Amerykański generał: zbliża się epoka niestabilności międzynarodowej

7 maja 2021, 07:36
mark-milley-iraq-1800
Gen Mark Milley, fot. spc. Arnada Jones
Reklama

Świat może wkroczyć w epokę potencjalnej niestabilności międzynarodowej – ostrzega amerykański generał Mark A. Milley. Jego zdaniem przyczyni się do tego rosnąca rola Chin oraz rozwój sztucznej inteligencji i robotyki.

„Wkraczamy w okres potencjalnej niestabilności międzynarodowej” – oświadczył cytowany przez agencję Reutera gen. Milley, przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów sił zbrojnych USA podczas wystąpienia w waszyngtońskim Howard University. Kolegium jest odpowiednikiem sztabów generalnych w armiach innych państw.

Obecny okres Milley porównał do historycznych momentów poważnych geopolitycznych zwrotów, takich jak upadek Imperium Rzymskiego czy rozpad ZSRR.

W ocenie wojskowego coraz silniejsze Chiny zmieniają status quo po kilkudziesięciu latach, w których to USA były największą potęga militarną, polityczną i gospodarczą.

Zmianom geopolitycznym towarzyszy rozwój nowych technologii, wśród których jest rozwój sztucznej inteligencji, robotyki, broni hipersonicznej.

„Są one niezwykle niszczące i potencjalnie mogą mieć decydujące znaczenie dla prowadzenia działań militarnych” – ocenił.

Reklama
Reklama

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Reklama
zimny kubek
piątek, 7 maja 2021, 20:54

Ta niestabilność międzynarodowa jest przynajmniej od 8 lat skrupulatnie realizowana przez kolegów pana generała. Szkoda, że propaganda i prowokacje stają się wizytówką Zachodu, a z demokracji pozostaje już tylko slogan.

gnago
piątek, 7 maja 2021, 19:53

Na pewno o tym wie w końcu on czy jego kumple pracowali całe dekady nad destabilizacją, pardon demokratyzacją świata . I wszędzie po sobie burdel zostawiają

easyrider
piątek, 7 maja 2021, 17:37

Czyli w sumie podobnie co tu kilka osób dostrzega gołym okiem. Tak jak Zachód w 1939 obudził się z ręką w nocniku, tak będzie i tym razem. Chyba, że okiełzna się ideologiczne opętanie, które staje się dyktaturą poprawności politycznej a potem zagra z głównymi rywalami - islamem i Chinami naprawdę na ostro. Żadne tam misje stabilizacyjne, bo to bełkot nowomowy tylko duża gra białych wojowników o odzyskanie dominacji.

Wawiak
poniedziałek, 10 maja 2021, 19:18

Ty naprawdę myślisz, że w GB lub USA, czy ZSRS byli zaskoczeni 1939 rokiem? Nie bądź naiwny. To jest polityka, a nie przedszkole - a my daliśmy się koncertowo wmanewrować w wyjmowanie kasztanów z ognia. Oceniam tylko skutki - na pewno w ówczesnej Polsce wśród rządzących (szeroko pojętych - włącznie z armią i wywiadem) byli ludzie, którzy widzieli ku czemu to zmierza. Pytanie, czy popełnili błąd, czy zwyczajnie postawiono nas pod ścianą i nie mogli nic specjalnie zrobić, ale to temat na wielogodzinną dyskusję i niejedną książkę - a nie na forum pod artykułem.

Monkey
piątek, 7 maja 2021, 14:01

Święte słowa. Tylko które imperium upadnie tym razem?

jan
piątek, 7 maja 2021, 11:44

Pan general wie dobrze bo to wlasnie USA te stabilnosc wywraca .

Taka prawda
piątek, 7 maja 2021, 11:14

Wracajcie do domu i przestańcie destabilizować świat w interesie Izraela wtedy żadnej niestabilności nie będzie.

bogdanjan
piątek, 7 maja 2021, 10:20

Eureka, vide Niezwyciężony S. Lema...,a Chiny były, są i będą....

gosc
piątek, 7 maja 2021, 10:07

a kto tak destabilizuje jak nie ludobojcy z ssameryki,no kto?

Tweets Defence24