Defender Europe-21: U.S. Army rusza nad Morze Czarne

6 kwietnia 2021, 06:29
1000w_q95
Fot. Kimberly Spinner/U.S. Army
Reklama

Jak poinformowało U.S. Army Europe and Africa, w ubiegłym miesiącu rozpoczęła się pierwsza faza międzynarodowych ćwiczeń DEFENDER-Europe 21, które mają potrwać do czerwca br. i zaangażować siły zbrojne ponad dwóch tuzinów państw.

W obecnej edycji w manewry te zaangażowana zostanie większa liczba żołnierzy i państw, którzy przeprowadzą działania na szerszą skalę niż w poprzedniej Defender-Europe 20. Ubiegłoroczne ćwiczenia pomimo niezapowiedzianych trudności związanych z pandemią COVID-19 miały zakończyć się sukcesem (realizowane w zmienionej formule Defender-Europe 20 Plus). W tym roku swój udział w tym przedsięwzięciu zadeklarowało 26 państw sojuszniczych i partnerskich NATO, którzy wydzielą w tym celu 28 tysięcy żołnierzy, którzy wejdą w skład sił międzynarodowych, mających ćwiczyć na ponad 30 poligonach wojskowych na terenie kilkunastu państw. W odróżnieniu od poprzedniej edycji, głównym obszarem ćwiczeń będzie w tym roku region Morza Czarnego (w przyszłym roku manewry ponownie będą się koncentrować w rejonie Morza Bałtyckiego).

W tym roku w ćwiczenia te zaangażowane w większym stopniu mają natomiast zostać także Siły Powietrzne i Marynarka USA. Do przerzutu amerykańskich sił spoza europejskich baz wykorzystane mają zostać kluczowe szlaki lądowe, morskie i powietrzne. Wykorzystane mają zostać także zasoby Brygad Wsparcia amerykańskiej armii, a także niedawno reaktywowanego (z wysuniętym dowództwem na terenie Europy - w Poznaniu) V Korpusu U.S. Army. Harmonogram ćwiczeń obejmuje rozpoczęcie przerzutu personelu i sprzętu wojskowego z terenu kontynentalnego USA do Europy w marcu br., po czym w kwietniu ma rozpocząć się pobieranie uzbrojenia i wyposażenia ze strategicznych magazynów APS na terenie Holandii, Niemiec i Włoch. Kolejnym krokiem ma być przeprowadzenie większości planowanych ćwiczeń wojskowych w maju oraz zakończenie ćwiczeń i powrót amerykańskich wojsk do USA, oraz zdanie sprzętu pobranego na terenie Europy.

image
Reklama

Jeśli chodzi o samą część aktywną DEFENDER-Europe 21, czyli ćwiczenia poligonowe, to planowane są następujące przedsięwzięcia w tym zakresie. Pierwszym z ćwiczeń ma być Swift Response w pierwszej połowie maja br. na terenie Bułgarii, Estonii i Rumunii z udziałem ponad 7 tysięcy żołnierzy z 11 państw. Następnie w drugiej połowie maja i na początku czerwca mają zostać przeprowadzone ćwiczenia Immediate Response z udziałem ponad 5 tysięcy żołnierzy z 8 państw na terenie 31 poligonów w 12 różnych państwach połączone ze wspólną operacją logistyczną Over-the-Shore. Równolegle przeprowadzony ma być Sabre Guardian z udziałem ponad 13 tysięcy żołnierzy z 19 państw. Ostatnim aspektem mają być ćwiczenia dowódczo-sztabowe w czerwcu z udziałem ok. 2 tysięcy żołnierzy, których celem jest przećwiczenie zdolności dowodzenia wielonarodowymi siłami lądowymi. 

Operacja przemieszczania, rozlokowywania i prowadzenia ćwiczeń na tak dużą skalę przez tak liczny komponent ludzi i sprzętu będzie wymagała oprócz silnego zaangażowania całych amerykańskich sił zbrojnych szerokiego wsparcia ze strony państw-gospodarzy. W związku z trwającą nadal pandemią koronawirusa wszyscy uczestnicy ćwiczeń wdrożą niezbędne środki bezpieczeństwa, takie jak obowiązkowe testy amerykańskich żołnierzy przed i po przybyciu z USA do Europy rozdzielone kwarantanną. Zdaniem organizatorów ćwiczeń ma pokazywać to znaczenie partnerskich i sojuszniczych inwestycji w europejską obronność kolektywną, a także ma to być dowodem żelaznego zaangażowania USA w NATO oraz doskonałym przykładem tego jak jedność i współpraca Sojuszu Północnoatlantyckiego pozwala na zwiększenie bezpieczeństwa zbiorowego. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 31
Reklama
Swój
poniedziałek, 10 maja 2021, 23:28

No tak bo wilk czeka ma za mało miejsca stąd skubie inne kraje

Alexy
wtorek, 6 kwietnia 2021, 15:21

To dobry znak, zaangażowanie USArmy w Europie i jedność NATO to jedyna recepta na powstrzymywanie moskiewskiej ordy od wzniecania kolejnych wojen i eskalacji roznieconych już konfliktów. Niepokoić musi aktywność rosyjskiej armii wokół Ukrainy, bo bandyta słabnie i zaatakować może gdy jeszcze ma siły!!!

ito
wtorek, 6 kwietnia 2021, 21:03

Obudź się! JAKIE wojny wznieciła Rosja po rozpadzie ZSRR? Czeczeńską? I jaką jeszcze? Bo USA i NATO zdążyły przez ten czas wywołać ich co najmniej cztery, plus jedną sojusznik, i nakręcić od czorta konfliktów. I w ramach "powstrzymywania" Rosji NATO przesunęło swoje granice z tysiąc kilometrów na wschód- co oczywiście nie miało prawa wzbudzić nerwowości Rosji. Jeśli koniecznie chcesz powtórzyć drogę tych wspaniałych chłopców z kwiatuszkami w butonierkach jadących na front z "barbarzyńskimi Hunami"- wolna droga, ale przynajmniej nie pleć bzdur.

Ruską V kolumna
sobota, 10 kwietnia 2021, 16:47

Ito tyle co miał do powiedzenia moskiewski namiestnik na polskim forum

Wojtek
czwartek, 8 kwietnia 2021, 09:30

A Krym, Donieck, Gruzja? We wszystkich tych konfliktach agresorem jest Rosja. A wspieranie Asada w Syrii? Gdyby nie Rosja tej wojny juz dawno by nie było. A wymordowanie i skazanie na emigrację znacznej części narodu Czeczeńskiego? Rosja to największy agresor w historii, setki podbitych narodów i plemion.

Davien
środa, 7 kwietnia 2021, 09:42

Czeczenia, Gruzja, Ukraina, wspieranie terrorystów w Syrii i wojna syryjska. Cos jeszcze masz do dodania? A NATO samo nic nie przesuneło, tokolejne państwa chciały same wstepowac do NATO,jakos do rosyjskiego ZBiR-u nie chca.

R
środa, 7 kwietnia 2021, 11:48

Dodajmy do tego Afganistan, Irak x2, i cale zamieszanie na bliskim wschodzie.

franek
środa, 7 kwietnia 2021, 21:39

Tylko że tam walczono z dyktaturami Saddama - samozwańczego dyktatora Iraku. A Afganistan - gniazdo talibańskich terrorystów, którzy mieli śmiałość i zaatakowali WTC w Nowym Yorku. Gdyby takie wierze obalono w Moskwie ta z całą pewnością użyła by w odpowiedzi broni jądrowej na podejrzany kraj

C
czwartek, 8 kwietnia 2021, 11:58

A to czasem nie Saudyjczycy stanowili trzon zamachowców na WTC? A to nie czasem tegoż Saddama Amerykanie i Zachód wspierali w wojnie z Iranem (notabene swoim byłym sojusznikiem)? Nie wstyd ci tak kłamać?

H
czwartek, 8 kwietnia 2021, 19:29

Saudyjczycy z bazą operacji w Afganistanie, co z tego że Saddam wcześniej był sojusznikiem, sojusze się zmieniają szczególnie z państwami tubylców

Kot
czwartek, 8 kwietnia 2021, 15:12

A to nie Rosja mieni się wielkim sojusznikiem Syrii a na izraelskie ataki mają wywalone? Gadający o Iraku i że ich USA wspierało w wojnie przeciwko Iranowi, nie zauważasz że Rosja zachowuje się tak samo.

Anty troll
wtorek, 6 kwietnia 2021, 23:59

Jakie?, Czeczenia,Gruzja Ukraina, uratowała dyktatora w Syrii żeby nie stracić wpływów, przez to wojna trwa tam dalej w najlepsze, utrzymuje dyktatora na Białorusi żeby przypadkiem Białorusini nie mogli samostanowić o sobie i przypadkiem nie wyszli ze strefy wpływów Rosji, rozpoczęła i podgrzewa bez przerwy konflikt na Ukrainie po tym jak anektowała część jej terytorium, rozpoczęła masę wojen hakerskich i dezinformacyjnych w USA i Europie, w tym w krajach bałtyckich, tak się jakoś dziwnie składa że gdzie można namieszać tam jest Rosja.

zbychu
środa, 7 kwietnia 2021, 22:04

Gdyby Rosja nie "uratowała dyktatora", miałbyś teraz terytorium podzielone pomiędzy ISIS i Turcję, z czystkami etnicznymi na porządku dziennym.

Trol
czwartek, 8 kwietnia 2021, 15:16

Gdyby Assad nie wykonywał poleceń Putina i zezwolił na rury z zatoki do Europy, to po pierwsze Rosja nie doiła by z UE kasy bo miała by konkurencję, Syria w brew temu co piszecie była by cała, a żadnego Isis być może by nie było. Już nie mówiąc o tysiącach zabitych w tej wojnie ludzi. A wojna jest o to że Rosja chciała mieć monopol na rynku ropy i gazu w Europie.

Niemy
środa, 7 kwietnia 2021, 09:42

Jeszcze przewrót w Wenezueli a wcześniej utrzymywanie czerwonych dyktatorów tam. Nie mówiąc o wszczynaniu konfliktów w Afryce jak Libia Egipt cala ta wiosna ludów co miala miejsce a potem masowa emigracja do Europy byla wspierana przez tzw doradców GRU i FSB. Tak jak to było w Serbii a wcześniej w Jugoslawii

dim
wtorek, 6 kwietnia 2021, 12:30

A Amerykanie (znów) posyłają na te manewry część swych żołnierzy i pojazdów, przez morski port w Alexandroupoli. Czyli omijając, po greckiej stronie granicy, Dardanele i Bosfor. Co odświeża pytania czy Turcja jest jeszcze w tych planach operacyjnych NATO ? Czy może "jest", ale i nikt już na nią specjalnie nie liczy ? Czy może chodzi o samą demonstrację: możemy i bez Was, ale wtedy skorzysta z tego Wasz wróg, Grecja ?

Milutki
wtorek, 6 kwietnia 2021, 16:50

I ile USA tych żołnierzy pośle przez Grecję, jakie będą ich zdolności operacyjne? Jeżeli USA ominie Turcję to stworzy jedynie imitację ćwiczeń, nie wpłyną wtedy na Morze Czarne statkami wojennymi chyba że Turcja im pozwoli, wtedy Turcja pozostanie kluczowym uczestnikiem ćwiczeń bez wysłania nawet jednego żołnierza

Davien
środa, 7 kwietnia 2021, 09:44

Turcja nic nie może zabronić w związku z Bosforem , no chyba że wypowiecie wojnę USA? Bo zerwanie traktatu z Montreux oznacza powrót do Lozanny czego Erdogan boi się jak diabeł swięconej wody:)

Milutki
środa, 7 kwietnia 2021, 19:34

Turcja może zabronić gdy przystąpi do wojny, to wszystkie kraje chcące wpłynąć na Morze Czarne boją się że Turcja może ich ograniczyć. Erdogan natomiast nie ma czego się bać.

złośliwy
wtorek, 6 kwietnia 2021, 11:09

Żelazne zaangażowanie.Mocne.Aż mi ciary przeszły.

Proste
wtorek, 6 kwietnia 2021, 09:49

Przecież Amerykanie też mogą zorganizować wspólne ćwiczenia za zgodą Ukrainy albo wpuścić swoje zielone ludziki...

Milutki
wtorek, 6 kwietnia 2021, 16:56

USA może zrobić dużo rzeczy ale kluczowe pytanie jest czy na prawdę czegokolwiek chce czy tylko dużo mówi, a nawet jeżeli czegoś teraz chce to w przyszłości może wygrać wybory kolejny prezydent który zmieni decyzję. Wszyscy sojusznicy o tej niepewności USA wiedzą i liczą się z tym że jeżeli teraz pójdą za daleko na współpracę z Amerykanami to w przyszłości mogą zostać sami z żądną zemsty Rosją

Fanklub Daviena i GB
wtorek, 6 kwietnia 2021, 11:32

Właśnie dlatego Ukraina straciła Krym. Takie manewry jak piszesz, to NATO zorganizowało już w 1997 ("SeaBreeze 97"). Ich scenariusz przewidywał, że "Mieszkańcy Krymu buntują się przeciw włączeniu ich w obręb Ukrainy i Kijów wzywa na pomoc NATO. US Navy przeprowadza desant na Krym i przeprowadza operację antyterrorystyczną". Rosja nie chciała by to stało się rzeczywistością (NATO zaprosiło Ukrainę do wstąpienia w 2008) i jak powiedział to Leszek Miller, który przecież zna i Rosjan i Amerykanów: "Gdyby Rosja nie zajęła Krymu pierwsza, to byłyby tam już bazy NATO"... Gdybyś ty, ze swoją "mondrością", rządził Ukrainą, to obejmowałaby ona już tylko tereny dawnej RP... :D

Jack40
wtorek, 6 kwietnia 2021, 17:41

Największą głupotą Ukrainy było podpisanie paktu Budapesztańskiego takie pakty to jak ktoś powiedział są mniej warte niż papier na którym taki pakt spisano

czystyOlek
wtorek, 6 kwietnia 2021, 14:28

Ukraina stracila Krym bo zajela go Rosja i to jest bezposredni powod. Dlaczego go zajela? Glowny powod - bo baza mroska na Krymie + systemy antydostepowe tam umieszczone daja Rosji projekcje wojskowa na cale Morze Czarne i jego rejon. A po co? Zeby uniemozliwic flocie USA swobodne operowanie na tym akwenie oraz utrudnic Turcji projekcje wlasnej sily na tym obszarze. Jest jeszcze kilka watkow jak ujscie Dunaju, Rumunia czy kontrola dostepu do morza Ukrainy i pewnie kilka innych rzeczy.

Kot nr 398
wtorek, 6 kwietnia 2021, 09:24

Ale jak to? Gdy Rosja organizuje ćwiczenia, to źle, źle, źle! Zgodnie jednak z naszymi fachowymi obserwacjami, wojny na Donbasie nie będzie. Już nawet Gazeta Wyborcza napisała że Rosja rusza na prawdziwą wojnę w inny sposób, a to jest demonstracja siły i ostrzeżenie. Ukraina i USA muszą rozwiązać swoje problemy gospodarcze i społeczne w inny sposób, mała zwycięska wojenka niestety nie pomoże.

MM
wtorek, 6 kwietnia 2021, 10:52

Wojna na Donbasie jest cały czas człowieku, tylko przykryta pseudo rozejmem. A Krym to może dobrowolnie Ukraina Rosji oddala? Use your brain, man.

A skąd
wtorek, 6 kwietnia 2021, 10:43

Tak A Rosja wcale Ukrainy nie napadła a zielone ludziki nie zajęły Krymu.

ito
wtorek, 6 kwietnia 2021, 20:57

Ano nie napadła. A Krym Ukraina straciła, i jest na dobrej drodze do utraty Donbasu, dzięki przewrotowi- czyimiś głosami Janukowycz został prezydentem- i tych ludzi, ciut ponad połowę społeczeństwa, po raz drugi olano, bo w Kijowie akurat przewagę mieli "pomarańczowi". Więc poszli tam, gdzie ich nie olano. I tyle.

Krzysiek z Wrocławia
środa, 7 kwietnia 2021, 07:48

Na Białorusi olano 90% społeczeństwa i batiuszka znowu został wodzem. Podobnie jest w Rosji więc nie wyciągaj argumentów demokratycznych bo się na tym nie znasz.

mirs
wtorek, 6 kwietnia 2021, 08:54

Jak widać Rosja "zagraza" światu, tak to lubiący "demokracje" zachodni jej krzewiciele wyrażają się na temat Rosji. Widac że juz wiosna, bo chwasty zaczynaja wschodzic.

Tweets Defence24