencjalnych odbiorców w przyszłości gazu z NS2. Niemcy zaczynają być i czuć się jak pariasi w UE

    2. Szach mat w jednym ruchu.

      Wystarczy przestać kupować węglowodory i tyle! Będziemy pierwsi! Od 2014 dochody rosjan spadly o 40%! To jest te wedlug ciebie naskoczenie co?

    3. ale jazda

      "Od 2014 dochody rosjan spadly o 40%!" Tylko o tyle, niedawno pisaliście, że o 400%?

  2. Efka

    Błaszczak lepiej zajmij sie tymi nielotami

  3. obser

    Chciałał zaistniec, wiec plecie idiotyzmy. Same manewry nato które maja sie odbyc stanowia zagrozenie dla Rosji, a ten biedak cos bełkocze bez sensu o zagrozeniu Rosji.

    1. robo

      jasne .. Moskwa/Rosja od kiedy istnieje jako niepodległe od Mongołów państwo czyli od 1490r "miłuje pokój" i jeśli atakuje i anektuje ziemie sąsiadów to tylko z tej do pokoju miłości ... polecam lekturę atlasu historycznego nawet w waszej wersji opisanej cyrylicą .. jak zmieniały się granice państwa moskiewskiego w latach 1490-2020 ..

    2. baob

      Powiedz to o "łagodnej" potawie Rosji Czeczenom Gruzinom Ukraińcom czy ludności cywilnej Syrii

    3. Paweł

      A jak nazwiesz rosyjskie manewry "Zapad" które zwykle znacznie przekraczają 100 tys. ćwiczących żołnierzy , symulowane ataki atomowe na Warszawę,Kraje Bałtyckie,etc...To wszystko w imię pokoju i stabilizacji w Europie?Jasne,że Amerykanie grają swoją grę i trzeba tu też być ostrożnym,ale robienie z Rosji gołąbka pokoju jest bardzo mocno naiwne.

  4. Zawisza_Zielony

    W 39 też mieliśmy sojuszników...

    1. robo

      a ile wojsk sojuszniczych stacjonowało w Polsce w 1939r?

  5. Polish blues

    Zapewne w 1939 państwa europejskie podobnie widziały zagrożenie płynące z Niemiec i rozumiały polskie obawy - co z tego zrozumienia wynikło - dobrze wiemy

  6. werte

    Parafrazując pewnego bohatera filmowego - Mr Blaszczak, sooner or later you'll realise that there's a difference between knowing the path and walking the path. Jest także duże parcie na bagatelizowanie tego problemu i robienie z Rosją interesów a także polityczne wciąganie jej do Europy pomimo zagrożenia z jej strony. Jest więc duże olewanie tego problemu na płaszczyźnie politycznej ponieważ nie dotyczy to bezpośrednio krajów Zachodu. Zaklinanie rzeczywistości przez Błaszczaka niewiele tu zmienia.

  7. ursus

    Szanowny MON powinien zrozumieć, że od kiwania głowami nowoczesnego sprzętu nam nie przybędzie i dlatego należy mocniej skoncentrować się na modernizacji. Proponuję zacząć od dużej ilości środków przeciwpancernych dla piechoty, OPL, rozpoznania, rakiet balistycznych/manewrujących/dział elektromagnetycznych, robotów bojowych i dronów. F-35 to tylko kropla w morzu potrzeb.