Dwa tysiące francuskich „Mustangów” dostarczone [ANALIZA]

11 lutego 2021, 08:19
VT4 Saint Nazaire 4
Pojazd VT4 drugiej serii - Standard 2 w charakterystycznym malowaniu: "brązowy ziemia Francji" (brun Terre de France) stanowiącym swoistą bazę do maskowania pojazdu w zależności od teatru na jakim operuje. Fot. Arquus
Reklama

Firma Arquus poinformowała w komunikacie, że 16 grudnia 2020 r. dostarczyła, francuskiej Generalnej Dyrekcji Uzbrojenia (DGA), dwutysięczny pojazd VT4. Jak podkreśla producent, dostawy udało się zrealizować pomimo kryzysu wywołanego pandemią COVID-19. Większość z dostarczonych pojazdów trafiła do wojsk lądowych (Armée de terre), ale dostarczono je również siłom powietrznym i kosmicznym (Armée de l’Air et de l’Espace) oraz marynarce (Marine nationale).

W grudniu zeszłego roku Arquus dostarczył DGA 10. partię 100 pojazdów zakontraktowanych na 2020 r. W sumie dostarczono w zeszłym roku 1001 egz. VT4 (Standard 2). Pojazdy te zostały natychmiast wykorzystane podczas działań prowadzonych na terytorium Francji w ramach operacji Resilience. Co istotne w ciągu całego 2020 roku udało się zachować ciągłość dostaw, mimo obowiązujących ograniczeń związanych z wybuchem pandemii kronawirusa. Przez cały ten okres, przy zachowaniu reżimu sanitarnego pracował zakład w Saint-Nazaire odpowiadający za montaż VT4. Co ciekawe, z dostarczonych do DGA pod koniec marca 2020 r. dwóch partii pojazdów dwadzieścia sztuk zostało w trybie pilnym dostarczonych do pułku medycznego RMED (Régiment Médical) w La Valbonne, który odpowiadał za budowę szpitala polowego w Alzacji.

Wspomniane 2000 wozów VT4 z zamówionych 4380 egz. dostarczonych zostało w nieco ponad dwa lata, od momentu gdy 11 października 2018 roku pierwsze dwa egzemplarze VT4 (Standard 1) odebrał 12. Pułk Kirasierów (Régiment de Cuirassiers). Ten okres był także sprawdzianem dla stworzonego przez Arquusa systemu wsparcia eksploatacji nowych pojazdów armii francuskiej, który zgodnie z zawartymi w umowie zobowiązaniami, zapewnił gotowość operacyjną/sprawność wozów na poziomie powyżej 95%.

Pojazdy VT4 są obecnie eksploatowane w jednostkach na terenie całej kontynentalnej Francji, a także we francuskich departamentach i terytoriach zamorskich, od Gujany Francuskiej po Pacyfik. Francuskie "Mustangi" trafiły również do Libanu, gdzie trafiły do wyposażenia operującej tam, w ramach operacji Friendship, Groupement Terrestre Ventoux i były wykorzystywane do zadań łącznikowych oraz transportu personelu i wyposażenia.

Największym użytkownikiem będą oczywiście francuskie wojska lądowe, do których sumie trafi 3980 VT4. Reszta zostanie rozdzielona pomiędzy lotnictwo, marynarkę oraz służby logistyczne: SEO (Service de l’énergie opérationnelle odpowiedzialne za zaopatrzenie w paliwo/energię) oraz SIMu (Service Interarmées des Munitions zaopatrujące rodzaje SZ w amunicję).

image
Samochody VT4 (Standard 1 i Standard 2) dostarczone w latach 2018 - 2019 malowane były także w typowy, francuski trójbarwny kamuflaż. Fot. Ministère des Armées

VLTP-NP czyli mustang à la française

W dniu 8 grudnia 2016 r., w trakcie wizyty w fabryce CMCO (Centre de Maintien en Conditions Opérationnelles) w Fourchambault (departament Nièvre), ówczesny minister obrony Francji Jean-Yves Le Drian ogłosił przyznanie zamówienia na 3.700 pojazdów VLTP-NP (Véhicule Léger Tactique Polyvalent Non Protégé - lekki pojazd taktyczny ogólnego przeznaczenia nieopancerzony) wraz z system wsparcia firmie Renault Trucks Defence (obecnie Arquus).

Pojazdy produkowane w fabryce firmy ACMAT (Ateliers de Construction Mécanique de L'Atlantique) w Saint-Nazaire (należącej do RTD/Arquus) miały być dostarczone armii w ciągu czterech lat (do 2020 r.), zapewniając tym samym pracę dla tego zakładu. W ramach programu VLTP-NP zamierzano wstępnie zamówić za pośrednictwem DGA 4450 pojazdów.

Pod koniec lat 90. XX rozpoczęto planowanie procesu wymiany Peugeotów P4 VLTT (Véhicule de liaison tout-terrain) - podstawowego środka transportu we francuskich siłach zbrojnych.  Ze względu na liczebność tej floty (na początku lat 80. XX w. zakupiono 13500 szt.) miało to być wieloetapowe działanie. Jednak ze względu na przyspieszone starzenie się parku (wynikające zarówno z postępu technologicznego w motoryzacji, jak i intensywnej eksploatacji), ewoluujące potrzeby i wymagania operacyjne (na skutek m.in. z prowadzonych działań bojowych, zmieniającej się sytuacji polityczno-militarnej) oraz pojawienie się nowych zagrożeń (np. improwizowane ładunki wybuchowe, zamachy terrorystyczne), konieczne było poszukiwanie różnego rodzaju następców. W związku z tym na wyposażenie armii francuskiej, w latach 2008 – 2012, trafiły 1073 wozy Panhard PVP mające zastąpić Peugeoty P4 w zadaniach realizowanych na „polu bitwy”. Ich uzupełnieniem miał stać się pojazd VLTP-NP, późniejszy ACMAT/Arquus VT4, zastępujący pozostałą flotę wciąż eksploatowanych Peugotów P4.

W między czasie realizowane były również zakupy interwencyjne, jak 100 szt. Land Roverów Defender nabytych w 2009 r., czy 1000 szt. Fordów Ranger (pickup) zakontraktowanych w maju 2015 roku. Wymienione samochody terenowe używane są jako typowe pojazdy łącznikowe/transportowe, do realizacji różnego typu zadań pomocniczych, ale istotnych z punktu widzenia sprawności działania całości sił zbrojnych.

Dodatkowym impulsem były rosnące potrzeby w zakresie lekkich pojazdów w związku z realizacją działań w ramach operacji antyterrorystycznej Sentinelle rozpoczętej po ataku na redakcję „Charlei Hebdo” w styczniu 2015 r., a prowadzonej na terenie całej Francji.

W ramach programu VLTP-NP pod uwagę brano kilka konstrukcji, w tym pojazdy Masstech T4, czyli zmodyfikowaną przez firmę Technamm SAS Toyotę Land Cruiser HZJ76. Ostatecznie jednak francuski MON zdecydował się wybrać nowoczesnego SUV-a, jakim był Ford Everest III oferowany wówczas przez Renault Truck Defense. Było to podyktowane kilkoma czynnikami, jak obszerniejsze wnętrze (wymogiem był m.in. transport 4 w pełni uzbrojonych i wyposażonych w system FÉLIN (Fantassin à Équipement et Liaisons Intégrés) żołnierzy w 5-miejscowym nadwoziu), lepsze właściwości jezdne, wyższe bezpieczeństwo bierne czy wyższa dynamika.

image
Wozy VT4 Standard 1 wyprodukowano w ilości 500 szt. w 2018 roku. Nie zostały one wyposażone m.in. mocowania do transportu lotniczego. Fot. Arquus

Zakres prac przy militaryzacji Fordów Everest III (do zakładu w Saint-Nazaire trafiają gotowe samochody w cywilnej specyfikacji) stanowiących bazę dla VT4 obejmuje m.in. montaż zestawów wzmocnionego zawieszenia (wzrost DMC o ponad 500 kg do 3.500 kg), wzmocnionych stalowych felg z oponami typu MT, osłon podwozia, stalowego tylnego zderzaka z uchwytem na koło (seryjnie "zapas" montowany jest pod podłoga bagażnika) oraz kanister, modyfikacje wnętrza (nowe, odporne na zabrudzenia pokrowce siedzeń, wymiana tapicerki/boczków drzwi, montaż pokrowców na karabinki HK416), montaż bagażnika dachowego (ład. 80 kg), przemalowanie nadwozia w wymaganą kolorystykę/kamuflaż. Na Fordach jest również montowane/integrowane wyposażenie specjalistyczne, jak systemy łączności czy odbiorniki GPS, za co również odpowiada Arquus. W sumie konwersja Everesta do VT4 Standard 1 obejmuje 250 zmian, a do wersji Standard 2 – 350 modyfikacji.

Jak już to było wspomniane VT4 są "produkowane" w fabryce ACMAT w Saint-Nazaire, gdzie zaangażowanych w proces przebudowy Fordów Everest jest 46 osób. Łącznie w firmie Arquus programem VT4 zajmuje się 150 pracowników (także w centrali w Wersalu) pracujących także w zespołach projektowych, wsparcia oraz logistyki.

Co równie istotne, szczególnie teraz w czasie kryzysu ekonomicznego wywołanego pandemią COVID-19, proces produkcji VT4 wspierany jest przez 96 poddostawców Arquusa, zarówno francuskich, jak i zagranicznych podmiotów. Od samego początku kryzysu pandemicznego Arquus wdrożył również we współpracy z partnerami i DGA kompleksowe działania w celu zabezpieczenia dostaw i zapewnienia ciągłości przepływów logistycznych, a tym samym produkcji i realizacji dostaw pojazdów do wojska.

Pierwsze prototypy pojazdów VT4 (Standard 1) zostały dostarczone we wrześniu 2017 roku do DGA na fazę testów kwalifikacyjnych umożliwiających ich dopuszczenie do użytku operacyjnego.

Standard 1 jest wyposażony w pokrowce na AIF (Arme Individuelle Future) - czyli kbk HK416 montowane na drzwiach, ma również wzmocnione podwozie, w tym koła przystosowane do jazdy w terenie, wzmocniony tylny zderzak i osłony na reflektorach. Nie były jednak wyposażane np. w mocowanie dla radiostacji, uchwyty na kraty chroniące okna czy wzmocnione zaczepy (ucha) do holowania lub kotwiczenia w trakcie transportu (np. kolejowego, lotniczego itp.). Do końca 2018 roku dostarczono 500 VT4 Standard 1, z których większość zostanie przebudowana do wersji Standard 2 do końca 2023 r.

Jeśli chodzi o standard drugi, to został on przystosowany do transportu powietrznego oraz wyposażony w elementy wymagane w związku z dopuszczeniem do użytku w trakcie operacji zagranicznych (OPEX), takie jak taktyczne systemy łączności, odbiorniki GPS, układ zaciemnienia wraz z oświetleniem IR oraz kratki ochronne na wszystkich szybach i reflektorach/światłach. Pierwsza umowa na dostawy pojazdów w tym wariancie została podpisana na początku września 2018 r. i dotyczyła 1200 szt, które miały trafić do armii w 2019 r.

Nie oznacza to, że VT4 traktowany jest, jako pojazd przeznaczony do działań w strefie walk. Jego domeną mają być typowe zadania transportowe, łącznikowe (liaison) realizowane na terenie kraju, w tym operacje jak Sentinel, czy szkolenia. Z kolei działania poza granicami Francji mają dotyczyć jedynie operacji stabilizacyjnych, w strefach bez toczących się walk.

image
Najwięcej zmian w stosunku do seryjnego Everesta widocznych jest z tyły VT4. Fot. Arquus

Custormer service

Jedną z istotnych cech programu VT4 jest system wsparcia, który jest odpowiedzialny za zapewnienie techniczno-operacyjnej gotowość (DTO) całej floty tych pojazdów na wysokim poziomie wynoszącym 95%. Jak na razie, podczas pierwszych dwóch lat eksploatacji VT4 udało się zapewnić ten poziom. Aby osiągnąć tak wysoką sprawność, gotowość floty wykorzystano dostępną sieć dealerów i serwisów marki Renault Trucks liczącą 310 punktów w samej Francji. Dzięki temu uzyskano odległość pomiędzy jednostką eksploatującą VT4 a najbliższym serwisem nie większą niż 50 km, także we francuskich departamentach i terytoriach zamorskich. W punktach tych pomoc techniczna prowadzona jest 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Dzięki tej bliskości sieci serwisowej oraz jej całodobowej gotowości do działania możliwa jest zapewnienie optymalnego wsparcia dla użytkowników.

W ramach systemu wsparcia VT4, Arquus jest w stanie również w krótkim czasie wysyłać zespoły techników bezpośrednio do miejsc stacjonowania jednostek eksploatujących pojazdy. System ten zresztą dowiódł już swojej zdolności do wspierania użytkowników, realizując kilka tysięcy działań serwisowych oraz liczne zmiany konfiguracji. To przekłada się zarówno na bezpieczeństwo poruszających się VT4 żołnierzy, jak i pozwoliło na optymalizację użyteczności samych pojazdów choćby poprzez poprawę dostępności do zamontowanego wyposażenia.

Sieć punktów serwisowych zajmujących się obsługą VT4 posiada także dostęp do internetowego systemu ELEMENTS, przez który możliwe jest zamawianie części zamiennych. Ten internetowy magazyn został uruchomiony w 2019 roku i obejmuje on pełny katalog części i podzespołów do VT4. Magazyn obejmuje 2400 pozycji, które mogą być dostarczone tak szybko, jak to możliwe, do całej sieci serwisowej we Francji oraz poza nią.

W ramach programu VT4 Arquus prowadzi również szkolenia dla bezpośrednich użytkowników. Te szkolenia mają na celu pomóc żołnierzom w bezpiecznej oraz bezawaryjnej obsłudze i eksploatacji pojazdów, tak aby były one utrzymywane w jak najlepszym stanie technicznym. Żołnierze są również szkoleni w zakresie jazdy terenowej nowymi pojazdami. Szkolenie z obsługi jest dostępne w formie e-learningu, z modułem prezentacji pojazdu oraz 14 modułami pogłębiającymi wiedze i umiejętności z zakresu obsługi wozów.

Arquus zapewnia również sesje szkoleniowe dotyczące konserwacji VT4 dla pracowników sieci serwisowej, tak aby zapewnić odpowiednią wydajność całego systemu wsparcia. Szkolenia te są organizowane w fabryce w Saint-Nazaire lub bezpośrednio u dealera.

image
Pojazdy VT4 w trakcie "produkcji" w zakładach w Saint-Nazaire Fot. Arquus

Ford zastępuje Nissana

Założona w 1948 roku firma ACMAT od początku swej działalności związana jest z produkcją pojazdów wojskowych. Jej sztandarowym produktem są ciężarówki rodziny VLRA (Véhicules de liaison de reconnaissance et d'appui) wytwarzane od 1961 roku. W 2006 firma stała się częścią Renault Truck Defense a w 2009 rozpoczęła produkcje pojazdów ALTV (All-Terrian Light Tactical Vehicle), których sprzedano ponad 1.000 szt. do 24 krajów.

Pierwsza generacja ALTV bazowała na pickupie Nissan Navara D40, którego produkcję zakończono w 2014 r. Choć od 2014 produkowany jest następca, czyli model Navara D23/Navara NP300 (również występujący na rynku jako Renault Alaskan i Mercedes X-Class), to jednak ze względu na wymagania dla przyszłego VLTP-NP/VT4 związane m.in. z mobilnością w terenie, czy z kubaturą nadwozia nie osiągalną nawet w przypadku kabin 4-drzwiowych pickupów (tzw. double cab), zdecydowano się poszukać odpowiedniego SUV-a z 5-drzwiowym nadwoziem.

Wybór padł na Forda Everest trzeciej generacji, który jest wszechstronnym samochodem klasy SUV i stanowi odpowiednią bazę dla różnego typu modyfikacji. Już w wersji cywilnej charakteryzuje się dobrymi parametrami w zakresie mobilności w terenie (gł. brodzenia do 800 mm, min. prześwit 225 mm); zaawansowanym układem napędowym 4WD z systemem sterowania Terrain Management System (z czterema programami oraz asystentem ruszania ze wzniesienia i asystentem zjazdu ze wzniesienia) oraz kompaktowymi wymiarami (dł. x szer. x wys.: 4.893 x 1.862 x 1.836 mm) umożliwiającymi sprawne poruszanie się zarówno w terenie, jak i w mieście.

Ford Everest, podobnie jak siostrzany pickup - Ranger, z którym zresztą dzieli podwozie (z pewnymi różnicami, jak rozstaw osi, zawieszenie tylnego mostu, układ napędowy 4WD) jest produkowany w Tajlandii (stąd pochodzą pojazdy stanowiące bazę dla VT4), RPA, Argentynie oraz Chinach. Sprzedawany jest wyłącznie na rynkach azjatyckich i Południowej Afryce (w przeciwieństwie do Rangera, który oferowany jest również na innych rynkach, w tym w Europie).

Co ciekawe część komponentów używanych do produkcji Everesta jest wytwarzanych we Francji w tym 6-przełożeniowa manualna skrzynia biegów. Również silnik 2.2 l. Duratorq TDCi ("PUMA" ZSD-422) o mocy maks. 118 kW/160 KM i maks. momencie obrotowym 385 Nm, wybrany dla VT4 został opracowany przez Forda we współpracy z Groupe PSA (Peugeot Société Anonyme, wcześniej PSA Peugeot Citroën), w ramach trwającej od kilku lat współpracy w dziedzinie projektowania i produkcji silników diesla.

W ofercie firmy Arquus Ford zastąpił ALTV i jest obecnie oferowany w jednej wersji nadwoziowej – 5-drzwiowego SUV-a pod nazwą Tarapper.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 47
Reklama
Nikii
piątek, 12 lutego 2021, 09:47

Francuzi zwariowali . Jak to wyposażone , jak lakierowane ! Zero chromu , lakier nie-metalik, tapicerka !!!! Nasze ładniejsze i bardziej dla armii dostosowane (niekoniecznie polskiej)

Republika bananowa
piątek, 12 lutego 2021, 06:51

Jeden z portali podał że wszystkie Groty z wojska wracają do fabryki na poprawki :) I kto tu miał rację pisowcy ??? Specjaliści czy Blaszak :) wyposażyli wojsko w buble które trzeba poprawić :)

niezbyt rozgarnięty leming
piątek, 12 lutego 2021, 11:40

racje mają tylko specjaliści od wszystkiego z GW made in FSB zapamiętaj to sobie

Artur
piątek, 12 lutego 2021, 10:22

No cóż, myliliśmy się, ale co z tego?

RJCHK
piątek, 12 lutego 2021, 09:34

Przeczytaj również dementi FB............

piątek, 12 lutego 2021, 08:54

Jakbyś umiał czytać mniej wybiórczo to byś wiedział że kontrakt obejmował również przyszłe modyfikacje.

Edmund
czwartek, 11 lutego 2021, 20:21

Różnica między wyglądem samochodów francuskich a naszymi fordami z chromami wynika z konstrukcji i przepisów wymogu ,,najniższej ceny" w przetargu. W opcji najniższej ceny nie ma opcji przemalowania chromów.

Monkey
czwartek, 11 lutego 2021, 18:22

O podejściu do militaryzacji francuskiego i naszego "Mustanga" nie da się nic dobrego powiedzieć na korzyść polskiego wyboru. A jeszcze mniej jeśli chodzi o tempo dostaw.

ostatniSprawoedliwy
czwartek, 11 lutego 2021, 17:31

cyt. „...ma również wzmocnione podwozie, w tym koła przystosowane do jazdy w terenie,...” koniec cytatu. Czy informacja jest poważna – wystarczy obejrzeć od spodu ( nie oceniamy wew. „uchwytów” na radiostacje i kół – a jest wersja z AL. felgami) wojskową wersję samochodu typu np. Hummer. Są to pojazdy specjalnie zaprojektowane do jazdy, nie tylko w trudnym terenie np. tereny leśne, tereny morenowe – są jeszcze takie w Polsce, ale przede wszystkim do uczestnictwa w mniejszych potyczkach zbrojnych vide. zdjęcia z Iraku. Opisanie nowo zakupionego „Mustanga”, że „ma również wzmocnione podwozie,” jest niepoważne i dla niespecjalisty, nawet dla 14-tolatka jest kpiną. Niektórzy z nich nadają się bardziej na konsultantów do ww. sprzętu, niż niejeden ze specjalistów MON. Ba – trzeba jakoś „wspomóc” rynek pracy we Francji – coś za nieszczęsne Caracale – ale nie na tym poziomie. Zakupione „limuzyny” nie nadają się dla czynnego wojska, może dla oficerów przemieszczających się po terenie utwardzonym, najlepiej po nowych nawierzchniach polskich autostrad – ale szpan. Jak powiedział jeden z klasyków kabaretu w PRLu "szkoda gadać"

BUBA
czwartek, 11 lutego 2021, 17:10

Nasze lepsze. Wychromowane wypicowane widac je z kilometra nawet we mgle.

hermanaryk
piątek, 12 lutego 2021, 09:26

To gorzej niż francuski VT4 na drodze - że to pojazd wojskowy, widać już z trzech kilometrów. Operator amunicji krążącej się nie napracuje :)

Republika bananowa
czwartek, 11 lutego 2021, 16:18

Dziwne jakieś te francuskie terenówki dla wojska,jakieś malowanie w kamuflaże itp. Nasze nowe terenówki są super,błyszczący lakier i świecące się chromy i to jest dopiero samochód dla wojska :)

wert
piątek, 12 lutego 2021, 08:32

faktycznie dziwne!!!, siostrzane modele z pewnymi różnicami, jak rozstaw osi, zawieszenie tylnego mostu, układ napędowy 4WD no i ta NAJMNIEJ istotna jak otwarta paka. Kto by się takimi detalami przejmował- chrom na grilu będzie jeździł, walczył decydował o użyteczności a dyżurni gimnazjum zawsze w napince

Cyrk na kółkach
piątek, 12 lutego 2021, 11:37

Argentyna wzięła takie same i zobacz jak wygląda argentyński samochód wojskowy.Maskowanie,wyciągarka,orurowanie ..... A w Polsce wersję dla Janusza i Grażyny kupili do wojska.Ale rozumiem że nieudolny MON płaci i każe zachwalać swoje "osiągnięcia" haha

Republika bananowa
piątek, 12 lutego 2021, 09:50

Taki sam samochód dla wojska kupiła Argentyna i sprawdź sobie dziecko w necie jak wygląda samochód przystosowany dla wojska.Kamuflaż,wyciągarki,orurowanie a w Polsce spece MON kupuje cywilne auta dla wojska..... będą ładnie wyglądać obok cywilnych śmigłówców z Mielca.Gimnazjum to najlepiej skończ może jakieś o profilu wojskowym :)

czwartek, 11 lutego 2021, 19:11

Akurat przemalować nie problem i koszt w zasadzie żaden.

Roman
czwartek, 11 lutego 2021, 17:40

Bo samochód dla wojska w pierwszym rzędzie winien cieszyć decydentów politycznych czyli na paradach wojskowych i wtedy błyszczące lakiery i chromy prezentują się najlepiej w oczach zwierzchności i gawiedzi pękającej z dumy jakie mamy wspaniałe wojsko

Jerzy
czwartek, 11 lutego 2021, 17:29

Bo Francuzi kupili jakieś dziadostwo do jeżdżenia po dżungli i błocie, a my mamy pojazdy na miarę naszych czasów - zakupione przez MON multiinterfejsowe crossovery-SUV klasy premium skierowane są do żołnierzy aktywnych, o ciekawych zainteresowaniach, chętnie eksplorujących nowe obszary aktywności. Ich odważne, nowoczesne linie stanowią obietnicę spełnienia najwyższych wymagań odbiorców w zakresie bezpieczeństwa, komfortu i prestiżu.

agitator
czwartek, 11 lutego 2021, 14:31

Bez chromu to się nie liczy!

Konfederata
czwartek, 11 lutego 2021, 14:24

A dla naszego MON-u kamuflaż jest zbędny. Nasz Pan kazał kupić cywilne Fordy z chromowanym grillem to kupili. Kolejne pieniądze można przynajmniej wliczyć do 2% PKB na "obronność". I pomyśleć, że Turcja 9 armia świata ma budżet 18,2 mld i coraz silniejszą armię, a nasza 51 mld 833 mln 722 tys. zł (2021) i jesteśmy coraz słabsi, w porównaniu do innych, spadamy w tym samym rankingu. No, ale Turcja od 2016 r. jest niepodległa a my dalej pod okupacją wroga.

wert
piątek, 12 lutego 2021, 08:20

i po co te kłamstwa i manipulacja walutą? PKB turcji 750 mld dol wydatki przeliczeniowo 80 mld PLN; PKB Polski 600mld dol, i wydatki 50mld PLN. Oczywiście gimbaza nie zastanowi się co robiono w tych krajach z armią przez ostatnie 30 lat

w
czwartek, 11 lutego 2021, 20:14

my po 1989r zniszczylismy swój przemysł. A Turcja cały czas go rozwijała

BUBA
piątek, 12 lutego 2021, 16:34

Nie my nie my. Tylko w Polsce nigdy niema winnych. Pilot sie katapultowal i zginal. I do tej pory niema winnych. Bo Polak potrafi.......

biały
czwartek, 11 lutego 2021, 18:01

tak sie spytam skąd wziąłeś te dane , czy czasem nie podałeś wydatków Turcji w dolarach a naszych wydatków w złotówkach , i to jeszcze przy Polskich podwyższonych w tym roku do 2,2 PKB na armię

Sidematic
czwartek, 11 lutego 2021, 14:24

Nie mają błyszczących zderzaków i klamek? To lipa a nie pojazdy wojskowe.

Nico
piątek, 12 lutego 2021, 06:41

To ma być pojazd wojskowy a nie miejska terenówka

biały
czwartek, 11 lutego 2021, 14:07

my powinniśmy zakupić pojazd z takim nadwoziem , to nadwozie umożliwia po złożeniu foteli przewóz długich elementów a nawet rannych na noszach , czego nie umożliwia pojazd któy my wybraliśmy

cenzorIIIRP
czwartek, 11 lutego 2021, 13:50

cyt. „...ma również wzmocnione podwozie, w tym koła przystosowane do jazdy w terenie,...” koniec cytatu. Czy informacja jest poważna – wystarczy obejrzeć od spodu ( nie oceniamy wew. „uchwytów” na radiostacje i kół – a jest wersja z AL. felgami) wojskową wersję samochodu typu np. Hummer. Są to pojazdy specjalnie zaprojektowane do jazdy, nie tylko w trudnym terenie np. tereny leśne, tereny morenowe – są jeszcze takie w Polsce, ale przede wszystkim do uczestnictwa w mniejszych potyczkach zbrojnych vide. zdjęcia z Iraku. Opisanie nowo zakupionego „Mustanga”, że „ma również wzmocnione podwozie,” jest niepoważne i dla niespecjalisty, nawet dla 14-tolatka jest kpiną. Niektórzy z nich nadają się bardziej na konsultantów do ww. sprzętu, niż niejeden ze specjalistów MON. Ba – trzeba jakoś „wspomóc” rynek pracy we Francji – coś za nieszczęsne Caracale – ale nie na tym poziomie. Zakupione „limuzyny” nie nadają się dla czynnego wojska, może dla oficerów przemieszczających się po terenie utwardzonym, najlepiej po nowych nawierzchniach polskich autostrad – ale szpan. Jak powiedział jeden z klasyków kabaretu w PRLu "szkoda gadać"

carl fath
czwartek, 11 lutego 2021, 18:17

Nie porównuj Hummera bo to "pojazd" wojskowy z samochodem nawet terenowym bo to dwa różne światy. Poza tym ten ford ma wzmocnione elementy konstrukcji względem cywilnej wersji, ile masz lat 14 ??? Co ma rynek pracy we Francji do tego ??? Te samochody są z Tajlandii.

saper
czwartek, 11 lutego 2021, 13:17

Widać że Francja jest mądra i kupuje porządne pojazdy dla wojska, a nie jak w Polsce tylko po to żeby ktoś zarobił

D.
czwartek, 11 lutego 2021, 13:13

Czytelniku, proszę znajdź sam 10 różnic po między samochodami naszej armii, a armii francuskiej......

carl fath
czwartek, 11 lutego 2021, 18:17

Tu jest 20 różnic zasadniczych...

Gienek
czwartek, 11 lutego 2021, 11:55

Niby Francja elegancja a auta bez chromowanych elementów i w brzydkich matowych kolorach. Ponieważ to My nauczyliśmy ponoć Francuzów jeść nożem i widelcem to powinniśmy pokazać jak powinien wyglądać prawdziwy „Mustang”. A zdaniem naszych specjalistów o zamówień dla wojska powinien to być cywilny samochód błyszczący chromem i lśniący pięknym kolorem.

Andrzej
czwartek, 11 lutego 2021, 11:52

Nasze Rangery oczywiście będą miały podobny zakres militaryzacji i wsparcia?

comet
czwartek, 11 lutego 2021, 11:17

I tak powinny wglądać polskie Rangery

Cicero
czwartek, 11 lutego 2021, 10:38

Francuzi nie tyle zamówili samochód, co cały specjalistyczny, rpfesjonalny system zawierający w sobie modyfikacje, serwis etc. Jak bardzo różni się to od naszych chromowanych fordów...

Edmund
czwartek, 11 lutego 2021, 10:28

W przetargach jest dominujące kryterium ,,najniższej ceny". Pomalowany na wojskowy kamuflaż i bez chromów jest nieco droższy, ale już nie po ,,najniższej cenie". I oto zagadka, dlaczego zamówione samochody wyglądają jak wyglądają - rozwiązana.

Qwerty
czwartek, 11 lutego 2021, 19:17

To nie jest zagadka. Jak napiszesz ze ma być w "moro" do wykonawca dostarczy w moro. Ale zamawiający nie chciał "moro". Chciał ładne kolorowe (szkoda że nie czerwone)

Podatnik
czwartek, 11 lutego 2021, 10:22

W razie W to wojsko i tak zgłosi się po nasze cywilne Land Rovery Defendery, Mercedesy G, Toyoty Hilux itp. więc po co wydawać pieniądze? jak cywile i tak kupują dla wojska. My mamy inne warunki terenowe i innego przeciwnika. Nasze nowe Fordy można ukryć i w momencie kiedy wrogi śmigłowiec będzie przelatywał to łatwo oślepić go z 3km chromowanym grillem lub lusterkiem, wtedy ślepy pilot rozbije maszynę. Tak samo z wrogimi czołgami i BWP, wystarczy wychylić z kryjówki naszego Forda i kierowca wrogiego pojazdu wjedzie do rzeki i się utopi. Wszystko przemyślane od A do Z.

cosma
czwartek, 11 lutego 2021, 10:08

jak na tle tych samochodów wyglądają polskie fordy kupione przez MON dla swoich

Czytelnik
czwartek, 11 lutego 2021, 10:07

A gdzie są ci co krytykowali nasz zakup Fordów? Czy nie pora też na krytykę Francji? Jak wiadomo internetowi eksperci zawsze wiedzą lepiej.

Edek
czwartek, 11 lutego 2021, 21:31

Masz oczy? To ich użyj i porównaj to co kupili Francuzi a co my. Potrafisz wskazać różnice? .

ultraubawiony
piątek, 12 lutego 2021, 10:59

No racja. Mają inny kolor. Reszta podobna drogi "znafco".

Paweł
czwartek, 11 lutego 2021, 20:31

A widzisz różnicę ?

comet
czwartek, 11 lutego 2021, 19:39

Na prawdę nie widzisz różnicy pomiędzy polskimi, a francuskimi fordami?

Qwerty
czwartek, 11 lutego 2021, 19:18

Między fordami z Francji a naszymi jest kolosalna różnica.

trolik
czwartek, 11 lutego 2021, 09:33

Nasze fajniejsze , zdecydowanie bardziej cywilne , ale jakoś to będzie...na parady w sam raz.

Tweets Defence24