African Lion 21: Amerykańska Gwardia Narodowa w Maroku

16 czerwca 2021, 09:23
1000w_q95
Fot. Sgt. Nathan Baker
Reklama

Obecnie trwają wielonarodowe ćwiczenia African Lion 21 z udziałem Stanów Zjednoczonych, Maroka, Tunezji, Senegalu i wielu innych państw członkowskich NATO. USA wystawiły do nich jednostki Gwardii Narodowej. Są to jedne z większych tego typu przedsięwzięć w północnej Afryce – głównie ze względu na liczbę uczestników, która wynosi około ośmiu tysięcy. Dzięki decyzji o udziale podjętej przez nową administrację Białego Domu można zauważyć pewnego rodzaju ponowne zbliżenie na linii USA – Afryka.

Ćwiczenia pod kryptonimem „African Lion 21”, zorganizowane zostały w Tantan, mieście, a zarazem porcie lotniczym nieopodal wybrzeża Oceanu Atlantyckiego, przez amerykańskie dowództwo geograficzne US Army w Afryce. Rozpoczęły się one 7 czerwca i potrwają do 18 dnia miesiąca. Jak podkreśla US Africa Command, są to największe, corocznie organizowane sojusznicze manewry na północy kontynentu, współorganizowane przez Maroko, które gości na swojej ziemi zagranicznych partnerów.

Do uczestników, poza Stanami Zjednoczonymi i Marokiem, możemy zaliczyć między innymi Tunezję, Senegal, Włochy, Wielką Brytanię, Holandię, Brazylię czy Kanadę. Dodatkowo ćwiczenia obserwuje 21 państw afrykańskich, NATOwskich oraz tych z Bliskiego Wschodu. Łącznie bierze w nich około 7800 żołnierzy z 9 państw, z czego 700 pochodzi z Gwardii Narodowej stanu Georgia. Celem „African Lion 21” jest zwiększenie interoperacyjności międzysojuszniczej, z wykorzystaniem komponentów lądowych, powietrznych oraz morskich państw zaprzyjaźnionych ze Stanami Zjednoczonymi i Marokiem. Dodatkowym celem jest promowanie stabilności w Afryce.

Głównym amerykańskim uczestnikiem AL-21 są następujące jednostki: 648th Maneuver Enhancement Brigade, 214th Field Artillery, oraz 2nd Battalion, 121st Infantry Regiment, 48th Infantry Brigade Combat Team. Powyższe bataliony i brygady Gwardii Narodowej sprawują pieczę nad wydzielonymi jednostkami Królestwa Maroka i Republiki Tunezyjskiej, na czas ćwiczeń przejmując dowództwo nad nimi. Każda z wyszczególnionych jednostek posiada pluton odpowiedzialny za logistykę oraz prawidłowe zaopatrzenie ćwiczących żołnierzy. Za zakwaterowanie amerykańskich gwardzistów w marokańskim Tantan z kolei odpowiada 646th Regional Support Group, działająca w ścisłej koordynacji z marokańską armią.

Pomimo tego, że głównym uczestnikiem w tegorocznej edycji ćwiczeń są Stany Zjednoczone i ich Gwardia Narodowa, tak beneficjentem zyskanego doświadczenia mają być przede wszystkim partnerskie państwa, które dzięki wspólnym operacjom z państwami NATO mogą dużo zdobyć nowych umiejętności. Stany Zjednoczone pokazują tym sposobem swoje zaangażowanie w Afryce oraz możliwości ewentualnego szybkiego reagowania  w tym regionie.

Reklama
Reklama

Jednak tak duże ćwiczenia nie mogłyby zostać przeprowadzone, gdyby nie jednostki logistyczne, zajmujące się dostawą zaopatrzenia. Na ten temat wypowiedział się jeden z podoficerów z 648th Maneuver Enhancement Brigade:

Logistyka jest naszą krwią, jest podstawą każdej operacji wojskowej. Koncentrujemy się na planowaniu i realizacji dostaw, aby doprowadzić do końca naszą misję szkoleniową w Maroku.

Master Sgt. Julian Tucker, podoficer odpowiedzialny za zaopatrzenie z 648 brygady

Ostatnie ćwiczenia „African Lion 19” miały miejsce w kwietniu 2019 roku. Wówczas wziął w nich udział Korpus Piechoty Morskiej, który od 16 lat przewodził sojusznikom i partnerom w tych manewrach. Niemniej skala ćwiczeń była wtedy znacznie mniejsza – uczestników było niewiele ponad dwa tysiące. Z powodów pandemii koronawirusa zeszłoroczna edycja ćwiczeń została odwołana. W tym roku organizatorzy dołożyli wszelkich starań o zabezpieczenie uczestników przed zarażeniem, były przeprowadzane testy na COVID-19, na ćwiczeniach ma być zachowany odpowiedni dystans oraz opracowano szereg instrukcji na wypadek, gdyby stwierdzono u któregokolwiek z żołnierzy obecność wirusa.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 2
Reklama
wikiń
środa, 16 czerwca 2021, 11:42

Maroko zawsze było amerykańską strefą wpływów i każdy musi to szanować... Ale Amerykanie nie szanują stref wpływów innych krajów.

Wawiak
sobota, 26 czerwca 2021, 21:08

Może dlatego, że wiele państw chce dołączyć do tej strefy wpływów, uciekając jednocześnie ze strefy pewnego innego państwa?

Tweets Defence24