Geopolityka

Armie Świata: Siły Zbrojne Naddniestrza

Naddniestrze
Fot. Robert Suchy/Defence24.pl

Dzisiaj w cyklu Armii Świata omawiamy zagadnienie pojawiające się często w mediach od 24 lutego 2022 roku, mianowicie, czy prorosyjskie wojska Naddniestrza uderzą na Mołdawię i otworzą kolejny front walk w sąsiedztwie Ukrainy? O Naddniestrzu i jego wojsku.

Czytaj też

Komentarze (4)

  1. Jameson

    Wydaje mi się, że teraz jest idealny czas, żeby "rozbroić" ten rusofilski przybytek przez Mołdawię, z jakimś niewielkim wsparciem Ukrainy. Teraz jak piszecie Rosja nie ma żadnych szans, żeby przyjść z pomocą, a to by pokazało, że wszyscy co z nimi trzymają źle skończą. Jak Mołdawia i Ukraina to zostawi, to kiedy Rosja się odbuduje (oby nigdy) to wtedy będzie konsekwentnie wzmacniać tego potworka, który jest praktycznie 5 kolumną i może destabilizować zarówno Mołdawię jak i po części południową część Ukrainy ...

    1. Adr

      Tyraspol ma 130 tys mieszkańców, w mniejszym lub większym stopniu prorosyjskich, istnieję ryzyko ugrzężniecia na kilka,/kilkanaście/kilkadziesiąt dni kilku jednostek wielkości brygady w walkach miejskich, nie rzuca do działań ofensywnych OT. Nie stać SZU na rezygnację z takich sił na innych odcinkach.

    2. Adam S.

      Jeszcze nie jest idealny czas, trzeba poczekać na "smutę" w rosji, czyli na moment kiedy rosjanie sami zaczną skakać sobie do gardeł. Wtedy sami wycofają wojsko z Nadniestrza, bo będą go potrzebować u siebie.

  2. Sardona

    Dlaczego Ukraina nie likwiduje Naddniestrza. Może dostać zgodę od Moldawi?!

    1. Adam S.

      Bo to terytorium Mołdawii. Gdyby Mołdawia z Rumunią się wzięły za temat, to wystarczyłoby, gdyby Ukraina szczelnie zablokowała granicę. Dla narracji Ukrainy bardzo ważny jest fakt, że bronią swego terytorium i nie atakują cudzego.

  3. ŚniętyMikołaj

    Może dlatego, że są obecniie w podobnej sytuacji jak Gruzja- czyli zinfitrowane na wielu pozimach przez ruskich a przez to prowadzą poliitykę prorosyjską, pozornie antyrosyjską.

  4. Roshedo

    Przecież to nonsens. Mołdawia by bez problemu się obroniła przed samym Nadniestrzem, a Rosja gdyby chciała pomóc musiałaby najpierw wyrąbać sobie korytarz na południu Ukrainy odcinając ja od Morza Czarnego ( zero szans).