Geopolityka

Amerykańskie naloty w Syrii. Nie żyje trzech przywódców Państwa Islamskiego

Fot. Spc. Nathan J. Hoskins, 1st Air Cavalry Brigade Public Affairs/U.S. Army

Amerykańskie wojsko poinformowało, że przeprowadziło naloty w północnej Syrii, w których zginęło łącznie trzech członków tzw. Państwa Islamskiego (IS). Były to wysokie rangą osoby odpowiedzialne m.in. za uzbrajanie i rekrutację bojowników oraz planowanie ataków, w tym dwóch z przywódców tejże organizacji.

Z najnowszych informacji wynika, że podczas nalotów przeprowadzonych przez amerykańskie śmigłowce w obszarze północnej Syrii zginął Abu Ala, czyli jeden z pięciu czołowych przywódców IS i zastępca dowódcy tej organizacji w Syrii), Abu Mu'ada al-Kahtani, (w IS odpowiedzialny był za traktowanie więźniów) oraz główny cel, jakim był Rakan Wahid al-Szamri, także uznawany za jednego z najważniejszych przywódców IS, który jak określiło centralne dowództwo amerykańskiej armii "znany był z ułatwiania przemytu broni i bojowników".

Amerykańska operacja wojskowa nastąpiła w nocy z 5 na 6 października br. i początkowo śmigłowiec podczas pierwszego nalotu w wiosce w północno-wschodniej Syrii zabił Rakana Wahid al-Szamriego, a kilka godzin później amerykańskie wojsko poinformowało o kolejnym nalocie, w ramach którego zlikwidowano dwa inne cele, którymi byli Abu Ala oraz Abu Mu'ada al-Kahtani. Podano również, że podczas specjalnej wojskowej operacji wojskowi USA nie zostali ranni ani zabici cywile, a także nie było strat oraz uszkodzeń amerykańskiego sprzętu.

Czytaj też

Nie podano dokładnej lokalizacji nalotów, opisując jedynie ją jako okolice miejscowości Qamishli, która znajduje się przy granicy Syrii z Turcją. Wartym podkreślenia jest fakt, iż operacja była przeprowadzona zaledwie kilka mil od syryjskiego lotniska, na którym stacjonują rosyjskie wojska. Władze wojsk USA oznajmiły po zakończeniu misji, że uderzenie zdegraduje zdolność ISIS do destabilizacji regionu i stworzenia zagrożenia dla Stanów Zjednoczonych, jak i partnerów międzynarodowych.

Reuters podaje, że informatorzy z lokalnego źródła powiedzieli, że siły USA dokonały również ataku na budynek używany przez syryjską ochronę i zatrzymały tam jeszcze kilka osób. Mimo że Państwo Islamskie nie jest już w stanie kontrolować znaczącego obszaru, to grupa nadal może przeprowadzać skoordynowane ataki wojskowe, dlatego likwidacja jej czołowych postaci jest niemałym osiągnięciem dla USA.

Komentarze