Przewrót w Mjanmie. Chiny w defensywie [KOMENTARZ]

5 lutego 2021, 12:00
Zrzut ekranu 2021-02-5 o 12.38.47
Pojazd Thunder armii Mjanmy / Fot. KMK from Myanmar (CC0 1.0)
Reklama

Na przeprowadzony w ostatnich dniach przewrót wojskowy w Mjanmie, czyli kraju znanym powszechnie jako Birma, trudno nie patrzeć w kontekście globalnego nasilenia się napięć pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i popierającymi ich politykę państwami a Chińską Republiką Ludową. I choć wydawać by się mogło, że obalenie demokratycznie wybranego rządu pod przewodnictwem laureatki pokojowej nagrody Nobla przez juntę wojskową, równoznaczny jest ofensywnym ruchem Pekinu, to rzeczywistość jest zgoła odwrotna.

Od czasów kolonialnych Birma pozostawała ubogim krewnym w swoim - i tak  niezbyt zasobnym - regionie. Jakby tego było mało od końca lat 80. do roku 2011 panowała tam junta wojskowa, co doprowadziło do izolacji tego kraju na arenie międzynarodowej. Szczególnie w kontekście panujących tam krwawych konfliktów etnicznych. Jedynymi liczącymi się partnerami tego państwa na arenie pozostawały Rosja i – paradoksalnie – ChRL, która wcześniej przyczyniała się do podsycania konfliktów wewnętrznych na terytorium swojego południowego sąsiada.

Izolowani Birmańczycy byli jednak skazani na  współpracę z tymi, który w ogóle zgodzili się z nimi rozmawiać. I w ten sposób Chiny wyrosły na strategicznego partnera gospodarczego tego dużego, liczącego 54 mln mieszkańców kraju.

Reklama
Link: https://sklep.defence24.pl/produkt/sztuka-wojny/
Reklama

Birma była dla Chińczyków cenna z wielu powodów. Dla chińskiej gospodarki była wprawdzie tylko jednym z wielu rynków zbytu, ale płaciła za chińskie produkty  swoimi zasobami naturalnymi, m.in. gazem ziemnym, kruszcami i drewnem. Zasobami dodajmy położonymi niedaleko terytorium ChRL a zatem łatwymi i bezpiecznymi jeśli chodzi o ich dostarczanie.

Wymiana handlowa ma jednak dla Chińczyków drugorzędne znaczenie. O wiele ważniejszy jest fakt, że za pośrednictwem terytorium Mjanmy państwa Chińczycy zdołali uzyskać wyjście na zatokę Bengalską, a co za tym idzie Ocean Indyjski. Bez przebijanie się przez Morze Południowochińskie i bez potrzeby opływania Indochin.

I tak przy porcie Kyaukpyu w stanie Rakhine Chińczycy pomogli wybudować bazę floty wojennej, wraz z magazynami i towarzyszącą infrastrukturą. Mogą operować z niej okręty prawdopodobnie o wielkości do korwety włącznie. Druga baza w Sittwe, niedaleko największego portu po wschodniej stronie Półwyspu Indyjskiego – Kalkuty – jest w trakcie budowy i ma otrzymać połączenie drogowe z terytorium chińskim za pośrednictwem Rangunu. Niepotwierdzone informacje mówią też o rozmieszczeniu sensorów na birmańskich wyspach tak, aby można było śledzić działania i próby rakietowe sąsiednich Indii.

Mjanma z jej terytorium graniczącym z południowymi Chinami i wybrzeżem nad Zatoką Bengalską jest te ważnym elementem budowanego Jedwabnego Szlaku XXI wieku, czyli połączenia ChRL z jej rynkami zbytu i źródłami zasobów naturalnych w Europie, Azji i Afryce.

Wbrew naiwnym oczekiwaniom Zachodu przeprowadzona w latach 2011-2012 roku demokratyczna reforma systemu politycznego w Birmie i zwycięstwo Narodowej Ligi dla Demokracji przewodzonej przez Aung San Suu Kyi w 2015 roku wcale nie zmieniły sytuacji w Mjanmie. Przeciwnie, kraj rzeczywiście wyszedł częściowo z izolacji, ale „wolnościowi” rządzący szybko uznali że bardziej opłaci im się współpracować z Chińczykami przy realizacji ich projektów i tylko w ograniczonym stopniu nawiązali współpracę z krajami demokratycznymi. Nie udało się też zakończyć trwających w kraju walk. Choć nawiązano poprawne stosunki z Japonią czy krajami AESAN i podjęto próby nawiązania partnerstwa z Indiami, to Chiny pozostały najważniejszym partnerem handlowym i wojskowym. Co więcej jak podkreśla dzisiaj wielu komentatorów „demokratyczni” rządzący jeszcze bardziej bezkrytycznie przyjmowali chińską pomoc i uzależniali swoje państwo od Pekinu niż rządzący wcześniej wojskowi. Ci ostatni pozostawali tradycyjnie nieufni co do chińskich intencji.

Tymczasem dla Pekinu partnerstwo stawało się dotąd bardziej cenne, że dotychczasowy sojusznik zaczął być szerzej uznawany na arenie międzynarodowej, bardziej stabilny i pewniejszy. Dostawy surowców z Mjanmy były więc mniej zagrożone, a idea budowy przez Chiny wyjścia na Ocen Indyjski „na skróty” - bardziej realna. Wyjścia, dodajmy bardzo sformalizowanego. Pekin bowiem planuje stworzenie tzw. Mjanmarskiego Korytarza Ekonomicznego, który połączyłby z Zatoką Bengalską prowincję chińską Junnan.

Tymczasem przewrót wojskowy oznacza destabilizację Mjanmy i wepchnięcie jej na niepewną drogę. Drogę która teoretycznie może zakończyć się jakąś lokalną wojną proxy i zaprzepaszczeniem chińskich inwestycji w regionie. Z kolei efekty wieloletniej polityki urabiania rządu Aung San Suu Kyi i dawania Mjanmie różnego rodzaju gestów dobrej woli już zostały zaprzepaszczone, podobnie jak budowanie prestiżu Mjanmy na świecie jako stabilnego państwa. Upada także gospodarka, np. rynek nieruchomości zanotował spadek obrotów o… 95 proc.

Pekin jak na razie blokuje (wspólnie z Rosją) rezolucje ONZ mające wywrzeć nacisk na birmańskie wojsko. Nie wynika to jednak z tego, że Chiny są zadowolone ze zmian w tym kraju, ale raczej z chęci ułożenia sobie jak najlepszych stosunków z władzą Mjanmy jakakolwiek by ona nie była. Tak aby zminimalizować własne straty i utrzymać współpracę gospodarczą (import, budowa korytarze ekonomicznego) i wojskową. Chińczycy zdają sobie jednocześnie sprawę, że jakiekolwiek sankcje na Mjanmę to zabiegi, które i tak nie zmienią sytuacji w tym kraju, a już na pewno nie wpłyną na zmianę rządu.

Tak czy inaczej wydaje się, że to co dzieje się obecnie w Mjanmie to albo efekt sytuacji wewnętrznej tego państwa albo próba osłabienia chińskiej strefy wpływów przeprowadzona z zewnątrz. W trwającej już przynajmniej od roku nowej zimnej wojnie...

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 23
Reklama
Pingwin Skiper
poniedziałek, 8 lutego 2021, 15:03

Armia podobno miała konstytucyjnie zagwarantowane 25% udziału we władzach po ustępstwach na rzecz demokracji bo nie tak dawno temu miała władze całkowitą, a że w wyborach uzyskała 8% to wzięła sprawy w swoje ręce i broni zapisów konstytucji. Po za tym tylko armia jest tam wstanie odeprzeć inwazję muzułmanów z przeludnionego Bangladesz z który powiedzmy sobie szczerzę porządek można zrobić tylko za pomocą Ak47.

Stary Grzyb
poniedziałek, 8 lutego 2021, 12:39

Birma Birmą, ale jak chodzi o nową Zimną Wojnę (na marginesie, wojna trwa zawsze, a działania nigdy nie są zawieszone, co najwyżej ulegają zmianom) - to daj Panie Boże jak najprędzej nowego Ronalda Reagana na stanowisku prezydenta USA, bo jak na razie to mamy kolejną odmianę Jimmy'ego Cartera (który jednak, przy wszystkich swoich wadach, przynajmniej w zakresie prowadzenia polityki wewnętrznego rozkładu Stanów Zjednoczonych był zdecydowanie mniej szkodliwy od dzisiejszych "Demokratów").

Przykro mi, ale...
wtorek, 9 lutego 2021, 12:39

Rozkład wewnętrzny USA jest wynikiem właśnie kursu trwającego od lat '80 a zapoczątkowanego przez ekipę Reagana i jego (neo)cons. Polegał na odejściu od założeń New Dealu i ideałów Złotej Ery czyli powojennego trzydziestolecia - zdecydowanie najlepszego w historii USA. Nastąpiły: zaniedbanie inwestycji i usług publicznych, szkolnictwa, gigantyczny wzrost nierówności wskutek wprowadzania kolejnych przywilejów dla korpo i górnego 1%, zaś mimo to dług publiczny (który przedtem spadał sukcesywnie od 2WŚ do lat '70), zaczął gwałtownie rosnąć - efekt superkorzystnych dla korposów zmian w podatkach i ułatwień prawnych np. w kwestii globalizacji. A wszystko to podlane sosem skrajnego indywidualizmu w duchu "greed is good". Nastąpiło zarówno zubożenie "rural America", jak i stopniową degradację jakości życia znacznej części klasy średniej, zwłaszcza poza wielkimi ośrodkami, głęboką polaryzację społeczną (a w "Golden Age" rozwarstwienie dochodowe powoli, ale jednak - malało). W efekcie nastąpił rozpad spójności społecznej, wybuch niezadowolenia i populizmu. Śmieszne i żałosne jest to, że Trump, głosząc chwytliwe hasło MAGA, jednocześnie robił rzeczy dokładnie odwrotne do tych, które właśnie uczyniły Amerykę wielką po 2WŚ a jego niespecjalnie wyedukowani wyznawcy łykali to jak pelikany. A przecież mógłby się wzorować i na republikańskich poprzednikach z tamtej ery, np. na Eisenhowerze.

gaa
poniedziałek, 8 lutego 2021, 06:28

Kto za tym stoi ? Tego nikt nie wie, ale pokazuje to jakie podejście do słabych państw mają potęgi. Rosja, Chiny czy USA, niezawahają się pojąc jakiejkolwiek decyzji jeśli tylko będzie ona korzystana dla nich samych a przede wszystkim - niekorzystana dla konkurenta. Osłabiając Polskę stajemy się właśnie taką kulką do gry dla imperiów.

AB
wtorek, 9 lutego 2021, 12:35

Podziękuj KK, odpowiedzialnemu za społeczny i gospodarczy upadek Polski przez stulecia

rozczochrany
niedziela, 7 lutego 2021, 16:35

Prawdopodobnie służby specjalne USA są odpowiedzialne za ten przewrót wojskowy.

sekator
środa, 10 lutego 2021, 06:32

Zwycięstwo laureatki nobla zostało "przyklepane" przez maszyny Dominiom. Równie prawdziwie i demokratycznie jak zwycięstwo Bidena...

bender
wtorek, 9 lutego 2021, 22:56

Mam zupełnie alternatywny punkt widzenia, widzę za tym Chiny i wizytę spotkanie chińskiego MSZ na miesiąc przed puczem. Patrzę na mapę i widzę symetrię między Koreą Północną a Myanmar. To nie USA pociągają tam za sznurki i to nie z USA sprzedają tam broń.

Darek S.
sobota, 6 lutego 2021, 01:52

Ciekawe CIA, czy Chińczycy doradzali tym wojskowym w Birmie

kez87
niedziela, 7 lutego 2021, 12:00

Obstawiam Amerykanów u których też być może (wiem teoria spiskowa - a co jeśli nie ?) będzie się działo. Niby moje źródło w tej kwestii to foliarze od Q-anon ale podobno Aung San Suu Kyi to maoistka która miała dobre układy z "demokratami" i wg. "foliarzy" była specjalistką zakresie włażenia chińskiej partii w tyłek. Sami foliarze oczekują,że Mjanma jest poletkiem doświadczalnym dla podobnej antychińskiej antykomunistycznej akcji w USA. Oczywiście na dziś dzień to wygląda na teorię spiskową ale... Faktycznie generał Bogyote Aung San - jej ojciec - był komunistą zlikwidowanym najprawdopodobniej przez wywiad brytyjski.Umożliwiło to pokojowe uzyskanie niepodległości przez Mjanmę/Birmę bez udziału komunistów - a pamiętajmy,że w Wietnamie,Korei i szeregu innych byłych kolonii pod pozorem walki z kolonializmem intensywne działania prowadzili komuniści zmierzający do rozszerzenia sowieckiej strefy wpływów. Fakty są też oczywiste: Czym się kończą duże Chińskie pożyczki infrastrukturalne ? Długami u Chińczyków a potem przejęciem obiektów przez instytucje finansowe CHRL i instalacją Chińskich wojsk. Jaskrawym przykładem są działania Chin w Etiopii czy Somalii. Właściwie obecny szef WHO (z namaszczenia Chin) z Etiopii to jeden z głównych ministrów tego kraju odpowiadający za wpuszczenie Chińskich "inwestycji" a potem za ich przejęcie "za długi" przez Chiny co zwykle skutkuje przejęciem gospodarki kraju przez Chińczyków i instalacja baz. To co stało się w Mjanmie wydaje się niewątpliwie oczywistym antychińskim przeciwdziałaniem. To czy jest ono inspirowane z wewnątrz czy z USA pozostaje pytaniem na które odpowiedzi udzielą zapewne przyszłe wydarzenia w USA bądź ich brak.

poniedziałek, 8 lutego 2021, 13:49

a to ciekawe... a czyja niby kolonia wg Ciebie była Korea?

tr
piątek, 5 lutego 2021, 18:29

"Upada także gospodarka, np. rynek nieruchomości zanotował spadek obrotów o… 95 proc". + giełdowe spekulacje, derywaty, akcje, obligacje, rynek ubezpieczeń i minimum produkcji - typowa gospodarka krajów zachodu

Rain Harper
piątek, 5 lutego 2021, 15:14

Plotka głosi, że armia zbuntowała się przeciw planom ustępstw wobec muzułmańskich separatystów.

Eee tam
piątek, 5 lutego 2021, 14:39

Tezy jak tezy ale popieranie wojskowego zamachu stanu jest nieakceptowalne moralnie a to jak zwykle robią Chiny i Rosja może w nagrodę pewnego dnia ich własni wojskowi zrobią im to samo. Cara Wszechrusi już raz Armia obaliła w lutym 1917 roku a Chińskich Cesarzy obalała niezliczoną ilość razy

CdM
wtorek, 9 lutego 2021, 12:46

Wiesz, po zamieszkach na Kapitolu w całej Ameryce Łacińskiej popularny był taki dowcip: "Ze względu na pandemię COVID-19, w tym roku tradycyjny zamach stanu USA postanowiły przeprowadzić u siebie".

bender
wtorek, 9 lutego 2021, 22:52

Całkiem niezłe, jak na gości śpiewających przy ognisku o komendancie Che Guevara.

zielona karta dalej nie "odrobiona"?
czwartek, 11 lutego 2021, 17:54

Pełna zgoda całkiem niezłe a przede wszystkim prawdziwe.

noityle
piątek, 5 lutego 2021, 21:29

W 1917 jak i w Chinach za cesarzy nie było takiej inwigilacji i kontroli społeczeństwa jak obecnie w Chinach więc prawdopodobieństwo zamachu jest bliskie zeru.

Sarmata
piątek, 5 lutego 2021, 19:34

No ale jak robi to USA to już ok? Jakos USA poparlo wojskowy zamach stanu w Turcji. W Turcji ok ale w Birmie to już nie? A popieranie islamistów w Syrii? Tych umiarkowanych którzy niewiernym głowy też scinają w sposób umiarkowany.

bender
wtorek, 9 lutego 2021, 22:50

Ochłoń. To armia ma być islamistami w Birmie? Kiedy USA poparło zamach Erdogana na samego siebie?

Ech
piątek, 5 lutego 2021, 14:09

CHyba sie zgdzam. Dla Chin lepiej by bylo miec demokratycznego sojusznika. Taki zawsze sie przyda.

gosc
piątek, 5 lutego 2021, 13:35

ale boli ,ze usmanow nie wpuscili.

Jak zawsze zresztą
piątek, 5 lutego 2021, 15:34

No chyba jasno wynika że Chiny nie są z tego przewrotu zadowolone a to z kolei bardziej na USA wskazuje

Tweets Defence24