DSEI 2015: Amerykanie kupują szwedzkie granatniki

18 września 2015, 12:55
AT4cs
Fot. Saab

Koncern Saab otrzymał zamówienie od Stanów Zjednoczonych na dostawę jednorazowych granatników AT4CS RS przystosowanych do wystrzeliwania z niewielkich pomieszczeń (z tłumionym strumieniem gazów wylotowych).

Dostawa nowych granatników ma zostać zrealizowana w przyszłym roku. Amerykanie wybrali szwedzkie rozwiązanie z kilku powodów. Po pierwsze, granatniki AT4 są bardzo proste w obsłudze i mogą być użyte nawet przez niewyszkolonego żołnierza. Po drugie, jest to system wszechstronny, ponieważ AT4 wykorzystują kilka rodzajów amunicji (pomimo, że są to wyrzutnie jednorazowego użytku). W zależności od realizowanego zadania strzelec może więc wybierać pomiędzy np. systemami: AT4 CS AST (Anti-Structure Tandem) - dedykowanymi do niszczenia budynków, przeciwpancernymi AT4 HEAT (High Explosive Anti-Tank), AT4CS ER (o zwiększonym zasięgu) oraz AT4CS HE (do zwalczania pojazdów opancerzonych)

Szwedzi wprowadzili przy tym innowacyjne rozwiązanie, które pozwala na wykorzystanie granatników AT4 w zamkniętych pomieszczeniach (pomimo że w standardowej broni bezodrzutowej trzeba pozostawić za strzelającym żołnierzem wolną przestrzeń na bezpieczne ujście obłoku płomieni wylotowych odpalanego pocisku). Inżynierowie z Saab opracowali w tym celu wersję granatnika AT4 CS (Confined Space – ograniczona przestrzeń), która wykorzystuje dla zmniejszenia chmury gorących gazów specjalny czop wypełniony słoną wodą (umieszczony z tyłu wyrzutni).

W momencie wystrzału ciecz rozpryskuje się w postaci sprayu absorbując wybuch i zmniejszając falę uderzeniową. Dzięki temu pocisk może być wykorzystywany z pomieszczeń o objętości mniejszej niż 25 m3. Nieznacznie zmniejszona prędkość pocisku do 220 m/s tylko w niewielkim stopniu wpływa na parametry granatnika.

Dodatkowym atutem jest takie zbudowanie głowicy bojowej, że jest ona bezpieczna dla użytkownika (zalicza się ją do amunicji mało wrażliwej).

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Reklama
sylwester
sobota, 19 września 2015, 11:22

dwa silniki marszowe dały by lepszy efekt , silnik pierwszy na wyjście rakiety z pomieszczenia o niewielkiej sile drugi marszowy mający doprowadzić rakietę do celu , drugie rozwiązanie to silnik ze zmienną siła ciągu w początkowym momencie słabiej po sekundzie z pełną mocą

vvv
piątek, 18 września 2015, 13:31

a u nas rpg-7 czyli poziom syrii. Ciekawi mnie kiedy planujemy pozyskanie nowych granatnikow bo jest wiele ciekawych propozycji na rynku. MON jest zainteresowany lekkim jednorazowym granatnikiem o penetracji +350mm aby byl w stanie niszczyc MBT z boku

Odpowiedź
sobota, 19 września 2015, 13:31

1. Nowy lekki granatnik jednorazowy pozyskiwany przez MON nie jest po to aby zastąpić RPG7, granatniki jednorazowe są nieetatową bronią przydzielaną drużynie w określonych sytuacjach 2. Podstawowym przeznaczeniem granatników obecnie nie jest niszczenie MBT lecz ogólne wsparcie drużyny, poza warunkami typowo miejskimi gdzie zachodzą spore możliwości niszczenia czołgów, są nikłe szanse użycia granatnika przeciwko pojazdom opancerzonym ze względu na skuteczny zasięg na poziomie 200m max, choć to wartość chyba nieosiągalna. Potencjalny konflikt z Rosją nie będzie wyglądał jak Czeczenia czy Ukraina. Nowoczesne armie (USA, Finlandia, Kanada) wprowadzają w miejsce granatników do walki z czołgami, ultralekkie ppk takie jak SPRAW, NLAW, Eryx, Spike SR zaznaczam oszołomie SR, które stanowić mają ostatni poziom na szczeblu drużyny ( wyjątek stanowi tu USA, w drużynie zmechanizowanej znajduje się Jevelin normalnie przewożony w BWP, więc SPRAW wchodzi do drużyn Stryker) 3. W związku z ograniczeniami naszego MON jedyna szansa to modernizacja RPG7, oraz wprowadzenie do WP lekkiego granatnika jednorazowego obecnie, następnie powolne wprowadzanie np dla jednej drużyny w plutonie czegoś w wspomnianej klasie ppk, albo poprzez zakup licencji, albo własne opracowanie choć to dla mnie mało realne.

podatnil
piątek, 18 września 2015, 16:27

Mam nadzieję, że nigdy! RPG-7 z NOWYMI granatami nie jest ogólnie gorszy od AT4 (amerykańskie to chłam, dlatego nie dziwię się, że kupują AT4 a nawet produkują klony RPG-7) za to wielokrotnie tańszy i bardziej podatny na modernizację (nadkalibrowa głowica). To byłaby skrajna głupota gdyby Polska zamiast produkować nowoczesne granaty do RPG-7 (na które dodatkowo byłyby zbyt w państwach nie trzymających z Rosją i Chinami) pchała się w absurdalnie drogie na tle realtywnych do RPG-7 możliwości AT4. Ale ty jesteś znanym agentem nabywania zagranicznego uzbrojenia i niszczenia polskiego przemysłu i budżetu. W 2012 granat do RPG-7 kosztował 100-500$, a AT4 w 2004 (w 2012 pewnie dużo, dużo więcej) ok. 1500$! Lepiej wg ciebie mieć 1szt. AT4 czy 15 szt. RPG-7, które możemy produkować u siebie? To było pytanie retoryczne, bo znam twoje antypolskie nastawienie.

Tweets Defence24